Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Wykładowca z Iławy został sędzią Trybunału Konstytucyjnego
Trochę „Dżemu” dla Martyny Wyżlic
Czy droga ekspresowa S5 na pewno przez Iławę?
Woźnicki rozmawia z kierowcami (październik)
Biblioteka. Audyt wykazał nieprawidłowości finansowe
Jak uczcić pamięć nienarodzonych dzieci?
Hartowanie niemowlaka jesienią: werandowanie
Dobre okno potrafi utrzymać ciepło
Kozak. Wygrał ze... skrzynką
Trwa modernizacja placu dworca kolejowego PKP
Woźnicki rozmawia z kierowcami (październik)
Perony. Iława gorsza od Malborka
PRZEJAZD DO LIKWIDACJI...?
Przesądy. Ciąża, poród, laktacja
Radny powiatu zatrzymany za jazdę po alkoholu
Marlena Cichocka w programie „MasterChef”
Woźnicki rozmawia z kierowcami (wrzesień)
Znaleźli czołg z II wojny światowej
Trzy metry po śmierć
Żuchowski o sytuacji w ratuszu: „Czy leci z nami pilot...?!”
Więcej...

Forum

32315. 
Odnośnie wpisu numer: 32281

Jeśli rozchodzi się o dobór kierowców do prowadzenia AdamPojazdu, to w Radzie Miejskiej mamy specjalistę-radnego, który prowadzi Naukę Jazdy. Ten gościu musi znać się na kierowcach.
Swego czasu lekarka z Nowego Miasta, radna wojewódzka z PSL, dobrała sobie na kierowcę osobistego do dowożenia jej do pracy w Olsztynie znanego na okolicę, byłego najwyższego stanowiskiem z milicji drogowej.
I co? Nachlanego za kółkiem zwinęli nasi koledzy policjanci.
Dobór nie sprawdził się.
 ORMO-wiec
 Iława, Poniedziałek 09-02-2015

32314. 
Odnośnie wpisu numer: 32311

Szanowny Panie Bobby, o ile przyjmuję do wiadomości Pańską uwagę dotyczącą obsady stanowiska dyrektora Iławskiego Centrum Kultury przez Panią Ewę Wiśniewską, o tyle bardzo mnie zaniepokoiła dalsza część Pana wypowiedzi.
W kwestii zmian personalnych w ICK mam na chłodno wkalkulowane wszelkie emocje, jakie temu wydarzeniu towarzyszą. Odpowiedzialność za ten stan rzeczy od A do Z-et przyjmuję na siebie, oddając każdemu iławianinowi oddzielnie należny przywilej do swobodnej oceny mojej, akurat właśnie takiej personalnej decyzji.
Zupełnie inaczej rzecz wygląda gdy sygnalizuje Pan aktualną kondycję wybranych pracowników ratusza. Celnie uderza Pan w strunę, na dźwięk której jestem szczególnie wyczulony.
Od blisko dwóch i pół miesiąca zadaję sobie wiele trudu, by w ratuszu zbudować sensowny organizm zdolny do współdziałania ze sobą i otwarty na ludzi. Dlatego Pana słowa na temat urzędniczych zachowań stają się dla mnie tak bardzo nieprzyjemne. Będę Panu bardzo zobowiązany jeśli zrezygnuje Pan ze stwierdzeń o charakterze ogólnym i posłuży się jakimś solidnie dookreślonym przykładem. To jedyna możliwość bym przy Pana wydatnej pomocy mógł takim zachowaniom skutecznie się przeciwstawić.
 Adam Żyliński
 Iława, Poniedziałek 09-02-2015

32313. 
Drodzy Kurierzy, jest sprawa w ktorej jest wiele niejasnosci.
Powinien zostac ogloszony przetarg ofert na prowadzenie kregielni na obiekcie plywalni Ilawie (obecnemu dzierzawcy koniczy sie umowa).
Pan kierownik basenu i jego przelozony nabrali wody w usta.
Czyzby znowu wszystko bylo ustawione pod stolem?
 zinteresowany
 Ilawa, Poniedziałek 09-02-2015

32312. 
Na iławskim Osiedlu Ostródzkim przy ul Zielonej (w okolicy bagienka) zagraża wiszący pień starego drzewa.
Byłoby dobrze, aby odpowiednie służby uprzątnęły ten zwalony pień.
 mieszkaniec
 Iława, Poniedziałek 09-02-2015

32311. 
Odnośnie wpisu numer: 32283

Zmiany w funkcjonowaniu iławskiego Urzędu Miasta oraz jednostek podległych następują, tylko tak się zastanawiam czy faktycznie są one właściwe, bo jakoś odnoszę wrażenie, że nic w sposobie sprawowania władzy nic się nie zmieniło.
Odwołanie z ICK dyrektora Woźniaka co prawda odczuwam na plus, bo jakoś intensywnego życia kulturalnego w Iławie nie zauważyłem jak ten Pan był przy sterze, jednak sposób powołania nowego dyrektora (którym, jak wynika z informacji prasowych ma być była Pani dyrektor) odbieram negatywnie.
Nie przekonują mnie argumenty, że to uznany pracownik, że już był etc. Ja rozumiem, iż burmistrz chce mieć zaufane osoby koło siebie, ale nie popadajmy w paranoje - taki krąg powinien być ograniczony jedynie do najbliższego gabinetu, a nie wszelkich pozycji kierowniczych. Wydawało mi się, że karuzela stanowisk w UM i jednostkach podległych będzie opierała się na obiektywnym, transparentnym i opartym na posiadanej wiedzy i doświadczeniu wyborze danego kandydata, a jakoś mi tego brakuje w stosowaniu bezpośredniej nominacji.
Czy faktycznie liczy się to kto był w jakim komitecie i kogo popierał? Proszę nie stosujmy takich metod jak wybieranie specjalistów bez konkursu do nie istniejącego portu (zresztą ta budowa mnie wkurza albowiem starostwo buduje sobie porcik, którym będzie - jak mówią ludzie - kuriozalnie zajmował się Powiatowy Zarząd Dróg, a drogi wymagają napraw np. dalsza część drogi Tynwałd-Rudzienice, czy Frednowy-Wiewiórki).
Poza tym, jak wieści z ratusza niosą, to niektórym pracownikom urosły piórka bo tak wysoko podnoszą nosy. Ciekawe tylko czy wynika to z posiadanej wiedzy i umiejętności, czy też robienia sobie dobrego public relations na ostatnich zmianach jakie nastąpiły w ratuszu.
Ehhhhh, więcej pokory zalecam niektórym, bo kopanie dołków to nie jest dyscyplina sportowa.
 bobbi
 world, Poniedziałek 09-02-2015

32310. 
Wystawienie Andrzeja Dudy do wyborów prezydenckich jest jedną z najważniejszych decyzji w życiu publicznym Jarosława Kaczyńskiego.
Od 25 lat żaden z polityków III RP nie wygłosił takiej mowy - 40 minut oracji bez kartki.
Mamy wreszcie w Polsce polskiego Obamę, który ze swadą, swobodą, energią przemawia do ludzi. Wyprostowany, szczupły, wygolony, gładki, idealnie skrojony garnitur, stonowany w barwach krawat. Tak ma wyglądać prezydent państwa.
Na salonach szok. Bo jak na tle Dudy wygląda Komorowski: zgnuśniały, zmęczony, wujowaty, ględzący, czytający z kartki bez przekonania we własne słowa.

 bazalt
 skorupa ziemska, Niedziela 08-02-2015

32308. 
Odnośnie wpisu numer: 32303

Ja złudzeń już dawno nie mam.
Uważam, że póki co jesteśmy niezbyt łakomym kąskiem dla Rosji. Przemysł mamy w rozkładzie, jesteśmy pomiatani przez Zachód, wojsko mamy słabe.
Putina interesuje póki co, aby utorować sobie drogę na Krym. I wydaje mi się, że nie odpuści bo byłoby to sprzeczne z jego wielkomocarstwowymi zapędami i wewnętrznym przekonaniem o tym, że Rosja musi być wielka. [...]
 Kamil
 Iława, Sobota 07-02-2015

32307. 
Podobno były starosta, obecny członek zarządu powiatu Maciej Rygielski jest nadal ujęty w arkuszu organizacyjnym szkoły "budowlanki" jako kierownik do spraw kształcenia. Zastępuje go jakaś pani tymczasowo na czas pełnienia funkcji w starostwie.
Jeśli tak jest, to mamy tu bezczelną kombinację i zapewnione miękkie lądowanie na wypadek autu ze starostwa.
Tak na marginesie, Benia jest specjalistką w tej materii i już dzisiaj ma zabezpieczoną przyszłość na wypadek niepowodzenia w najbliższych wyborach. Przepraszam, pani dyrektor "od budowy jaskiń i dróg okrężnych", bo żaden przytomny człowiek nie uwierzy w jej moc sprawczą, że dzięki niej Iława rozkwitła.
Ciekawe czy Stanisław Kastrau przechodząc na emeryturę kolejową na początku grudnia ubiegłego roku otrzymał odprawę emerytalną z PKP czy już według ustalonego wynagrodzenia ze starostwa. Ważne o tyle, że ta druga odprawa mogła być z 6 razy wyższa od tej pierwszej i wypłacona z naszych podatników pieniędzy...
 stokrotka 221
 Iława, Piątek 06-02-2015

32306. 
W MOPS-ie pracuje córka Pana przednika - władcy suskiej Filii Urzędu Pracy. Rozumiem, że znajomości pomogły w otrzymaniu wakatu, ale [...]
 sympatyk kultury
 Susz, Piątek 06-02-2015

32304. 
Odnośnie wpisu numer: 32302

Taka sytuacja nie tylko u nas w gminie wiejskiej jest normalnym tokiem rzeczy w Polsce. A w sejmie nie masz podobnych pijackich mord recydywistów? Nie chcę tu pisać.
Recydywiści, którym któryś raz już zabrano sądownie prawo jazdy, nie przejmują się tym - oni nadal prowadzą samochody, ciągniki, śmieją się nam w ślepia.
Widać, taka Polska miała być skrojona, by nas - podobnie jak w historii bywało - rozebrali, rozdarli na strzępy. Zresztą jaki wójt, taki radny, taki sołtys.
 separatysta
 Dąbrowa, Piątek 06-02-2015

32303. 
NASZE BEZPIECZEŃSTWO TO UŁUDA

Szpica NATO to kpina i manewr pod publiczkę! W przypadku agresji wroga na reakcję części sił wchodzących w jej skład będziemy musieli czekać nawet... 45 dni!
Jesienią ubiegłego roku NATO podjęło decyzję o utworzeniu tzw. szpicy, czyli wyspecjalizowanych sił szybkiego reagowania. Problem w tym, że tylko 5 tys. żołnierzy wchodzących w skład tej jednostki będzie gotowa do interwencji w ciągu 5-7 dni. Pozostałe siły (około 10 tys. żołnierzy komponentu lądowego, morskiego i powietrznego) będą gotowe do walki dopiero w ciągu... 30-45 dni!
Uwzględniając fakt stopniowej przez ostatnie lata likwidacji zdolności bojowej polskiego wojska przez ekipę PO, pomoc NATO w ciągu 45 dni może być zdecydowanie zbyt późna.
Zwłaszcza, że np. Rosjanie mogą choćby z Obwodu Kaliningradzkiego rozlać się po północnej Polsce słynną metodą hybrydową w ciągu 1 dnia.
Pamiętajmy, że Iławę od granicy z Rosją dzieli raptem 100 kilometrów.
 Agent J-23
 Iława, Piątek 06-02-2015

32302. 
Odnośnie wpisu numer: 32296

Panie Wójcie Harmaciński!
Dlaczego osoby z prawomocnym wyrokiem sądu mogą być sołtysami? Przecież każda osoba publiczna powinna świecić wzorem, a nie być kłusownikiem, awanturnikiem, złodziejem czy jeździć pod wpływem alkoholu.
"Statuty sołectw uniemożliwiają kandydowanie na sołtysa lub członka rady sołeckiej osobom skazanym prawomocnymi wyrokami sądów".
Dlaczego więc w Gminie Iława statut sołectw został zmieniony?
 zbólwersowana
 Gmina Iława, Czwartek 05-02-2015

32301. 
1. Napisali fakt w prawicowym tygodniku, że pewien osobnik przebrany za kobietę mieszka w domu z... kobietą.
Główny Ściek zawył! Jezuuuuuuuuuu jaka homofobia! To jest transfobia!
To jest oburzające! „Wszyscy jesteśmy Ania!” Dosyć! Walczmy o prawa ludzi prześladowanych i dyskryminowanych ze względu na orientację!
Ta Polska to straszne miejsce! Tu nie można swobodnie oddychać!

2. Islamiści zrzucili homoseksualistę z siódmego piętra [asysta kamer].
Ciszaaaaa......
 logik
 internety, Czwartek 05-02-2015

32299. 
Leszkowi Olszewskiemu zrobił Lenin wodę z mózgu.
Jego niedawny felieton (wydanie nr 5, strona 37) dobił się do dna.
[...] Okazuje się że każdy może pisać co mu ślina na jęzor przyniesie.
Dowiaduję się z tych miernych wypocin jaki to fajny pomocnik z tego Włodka Ilicza Lenina był dla młodego ucznia LO. Taki równiacha, co to pomaga w szkole przechytrzyć los i to za jedyne 10 zł wrzucone do kibla. Opisuje wiele sytuacji, gdzie prosił o pomoc Ilicza i już wszystko było tak jak należy.
Można by to było uznać za młodzieńcze wygłupy, jakich wiele człowiek w życiu popełniał, ale niestety dorosły Leszek nadal tęskni za swoim czarnoksiężnikiem (sic!). Zobaczył jego obraz wiszący gdzieś tam w galerii i już mu się marzy wysłać komando, aby nastąpił jego powrót do macierzy (sic!).
Pomijam żenujące użycie w kontekście "Matka Boska Częstochowska kontra Fatimska", ale dla takiego lewaka i antyklerykała to bułka z masłem. Co prawda na początku felietonu wspomina o ofiarach, gwałconych kobietach, mordach dokonywanych przez Armię Radziecką "oswobadzającą" w 1945 roku Deutch Eylau, ale nie przeszkadza mu to w dalszej części wspominać i "wygładzać" postać jednego z największych zbrodniarzy świata, czerwoną kanalię, która tę właśnie zdziczałą Armię współtworzył, a najazd której w 1920 roku bohatersko Polacy odparli. Ten bolszewicki morderca milionów ludzi nienawidził Polski i Polaków, kazał mordować duchownych katolickich i prawosławnych, niszczył wszystko co było związane z wiarą w Boga i polskością.
Koniec wypocin jest taki: "Ilicz wróci do macierzy! Najlepiej do LO, tam czarnoksiężnik działał, a przypuszczam, że działa nadal, tylko nikt o tym nie wie. Nie lekceważcie magii, nie opłaca się!" - pisze iławski okultysta zadżumiony komunistycznym ścierwem.
Dyrekcja znamienitego liceum, do którego też uczęszczałem, powinna wydać zakaz wstępu w swoje mury ludziom, którzy oficjalnie plują na pamięć Polaków, którzy ginęli broniąc Ojczyzny przed zalewem czerwonej bolszewickiej zarazy. [...]
Krótkie podsumowanie: haniebny i antypolski tekst Leszka Olszewskiego.
 Krzysztof Karbowski
 Bielice, Czwartek 05-02-2015

32298. 
Odnośnie wpisu numer: 32297

Papugi i pawie Europy są w każdej epoce.
Słowo "like" (wym. lajk) wrzucone w zdanie w języku polskim brzmi jak czkawka, która dopada mówcę.
Zamiast "lajk" można użyć słowa "pochwała", a może zdrobniale "pochwałka".
"Chat" (wym., w przybliżeniu, czat). Słyszę często o "czatowaniu", że ktoś jest "na czacie". Dla obeznanych nawet na poziomie podstawowym z językiem angielskim używanie tego czasownika jest śmieszne, prostackie. A przecież "chat" po polsku to "pogawędka", "pogadanka". Czy to nie brzmi ładniej...?! [...]
 bazalt, lingua straniera
 Polonia, Czwartek 05-02-2015

32297. 
Odnośnie wpisu numer: 32293

Cechą współczesnego języka jest to, że jest żywy i szybko się zmienia. Słowo "lajk" z pewnością niedługo trafi do słowników nie jako całościowy synonim słowa "polubienie", a określenie konkretnej czynności wyrażającej aprobatę dokonywanej za pomocą kliknięcia myszką w ikonkę w kształcie kciuka uniesionego w górę (na popularnym portalu społecznościowym "twarzoksiążki"). Czy takie ujęcie tematu zadowala Pana Panie bazalt?

Brak u niektórych radnych indywidualnego konta e-mail, jak również brak woli, żeby je posiadać niesie określone konsekwencje. Owszem wciąż będą dostępni dla wielu swoich wyborców, ale nie dla wszystkich. Nasuwa się pytanie czy radny reprezentuje tylko tych co na niego głosowali (a to w dużej mierze ludzie, z którymi wiążą go jakieś związki osobiste) czy wszystkich mieszkańców okręgu, z którego startował? Także tych, którzy nie mają z radnym bezpośrednich relacji sąsiedzkich, rodzinnych czy koleżeńskich, ale są za to mocno zaangażowani w sprawy lokalnej społeczności?

Jest grupa obywateli, wcale liczna, dla których Internet to naturalny kanał komunikacji. To osoby, które chętnie spotkałyby się z radnym twarzą w twarz, a jakże, ale po godz. 19 w dzień powszedni, albo w weekend. Który z radnych będzie gotowy na takie poświęcenie? Szkoda Panie bazalt, że skupił się Pan na złośliwościach względem mojej osoby zamiast na samym problemie, a chyba nie jest taki błahy jak się zdaje na pierwszy rzut oka.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Czwartek 05-02-2015

32296. 
Czytałem wywiad z wójtem gminy Kurzętnik Wojciechem Dereszewskim, laureatem konkursu „Eko-Lider Warmii i Mazur 2014”. Mowa jest głównie o osiągnięciach wójta i gminy za które ten tytuł został przyznany. Jestem pod wrażeniem co do osiągnięć.
Zastanawia mnie jednak inna śmieszna sprawa co do "Eko-Lidera". Niech w końcu wójt Harmaciński wypowie się publicznie w tej sprawie. Podprowadził tytuł czy nie? (jak mu to zarzucano w kampanii wyborczej). Przekonuję się, że jednak to PSL miał rację.
Niech Pan Harmaciński nie pokazuje już tego trefnego zaświadczenia od Pani wiceprezes wojewódzkiego funduszu, bo może jej za to pismo bardzo zaszkodzić.
Odwagi wójcie Harmaciński, odwagi! A może PSL to do końca wyjaśni.
 wędkarz
 gmina iława, Środa 04-02-2015

32295. 
Co jest grane?
Zapraszam do spojrzenia na tablicę informacyjną przy Gminie w Suszu.
Nawet można się dowiedzieć o kredytach jakie są kochane i można żyć z tych kredytów.
Szkoda tylko, że nie można dowiedzieć się na przykład o pracy gminy.
[...]
 juras 86
 Susz, Środa 04-02-2015

32294. 
Odnośnie wpisu numer: 32289

Ale co, radny Stachu Milewski nie chciał skrzynki e-mail?
Chodziłem do niego na wykłady z prawa jazdy - takiego nowoczesnego zgrywał. Wygadany, obeznany. A tu poczta elektroniczna przeraziła go?
To po co on nam potrzebny w ratuszu, gdy świat do przodu idzie, a on nadal w [...].
 kursANTY
 Iława, Środa 04-02-2015

32293. 
Odnośnie wpisu numer: 32289

"Jak za facebookowymi lajkami".
A może by tak po polsku jaśnie nowoczesny Europejczyk napisał. Lajk! Lajk! Tak, to rooooooooobi wielkie na mnie wrażenie. Ta światowość. Ta angielskość.
Ci starcy, "sędziwi radni", tacy zacofani, że wolą żywy, bezpośredni kontakt z wyborcą.
Nowoczesny Europejczyk pisze dalej:
"A najlepszy kontakt w ich mniemaniu to spotkanie twarzą w twarz i jak tak się głębiej zastanowić, to wcale nie jest takie zacofane. W małych, lokalnych społecznościach to zawsze będzie najskuteczniejsza forma kontaktu z koegzystującym otoczeniem."
Tu Europejczyk okrywa wręcz Amerykę. Wzrusza mnie jego wysoka domyślność i błyskotliwość. Żywię więc nadzieję, że Europejczyk z Iławy zbliży się do realnego świata ludzi, co nie musi wykluczać nowoczesnych technik łączności. W życiu bowiem ważne są proporcje i umiar.
 bazalt
 skorupa ziemska, Środa 04-02-2015

32292. 
Odnośnie wpisu numer: 32236

Ty pracowałeś, a koordynatorzy-naganiacze lasowali się na triathlonie. Odwalcie ciężką robotę a oni tylko spijali śmietankę z waszej pracy.
Zamiast zajmować się wolontariuszami, naganiacz-historyk latał koło burmistrza jak [...] a wolontariusze mdleli na trasie.
Nie sztuka zaprosić 1000 zawodników ale zapewnić im zabezpieczenie.
A oni musieli przebierać się na parkingach i pod Biedronką. Jeszcze tyle wyzwisk nie słyszałem pod adresem organizatorów.
Wstyd i żenada.
Wiejską zabawę to mogą organizować - jeden z epitetów od zawodnika.
Aż szkoda było tego słuchać.
 sportowy
 Susz, Środa 04-02-2015

32291. 
Odnośnie wpisu numer: 32289

Szanowny Panie Tomaszu!

Z tym sędziwym wiekiem Pana Pankowskiego, mego kamrata, to poleciałeś Panie po bandzie jak Bródka w finale olimpijskim w Soczi.
Po bandzie tzn. na granicy wyczerpania fizjologicznego, czyli w obszarze przekroczonej bariery zakwaszenia wysiłowego.

Sędziwym wiekiem to obnosi się moja teściowa, która - dożywszy setki - przy dobrym zdrowiu obstaje i nie uważa się wcale za sędziwą osobę. Jakże daleko radnemu Pankowskiemu do sędziwości.

Doskonale zauważasz czym kierują się wyborcy, wybierając nieco starszych od Was. Dla nich właśnie Pan Pankowski jest autorytetem jeszcze i nieważny był jego wiek, a nawet, jak sądzę, specjalne zaangażowanie społeczne, widoczne w mediach.

Tymczasem mój koleś również, działacz sportowy, którego nazwisko znane nie tylko w mediów, nie dostąpił już dwukrotnie progu rady, zaś innemu znajomemu, nie starczyło autorytetu, by zaliczyć piątą, jak się nie mylę, kadencję w radzie.

Ja zaś, przeciwieństwie do wielu, nurzam się w Internecie i jak łódka brodzę, omijam ostrowy burzanu, czyli chwasty jakie tam wyrastają. Wolę być - jak Kiejstut Dąbrowski powiada - oko w oko na rozmowach z towarzystwem podobnej profesji i działania.

Kto chce, ten mnie znajdzie i jest rozmowa, kogo ja chcę, też go znajdę i jest druga rozmowa. Tak było w sprawie pewnych zdarzeń np. w Klubie WiR. Kontakt przez pocztę elektroniczną na nic by się zdał. Ot i cała prawda, Panie Kiejstucie, o potrzebie elektronicznych skrzynek pocztowych.
 Feliks Rochowicz
 Iława, Środa 04-02-2015

32290. 
Babcie i Dziadkowie! Weźcie to pod uwagę.
Trwońcie majątek i nie oglądajcie się na rodzinę.

Uciekli do miasta: Jaś, Kasia i Władek.
A na działce został tylko stary dziadek.

Jasiu jest magistrem, inżynierem Władek.
Kasia mecenasem, działkowiczem dziadek.

Jasiu ma toyotę, mercedesa Władek,
Kasia jeździ oplem, a rowerem dziadek.

Jasiu mieszka w bloku, a willę ma Władek.
Kasia duży bliźniak, w altance mieszka dziadek.

Przyjechali na działkę: Jaś, Kasia i Władek.
Będą pomagali, ucieszył się dziadek.

Kasia się opala, działkę kopie dziadek.
[.......................................................]

Szaszłyczek dla Jasia, karkówka dla Władka,
Kasia je skrzydełka, kaszanka dla dziadka.

Miał dziadek w tym roku plon nie byle jaki.
Wszystko mu zabrały miejscowe próżniaki:

Wór jabłek dla Jasia, wór śliwek dla Władka,
Ziemniaki dla Kasi, szczaw został dla dziadka.

Brzuszka dostał Jasiu, siły nabrał Władek,
Kasieńka rumieńców, z głodu umarł dziadek.

Sprzedali więc działkę, podzielili spadek,
Wszyscy coś dostali. Dostał nawet dziadek...

Jaś, Kasia – pieniądze, kosiarkę wziął Władek,
A łopatą w dupę, od grabarza – dziadek.
 pradziadek
 Iława, Środa 04-02-2015

32289. 
Odnośnie wpisu numer: 32288

Indywidualnych maili, jak widać, nie chcieli przede wszystkim starsi radni, czyli osoby, które zapewne gorzej sobie radzą z Internetem i wciąż są nieufni wobec tego medium. Może nie powinniśmy się na to obrażać, bo to osoby, które preferują kontakt indywidualny z wyborcami, którzy podobnie jak oni, z Internetem są raczej na bakier.

Taka specyfika naszego samorządu i trzeba jeszcze trochę czasu, żeby to zmienić. Na przykład radny Pankowski mimo sędziwego wieku i rekordowego stażu w Radzie Miasta zmiażdżył w wyborach dużo młodszych od siebie konkurentów na swoim okręgu. Na jego miejscu też czułbym się pewnie i nie zawracał sobie głowy jakimiś mailami i Internetami. Skoro dotąd nie było mu to potrzebne to po co ma w jesieni życia eksperymentować? Lepsze jest wrogiem dobrego.

Zależność jest prosta. Jak za facebookowymi lajkami młodego pokolenia nie pójdzie w parze obywatelskie zaangażowanie i gotowość do działania poza sferą wirtualną to się nam władza nie unowocześni. Na razie starsze pokolenie wciąż jest górą, bo w odróżnieniu do młodych potrafi się zmobilizować w najważniejszych momentach,(m.in. na wybory). Dlatego owo pokolenie wciąż wyznacza trendy komunikacji władzy lokalnej ze społeczeństwem.

A najlepszy kontakt w ich mniemaniu to spotkanie twarzą w twarz i jak tak się głębiej zastanowić, to wcale nie jest takie zacofane. W małych, lokalnych społecznościach to zawsze będzie najskuteczniejsza forma kontaktu z koegzystującym otoczeniem.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Wtorek 03-02-2015

32288. 
NIESPEŁNA POŁOWA RADNYCH
BĘDZIE MIAŁA SŁUŻBOWE MAILE

W batalii o służbowe skrzynki poczty elektronicznej radnych w Iławie stanęło na tym, że ratusz założy je tylko chętnym. W efekcie na 21 radnych wyraziło taką gotowość tylko 9:

ROMAN BRZOZOWSKI
WŁODZIMIERZ HARMACIŃSKI
EWA JACKOWSKA
RYSZARD KABAT
TADEUSZ LOTZ
JANINA OKOŁOWSKA
GRZEGORZ PRZYTUŁA
ANETA RYCHLIK
ANNA ZAKRZEWSKA

Powstanie też jeden wspólny adres e-mail dla całej rady miejskiej.
Szczegóły w najbliższym wydaniu Kuriera w środę.

Teraz polecamy wcześniejszy artykuł na ten temat:
http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Rdni-czytac-e-maile-moga-razem/4329
 KURIERZY
 Iława, Wtorek 03-02-2015

32285. 
Radni opozycyjni PSL na sesji powiatu zakwestionowali budowę "portu śródlądowego (towarowego)".
Ktoś mi przypomniał, iż Iławie jest potrzebny taki port, by miała dostęp do morza. Ale nie o to idzie, lecz o koszty i jego bezużyteczność na skutek obniżenia się wody w stawie zwanym Jeziorak.
Ten ktoś również wyjawił pewien sekret o którym niewielu w Iławie wie, albo jeszcze nikt. Tym sekretem jest doskonale widoczne obniżanie się poziomu lustra wody w Jezioraku, oczywiście skutkiem problem hydro- oraz geologicznych, czego mądrale z "główna doradcą" w starostwie nie przewidzieli. A mogli, jeśli tacy mądrzy.
Owe obniżenie lustra wody będzie generowało kolejne koszty przebudowy istniejących pomostów na niższe - o czym jeszcze radni nie wiedzą - by żeglarz przy niskim poziomie wody nie musiał za pomocą drabiny na pomst z łodzi wchodzić.
O "statkach towarowych" już nie wspomnę.
A zatem kolejny w starostwie mają problem, którego sami nawarzyli.
 separatysta
 Gizerek, Wtorek 03-02-2015

32283. 
Odnośnie wpisu numer: 32281

Jak się czujemy, gdy jedziemy autem z kimś obcym za kierownicą?
Ja bynajmniej niekomfortowo.
Dlaczego? Bo zwłaszcza za kółkiem powinna siedzieć osoba zaufana.
 iławianka 53
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32282. 
Odnośnie wpisu numer: 32279

W informacjach na temat byłego dyrektora Woźniaka, lansowanego na króla młodzieżowej muzyki w Iławie, jakieś nieporozumienie się wkradło. Dowiadujemy się o nim, jako o podobno nadzwyczajnym znawcy kultury POspolitej, szczególnie młodzieżowej, a tymczasem, masz babo placek - poszedł precz, bo słaby.
Jak dziś pamiętam fakt, kiedy wywiadowcy Kuriera latali po mieście z mikrofonami, do których gęgała właśnie młodzież, że w Iławie latem była muzyczna i kulturalna nędza.
A podobno Woźniak w opiniach pewnych sfer, lansujących PO-kulturę, wypadał na fenomena i awangardę kulturową XXI wieku.
 separatysta iławski
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32281. 
Odnośnie wpisu numer: 32271

Panie burmistrzu Żyliński!
Czy na zatrudnienie Pana M. jako osobistego kierowcy miał wpływ fakt, że startował z Pańskiej listy wyborczej w ostatnich wyborach i nie został radnym, więc trzeba było w inny sposób jemu to zrekompensować?
 ważka
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32280. 
Odnośnie wpisu numer: 32276

...tym bardziej, że przedłużenie umowy o pracę dla dyrektora Woźniaka nastąpiło dosłownie w [!] ostatnich chwilach urzędowania poprzedniego burmistrza Ptasznika, a to dopiero budzi ogromne wątpliwości i niesmak.
Bo na przykład, czy Pan Ptasznik pytał nowego burmistrza Żylińskiego o zgodę na przedłużenie wieloletniego kontraktu dyrektora Woźniaka?
Pytanie retoryczne.
 iławianka 53
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32279. 
Odnośnie wpisu numer: 32272

"Grupa Miłośników Muzyki Rockowej"- jaka grupa?
To wstyd i żenada! Małolaty ze zgrabiami zamiast gitary i garów.
Dyrektor Tomasz Woźniak? Śmiech na sali. I nie mowa tu o Carnigoll Holl, tylko o kinoteatrze i amfiteatrze w Iławie.
A niech sobie płaczą i gile wycierają. Stypę już urządzili w IOWA CLUB (bodajże u kolegów Tomcia i piątkę można było nawet Ojcu Dyrektorowi przybić). Jaka to błazenada!
Czy wy (koledzy) myślicie o innych mieszkańcach Iławy? Nie sądzę! Najazd na obecnego burmistrza jest co najmniej nie na miejscu. Woźniak ma to, na co sam zapracował zasłużył. Nie robił nic, tylko kumple się liczyli (dj-e od siedmiu boleści).
Noooooooo i ten tort na urodziny... No comment.
Pamiętam Panie Tomaszu, jak Pan i kumpelstwo zaufanych pracowaliście!
 MRJ
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32277. 
Odnośnie wpisu numer: 32272

"Grupa Miłośników Muzyki Rockowej" zrobiła sobie z Iławskiego Centrum Kultury swoisty prywatny folwark.
Jako stary wielbiciel ciężkiego grania (włosy długie nosiłem jeszcze wtedy, gdy koledzy z GMMR bawili się foremkami w piaskownicy), sam niejednokrotnie próbowałem ruszyć temat co do kapel występujących na Famie Rock. Argumentowałem, że może by zrobić sondę albo jakiś plebiscyt jakie gwiazdy chcielibyśmy widzieć w Iławie. Niestety bez odzewu, bez chęci nawet podjęcia tematu. Nudne się zrobiło ciągłe słuchanie Vervraxu albo P4P.
Ponadto stary dyrektor Woźniak niejednokrotnie płakał, że z biletów nie wyszli na prostą. I wcale się nie dziwię jak pół Iławy właziła na koncerty z plakietką zwieszoną na smyczy i przyczepioną do szlufki w spodniach, że niby organizator.
Chlanie piwska, palenie zioła na terenie amfiteatru - oto jaki obraz pozostał mi w pamięci jak zamykam oczy i widzę GMMR. Wielcy iławscy rockersi są teraz w ciemnej dupie, bo zabrali im ich guru w ICK, a tym samym skończyła się samowolka co do kapel przynajmniej na Famie. Śmiem stwierdzić, że zapraszali kapelki, które to im leżały i przy których mogli błysnąć na gwiazdy.
Gdy Woźniak obejmował w Iławie resort kultury, łudziłem się, że powieje świeżością, że będziemy mieli prawdziwą petardę w ICK-u, a tymczasem mieliśmy jak co roku imprezy nic niewarte.
 bob budowniczy
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32276. 
Odnośnie wpisu numer: 32271

Szanowny Panie!
Burmistrz nie ma formalnego obowiązku konsultacji z jakimkolwiek podmiotem w sprawie powołania tej czy innej osoby na stanowisko dyrektora zakładu miejskiego.
Ponadto, co najważniejsze, Pani Ewa Wiśniewska pracowała już na tym stanowisku i to, zdaje się, ważyło, aby przywrócić ją do zajmowanego dawniej stanowiska.
Opinia wielu osób jest za Nią, w tym - również środowiska artystycznego.
 spec-doradca
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32275. 
Bardzo proszę Kurierów o interwencję w sprawie oznakowania odcinka obwodnicy iławskiej od ronda przy IPB (ulica Lubawska) do mostu nad rzeką Iławką (koło Ekodrobu).
Stan znaków drogowych jest opłakany, tablice znaków są wyblakłe, słupki znaków powykrzywiane, naprzeciw zakładów drobiarskich z ziemi wystaje kawałek słupka od znaku (około 30 cm). Nie wspomnę o pozarywanych krawężnikach przy zjazdach.
Jednak największą bolączką jest oznakowanie przejścia dla pieszych przy hurtowni budowlanej. Od strony Lubawskiej brak znaku drogowego informującego o przejściu dla pieszych, a malowanie pasów tego przejścia już praktycznie nie istnieje, starło się.
Ostatnio byłem świadkiem, jak kierowca samochodu na obcych tablicach o mało nie potrącił tam kobiety. Pewnie nawet nie wiedział, że jest tam przejście dla pieszych.
Przejściem tym porusza się wiele osób, szczególnie w godzinach, kiedy pobliskie zakłady kończą lub rozpoczynają zmiany. Czy musi się wydarzyć tragedia, żeby oznakowanie zmieniono?
 KZM
 Iława, Poniedziałek 02-02-2015

32273. 
Mija dziś 30 lat od śmierci największego polskiego pisarza XX wieku - Józefa Mackiewicza.
W telewizorniach - cisza. Został tylko Internet.
Gdy pytam się ludzi w Iławie, co mówi im to nazwisko, zapada milczenie.
A przecież wiele jego powieści powinno znajdować się w kanonie lektur szkolnych.
Miał, i ma nadal wielu wrogów. Na emigracji np. Jan Nowak Jeziorański (szef Polskiej Sekcji Radia Wolna Europa). Adam Michnik w latach 80-tych XX wieku mówił mniej więcej tak: "Jego powieści będą wydawane w Polsce po moim trupie".
I tak się niestety dzieje. Są wydawane, ale w Anglii. Można te książki jednak w Polsce nabywać.
Wpis mój nie dotyczy spraw lokalnych, o co czasem czytelnicy tego forum mają pretensje. Uważam jednak, że mieszkańcy naszej małej ojczyzny zasłużyli na zapoznanie się z twórczością tego zamilczanego, acz wielkiego pisarza. Ułatwi to nam zrozumienie naszej polskiej, i nie tylko, współczesności.
 bazalt
 http://www.pch24.pl/cena-prawdy,33683,i.html
 skorupa ziemska, Sobota 31-01-2015

32272. 
Oświadczenie "Grupy Miłośników Muzyki Rockowej" to dziecinada. Ręce opadają. Niedojrzałe dzieci zabierają zabawki i odchodzą, bo dyrektora Woźniaka nowy burmistrz wyrzucił z ICK!
Było wiadomym, że tak się stanie. Niebezpiecznie jest wierzyć, że coś trwa wiecznie. Chłopcy, dla kogo robiliście swoją muzykę? Wychodzi na to, że tylko dla siebie i dla dyrektora Woźniaka!
Zresztą takie opinie po mieście chodziły już od dawna.
Chłopcy, nikt inny jak tylko fani festiwalu FamaRock ucierpią na Waszym zachowaniu, a chyba muzykę tworzy się dla ludzi, którzy chcą jej słuchać i dają temu wyraz kupując bilety itp.
Można to robić dalej - bez względu na to, kto jest dyrektorem ICK.
 rockowiec
 Iława, Sobota 31-01-2015

32271. 
Panie burmistrzu Żyliński!
Bardzo proszę o informację w jakim terminie i z jakimi środowiskami artystycznymi przeprowadzał Pan konsultacje w sprawie powołania Ewy Wiśniewskiej na nowego dyrektora ICK...?
Od kiedy Pani Wiśniewska wiedziała o objęciu przez nią tego stanowiska? Jakie są główne założenia umowy programowej zawartej z tą osobą?
Czy na zatrudnienie tej akurat osoby miał wpływ fakt, że startowała z Pańskiej listy w ubiegłorocznych wyborach?
 Baltazar
 Iława, Piątek 30-01-2015

32270. 
Odnośnie wpisu numer: 32267

Ma Pan rację - 45 lat, a nie 60. To, co działo się po 89 roku, to też wolna amerykanka. To, co się dzieje tu i teraz, też mocno odbiega od tego, jak powinno być.

Ponad dwa miliony osób na emigracji pokazuje bezpośrednio jak źle jest w Polsce. Kolejne dwa miliony na bezrobociu też wskazuje, że źle się dzieje. Część zarejestrowanych jako osoby bezrobotne jedynie wykorzystuje system, aby zarobić więcej.

Pracodawcy też chętnie zatrudniają na czarno, bo to oszczędność. Przykładowo osoba zarabia na rękę 1500 złotych, co jest sumą bardzo skromną (niecałe 400 €) pracodawca płaci 2500, a państwo zabiera 1000 złotych, czyli 75% od sumy wynagrodzenia jaką dostaje osoba pracująca. Można też policzyć procent wynagrodzenia od kosztu pracownika (jak się ma 1500 do 2500) wyjdzie 60%. A gdzie vat, akcyza, podatek od nieruchomości? (jak ktoś ma szczęście mieć nieruchomość). A gdzie OC dla szczęśliwców co mają samochód i inne podatki...? (np w paliwie).

W momencie jak sobie wszystko policzymy to Państwo zabiera o wiele za dużo. Do kopalń dopłacamy 200 000 000 złotych miesięcznie, ale kto tam tak zarabia? Ten co pracuje, czy ten z przerośniętej administracji? W Polsce w wielu dziedzinach, gdzie przerost administracji, procedur jest absurdalny. Kto za to płaci? My w ogólnie pojętych podatkach, jak i w kredytach, które rząd na nas bierze, a pewnego dnia będzie trzeba je spłacić. Majątek skutecznie wyprzedawany.

Przykład usilnych prób prywatyzacji Lasów Państwowych. Jeśli dalej osoby nami rządzące będą szły tą drogą to z czasem sami oddamy się np niemieckiemu rządowi, bo tak bardzo będziemy mieli dość rodzimych partii jak i polityków. Możemy też być świadkami, gdy wielkie korporacje przejmą władzę. Bo państwo musi działać w granicach prawa, które tworzy (najczęściej na szybko, niechlujnie, aby ugasić istniejący pożar, a nie mu przeciwdziałać) a korporacja, co widać po bankach, robi co chce, i pozostaje bezkarna personalnie, bo żaden menger za wielomilionowe, czy wielomiliardowe przekręty nie poszedł do więzienia. A koszty ewentualne i tak przerzucają na klientów, czyli nas. Wsparcie z unii? Innowacyjność? Dym w oczy.

Biedne społeczeństwo nie może majsterkować na odpowiednim poziomie. Nie może tworzyć nowych technologii, bo nie ma zaplecza, ani czasu, bo próbuje wiązać koniec z końcem, spędzając dziesiątki godzin dodatkowo w pracy, jak i na np remontach, gdzie godnie zarabiający po prostu by zatrudnił ekipę budowlaną. Najbardziej innowacyjne są osoby zaradne, pracujące, a wsparcie jest dla bezrobotnych najlepiej wieloletnich, patologicznych, którzy już nie potrafią być innowacyjni, bo tak życie ich niczym walec rozjechało.
 Aleksander Krygier, lat 35
 Iława, Piątek 30-01-2015

32269. 
NIEBEZPIECZNY ŚWIR

Przez lata budził strach wśród mieszkańców Siemian. Groził ludziom, że ich zabije i spali im dobytek. Gdy ostatnio wyszedł zza krat, we wsi doszło do pożaru i innych zniszczeń. Wtedy to 120 osób podpisało się pod dramatycznym apelem do wójta, a ten wysłał go do prokuratury i policji.

– Pamiętam, co ostatniego lata wydarzyło się w Szałkowie, dlatego uznałem, że nie ma na co czekać – mówi wójt Harmaciński, mając na myśli Łukasza D., który zadźgał nożem swojego ojca i ciężko ranił matkę.

Wtedy mieszkańcy Szałkowa też alarmowali, że boją się mężczyzny, który później okazał się niepoczytalny.

W bieżącym wydaniu czytaj na stronach 2-3.
 KURIERZY
 Iława, Środa 28-01-2015

32268. 
Odnośnie wpisu numer: 32267

A mi się wydaje, że jakby cały czas normalnie było, jakby pracę ludzie mieli, jakby traktowani byliby normalnie, to i normalnie by było. A tak wychodzą w takich chwilach z ludzi złe przywary - zawiść, zazdrość, cwaniactwo.
Jednakże też jest w tym dużo naszej winy, bo zamiast wyjść na ulice i zamanifestować, ludzie wolą frustracje wylewać po forach internetowych albo na Facebooku.
 Kamil
 Iława, Wtorek 27-01-2015

32267. 
Odnośnie wpisu numer: 32265

Panie Aleksandrze, gburów nie siała tzw. komuna, bo oni sami się rodzili i zawsze rodzą.
Czy do komuny zaliczył Pan kilkanaście lat po 1998? Uważam, że teraz jest największy wysyp gburów i durniów. Do tego dochodzą złodzieje, oszuści i różnego autoramentu przekręty.
Dotyczy to wszystkich środowisk - władzy od góry w Warszawie do dołu w Iławie, i różnych środowisk biznesmeńskich. W każdym środowisku widać dewiacje.
To, co teraz obserwujemy jest wytworem nowych czasów, po 1998 roku.
Według niektórych to, co się działo za tzw. 45 lat komuny to mały pikuś!
 czytelnik z okolic
 Iława, Wtorek 27-01-2015

32266. 
Odnośnie wpisu numer: 32265

Wybacz kolego, ale jest wśród nas pewna specyficzna nacja, która szczególnie się wyróżnia.
Ona osiedliła się niegdyś w PZPR, potem w SdRP, następnie SLD, potem część z nich przeszło do różnych Porozumień Lokalnych, albo sztucznych kutasów i świńskich ryjów, by po czasie i porażce niektórzy z nich znowu wrócili na dawne czerwone śmieci. Niestety kolego, ale są to bardzo nieciekawi ludzie.
Ale można koło nich żyć. Trzeba tylko nauczyć się omijania.
 ORMO-wiec
 Iława, Wtorek 27-01-2015

32265. 
Odnośnie wpisu numer: 32261

Iławianko 84.
Uważam, że Iława i jej mieszkańcy co do gościnności jak i otwartości są w średniej krajowej.
60 lat komuny niestety z wielu zrobiło gburów. Bardzo dużo nam brakuje do Rzeczpospolitej sprzed zaborów, która była niesamowitą mieszanką kulturową. Teraz wiele osób starszych 40+ jest ksenofobami, tak przed obcymi jak i przed młodymi.
 Aleksander Krygier, lat 35
 Iława, Wtorek 27-01-2015

32264. 
Odnośnie wpisu numer: 32250

Panie Tomaszu, zapoczątkowany przez Pana temat nie dotyczy naszego stosunku do historii Iławy, lecz Pana stosunku.
Wspomina Pan o współczesnych iławianach. A czyż Pan Lecher nie jest współczesny?
Rozmowa z Panem przypomina grę w szachy z gołębiem... Argumenty zbywa Pan mianem "interesujących" oraz "uważamy, myślimy, musimy, mamy". Ucieka Pan od odpowiedzi na konkretne pytania. Gdyby Pan znał lepiej historię miasta Iławy, jak i jej mieszkańców, nigdy by Pan takich bzdur nie napisał.
Odpisując do Pana Lechera, że "poniosło go", uważam to za chamstwo. Widać słowo pokora nie jest Panu znane.
Jeśli chce Pan dowiedzieć się czegoś o historii Iławy, polecam udać się na spotkanie z Panem przewodnikiem Paczkowskim.
 Aleksander Krygier, lat 35
 Iława, Wtorek 27-01-2015

32263. 
Odnośnie wpisu numer: 32261

Upsssssss, a ja jestem osobą napływową, czyli co - jestem niegościnny i nie bardzo miły? A mi zawsze się wydawało, że wszystko zależy od człowieka i nie można generować na podstawie obrazu grupy cech pojedynczej osoby.
No ba ale jak widać człowiek codziennie nabywa nowej wiedzy;) Choć wydaje mi się, że takie stwierdzenie my lepsi a wy gorsi można określić powiedzeniem - przyganiał kocioł garnkowi;)
Zapomina się, iż winę za wszelkie konflikty ponoszą Ci którzy zawsze mają najlepsze pomysły i chcą zmieniać świat - politycy. To oni w pędzie to władzy, przywilejów doprowadzają do nieszczęść o takich szarych ludzi. Czemu winne była np. 12-letnia Helga, 2-letni Piotrek czy też 8-letnia Żenia? Temu, że paru debili chciało przetestować swoje urojenia? Niestety na polityce zawsze tracą Ci najmniejsi, najbiedniejsi czy też najbardziej uczciwi.
I takie działania występują również w dniu dzisiejszym w otaczającym nas świecie - nie zawsze przyjmują one formę działań zbrojnych bo dziś są bardziej wyrafinowane, ale ich skutek jest taki sam - grupa traci, aby mogła zyskać garstka!
 bobbi
 world, Wtorek 27-01-2015

32261. 
Odnośnie wpisu numer: 32251

Wmieszam się poniekąd do dyskusji odnośnie pięknej przedwojennej Deutsch Eylau.
Również jestem zainteresowana wojennymi losami ludzi z Prus. Niestety wydaje mi się, że zbyt wiele nie uda się już dowiedzieć w tej materii, bo ci, którzy jeszcze żyją to albo nie maja sił na opowieści, albo maja Alzheimera albo nie znają się na komputerze, co też i nie dziwi. Zresztą wielu z nich spolszczyło swoje nazwiska, żeby moc tu dalej mieszkać, toteż nie łatwo pewnie ich odszukać.
Dziwi mnie za to, to ze są na tym forum ludzie, którzy poniekąd bronią czerwonych "wyzwolicieli", że niby zdarzali się wśród nich "normalni"z ludzkimi odruchami, Ano jak wszędzie, ale w przeważającej części to była dzika horda, bo wiadomo, ze na front zawsze wysyłali trzodę, najgorszy motłoch. A przecież nie plądrowali tylko Iławy, ale cała Polskę i Niemcy.
I gwarantuję wam, że gdyby (odpukać!) mieliby tu wejść poprzez wojnę, to zrobiliby to samo nawet w XXI w.
Co do tego, że Iława poparła Hitlera, to nie ma się co dziwić. Po prostu poparli silniejszego, jak im się wtedy wydawało.
A trzeba pamiętać, że na pruskich terenach obowiązywał język niemiecki. Ponieważ te tereny zamieszkiwali Prusacy (nie mylić z Niemcami, bo Prusacy to plemiona nie spokrewnione z Niemcami tylko "spokrewnione" językowo, bo na osadnictwie niemieckim). Mieszkali tu również Niemcy i Polacy - w pewnym odsetku. Zatem poparcie dla Polski nawet nie wschodziło w grę.
Minusem tych powojennych zajść, jest dziś to, że Iława jest niestety zlepkiem narodowości. Pomijam autochtonów, nawet pominę Niemców i Polaków, którzy wcześniej mieszkali tu razem a Prusakami. Ale przez pozostałą ludność napływową Iława jest dość niegościnnym i niesympatycznym miejscem.
I nie jest to 100% moja opinia, ale ludzi którzy nas odwiedzają. Może to wina ich odrębnych obyczajów i kultury totalnie innej on "naszej pruskiej" ale tak niestety jest.
 iławianka 84
 Iława, Poniedziałek 26-01-2015

32260. 
Po spotkaniu noworocznym Susza, rozgrzmiały wpisy na forum na temat
triathlonu, osób zaproszonych i samych włodarzy. I słusznie! W stosunku do innych samorządów takich wpisów nie ma. A dlaczego?
Odpowiedź jest prosta.
Pozostałe samorządy w powiatu iławskiego dawno już zrezygnowały z
takich biesiadnych i WYSTAWNYCH imprezek. [...] Bo takie spotkania nie służą żaden sposób mieszkańcom, tylko ich dzielą.
Burmistrz Susza zaprosił 350 osób. I po analizie fotorelacji, dobrze już
wiemy dla kogo te spotkanie było i na pewno nie służyło wymianą
poglądów na rzecz rozwoju gminy, ale było podziękowaniem za kompanię
wyborczą zaproszonych z klucza gości – sklepikarzom, naganiaczom i
byłym radnym.
Wydano około 40 tys. złotych na prywatną imprezkę Pietrzykowskiego. To niezła sumka, za która można by było zrobić bardzo wiele w Suszu… ale cóż, zabawa ważniejsza niż potrzeby mieszkańców.
 gość
 Susz, Poniedziałek 26-01-2015

32258. 
Uprzejmie proszę o udzielenie przez GDDKiA bezcennej informacji w jaki sposób drogą wojewódzką numer 521 można dojechać do miejscowości KWIDZYŃ...?
 Mateusz
 Iława, Poniedziałek 26-01-2015

32257. 
Jest źle, bardzo źle.
Trwają konsultacje dotyczące Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2013-23 (do 30 stycznia br.).
Niestety rządząca Platforma nie ma w planach przebudowy kluczowej drogi krajowej nr 16, która jest "kręgosłupem regionu".
Gdzie jest i co robi w tej sprawie słynna iławska specjalistka od funduszy unijnych, która oprócz starostwa iławskiego zasiada również w sejmiku województwa w Olsztynie – Bernadeta Hordejuk...?
Ktoś wie?
 Agent J-23
 Iława, Poniedziałek 26-01-2015

32256. 
Odnośnie wpisu numer: 32252

Kisielice od czasów "Kulawego" nie widziały detektywów, donosów, spraw sądowych i prokuratorskich dochodzeń.
Gdy opozycja zaczęła demontować układ, starzy urzędnicy podśmiewali się z Ryszczuka i pukali się w głowę. Mówili: co on może, jeden za malutki, żeby nas ruszyć. Pokrzyczy i przestanie.
Mylili się.
Ryszczuk nie dość, że wytrzymał tempo oraz tłukł we władzę, to jeszcze udźwignął trudy kampanii i rozbił siatkę kisielickich powiązań. Koprowiak tak dalece był nieprzygotowany na pogruchotanie gnatów, że zabrakło mu nawet minimum klasy, żeby pogratulować zwycięzcy, a prasie odpowiadał zdawkowo i niechętnie.
Obrazu nędzy i rozpaczy "kostuszego pana" dopełniły donosy i wynajęcie agencji detektywistycznej.
A wódz miał taką promocję w telewizji TVP1 - główne wiadomości, TVN - Czarno na białym.
Tak inwestował po wioskach i lipa. Legł i całe szczęście, bo demokracja zadziałała.
 lorbas
 Prabuty, Niedziela 25-01-2015

32255. 
Odnośnie wpisu numer: 32254

Dobra inicjatywa.
Tylko że w obecnych czasach, gdy państwo zewsząd rzuca kłody pod nogi właścicielom firm - w większości firm istnieją niedogodności finansowe względem pracowników.
Oddzielna kwestia to osoby, które wykorzystują trudną sytuację na rynku i perfidnie oszukują pracowników. I te osoby powinny być napiętnowane.
 Kamil
 Iława, Niedziela 25-01-2015

32254. 
Przeglądałem w Internecie czarne listy pracodawców w Warszawie, Gdańsku, Krakowie.
A może u nas też byśmy taką stworzyli Czarną Lista Pracodawców Iławy i Powiatu Iławskiego...?
Myślę, że wpisy by się znalazły i na pewno wielu z nas będzie się chciało podzielić uwagami o pracy u kogoś.
Tylko nie wiem czy redakcja Kuriera zgodzi się na to na łamach forum.
 Piotr, lat 52
 Iława, Sobota 24-01-2015

32252. 
Szok i niedowierzanie!
Stary kisielicki układ liczy na cud. Próba podważenia ważności wyborów samorządowych jest chyba ostatnim krzykiem rozpaczy ludzi byłego burmistrza. Czas w końcu aby dotarło to do Waszych głów, że "króla" już nie ma, czas układu się skończył a towarzystwo wzajemnej adoracji niech w końcu przyjmie to do wiadomości.
Moralny autorytet kisielickiej sceny politycznej, przewodniczący Janusz Więcek pokazał jakim aparatczykiem i jaką marionetką jest w rękach ludzi układu. Dostaje w garść jakieś tam niby dowody na rzekome kupowanie głosów przez Ryszczuka i jak piesek biegnie do sądu złożyć pozew o unieważnienie wyborów. Jak bardzo trzeba być zdesperowanym aby posunąć się do takich kroków, jak bardzo bolesna musi być porażka rządzącego przez 27 lat Koprowiaka.
Panie Więcek, skoro powyborcza sraczka jeszcze panu nie przeszła, to niech uda się pan do apteki po Stoperan i niech pan weźmie od razu podwójną dawkę, bo istnieje niebezpieczeństwo, że się pan odwodni.
 kisiołek fijołek
 Kisielice, Sobota 24-01-2015

32251. 
Odnośnie wpisu numer: 32246

Szanowny Panie lecher, otóż właśnie ta dyskusja jest po to, żeby odkrywać coraz to nowe wątki w tak interesującym temacie wojennych i tuż powojennych losów naszego miasta.
Historiografia pełna jest dramatycznych relacji świadków dantejskich scen z 1945 roku. Z wielką ciekawością poczytam opowieści także tych, którzy mogą zaświadczyć, że Armia Czerwona nie była jednym wielkim zbiorowiskiem krwiożerczych bestii. Wiele środowisk lubuje się w takim uproszczonym przekazie, skłócając nas niepotrzebnie z Rosjanami, których wysiłek wojenny był przecież nieporównywalny z żadnym innym krajem w czasie II wojny światowej.
Odnosząc się do tej czysto ludzkiej strony zajęcia Iławy przez wojska radzieckie, chcę uniknąć sporów o politykę, narodowość, doniosłe wydarzenia, które miały miejsce z dala od naszego miasta. Interesują mnie losy iławian, ludzi, którzy tu żyli, bo interesuje mnie historia miasta, w którym żyję. Jeśli jesteśmy w stanie utrzymać dyscyplinę dyskusji w tych ramach będzie nam łatwiej o życzliwe i twórcze podejście do sprawy.
 Tomasz Kiejstut Dąbnrowski
 Iława, Sobota 24-01-2015

32250. 
Odnośnie wpisu numer: 32248

Szanowny Panie Aleksandrze.
Zapoczątkowany przeze mnie temat dotyczył naszego, współczesnych iławian, stosunku do 22 stycznia 1945 roku.
W jaki sposób powinniśmy mówić o tej rocznicy? Oceniać ją tylko przez pryzmat wielkiej polityki, czy raczej już czas na lokalny punkt widzenia?
I jeśli mamy kontynuować tę dyskusję, to proponuję, żebyśmy się tego trzymali.
Plątać się mogą wątki jedynie tym, którzy zapędzili się za daleko w dygresjach, których celem nie jest wzbogacenie tejże dyskusji, lecz atak na adwersarza wynikający może z jakichś kompleksów, a może też z osobistych uraz.
Gdy przydarzy nam się kiedyś znaleźć 1 sierpnia na pogadance o Powstaniu Warszawskim, będzie wtedy czas i miejsce na rozważania w tym właśnie temacie. Względnie polecam jakieś warszawskie forum. Podesłać stosownego linka, Panie Aleksandrze?
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Sobota 24-01-2015

32249. 
Odnośnie wpisu numer: 32212

Burmistrz Pietrzykowski to mistrz statuetki. Wręcza wszystko i wszystkim gdzie i kiedy tylko może. Taki wójt Harmaciński to już przy suskim bonzo figurant. Niektórym wręcza się statuetki kilkukrotnie za to samo w zależności od potrzeb piarowo-wyborczych.
Ciemny lud kupuje wszystko, bo granie na emocjach jest cool. Dajmy dziecku cukierek, to kupimy rodziców. Dajmy 100 zł na opał, umorzymy parę groszy podatku i gra.
Wszystko leży, ale nikt racjonalnie na to nie chce patrzeć, no bo i po co.
 mieszkaniec
 Susz, Piątek 23-01-2015

32248. 
Odnośnie wpisu numer: 32246

Panie Tomaszu, widać znów coś się panu poplątało.
Próbuje Pan wywieść jakiś dowód logiczny, który ma się jak piernik do wiatraka. Nikt poza Panem nie pisał o gloryfikowaniu zbrodni jakie zostały poczynione na terenie Iławy, jak i Europy podczas II wojny światowej.
Pan "lecher" użył ironii w stosunku do Pana. Słowa "sympatyczna i miła armia" tylko podkreślają ironię wypowiedzi.
Napisał Pan o bezsensownym niszczeniu miasta. Sens propagandowy.
Małe przygraniczne miasto, jak się Pan odniesie do zniszczenia Warszawy?
 Aleksander Krygier
 Iława, Piątek 23-01-2015

32247. 
Odnośnie wpisu numer: 32246

Jest między nami jedna różnica. Ja widziałem zimowy dzień 22 stycznia 1945 roku i wcześniejsze na własne oczy (miałem ukończone 7 lat). Widziałem paniczną ucieczkę furmankami, saniami i samochodami z Iławy w kierunku Brodnicy.
I zaskoczę Pana. Pamiętam też, jak następnego ranka rano w pokoju na przyniesionej słomie na podłodze spało mocnym snem 5 lub 6 żołnierzy radzieckich (w tym - 2 skośnookich). Potraktowali nas bardzo grzecznie zostawiając zdobyczne zapasy mięsa i miodu z opuszczonych domostw niemieckich.
Proszę pytać o wspomnienia o tamtych żyjących jeszcze świadków tych wydarzeń.
 lecher, lat 81
 Iława, Piątek 23-01-2015

32246. 
Odnośnie wpisu numer: 32238

Drogi Panie leher, poniosło Pana. Jeśli nie pochwalam gwałtów na 12-letnich dziewczynkach, masowych mordów ludności cywilnej gdy walki zostały już zakończone, bezsensownego mieszczenia mienia, to z automatu jestem wielkim zwolennikiem niemieckiej agresji na Polskę w 1939 roku. Porażająca logika.

Nie ma wątpliwości, że mieszkańcy dawnych Prus Wschodnich szczególnie gorliwie opowiadali się za Hitlerem. Zapłacili za to najwyższą cenę. Iławy nie broniły już regularne oddziały, nie było tu na początku 1945 roku prawie żadnych młodych mężczyzn. Wielu ludzi uzna, że to co stało się w styczniu i lutym 1945 roku to słuszny odwet Armii Czerwonej za to czego dopuszczał się Wermacht. Można na to patrzeć i tak.

Ja spoglądam na to z perspektywy przekazów tych mieszkańców przedwojennej Iławy, którym udało się przetrwać i opowiedzieć co ich spotkało. Dzieci, starcy, kobiety wszystkich równo rozjechał bezlitosny walec historii. Jakoś nie potrafię powiedzieć: "należało im się". Nigdy nie byłem zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej bo to ona stała się źródłem tego niewyobrażalnego zła, szaleństwa i okrucieństwa, które opętało świat.

Nie postuluję stawiania pomników, czy nawet tablic pamiątkowych, ale może chwilę zadumy nad ludźmi, którzy tu żyli przed nami? Wygodniej niektórym z Was założyć, że to byli jak jeden mąż faszyści, oprawcy, poplecznicy Hitlera? Ja uwielbiam historię bo to taka bardzo niejednoznaczna dziedzina. Wymaga wysiłku, żeby ją dogłębnie analizować, żeby poznawać mnóstwo wątków i faktów zanim się zacznie ferować wyroki.

Ja nie potępiam w czambuł żołnierzy Armii Czerwonej i nie roztrząsam teraz jakiej narodowości byli Ci co najwięcej gwałcili, palili i rabowali. Czy ktoś zaręczy, że w tym krwawym szaleństwie rozpętanym przez radzieckie wojska nie brali aktywnego udziału również Polacy?

Zima 1944/45. Widzę najpotężniejszą armię świata, pełną młodych chłopaków z najodleglejszych zakątków Azji, której ponad 3 letni szlak bojowy znaczony był zgliszczami miast i wsi i milionami ofiar ich towarzyszy broni, terrorem NKWD. Pech chciał, że akurat Prusy Wschodnie były najdalej wysuniętymi na wschód rdzennie niemieckimi terenami i na nich skupiła się ta cała wściekłość i brutalność zwykłych żołnierzy, którym odebrano młodość. Nie potrafię potępiać ich, tak samo jak nie potrafię stać obojętnie wobec rozdzierających historii zwykłych ludzi - cywilnych mieszkańców Prus, których dotknęło okrucieństwo. Nie ma tu żadnej sprzeczności wbrew pozorom.

Nasz problem to politykowanie i spory historyczne tam gdzie nie jest to konieczne. Zapalenie znicza ku pamięci nastoletnich dziewczynek, młodziutkich iławianek, które miały pecha żyć w czasach Stalina i Hitlera jakiej by nie były narodowości nie jest chyba tożsame z pochwałą faszyzmu? Jeśli naprawdę chcemy czuć się pełnoprawnymi gospodarzami tych ziem musimy w pełni zaakceptować ich pogmatwaną historię i szanować tych co byli przed nami. To oni zbudowali ratusz, czerwony i biały kościół i tych kilka pięknych kamienic, które dotrwały do naszych czasów.

Obiektywnie rzecz biorąc data 22 stycznia to smutna rocznica w dziejach Iławy. Miasto zostało zburzone, a ludność wymordowana i wypędzona. Wybaczcie jeśli mam czelność spoglądać na to w tak bardzo prosty sposób.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Piątek 23-01-2015

32245. 
W gruzach legła władza sołecka w Rudzienicach.
Nie ma większości!
Na zebraniu wiejskim zakończyła się kadencja rady sołeckiej i sołtysa. Chętnego na sołtysa nie ma. Teraz chyba czas na Harmacińskiego. Niech on zostanie sołtysem.
To pierwsze takie zdarzenie w dziejach powojennych tej wsi. Wójt jak zapłaci sołtysowi 2000 złotych na miesiąc, to i chętni się może znajdą.
Byle jaki radny gminny dostaje 600 zł na miesiąc, więc tym bardziej sołtysowi należy się, a ma przecież bez porównania więcej roboty.
 bazalt
 skorupa ziemska, Piątek 23-01-2015

32244. 
Odnośnie wpisu numer: 32238

Iława leżała na terenie Prus, co jest faktem. Żyła tu głownie ludność niemiecka, która po wojnie została po części wymordowana, a reszta wysiedlona. Z blisko 13 000 mieszkańców pozostało około 1000.
Mam być z "cywilnymi" ofiarami Iławy?
Między 1938 a 1946 rokiem ludność Polski zmniejszyła się o 10 000 000.
Tak, dziesięć milionów. I jakoś mało kto o tym mówi. Polska straciła aż 1/3 ludności i wylądowała za żelazną kurtyną. Mamy teraz zapalać znicze ludności, która głosowała na NSDAP?
To, co zrobiły wojska Armii Czerwonej jest czystym odwetem za to, co zrobiła ludność niemiecka. Niemcy palili ludzi i zagazowali dziesiątki tysięcy, przerabiali ludzi na mydło, w obozach koncentracyjnych miały miejsce wręcz niemożliwe do wyobrażenia rzeczy.
Dzisiaj w Sudanie Południowym morduje się, gwałci i zabija maczetami bezbronne osoby. A my mamy współczuć Niemcom hitlerowskim?
Nie wybielajmy historii.
Jedyną osobą, która moim zdaniem zasługuje na znicz jest Hindenburg oraz mieszkańcy okolic Kamieńca, którzy sprzeciwiali się Hitlerowi.
 Aleksander Krygier
 http://historiajednejfotografii.blogspot.com/2012/06/last...
 Iława, Czwartek 22-01-2015

32243. 
Odnośnie wpisu numer: 32238

Swego czasu wiecznie pijany historyk domowy, czasem w szale biegający po ulicach nawet nago, wypowiadał się wszędzie i ochoczo w temacie wyjaśniania "wyzwolenia Iławy" przez żołnierzyków bohaterskiej armii sowieckiej w 1945 roku.
Historyk samozwaniec twierdził, iż nasze miasto owszem może i padło łupem czerwonych barbarzyńców, ale zostało splądrowane, spalone i nawet zgwałcone nie przez tych fajnych rosyjskich czerwono-armiejców, lecz przez dzikich, złych skośnookich ludków ze stepów dalekowschodniej Rosji, czyli takich tam Mongołów.
Podobnie rzekł dziś minister Schetyna, że bramy oświęcimskiego obozu zagłady nie tyle wyzwalała Armia Czerwona, co otworzyli własnoręcznie wrota Ukraińcy z batalionu strzelców lwowskich, na co dyplomacja Rosji wpadła w szał.
Zatem kto prawdziwie "wyzwolił" Polskę? Czerwona Amia Radziecka czy inne ludy?
 Marszałek
 Iława, Czwartek 22-01-2015

32242. 
W bieżącym Kurierze opisana jest tragedia państwa Raszkowskich, którym spłonął dom.
Przykro mi, że nie mogę im osobiście pomóc finansowo, nie mniej jednak życzę im, by jak najszybciej udała im się upragniona odbudowa swego zniszczonego żywiołem domu.
Poruszająca jest postawa sąsiadów. Obojętna nie pozostała firma w której pracuje brat poszkodowanego, który również stracił dach nad głową.
A przede wszystkim poruszająca jest postawa bezdomnych, którzy sami oferowali pomoc swoich rąk. No i trzeba przyznać, że MOPS stanął na wysokości zadania.
Postawa tych wszystkich ludzi jest naprawdę budująca i pozwala tym ludziom z nadzieją patrzeć w przyszłość, a mi osobiście daje wiarę w drugiego człowieka.
Wszystkie osoby i instytucje okazały po prostu ludzką solidarność w obliczu nieszczęścia. Oby takich przykładów więcej.
 iławianka 53
 Iława, Czwartek 22-01-2015

32241. 
Odnośnie wpisu numer: 32238

Sz.P. Tomasz K. Dąbrowski.
Jeśli z taką goryczą wspomina Pan 22 stycznia 1945 roku, to pewnie z radością świętuje Pan 1 września roku 1939 i parcie na wschód aż po Stalingrad sympatycznej, wyjątkowo miłej armii Wehrmachtu, jak również sympatyczną administrację Gestapo, które mozolnie budowały polskie i radzieckie wsie i miasta.
Polecam zwiedzać okoliczne wsie i miasteczka i obejrzeć pomniki pamięci po zamordowanych przez tych przegonionych przez Armię Czerwoną niemieckich wojowników.
Polecam również obejrzeć niemieckie kroniki wojenne z lat 1939-45.
Są już w Internecie.
 lecher, lat 81
 Iława, Czwartek 22-01-2015

32240. 
Odnośnie wpisu numer: 32236

Widać tyle negatywnych komentarzy dotyczących organizacji triathlonu w Suszu i wykorzystywania młodych ludzi w roli wolontariuszy przez burmistrza Susza i innych suskich "VIP-ów".
Wyobraziłem sobie, że cała ta suska śmietanka triathlonowa (dyrektorki, koordynatorzy-naganiacze, lanserzy-zawodnicy, włodarze Susza i inni "ważni") jak na poniższym filmie - tak właśnie bawią się wspólnie na tradycyjnym już przedstartowym pasta-party, na którym oczywiście bryluje "ciepły kluch PO" Burmistrz Pietrzykowski.
JEST SUPER!
A potem będą bajerować na deskorolkach w suskim skate parku...

 fan triathlonu
 Susz, Czwartek 22-01-2015

32238. 
Dzisiejsza 70. rocznica wkroczenia Armii Czerwonej do Iławy jest dla nas w pewnym sensie dość kłopotliwa. Budzi dość sprzeczne emocje.

Niewątpliwie data ta oznaczała koniec niemieckiego panowania na tych ziemiach i upadek zbrodniczego faszyzmu. W czasach PRL-u było wszystko jasne: świętowaliśmy "wyzwolenie" Iławy. Szczęśliwie dziś już bardzo rzadko ktoś używa takich słów na opisanie tego co zdarzyło się 22 stycznia 1945 roku. Miasto zostało po prostu zdobyte przez obcą armię, wyjątkowo brutalną i bezlitosną.

Jako współcześni mieszkańcy tych ziem, jesteśmy myślami z cywilnymi ofiarami tej wojny. Przez masowe, mordy, grabieże i niszczenie Iławy została niemal w całości zaprzepaszczona 6 wiekowa historia. Dawna ludność została wymordowana i wypędzona, zabudowa w śródmieściu i na Starym Mieście zburzona do fundamentów. Nigdy nie podjęto nawet próby odtworzenia małego fragmentu starówki w jej pierwotnym kształcie.

Zerwanie tych więzów z przeszłością boleśnie odbija się na naszej teraźniejszości. Wciąż jesteśmy społecznością mało ze sobą zżytą, Iławie rozpaczliwie brak charakteru. Patriotyzm lokalny, taki z prawdziwego zdarzenia, ma okazję się zbudować właśnie teraz kiedy już dorasta 4te pokolenie urodzone na tych ziemiach.

Rośnie zainteresowanie młodych lokalną historią i łatwiej im myśleć o tych ludziach, którzy tu żyli przed nami nie jako o "Niemcach", "hitlerowcach", a po prosto jako o "iławianach", którzy swoją pracą i wysiłkiem budowali to miasto. Powinniśmy coraz odważniej sięgać do tego dziedzictwa.

Wielkie brawa dla osób takich jak Dariusz Paczkowski, Henryk Plis czy Michał Młotek. Dzięki ich pracy mamy poczucie, że nasza historia jest znacznie dłuższa niż 70 lat.

http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Ilawa-sprzed-lat/4313
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Czwartek 22-01-2015

32236. 
Odnośnie wpisu numer: 32233

Wolontariusze nie tylko mają dość krzyków i harówki przez 2 dni pracy, ale i obojętności burmistrza Pietrzykowskiego, który wraz z etykietą VIP lansował się na plaży zapominając o tych dzieciakach, które współtworzą historię triathlonu w Suszu.
Szkoda tylko, że historyk-koordynator też ma krótką pamięć i zapomniał o swoich wolontariuszach podczas triathlonu, bo nawet nie maił im kto podziękować podczas trwania imprezy - wszyscy byli zajęci Bednarkiem i Karolakiem (sweet focie i itp.). Przez dwa dni zawodów nawet nikt z organizatorów nie wspomniał o tych wspaniałych dzieciakach!
TAKA TO JEST PRAWDA !
A winę za tę sytuację ponoszą organizatorzy, którzy co roku wręczają sobie statuetki za " wybitną " pracę na rzecz gminy. Żenada.
 myślący
 Susz, Środa 21-01-2015

32235. 
Odnośnie wpisu numer: 32233

Przepraszam bardzo, że zapytam - ale co z tych laurek lub statuetek mieli szarzy wolontariusze, Ci od czarnej roboty?
Rozumiem, że skoro koordynatorzy nie dostali wyróżnienia, to w tym roku nie będą już "naganiać" młodzieży i dzieciaków do roboty?
Trochę płytkie podejście. Dla wolontariuszy przecież nic się nie zmienia. Dalej będą robić swoją robotę za darmochę i grochówkę. Chyba... że ktoś ich odpowiednio nastawi.
 suszak
 Susz, Środa 21-01-2015

32233. 
Odnośnie wpisu numer: 32230

No to w tym roku przy obstawie triathlonu będzie stał już tylko sam burmistrz Susza wraz ze świtą z urzędu.
Koordynatorzy (lub inaczej: naganiacze młodzieży) będą mieli problem, bo młodzież ma już dość krzyków i wyzwisk z strony organizatorów. I w tym roku za buteleczkę wody i garść pierogów to nie widzę chętnych, by ktoś przyszedł pomagać na tak świetną imprezę.
 sportowy
 Susz, Środa 21-01-2015

32232. 
Odnośnie wpisu numer: 32228

Nie rozumiem tych tajemnic kto jest kim w schronisku.
Dlaczego nie podawane są nazwiska? Dlaczego opinia publiczna jest wprowadzana w błąd? Nie rozumiem też reakcji pana - jaką wojnę? Ja nie zauważyłam, by ktoś prowadził z Wami wojnę - po prostu my, iławianie, chcemy wiedzieć o co chodzi z tym schroniskiem, kto jest kim. Jeśli macie jakieś podejrzenia co do poprzednich władz, że np. znęcali się nad psami, mordowali je i macie na to dowody, to powinniście zgłosić ten fakt prokuraturze.
Atakowanie poprzedników na forum mija się z celem, bo zainteresowani nie mają jak się ustosunkować do zarzutów. A są one poważne.
 Jagoda
 Iława, Środa 21-01-2015

32231. 
Odnośnie wpisu numer: 32228

Panie Piotrze, a po co komu te kalendarium wydarzeń?
Rozumiem, że może sytuacja jest dla Pana niezręczna, jakieś napięcie wewnętrzne. Pytanie brzmiało: czy wie Pan kto jest Pana kierownikiem? Atakuje Pan tak, jak byłbym "stroną jakiegoś konfliktu". Jako mieszkaniec gminy mam chyba prawo zapytać.
Pozdrawiam Panie Piotrze, miłej pracy. Alleluja i do przodu!
 Marian Janusz Paździoch
 gmina, Środa 21-01-2015

32230. 
Odnośnie wpisu numer: 32214

Suscy triathloniści i działacze zostali wyróżnieni.
O organizatorach wolontariatu i wolontariuszach nawet nie wspomniano. Wstyd! Przecież bez tych osób triathlonowa impreza nie miałby takiego rozmachu. Wolontariat tworzy ponad setka młodzieży. W to wszytko zaangażowani są ich rodziny i bliscy.
Takie są suskie realia. Przecież młodzież nie ma prawa głosu...
 ojciec wolontariusza
 Susz, Wtorek 20-01-2015

32228. 
Odnośnie wpisu numer: 32225

Moim oraz schroniska kierownikiem jest Pani Joanna :)
A co do gazety, to już w środę (21 stycznia) będzie kontynuacja... :-D)
Rozpętujesz więc wojnę?!
Zacznijmy od początku. Dzień 31.12.2012 - firma komunalna przejmuje schronisko. Już następnego dnia (01.01.2013) w biurze schroniska leżą zwłoki psa! Odpowiesz na to pytanie dlaczego?
Dalej...
Przez dwa lata poprzednia firma zabroniła wolontariuszom pomocy przy zwierzętach! Dlaczego? Wymóg urzędu brzmi: sterylizować i kastrować! Dlaczego poprzednia firma tego nie zrobiła? (1/3 schroniska). Dlaczego zginęła karma? Dlaczego pies złapany przez pracowników schroniska (owczarek niemiecki), który biegał po schronisku nie został oddany do adopcji Państwu z Lubawy, tylko ostatniego dnia w schronisku adoptowała go jedna z kierowniczek?!
Mógłbym tak wymieniać i wymieniać! Odpowiedz choć na jedno pytanie.
 Piotr Sławiński, lat 28
 Wikielec, Wtorek 20-01-2015

32227. 
Odnośnie wpisu numer: 32221

Jeśli dla ciebie uprawianie sportu jest wypaczeniem zdrowia, to gratuluje inteligencji.
Nie będę ci tłumaczył emocji jakie towarzyszą biegaczowi (amatorowi) biorącemu udział w takim biegu.
Rozumiem, że każdy ma swoje zdanie, ale taka dawka ignorancji na temat istoty sportu jest porażająca.
 Kamil
 Iława, Wtorek 20-01-2015

32225. 
Odnośnie wpisu numer: 32220

Szanowny Panie Piotrze, bodaj w ostatnim wydaniu "Kuriera Iławskiego" Pani Ewa była nazwana "kierownikiem schroniska" - chyba z palca nikt tego nie wyssał.
W wywiadzie dla [...] podano, że jest zastępcą tegoż, a kierownikiem (podobno), jak kolejna wieść gminna niesie, jest Pani pracująca w pewnej ubojni i tyle ją widziano na miejscu w Iławie.
Ściema za ściemą.
Pan się już gubi "w zeznaniach". Jak to więc jest, Panie Piotrze?
Czy wie Pan kto jest Pana kierownikiem?
 Marian Janusz Paździoch
 gmina, Wtorek 20-01-2015

32224. 
Odnośnie wpisu numer: 32218

Pan Karol to skromny człowiek. Codziennie widzę jak dba o swoja formę fizyczną. Prawdopodobnie podpadł komuś, komu nie pasują jego wyniki lub nie chwali naszej władzy lokalnej. Bo ja widzę pseudo triathlonistów jeżdżących tylko w dobrą pogodę i nieprzestrzegania przepisów drogowych, bo jezdnia jest tylko dla nich.
Rozbawiające są zdjęcia osób których zostały wyróżnione na spotkaniu.Te osoby nie będę wymienił z nazwiska one tak naprawdę to ślizgnęły się na pracy którą wcześnie jak wypracowały osoby z poprzednich lat tworząc wizerunek suskiego triathlonu. Kto jest z władzą, ten jest z nami. Jak jest przeciwko władzy, nie jest z nami.
Smutna prawda.
 sportowy
 Susz, Wtorek 20-01-2015

32223. 
Był duet braci Sadowskich.
Podobnież nepotyzm ograł ich w 100%. Co z tego mieliśmy? Milionowe inwestycje w infrastrukturę wodociągową, kanalizacyjną, drogową, inwestycje w rozwój turystyczny miasta, budowę hali sportowej i alejki, remonty szkół, przebudowę przedszkola, rewitalizacja parków miejskich.
Jest duet braci Z. i marionetki P.
Mamy dojenie kasy z budżetu gminy, brak strategicznych inwestycji dla miasta i gminy, jest infrastruktura sportowa – lecz nie wykorzystana. Przeznacza się na drużynę sitaków z budżetu gminy ponad 35 tys. zł!
Jakie są osiągnięcia tych "braci"? [...]
Poczekamy.
Miną kolejne 4 lata, podsumujemy – i już nawet sklepy spożywcze i mops nie pomoże.
 dyro
 Susz, Wtorek 20-01-2015

32221. 
Odnośnie wpisu numer: 32217

Kolesie! Kogo dziś obchodzą biegi uliczne i maratony. Zastanówcie się!
To jest medialny szoł, reklama firm. Oni biegają za pieniądze, stanowiąc cyrk biegaczy. Komu to potrzebne, że ściga się 200 ludzi na ulicy.
Czy wy zdajecie sobie sprawę, że to jest wypaczenie zdrowia?
 zdrowy
 Iława, Poniedziałek 19-01-2015

32220. 
Odnośnie wpisu numer: 32215

Nie mamy warunków, -20 stopni... Nie wkręcaj tematu. Deklaracja do wywozu śmieci wpłynęła 2 stycznia.
A co do pani kierownik, to nie jest nim Pani Ewa!
Następnym razem proszę samemu stanąć do przetargu i się mądrzyć! Zazdrościcie po prostu, że ogólnopolskie towarzystwo ochrony zwierząt przejęło schronisko?
 Piotr Sławiński, lat 28
 Wikielec, Poniedziałek 19-01-2015

32218. 
Odnośnie wpisu numer: 32212

Sport w Suszu to utopia.
Piękna, nowoczesna hala, potencjał i totalny brak organizatora. Tam rządzą bracia Z. Siatkę promują, sponsorów pozyskują a wyników jak nie było, tak nie ma. Ale gdy w ciągu ostatnich lat w Suszu można było dojrzeć ludzi osiągających sukcesy sportowe, to celowo ich pomijano.
Póki co władza założyła prywatny folwark. Na owy bal zaprosili nie tylko okolicznych sklepikarzy i kolegów od żagli ale i naganiaczy z kampanii. Za publiczne pieniądze urządzili bal dla kolesiów. Poziom balu - żenada.
A ludzi, którzy swoimi nazwiskami dzięki sukcesom mogą promować miasto, pomija się celowo. Inteligencja to dla nich zagrożenie. Przyjdzie i na to czas. Oby szybko!
 obserwator
 gmina Susz, Poniedziałek 19-01-2015

32217. 
Odnośnie wpisu numer: 32212

Cytat: "(...) o pozerach, którzy udają sportowców i zamienili triathlon w prywatny biznes i kolesiostwo dojąc kasę urzędu miasta (...)".

Nie uogólniaj, tak robi tylko garstka. Mój kuzyn ma iron-mena, ale na wszystkie imprezy triatlonowe w Polsce, w których brał udział, wykłada kasę ze swojej kieszeni.
Szkoda tylko Pana Karola, no ale tak to teraz jest, sport jest powiązany z kasą. Popatrz przykład: Henryk Szost, Mariusz Giżyński, Marcin Chabowski i inni z topu polskiego triathlonu - gdyby nie sponsorzy to ciężko byłoby im odnosić sukcesy.
Nawiasem mówiąc, to takie bieganie jest słabo opłacalne jeśli się nie ma pomocy pieniężnej a chce się biegać na wysokim poziomie.
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 19-01-2015

32216. 
WYBORY SAMORZĄDOWE 2014 ZOSTAŁY SFAŁSZOWANE!

To, co wynika z wreszcie ujawnionych po tak długim czasie protokołów Państwowej Komisji Wyborczej (PKW), jest narodową katastrofą.

Według oficjalnych danych PKW, liczba głosów nieważnych w wyborach samorządowych 2014 wyniosła:

- do rad gmin i miast na prawach powiatu - 697 335
- do rad powiatów - 1 713 586
- do sejmików wojewódzkich - 2 470 178
- na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - 295 143

W całych wyborach samorządowych 2014 roku - 5 176 242.
To nie pomyłka! Ponad 5 milionów głosów uznano za... nieważne.
Kto na tym stracił? Prawica.
Finito.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 19-01-2015


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 42 43 44 ... 82 83 84 85 86 87 88 89 90 ... 213 214 215 ... 343 344 345 następna ] z 345



126425240


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.