Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

Forum

32502. 
Odnośnie wpisu numer: 32500

Decyzja i czyn mają znamiona barbarzyństwa i wstecznictwa. Nikogo, nawet ludzi wykształconych zdawałoby się w kierunku przyrodniczym, nie obchodzą właściwości i czynniki fizyczne, jakimi na człowieka emanują drzewa w aglomeracji miejskiej. Ale skoro ma być pustynia...

O godz 6:00 słyszę dźwięk piły motorowej. Po godzinie, zdziwiony rannym piłowaniem, przez okno wyglądam i co widzę: pociętą 50-letnią brzózkę, która na naszym osiedlu była jednym przyrodniczym liściastym egzemplarzem, który obsiadywało różnorodne ptactwo. Brzoza rozłożyła się, na jej nieszczęście, w ogrodzeniu ujęcia gazowego.

Była zdrowa, w pniu co najmniej 60 cm, żadna jej gałąź nie zagrażała ujęciu gazowemu. Nie podejmowałem z kimkolwiek dyskusji, by nie zostać wyśmianym prze mądrzejszych od siebie, którzy nie rozumieją istoty sprawy drzew w obszarze miejskim. Drzewo w mieście bowiem – wedle tych osobników – należy do zbędnego fragmentu przestrzeni, gdyż stoi zagrożeniem na okoliczność wiatrów i burz, zaś kiedy przyjdzie jesień są kłopoty ze zbieraniem liści.

Ale może rzeczywiście mylę się ja i faktycznie ta brzoza groziła stacji gazowej. Wiele topoli na terenie miasta Iławy, czasem nawet cały rząd, jest do ścięcia, np. te w obrębie starego młyna.
 Feliks Rochowicz
 Iława, Wtorek 10-03-2015

32500. 
Odnośnie wpisu numer: 32498

Fakt! Szkoda tych drzew, za chwilę Iława będzie betonowym miastem.
Bardzo szkoda, bo wszędzie dbają o zieleń.
[...] Starostwu Powiatowemu jednak wszystko przeszkadza, ale np. sami sobie nigdy nic nie mają do zarzucenia. Wszak to oni posiadają najlepszą wyspecjalizowaną kadrę pracowników.
Szkoda tylko, że np. kontrole tego nie potwierdzają, chociażby kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej z Olsztyna z dnia 12 sierpnia 2014 roku pt. "Kontrola kompleksowa gospodarki finansowej w Powiecie Iławskim".
Brak słów, aż 12 nieprawidłowości.
I jeszcze premie przed wyborami pracownicy dostali.
Wszyscy tacy wspaniali...
 MRJ
 Iława, Poniedziałek 09-03-2015

32499. 
Kurierzy!
Komu zgłasza się taki dziki ŚMIETNIK, który znajduje się na terenie szpitala miejskiego w Iławie?
Za ogrodzeniem tego całego składowiska śmieci znajduje się moja posesja i nie podoba mi się ten syf! TO GROZI POŻAREM.
 brzozowy
 Iława, Poniedziałek 09-03-2015

32498. 
Odnośnie wpisu numer: 32497

Jakoś te drzewa przy internacie szkoły budowlanki przez te wszystkie lata nie przeszkadzały nikomu.
I nagle [...] z niewiadomych przyczyn zaczęły wadzić (w starostwie?).
Lepszego kabaretu życie nie mogło napisać.
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 09-03-2015

32497. 
1. Wycinka drzew przy ul. Kopernika, wzdłuż internatu "budowlanki"

Chciałbym się dowiedzieć, kto w ogóle pozwolił na takie barbarzyństwo?! Na wycinkę tych wszystkich drzew, przecież to skandal! Zielone miasto turystyczne - dobre sobie...
Bezpieczeństwo przeciwpożarowe nie jest dla mnie żadnym sensownym tłumaczeniem, ponieważ można było pomyśleć i wyciąć naprawdę niezbędne minimum, a nie wszystko tak jak leci. Co drugie, a nawet co trzecie drzewo, z pewnością by wystarczyło na to, żeby straż pożarna była w stanie prowadzić ewentualne działania gaśnicze. Nie popadajmy w paranoję, to co teraz będziemy tak lekką ręką wycinać wszystkie duże drzewa w mieście, bo w czymś będą przeszkadzać?
Drzewo i zieleń w obszarze miejskim są bezcenne, zwłaszcza duże, kilkudziesięcioletnie drzewa. Akurat te, wycięte drzewa, doceniało się zwłaszcza upalnym latem, kiedy szło się w ich cieniu, a teraz co - betonowa pustynia... Jeszcze jak przeczytałem o tym pomyśle, żeby tam parking zrobić, to już w ogóle "facepalm", co za ludzie podejmują te decyzje dotyczące naszego miasta i tak szkodzące jego wizerunkowi. Jedyne co można zrobić w tym momencie, to jak najszybciej zasadzić tam nowe drzewa, może za kilkadziesiąt lat, ktoś będzie mógł
docenić ich cień i walory estetyczne, może przynajmniej część z nas tego doczeka...
Wycięcie każdego drzewa oraz jakakolwiek większa ingerencja w zieleń miejską, powinna być bezsprzecznie podawana do publicznej informacji i konsultowana z mieszkańcami przed podjęciem wiążących decyzji, przecież zieleń i drzewa, to jest jeden z naszych największych skarbów. Jak myślicie, dlaczego ludziom tak się podoba Iława, nie ze względu na "galerię" Jeziorak, nie ze względu na amfiteatr, nie ze względu na budynki, zabytki, bo tych niestety przez czerwoną swołocz praktycznie nie mamy.
Podoba się dlatego, że jest zielona, że pełno w niej przyrody i nie można tak lekką ręką tego wszystkiego niszczyć. Zieleń, drzewa, przynoszą ukojenie podczas upalnego lata, regulują mikroklimat miejski, który bez zieleni staje się betonową pustynią, w której nie idzie wytrzymać, co doskonale da się odczuć latem w dużych miastach, jak Warszawa czy Poznań. Nie rozumiem tego dzisiejszego świata i ludzi, dlaczego istnieje publiczna akceptacja dla niszczenia tej naszej natury, zwłaszcza, że tak mało jej już pozostało i winno się chronić naprawdę każdy jej element, zwłaszcza u nas, w Iławie!
Kolejnym przykładem takiego bezsensownego niszczenia terenów zielonych i idiotycznych realizacji projektów jest chociażby nowa droga i ronda koło dworca, przecież to jest jakiś koszmar, ale już nie będę się na ten temat więcej rozpisywał...


2. Ekrany dźwiękochłonne wzdłuż torów przy ul. Nowomiejskiej

Kolejny temat rzeka, którego tak naprawdę nie powinno być. Naprawdę, czytając o tym wszystkim, mam chęć zebrać grupę ludzi, rozebrać to paskudztwo i zamontować wokół domów osób (urzędników), które na "górze" podejmują tak idiotyczne decyzje związane z tymi ekranami, a zwykłym ludziom, mieszkańcom, którzy tu żyją, niech dadzą wreszcie spokój! To jest kolejny projekt, który nie powinien w ogóle się zacząć przed konsultacjami społecznymi!
Panie Burmistrzu, w tym momencie zgłaszam się do Pana, jako do osoby, która w ogóle cokolwiek w tej sytuacji może. Proszę nie pozwolić na takie zniszczenie i zeszpecenie naszego miasta! Jeśli już naprawdę nie da się pozbyć tego badziewia, które do tej pory zostało postawione (chociaż z chęcią nieodpłatnie, a wraz ze mną z pewnością spora ilość ludzi, byśmy chętnie to paskudztwo rozebrali), to proszę przynajmniej nie pozwolić na to, żeby cokolwiek więcej zostało tam zamontowane!
Nawet, jeśli górna część tych ekranów miała by być przezroczysta, to wygląda to paskudnie, chwila moment i takie ekrany są okropnie brudne i szpecące. Proszę nie pozwolić, żeby cokolwiek więcej miało być tam montowane. Jeśli już, to poucinać te paskudne wystające słupy, do aktualnego poziomu ekranów i obsadzić to zielenią, drzewami, żeby aż tak nie szpeciło.
Trzeba było o tym pomyśleć wcześniej. Niestety znowu zawiodła władza, przedstawiciele obywateli...

Podsumowując. Najważniejszą rzeczą, której należy bezwzględnie przestrzegać, jest informowanie mieszkańców o wszystkim z należytym wyprzedzeniem i KONSULTACJE SPOŁECZNE!
W Szwajcarii nie robi się niczego bez wiedzy i zgody obywateli, władza jest tam naprawdę tylko wykonawcą woli społeczeństwa. Wystarczy teraz porównać warunki życia i nie powinniśmy chyba mieć najmniejszych wątpliwości co do tego, jakie podejście jest słuszne...
 Jakub, miłośnik zieleni
 Iława, Poniedziałek 09-03-2015

32495. 
Odnośnie wpisu numer: 32493

Albo! Zatrzymuje policja za przekroczenie szybkości 204 km/h gościa uśmiechniętego. Jest nagranie i pomiar. Okazuje się, że to kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc, twarz Platformy.
I co?! Problem jest roztrząsany [bagatelizowany] w tv, na portalach, a on się tłumaczy, że to pomyłka i nie ma zamiaru płacić kary. Dlaczego?
Bo nie musi, bo on jest z tej niby jasnej i pogodnej strony polityki.
 Swój
 Iława, Niedziela 08-03-2015

32493. 
Komornik (urzędnik państwowy) ukradł rolnikowi traktor.
Dziennikarze tv robiący wielkie oczy mówią, że komornik bezprawnie "zabrał" traktor. Policja - organ państwowy - jest bezradna i asystuje komornikowi-złodziejowi.
Zawsze jest tak, że złodziej jest ścigany i aresztowany.
Media boleją nad stanem państwa rosyjskiego. A my w Polsce co mamy?
 bazalt
 skorupa ziemska, Sobota 07-03-2015

32492. 
Odnośnie wpisu numer: 32491

Cofnijmy pamięcią... Na wokandzie Rady Miejskiej w Iławie należałoby poruszyć kwestię wreszcie decyzji nadania "imion-nazw" poszczególnym najważniejszym rondom.
Chciałbym rozszerzyć tę inicjatywę. Może warto nadawać imiona, ale rodzimych naszych lokalnych i zasłużonych obywateli z różnych, że tak powiem, stanów.
Należałoby usatysfakcjonować naszą społeczność, nominując na cokół po jednym reprezentancie ze stanu np. lekarskiego, nauczycielskiego, kapłańskiego, sportowego, sztuki, rzemiosła.
Dobrze byłoby zaproponować konkretne nazwiska i wrzucić to razem pod referendum społeczne.
Albo jeszcze inaczej. Każdemu z rond nadać nazwy przyrodnicze - np. od katalogu ryb - i wówczas nie będzie pokus zmiany przy przewrocie ustroju państwa.
 Swój
 Iława, Piątek 06-03-2015

32491. 
Odnośnie wpisu numer: 32490

Swego czasu działacz iławskiego PiS-u Jerzy Ewertowski, będąc radnym poprzedniej kadencji, walczył o zainstalowanie tablicy L. Kaczyńskiego w parku na skosie pod kinem. Tablica upamiętniać miała niewyjaśnioną śmierć pary prezydenckiej wraz z delegacją w tragicznym locie do rosyjskiego Smoleńska.
Wówczas również z niewyjaśnionych przyczyn powiedział NIE ówczesny burmistrz Włodzimierz Ptasznik (PO).
Nowa Rada Miejska winna wrócić do tej zaniechanej sprawy i podjąć decyzję o zainstalowaniu tablicy w pierwotnie planowanym miejscu.
 pamiętnik
 Iława, Piątek 06-03-2015

32490. 
Odnośnie wpisu numer: 32488

Jestem w szoku.
Radny WIESŁAW BURDYŃSKI podczas sesji Rady Miasta Iławy głosem uroczystym, choć nieco grobowym odczytuje z kartki oświadczenie w imieniu klubu PiS. Wytyka "władzom miasta", czyli komu? - że "wstydliwie przemilczały święto Żołnierzy Wyklętych".
Panie szanowny, jedno pytanie zgłaszam na ochotnika.
Najważniejszy Przewodniczący Rady Wojciech Szymański to z jakiej partii się wywodzi? Bo jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie ten bogobojny roztropek duchem i ciałem jest z PiS-u, zgadłem?
Tak więc pytam: co wy tu teraz odstawiacie za teatr groteski, co...!?
Nie? Na poważnie? Czyżby kolejny odcinek filmu "Pasja"? Czyżby scena biczowania samych siebie?
Doprawdy nie pojmuję dlaczego za wszelką cenę pod względem debilizmu i zakłamania staracie się dorównać do poziomu czerwonych szogunów z Platformy Obietnic, Kamieni i Kupy...
 Sokrates
 Iława Główna, Piątek 06-03-2015

32489. 
Komorowskiemu nic się nie pomyliło!

Nie Komorowski się pomylił, przejęzyczył czy chlapnął, ale mylą się Ci, którzy tak sadzącą. Nawet nie nazwałbym wystąpienie Komorowskiego freudowską pomyłką, on po prostu powiedział to, co myśli i skąd się wywodzi. Słowa i myśli o „uczczeniu pamięci ofiar Żołnierzy Wyklętych” musiał wypowiadać wielokrotnie, a miał z kim sobie w taki sposób pogadać.

Jeszcze kilka lat temu byłem ślepy i przez to głupi, powtarzałem bzdury o marcu 1968 roku i początkach demokratycznej przemiany. Z chwilą, gdy człowiek, zamiast powielać brednie z telewizora, zagląda do podręczników i tekstów źródłowych, oczy z rozumem natychmiast się otwierają. W latach stalinowskich dzisiejsza żydokomuna (cięgle nie powstało lepsze określenie) była pierwszym lub drugim pokoleniem komunistycznego aparatu represji, w dodatku w sporej mierze ruskim desantem.

Tuż przed końcem wojny i zaraz po, masowo polonizowano ruskich bandytów, nierzadko żydowskiego pochodzenia, by obsadzić nimi kluczowe stołki w PRL. Cała ta koteria, która w III RP sama siebie nazywała liberalną demokracją siedziała w PZPR i to w miejscach, gdzie lała się krew. Czerwoni książęta tacy: Geremek, Kołakowski, Michnik, Blumsztajn, Gebertner, Mazowiecki i reszta towarzyszy, znana z ekranów telewizorów, zaczęła udawać „demokratów europejskich” dopiero wówczas, gdy skonał towarzysz Stalin. Represjonowani przez żydokomunę towarzysze Polacy, czyli tak zwane „chamy”, wzięli odwet na żydowskich komunistach, którzy strzelali nie tylko w tył głowy AK-owców, ale robili czystki we pezetpeerowskich szeregach. Historia marca 1968 roku to nic innego, jak wojna między stalinowską żydokomuną, a polską komuną. Słynne koterie: Puławianie i Natolińczycy walczyły ze sobą o strefę wpływów i wbrew pozorom nierozgarnięty ślusarz Gomułka nie miał połowy krwi na swoich rękach, w której Puławianie byli umoczeni po łokcie.

Właściwie 1970 rok i bandytyzm na Wybrzeżu o tyle jest winą Gomułki, że został przez stalinowskich aparatczyków, głównie Jaruzelskiego, zmuszony do zbrojnej interwencji. Obie te daty wymagają napisania solidnej i opartej o fakty historii, bo to co się uczy dzieci w szkołach jest jedną wielką blagą. W 1968 i 1970 roku mieliśmy klasyczny przewrót, pucz, czy jakby tego nie nazywać, w ramach jednej komunistycznej partii. O ile 1968 rok przez wielu jest też kojarzony jako robota Izraela i ZSRR, żeby w sposób bezproblemowy przetransportować do Ziemi Obiecanej tysiące Żydów, o tyle 1970 służył tylko i wyłącznie usunięciu Gomułki, co zapoczątkowało powrót do władzy Puławian. Ci ostatni rządzą do dziś, przepoczwarzeni w rozmaite Unie Demokratyczne, Kongresy Liberalne i Platformy Obywatelskie, czy SLD kojarzone z towarzyszem Kwaśniewskim. Nie są żadnym przypadkiem słowa Komorowskiego, podobnie jak jego sympatia do Jaruzelskiego i żydokomuny. Banałem będzie przypomnieć, że żona Komorowskiego to córka ubeckich i żydowskich funkcjonariuszy. Cała świta jaką się Komorowski otoczył to historyczna, stalinowska żydokomuna, która „zoologicznie” nienawidzi Armii Krajowej i wszystkiego, co związane z Polską narodową, suwerenną, antykomunistyczną. Komorowski powiedział prawdę o sobie i swoim otoczeniu. Ostatnie tygodnie ma fatalne i kompletnie nie panuje nad tym, co można powiedzieć przy koszernym bigosie, a czego nie wolno mówić publicznie. Upieram się jednak, że to efekt grillowania Bronka.

Ktoś coś od niego chce, najpewniej podpisu pod kilkoma dokumentami, które załatwią władzę i miliardy na kolejną kadencję. Prawdopodobnie kilka grup o to zabiega i Komorowski znalazł się w potrzasku, bo kogoś musi ostatecznie wybrać. Jak wiadomo na „prezydenta Polski” kwity mają wszyscy, to i wszyscy chcą swoje ugrać. Obawiam się, że w ostatnich tygodniach kampanii, gdy Komorowski wybierze opiekunów, nie zobaczymy skrawka wpadki i gafy Komorowskiego, natomiast zacznie się nagonka na Dudę. Tak działa żydokomuna, tak działają Puławianie. Oni tworzą nowe byty, aparaty represji nazywają demokracją, bandytów bohaterami, a bohaterów bandytami. Proszę zwrócić uwagę, że retoryka otocznia Komorowskiego jest tożsama z PRL. Niby było jakieś Powstanie Warszawskie, ale nie było żadnego Kedywu, WIN-u, tylko „dzielni synowie i córy stolicy”. Inną metoda je werbowanie byłych akowców i tak narodził się „bohater” Ścibor-Rylski, pan generał, tyle, że generałem to on został w PRL, dzięki donosom składanym ubecji. Nie przypadek, nie pomyłka, tylko nienawiść do polskich bohaterów, to immanentna cecha kręgu „kulturowego” i rodzinnego pana Bronka z Budy Ruskiej.

Cała historia przemiany stalinowskiej żydokomuny w liberalną demokrację jest opisana w mojej książce pt. "Berek", której nawet II obieg nie ma odwagi za często wspominać, chociaż pojawiały się recenzje choćby Pana Masłonia, jednego z większych specjalistów od tamtych i obecnych czasów komunistycznych.
 Piotr Wielgucki, Matka Kurka
 Polska, Piątek 06-03-2015

32488. 
Odnośnie wpisu numer: 32485

Bolszewickie psy i czerwoni zdrajcy z perfumerii - głosu nie mają.
A jak ci coś nie pasuje, kundlu, to chwytaj w zęby walizkę.
Adres dworca kolejowego znasz. I wio - na Moskwę.
 anty-bolszewik
 Iława, Czwartek 05-03-2015

32485. 
Odnośnie wpisu numer: 32484

Kto jest pomysłodawcą tego marszu z nieco przerośniętymi, płonącymi zapałkami w rękach?
Nikt przypadkowy nie spłonął na ojczyzny stosie w trakcie maszerowania?
 piroman
 Iława, Czwartek 05-03-2015

32484. 
Odnośnie wpisu numer: 32482

Święto Żołnierzy Wyklętych jest kalane przez destruktorów historycznych którzy wciskają młodzieży tylko wygodną prawdę. Nie pokazują jak było w rzeczywistości.
Młodzież ubiera się w piękne mundury, udaje patriotów a naprawdę tylko interesują ich zdjęcia by wrzucić do internetu.
Dlaczego nie rekonstruują prawdy jak gwałty, morderstwa i strzelanie do nawet kilkumiesięcznych dzieci na Litwie w wykonaniu Brygady Śmierci i "bohaterskiego" majora.
Najgorsze jest to, że bandytów i prawdziwych żołnierzy walki niepodległej czci się tak samo. Tylko szkoda młodzieży, że tak manipuluje się ich wiedzą historyczną.
 sportowy
 Susz, Czwartek 05-03-2015

32483. 
Odnośnie wpisu numer: 32481

Anty-Bolszewiku, opisanie przez Ciebie rzeczywistości niczego w niej nie zmienia, bo to, co Ty odkrywasz przede mną jest mnie doskonale znane od wielu lat.
Co proponujesz? Chyba masz jakąś receptę na poprawę tej sytuacji?
Jak dla mnie, to widzę potrzebę jak najszybszej zmiany tzw. zbiorowej świadomości, tylko jest jedno ale.
Zmiana takowej jest procesem długofalowym i należy go przeprowadzać sprawdzoną kulinarną techniką gotowania żaby na wolnym ogniu, w przeciwnym razie ludzie wyskoczą jak poparzeni i wrócą tam, gdzie czują się bezpiecznie.
Niestety znaleźliśmy się w takim miejscu i czasie, że zastosowanie tej metody jest niewykonalne niestety!
Tylko ingerencja Najwyższego w nasze sprawy przyniosłaby skutek, tak więc - zapraszam do modłów.
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Środa 04-03-2015

32482. 
„Cześć i chwała bohaterom!”
Relacja z marszu w Iławie, zobacz na stronie 8.
 KURIERZY
 Iława, Środa 04-03-2015

32481. 
Platformiane państwo znowu zdało egzamin, czyli klapa nowego systemu!
W wszystkich urzędach stanu cywilnego zapanował paraliż!

System komputerowy "Źródło", który miał obsługiwać USC w całej Polsce, okazał się klapą. W urzędach zapanował paraliż. Nie można zarejestrować urodzin, zgonu czy nadać numeru PESEL. Interesanci są odsyłani z kwitkiem do domów. No cóż... to chyba taka platformiana norma, że nic nie działa w terminie jak należy. Za władzy Platformy nic nie zadziałało normalnie i na czas. NIC. To jest norma, a nie wyjątkiem.

Trwa wielki skandal z wynikami wyborów samorządowych. Do dziś nie ma kompletnych danych wyborczych PKW. Opóźnienia dotyczą także innych, strategicznych dla funkcjonowania państwa, sfer.

Cały czas opóźnia się budowa gazoportu w Świnoujściu. Lista jest długa. Budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej nawet nie ruszyła (od 5 lat władze nie potrafią wybrać jej lokalizacji), a proces modernizacji polskiej armii jest nieustannie przesuwany w nieokreśloną przyszłość. Na czas i w terminie są tylko uchwalane nowe ustawy zwiększające obciążenia fiskalne oraz grabiące nasze oszczędności (tak było na przykład z ustawą o przejęciu oszczędności Polaków zgromadzonych w OFE - cała ścieżka legislacyjna zajęła ledwo 2 tygodnie).

W warunkach państwa dziadowskiego nic nie może działać normalnie.
I nie dajmy sobie wmówić, że nie da się ustalić odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Ktoś bowiem za to wszystko odpowiada. Tym kimś są członkowie ekipy, która rządzi naszym krajem już 8 rok z rzędu. To oni decydują kto i za ile wygrywa przetargi na dostarczenie takich systemów jak wspomniane "Źródło". To oni zatem muszą odpowiadać za cały burdel, który panuje wówczas, gdy coś nie działa mimo, że powinno hulać bez zarzutu.
 anty-bolszewik
 Iława, Środa 04-03-2015

32480. 
WOŹNIAK IDZIE DO SĄDU Z ŻYLIŃSKIM

Poprzedni dyrektor TOMASZ WOŹNIAK został odwołany z ICK w trybie natychmiastowym „z winy pracownika”, co potocznie oznacza, że został zwolniony „dyscyplinarnie”. Burmistrz ADAM ŻYLIŃSKI twierdzi jednak, że to nie to samo.

Woźniak chce walczyć w Sądzie Pracy. Gra idzie nie tylko o jego honor, ale i przyszłość zawodową, bo „dyscyplinarka” oznaczać może pozbawienie możliwości ubiegania się o inne funkcje w samorządach (gminach, powiatach).

Czytaj o szczegółach w środowym wydaniu Kuriera! (strona 5).
 KURIERZY
 Iława, Środa 04-03-2015

32478. 
Odnośnie wpisu numer: 32475

Marszałkowi nic się nie pomieszało, bo przecież chodzi mu o to, aby sztab Andrzeja Dudy wynajął dla niego ochronę.
Byłem na tej prelekcji Andrzeja Dudy i przyznać muszę, że nigdy w życiu nie widziałem w tej sali aż tylu ludzi. I nikt tak do mieszkańców jeszcze nie przemawiał. W ciasnym tłumnie za sobą słyszałem takie komentarze:
"Ty! Ale on ma charyzmę!"
Kilku młodych mieszkańców, zamierzających głosować na Andrzeja Dudę, za główny jego atut uważa młody wiek, elegancję, przystojność itp. itd.
Nie obchodzi ich żadna polityka, żadna przynależność partyjna.
 bazalt
 skorupa ziemska, Wtorek 03-03-2015

32476. 
Odnośnie wpisu numer: 32472

Niejasna, dziwna i podejrzana jest przeszlosc Pana Komorowskiego.
Juz w kilka godzin po strasznej katastrofie w rosyjskim Smolensku, wowczas marszalek parlamentu, przejmujac Kancelarie Prezydenta Lecha Kaczynskiego - wedlug relacji naocznych swiadkow (nawet z lewicy) - najpierw nerowo interesowal sie utajnionym raportem z weryfikacji Wojskowych Sluzb Informacyjncyh (WSI) i przechwycil go jako pierwszy.

Jestem pelen uznania dla naszego znakomitego Forum Kuriera i jego komentatorow, ze kojarzy prawidlowo to, co sie dzieje w POlsce i ma posredni wplyw na to, co dzieje sie na naszym lokalnym POdworku.

Z wielka radoscia przyjalem wiesci z mojej Ilawy o wizycie kandydata Andrzeja Dudy. Mimo ze jestem daleko poza krajem, to z wielka satysfakcja i duma wlaczylem sie w kampanie prezydencka Dudy.
Tu na emigracji Andrzej Duda ma wyjatkowo wielu zwolennikow. On zna dobrze sytuacje Polonii oraz powody masowej emigracji za chlebem.
 Kanclerz
 dawno temu Ilawa, Wtorek 03-03-2015

32475. 
Odnośnie wpisu numer: 32471

[...] Komuś pomieszały się chyba pojęcia "kandydata na Prezydenta" oraz "Prezydenta".
Urzędującemu prezydentowi, to - i owszem - ochrona przysługuje.
Ale kandydat to taki sam obywatel jak każdy inny i to nieważne jak w sondażach taka osoba wypada.
Za ochronę kandydata powinien odpowiadać jego sztab wyborczy, który organizuje spotkania (jak każdy organizator jakiegokolwiek wiecu, marszu, zlotu, itp.) i jeśli chce mieć ochronę, to powinien za nią zapłacić.
 nemo
 Iława, Wtorek 03-03-2015

32474. 
LIST OTWARTY do Pana Wojciecha Hermelińskiego,
Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej

Państwowa Komisja Wyborcza do dnia dzisiejszego nie opublikowała pełnych danych statystycznych dotyczących wyników wyborów samorządowych w 2014 roku. Inaczej niż w latach ubiegłych, publikacja zamieszczona na stronach internetowych PKW nie zawiera informacji na temat liczby głosów oddanych i liczby głosów nieważnych w poszczególnych okręgach wyborczych.

W wyjaśnieniu z dnia 3 lutego 2015 roku p.o. szefa Krajowego Biura Wyborczego Beata Tokaj stwierdziła, że kodeks wyborczy nie określa „zakresu danych, które ma zawierać opracowanie statystyczne i terminu jego publikacji". Stanowisko to budzi nasz niepokój, zapowiada bowiem rezygnację przez PKW z podania do wiadomości publicznej danych pozostających od dawna w jej posiadaniu. Takie postępowanie szkodzi w naszym przekonaniu procesowi odbudowy zaufania społeczeństwa do PKW i samego aktu wyborczego. Jest też szczególnie niepokojące w kontekście zbliżających się kolejnych wyborów.

Dlatego też zwracamy się za Pana pośrednictwem do PKW z prośbą o niezwłoczne opublikowanie, wzorem lat ubiegłych, pełnych wyników wyborów samorządowych, obejmujących także liczbę głosów nieważnych w poszczególnych komisjach.

dr hab. Ryszard Bugaj (prof. PAN)
dr hab. Marek A. Cichocki
prof. dr hab. Janusz Czapiński
dr hab. Jacek Czaputowicz (prof. UW)
prof. dr hab. Antoni Dudek
prof. dr hab. Aniela Dyluś
dr hab. Dariusz Gawin
dr hab. Tomasz G. Grosse (prof. UW)
dr hab. Krzysztof Jasiecki (prof. PAN)
prof. dr hab. Antoni Kamiński
dr hab. Ewa Leś (prof. UW)
prof. dr hab. Cezary Mik
prof. dr hab. Andrzej Paczkowski
prof. dr hab. Jacek Raciborski
prof. dr hab. Andrzej Rychard
prof. dr hab. Bogdan Szlachta
prof. dr hab. Radosław Zenderowski
 skaner
 KURIER IŁAWSKI, Wtorek 03-03-2015

32472. 
Odnośnie wpisu numer: 32471

Panie Marszałku, ten brak ochrony kandydata to jest nic.
Posłuchaj Pan sobie co opowiada dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński. Mówi on o wielu ważnych kwestiach dotyczących naszego kraju. Powiem szczerze, nie byłem świadomy tego, że jest aż taki burdel w Polsce.

 Kamil
 Iława, Poniedziałek 02-03-2015

32471. 
Jestem zażenowany brakiem ochrony podczas [poniedziałkowej] wizyty w Iławie kandydata na prezydenta Polski - Andrzeja Dudy.

Kandydat wystąpił w sali sesyjnej starostwa. Owszem, wyborcy spisali się na medal, sala pękała w szwach, wielu musiało stać przed salą, a nawet przed budynkiem. Niestety jako człowiek, któremu na sercu leży wielkość Polski i Polaków w osobie prezydenta, muszę odnieść się krytycznie do bezpieczeństwa potencjalnego prezydenta.

Wizyta kończy się. Kandydat w szpalerze zwolenników wychodzi z sali bez ochrony i tu mam zastrzeżenia do gospodarzy spotkania. Kandydat wychodzi przed starostwo pod okapnik, a tu egipskie ciemności. Wyjście nieoświetlone, parking również, autokar czeka przed starostwem, w ciemnościach jacyś osobnicy, których nie można rozpoznać twarzy. Jaki problem w takich ciemnościach zadać cios nawet nożem i oddalić się.

Policji nie było, a powinien być nawet jeden patrol. Kto za taki stan ochrony odpowiada i czy zdaje sobie sprawę z wagi sytuacji zamachu na tego kandydata? Element ochrony kandydata na prezydenta należy do fundamentalnych zadań nas obywateli. Ale czy ktoś ma o tym pojęcie?

Prawdą jest: jaki naród, taki prezydent. Myślę, iż wpis i uwagi na forum Kuriera ktoś mądry i odpowiedzialny z Warszawy przeczyta i ruszy rozumem, by podpowiedzieć organizatorom eskapady po Polsce kandydata Andrzeja Dudy o odpowiedniej Jego ochronie.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 02-03-2015

32469. 
Być może uda się zapobiec instalacji pełnych ekranów wzdłuż torów nad Małym Jeziorakiem. Urząd Miejski w Iławie zlecił pomiar hałasu przy ulicy Nowomiejskiej. Może się okazać, że wcale nie jest tak głośno, jak mogłoby się wydawać.

Strona 11.
 KURIERZY
 Iława, Niedziela 01-03-2015

32466. 
Odnośnie wpisu numer: 32461

Panie Kamilu, doskonale pamiętam moje pierwsze rozmowy z Panem prowadzone na tym Forum. Od tamtej pory minęło kilkanaście miesięcy i nic się nie zmieniło w moich zapatrywaniach na przyszłość naszego miasta Iławy.
Możliwość przeprowadzenia nad Jeziorakiem zawodów rangi IronMan to jedna z wielu animacji, którymi chcemy się posłużyć, by nadać Iławie inny rytm. Będzie ich dużo więcej i gwarantuję Panu, że wywołają one równie dużo mieszanych, skrajnie odmiennych odczuć. Wcale mnie taka perspektywa nie zniechęca. Tak już być musi, a dla mnie parcie pod prąd to nie pierwszyzna. Najważniejsze, że ja i moje otoczenie w jasny sposób będziemy rozumieć dokąd zmierzamy w atmosferze starannie zachowywanej RÓWNOWAGI.
Jestem przekonany, że ciężką organiczną pracą wypełnimy Iławę tak wyczekiwaną przez mieszkańców treścią. To się nie zdarzy od razu, bo cudów nie ma, ale warto wykazać odrobinę zaufania i cierpliwości, by lepszych dni dla naszej iławskiej wspólnoty z przekonaniem wyczekiwać...
 Adam Żyliński
 Iława, Niedziela 01-03-2015

32465. 
Odnośnie wpisu numer: 32464

Dziergaj że już lepiej na tych drutach i...
Przy tym tylko pozostań.
 iławianka 53
 Iława, Sobota 28-02-2015

32464. 
Odnośnie wpisu numer: 32457

Dzisiaj "Wydział Promocji i Współpracy z Zagranicą", a jutro może być:
"Wydział Informacji, Turystyki i Promocji Miasta". Tylko co to zmieni?

Mogę również nakreślić zakres pracy, przykładowy:

- współpraca z agencjami reklamowymi w zakresie tworzenia koncepcji kreatywnych dla kampanii reklamowych;
- konsultacja i weryfikacja rocznych i szczegółowych planów promocyjnych (media-plany);
- konsultacja i weryfikacja brief-ów kreacyjnych do prowadzonych kampanii promocyjnych;
- kontrola skuteczności podejmowanych działań itp.

Lemingi i tak się nie połapią, ale będzie ładnie wyglądało!

Ps. Panie Burmistrzu, proszę ze zrozumieniem przeczytać swoje przedwyborcze pisanie - naprawdę warto. [...]
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Sobota 28-02-2015

32463. 
Odnośnie wpisu numer: 32459

Pozwolę sobie porozmawiać z Bartoszem Gonzalesem na okoliczność tematu o pośrednikach w obsłudze szpitala.

Piszesz we wcześniejszym felietonie o tej dyrektorce szpitalnej oraz o rozczłonkowaniu zatrudnienia. A na diabła ona tam, skoro od zrządzania szpitalem była druga dyrektorka - ludzik u Rygielskiego w powiecie. Jeśli chodzi o szpital, to mając lekarzy pod ręką to damy sobie jakoś radę, ale kiedy zielony ludzik zacznie nas nadgryzać, to?

Widzisz Gozalesie, w wojsku, by taniej było, przyjmują chłopaków na wojnę z Talibami do pracy, a nie na służbę. Bo gdyby "na służbę", to po 15 latach mogliby już odchodzić na emerytury. Ale oni nie odeszli by, co najwyżej 1%. Jednak dla taniochy, niby taniego zatrudnienia, przyjmują do pracy na 12 lat, zaś po niej odsyłają do domu, zapominając Gozalesie o tym, iż tenże żołnierz po Afganistanie i Iraku, mówię o misjach, należy do elity w wyszkoleniu bojowym. Takiego bojownika wyganiają do domu, by przyjmować następnych, szkolić, a potem zwolnic do domu.

Nie wiem czy wiesz, ze Polska nie ma w armii rezerwy, czyli takich, którzy w razie napadu ludzików zielonych ze wschodu, wspomogliby armię aktualną, zawodową w poborze. Armia polska jest bez rezerwy takiej jaką mieliśmy za komuny, jaką mają narody dziś, chcące być pewni swego istnienia i państwowości.

A czy wiesz Bartoszu, że w armii polskiej, czyli w jednostkach nie ma już kuchni, ze "czarni cywile" chronią te jednostki a nie sami żołnierze; że są oni skorumpowani z elementem; że donoszą narkotyki żołnierzom?

Jedzenie przywozi często katering, a jeśli jest kuchnia, to żywność kupowana jest w drodze kretyńskich przetargów, czyli to co najtańsze, jakby nie mógł czynić tego osobiście żołnierz zawodowy, chorąży czy inny, a nad nim stał oficer żywieniowiec i tez byłoby taniej. A wiesz ze tania kiełbasę jedzą psy? A zastanowiłeś sie Bartoszu, kto ugotuje strawę wojsku w razie wojny, kiedy kuchnie polikwidowane: catering?

Taka jest Panie nasza Polska. Dlatego taki kraj, jeśli nie pójdzie w zabór, to kompletnie zostanie zdenaturyzowany moralnie i gospodarczo - o czym napisałeś już w swym felietonie.
 Marszałek
 Iława, Sobota 28-02-2015

32462. 
Odnośnie wpisu numer: 32460

Warto odnotować, że stacja TVN [...] co prawda pokazała tę sytuację z pozowaniem do zdjęcia i nawet nazwaniem Kozieja "Szogunem", lecz...! Ano właśnie!
Filmik został odpowiednio zmanipulowany i skrojony. Scenę wejścia przez Komorowskiego z butami na fotel spikera parlamentu – wycięto.

 Agent J-23
 Iława, Sobota 28-02-2015

32461. 
Odnośnie wpisu numer: 32451

Pani Nataszo, uczepiła się Pani tych zawodów IronMan, a podczas ich trwania przyleci pani pierwsza zobaczyć jak przebiega rywalizacja, co mimo wszystko spotkałoby się z taką wewnętrzną szczerą radością z mojej strony.
Ja jestem pozytywnie nastawiony do takich inicjatyw. Ja zawsze będę przyklaskiwać pomysłom które promują Iławę i sprawiają, że będzie o nas mówić się dużo i co najważniejsze dobrze.
Żeby iść do przodu trzeba też trochę ryzykować, próbować nowych rzeczy. To jest motorem postępu we wszystkim. Nie idąc taką drogą zawsze będziemy w czterech literach mając pretensje nie wiadomo do kogo. Od narzekania nie przybędzie miejsc pracy i nie zmniejszy się ogromne zadłużenie miasta.
Odnośnie długu to daliśmy duży dług zaufania naszemu Burmistrzowi.
Ja jestem me dumny, że już powoli się coś ożywia w Iławie. Już teraz dziękuje Panu, Panie Adamie, i czekam na więcej.
 Kamil
 Iława, Sobota 28-02-2015

32460. 
Zaglądamy na salony, bo od czasu do żyrandola trzeba przypomnieć zachowanie elit pokroju Hordejukowej, Rygielskiego czy Polańskiego.
Wszak to jedna i ta sama komitywa polityczna ze WSI.

Czy można zasunąć większy obciach?

Wlazł butami na krzesło spikera i rzucił do swojego doradcy Kozieja, który wyginał się dla zrobienia zdjęcia: "Chodź do mnie Szogunie!".

"Tym blamażem dyplomatycznym Bronisław Komorowski chyba przebił cały swój dotychczasowy dorobek zwyczajnego prymitywa jak z wioski. Będąc w japońskim parlamencie w towarzystwie szefa BBN Stanisława Kozieja, nie tylko wołał do niego przy wszystkich "szogunie", ale zszokował Japończyków swoim brakiem elementarnej kultury. Prezydent Polski w pewnym momencie jak gdyby nigdy nic... wszedł w butach na fotel spikera parlamentu [szukał pozy do zdjęcia?]. Na dodatek reakcja zszokowanych gospodarzy ani trochę nie skrępowała ubawionego Komorowskiego, który rubasznie nawoływał do swojego pracownika."

No dobra, chromolić zwyczaje. Ale kto normalny, gdy pojedzie w gości, staje na fotelu? I to jeszcze w butach! Ten [...] zachowuje się jak skończony idiota. I ten uśmiech jak u [...]. No i jeszcze ten szogun nadskakujący z aparatem jak jakiś koziej.

 anty-bolszewik
 Internety, Sobota 28-02-2015

32459. 
Odnośnie wpisu numer: 32457

Dziękuję Panie burmistrzu.
Przede wszystkim cieszę się, że sięga Pan po Kuriera. Z pewnością trudno Panu znaleźć czas nawet na śniadanie.
Kurier i moje w nim teksty pozwalają Panu spojrzeć z perspektywy ulicy na aktywność ratusza. Pokazałem Iławę zimą, bo przecież mieszkańcy żyją tu cztery pory roku.
Nie oczekuję fajerwerków, cieszę się, że Pan również rozumie, że rok ma 12 miesięcy, a nie tylko dwa latem.
Potrzebna jest równowaga w działaniach. Duże imprezy są konieczne, ale nie zastąpią codziennej, mniej widocznej pracy. Pięknie utrzymane, czyste trawniki miejskie, park przy kinie, okolice dworca PKP, brzegi Jezioraka - to całoroczna promocja miasta... Kółka zainteresowań, kluby, drobne działania...
Ciężka praca, ale jej efekty cieszą nas i turystów.
 Bartosz Gonzalez
 Iława, Sobota 28-02-2015

32458. 
Odnośnie wpisu numer: 32440

W nawiązaniu.
Zorganizować w Iławie na strzelnicy naukę strzelania z kałacha dla tych, co w wojsku nie byli i broni w ręku nie trzymali, niech wystrzelą do tarczy kilka pocisków. Bo tylko policja trochę postrzela 5 nabojów na osobę, a ci jak wyżej to nie wiedzą jak broń obsłużyć.
Ta umiejętność jeszcze nikomu nie zaszkodziła w życiu. A może objawi się mistrz celnego strzelania. Sam bym spróbował bom broni nie trzymał i nie strzelał już 30 lat, a umiejętności różnych posiadać to nie grzech. Takie czasy nadchodzą.
 autochton, lat 78
 Iława, Sobota 28-02-2015

32457. 
Pozwalam sobie zwrócić uwagę szanownych czytelników na interesujący felieton autorstwa Bartosza Gonzaleza, jaki ukazał się w bieżącym wydaniu Kuriera [str. 36].
Pan Bartosz w zaskakująco precyzyjny sposób rozprawił się z definicją "Promocja Iławy". Poza próbą opisania kulturalnej i turystycznej kondycji Iławy w najmniej fortunnym okresie, czyli w miesiącach zimowych - to pozostałe przemyślenia są celne i, przynajmniej dla mnie, trafione w "dziesiątkę".
Spokojnie Panie Bartoszu, proszę mi zaufać. Myślimy podobnie. Wydział Promocji nie będzie zabawiał mieszkańców błyskotkami i pijarowskimi fajerwerkami. To stanowczo za mało.
Tenże wydział - teraz we władaniu Piotra Ambroziaka - ma za zadanie ściśle współpracować z Wydziałem Planowania i Monitorowania Inwestycji (po kierownictwem Romana Radtke).
Ponadto będę chciał wykorzystać potencjał tego wydziału promocji do działań obliczonych na ożywienie gospodarcze Iławy, włącznie nawet z poszukiwaniem zewnętrznych inwestorów.
Zastanawialiśmy niedawno się nad zmianą nazwy wydziału promocji na bardziej adekwatną do naszych zamierzeń. Pana tekst uświadomił mi, że warto do tego wątku powrócić.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych, równie ciekawych felietonów traktujących o naszych lokalnych sprawach.
 Adam Żyliński
 Iława, Sobota 28-02-2015

32453. 
Odnośnie wpisu numer: 32423

Wielkie mi "Fair Play", które rzekomo Ryszczuk zaprzepaścił, to płatna lipa dla naiwnych.
Niechby ktoś zbadał te nagrody, za które płacą z publicznych pieniędzy włodarze...
 lobo
 eylau, Sobota 28-02-2015

32452. 
Odnośnie wpisu numer: 32446

Czyżby szanowny emeryt nie zauważył, że Burmistrz z żywymi naprzód idzie; że organizuje swój warsztat pracy z Ambroziakiem; że stawia na sztukę wyższej wartości jak operowe występy; że rock fama, owszem też kultura, ale z marginesu.
Natomiast osobiście ja, Marszałek, nie kontestowałem decyzji Pana Ptasznika, gdyż dla mnie Pan Wołodia jest człowiekiem poczciwym, też nie najgorszym administratorem.
Proszę mnie i Żylińskiemu nie przypisywać szaleństw i pod pagonami poplątania. To jest niesmaczne, emerycie. [...]
 Marszałek
 Iława, Piątek 27-02-2015

32451. 
Odnośnie wpisu numer: 32447

Czy warto zawracać sobie głowę tym, co pisze człowiek, który zdradza oznaki, że jest normalny według swoich własnych kanonów?
Po krótkim zastanowieniu, przerobieniu oczek i iluś ściegów, doszłam do wniosku, że warto, bo przecież jak można zostawić taką wypowiedź bez odpowiedzi!
Natasza nie jest nasza, to tylko zwykła pegeerówka, to raz. Drugi raz, czasami siada do komputera, przeczyta wynurzenia bardziej światłych od siebie ludzi i próbuje coś tak wyartykułować. Czy pluje, podważ - ocenią to czytający.
Jedna iławianka smrodu nie czyni, jak powiada stare chińskie przysłowie.
Dalszych sukcesów na niwie ogłupiania życzę narcyzowi!
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Piątek 27-02-2015

32450. 
Odnośnie wpisu numer: 32444

Ja raczej optowałabym za zawodami typu IronGirl, bo raz, że nikt tego jeszcze nie wymyślił, a dwa, że naszym paniom to się od dawna należy.
[...]
Ludzie, już powoli zaczynają mieć dosyć oglądania tych zdychających na trasie, biegowej zwłaszcza, menów - iron i innych.

Ps. Może MOPS wyszedłby z jakąś inicjatywą dla potrzebujących np:
- bieg po bochenek chleba
- chlipanie mleka na czas
- rzut plasterkiem sera do celu
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Piątek 27-02-2015

32448. 
Odnośnie wpisu numer: 32445

Właśnie, szanowna Pani.
Dlatego jedna i tylko jedna z osób-radnych mogłaby spełniać płatną funkcję wspomagającąo-doradzającą Burmistrzowi. Cztery inne, często mącące w materii zielone pojęcie, ale zajmujący głos - są zbyteczne.
 Marszałek
 Iława, Piątek 27-02-2015

32447. 
Odnośnie wpisu numer: 32434

Widzę, że "natasza nasza" jest jak spuszczona ze smyczy szczekaczka, która zaatakuje wszystko i wszystkich bez zastanowienia i jakiegokolwiek sensu.
Najśmieszniejsze jest to, że oprócz plucia i podważania każdego pomysłu i inicjatywy nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia.
Ot taki powiew morowego powietrza...
 iławianka 53
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32446. 
Odnośnie wpisu numer: 32440

Panie Marszałku, czy Panu coś się nie pomieszało pod pagonami?
Jeszcze niedawno Pan i Panu podobni larum podnosili na tym forum jak Burmistrz Ptasznik wymieniał panią skarbnika miasta. A tu raptem czytam cytuję Pana wypowiedź:
"Kogo obsadza na stanowiskach miejskich, to należy do jego wyłącznej kompetencji i ODPOWIEDZIALNOŚCI za Iławę."
Dziwne. Burmistrz Ptasznik według Pana nie miał już takiej kompetencji i zmienił sobie Skarbnika dla jaj.
Jeszcze jedna Pana myśl kuriozum: "Burmistrz bardzo stara się". Dziwne bo Burmistrz Ptasznik to się nie starał. Według Pana to wszystkie jego pomysły o kant schodów potłuc ale starania Pana Burmistrza Żylińskiego to już miód na Iławę.
Każdy pomysł nowego Burmistrza to przewyższa wszystkie starania poprzedników o lata świetlne, tak bidak chce dobra Iławy. A przecież sam pisał niedawno, że igrzyska nie dla Iławy i Susza bo bida. Ale co tam, nie ma pomysłu na coś sensownego, to a piać robi się igrzyska pod hasłem "promocja Iławy".
A żeby być czystym to już pisze Pan Burmistrz cytuję "że obojętnie co zaserwujemy Iławie, bez dnia zwłoki spotka nas lawina krytyki w myśl zasady "jak nie kijem to pałką"...
Dziwne. Gdy inni burmistrzowie serwowali Iławie "obojętnie co", to na forum same negatywne wpisy, ale jak Pan Burmistrz Żyliński proponuje byle co, to wszyscy mają być happy i - według Pana - powinni być przywołani do porządku.
A tak dla wyprostowania mnie oraz innych oponentów, Panie Burmistrzu Żyliński (w końcu mogę się mylić) proszę o podanie na forum kosztów i przychodów tych mam nadzieje udanych dwóch imprez które przyczynią się, że młodzież zamiast zmywaka w Anglii wybierze życie i pracę w Iławie.
 emeryt
 niebo, Czwartek 26-02-2015

32445. 
Odnośnie wpisu numer: 32434

Panie Marszałku wśród radnych [Rady Miejskiej w Iławie] są księgowe.
 Ewa Jackowska
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32444. 
Odnośnie wpisu numer: 32432

Szanowny Panie Bobby, mentalność moich drogich rodaków jest mi doskonale znana, tym bardziej, że od 25 lat funkcjonuję w życiu publicznym na wszystkich jego szczeblach. I wcale na współziomków nie próbuję się użalać - odwrotnie, nasze narodowe upodobania nie przestają mnie urzekać...
Był Pan uprzejmy zadać mi konkretne pytania, na które śpieszę z odpowiedzią.
Zawody IronMen to nie przelewki. Jest to logistyczne przedsięwzięcie nie znajdujące żadnego odniesienia do dotychczas rozgrywanych zawodów w Suszu. Jeśli mielibyśmy kategoryzować triathlonowe zawody, to po legendarnych Hawajach i Igrzyskach Olimpijskich właśnie te zawody są dla triathlonowej braci najważniejsze. Cykl IronMena przetacza się przez cały świat. Około 20 imprez lokowanych w rocznym kalendarzu staje się prawdziwym świętem dla sportowców i ich rodzin, a lokalnej społeczności gwarantuje trwające blisko tydzień ożywienie w postaci tłumu przyjezdnych.
Jeśli wszystko się dobrze potoczy, w tym roku czeka nas próba generalna, a w kolejnych latach - pięć edycji. Kolarska pętla, jakże mogłoby być inaczej, planowana jest wokół naszego Jezioraka. Trasa wymaga parunastu kilometrów modernizacji.
Wobec tej uwagi niezbędne jest zaangażowanie iławskiego Starostwa. Liczymy też na życzliwe wsparcie Gminy Wiejskiej Iława oraz Miasta i Gminy Zalewo.
W żadnym też razie nie będziemy deprecjonować dotychczasowego dorobku Susza. Tam, bez najmniejszych podtekstów, tej rangi impreza nie mogłaby się odbyć.
Dodam jeszcze, że w tych dniach podpisuję stosowny list intencyjny a iławscy radni o perspektywie przeprowadzenia tego wydarzenia w Iławie zostali już poinformowani. Czekamy ponadto na zajęcie stanowiska przez Marszałka Województwa.
A dalej to już tylko ciężka praca wielu naszych lokalnych środowisk, od Centrum Sportu i Urzędu Miasta poczynając...
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32443. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Zgadzam się z wpisem LEP i chciałbym dodać coś od siebie.
Kiedy Pan Woźniak został odwołany ze stanowiska Dyrektora ICK to moje pierwsze obawy dotyczyły co dalej z FAMA Rock. Przykro mi, ale niestety te zmartwienia nie były przesadzone.
Myślę, że Dyrektor ICK musi mieć fachową wiedzę o każdym elemencie szeroko rozumianej kultury ażeby móc dobrze pracować. Nie można zapominać o kulturze niszowej, która dzisiaj przestaje być już niszowa i podbija serca młodzieży, grupy najchętniej kupującej bilety i chodzącej na koncerty.
Fama rock charakteryzowała się tym, że występowały na niej przede wszystkim zespoły grające cięższe odmiany muzyki rockowej (pisząc w mega-uproszczeniu). W północnej Polsce jest mała ilość festiwali gdzie można posłuchać takiej muzyki. Sam musiałem (z przyjemnością) gościć w domu moich rodziców, znajomych z różnych stron polski, którzy dziwili się, że w tak małym mieście dzieje się coś na prawdę świetnego.
W tym roku będzie zupełnie inaczej bo zagrają co prawda zespoły bardzo sławne, ale zarazem takie, które można zobaczyć w telewizji bądź posłuchać za darmo na Juwenaliach. Nie ulega wątpliwości, że przy okazji są to zespoły "drogie" bo taki T.Love to przecież "górna półka" i już można powiedzieć legenda. Zaproszenie Afromental pokazuje jak nowa ekipa orientuje się w realiach muzycznych. To nawet nie jest zespół rockowy!! Pisząc to nie obrażam chłopaków z tego zespołu bo oni sami wolą być kojarzeni z R&B czy Soulem i bardziej pasują na Broken Ball niż na FAMĘ. Mogę już dziś nową Panią Dyrektor zapewnić, że to nie będzie najlepsza FAMA.
Broken Ball to też ważna kwestia olana przez nową Dyrektor ICK. Trzeba być człowiekiem oderwanym od rzeczywistości, żeby nie zauważyć jak rośnie w Polsce zainteresowanie kulturą Hip Hop. Raperzy sprzedają najwięcej płyt w swojej krótkiej historii i osiągają szczyty na OLiS (istniejąca od 23 października 2000 Oficjalna Lista Sprzedaży Związku Producentów Audio Video). Mówi się o złotych czasach polskiego Hip Hopu, a miasto nie chce wesprzeć żadnej związanej z tą kulturą imprezy. Pochodzący z Iławy Sir Michu zostaje producentem roku, a raper z którym on współpracuje czyli Tede jest czołowym reprezentantem tego gatunku muzycznego. Miasto nie chce tego wykorzystać i chłopaki muszą koncertować w Olsztynie bo Iława ich nie zaprosi.
Dla mnie jest to żenujące. Co prawda zdaję sobie sprawę, że wydarzenie kulturalne muszą być dopasowane do każdej grupy wiekowej bo taki jest przekrój mieszkańców. Jednakże w mieście, które staje się nie do życia dla młodych można by było chociażby zadbać o rozrywkę dla młodzieży.
 kulturalny ziom
 kiedyś Iława, Czwartek 26-02-2015

32442. 
Odnośnie wpisu numer: 32422

Szanowna Pani iławianko.
W pobliżu Stepów Akermańskich ognie i dymy wojny. Wiek XX zaczął się w 1914 roku. Wiek XXI zaczyna się w 2015 roku.
Dla Marszałka (i dla mnie też) sprawy lokalne schodzą na plan dalszy.
Nadchodzi godzina weryfikacji różnych paktów i układów.
 bazalt
 skorupa ziemska, Czwartek 26-02-2015

32440. 
Odnośnie wpisu numer: 32434

Panowie! Przywołuje was do porządku! Nie bijcie piany, Burmistrz bardzo stara się.
Kogo obsadza na stanowiskach miejskich, to należy do jego wyłącznej kompetencji i ODPOWIEDZIALNOŚCI za Iławę.
Nawet radnych popędziłbym na wiatr i oparł się na czterech specjalistach: od księgowości, od budownictwa, infrastruktury, spraw społecznych i oświatowo-kulturalnych.
Reszta jest zbędna i nadaje się - łącznie z radnymi - do... recyklingu.
 Marszałek
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32438. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Po lekturze bieżącego wydania Kuriera, znalazłem niejako odpowiedzi na pytania oraz uwagi, które mnie nurtowały odnośnie Famy Rock Festiwal jeszcze parę dni temu - no i muszę przyznać, że... jestem pozytywnie zaskoczony.
Dowiedziałem się, że konkurs zespołów jednak się odbędzie i wstęp będzie bezpłatny, podoba mi się taka inicjatywa, o ile zespoły konkursowe będą wybierane rozsądnie przez rozsądne jury. Bo w poprzednich latach bywało z tym różnie...
Druga sprawa - ceny biletów, mimo że jak we wcześniejszym wpisie, sądziłem że będą wysokie, o tyle po przeczytaniu artykułu w Kurierze m.in z informacją o cenach biletów - kolejno 30 zł i 40 zł, uważam że są rozsądne. Także, mimo że na Famie nie ma nic, co by mnie jakoś zaciekawiło, to widzę, że wcale nie musi zmierzać to w złą stronę, a wręcz przeciwnie. Tylko na przyszłość proponowałbym wziąć także pod uwagę, opinie czy propozycje mieszkańców poprzez jakieś ankiety, fora czy portale społecznościowe, żeby zapoznać się z tym co fani muzyki rockowej chcieliby usłyszeć i następnie zobaczyć na deskach iławskiego amfiteatru.
Poza tym, gdyby na listę imprez wróciłby Broken Ball, to myślę, że kalendarz kulturalny w Iławie wyglądał by dość ciekawie. Dodam także, że fajnie byłoby zagospodarować długi weekend majowy, bo przez kilka ostatnich lat wygląda on w naszym mieście biednie.

Ps. Oczywiście mowa o Broken Ball przy współpracy z ICK i rozmachem jak dawniej, bo słychać wszem i wobec, że impreza się odbędzie jako prywatna inicjatywa, tylko jak to będzie wyglądało? Zapewne będzie dużo uboższa...
 LEP
 PL, Czwartek 26-02-2015

32437. 
Czy Kurierzy mogą w trybie pilnym prześwietlić sprawę lekarza z Poradni Zdrowia Psychicznego w Iławie?
Podobno ciągle go nie ma, brak jest lekarza na zastępstwo, ów lekarz często przerywał swój dyżur w poradni, ponieważ jeździł również z ratownikami medycznymi na wezwania.
W Iławie jest brak lekarza psychiatry. Ludzie mają bardzo utrudniony dostęp do leczenia. Kto za to odpowiada? Pani dyrektor szpitala, czyli hrabina Orkiszewska? Czy może "etatowy członek" zarządu Rygielski, bo z pewnością Polański nie ma nic do powiedzenia.
 MRJ
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32436. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Nigdy nie uczestniczyłem w imprezie koszykówki ulicznej Broken Ball, bo to zupełnie nie moje zainteresowania, ale jako mieszkaniec Iławy ta impreza kojarzy mi się z grafiiti (bardzo udanym, które moim zdaniem bardzo pozytywnie wpływa na odbiór miasta), warsztatami tanecznymi i pokazami break dance, koncertami i burdami. Te ostatnie niestety stały się elementem tej imprezy.
FamaRock, impreza która - w porównaniu do Ostrock - pozostała prowincjonalną imprezą. Edycje Famy były różne. Koncert DIAMOND HEAD, który uważam za jeden z najważniejszych osiągnięć Famy, potencjał tej gwiazdy ze względu na nieprzemyślaną promocję, moim zdaniem nie został w pełni wykorzystany, wielu znajomych z Olsztyna i Trójmiasta bardzo żałowało, że nie wiedziało o koncercie, bo na pewno by się stawili.
Do edycji sprzed 2 lat nie będę się odnosił bo uważam, tamto wydanie za totalną porażkę. Zeszłoroczna Fama z gwiazdą Kult moim zdaniem była strzałem w dziesiątkę.
Wiem, że organizacja takie imprezy jest bardzo poważnym i trudnym przedsięwzięciem. Jest niemożliwe zadowolenie wszystkich, ale osoba organizująca i koordynująca takie wydarzenie powinna mieć wiedzę i przewidzieć co chcą słuchać i przy czym bawić ludzie. Koncert zespołów, które grają muzykę ogólnie postrzeganą jako "dołującą" , "depresyjną" uważam za pomyłkę.
Koncert jako wydarzenie potrzebuje też kooperacji z lokalnymi klubami jak NoName, Stacja Iława, Iowa. Można też podjąć współpracę z np. Leśną, która ma zaplecze do stworzenia sceny afrer party, jak i niedrogiego "przenocowania" gości.
Zasłanianie imprezy wieszaniem "prześcieradeł" też uważam za błąd. Osoby chętne wejdą, niezainteresowane i tak nie zapłacą, a osoby które się wahają i mają stać daleko od sceny może się skuszą, gdy zobaczą dobrą zabawę. Tylko "biedę" trzeba zasłaniać.
Niestety nie znalazłem informacji o planowanych zespołach oraz organizacji famy. Proszę o informację gdzie takie dane można znaleźć.
 Aleksander Krygier
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32435. 
Odnośnie wpisu numer: 32424

Panie Adamie szanowny! Niektórzy wolą chyba jak jest marazm, bo wtedy można sobie ponarzekać do woli. Ja trzymam kciuki za Pana plany!
 Kamil
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32434. 
Odnośnie wpisu numer: 32424

Burmistrz Iławy był łaskaw napisać: "Kuriozalna dyskusja forumowiczów o triatlonowej imprezie planowanej nad Jeziorakiem, wydatnie takie swojskie klimaty zapowiada."
Wygląda na to, że każda inicjatywa ma być oklaskiwana, bo inaczej - dyskutanci to oszołomy. Ja rozumiem, że marzy się Panu wiele rzeczy, ale na Boga, trzeba mierzyć siły na zamiary, znać się na rzeczy. Ja pisałam z autopsji, bo od wielu lat widzę, jak to się odbywa i jakie są tych imprez wymierne skutki. Co będzie jeśli Panu lub podwładnym zaświta pomysł na zrobienie olimpiady żeglarskiej?
Przed wyborami pisał Pan w innym tonie. [...]
Ludziom w Iławie czy Suszu igrzyska nie są potrzebne, bo na chleb nie mają - taka jest prawda.
I powiem jeszcze jedno, najważniejsze. Nie wierzyłam w Pańskie słowa przed wyborami, bo człowiek, który posiłkował się Tymochowiczem, specem od wmawiania ludziom, że białe jest czarne, nie jest szczery. Nie jest prawdomównym również człowiek, który wiele lat aktywnie uczestniczył w PO i innych ugrupowaniach znanych z...

Ps. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności, ale też zdaję sobie sprawę, że ludzie ją głoszący narażeni są na kpiny, wyszydzanie.
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Czwartek 26-02-2015

32433. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Idea festiwalu koszykówki ulicznej Broken Ball była całkiem fajna, bo trafiała w gusta dzisiejszej młodzieży - troche sportu, trochę muzyki, trochę artu. Ogolnie ok.
Czy były tam jakieś wypaczenia - jak to piszą niektórzy o "zamknietych after" czy "befor party" - to wiedzą o tym zainteresowania, ale przecież jeśli były jakieś nieprawidłowości, to nie powinno to wpływać na sam festiwal, tylko na osoby organizacyjne.
Wczoraj słyszałem, iż idea "Broken Ball" została zastrzeżona jako (sic!) patent, więc tak się zastanawiam z czystej ciekawości kto dokładnie to zrobił i czym miał takie prawo!
Z strony BB wynika, iż organizatorami BB było ICK, UM Iława (chyba, bo tak mi wynika z umieszczonego loga miasta), ICSTiR i Stowarzyszenie Przystań - czyli w większości jednostki powiązane z miastem. Jakoś nie zauważyłem tam prywatnych osób.
Jak więc to było organizowane i finansowane? Czy miasto panowało nad tą imprezą? Czy też było to jedynie tak, że dawało kasę, a śmietankę spijała towarzyska grupka osób, zwanych pomysłodawcami...? Czyli kto?
[Czyżby sam we własnej osobie Pan były dyrektor Tomasz Woźniak?!]
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32432. 
Odnośnie wpisu numer: 32424

Panie Burmistrzu! Czy nie wiedział Pan, iż narzekanie to narodowy sport Polaków :) Sam się kajam, iż uwielbiam szukać dziury w całym, ale to wynika nie z niechęci, roszczeniowości czy też zawiści, a jedynie zwykłej prostej ciekawości, chęci poznania oraz przyjęcia idealistycznego działania instytucji naszego drogiego Państwa (choć obraz ten niestety jest często burzony :(
Mnie osobiście propozycja organizacji zawodów IronMena się spodobała.
Jeśli udział w jej organizacji nie zaburzy finansów miasta, to jestem za. Ciekawy jestem tylko jak to wygląda w zakresie spełnienia warunków technicznych - trasa rowerowa liczyć winna 180,2 km - czy mają Państwo w planach ewentualną trasę jej przebiegu? Bo z autopsji wiem, iż drogi w naszym powiecie to gładkością i równością asfaltu nie grzeszą (nad czym jako szosowiec ubolewam).
Czy planujecie współprace z innymi podmiotami tj. gminą wiejską i starostwem przy ewentualnej wspólnej organizacji takich zawodów?
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32430. 
Odnośnie wpisu numer: 32421

Oj na gratulacje na razie to chyba za szybko - może najpierw niech się ten zespół wykaże. Mimo że pomysły jakie zostały opisane w bieżącym wydaniu Kuriera nie powalają na kolana, to trzeba wierzyć, iż z czasem efekty będą lepsze.
Mam tylko nadzieję, iż działania będą również ukierunkowane z korzyścią dla mieszkańców Iławy i okolic, bo to o czym było wspomniane - raczej zysku przeciętnemu Kowalskiemu nie przyniesie (geocaching, miłośnicy ptaków, gry uliczne). Jeśli tacy turyści się zjawią to skorzysta na nich jedynie wąska grupa - i niekoniecznie będą to pracownicy sektora turystycznego czy też gastronomicznego.
Dlatego turystyka to nie wszystko, bo społeczeństwo potrzebuje inwestycji, rozwoju gospodarczego co przyniesie korzyść całemu regionowi.
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32429. 
Odnośnie wpisu numer: 32403

Wracając jeszcze do kwestii zatrudnienia Pana Ambroziaka w promocji UM Iława, co tak bardzo rozpalało w ostatnim okresie uwagę mieszkańców Iławy, to w Starostwie Powiatowym w dniu 9 lutego 2015 roku zawisło w BIP-ie ogłoszenie o naborze na stanowisko - uwaga - stanowisko pracy do spraw promocji i pozyskiwania środków pozabudżetowych (czyli, jak widać, jest ogromne zapotrzebowanie na WYBITNYCH EKSPERTÓW OD PROMOCJI.
Każda jednostka korzystająca z środków publicznych będzie miała taką osobę - od promocji w ramach promocji. Wymagania niezbędne, wręcz banalne. Dodatkowe zaś, niby też ok, ale są jak dla mnie pewne nie do końca zrozumiałe haczki.
Znajomość m.in. Traktatu o Unii Europejskiej (a czemu nie Konstytucji lub KPA...?), rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 roku w sprawie instrukcji kancelaryjnej, jednolitych rzeczowych wykazów akt oraz instrukcji w sprawie organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych (czy naprawdę trzeba znać dokładnie wszelkie szczegóły techniczne na takim stanowisku?), biegła znajomość języka niemieckiego i dobra języka angielskiego (sorry ale czy nie powinno być na odwrót - w końcu bardziej powszechny jest używany język angielski, choć może trzeba było wprowadzić wymóg języka chińskiego bp tam to jest dopiero rynek gdzie można się promować).
No i prawdziwy kwiatek, rarytas - mile widziane doświadczenie w pracy w administracji publicznej - a przepraszam: gdzie jakieś doświadczenie w zakresie uzyskiwania środków finansowych, działalności public relations, marketingu?
No dobrze, pozostawmy już kwestię ogłoszonych wymogów bo na pewno zostanie zatrudniony jakiś NIEZBĘDNY, WYJĄTKOWY SPECJALISTA - przejedźmy do kwestii czy w Starostwie Powiatowym potrzebny jest kolejny etacik.
Z zapisów w BIP-ie wynika, iż tym, czym ma zajmować się nowo wybrana osoba, zajmują się już w Wydziale Organizacji, Spraw Obywatelskich aż 4 osoby - czyżby były aż tak zapracowane, że potrzebują dodatkowego wsparcia?
Ups, zapomniałbym jeszcze o dodatkowym pracowniku którego Starosta Polański powołał w styczniu odnośnie pozyskiwania unijnych pieniędzy (i czegoś tam jeszcze), czyli mamy łącznie 5 osób. Ekstra - myślę, iż już niedługo Powiat Iławski stanie się przodownikiem uzyskiwania i wykorzystywania środków pozabudżetowych oraz znany będzie od San Francisco po Norylsk.
A teraz już na poważnie - ciekawe kto wygra? Jeśli ktoś wie, to niech pędzi obstawić zakłady u bukmachera, bo - a nuż - wygra milion ;)
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32427. 
Odnośnie wpisu numer: 32413

Gratulacje i do dzieła Panowie, i Pani. Iława naprawdę Was potrzebuje. Podobają mi się pierwsze zapowiedzi.
Co do ptactwa, był kiedyś w KI wywiad z Panem Grzegorzem Wajzerem, laureatem konkursu "Fotograf Roku" okręgu warmińsko-mazurskiego, który robi przepiękne zdjęcia ptaków np. orła bielika. Można je m.in. zobaczyć na jego profilu na FB i jest to ptactwo z naszych terenów.
https://www.facebook.com/grzegorz.wajzer
 iławianka 53
 Iława, Środa 25-02-2015

32426. 
Odnośnie wpisu numer: 32400

Szanowny Panie Jakubie.
Nie mam w zwyczaju ingerowania w prywatne potyczki słowne innych osób, jednak swoim ostatnim wpisem nie pozostawia Pan wyboru, gdzie wysuwane są aluzje pod adresem partii KORWiN.
Proponuje zapoznać się z materiałami źródłowymi, a nie wyłącznie ze zmanipulowanymi medialnymi rewelacjami takich "wyroczni" jak tvn itp.
Żenujące i nudne są już lewackie slogany o kobietach, Hitlerze i inne. Wystarczy, że jakaś dziennikarzyna reżimowych mediów rzuci kretyńskie hasło i od razu znajduje to poklask wśród nieświadomej politycznie części społeczeństwa.
Z partią jest związanych wiele inteligentnych i mądrych kobiet. Nikt nigdy ich nie obraża, a już tym bardziej nie wskazuje miejsca w szeregu. Rażący brak wiedzy na temat ideologii partii KORWiN, zasad tam panujących oraz programu tej opcji nie usprawiedliwia "przyszywania" bzdurnych treści na temat tego ugrupowania!
 Sławomir Kowalski
 Iława, Środa 25-02-2015

32424. 
Poetyka wpisów na Forum potrafi być rozbrajająca. I jak ja mam nie lubić swojej pracy?! Toż to sama frajda, kiedy można przeczytać komentarze przecudnej urody, chociażby tylko te nawiązujące do perspektywy przeprowadzenia w Iławie licencjonowanej imprezy sportowej o wysokiej międzynarodowej randze. Komentarze niezbicie dowodzące, że obojętnie co zaserwujemy Iławie, bez dnia zwłoki spotka nas lawina krytyki w myśl zasady "jak nie kijem to pałką"...

Na początku września planujemy w Iławie zorganizować Piknik Naukowy z udziałem studentów z uczelnianych kół naukowych z całej Polski. Już się cieszę na tzw. jazdę bez trzymanki, jaką nam niewątpliwie zafunduje paru szczególnie wytrwałych forumowiczów - pikantne filipiki, zjadliwe porównania, deprecjonowanie wszystkich i wszystkiego.

W kolejnych latach będzie jeszcze ciekawiej, bo moja skromna osoba, pracownicy magistratu i podległych jednostek, oraz pełny skład naszej rady miejskiej wraz z co aktywniejszymi mieszkańcami Iławy - wszyscy razem staniemy się autorami budżetu naszego miasta. Przypominam, że w roku 2015 budżet odziedziczyliśmy po poprzednikach i jego zasadnicze przesłanie musimy respektować.

Pomysłów na ożywienie miasta mamy bez liku, przez co będziemy musieli dokonywać trudnych wyborów, zastanawiając się, które z tych przedsięwzięć będą najbardziej ożywczo wpływać na naszą Iławę. A ja już teraz wiem, że na wybranych internautów z Forum Kuriera mogę niezawodnie liczyć. Tekstom o lansie burmistrza, przypowieściom w stylu "kolesie się świetnie bawią a nam zewsząd nędza" końca nie będzie. Kuriozalna dyskusja forumowiczów o triatlonowej imprezie planowanej nad Jeziorakiem, wydatnie takie swojskie klimaty zapowiada.

Uprzejmie czytających te szacowne Forum informuję, że dla mnie każdy taki nieprzychylny tekst dotyczący działań ratusza, jeśli jest pozbawiony merytorycznych podstaw, wynika z niewiedzy i zwyczajnie jest wyrazem złej woli - podnosi mi adrenalinę w sposób bardzo pozytywny, bo pozwala mi przychodzić do pracy z narastającą przyjemnością.
 Adam Żyliński
 Iława, Środa 25-02-2015

32423. 
Dlaczego burmistrz Kisielic Rafał Ryszczuk zaprzepaszcza dorobek Pana Tomasz Koprowiaka, który od lat pracował na sukces gminy i brał udział w prestiżowym plebiscycie Gmina Fair Play.
Nowy burmistrz Ryszczuk nie pojechał nawet do marszałka województwa warmińsko-mazurskiego i nie wziął udziału w przekazaniu przez marszałka gratulacji z tytułu osiągnięcia tytułu Gmina Fair Play.
Koprowiak zdobył kilkanaście nagród Fair Play, co widać nad wejściem do jego byłego gabinetu, a jego następca nie dba o interes naszej pięknej gminy.
 zażenowany
 Kisielice, Środa 25-02-2015

32422. 
Nie myślałam, że to kiedyś powiem, ale od stycznia nie ma na forum Pana Marszałka i trochę go tu brakuje.
Czasami podnosi ciśnienie, nie powiem, ale taka zupełna cisza aż do niego niepodobna...
 iławianka 53
 Iława, Środa 25-02-2015

32421. 
Odnośnie wpisu numer: 32413

Gratulacje dla nowego "PROMO-SKŁAD-u IŁAWY".
Wielu sukcesów i szczęścia.
 Aleksander Krygier
 Iława, Środa 25-02-2015

32420. 
Odnośnie wpisu numer: 32416

O ile dobrze pamiętam, to na wysokim poziomie Susz miał zorganizowane Mistrzostwa Europy w Triathlonie.
IronMan to już jednak inna półka, światowa. Przy tej randze zawodów nie może być miejsca na jakieś niedociągnięcia.
Z biznesowego punktu widzenia myślę, iż burmistrzowi Iławy został przedstawiony biznesplan. Taka impreza pomyślana jest pod duże zyski dla miasta. Wystarczy ten temat dobrze poprowadzić i będzie sukces.
 Kamil
 Iława, Środa 25-02-2015
Odp. 
Prośba techniczna, ponieważ nie reagujesz na poprawki.
"Iława" pomimo wszystko pisze się z dużej litery. Zawsze.
Tak samo imiona. Tak samo początek zdania. Istnieją też
przecinki. I tak dalej, i tak dalej.
Nie wymagamy tu cudów. Prosimy o zachowanie podstaw.
Nie przyjmujemy do wiadomości tłumaczeń o sprzęcie lub
klawiaturze lub zainstalowanym zestawie znaków.
 moderator dyżurny
 KURIER IŁAWSKI, Środa 25-02-2015

32419. 
Odnośnie wpisu numer: 32402

BROKEN BALL

O ile się orientuję, Broken Ball był imprezą wielotematyczną z naciskiem na koszykówkę i był stricte powiązany ze środowiskiem hip-hopowym. Tak więc oprócz turniejów koszykówki były koncerty, breakdance, malowanie graffiti itp. Dawniej pamiętam także ludzi jeżdżących na deskach oraz BMX. Nie jest to zupełnie moja bajka, ale uważam, że ściągnięcie jej z listy imprez kulturalnych w Iławie jest strzałem w kolano ICK. Impreza z kilkuletnim stażem i z tego co wiem ogólnopolską renomą od tak sobie zostaje zdjęta z kalendarza imprez na rzecz kolejnego festiwalu, który raczej młodzieży nie przyciągnie, a wręcz przeciwnie.


FAMA ROCK FESTIWAL

Jestem absolutnie zwolennikiem tej imprezy od początku jej powstania, gdzie z lokalnego skromnego festu stała się sporym ogólnopolskim festiwalem. Raz było lepiej, raz gorzej, ale ogólnie zakorzeniła się na stałe w naszym mieście. Teraz nowa Pani dyrektor ICK Ewa Wiśniewska, jak myślę, chciała pocisnąć z grubej rury zapraszając znane zespoły i pokazać że da sobie świetnie radę i zrobi najlepszą Famę do tej pory. Niestety obawiam się, że zapraszając Afromental (czego całkowicie nie rozumiem) czy T.Love może odciąć pewną grupę ludzi, chociażby słuchających troszkę mocniejszych brzmień (którzy na famie stanowili dość liczne grupy), a przy sporych cenach za bilety, a obawiam się, że przy pokroju takich "gwiazd" nie będą one małe, Fama może okazać się klapą, oczywiście tego nie życzę, ale już raz Pan Woźniak też się tak zagalopował z zespołami i cenami, że Fama zaliczyła wtopę, a tragiczną wręcz frekwencję opisywały wszystkie regionalne gazety i portale.
Druga sprawa, nigdzie nie znalazłem informacji o Battle Of The Bands, który towarzyszy Famie od samego początku, co będzie z konkursem kapel? Czy w ogóle będzie? Od tego wszystko się przecież zaczęło. Póki co dla mnie, nie ma nic na tegorocznej Famie co by mnie zainteresowało i wole dołożyć parę groszy i wybrać się chociażby na tegoroczny Seven Festival do Węgorzewa, ale to oczywiście moje zdanie i zapewne znajdą się fani tegorocznych gwiazd Famy, tylko ilu ich będzie? Poczekamy, zobaczymy.
 LEP
 PL, Środa 25-02-2015

32418. 
Odnośnie wpisu numer: 32414

Panie emerycie, taka impra to możliwość pokazania się, zabłyśnięcia. To, że jak chrząstka w salcesonie - nieważne.
Proszę przyjechać do Susza i posłuchać co mówią przyjezdni nieoficjalnie. Najlepiej postać koło nich w rożnych miejscach i sytuacjach. Diametralnie inny świat, atmosfera, wśród oficjeli rożnego sortu - uśmiechy, poklepywania, ogólne zadowolenie.
Co do promocji, to - tak jak pisałam wcześniej - posłucha Pan co mówią rodziny i większość zawodników w rozmowach między sobą.
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Środa 25-02-2015

32416. 
Odnośnie wpisu numer: 32414

Susz już nie będzie stolicą triathlonu. Z prowincjonalnymi zawodami to już słabo wypadnie na tle Iławy. Ale tylko winić organizatorów w Suszu. Gdy dostali statuetki, to jak kokoszki na grzędzie opływają z zachwytu, a robota sama się zrobi.
Bynajmniej Pan Adam Żyliński znalazł niszę, którą skrzętnie wykorzysta. Na pewno nie popełni błędów np. z koordynatorami wolontariuszy, weźmie ludzi odpowiedzialnych, a nie kolesi [...].
Teraz wychodzi szydło z worka jak nieodpowiedzialni ludzie doprowadzili do upadku stolicy triathlonu w Suszu i doprowadzili do marginalizacji zawodów.
 sportowy
 Susz, Środa 25-02-2015

32415. 
Odnośnie wpisu numer: 32410

Nikt nie dawał obietnic ani gwarancji, że po przyjściu nowego burmistrza nagle - jak grzyby po deszczu - powstawać będą nowe miejsca pracy w Iławie. Bo niby jak...?
Nie znaczy to jednak, że nie należy działać w innych dziedzinach dla poprawy klimatu wokół i rozwoju miasta.
Problem bezrobotnych to o wiele szerszy temat na który nie ma co się tutaj rozpisywać, bo wszystko już zostało powiedziane i napisane. A, jak widzisz, nawet na szczeblu centralnym niewiele robi się, by pogarszająca się sytuacja uległa zmianie.
Mnie też temat bezrobocia ciąży, ale uważam jednocześnie, że jeśli my zorganizujemy takiego kalibru imprezę u nas, to będzie to duży plus dla miasta i całego regionu.
Poczytaj trochę. Przy tej imprezie triathlon w Suszu to niedzielny piknik.
 Kamil
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32414. 
Odnośnie wpisu numer: 32409

Szok, Panie Kamilu.
Jeśli w Suszu zorganizowano imprezę pt. Mistrzostwa Polski w Triatlonie, to na Burmistrza Pietrzykowskiego na forum lecą same negatywy. Nawet wolontariusz bidny zapłakany domagał się zapłaty. Ale jak Burmistrz Iławy stara się o imprezę typu "IronMen Triathlon" to wszyscy są happy (śmiech na sali).
Gdzie Żyliński położy do spania kilka tysięcy zawodników. Kto zorganizuje posiłki na kilka tysięcy, opiekę medyczną, zabezpieczenie bezpieczeństwa i p.poz., wolontariuszy (żeby nie było tak jak w Suszu, czyli płacz, że nie zostali docenieni).
Mam nadzieję, że przed imprezą zostaną przedstawione wydatki i wpływy przeznaczone na tę imprezę.
Mam nadzieję, że miasto Iława wyjdzie na tym na plusie i nie zostaniemy znów omamieni, że nie tylko kasa się liczy a promocja Iławy (jakoś Susz za zorganizowanie triatlonu nie ma kokosów).
 emeryt
 niebo, Wtorek 24-02-2015

32413. 
NOWY PROMO-SKŁAD IŁAWY!

Od lewej: Karol Chołaszczyński, Piotr Ambroziak i Edyta Perges.
Do lektury wywiadu z szefem zapraszamy w środowym wydaniu.
 KURIERZY
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32410. 
Odnośnie wpisu numer: 32409

Jak widać Burmistrz Iławy pozazdrościł Burmistrzowi Susza i pokaże nam, jak powinna wyglądać porządna impreza.
Susz od lat wydaje ogromne pieniądze i turyści walą drzwiami oknami przez cały rok (a nawet jeden dzień dłużej).
"Zastaw się, a postaw się"... - ty masz 1/2 Irona, a ja będę miał całego IronMana, ech...

Ps. Najbardziej cieszyć się będą bezrobotni... Dużo pracy przed nimi!
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Wtorek 24-02-2015

32409. 
Odnośnie wpisu numer: 32408

Panie Adamie, mój kuzyn miał tę przyjemność uczestniczyć w dwóch edycjach tej imprezy na Majorce. Z rozmów z nim wyniosłem, iż jest to - poza niesamowitym doświadczeniem - impreza o również dużym rozmachu medialnym.
Jestem przekonany, że Iławie uda się i ta jakże piękna impreza zagości u nas nad Jeziorakiem. Trzymam kciuki.
Będzie to bombowa wiadomość jeśli Iława dopnie się organizacji, bo to wspaniała promocja naszego regionu.
 Kamil
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32408. 
Odnośnie wpisu numer: 32405

Panie Kamilu!
"AironMen Triathlon". Tak brzmi nazwa imprezy o którą czynimy starania, aby odbyła się w Iławie. Proszę wskoczyć do Google i co nieco poczytać o randze i charakterze tych zawodów: www.ironman.com

* * *

IronMan uważane są na całym świecie za najbardziej prestiżowe zawody triatlonowe. Organizatorem jest WTC, czyli World Triathlon Corporation.
W hawajskim mieście Kona na wyspie Big Island w każdym ze startów bierze udział do kilku tysięcy zawodników.

Poza wyspami hawajskimi, cykl zawodów kwalifikacyjnych odbywa się również w Europie i m.in. także w Polsce – w Borównie koło Bydgoszczy, czy "Ekstremalna Sobota" pod Szczecinem.
 Adam Żyliński
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32407. 
Nowo otwarta siłownia [...].
Właściciel [...] pseudonim [...] przeszłość kryminalna, powiązania z mafią. Osoba, która wychodząc z więzienia jeździ 5-litrowym BMW z rejestracją pruszkowską i nagle otwiera siłownię? [...] Są to ogromne koszty, sprzęt kosztuje dziesiątki tysięcy złotych, do tego wynajem lokalu, remonty. Mało jakiego przedsiębiorce stać na aż taką inwestycję, a [...] stać? Skąd wziął na to kapitał? Odpowiedź na to banalne pytanie sama się nasuwa. Pralnia brudnych pieniędzy.
Jeśli chcemy, aby Iława była miastem w którym prawo jest przestrzegane to nie można dopuszczać do takich machlojek.
 heyhey
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32405. 
Impreza "Iron Man" w Iławie.
Co o tym myślicie? Potrzeba dużych pieniędzy na organizację, ale ponoć jest duża frekwencja i "stopa zwrotu".
Ciekawa inicjatywa burmistrza Żylińskiego, będę się blisko przyglądać.
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 23-02-2015

32404. 
Odnośnie wpisu numer: 32402

A ja mam wrażenie, że w tej imprezie bardziej niż o sport chodziło przede wszystkim o tak zwany MELANŻ.
Więcej niż koszykówki było imprez towarzyszących typu - after before i inne (zamknięte! a dlaczego zamknięte...?). To gdzie tu sport?
 kosz
 Iława, Poniedziałek 23-02-2015

32403. 
Odnośnie wpisu numer: 32376

Zawsze jest wygrany jak i przegrany w walce o etat.
Ja trochę rozumiem Pana Tomasza Dąbrowskiego, ale widzę, że on też przejaskrawia pewne sytuacje związane z zatrudnieniem nowego kierownika wydziału promocji Iławy.
No cóż, może jest rozżalony.
Nie zgodzę się z twierdzeniem, aby konkurs na powyższe stanowisko został napisany pod Pana Ambroziaka, bo zawiera on podstawowe wymogi w stosunku do osoby mającej sprawować funkcję kierowniczą.
No faktycznie może budzić zdziwienie zakreślenie 3-letniego stażu pracy bądź wykonywania działalności gospodarczej o charakterze zgodnym z proponowanym stanowiskiem, ale nie jest to coś dziwnego (chociaż wystarczyłoby określenie takiego wymogu na okres 2 lat, albowiem po takim czasie następuje weryfikacja czy np. ktoś utrzyma zajmowane stanowisku czy też swoją pozycję na rynku, jako przedsiębiorca). Ale to jest jedynie drobiazg.
Poza tym Pan Tomasz nieco się myli, albowiem w specyfikacji konkursu nigdzie nie ma wymogu, iż trzeba mieć doświadczenie jako urzędnik - jest zapis 5 lat pracy, w tym 3 lat pracy na zbieżnym stanowisku lub 3 lat prowadzenia własnej działalności gospodarczej o profilu zbliżonym do stanowiska.
Myślę, że pewny "niesmak" Pana Tomasza budzi fakt, iż pojawiają się znowu tzw. "zgrane twarze" i nie ma otwarcia na nowych ludzi. No cóż, jeśli faktycznie było jedynie 10 ofert, z których jedynie połowa spełniła wymogi formalne, to może jednak Pan Ambroziak zaprezentował się najlepiej...
Z ciekawości spojrzałem na niedawne teksty wyborcze reklamujące Go jako burmistrza miasta i szczerze mówiąc walory nie są jakieś wybitne). Zapis 5-letnich dokonań w ratuszu nie powala na kolana, a opis pracy w ratuszu tym bardziej. Dalej: 3 świadectwa z uczestnictwa w szkoleniach czy też konferencjach, 2 "podziękowania" z UM Iława, czyli pracodawcy przyznane w jednym roku, podziękowania od zaprzyjaźnionego miasta z Holandii, WOŚP i zwykłych turystów).
Czy okaże się Ambroziak trafionym kandydatem to okres najbliższego roku pokaże (i tu mi się podoba ruch burmistrza, który zaproponował określony czas na wykazanie się).
Co do kwestii, cytuję: "Adam Żyliński jest absolutnie zdeterminowany, żeby rządzić długo, co najmniej 3 kadencje. Cena nie gra roli. Obietnice nowego otwarcia i nowych standardów w iławskim ratuszu okazały się fikcją" - to jest to zbyt mocne stwierdzenie, gdyż zasady konkursu były przejrzyste i raczej obiektywne (no poza tym 3-letnim okresem). Aha, no i tu był konkurs, bo o konkursach w SP jakoś nie słyszałem, bo tak chyba od razu zatrudniają samych "wybitnych ekspertów":)
I, jak dla mnie, Pan Żyliński pokazał klasę, bo zdecydował się zatrudnić swojego konkurenta (hmmmmm... mnie zaś ciekawią przesłanki, którymi kierował się Pan Ambroziak ubiegając się o stanowisko w wydziale promocji UM Iława).
Czas pokaże czy Iława wypłynie na szerokie wody w świadomości turystycznej i kulturalnej, czy też będzie pogrążona w dalszym marazmie.
 bobbi
 world, Niedziela 22-02-2015

32402. 
Odnośnie wpisu numer: 32393

A według mnie - jak już sama nazwa wskazuje - "turniej koszykówki" Broken Ball powinno organizować Centrum Sportu, a nie Kultury.
 Mariusz
 Iława, Niedziela 22-02-2015


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 46 47 48 ... 91 92 93 94 95 96 97 98 99 ... 223 224 225 ... 354 355 356 następna ] z 356



129954143


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.