Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

Forum

4397. 
Rozeznawanie duchów i egzorcyzmy w procesie wychowania.
"Dziennik: Łódzka kuria buskupia wpadła na pomysł co najmniej
kontrowersyjny i zorganizowała dla nauczycieli szkolenie jak
rozpoznać czy ich wychowanek jest opętany przez... diabła.
Zainteresowanie przeszło wszelkie oczekiwania".
Oto mamy nowy sposób na niesfornych uczniów: egzorcyzmy.
Gdzie oczy ze wstydu odwrócić?
 Janusz Ostrowski
 http://www.wiadomosci.onet.pl/1418110,69,item.html
 Sobota 14-10-2006

4396. 
Momusie z wpisu 4378.
To tak, jak było z tym handlarzem i maścią na szczury.
Zachwalał on rewelacyjną skuteczność swojego specyfiku
w następujący sposób.
Wystarczy złapać szczura, mocno uchwycić za nóżki, położyć
na pleckach, posmarować odrobiną maści jego brzuszko, a szczur
natychmiast wyzionie ducha.
– Ale panie! – odzywali się malkontenci. – Jak się go już złapie,
to po co smarować? Można od razu zabić.
– Można tak, można i tak – odpowiadał z wyższością zawodowca
handlarz i dalej zachwalał skuteczność swojej maści.
Zaś w naszym przypadku to można na przykład: Aut odit, aut
amat muriel, nihil est tertium. Albo też: Aut Ceasar aut nihil,
tertium non datur.
Tu bowiem nastąpiłaby, proszę szanowanego pana, duplikacja
słowa „nihil”, a to byłoby nicht elegencko. Tak więc maść na
szczury...
Maść na szczury. Łapiemy szczurka za nóżki, kładziemy go
do góry brzuszkiem...
 Wiesław Niesiobędzki
 Sobota 14-10-2006

4395. 
Witam! Do "ziuty". Pomyliłaś się i troszkę skrzywdziłaś mnie i innych ludzi o lewicowych poglądach. Maśkiewicz już nie kandyduje z listy SLD (bo SLD nie wystawi prawdopodobnie swojego burmistrza - a tak z ciekawości: jaki to z Maśkiewicza
był działacz SLD???).
Masa startuje z listy "Wspólnota Terytorialna" czy jakoś tak, wraz ze swymi wiernymi pretorianami - Żygadłą Stasiem, Leszkiem Studlerem (czy jakoś tak, wiadomo o kogo chodzi , o tego człowieka honoru popytaj ludzi z SLD na temat np. rezygnacji z mandatu radnego Henryka Dzierzęckiego i wskoczenia na jego miejsce właśnie Lesia).
Co do kampanii, to zapowiada się nad wyraz ciekawie i tylko nadal się boję, że możemy obudzić się 13 listopada z ręką w nocniku jeśli nie damy odporu arogancji, bucie i zadufaniu obecnej ekipy władz miasta. Pozdrawiam.
 popatrzę co się będzie działo..., lat 47
 Iława, Sobota 14-10-2006

4394. 
Moje typy na kolejność walki po I turze o fotel burmistrza Iławy:
1. Aleksandra Skubij (Zgoda i Rozwój)
2. Włodzimierz Ptasznik (PO)
3. Jarosław Maśkiewicz (SLD)
4. Witold Nosowicz (PiS)
5. Benedykt Dutka (Iławianie Razem)
 Ziuta
 Sobota 14-10-2006

4392. 
Gol samobójczy! [4383].
Nie do wiary, że nie ukazał się tekst wyborczy Licznerskiego.
Zamiast tekstu wyborczego ukazał się napis: „W tym miejscu miał
się ukazać tekst, na którego publikację nie wyrażono zgody”...
Co było w nim takiego, że wzbudził lęk i przerażenie aktualnych
włodarzy miasta Lubawy? Licznerski, z wykształcenia prawnik,
chyba nie mógł popełnić błędu i naruszyć dobra osobiste
konkurencji. Co się w tej Lubawie dzieje?
 nieśmiały
 Piątek 13-10-2006

4391. 
Niestety. Pierwszy raz na forum Kuriera – tak tak – musieliśmy
dać szlaban (na stałe) delikwentowi posługującemu się takimi
pseudonimami jak PIŁSUDCZYK, ŻAGIEL, ORMOWIEC.
Nasze ostatnie ostrzeżenie (wpis nr 4351) nie poskutkowało:
„Wyzywaj sobie każdego, ale bierz za to odpowiedzialność!”.
W swej odpowiedzi dał dowód, że nie tylko nie zamierza się
podpisać pod publicznie rzuconymi wyzwiskami, ale jeszcze
potwierdził, iż jest egzemplarzem „PIENIACZA POSPOLITEGO”
z bolszewicką mentalnością, zaczął bowiem prawić nam nawet
o „zasadach gawędy z anonimowym rozmówcą”. Moja szybka
odpowiedź może być tylko jedna.
Nie wiem kto i gdzie ustalał jEGO „zasady”. Wiem natomiast, iż
za forum, na którym aktualnie się znajdujecie, odpowiadam ja.
I moim zdaniem – anonimowy rozmówca, schowany za gardą
wydumanego pseudonimu, absolutnie nie ma prawa mówić o
ochronie jakiegokolwiek dobra, bo „rozmówcy” takiego w istocie
nie ma, więc – u licha – o jakie dobro miałoby tu chodzić…???!
Dobro osobiste bytu wirtualnego…???!
Natomiast anonimowy byt wirtualny musi zawsze z najwyższym
szacunkiem odnosić się do bytów spersonalizowanych, które
są podpisane i znane. To jest tak proste jak konstrukcja cepa.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Piątek 13-10-2006

4390. 
Do 4389. Najmędrszy dziadku! Skoro tyle wiesz i nic nie robisz,
tylko paplesz, to jaka z tego korzyść? Popularność wzrasta?
Działaj i daj ludziom cieszyć się słońcem, brakiem powodzi, jak
to na polskiej jesieni ostatnio stało się normą. Rób, nie gadaj.
 leser
 Piątek 13-10-2006

4389. 
Do nicka, obiego i normalesa.
Zaczynają się wybory i jeden z kandydatów stwierdził: „Nadszedł
czas, by po latach zaciągania kredytów, zbyt wielu obietnic bez
pokrycia i propagandy sukcesów przejść do rzeczywistości”. Czy
rozumiecie co on przez to chce powiedzieć?
On chce powiedzieć, że czas burmistrza Standary się skończył,
tym bardziej, że Standara chce budować dalej. Trzeba skończyć
z tym szaleństwem...!!! Sądzę nawet, że narcystyczna mania
wielkości burmistrza jest pewnym „dowodem w sprawie”.
Kumacie, co chcę powiedzieć?
Dziewczęta i chłopcy! Czepialiście się mego wpisu nr 4321.
Powiedzcie zatem, proszę ja was o to nieśmiało, dlaczego - jak
sądzicie - tzw. prasa lubawska nie poinformowała opinii publicznej, której nawiasem mówiąc, zapewne to wisi, że odbyła się sesja miejska? Śmiało, proszę! Sesja, na której poinformowano, że zadłużenie miasta, wyrażone w złotych polskich wynosi osiem milionów złotych, dwieście tysięcy złotych. Że brakuje na wypłatę dla budowlańców około dwóch milionów. Trzeba tę kasę gdzieś pożyczyć, ale przecież jeden z was mówi nawet, że ten kto buduje w dzisiejszych czasach bez kredytów, to palant. No, to ten wasz główny ekonomista socjalizmu (jak wiadomo utopii w utopii), pożyczy, przecież Lubawa jest jeszcze wypłacalna (jako ciekawostkę podam, że nowe gimnazjum ma ustanowioną hipotekę, jako zabezpieczenie kredytu, jak więc magistrat splajtuje, to bank weźmie zapewne szkołę za długi i belfrów na garnuszek). A więc, pożyczamy tę dwójkę i mamy zadłużenie powyżej 10.2 miliona złotych. Ale, jak powiadacie, kto nie pożycza, to palant.
Ciąg dalszy nastąpi, macie to dziewczęta i chłopcy jak w banku. Szwajcarskim nawet!
 Trędowaty z Lubawy
 Piątek 13-10-2006

4383. 
Drodzy Internauci!
W dzisiejszym, piątkowym wydaniu tygodnika "Głos Lubawski"
miała ukazać się moja reklama wyborcza, w której dokonałem
krótkiej analizy układu medialno-magistrackiego panującego
w naszym mieście Lubawie.
Niestety układ ten działa sprawnie i nie dopuścił do emisji tej
reklamy w pierwotnym kształcie. Pełny tekst znajduje się na
mojej stronie internetowej w dziale "Bez cenzury".
Zakwestionowany fragment tekstu został wyróżniony czerwonym
kolorem. Zasadność ocenzurowania tej reklamy pozostawiam
Waszej ocenie.
 Marian Licznerski
 http://www.marianlicznerski.pl
 Lubawa, Piątek 13-10-2006

4382. 
Ale jaja! Mamy XXI wiek, a tutaj CENZURA W LUBAWIE! Cenzura!
W Lubawie cenzura!
Ukazała się w tygodniku "GŁOS LUBAWSKI" reklama kandydata na
burmistrza - Mariana Licznerskiego i zaraz została ocenzurowana.
"W tym miejscu miał ukazać się tekst, na którego publikację nie
wyrażono zgody" (tzn. nie wyraziła redakcja Głosu Lubawskiego).
Całość jest na stronie kandydata. Sami oceńcie jaka wraża siła...
 rogaty
 http://www.marianlicznerski.pl
 Piątek 13-10-2006

4381. 
Do wpisu 4379.
Mogę się pod tym podpisać. Oszczędzę autorowi, kandydatowi na
burmistrza Iławy, gorzkich słów. Może w polityce lepiej mu idzie.
W tzw. „wyborczym felietonie” ewidentnie dał plamę. Szkoda.
Trochę pokory wobec Wiedzy, kandydacie. Choć tyle.
 Janusz Ostrowski
 Piątek 13-10-2006

4380. 
NACZELNY HISTORYK IŁAWY - Pan Niesiobędzki - na Forum
prezentuje się niczym człowiek renesansu. Udziela pouczeń
w zakresie: moralności, j. niemieckiego, j. łacińskiego i historii.
Ale pewnie nie koniec na tym.
 LECH, CZECH I RUS
 Piątek 13-10-2006

4379. 
Panie psycholog Piotrze Żuchowski.
Pański tekst z przesłaniem, tekst o emocjach, jest dobitnym dowodem wprost na to, że każdy psycholog może zostać politykiem, nie każdy jednak polityk winien wchodzić w skórę psychologa. Bo wyjdzie tak, jak wyszło panu. Sztucznie, błędnie, mało merytorycznie, napuszenie, po belfersku niestety. Jednostka ludzka jest cudownym organizmem zdolnym do spostrzegania zdarzeń, do formowania skomplikowanych osądów, do przywoływania z pamięci uprzednio uzyskanych informacji, do rozwiązywania problemów i do realizacji powziętych planów działania. Pan zaś spłyca wszystko do emocji i to do tych tylko o znaku ujemnym. Pańskie „stanowisko teoretyczne”, stworzone zapewne na potrzeby pańskiego politykierstwa, zakłada, że emocje to przede wszystkim dystraktory dezorganizujące procesy poznawcze, a bzdura to przecież totalna.
Stwierdził też pan, że demokracja to ustrój, którego spoiwem są ludzkie emocje. Sformułowanie to, poza tym, że jest puste, jest również kategorią wręcz habilitacyjną, typu: „Wpływ zorzy polarnej na miesiączkowanie pingwinów”, bądź „Wływ strzału startera na umuzykalnienie sprintera”(myślę, że pan Ptasznik mógłby coś na ten temat powiedzieć). Podobnym sformułowaniem, kompletnie pustym, a jednocześnie obnażającym pańską wiedzę w części antropologicznej jest stwierdzenie, że „religię i kulturę człowiek kształtował przez miliony lat”. Panie Żuchowski, panie Żuchowski... Niech się pan nie wygłupia.
Jak pan widzi, nie znęcam się nad panem, twierdząc na przykład, że jeśli posiada pan analogiczną wiedzę na temat samorządu, do tej powyższej, to nie wolno panu żadnego stanowiska zabezpieczać...
Jak pan widzi, pomijam też pański wątek mówiący, że to nie mowa, a emocje decydują o tym, czy się rozumiemy, czy też nie. Bo to po prostu nieprawda, co najwyżej półprawda. Gdyby pan odpowiadając na ten wpis, chciał powołać się na to, że x to powiedział, to ja panu już teraz odpowiadam, że oprócz tego, co x powiedział, należy to rozumieć...
 (z poważaniem) też psycholog
 Piątek 13-10-2006

4378. 
Do pana Wiesława Niesiobędzkiego (4347).
Przepraszam łaskawego pana Wiesława, że ośmielam się zapytać.
Czy „tertium nihil est”, które to sformułowanie łaskaw był pan w
swoim wpisie wypowiedzieć, jest pańskim dziełem, czy też dziełem
klasyka jakiego? Bo składając poszczególne słowa ze słownikiem
w garści, wychodzi mi, że to chyba „trzeciej możliwości nie ma”
oznacza. A skąd inąd wiadomo, że łacińska formuła o tej trzeciej
możliwości głosi: „tertium non datur).
Proszę o wyjaśnienie, bo skoro wcześniej pomylił pan „bułkę” z
„drogą”, to straciłem do pana część zaufania. Po raz pierwszy to
straciłem, jak rzucał pan lodami w autobusie, chcąc kierowcę
kultury osobistej nauczyć.
 momus (dokuczliwy krytyk, łowca usterek)
 Piątek 13-10-2006

4377. 
Hej dobrzy ludzie! Powiadomcie agenta Piłsudczyka, że WSI
zostały rozwiązane i już nie musi wiernie służyć swemu panu
komandorowi Przybyle Romanowi.
 Wiesław Niesiobędzki
 Piątek 13-10-2006

4376. 
Panie Trędowaty! [4352].
A czego się pan czepia brzydoty psychologicznej pana Romana
Krauze? Zbytniej aparycji pan Roman nie posiada, ale on za to
nie może. A jeżeli chodzi o jego wnętrze intelektualne, o ile
rozumie pan, co mam na myśli, to jest ono dość takie głębokie.
I niech się pan nie martwi o powodzenie kampanii pano Cholawo.
Dołączył do nich sam pan Stanisław Buliński, co powoduje, że
kampania ta nabierze charakteru renesansowego, bo widzi pan,
nastąpił teraz mariaż ducha i ciała (pan Buliński, emerytowany
nauczyciel w-f; pan Krauze zdaje się że emerytowany, mimo
młodego wieku – nauczyciel od początków). Panem Bulińskim
powinien nieco zmartwić się szef lubawskiego LZS, pan Benedykt
Czarnecki, z wykształcenia... sołtys, bo jak pan Cholawo wygra
to pan B. wygra zapewne konkurs na działacza LZS, a pan
Czrnecki pójdzie z powrotem w sołtysowanie. Skomplikowana
ta polityka, bardzo... Mało czytelna.
 kaplica s(e)kstyńska
 Piątek 13-10-2006

4366. 
MATERIAŁ DO PRZEMYŚLENIA (9).
"Odczyty o utrwalaniu wiary chrześcijańskiej", Józef Ignacy
Kraszewski.
"Sprawa ta jest wszakże nie tak możnych, jak świętych ludzi,
bo w historii wiary więcej zawsze ważą ludzie zapału i ducha,
niżeli teolodzy subtelni i nauczyciele układni, więcej nawróciły
stygmata św. Franciszka niż Summa św. Tomasza".
 Andrzej Rochowicz
 Czwartek 12-10-2006

4364. 
Do wpisu Żagla [4340].
Zaintrygował mnie pan swoim nie tyle stwierdzeniem, że pan Adam Żyliński był zwykłym hydraulikiem w Fabryce Domów, ale dokładnie tym, że uznanie go za bóstwo, jak to pan określa, było nienormalne. Proszę mi to przybliżyć...
Jeśli chodzi o cechy, które pan wymienia, to osobowość to chyba coś więcej, tak mi się wydaje. Być może, stanowczość, twardość, wiedza itd., a raczej na pewno determinują osobowość. Musiałby się ktoś kompetentny wypowiedzieć.
A jeśli chodzi o wybór, to wybór rzeczywiście jest trudny. Czy on się jednak odbywa w głowach? Wątpię. Raczej w sercach, jeżeli rzeczywiście jest to siedlisko emocji.
 właścicielka 1 głosu
 Czwartek 12-10-2006

4363. 
Jest nam niezmiernie miło zakomunikować, że padł kolejny rekord
dobowy ilości wejść do witryny internetowej „Kuriera Iławskiego”!
W niedzielę 8 października nasz serwer odnotował, iż w ciągu
24 godzin zajrzało tu aż 3065 internautów. Dziękujemy.
 KURIERZY

nki@nki.pl
 Czwartek 12-10-2006

4362. 
Do lesera, czyli pani M. z okolic Krakowa (4333).
Skoncentruję się tylko na liczbach, reszta pani wypowiedzi to marność nad marnościami, jak powiada tutaj na forum pan Wiesław Niesiobędzki. Powiadasz niewiasto, że „liczby to pikuś”. Czy rzeczywiście? Przy układaniu domowego, tygodniowego budżetu dwa i dwa to zawsze cztery. Czy u ciebie jest inaczej? Dla twojego ojca natomiast, liczby to świat subatomowy (rozumiesz to?) o charakterze nieeuklidesowym. Liczby, nie jego prywatne, bo o te dba niezwykle bardzo, a liczby nasze wspólne. Jego świat to sytuacje, gdzie część jest łatwo większa od całości, a dwa przedmioty mogą jednocześnie znajdować się w tym samym miejscu. Nie denerwuj się jeśli nie rozumiesz tej wypowiedzi, poszukaj pomocy i niech się stanie jasność... Przyznam się jednak też do słabości intelektualnej. Może będzie ci raźniej? Nie wiem co oznacza „dobro ogólne”, wiem natomiast, co może kryć się za pojęciem „dobro wspólne”. Nic, co byłoby wartością istotną dla twego ojca. Jestem przekonany. Tak na marginesie. Czy ty kobieto jakąś szkołę niewieczorową skończyłaś?

Normales z Lubawy (4355).
Nie za duży z ciebie normales sądząc z twojej wypowiedzi. Przecież nie chodzi o to, czy Lubawa jest wypłacalna, czy też nie. Tutaj nie chodzi o możliwość zaciągnięcia kredytu. Chodzi o to, że kredytów tych zgodnie z zapowiedzią twojego guru sprzed 4 lat, miało być mniej, a jest więcej. Prawie trzykrotnie! I tylko tyle! Nie bądź więc normales, błazenales! Jeśli chodzi o pytanie na temat pana Kleiny, zadaj mu je sam. Sądząc z tego, jaki z was robi wiatrak na forum, na pewno odpowie.

Trędowaty do obiego (4336) i nicka (4337).
Nie można was inaczej potraktować jak hurtem. W waszych głowach zamiast płynu mózgowo-rdzeniowego wyścielającego pierwotny, niewielki mózg, pływa mocz z wyraźnymi kawałkami gówna. Zamiast wylewać gorące fekalia na redakcję Kuriera, proponowałbym najpierw odcedzić fekalia z własnych głów.
I tylko tyle mam chłopcy wam do powiedzenia.

 Trędowaty z Lubawy
 Czwartek 12-10-2006

4361. 
Do łopaty [4355].
Pozostaje mi tylko wyrazić nadzieję, że wraz z wymianą
pokoleniową za parę lat i ten problem umrze śmiercią naturalną.
 Enigma
 Czwartek 12-10-2006

4358. 
Do starego!
Wójt Harmaciński w gminie Iława to spokój i sielanka.
Jest z kim wypić i chrupek nie trzeba na zagrychę kupować.
 Nikuś

nikus@wp.pl
 [_Urząd Miejski w Iławie_], Czwartek 12-10-2006

4357. 
Chyba ten Harmaciński się dość narządził jako wójt i powinien
odejść jak Hokita, tylko niech zabierze też swoją rodzinę.
 stary

stary@wp.pl
 [_Urząd Miejski w Iławie_], Czwartek 12-10-2006

4355. 
Do Pani (Pana) Enigmy [4349].
Niech Pani (Pan) pojedzie sobie do Szwecji, Danii albo Finlandii
i tam posłucha jak samorządowcy mówią sprawnie po angielsku.
Tłumacze zapewne też tam są potrzebni przy np. oficjalnych
rozmowach i spisywaniu umów. A polski radny jest bezradny,
bo z obcym przybyszem nie pogada.
 łopata
 Czwartek 12-10-2006

4352. 
HERMES, CZYLI BÓG KUPCÓW I ZŁODZIEI…
Z mcono mieszanymi uczuciami przyglądam się nie tyle osobie
Kazimierza Cholawo, kandydatowi na stanowisko Wójta Gminy
Lubawa, ile jego kampanii, którą oddał w ręce Romana Krauze,
mężczyzny brzydkiego. I nie brzydotę biologii i fizjologii mam
na myśli, a brzydotę psychologiczną.
Wiem, że miałby pan Kazimierz pewne szanse na rywalizację z
aktualnym wójtem, połączenie jednak swego wizerunku, swoich
dokonań z Krauze, powoduje, że całe odium negatywnych opinii
które ów dźwiga na sobie, przekładane jest na... pana Cholawo.
 Trędowaty z Lubawy
 Czwartek 12-10-2006

4351. 
Niech tutaj ktoś wreszcie powie mi: "Kto eto takaja [...][...][...]
niesiobencki?". Dlaczego ta [...][...] tyle cierpi od mundurowego
człowieka - Romana Przybyły?
 PIŁSUDCZYK
 Czwartek 12-10-2006
Odp. 
Słuchaj no, anonimowy waszmościu!
Jeśli jeszcze raz wyskoczysz z inwektywami na podpisanego,
identyfikowalnego człowieka – to dostaniesz tu stały szlaban.
Wyzywaj sobie każdego, ale! Bierz za to odpowiedzialność!!!
Jako bohaterski anonim, plujący chamstwem, jesteś żałosny.
Nawet nie komentuję tego, że tworzysz pod kilkoma pseudo.
 moderator
 Czwartek 12-10-2006

4349. 
Do Żagla [4340].
Ten argument o biegłej znajomości języków obcych przez pana
Ptasznika rozbawił mnie do łez. Nie jest to bowiem żadena atut.
W dyplomacji na ten przykład, istnieje coś takiego jak tłumacz
przysięgły i nikt się nie przejmuje, że głowy państw rozmawiają
za jego pośrednictwem.
Urzędnik w randze bumistrza nie może się tłumaczem posiłkować?
Absurd totalny. Osoba ta, oprócz merytorycznego przygotowania
i cech osobowości, powinna przedewszystkim mieć przebicie tam,
gdzie zapadają konkretne decyzje wzgledem terenu.
Nie oszukujmy się. Te miejsca to Olsztyn, no i dalej - Warszawa.
 Enigma
 Czwartek 12-10-2006

4348. 
Porzućcie wszelką nadzieję wy, którz staracie się o fotel Wójta
Gminy Iława. Przegracie! Harmaciński będzie wójtem dożywotnim
jeszcze co najmniej 5 kadencji. Chłopów i prasę ma w kieszeni.
Ponoć nie ma żadnych poglądów. Biegle włada polskim, lubi bale
i imprezy dożynkowe, podaje wszyskim wokól rękę, damom
wiejskim całuje rączki, a ich mężów poklepuje w ramię.
I tak - ramię w ramię - od wyborów do wyborów.
 radny
 Czwartek 12-10-2006
Odp. 
Straszne męczarnie... Żółć z kwasem zżerają cię od głowy…
Czy za ten artykuł też zapłacił Kurierowi wójt Harmaciński?
Wybory za miesiąc. Zobacz sam (odnośnik).
 moderator
 http://www.nki.pl/news.php?id=1471
 Czwartek 12-10-2006

4347. 
Do wpisu 4345.
Albo moderator przysnął i nie zauważył zoologicznego wręcz
prostactwa osobnika podpisującego się "Piłsudczyk", albo
sam podpisuje się tym pseudonimem. Tertium nihil est.
 Wiesław Niesiobędzki
 Środa 11-10-2006
Odp. 
Proponuję aspirynę.
 moderator
 Czwartek 12-10-2006

4345. 
[Do wpisu 4343].
Co, chamie bydlęcy, cierpisz od człowieka w mundurze, przecież
ON stał na straży ojczyzny przed napaścią zachodnioniemieckich
imperialistów przez 20 lat, a po cywilnemu w Iławie basen stawiał.
Żeby nie ON, to dawno faszyści by nas zgarnęli.
 PIŁSUDCZYK
 Środa 11-10-2006

4344. 
KLEINA DO NIESIOBĘDZKIEGO (4238).
Poczułem się nie tyle głupio, ile nieswojo. Z kilku co najmniej powodów. Powiadasz bowiem Wiesiu drogi, innych co prawda słów używając, że plagiat brzydki popełniłem. Ba, żeby sam tylko. Z samym Jarkiem Synowcem do spóły, który tekst twój od miesiąca przetrzymuje nieelegancko, z pretekstu obszerności jego nadmiernej korzystając. Tak więc, ty napisałeś, Jarek go przetrzymał i mnie podrzucił, ja zaś w „swoim jędrnym tekście zawarłem tezy, już zawarte w twoim miesiąc wcześniej napisanym i przesłanym do „Kuriera” felietonie przedwyborczym”. Przepraszam cię bardzo, że nie będąc iławianinem, ośmielam się sądy bardzo do twoich podobne (wierzę ci na słowo), bez z tobą konsultacji, z mocą wypowiadać. Nie są to sądy nadmiernie odkrywcze, są to twierdzenia dostępne dla bardzo średniej umysłowości, a więc również i dla mnie, starszego już gościa mieszkającego przez miedzę. Podpowiadam ci też, fakt ten zgoła trywialny, że „nasz” punkt widzenia podziela sam Włodek Ptasznik, który to fakt, zmaterializował się w jego ulotce wyborczej. Musiałbyś teraz ustalić, co było wcześniej: twój nieskonsumowany felieton, czy Włodka ulotka? Bo też mi się wierzyć nie chce, że była to czysta koincydencja... I powiem ci, że cieszę się bardzo, że coraz częściej pod własnym nazwiskiem na Forum występujesz. Przydaje to, bądź co bądź, blasku twemu nazwisku... nawet, jak się cięgi zbiera. Wiem, to z doświadczenia nad wyraz doskonale.
Pozdrawiam – Andrzej Kleina, czyli starzejący się dłubacz słowa.

IDĄ WYBORY!
Mój TW będący aktualnie radnym lubawskiego samorządu poinformował, że lubawski magistrat chce błyskawicznie ogłosić przetarg na nakręcenie filmu o osiągnięciach burmistrza Standary. Koszt nieduży, bo 50.000 złotych. Pomysł przedni bezwzględnie. Problemu z aktorami też nie powinno być, a to znacznie obniży koszty produkcji. Zapewne Standara zagra burmistrza, Radtke będzie robił za Bruce’a Lee. Za kogo będzie robił Roman Krauze? Pozostawiam Państwa w słodkiej niepewności. Niewykluczone jednak, że za gwiazdora. Wagi super ciężkiej... Niewykluczone też, że za reżysera. Ma za sobą organizację kilkunastu festynów wiejskich, więc zapewne się podejmie... Już widzę tę walkę o wejście, już widzę te tłumy rozgorączkowane i rozgoryczone, że nie udało się im dostać biletów. Można by jednak puszczać 4 seanse dziennie. Pomysł ten, jako swój wkład intelektualny, gratis dołączam. Już widzę burmistrza przecinającego szarfę, wygłaszającego znaną formułę: „Film, czyli seans uważam za otwarty”.

DRODZY PARAFIANIE OBU LUBAWSKICH PARAFII.
Z niepokojem ogromnym obserwujemy nie tylko w naszej parafii próbę pomniejszenia osoby, a także dokonań obecnie urzędującego burmistrza Edmunda Standary.
Wiem bezwzględnie, jak mało kto, co znaczy zbłądzić, to znaczy oddalić się od stada. Ale też wiem, ile wysiłku potrzeba, ile samozaparcia, ile walki wewnętrznej, by błąd swój zrozumieć i próbować naprawić. I dołączyć z powrotem do stada, a nawet stanąć na jego czele.
Znamy wszyscy przeszłość Edmunda Standary doskonale. Wiemy, że pracował w komitecie miejskim PZPR. Tak go losy rzuciły. Ale pracował sumiennie. Wywiązywał się ze swoich partyjnych zobowiązań gorliwie. Doceńmy to, że był bardzo bardzo dobrym funkcjonariuszem, a nie wyrzucajmy mu, że tylko „był”. Pracował w profesjonalnej ekipie, jego talent i energia się nie marnowały. Zbłądził jednak, zbłądził podwójnie, między innymi i też dlatego, że postawił na niewłaściwego konia i sztandar mu wyprowadzono. Wiem też drodzy parafianie, że winniśmy mu współczucie. Współczucie iście chrześcijańskie, że zła, które w jego otoczeniu się czaiło, rozpoznać nie potrafił. Nie jest on może wzorem do naśladownictwa, ale pamiętajmy drodzy parafianie, że człowieczeństwo zawiera się pomiędzy Adamem a Chrystusem. Pomiędzy upadkiem a odkupieniem. Pomiędzy grzechem a poczuciem winy, bo nie przecież karą, w naszej rzeczywistości politycznej.
Parafianie! Rzuciły go losy wojenne, to znaczy losy w stanie wojennym na zastępcę naczelnika Lubawy. Przeżywał on to niezwykle. Sam mi to powiedział. Drodzy parafianie! Pytają różni prześmiewcy, czy ma prawo Standara, jako były marksista, były funkcjonariusz, który był zdolny do bezwzględnego posłuszeństwa i ślepego wykonawstwa wszelkich poleceń, być dalej burmistrzem Lubawy? Odpowiadam im krótko: ma prawo. On swoje wycierpiał. On nawet dalej cierpi. On, drodzy parafianie, metamorfozę linienia bez mała, że przy konwencji nieudolnie przyrodniczej pozostanę, niezwykle bolesną przejść musiał. I dalej ją przechodzi. Parafianie drodzy! Bądźmy jednak sprawiedliwi. Kto w roku 1990, jak nie on właśnie, był gwarantem najkorzystniejszego dla miasta rozwoju? Nie był on co prawda fachowcem, i dalej nim nie jest, ale dzierżenie władzy według wyuczonego algorytmu sprawowania władzy w PRL, sprawdza się doskonale jak do tej pory.
Parafianie! Bądźcie więc sprawiedliwi i przekażcie sobie znak pokoju. Niech w waszych sercach zagości pogoda i zgoda, wyzbądźcie się nienawiści. Komunista, to też przecież człowiek. Ułomny, bo ułomny, ale człowiek. A to, drodzy parafianie, brzmi przecież durnie, to jest... chciałem powiedzieć - dumnie.

„SATYRYCZNY KOMENTARZ POLITYCZNY”
W ostatnim, czy raczej ostatnio wydanym, żeby nie zapeszyć, wydaniu „Gazety Romana” – na całej stronie, w konwencji anonimowej, a jakże, ukazał się, zdaniem autora, niezwykle dowcipny komentarz polityczny dotyczący zbliżających się wyborów samorządowych. W rolach głównych: Andrzej Kleina, Marian Licznerski i Tomasz Ewertowski. W takiej właśnie kolejności.
Andrzej Kleina melduje, z ust dymek puszczając: „Chłopaki, co jeszcze możemy zrobić? Standarę już błotem obrzuciłem. Chyba mamy go z bańki”. Licznerski chwali i obiecuje: „Brawo Andrzeju! Spisałeś się na medal! W moim gabinecie będziesz od propagandy i dostaniesz stołek przynajmniej dyrektora OSiR-u!”. Ewertowski kończy: „A ja się zastanawiam, może by tak wszystkich oddać do prokuratora”. Kurtyna zapada z napisem „Gmina Lubawa żegna”. I po pauzie dodaje...” i pozamiatane”.
Nie po raz pierwszy Roman Krauze w „imieniu” Mariana Licznerskiego rozdaje stanowiska. Po raz pierwszy namaścił mnie stanowiskiem w rozmowie którą odbył z nim Przemysław Kaperzyński z nieistniejącego już „Iławskiego Tygodnia”. Aktualna wypowiedź zawiera w sobie mechanizm ekspresji demokratycznej na zdecydowanie niższym poziomie niż ta udzielona Kaperzyńskiemu. Widać, że nie tylko psa Pawłowa można uwarunkować. Pana Romka również. Niezwykle skutecznie!
„Dowcip” ten, jako narzędzie projekcyjne, jest w rękach średniej klasy psychologa wiarygodnie diagnostyczny. Dla gości z magistratu, nie są istotne kompetencje, dla przykładu pan Romek będący dyrektorem lubawskiego MOK-u z nadania Edmunda Standary jest z wykształcenia belfrem bodajże nauczania początkowego, czy innych prac ręcznych, bez wyższego wykształcenia i samorodnym talentem od festynów ludowych. Dla gości z magistratu istotne jest ślepe posłuszeństwo. Rozdawnictwo bonusów w postaci stanowisk to podstawowy mechanizm wyjednania przychylności wcześniejszych oponentów.
To, co Krauze nazywa „obrzucaniem błotem”, to nic innego jak krytyka patologicznego, skorumpowanego politycznie (mówię to z całą świadomością, nie będąc w stanie wskazującym na spożycie i umiejąc to udowodnić) układu lubawskiej władzy, którego jednym z ogniw jest Krauze właśnie.
W swojej gazetce nie poinformował Krauze (podobnie jak wcześniej Błażej Urbański w „Głosie Magistrackim”), że na ostatniej sesji padły liczby i stwierdzenia porażające. Lubawa posiada zadłużenie w wysokości 8.2 miliona złotych, budowa stadionu na kredyt to poziom 5.2 miliona (brakuje na zaraz 2 miliony złotych, żeby zapłacić wykonawcy). Parawan medialny, po raz kolejny przekroczył granice przyzwoitości.
W gazetce pana Romka, występuje natomiast aktualny burmistrz, który żali się, że jest napadany przez takiego jednego, będącego na usługach takiego drugiego, co burmistrzem mu się chciało zostać.
Degeneracja władzy lubawskiej osiągnęła szczyt. Z tego szczytu można tylko spaść. Z hukiem! Tako rzecze: Andrzej Franciszek Kleina... I pozamiatane.

„TĘPIĆ TRZEBA NADĘTYCH GŁUPCÓW”
Przeglądając stosy papierzysk i starych gazet, natknąłem się na tekst Marka Sapińskiego opublikowany w „Kurierze” pod tym tytułem dwa bite lata temu. Pisał między innymi pan Marek: „Połowa kadencji nowo wybranej władzy (Edmunda Standarę mając na myśli) mija i oprócz czczych obietnic nic konkretnego nie doczekaliśmy. „Ale dlaczego Sapiński się czepia?” – pytanie pan Marek sobie zadaje. I odpowiada: „Proste. Płacę jako podatnik, więc wymagam”.
I dalej powiada: „W państwach demokratycznych, sprawa jest jasna i przejrzysta. Skoro ludzie płacą to wymagają. Burmistrzowie, wójtowie, merowie i jak ich tam zwał, spowiadają się z każdego centa. Zaś biura prasowe tych wysokich urzędników zarzucają redakcję, czyli głos podatników, relacjami i informacjami na co pieniądze zostały wydane”.
Mówi dalej pan Marek, że zwykłych ludzi najzwyczajniej wkurza, że wybrani w naszej rzeczywistości kacykowie, działania swoje zaliczają do tajnych i prywatnych. Zauważa też, i nie można się z nim nie zgodzić, że to my właśnie, „podatnicy, jesteśmy ich pracodawcami, bo to my opłacamy każdą minutę urzędowania, wybieramy ich i dajemy im władzę... Więc albo niech nas szanują, albo fora ze dwora!”.
Nadszedł właśnie ten moment. Ja Standarze mówię: fora ze dwora. Uzasadniałem to w „Kurierze” do znudzenia przez dwa bite lata... I wyrażam infantylną być może wiarę, że nie był to głos zmarnowany.
Kończy pan Marek swój tekst zawołaniem Olgi Lipińskiej: „Tępić trzeba nadętych głupców”. Cóż tutaj dodać jeszcze można? Ileż razy można mówić, że polityka informacyjna lubawskiego magistratu ma charakter zbrodniczy? Trzy tygodnie upłynęły bez mała od ostatniej sesji rady miejskiej, gdzie mówiono zarówno o wysokości zadłużenia miasta jak i kosztach budowy stadionu. Są to liczby dyskwalifikujące ekipę Standary. Prasa lubawska temat ten pominęła całkowicie, ba... sam fakt odbycia się sesji pominęła... Bo czerwony kacyk lubawski, działania swoje zalicza do tajnych i prywatnych.
Kończąc, powiada pan Marek: „Pytania pozostają bez odpowiedzi i prawdopodobnie pozostaną bez echa. Każda cisza sprzyja rządzącym. Tak im się przynajmniej wydaje...”. No to fora ze dwora…! Ale to ja już powiedziałem.
 Andrzej Kleina
 Środa 11-10-2006

4343. 
Ta, jasne, od razu.
Brawo, czerwona faszystowska świnio.
Ty i ten twój umarlak - brunatny konfident w mundurze.
 szach
 Środa 11-10-2006

4341. 
PANIE PUŁKOWNIKU PRZYBYŁA!
WOŁAMY CIĘ, IŁAWA W POTRZEBIE.
TY JESTES NASZYM OCALENIEM.
A FOTEL BURMISTRZA CZEKA.
 PIŁSUDCZYK
 Środa 11-10-2006

4340. 
Żagiel do "właścicielki 1 głosu":
Jasne, że nie każdy nauczyciel czy władajacy jęz. angielskim
nadaje się na burmistrza, ale... Biegła jego znajomość to w
dzisiejszej dobie jeden z warunków. Zaś drugi warunek, to
doświadczenie samorządowe: bycie radnym kilka kadencji
lub na stanowisku w podmiotach samorządowych, a dziś
najważniejsze to "umiejetność poruszania się" w temacie
programów unijnych i sciągania srodków. Też, niestety,
znajomości i układy.
Czy pani pamieta kim był, zanim jeszcze nie objął stanowiska
burmistrza, Adam Żylinski? Zwykłym hydraulikiem w Fabryce
Domów przy ulicy Ostródzkiej (po technikum budowlanym).
A uznano go niemal za bóstwo w samorządności. Czy było to
normalne? Nie!
Z czasem wnikł w sposoby władania duszami. A jakże, to proste
(nagrody, premie, bankieciki, podwyżki płac, poklepywanie,
umizgiwanie się, itp. itd.)
Maśkiewicz jest człowiekiem surowym i to, niestety, go gubi.
Nie tylko, bo proces sądowy też swoje robi.
Wrócmy do Ptasznika, gdyż podobno jest mięki, co jest wadą.
Jednak osobowość to nie tylko stanowczość, twardość, pewność
siebie, zuchwałość, bezkompromisowość, ale przede wszystkim
inne wartości: uczynność, patriotyzm, wiedza, szacunek. Zatem
mamy trudny wybór.
 ** [Żagiel]
 Środa 11-10-2006

4339. 
Uwag kilka o panu Ptaszniku.
Wyraziłam swoją opinię o panu Włodzimierzu Ptaszniku [4275] i nie sądziłam, że rozpocznie się namiastka dyskusji. Zabrał nawet głos
sam pan Wiesław Niesiobędzki, „polecając” go uwadze wyborców.
Zastanawiam się czym się kierują ludzie wypowiadający swoją
opinię na forum.
Dlaczego, dla jednego z wypowiadających się, warunkiem wystarczającym bycia burmistrzem, jest znajomość języka angielskiego? A skoro tak, to byłoby to kryterium, któremu odpowiadaliby wszyscy (chyba?) nauczyciele tego języka. Czy pan Ptasznik musi uczyć się zarządzania? Musiałby on sam na to pytanie odpowiedzieć. Wydaje się jednak, że jako nauczyciel akademicki, w stopniu co najmniej dostatecznym miał opanowaną tę umiejętność. W części dotyczącej „zasobów ludzkich”. Może należałoby zapytać jego studentów jak sobie z nimi radził? Czy był lubiany? Jak go postrzegali? Może powinna tę sprawę prześwietlić jego konkurencja?
Wypowiada się jakiś Żagiel. Nie ukrywa swoich sympatii dla pana Maśkiewicza. Czy jego „jest na górze”? A jeśli tak, to co jest na górze? Jego zdaniem, Ptasznik reprezentuje słabą osobowość, pani Skubij jest nijaka, pan Maśkiewicz natomiast to twardy gość. Co to jest „słaba osobowość”? Co to oznacza w praktyce? Na czym polega nijakość pani Skubij? Czy bycie „twardym gościem” wystarcza do bycia burmistrzem? Przecież pan Maśkiewicz to nie Robinson Cruzoe na bezludnej wyspie, a magistrat to nie szkoła przetrwania! Pan Roman z kolei twierdzi, że pan Ptasznik to może
i porządny facet, „ale on nie nadaje się na burmistrza miasta” i uzasadnia, bardzo jednak mgliście, że jest to osoba, którą można sterować.
Ze smutkiem zauważam, że wypowiadające się na forum osoby głoszą jedynie słuszne racje, niepodparte żadną konkretną, pragmatyczną opinią i stanowią jedynie zbiór pobożnych życzeń, przesądów i negatywnych nastawień. Wydaje się nawet, że „dyskusja” tocząca się na forum (dotycząca również innych tematów), to nic innego jak spór, w którym są tylko racje, a
nie ma poglądów.
Stwierdziłam poprzednio, że pan Ptasznik ma 1/2 mojego poparcia. Jestem osobą niezbyt łatwowierną i raczej nieufną, nauczyło mnie tego życie. Poparcia swego nie zwiększyłam. Sam pan Ptasznik musi mnie bardziej do siebie przekonać. Żołnierze innych sztabów wyborczych, przy użyciu powyższej argumentacji, nie zniechęcą mnie do życzliwego przypatrywaniu się panu Ptasznikowi. Reszta zależy i należy do niego.
 właścicielka 1 głosu
 Środa 11-10-2006

4337. 
Do wpisu 4321 trędowatego z Lubawy [...].
Chłopie, wejdź trochę w ekonomię i zacznij myśleć logicznie.
Na pewno masz trudności po poniesionych osobistych porażkach.
Ten, kto "buduje" w obecnych czasach bez zaciągania kredytów
to palant. Czemu jesteś taki ciemny i nie rozumiesz najprostrzych
spraw? Nie chce mi się już czytać twoich wypocin. Żegnam!
Ps. Na miejscu Pana Burmistrza Lubawy zamówiłbym tu duży wóz
z fekaliami i wylał tam, gdzie mieści się wasza redakcja!
 nick
 Środa 11-10-2006

4336. 
[Do wpisu 4321].
Ty, trendowaty! [...] Byłeś niemądry i taki pozostaniesz.
A to forum to odwiedzają wkoło te same osoby. Ty najlepiej
o tym wiesz i to boli co? Szczekasz, szczekasz a skutek żaden.
 obi
 Wtorek 10-10-2006

4335. 
Do poniższego.
Tak, ujebać co zostało zrobione - typowo polska mentalność.
Zupełnie jak PiS. Stwierdzili, że komuchy budowały autostrady
za drogo, więc PiS przestał je budować.
A ja się cieszę, że w Lubawie mamy fajny stadion i dwie fajne
hale sportowe. Skoro bank dał na to kredyt znaczy, że Lubawa
jest wypłacalna.
Ciekawi mnie czy jakikolwiek bank dałby kredyt Panu Kleinie,
wielkiemu krytykowi burmistrza Lubawy i radnych.
 normales z Lubawy
 Wtorek 10-10-2006

4334. 
"Witamy w pokoju redakcji".
Pozdrawiam moderatorów-cenzorów! Trzymajcie za mordę tą
swoją gazetkę i chrońcie waszych opiniotwórczych "pisarzów".
[...]
 leser
 [Kraków], Wtorek 10-10-2006

4333. 
Hej 4321.
Chyba słabo jesteś trędowaty, a może trendowaty jednak?
Piszesz frazami tzw. felietonisty z Lubawy, możeć to i ty sam.
Nie wołaj na puszczy, tylko sam se załóż komitet wybiórczy i
działaj. Liczby to pikuś. Trendy też. Zadziałaj swoim trędem,
egzemą czy wysypką znaczy i przekonaj, że warto być tak
naznaczonym dla dobra ogólnego. Hej.
 leser
 [Kraków], Wtorek 10-10-2006

4332. 
Tego to jeszcze nie było!
W Iławie na ulicy Jasielskiej 2 zdemontowano część dachu. Nie byloby w tym nic dziwnego, no bo jak się robi remont to coś trzeba rozebrać, aby później od nowa położyć, ale tu... nic nie położono!
Pracownicy się pomylili i zamiast budynku nr 3 rozebrali nr 2. I zostawili ten rozebrany bajzel, przenieśli swoje klamoty na "trójkę" i - jak gdyby nigdy nic - dalej robią sobie remont na 3. Idzie zima, a dachu na "dwójce" nie ma, zostaly gołe krokwie i folia, którą przykryto rozbabrane bebechy. ITBS stwierdziło (właściciel budynku), że nie ma funduszu na remont i nie wiedzą kiedy bedzie to naprawione.
Jako mieszkańcy ul. Jasielskiej 2 zapraszamy redakcję Kuriera do odwiedzenia naszej ulicy i sprawdzenie powyższych informacji.
 Mieszkańcy ulicy Jasielskiej
 IŁAWA, Wtorek 10-10-2006
Odp. 
Oczywiście już zajęliśmy się tym bulwersującym tematem!
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Środa 11-10-2006

4329. 
"Prezydent Grudziądza Andrzej Wiśniewski sfilmował ukrytą
kamerą dwóch mężczyzn, którzy próbowali go przekupić.
Podejrzani o próbę skorumpowania urzędnika trafili już
do policyjnego aresztu."
Jak tak dalej pójdzie, Amerykańska Akademia Filmowa
przyznająca Oscary uzna Renatę Beger za twórczynię
nowego gatunku filmowego...
 Janusz Ostrowski
 http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=35116&wid=8544...
 Wtorek 10-10-2006

4327. 
„W ubiegłym tygodniu GAZETA POLSKA napisała o sekretarzu
programowym telewizji TVN Milanie Suboticiu jako agencie WSI.
W poniedziałek GAZETA WYBORCZA podała, że według informacji
otrzymanych od byłego oficera WSI, owo nazwisko Milan Subotić
pojawia się w rejestrze źródeł osobowych WSI w latach 90. – ale
chodzi o konsultanta komórki WSI przy polskiej misji wojskowej
w Chorwacji.”
Czy jeszcze coś może nas zaskoczyć...?
W rozkroku, w amoku – IV RP po roku...
 Janusz Ostrowski
 http://wiadomosci.onet.pl/1415957,11,item.html?MASK=23840...
 Wtorek 10-10-2006

4326. 
ŻAGIEL do BOLO [4316].
Proszę podać dowody na chamstwo, złodziejstwo i wyrachowanie.
Opisać przykłady, ale rzeczowo.
Jestem ciekaw, gdyż chcę znać prawdę. Czekam >
 ** [Żagiel]
 Wtorek 10-10-2006

4324. 
W związku z brutalnymi napaściami na aktualnego burmistrza
Standarę, wzywa się wszystkich, którym nieobca jest troska
o przyszłość Lubawy, do wzięcia udziału w wiecu poparcia na
początku listopada (dokładna data zostanie ustalona i podana
do publicznej wiadomości).
PS. Pan Zdzisław, właściciel firmy budowlanej, wybrał dla siebie
ofertę „Czas dla Ciebie”. My mamy inną ofertę dla Ciebie:
„Standara Twoim burmistrzem”. Pan Zdzisław się ucieszy.
 pogrążona w smutku rodzina
 Wtorek 10-10-2006

4323. 
Z treści programu rozrywkowego zaproponowanego przez
kandydata na lubawskiego wójta Kazimierza Cholawo wynika,
że kampanią pana Kazia zajmuje się pan Roman Krauze, główny
opozycjonista aktualnego wójta.
To jeszcze nic. Pan Romek jest marionetką w rękach aktualnego
burmistrza Lubawy, który jest marionetką w rękach sekretarza
miejskiego, a ten jest marionetką w rękach właściciela firmy,
który tę firmę kupił od poprzedniego burmistrza, który dziś
pociąga za sznurki iławskich marionetek.
Pan Kaziu głównym punktem swego programu uczynił zawołanie
o reaktywację wysypiska śmieci w Sampławie, którym zawiadywał
biznesmen, ten od marionetki sekretarza. Tak więc okazuje się,
że pan Kaziu jest również marionetką w rękach biznesmena.
Zgodnie z proletariackim wezwaniem: „Marionetki wszystkich
opcji, łączcie się! Pod standarą biznesu”.
 marionetka
 Wtorek 10-10-2006

4322. 
Pokazał się Janusz Pszczolinski, kandydat na burmistrza Lubawy. Powiedział „Mam tylko 53 lata”. Przy Standarze, który ma 64, to rzeczywiście młodzianek, a do tego z poczuciem humoru. Już mi się podoba. Hasło ma też odważne, nie powiem: „W mądrości i uczciwości lepsza przyszłość Lubawy”. Czyli co panie Januszu? Urzędujący burmistrz nie jest ani mądry, ani uczciwy? Co jeszcze powiedział: „Nadszedł czas, by po latach zaciągania kredytów, zbyt wielu obietnic bez pokrycia i propagandy sukcesów przejść do rzeczywistości”. Brawo, panie Januszu, brawo! Czyli co, przejść do spłacania kredytów? Tylko drobiazg jeden! Skąd pan bilety NBP wyszuka na spłatę? Pan jest radnym miejskim i na zaciąganie tych kredytów pan przyzwalał w głosowaniach. Niech pan jeszcze coś o sobie powie, bo to, że ma pan żonę i dwie córki to dość naturalne. Brak żony i dzieci - w tym wieku - pozwalałby na snucie przypuszczeń o pańskiej inności. Są mężczyźni, którzy mają to, na co zasłużyli, inni pozostają kawalerami...
 ciekawski
 Wtorek 10-10-2006

4321. 
Do wpisu 4222.
Liczby są ważne, ale ważniejsze jest to, jak się je przedstawia
i interpretuje. Prasa w Lubawie pomija te liczby w ogóle, czyli
fałszuje rzeczywistość (komunistyczna maniera). Radni wcale nie
reagują. Powstaje klimat, a właściwie brak klimatu. Ludzie nie
wiedzą o monstrualnym zadłużeniu miasta. Np. nie wiedzą, że
stadion powstał za pieniądze mega-kredytowe. I ten burmistrz
Standara ma jeszcze czelność mówić, że chce walki wyborczej
„czystej i na argumenty”. Ludzie, nie dajcie się zwariować!
Kandydaci na burmistrza, zacznijcie wreszcie o tym mówić!
 Trędowaty z Lubawy
 Wtorek 10-10-2006

4320. 
A w życiu jedynym nie uwierz, że Renata Beger z Samoobrony
dokonała prowokacji. Gdyby ona naprawdę chciała jej dokonać
to - mając tyle kurwików w ślepkach - minister Lipiński na pewno
by zgrzeszył, mimo że wygląda na niemotę...
 onan
 Wtorek 10-10-2006

4317. 
OGŁOSZENIE KOMITETU WYBORCZEGO
Poszukiwani są rolnicy poszkodowani przez Maśkiewicza z okresu
przyjmowania przez niego zapisów na maszyny rolnicze. Komitet
gwarantuje anonimowość.
Komitet posiada też dwie nowe maszyny do sadzenia ziemniaków.
Obie w kolorze ludowym. Dla dwóch pierwszych rolników, którzy
udokumentują swoje zapisy.
 pełnomocnik
 Wtorek 10-10-2006

4316. 
Do Żagla poniżej.
Nie ma dziwne. Takie zjawiska jak chamstwo, wyrachowanie,
brak kompetencji, złodziejstwo - zawsze miały wielu wrogów.
I całe szczęście...
 BOLO
 Wtorek 10-10-2006

4315. 
W stosunku do MASY toczy się postepowanie beatyfikacyjne
za cierpienia jakich doznał od swoich wrogów.
 ** [Żagiel]
 Wtorek 10-10-2006

4314. 
Czy to znaczy, że MASA zostanie objęty specjalnym programem
ochrony świadków?
Zmieni tożsamość, wygląd (zgoli wąs) i może nawet płeć?
A ci, federalni, przesiedlą go wraz z rodziną (Radia Maryja
oczywiście) w bliżej nieokreślone miejsce np. na Sumatrę?
I to wszystko za nasze podatki? Skandal!!!
 Fidel
 Wtorek 10-10-2006

4313. 
TAK, TO PRAWDA.
Mamy przecież państwo PRAWA, a nie SPRAWIEDLIWOŚCI.
Pojęcia bliskoznaczne, ale mogące się raz wspierać, a raz stanąć
na odmiennych pozycjach. Wszystko zależy od prawników, ich
interpretacji, okoliczności procesu.
Za prawem winna iść sprawiedliwość, lecz wielokrotnie prawo
czyni niesprawiedliwość. Jednak niesprawiedliwość, czy może
inaczej - brak sprawiedliwości jest wartością wzgledną.
 ** [Żagiel]
 Wtorek 10-10-2006

4311. 
Do Żagla (4227).
Ze źródeł ocierających się o dobrze poinformowane wypłynęła
informacja, że Maśkiewicz pracuje na specyficzny status świadka
koronnego.
Ma to polegać na tym, iż jeśli do 18 października (data graniczna)
złoży doniesienie na pięć podmiotów (najlepiej z orzeczeniem oraz
przydawką), to wygra apelację. Dwoi się więc i troi.
Mówią, że ma już przygotowane doniesienie nawet na jednego z
radnych, że ów namawiał go do grzechu s...ii. Przynajmniej dwa
razy. Ale, czy to można ludziom wierzyć?
Rasa z...a, objęta klauzulą najwyższej, tej, no... tajemniczości.
Co ty na to?
 niewierny Tomasz
 Wtorek 10-10-2006

4310. 
"Dziennikarz" Olszewski na burmistrza???!!!
Przecież to kasa chorych.
 watówka prążkowana
 Wtorek 10-10-2006

4309. 
Do wpisu 4302.
Witam wszystkich! Faktycznie co się dzieje z młodymi ludźmi?
Dlaczego nikt nie kandyduje na stanowisko burmistrza? Dosyć
już ludzi z układami! Sprawdza się dowcip, że jeżeli na drzewie
siedzi stado wron i rzucisz w nie kamieniem, to odfruną - a za
jakiś czas wrócą, tylko że każda siądzie na innej gałęzi.
Dziwi mnie postawa Waszego dziennikarza, Pana Olszewskiego.
Mimo swojego wieku miałby u mnie i moich znajomych sporo
głosów na stanowisko burmistrza!
 Stefan
 Wtorek 10-10-2006
Odp. 
LESZEK OLSZEWSKI nie jest dziennikarzem, lecz publicystą,
który zajmuje się publikowaniem felietonów.
On zapewne uśmieje się po przeczytaniu o pomyśle startu...
Proszę pamiętać, że oczywiście każdy publicysta czy nawet
dziennikarz może przejść do polityki, ale stamtąd powrotu
do mediów już nie ma.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Wtorek 10-10-2006

4308. 
Sen 4285.
Masz rację, przepraszam. Weg to fora ze dwora, precz. Coś mi
z tą bułką - weck- się pokręciło.
Nie mniej zwłaszcza dzisiaj, gdy gwiazdami pierwszej jasności na
firmamencie RP jest przesympatyczne trio patriotyczne Kaczyński
- Giertych - Lepper, nie wolno głosić pochwały faszyzmu ani tępić
demokracji. Chyba że ktoś czeka na zbawcę w rodzaju Pinocheta,
który dokona zamachu stanu, weźmie kraj w kleszcze dyktatury
i wszystko będzie cacy, bo nikt mu nie podskoczy.
 Wiesław Niesiobędzki
 Wtorek 10-10-2006

4307. 
Kto widział występ kabaretu WODA I ZRZÓJGO (w okrojonym składzie) na obchodach 60-lecia iławskiego "mechanika" ten wie, że jest szansa na pozyskanie dotacji unijnych na projekt "Twórczość satyryczna regionu Pojezierze Iławskie wazelina soft". Kabaret MASA I PRZYCIĄGANIE bardzo starał się pozyskać chętnych do projektu "Łgarze pamiętają", a grupa SOLO WÓJCISZCZE zaprezentował program "Stąd my są", ale nie uzyskali nawet umiarkowanego wsparcia. Czempionat próbował złapać WOLNY ELEKTRON ZABŁOTNY, jednak po dekonspiracji dokonanej przez konferansjera uszła z niego moc. Wygląda na to, że Iława mocnym kabaretem stoi na wybory i chyba nie tylko. Achoj...
 leser
 Wtorek 10-10-2006

4306. 
Proponuję zapoznanie się, bądź przypomnienie sobie „Zasady Profesora Petera”, najbardziej wnikliwego odkrycia społecznego i psychologicznego ubiegłego stulecia.

Musicie mieć jednak odwagę, żeby to przeczytać. Czy się odważycie? Nie decydujcie zbyt pochopnie. Zapoznanie się bowiem z zasadą Petera pociąga za sobą nieodwracalne konsekwencje. Już nigdy, nie będzięcie tacy jak poprzednio. Już nigdy nie będziecie bezmyślnie otaczać szacunkiem swoich przełożonych ani rządzić swymi podwładnymi. Nigdy!

Zrozumiecie, dlaczego szkoły nie szerzą mądrości, rządy nie potrafią zapewnić porządku, sądy nie wymierzają sprawiedliwości, dlaczego dobrobyt nie stwarza szczęścia, a utopijne plany burmistrzów nigdy się nie realizują, bądź prowadzą do bankructwa. Krótko mówiąc, ta wiedza zrewolucjonizuje wasze życie, a może nawet je uratuje. Czy tego chcecie? Bo nie będę się wam na siłę narzucał, skoro tyle mądrych głów na Forum przemawia.

Zbliżają się wybory. Szukamy różnych przydatnych kryteriów. A to chcemy od kandydata charyzmy, a to autorytetu, uczciwości, przyzwoitości, wiedzy etc. Profesor Peter powiada, że „nadającym się” jest każdy, kto kompetentnie wykonuje swoje obowiązki. Możesz nim być i Ty. Czym jest jednak kompetencja? Jest to nic innego, jak oceniana przez konkurencję kwalifikacja do zajęcia jego miejsca w hierarchii. Czym zatem jest niekompetencja? Jest to wartość zerowa: niekompetencja plus niekompetencja równa się niekompetencja.

Zgodnie z zasadą Petera, najbliższe znane mi przykłady niekompetencji to Jarosław Maskiewicz i Edmund Standara. Dlaczego? Bo stanowisko burmistrza stanowi dla nich sukces, czyli obsadzili stanowisko na szczeblu niekompetencji...

Czy chcecie więcej? Czy jesteście gotowi?

 Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4305. 
DRODZY LUBAWIANIE! TOWARZYSZKI I TOWARZYSZE!

Wróg dotarł do moich dokumentów, co spowodowało, że moja odezwa ukazała się niekompletna. Pozwólcie towarzysze, że uzupełnię ją o brakującą, jakże ważną część.

Jestem przekonany, że mój dorobek, a bądź co bądź, dwie rzeczywistości ustrojowe zaliczam i w każdej z nich znajduję się jak ryba w wodzie i doskonały, rozwojowy, progresywny, a nawet agresywny program wyborczy obronią się same. Nie zmuszajcie mnie towarzysze, ażebym otworzył teczki, bo to nic dobrego. Nie chciałbym ich wnętrza publikować, dzisiaj są one znane wąskiemu tylko gronu, najbardziej wypróbowanych i zahartowanych walką rewolucyjną towarzyszy.

Towarzysze! Znak pokoju wam przekazuję, jednocześnie informując z mocą, że my tak łatwo raz zdobytej władzy nie oddamy. Lubawa albo śmierć! Znaczy się dla wrogów. Taka w przenośni mimo wszystko ma się rozumieć, niestety, bo jednak co by nie powiedzieć, to my jednak dzisiaj jesteśmy słabsi niż 30 lat temu. Mimo to, a może właśnie dlatego, naszych dawnych zdobyczy nie damy zawłaszczyć. Do starych sukcesów, dołączamy pryncypialnie, jak powiadają starzy towarzysze, nowe sukcesy.

Jestem dla was nadzieją, towarzysze, na jeszcze większe sukcesy. Jestem człowiekiem sukcesu. Jestem jednym, wielkim sukcesem. Nie ma banku, który by mi się oparł. Jestem lekiem na całe zło. To już kiedyś nawet, towarzyszka Prońko o mnie śpiewała.

Pamiętajcie o tym towarzysze, kiedy będzie się decydował los Lubawy. My, towarzysze, z magistratu – raz wprowadzeni – wyprowadzić się tak szybko nie damy! Niech sobie Licznerscy, Pszczolińscy i te wraże siły biznesu mnie niesprzyjające, za nimi się skrywające nie sądzą, że my łatwo ustąpimy. Lubawa albo śmierć!

I nie myślcie towarzysze, że mnie jest lekko o sobie mówić. O swoich dokonaniach, sukcesach. Bądź co bądź, towarzysze, ma się już połowę siódmego krzyżyka na karku. Mówienie o sobie jest trudne. Mówienie jest w ogóle trudne. Jestem tego dobitnym przykładem. Pochodzę też z domu, gdzie skromność była traktowana pryncypialnie. Dlatego wybaczcie. Powiem wam tylko tyle, ze skromnością: „Jestem jednym wielkim sukcesem. Lubawa ma szczęście mając takiego burmistrza. Lubawa zasłużyła na takiego burmistrza”.

 notował: Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4304. 
DO EDWARDA POKOJSKIEGO
PRZEWODNICZĄCEGO RADY MIEJSKIEJ W LUBAWIE!

Aby prasa lokalna mogła odpowiedzialnie i skutecznie pełnić funkcję strażnika demokracji, obszary niedostępności pewnych informacji mających związek z funkcjonowaniem instytucji publicznych muszą się kurczyć do zera. W Lubawie, jest akurat odwrotnie... Niedostępność pewnych informacji, niekorzystnych dla aktualnej ekipy magistrackiej, osiąga rozmiary monstrualne.

Niedawno miała miejsce w Lubawie sesja miejska, podczas której radni zadali burmistrzowi kilka pytań. Po pół godzinnej przerwie na „zebranie myśli” otrzymali nawet odpowiedzi. Relację z tej sesji zamieściłem w felietonie opublikowanym w iławskim Kurierze.

„Głos Lubawski” całkowicie pominął relację z sesji. Co to oznacza? Ano, między innymi i to, że Głos nie opisuje rzeczywistości, nie komentuje jej, on ją przede wszystkim tworzy (powtarzam to do znudzenia, cytując kolejne przykłady). Czytelnicy lubawscy, poprzez brak informacji, nie posiedli więc wiedzy, że zadłużenie Lubawy wynosi 8,2 miliona złotych. Nie wiedzą też, że uroczyste otwarcie stadionu, będące faktycznie oficjalnym rozpoczęciem kampanii urzędującego burmistrza Standary, odbyło się na koszt miasta, czyli nas wszystkich i kosztowało około 120 tysięcy złotych. Nie wiedzą też, że burmistrzowi brakuje na gwałt 2 miliony złotych, żeby zapłacić wykonawcy za robotę przy stadionie.

Sprostytuowanie „Głosu Lubawskiego” przekroczyło wszelkie dopuszczalne normy. Przekroczone zostały też wszelkie dopuszczalne normy dotyczące walki wyborczej. Burmistrz Standara do spółki z Głosem okrada mieszkańców z prawdziwych informacji dotyczących między innymi zadłużenia miasta oraz źródła pochodzenia pieniędzy przeznaczonych na początek jego kampanii wyborczej. Jego kampania odbywa się za nasze pieniądze. Nie ma na to mojego przyzwolenia. Dlaczego istnieje Pańskie na to przyzwolenie?

 Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4303. 
Do wpisu 4168.
Ty już, synu, wysmoliłeś kiedyś tekst na temat „prawie”, więc...!
Zwalniam się z polemiki na ten temat.
Jeśli chodzi o mój cennik, to spróbuj. Zapraszam do współpracy.
Ceny są negocjowane „indywidualnie”... Zaproponuj mi napisanie
tekstu o Standarze, Maśkiewiczu, Skubij, Harmacińskim, Cholawo,
Neumannie czy innym Sadowskim lub Dawidzie.
Jeśli chodzi o moją rękę, to jest ona sterowana tylko przez głowę.
W odróżnieniu od ciebie.
 Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4302. 
Z niedowierzaniem patrzę na brak kandydatów młodych i nowych na funkcję burmistrza w Lubawie. Cała znana trójka to ludzie w ten czy inny sposób mająca do czynienia z urzędem. Gdzie są młodzi? Wszyscy już wyjechali? Kto będzie pracował na nas, emerytów i rencistów? Rany boskie, co za schizofreniczny kraj. Gdybym był młodszy, to też z tego PIS-du bym wyjechał.
 podróżnik
 Poniedziałek 09-10-2006

4301. 
Mówi się w Lubawie, że przynajmniej 3 radnych z ustępującej rady, chcących ponownie w niej zasiąść, to są ludzie majacy kontakty z bezpieką. Może by Kurier się temu przyjrzał?
A co się mówi w Iławie? Jest okey?
 donosiciel
 Poniedziałek 09-10-2006

4300. 
Witam!
Pytanie do naczelnego!!! Czy wiadomo Panu jest, aby sprawami
sądowymi "Masy" (przedłużanymi w nieskończoność procesami)
zainteresował się ktoś na poważnie??? Chodzi mi o, na przykład,
Ministra Sprawiedliwości czy inna osobę odpowiedzialną za sądy.
Dlaczego mimo że wiadomym jest, iż zbliża się termin wyborów
i Jarosław M. ponoć znowu kandyduje, to czy nie jest istotnym,
aby przyspieszyć tasiemcowate sprawy.
Jakiś czas temu ponoć ktoś wystosował pismo do ministra w tej
sprawie. Czy dostał odpowiedź? Wiem, że może powtarzam za
wieloma innymi osobami na forum pytania i wątpliwości w temacie
Maśkiewicza, ale - niestety też czuję się przez niego "wydymany"
("Zarób w Iławie i wydaj w Iławie"). Pozdrawiam.
 ... xXx, lat 47
 Iława, Poniedziałek 09-10-2006

4288. 
[OCENZUROWANO]
[moderator: Nie podajemy odnośników do witryn czy forów
kontrolowanych przez urzędników lub inne lokalne koterie.]
 koleś
 Poniedziałek 09-10-2006

4287. 
Słów parę do Wiesława Niesiobędzkiego.
Z pańskich rozważań na temat moich wpisów, łatwo wysnuć
można wniosek, iż przedmiotem całości pańskiego wysiłku
intelektualnego nie były skonstruowane przeze mnie wywody,
lecz cechy mojej anonimowej na forum osobowości.
Czyli standard - umiejętność rozdawania kopniaków ja zwykle
nie idzie w parze z umiejętnością formułowania rzeczowych
argumentów. Jednakże tak mnie pan zdołał rozbawić swym
wpisem, iż jestem skłonny wybaczyć mu jego kopanie
po kostkach. Pozdrawiam.
 S.
 Poniedziałek 09-10-2006

4286. 
Odnośnie wpisów 4280 i 4260.
Zgadza się. Kurier pisał np. o sprawie podlinkowanej przez Pana
redaktora. Jednakże sprawa Urzędu Gminy Iława - z tego co
pamietam - nie była opisywana. Przynajmniej w poruszonej
przeze mnie kwestii.
Zwróciłem się z prośbą do Kuriera, gdyż ja, jako szary obywatel
tego miasta, zapewne nie otrzymałbym wyjaśnień dotyczących
wspomnianego przeze mnie zatrudnienia pewnej osoby bez
ogłaszania konursu w PIB.
Sam jestem poszukującym pracy i każdego dnia przeglądam
stronę Urzędu Gminy w PIB i już od dłuższego czasu nie było
tam ogłoszonego konkursu! A z tego, co się dowiedziałem, od
niedanwa została tam zatrudniona jakas osoba. Nie wiem jak
dla Państwa, ale dla mnie jest to dziwne, tym bardziej, że takie
instytucje jak ZUS czy Urząd Miasta ogłaszają się w biuletynie.
Pozdrawiam.
 Jan
 Poniedziałek 09-10-2006

4285. 
No tak się akurat składa, że jednak "weg!" a nie "weck".
Mit freundlichen Grüssen.
 sen
 Poniedziałek 09-10-2006

4284. 
MOJE NA GÓRZE!
Ptasznik - słaba osobowość, Skubijowa - nijaka. A więc MASA
JAROSŁAW MAŚKIEWICZ. Twardy gość. Tak trzymać iławianie.
 ** [Żagiel]
 Poniedziałek 09-10-2006

4283. 
Panie Niesiobędzki!
Stawiamy Panu jedynkę za tłumaczenie wpisu gauleitera.
Niech Pan z czytelników Forum nie robi głupków.
 LECH, CZECH I RUS
 Poniedziałek 09-10-2006

4281. 
Kochani Lechu, Czechu i Rusie z wpisu 4274.
Nie popisaliście się zbytnio znajomością języka zachodniego
sąsiada Waszego ziomala Lecha, odpisując Kochowi, bo to
pewnie o tego gaulleitera Ostpreussen Provinz chodzi.
Otóż gauleiter ów odkrywając w Piłsudczyku nienawidzącym
demokracji, swojego partyjnego towarzysza i miłośnika
faszyzmu, pozdrowił Pilsudczyka w swoim języku: Niech żyje
zwycięstwo rasy Panów, masz rację Herr Pilsudczyk, następnie
podpisał się Twój gauleiter. Wy natomiast drodzy trzej słowianie.
Odpisaliście "Gauleiter Weg", czyli Droga Gauleitera, a takiej
jeszcze, póki co, w Iławie nie ma. Ja dobrze rozumiem, panowie
mieli chęć napisać. Gauleiter weck, czyli przecz. Ale jak to już
nie raz mówiono na forum Kuriera. Nie pomogą same chęci...
Serdeczne pozdrowienia, bracia Słowianie, łączę.
 Wiesław Niesiobędzki
 Poniedziałek 09-10-2006

4280. 
Odnośnie 4260.
Droga redakcjo, może faktycznie trzeba by było zadać sobie
trochę trudu i przebadać sprawę polityki kadrowej w iławskich
urzędach. Począwszy od Urzędu Miasta, poprzez Urząd Gminy
i PUP (o zgrozo!), aż po US i ZUS oraz inne wytwory (również
szkoły, bo tam też niezły Meksyk).
Sądzę, że wyniki takiej rzetelnej pracy byłyby arcyinteresujące.
Ktoś mógłby w końcu przeciąć tę cuchnącą i nieformalną zmowę
popleczników. O zatrudnianiu niech decydują kompetencje, a
nie koneksje. Taki miniskandalik dodałby z pewnością pikanterii
nadchodzącym wyborom samorządowym.
Myślę też, że spora część bezrobotnych iławian bardzo chętnie
dowiedziała by się, czemu tak trudno dostać pracę w wyżej
wymienionych "instytucjach" bez protekcji. No chyba że nie
chcecie się narażać i burzyć tych skostniałych układzików.
Życzę owocnej (z pewnością) pracy i pozdrawiam.
 wykształciuch
 Poniedziałek 09-10-2006
Odp. 
Pisaliśmy o tych tematach.
Ot choćby zobacz odnośnik poniżej.
Więcej znajdziesz w wydaniu papierowym.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 http://www.nki.pl/news.php?id=1135
 Poniedziałek 09-10-2006

4279. 
Już najwyższy czas, aby ludzie wybierali na fotel burmistrza czy
wójta człowieka znającego dobrze chociaż jeden zachodni język.
Żenujące jest, gdy tacy ludzie muszą się podpierać tłumaczami
(pośrednikami). Skoro pan Ptasznik zna angielski, to iławianie
powinni na niego głosować, a zarządzania nauczy się w trakcie
swej posługi.
 XY
 Poniedziałek 09-10-2006

4278. 
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy właśnie męczą sie w pracy
i dla tych, którzy odpoczywaja. Miłogo dnia ziomki!
 Małgosia
 Poniedziałek 09-10-2006

4277. 
Ja też za doktorem obstaję, bo wolę doktora, niż byle jakiego
barana. Przede wszystkim człek bywały, język obcy biegle.
Nie lubię jak przy burmistrzu snują się jakieś glizdy tłumacze.
Koniec z pośrednikami.
Jednak w tym ugrupowaniu pierwsze skrzypce gra Rygielski,
wieczny krętacz i kontestator, co budzi niepokój. Byłoby dobrze,
postawić na Ptaznika, ale wyciąć z rady Rygielskiego.
Aleksandra owszem, zaradna, ale w ustawianiu skrzydeł na wiatr
durnej demokracji na kierunek stanowisk.
 PIŁSUDCZYK
 Poniedziałek 09-10-2006

4276. 
Może i Pan Włodzimierz Ptasznik to porzadny facet, ale on się
nie nadaje na burmistrza miasta. No chyba że komuś zależy na
osobie, którą można swobodnie sterować, a to już inna sprawa.
 Roman
 Poniedziałek 09-10-2006

4275. 
Z przyjemnością czytałam artykuł w Kurierze o panu Włodzimierzu
Ptaszniku. Dlaczego w Iławie dopiero tak późno dowiadujemy się,
że jest to pozytywna postać? Dlaczego o innych kandydatach
nie pisze się w podobny sposób? Mój głos pan Ptasznik w 50 %
już ma. A co zrobił w swoim życiu pan Nosowicz, pani Skubij i inni?
Chciałabym wiedzieć, ale nie z ich ulotki reklamowej. Chciałabym
wiedzieć z porządnej gazety.
 właścicielka 1 głosu
 Niedziela 08-10-2006

4274. 
Gauleiter weg!
 LECH, CZECH I RUS
 Niedziela 08-10-2006

4273. 
Do wpisu 4271.
Sieg heil Herr Pilsudczyk!
Du habst recht.Das ist wahr meine liebe Parteikamerad,
alles demokrates sind Jude und verfluchte schweine.
 Deine Gauleiter
 Niedziela 08-10-2006

4272. 
Do wpisu 4266.
No bo widzi pan, panie Zbigniewie, tak nam przez te 17 lat nasze
wspaniałe, demokratycznie wybierane, władze ratuszowe Iławę
- stolicę całego Pojezierza Iławskiego - rozpracowały, że jak już
przyjdzie ciepłe lato, to połowa mieszkańców ucieka do Szałkowa,
Makowa lub do Siemian, i tam szukają wypoczynku oraz atrakcji
letnich w "Kurce Wodnej", "Szopie", pensjonacie "Mazury", hotelu
"Zamek", "Cyraneczce" lub zwyczajnie nawet w lasach, na polach
namiotowych, plażach i kampingach. Natomiast reszta iławian w
barach parkowych liche piwo albo wino pije.
No i na zdrowie im, bo teraz znowu ci sami i zdolni kandydaci w
kolejce do ratusza się ustawiają. No chyba że Pan Włodzimierz
Ptasznik nas przed nimi uratuje.
 Wiesław Niesiobędzki
 Niedziela 08-10-2006

4271. 
Do durnia demokraty [4256].
Demokracja to najdurniejszy ustroj na świecie. Uleci w nicość,
gdyż bałamuci i zwyradnia społeczeństa. Narodem musi rządzić
patriota, ale nie wichrzyciel, który, choć miewa pomyłki, to idzie
naprzód.
Demokracja to ustrój dla mięczków, którymi rzadzą despoci, zaś
mięczakom dają do polizania ich spragnione wolności, jak swobody
homoseksualne, zawieranie małżeństw homo, wolność wypowiedzi,
niby wolność prasy i inne duperele, ktorych wartościowy obywatel
wyżyga ze wstrętem.
 PIŁSUDCZYK
 Niedziela 08-10-2006

4266. 
Jako stary iławianin, pamiętający jeszcze ruiny rynku Starego Miasta, a mieszkający z powodu sytuacji polityczno-ekonomicznej już blisko 20 lat w Niemczech, przyjeżdżam rzadko, ale z chęcią do Iławy. Za każdym razem serce mi rośnie, kiedy widzę nowe budynki, nowe ulice, kolorowe reklamy sklepów, czy eleganckie restauracje.
Ostatnia moja wizyta na przełomie września i października jednak przytłumiła znacznie mój lokalny patriotyzm. Znając z dawnych lat tylko „Hotelową” i „Czaplę”, musiałem podjąć decyzję, gdzie można by coś przekąsić wieczorową porą. Wybór padł na małą restauracyjkę nad jeziorem, która stoi na miejscu dawnej „Pod pidżamą”, czy coś w tym rodzaju. Do bardzo dobrze przyrządzonej polędwicy (brawo dla kucharza) zamówiliśmy z żoną po lampce czerwonego wina. Wybór był... kiepski, więc padło na jakiegoś merlota.
Po pierwszym łyku wykrzywiło mnie niemiłosiernie, więc odstawiłem szkło popijając jedynie wodą. Kelnerka była wyrozumiała kiedy jej powiedziałem, że z wina zrobił się już ocet i była gotowa skreślić
z rachunku tego nieszczęsnego merlota. Barmanka była jednak innego zdania. Uważała, że wino jest bardzo dobre, tylko klient wybrzydza.
Tego było mi już za wiele. Wino jest moim hobby od blisko ćwierć wieku i na ten temat mógłbym rozmawiać godzinami, a tu, jak z PRL-owskiego snu, barmanka młodsza od mojego hobby mówi mi, że na „krzywy ryj u nas się nie napijesz”.
Brakło mi czasu i chęci na dalsze rozmowy. Na przyszłość najem się w domu.
 Zbigniew Jabłoński
 Niedziela 08-10-2006

4265. 
Nie jestem fanem Maśkiewicza i nie jest moim zamiarem go bronić.
Mnie interesuje co innego.
Redakcja Kuriera skoncentrowała się na piętnowaniu 1 skandalu
ze „znikającymi ulicami” w Lubawie. Jeżeli popełnił przestępstwo
to zgodnie z prawem zostanie ukarany.
Mnie interesuje to, ażeby redakcja dokonała całościowego bilansu
jego rządów. Pewnego bilansu otwarcia i zamknięcia. Co zastał i
co zostawia? Co miał zrobić i co zrobił? I dlaczego nie zrobił, tego
co miał zrobić? Jest jeszcze czas, żeby jego dokonania rozliczyć.
Bez emocji, po gospodarsku.
 Zdzisław K.
 Niedziela 08-10-2006

4264. 
Do 4237. Do menagera 4229.
Ikea wybuduje za 180 mln zł nową fabrykę mebli w Wielbarku
koło Szczytna. Zatrudnienie znajdzie w niej 800 osób. Wybór
Wielbarka, mazurskiej wsi, nie jest przypadkowy. Miejscowość
leży w sercu dużych kompleksów leśnych i właśnie tu należący
do Ikei Swedwood kończy budowę wielkiego tartaku. Pracę
znajdzie w nim około 100 osób, a rocznie tartak przerobi prawie
250 tys. metrów sześciennych drewna. Produkcja w tartaku ruszy
na początku 2007 roku. Wtedy też rozpocznie się budowa fabryki
mebli. Wykupiono grunty i jest dokumentacja.
Koncern przymierza się też do uruchomienia dwóch kolejnych
fabryk w Polsce. Przynajmniej jedna może być zlokalizowana
w województwie warmińsko-mazurskiem. Przewidywana wielkość
nakładów inwestycyjnych na kolejną fabrykę to 200 mln złotych.
Zatrudnią one od 800 do 1000 pracowników. Źródło informacji:
"Rzeczpospolita Ekonomia" z dnia 2006-09-18.
DAJE DO MYŚLENIA, A PRZYNAJMNIEJ POSZUKIWANIA PRAWDY
I BYCIA JAKO PIERWSZY Z DOBRĄ NOWINĄ DLA MIESZKAŃCÓW
IŁAWY, GMINY I POWIATU.
 MENAGER
 Niedziela 08-10-2006

4263. 
Witam! Do ekipola [4259].
Jakie radio kłamie? Nie słyszałem, aby RMF-ka lub Trójka kłamały.
No bo chyba nie nazywasz "radiem" tego iławskiego siermienżnrgo
i buraczanego tworu?! [...]. No chyba że ewewntualnie uważasz,
że twój pwawsonic lub inny sonic kłamie :) No to nie gadaj z nim,
bo zawsze ci coś wkręci. Pozdrawiam.
 radiosłuchacz, lat 47
 Iława, Niedziela 08-10-2006

4260. 
Mam prośbę do redaktorów Kuriera.
Czy moglibyście zapytać władze Urzędu Gminy Iława, dlaczego
ofert pracy w samym urzędzie nie ogłaszają w witrynie Biuletynu
Informacji Publicznej (BiP)?
Z tego co się dowiedziałem, jakiś czas temu, około 1-2 miesięce
temu, przyjęto w urzędzie do pracy jakąś osobę bez ogłaszania
w BIP konkursu na owe stanowisko. Mam wrażenie, że komuś
zależy, by o ofertach pracy nie wiedziało za wiele osób.
 Jan
 Niedziela 08-10-2006

4259. 
RADIO KŁAMIE !!!
 ekipol
 Niedziela 08-10-2006

4258. 
Do ptaszka [4242].
Czy ty jesteś aby pewien, że twój ptaszek jeszcze latać potrafi?
Z twojej wypowiedzi wynika, że jesteś starszym mężczyzną. Bo może twój ptaszek to już nielot? I po wyjściu z klatki on się udusi z nadmiaru powietrza. Bądź ostrożny. Mój mąż zginął na całe dwa tygodnie z tą Zochą z dołu spod dwójki. I co? Wrócił! Wypłoszony bardzo. Ale dzieci odchowane, to go popędziłam. Niech lata, aż go jakiś prawdziwy jastrząb dorwie.
 stroskana
 Niedziela 08-10-2006

4257. 
Kiedy patrzę na burmistrza Maśkiewicza, a widzę go często,
to wiem, że od różnych małp pochodzimy.
 kapucynka
 Niedziela 08-10-2006

4256. 
Do 4239. Panie towarzyszu Piłsudczyk.
Nie dość, że tak jak ten, na którego się powołujesz swoją ksywą,
wyrażasz się mało parlamentarnie, to także jak Jemu obce ci są
prawdy republikańskie, prawa obywatelskie i zasady demokracji.
W innym przypadku nie powoływałbyś się na winnego rozlewu
bratniej krwi w 1926 roku zamordystę, który konstytucję
porównywał do prostytucji, nazywając ją Konstytutą.
Następnie zaś oddał kraj w ręce takich bohaterów, którzy w 1939
roku zasłynęli najbardziej ze swej ucieczki z kraju ogarniętego
wojną. Po wojnie zaś domagają się orderów i pomników sławy
między innymi też za to, że skazali na śmierć w nierównej walce
200 000 warszawiaków, a stolicę kraju - na kompletną ruinę.
 Prinz
 Niedziela 08-10-2006

4255. 
Co się stało w Lubawie? Czyżby zadyszka?
Dziś burmistrz Edmund Standara (mój stary kolega z KM PZPR)
nic nie otwierał? Żadnej imprezy? Może tylko cisza przed burzą?
Już jesień, ale co tam, gaz już mamy i to już na rynku, bo rury
kładą, więc niebawem będzie ciepło.
 stary wiarus
 Lubawa, Sobota 07-10-2006

4254. 
Witam! Nowa ordynacja wyborcza zabrania kandydowania w wyborach samorządowych osobom SKAZANYM PRAWOMOCNYM WYROKIEM SĄDU ZA PRZESTĘPSTWO UMYŚLNE i to zarówno na radnego, jak i na burmistrza czy wójta.
Jak się ta sprawa ma do skazanego (póki co nieprawomocnie) iławskiego "Masy"?! Czy wyrok zdąży się uprawomocnić? [...] Czy można by jakoś przyspieszyć sprawy sądowe "Masy", aby nie mieć dylematu moralnego czy oddać swój głos na "Masę". Może wreszcie jakaś grupa iławian zapyta Prokuratora Generalenego co on na to, na opieszałość sądu i przeciąganie spraw przez "Masę"!!! Pozdrawiam.
PS. "Masa" --> Jarosław M. - obecny Burmistrz Miasta Iława, członek (zawieszony, nie wywalony) !!! SLD !!!
 popatrzę co się będzie działo..., lat 47
 Iława, Sobota 07-10-2006

4253. 
[OCENZUROWANO]
 [...]
 Sobota 07-10-2006

4250. 
Do Niesiobędzkiego 4233.
Bo ja już normalnie czytać tego nie mogłem!!!
 S.
 Sobota 07-10-2006

4249. 
Do Wiesława Niesiobędzkiego 4238.
Pan Witold Nosowicz, kandydat na burmistrza Iławy, to takie połączenie Cymańskiego, Gosiewskiego i Kurskiego: jak mu się w twarz naplujesz, to mówi, że deszcz pada. Tym jednak razem uprzedził wszystkie te poczynania. Szkoda na niego słów. Maśkiewicz, to przy nim mały pikuś.
Zapytajcie ludzi z MMI 11 w Iławie. Pracował tam w latach 90 jako normowczyk od czasu pracy, potem się zwolnił i do dziś pakuje okucia do mebli dla MMI. A widzieliście jak w byłym "Iławskim Tygodniu" prezentował zdjęcia swojego mieszkania? Trącało cepelią. Biznesmen...
Żadnego instytutu nie kończył. Nawet nie wie, że stowarzyszenie pracy, na które się powołuje, jest w niemieckim mieście Darmstadt (4 lata temu na swojej ulotce wyborczej z uporem maniaka pisał DARMSZTAD).
To właśnie MMI, wdrażąjąc system REFA w latach 90-tych, zapłaciła grube pieniądze stowarzyszeniu REFA z Poznania za szkolenia swoich pracowników odpowiedzialnych za organizację i wydajnośc pracy, czyli gonienie ludzi do roboty. Wielu w Iławie i województwie ma takie certyfikaty stowarzyszenia REFA. Również ja uzyskałem go na jednym z takich szkoleń.
Do głowy by mi jednak nie przyszło opowiadać, że ukończyłem Instytut, mimo że na certyfikacie jest pieczątka stowarzyszenia z Darmstadt, które jest patronem stowarzyszenia z Poznania. Wystarczy, że ukończyłem polskie studia.
A on, choć ma takie same kwity, ukończył instytut, tyle że instytut w Darmsztad. Kto wie, gdzie jest takie miasto...? Zobaczcie stronę www.refa.pl
 Obserwator
 Sobota 07-10-2006

4248. 
Spragniony, z poufnych źródeł zaczerpnąłem wiadomość, iż oto
kolejna osobistość, BOŻENA CEBULSKA nie tyle może kandyduje,
co wybiera się na stanowisko burmistrza.
Oto ona, swego czasu popchnięta przez byłego burmistrza Iławy
Adama Żylińskiego, ma sie rozumieć, że na intratne stanowisko
w Olsztynie, obecnie za wielką namową bliżej nieokreślonej gupy
wzajemnej adoracji z dawnej UW, dołączy do grona kandydatów
na burmistrza Iławy.
 * * * [Żagiel]
 Sobota 07-10-2006

4247. 
Kilka miesięcy temu czytałem, że Bogdan Pawłowski, burmistrz
Prabut poszukiwał głazu.
Uprzejmie proszę o wyczerpującą informację, czy głaz ten jest
jeszcze potrzebny? Uprzejmie proszę o sprecyzowanie wymiarów
rzeczonego „głazu potężnych wymiarów”.
Czy wystarczy rozmiar premiera Jarosława Kaczyńskiego wraz
z bratem Lechem, czy jednak musi być rozmiar raczej ministra
Giertycha Romana? Czy dwóch panów Romków?
Proszę też o informację, czy głaz ów chce pan nabyć odpłatnie,
czy też jednak nie... Dobrze byłoby wiedzieć, czy odbiór będzie
loco u mnie, czy loco u pana? I czy przed wyborami, czy raczej
po wyborach?
Przepraszam, że tyle pytań zadałem, ale bardzo lubię wiedzieć.
Jak moja teściowa, też Pawłowska z drugiego męża, bo z tego
pierwszego to Jasińska Eulalia.
Jestem poważnym człowiekiem i proszę nie myśleć, że robię jaja
(co najwyżej sobie…). Z poważaniem:
 zbieracz kamieni (adres znany redakcji)
 Sobota 07-10-2006

4245. 
Jeśli zdrowie to stan wolny od patologii, to ja uważam, że
Maśkiewicz zdrów nie jest... I jak tu się takiego czepiać?
Ale z drugiej strony, czy można na chorego głosować?
 też chory
 Sobota 07-10-2006


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 163 164 165 ... 325 326 327 328 329 330 331 332 333 ... 340 341 342 ... 354 355 356 następna ] z 356



129949901


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.