Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

Forum

24235. 
Tzw. „władza” w Lubawie próbuje jakoś odegrać żałosny spektakl udając zwolenników posła Żylińskiego a jednocześnie wspiera konkurencję, czyli kandydata Harmacińskiego.
Wydaje im się, że są sprytni. Przewodniczący rady Zawadzki oficjalnie
poparł Harmacińskiego, natomiast burmistrz Radtke udaje zwolennika
Żylińskiego. Otóż bez akceptacji Radtkiego Zawadzki nie wychyli się o
centymetr.
Chłopcy zapalili i świeczkę, i ogarek.
 politykier
 Czwartek 22-09-2011

24234. 
Kiedy orlik w Suszu? No kiedy, bo nie mogę się już doczekać!
Chcę zagrać w tenisa jeszcze przed zimą i wymoczyć się potem pod
prysznicem...
Widziałam, że kamerki są już montowane na obiekcie. Jest ich aż 6, normalnie HOLLYWOOD! Będą moje zgrabne nóżki policjanty oglądać
z każdej strony.
Czekam z niecierpliwością na otwarcie.
 suska blond niunia
 Czwartek 22-09-2011

24233. 
JAKI PREZYDENT, TAKI LOT - czyż nieprawda?!
Prezydent Polski poleciał zwykłym rejsowym samolotem do Nowego Jorku czym wzbudził ogromne zdziwienie i wręcz niedowierzanie wśród wielu amerykanów na tamtejszym lotnisku.
Byli zdziwieni sytuacją, nie dowierzając czy naprawdę jest nim prezydent kraju, jakiego i gdzie leży ta Polska.
 swój
 Czwartek 22-09-2011

24232. 
Odnośnie wpisu numer: 24226

Zygi! Ty masz racje z tymi oczami Tuska. Moja żona każdego człowieka, jego naturę i charakter, szczególnie "charakterek i cwaniactwo" w locie po oczach poznawała. żaden psycholog tak w mig, jak Ona, nie prześwietlał gościa. Nigdy się nie pomyliła.
 psychopasjonat
 Środa 21-09-2011

24231. 
Odnośnie wpisu numer: 24218

A czy nie warto zastanowić się nad pytaniem dlaczego akurat teraz prof. dr hab. Jan Żaryn zaczął pałać nieodpartą chęcią szerzenia „wiedzy” historycznej w okolicznych kościołach? Dlaczego nie robił tego wcześniej i dlaczego nie wybrał sobie na swoją kampanię propagandową kościołów wokół swej Warszawy, tylko musi się biedaczysko fatygować aż w dalekie prowincjonalne ostępy okolic Iławy i Ostródy?
Odpowiedź jest chyba prosta. Poczuł bowiem w okresie przedwyborczym zapach stołka senackiego i związanych z nim apanaży. Cóż biedak ma począć, skoro prezes PiS skazał go na kandydowanie na dalekiej warmińskiej prowincji, gdzie o „słynnym” profesorze mało kto słyszał? Wykorzystuje więc miejscowy kler, który napędza mu dość przymusowych słuchaczy.
Dlaczego ten „wybitny” uczony nie wygłasza swych „wykładów” w okolicznych placówkach naukowych? Odpowiedź również wydaje się prosta. Otóż tam prawdopodobnie tendencyjnych i upolitycznionych „rewelacji” historycznych Jana Żaryna nie chciałby słuchać nawet przysłowiowy pies z kulawą nogą...
Skoro więc „ewangeliczno-wyborcza” działalność Jana Żaryna wywołuje jednak tyle kontrowersji, czego dowodem są opisane przez "J-23" wydarzenia w Dąbrównie, to dlaczego ów bogobojny zapewne profesor nadal dąży do dzielenia i skłócania okolicznych społeczności? Odpowiedź znów wydaje się prosta i dotyczy znów parcia na senacki stołek... Dlaczego miejscowi śmiałkowie, tak wychwalani przez "J-23", nie zapraszali „znakomitego piewcę jedynej słusznej prawdy historycznej” na jego wykłady wcześniej, a zaczęli to energicznie czynić właśnie w okresie kampanii przedwyborczej? I dlaczego koniecznie ta swoista indoktrynacja polityczna musi odbywać się w kościołach? Czy ludzie budujący te kościoły niekiedy kilkaset lat temu czynili to z zamysłem, aby w nich odbywała się dziś PiS-owska, lub jakakolwiek inna, propaganda wyborczo-polityczna pod płaszczykiem „wykładów” pseudohistorycznych?
Nie bardzo też wierzę, że jedynie „presja na proboszcza wywierana przez lokalnych biznesmenów powiązanych z PO” była przyczyną odwołania w Dąbrównie wizyty Jana Żaryna, który swój „wykład” musiał wygłosić koniecznie i jedynie w miejscowym kościele i to obowiązkowo zaraz po mszy. Może ktoś w Dąbrównie poszedł wreszcie po rozum do głowy i wykazał nieco odwagi cywilnej, której zabrakło innym okolicznym proboszczom, którzy chyba nieco zapomnieli do czego ich świątynie zostały przeznaczone...
P.S. Jestem także bardzo ciekaw ile razy prof. dr hab. Jan Żaryn odwiedzi okoliczne kościoły z zamiarem szerzenia „wiedzy” historycznej wśród mieszkańców wsi i miasteczek naszego regionu, kiedy już zakończy się kampania wyborcza? Czy wtedy przypadkiem jego „żar szerzenia płomienia wiedzy” w okolicach Iławy i Ostródy gwałtownie nie wygaśnie? Pewnie ten „żar” pełną mocą wybuchnie ponownie za 4 lata podczas kolejnej kampanii przedwyborczej i obejmie znów oczywiście jedynie kościoły, gdyż gdzie indziej ów „nawiedzony” uczony nie znajdzie zbyt wielu słuchaczy zachęcanych przez tych samych "apolitycznych" duchownych do chłonięcia „wiedzy historycznej” w swoistej interpretacji Jana Żaryna...
 czytelnik 236
 Środa 21-09-2011

24230. 
Odnośnie wpisu numer: 24222

Piszesz że "w Kisielicach jest wielu zdolnych, wykształconych młodych ludzi, którym należy zaufać i delegalizować ten spadek po smutnych czasach" i dalej "ważne, żeby dokonać wyboru i pożegnać wiecznych radnych, burmistrzów i innych na rzecz nowych uczciwych przemian. Precz z kolesiostwem i nurtem pomnażania błędów."
Kisielice dziś to prywatny folwark panującego od ponad dwudziestu lat króla. W całym urzędzie gminy w większości pracują "ciotki i pociotki" oraz kumple ów pana włodarza. Wszystko tutaj obraca się w myśl zasady "jak pan każe tak ja łażę". Przymyka się oczy na pijanych w godzinach pracy. Nie chodzi już tylko tutaj o Więcka, ale jest kilku pracowników urzędu, którzy notorycznie walą naftę w robocie. Król i władca albo wie i nie tyka kumpli, którzy mają po kilka lat do emerytury albo nie chce wiedzieć. Przyjdzie niebawem czas, że się dowie.
Co do młodych i zdolnych ludzi w Kisielicach, zapewne są tacy ale dopóki spuścizna komunizmu nie odejdzie na emeryturę, młodzi i zdolni nie mają co liczyć na wakaty w Kisielickiej budżetówce.
 bob ratowniczy
 Środa 21-09-2011

24229. 
Odnośnie wpisu numer: 24219

Widzę, że jednak pomogło :)
 bałamucony obywatel
 Środa 21-09-2011

24228. 
Odnośnie wpisu numer: 24217

Czego się spodziewasz "bobie ratowniczy" po Januszku...? Honor jest dla niektórych pojęciem obcym.
No właśnie, Janusz mówiłeś, że rada miejska w Kisielicach jest za tobą! Czyżby jakieś mroczki przed oczami, a może coś się panu wyroiło w ciągu ciągu. Nawet pracujący z tobą koledzy nie będą mieli dylematu w twojej sprawie. Panu już podziękujemy, ale w sumie to mocno masz przesunięty próg znoszenia plwocin.
 Edek tchórz
 Środa 21-09-2011

24227. 
Odnośnie wpisu numer: 24226

No kurczę, chyba się jednak pomyliłem z tym poprzednim moim wpisem
nr 24226 co do "naszego" premiera... Otóż zobaczcie - moi mili - że ten
TUSK stał się w kampanii całkiem ludzki...
 ziggi
 Środa 21-09-2011

24226. 
Odnośnie wpisu numer: 24212

"Czytelniczku 236", gdyby nasz premier Donald i jego partyja PO nie mieli takich wspaniałych możliwości wykorzystywania w kampanii do swoich celów zdominowanych przez nich mediów prywatnych i publicznych, byłbym spokojny o wynik wyborów, bo ich przegrana byłaby pewna, sromotna przegrana!
Ale jest inaczej, PO dzięki swojej przygniatającej przewadze w mediach może dalej mamić Polaków i przedstawiać im "rzeczywistość według DONKA I JEGO KOLESI". PiS-owi pozostaje praca w terenie, praca żmudna, wręcz praca u podstaw ze społeczeństwem i obalanie mitów o Kaczyńskim i jego ugrupowaniu, którymi to mitami ociemniane jest od lat polskie społeczeństwo.
Co do tych ambon kościelnych "wykorzystywanych przez PiS", poradzę ci żebyś zorientował się wśród kleru jak zagłosują w nadchodzących wyborach i dzięki swojej, mam nadzieję, dociekliwości obalisz sam kolejny mit, tzn. że kler = PiS. Uświadomisz sobie jak wielu księży (szczególnie tych ubóstwiających talary) głosuje na PO, SLD czy nawet "warszawskich chłopów" z PSL, choć pewnie najwięcej z nich, zresztą tak jak całe społeczeństwo, zagłosuje na PiS! A TAK!
PiS dzięki swojej pracy organicznej w terenie wygra te wybory paro-procentową przewagą nad PO! Gdyby media były choć trochę obiektywne, to PiS rozjechałoby DONKA jak walec do budowy autostrad dżdżownicę. DONEK wije się bowiem w tej kampani jak dżdżownica i do tego jeszcze te oczyska mrugają mu na wszystkie strony unikając spojrzeń nawiedzanego przez niego ludu. Naukowcy od gestykulacji i mimiki twarzy z pewnością skorzystają później z relacji z jego spotkań dla swoich badań stworzenia profilu polityka, łagodnie mówiąc "odbiegającego od standardów prawdomówności".
 ziggi
 Środa 21-09-2011

24222. 
JANUSZ WIĘCEK SYMBOLEM KOMPROMITACJI!

Coraz szersze grona kisielickiej społeczności wypowiadają się na temat symbolu kisielickiej kompromitacji, króla żenady. To dobry znak, informacja dająca sygnał świadomości lokalnej społeczności. Ludzie chcą powiedzieć, że nie chcą być utożsamiani z błędnie wybranymi przedstawicielami lokalnych władz i mają dosyć śmiechu i ironii obserwatorów z zewnątrz.
Nawet niewielkie społeczności potrafią zachować twarz i zawetować działania tak skompromitowanych jegomości.
W Kisielicach jest wielu zdolnych, wykształconych młodych ludzi, którym należy zaufać i delegalizować ten spadek po smutnych czasach. To, czy on ustąpi czy nie, jest nieistotne, jego już prawie nie ma bo człowiek bez honoru ginie w zapomnieniu. Ważne żeby dokonać wyboru i pożegnać wiecznych radnych, burmistrzów i innych na rzecz nowych uczciwych przemian. Ten kto powie, że to niemożliwe ten sam ma coś na sumieniu. Precz z kolesiostwem i nurtem pomnażania błędów.
 miejscowy
 Środa 21-09-2011

24221. 
Mrzonki prezesa suskiej mleczarni. To ewenement na skalę światową, żeby koncern taki jak Mlekovita zwiększał zatrudnienie w jakiejkolwiek firmie przez siebie wchłoniętej.
Sam prezes niejednokrotnie przestrzegał dostawców mleka przed wchodzeniem w układy z takimi jak wyżej wymieniona firma mówiąc wprost, że potrzebuje ona wyłącznie kwot mlecznych - ludzie ich nie interesują.
Dziś pan prezes zmienił zdanie jak sądzę, bo Mlekovita zaproponowała mu fotel i gażę, więc śpiewa już inną melodię.
Z drugiej strony wcale to nie dziwi, co można oczekiwać od postaci, którą znamy z wielu osiągnięć np: prowadzenie samochodu 2,7 promila alkoholu we krwi.
Prezes jest znany z nadużywania, ale jakoś dziwnie mało się stało po tak wybitnym osiągnięciu drogowym. Krótka wzmianka 2-zdaniowa i cisza. Czyżby duże możliwości wiernego sługi PZPR-SLD...? A może coś innego? Zdjęcia podchmielonych rowerzystów, ledwie wstawionych drobnych ciułaczy wypełniają medialną przestrzeń a prawie zamroczony kierowca pan prezes po cichu przemknął do fuzji dzisiaj opisywanej.
 cierpliwy
 Środa 21-09-2011

24220. 
Odnośnie wpisu numer: 24216

Należy zadać pytanie zasadnicze.
Do kogo "należy" potrącony jeleń w lesie na drodze krajowej. Inaczej, kto ma go uprzątnąć, a kto prawnie może zawłaszczyć mięso, a szczególnie poroża, które jak sądzę są prawnie chronione, jeśli należą do zwierza dorodnego. Nie może być tak, że ukradkiem ktoś kradnie poroża, będące dobrem narodowym w sensie przyrodniczym i chyba pod ochroną, podobnie jak są rejestrowane pomniki przyrody. Nikt nie może np. wywieźć bezkarnie trofeum za granicę.
Stąd moje pytanie i niepokój, gdyż wydaje mi się, że potrąconą zwierzyną leśną, szczególnie z pokaźnym porożem zajmują się leśnictwa i leśnicy, ale może jestem w błędzie, gdyż po faktach cytowanych widać, że... kto zwierza potrąconego popadnie, tego zysk.
Czy policja nie ma w obowiązku zawiadomić lasy państwowe o takim zdarzeniu w celu natychmiastowego uprzątnięcia zwierza przez odpowiednie służby. Ktoś tu nawala, mówiąc kolokwialnie, abo i nie, gdyż jest w zmowie z cichymi kolekcjonerami trofeów myśliwskich.
 Mjr rez dr Józeg Pancerz-Kulawy
 Środa 21-09-2011

24219. 
Odnośnie wpisu numer: 24215 24206

Dziękuję za „dobrą” radę w kwestii ściany. Czyżbyś tę metodę już osobiście praktykował? Ja, niestety, nie skorzystam...

P.S Przypominam o jednym: nie ma także przymusu słuchania Pana premiera, ani zbliżania się do autobusu, za pomocą którego, według niejakiego balasa, premier "bałamuci" ludzi.
 czytelnik 236
 Środa 21-09-2011

24218. 
Odnośnie wpisu numer: 24199

Józef Matczak z Dąbrówna, słynny „działacz” Unii Demokratycznej z czasów stanu wojennego, potem w Unii Wolności, potem blisko z PO.
I tu właściwie wszystko jest już jasne... On też "skakał przez płot" i "doradzał robotnikom", wreszcie "organizował nową Polskę" (zapewne
dolewał do kieliszków w Magdalence).
Dziś przedstawia się jako, uwaga, apolityczny (jak to jest, że aktywność
w kręgach Michnika, Kuronia i Geremka tak bardzo predestynuje dziś do apolityczności...?).
Czy aby tak na pewno o odwołaniu wykładu profesora Jana Żaryna w Dąbrównie zdecydowało "niezadowolenie mieszkańców"? Bo według moich "informacji wywiadowczych" niezadowolenie, owszem, było, ale dotyczyło wyłącznie kilku miejscowych bonzów bliskich strukturom władzy obecnie nam panującej od Bałtyku, przez Tatry aż po słoneczne wzgórza i niziny Peru. Owo niezadowolenie przejawiło się w niezwykle brutalnej presji na tamtejszego księdza proboszcza. Presji, którą określić można nawet jako "zachowanie niebezpiecznie bliskie szantażowi". Tę presję na proboszcza mieli wywierać m.in. niektórzy z lokalnych biznesmenów, oczywiście powiązani z PO.
Odwołanie wykładu nie było zatem wynikiem ani samodzielnej decyzji księdza, ani też "niezadowolenia mieszkańców". To był wynik swoistego niejawnego szturmu na księdza.
Co więcej, podobne praktyki na szczeblu lokalnym przytrafiają się niemal zawsze, gdy tylko (!) pojawi się zapowiedź wykładu prof. Jana Żaryna. Natychmiast pojawia się brutalna presja na śmiałków, którzy zdecydowali się ugościć historyka i kandydata.
A poza tym - przecież spełniamy wszystkie standardy demokratyczne.
I nawet uczymy tych standardów Tunezyjczyków i Egipcjan...

Najnowszy komunikat MINISTERSTWA PRAWDY:
 J-23
 Środa 21-09-2011

24217. 
"Wydawać by się mogło, że jeżeli ktoś aspiruje do stanowisk czy to w państwie, powiecie czy gminie, powinien coś sobą reprezentować. Jednak to chyba pomyłka" – powiedział 2 marca 2011 roku przewodniczący Rady Miejskiej w Kisielicach, Janusz Więcek.
Zatem ja się pytam szanownego pana: co pan sobą reprezentuje?
Jeśli ma pan za grosz honoru w sobie, niech pan ustąpi z funkcji przewodniczącego! Bo na razie reprezentuje pan postawę: trzymać się koryta rękoma i nogami za wszelką cenę.
 bob ratowniczy
 Wtorek 20-09-2011

24216. 
W zeszłym tygodniu nasza prasa opisywała łosia, którego nikt nie sprzątnął a ktoś odciął mu głowę. I cóż sie zmieniło?
W sobotę za Dziarnami od zderzenia z autem zginął jeleń z pięknym porożem. Leżał w rowie, następnie przyjechał samochód niby z leśniczym (policja jeszcze była), wciągnięto zwierze kawałek w las, obcięto mu łeb. Dziś zwierze leży jak leżało. To jak to w końcu ma być...?
 Dorota
 Wtorek 20-09-2011

24215. 
Odnośnie wpisu numer: 24212

Cytat: "Wolę również, aby obywatele byli bałamuceni podczas wycieczki autobusowej, niż podczas duchowego skupienia w kościele."

W odpowiedzi, jako ten bałamucony obywatel, mam radę dla autora.
Pochyl głowę kolego i biegnij w stronę najbliższej ściany, może pomoże :)

PS. Zapominasz o jednym: nie ma przymusu słuchania Pana profesora
(ani chodzenia na modły do Kościoła czy na koncert do filharmonii)
 bałamucony obywatel
 Wtorek 20-09-2011

24214. 
Oj tam, czepiacie się...
Po popisach rubasznego gajowego okazuje się, że Bronisław Komorowski aspiruje do roli również Wilka Morskiego (co prawda na razie tylko na wodach słodkich). Nic dziwnego, że żegluje bez kapoka. Zuch z niego, swojak. Jest ryzyko – jest zabawa, ale czy takie demonstrowanie ryzyka przystoi głowie państwa?
Prezydent o ustawowym bezpieczeństwie na wodzie mówił w Iławie dużo, ale sam kapoka nie założył, nawet nie wziął go do ręki. To taka częsta u polityków wiara w magiczną moc stanowionego prawa. Skoro nie można polować, warto popływać ekstremalnie.
Czy tego typu działania to nie naśladowanie innego słynnego twardziela – Władimira Putina...? Komorowskiemu do sztafety brakuje jeszcze czegoś na kształt zlotu harlejowców.
 skaner
 Wtorek 20-09-2011

24212. 
Odnośnie wpisu numer: 24206

Wielce szanowny balasie!
To, czym i dokąd jeżdżą Panowie - Donald Tusk i Jan Żaryn - interesuje mnie w równie małym stopniu. Tu z jedną drobną jednak różnicą. Otóż Donald Tusk nie wykorzystuje do prowadzenia swej kampanii wyborczej kościelnych ambon.
Obawiam się bowiem, że niektórzy naiwni wierni, chodzący jeszcze do okolicznych kościołów nawiedzanych przez „luminarza” nauki polskiej w osobie prof. dr hab. Jana Żaryna, mogą stracić orientację, czy mają się modlić jeszcze do Boga, czy też już należy oddawać kult i pokłony „wielce oświeconemu” profesorowi, jego IPN-owi czy też PiS-owi, że nie wspomnę już o prezesie tego ostatniego...
Uważam, że tak „wykształcony” człowiek jak ów Jan Żaryn nie powinien stawiać prowincjonalnych wiernych w tak trudnej rozterce „duchowej”.
Ale czegóż się nie zrobi, aby zdobyć dla siebie popłatny stołek w senacie oraz uznanie „prześwietnego” prezesa Jarosława.

P.S. Sądząc po obrazkach z wielce „dowcipną” treścią zawartych pod twoją wypowiedzią, można dojść do oczywistego wniosku, że tak dokładnie śledzisz kampanię wyborczą PO, że moja relacja w tym względzie jest już zupełnie zbędna. Wolę również, aby obywatele byli „bałamuceni” podczas wycieczki autobusowej, niż podczas duchowego skupienia w kościele. No chyba, że kościół jest dla niektórych jedynie miejscem zwykłej agitacji politycznej. No, ale czy o takie niecne zamysły można podejrzewać kandydata do senatu „namaszczonego” przez samego Marka Jurka? Aż strach pomyśleć...
 czytelnik 236
 Wtorek 20-09-2011

24209. 
Odnośnie wpisu numer: 24196

Bulwarowa prasa, jak i szanowny Pan nie bardzo znają się chyba na
zasadach bezpieczeństwa jakie powinny być przestrzegane na jachcie.
Środki ratunkowe muszą być, ale obowiązku ich zakładania nie ma.
Ale nie będziemy tu nic tłumaczyć tym, którzy wiedzą więcej i chcą
za wszelka cenę się do czegoś przyczepić [...]
 obserwator
 Wtorek 20-09-2011

24208. 
Odnośnie wpisu numer: 24206

Tusk odwiedził Chełmżę.
W trakcie wizyty protestowali kibice miejscowej drużyny piłkarskiej. Skandowali "Nie głosuję na Platformę". Fani nie tylko głośno wyrażali
swoje poglądy, ale także wywiesili transparenty oraz odpalili racę dymną. "Przeżyliśmy Ruska, przeżyjemy Tuska"
"Rządu niespełnione obietnice - temat zastępczy: kibice"
 kandydat do rady czyśćca
 Wtorek 20-09-2011

24206. 
Odnośnie wpisu numer: 24199

Drogi "czytelniku 236".
Spróbuj skupić się na swoich kandydatach i napisz lepiej gdzie oni bywają i gdzie szukają poparcia!
A najlepiej jakbyś już zaczął nam relacjonować "wycieczkę autobusową"
po kraju naszego SPRACOWANEGO premiera Donalda Tuska. Napisz mi
jak ta wycieczka mu wychodzi i jak ten "Czaruś z Trójmiasta" bałamuci
ludzi!
 balas
 Wtorek 20-09-2011

24205. 
Odnośnie wpisu numer: 24201

[...] Jak to jest możliwe brać pieniądze i nie chodzić do szpitala. Gdzie jest uczciwość kapłańska?
To przez takich księży ludzie odchodzą od Kościoła. Wiem co trzeba zrobić: dawać tylko złote pieniążki 1, 2, i 5-groszówki. Zobaczymy jak będzie piszczał, z czego zatankuje i zapłaci czynsze za swoje mieszkania, a na wycieczkę do może pojechać do Rudzienic, gdzie ma działkę. Mamusia nie będzie chodziła w futerku i co tydzień przyjeżdżała prywatna fryzjerka do damulki.
Moja mama ma emerytury 750 zł gdyby nie ja i moja siostra, umarłaby z głodu. Ile przeciętny człowiek musi pracować na to wszystko...
 poinformowana, lat 57
 Iława, Wtorek 20-09-2011

24204. 
Odnośnie wpisu numer: 24201

Przecież to problem Jego Eminencji Biskupa [...]. I gdyby tylko chciał, to księżulka odesłał by do [...] na pokutę, pozbawiwszy proboszczostwa w Iławie.
Jednak każdy proboszcz odprowadza do diecezji spore kwoty, i tu mamy odpowiedź zamiatania sprawy pod biskupi dywanik i niewidzenia powagi sytuacji polskiego Kościoła. Polski kler po stracie ukochanego papieża stracił ostatniego z Wielkich Autorytetów. Zaś wśród obecnych hierarchów niewielu za nim podąża, jakże za mało jak na obecne podłe czasy.
Do chwili jednak...
Nie dziwmy się zatem, że w Polsce na takich właśnie złych przykładach zerują politycy, tworzą partie polityczne i, co najgorsze, mają spore poparcie społeczne. Nie chcę straszyć, ale niebawem obudzimy się w nocniku, gdyż takie ugrupowania w parlamencie niczego dobrego Polsce nie wróżą, ze zdradą narodową łącznie.
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Wtorek 20-09-2011

24201. 
Powiem skąd ksiądz Jureczek ma takie pieniądze: idźcie do kościoła na mszę i posłuchajcie kroniki żałobnej. W ciągu roku jest pewnie około 200 zgonów, pomnóżcie to przez 800 zł plus z jego firmy pogrzebowej. Do tego dochodzą śluby i chrzty.
Problem jest inny: skąd ten facet ma kasę na tyle mieszkań i na taką BMW i luksusową odzież za tysiące, pewnie z renty rodziców. A luksusowe wyjazdy zagraniczne do Kanady i na Alaskę?
Ludzie! On z wszystkich robi wała. Ze swego biskupa, ze skarbówki i z nas samych, jego owieczek. Niech powie ile bierze kasy z bycia kapelanem w szpitalu do którego nie chodzi, bo chodzili zawsze wikary. Gdzie jest dyrekcja szpitala? Gdzie jest prokuratura?
Jak dzwoniłam do parafii w niedzielę, to jego mamusia powiedziała, że ksiądz proboszcz jest zmęczony. A okazało się, że jest za granicą.
To skandal!
 poinformowana, lat 57
 Poniedziałek 19-09-2011

24200. 
Pierwsze plakaty Partii Obietnic są już na mieście.
Kolejne odcinki pojawią się w cyklu: "Co by tu spieprzyć jeszcze".
Odpowiedzią ma być "Nic Nie Mogę Autobus Tuska", ale już pierwszego
dnia Donald został wygwizdany na rynku w Chełmży. Uuuuuuuuuuuu...

POLSKA W BUDOWIE JUŻ OD CZTERECH LAT
Nikt ci tyle nie da, ile my ci obiecamy
 anty-bolszewik
 Poniedziałek 19-09-2011

24199. 
Odnośnie wpisu numer: 23963

Jan Żaryn, kandydat PiS-u do senatu z naszego okręgu wyborczego, znów buszuje po okolicy "nawiedzając" swą wielce dostojną osobą okoliczne kościoły, niekiedy w towarzystwie grajka kabaretowego Jana Pietrzaka (czyżby z kościołów robiono już kabarety?).
Niedawno ponownie przybywał w Iławie, gdzie został namaszczony na przyszłego senatora przez przedstawiciela ortodoksyjnej prawicy Marka Jurka. Pan Żaryn prowadzi w ten sposób swą kampanię wyborczą wykorzystując do tego, za zgodą miejscowego kleru, okoliczne kościoły. Ale do czasu...
Niektórzy wierni mają już dość takich praktyk czyniących ze świątyń obiekty pospolitej agitacji politycznej. Niedawno ów Żaryn planował kolejny występ w kościele – tym razem z Dąbrównie koło Ostródy. Ale za sprawą miejscowego działacza społecznego [Józef Matczak, właściciel firmy masarskiej], korzystającego z poparcia wielu parafian oburzonych wykorzystywaniem kościołów do działalności politycznej, przekonano miejscowego proboszcza o niecności takich praktyk i wykład Żaryna po mszy odwołano.
Ale Żaryn nie rezygnuje...
Podobno znów za kilka dni ma nawiedzić ponownie kościół w Suszu ze stosowną agitacją polityczną. Wydaje się to o tyle dziwne, gdyż podobno już był tam pod koniec sierpnia, lecz jego upolityczniony wykład spotkał się wtedy z obojętnością wiernych, którzy wcześniej tłumnie opuścili kościół oburzeni tą formą i tym miejscem zabiegów politycznych i normalnej agitacji przedwyborczej. Ale jak widać Pan Żaryn jest wytrwały i za nic ma uczucia religijne miejscowych wiernych. Najważniejsze jest przecież popłatne miejsce w ławach senackich, a sposób jego zdobycia jest już nieważny...
Do senatu można więc, zdaniem Pana Żaryna, wjechać nawet kosztem uczuć religijnych ludności żyjącej na dalekiej prowincji od Warszawy, gdzie zamieszkuje nowo pozyskany przez PiS "syn Ziemi Iławskiej i Ostródzkiej...".
Ciekawe jaki będzie rezultat owych "świętobliwych" zabiegów?
 czytelnik 236
 Poniedziałek 19-09-2011

24197. 
Odnośnie wpisu numer: 24194

Ten były poseł SLD, co stoczył się na dno społecznej egzystencji, pisał w swoich ulotkach wyborczych "głosuj mądrze" i lud głosował "mądrze".
W naszym okręgu 34 w roku 2001 otrzymał ponad 12.200 głosów, zaś w powiecie iławskim ponad 4.300 głosów.
Lista SLD w powiecie iławskim zebrała wówczas prawie... 48% ważnych głosów, lista PO w 2007 roku 43%. Jakieś 90% dawnego elektoratu SLD to dziś elektorat PO. Jest to współczynnik degrengolady społeczeństwa powiatu iławskiego.
Gdy powiedziałem pewnemu obywatelowi Iławy, że głosowałem na PiS,
to aż go rzuciło od biurka do drzwi, tak był zaskoczony moim wyborem:
"Jak to? Pan na nich też głosuje?!"
Żałosny to był widok...
 Leon Kłonica von Kuraś
 Poniedziałek 19-09-2011

24196. 
Odnośnie wpisu numer: 24190

W procedurach bezpieczeństwa NIC się nie zmieniło, nawet po katastrofie smoleńskiej.

Prezydent Komorowski był w Ostródzie i Iławie. U nas zażyczył sobie wycieczkę 8-godzinną po Jezioraku, ale proszę zwrócić uwagę, że nie statkiem, a zaledwie niewielką łodzią żaglową. Kto go widział w kapoku? Niestety nie założył ważnego i obowiązującego sprzętu ratunkowego.
Nawet dziennikarze z TVP info skomentowali to jako złamanie przepisów
o bezpieczeństwie żeglowania.

Czy Państwo pamiętają jak krytykowano śp. Lecha Kaczyńskiego i jego kancelarię, że na pokład Tupolewa zabrano całą generalicję razem, że poleciał do Smoleńska na hura, bez zabezpieczeń lotu itp. (abstrahując od tego, że za zabezpieczenie lotu i służby specjalne wokół niego odpowiada właściciel samolotu, czyli rząd, czyli akurat Donald Tusk, który wcześniej wsławił się zabieraniem samolotu konkurentowi).

Ta tragedia nie nauczyła nic ludzi ze szczytów, łącznie z prezydentem. Pewno ktoś skomentuje, że prezydentowi towarzyszyli ratownicy.
Nie o to chodzi. Procedur bezpieczeństwa nie dopełniono.

Bulwarowa prasa krajowa też ma używanie z wizyty na Jezioraku:
http://www.fakt.pl/Lekkomyslnosc-prezydenta-Na-lodzi-bez-kapoka-,artykuly,115210,1.html
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Poniedziałek 19-09-2011

24195. 
Z tymi dziewczynami [Kaczyńskiego] to ja wszędzie.
Nawet do piekła.
 czuły sympatyk
 Poniedziałek 19-09-2011

24194. 
Odnośnie wpisu numer: 24191

W sytuacji kisielickiej tylko negatywne orzeczenie sądu dałoby rozwiązanie problemu. Jednak mam nadzieję, że zajmie się tą sprawą telewizja, gdyż tylko rozdmuchanie źródła zarzewia problemu może dać radę opinia publiczna.

Inaczej spróbują zamieść sprawę po dywan dyrektorski, potem gminny i kuratoryjny. Nie jest zrozumiałe, że tylko procesem sądowym może gościa "uziemić" i odesłać na aut po nauki i wychowanie. Pijaństwo pracownika oświaty, szczególnie najbliższego kontaktu z wychowaniem i edukacją uczniów podlegać powinno szczególnym procedurom administracyjnym.

Po udowodnieniu przez odpowiedni zakład medyczny zawartości we krwi alkoholu u nauczyciela podczas prowadzenia lekcji, a tak podobno było, sprawa kary w oświacie jest nieuchronna. Jednak etos radnych posłów, urzędników państwowych ma wiele do życzenia.

Obecnie w kraju mamy sytuację, iż kandydat na radnego, czy na posła, znany z ulotnego zachowania, nie stroniący od biesiad zakrapianych ostro w gronie podwładnych, uczniów, pracowników - jest dobrze postrzegany przez rzesze prostactwa społecznego.

Jakże łatwo stoczył się pewien iławski poseł, przedsiębiorca. Czyja wina? Tych, którzy dali mu mandat poselski, gdyż był jednym z nich tak samo myślących.
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Poniedziałek 19-09-2011

24191. 
Odnośnie wpisu numer: 24077

To wszystko jest szczerą prawdą,co napisał kolega o kisielickiej władzy (samorządowej jak i szkolnej).
Nie liczmy na nic wielkiego. Pan dyrektor nie odwoła Pana Janusza W.
gdyż jest od niego zależny (od przewodniczącego rady miasta).
A reszta, pozostawiam to bez komentarza.
 Tedi
 Niedziela 18-09-2011

24190. 
Odnośnie wpisu numer: 24189

[...] Oczom nie wierzę. Prezydent był w Ostródzie, pływał statkiem po Jeziorze Drwęckim w odpowiednim do pozycji i dostojeństwa towarzychu. Najbardziej zaintrygowała mnie jedna z iławskich mord, która paradowała
w jego towarzystwie. [...] Ty mordo nasza! Kochamy cię ja cholera!
 człowiek z gminy wiejskiej Iława
 Sobota 17-09-2011

24188. 
Dziś rocznica, jak w 1939 roku 17 września ZSRR wkroczył do Polski, by "ochronić Polaków przed niewolą niemieckiego nazizmu".
Gdyby udało mu się wtedy "ochronić całą Europę", to żylibyśmy dziś w dostatku i nie byłoby kłopotów z zadłużeniem, krachem i innymi plagami kapitalistycznej gospodarki.
 myślący poprawnie
 Sobota 17-09-2011

24186. 
Weście sie za dupe kesemu ktory zyl z lichwy u Wojtka S.
Zarobil w kantorze 600.000 tys.
 żydek
 Sobota 17-09-2011

24184. 
Skąd u diaska ksiądz dysponuje tak niewyobrażalnym dla zwykłego śmiertelnika majątkiem i jak zamiarował go spożytkować za pomocą zaprzyjaźnionego kantora? Może pora zapytać u źródła,po cóż mamy lokalny opiniotwórczy tygodnik...Telefon na parafię macie.Może pleban nie odpowie ale o tym też można napisać!Ani złotówki dla kleru,popieram czyjś wpis!Darmozjady żyją jak paniska z dojenia nas,brzuchy do kolan,nie płacą podatków-co za chamstwo,co za dżungla!
 abbe Deschamps
 Sobota 17-09-2011

24183. 
Odnośnie wpisu numer: 24175

Iławska koło cmentarza jest trudna? Tam przynajmniej przejedziesz lewą stroną. Zapraszamy 300 m dalej, na Kajki. Wjedź pod górę lub z niej zjedź. Powodzenia życzymy przy wjeździe do komunalki. Koleiny na pół metra a kostka brukowa sama wypada z drogi. Jeszcze trochę to jednokierunkową będzie można zjechać ze starego miasta. Powodzenia dla tirowców.
 użytkownik suskich dróg
 Piątek 16-09-2011

24182. 
Odnośnie wpisu numer: 24176

W woli sprostowania Panie poinformowany. Miasto/Gmina Susz nigdy nie płaci przed zakończeniem zadania - kłamstwo!!! Płaci i płaciła za roboty w trakcie ich trwania, tzn. płatnosci częściowe na podstawie odbiorów częściowych zgodnie z zawartymi umowami i ustawą. Natomiast płatność końcowa po odbiorze końcowym. Praktykowane w całej Polsce - takie sprostowanie. Warto czasami zapytać, ale kompetentnych osób.
 poinformowany nieco lepiej
 Piątek 16-09-2011

24180. 
Na jaką partię zagłosują iławscy kibice piłkarscy?
Jak dobrze zagłosujecie, to IKS dostanie na nowy sezon pół melona zł.
 Czaruś z IKS-u
 Piątek 16-09-2011

24179. 
Odnośnie wpisu numer: 24176

Za nieterminowe oddanie orlika wykonawca zapłaci kare tak jak zapłacił wykonawca za basen w Iławie, czyli władza jeszcze im dopłaci żeby oddali Orlika w terminie.
Przydało by się Pietrzykowskiemu spełnić w terminie chociaż jedną obietnice wyborczą. Ażeby przypadkiem nie pojawiły się inne problemy związane z dostawą np. kruszywa to władza zapłaci nawet 1,5 bańki więcej. Tak się teraz zarabia w Polsce, innowacyjna gospodarka TUSKA.
 by żyło się lepiej
 Piątek 16-09-2011

24178. 
Metodą sondażu diagnostycznego badano o tzw. TWARDY ELEKTORAT
wyborczy.
Okazuje się, na PIS głosowałoby - 18%; na PO - 17%; na SLD - 5%.
Tych, którzy nie wiedzą obecnie, a pójdą na wybory jest 34%
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Piątek 16-09-2011

24177. 
Odnośnie wpisu numer: 24170

Dla Broka to położę się w poprzek drogi na Ostródzkiej... tak go wielbię.
Czy ktoś za przykładem moim pójdzie?
 Wielki Miłośnik
 Piątek 16-09-2011

24176. 
Odnośnie wpisu numer: 24173

Twoja wypowiedź jest skonstruowana wyłącznie na niewiedzy, a zatem
na plotce.
Miasto/Gmina Susz nigdy nie płaci wykonawcy przed wykonaniem zadania. Najpierw odbiera się inwestycję, a potem robi się płatność - zgodnie z ustawą.
Prace faktycznie zostały wstrzymane. Z informacji, które uzyskałem w urzędzie (a trzeba czasami zapytać) wynika, że wykonawca nie dogadał się z dostawcami kruszyw. Opóźnienie jest, ale nieoddanie inwestycji w terminie wiąże się z karą dla wykonawcy, która - mam nadzieję - będzie wyegzekwowana.
 poinformowany
 Piątek 16-09-2011

24175. 
Odnośnie wpisu numer: 24173

Akurat suszaku, na pewno ci sprawdzą.
Ulica Iławska jak była trudna do pokonania, tak jest nadal (odcinek przy cmentarzu). Na Leśnej skręcając na skrót do Kopernika, jak były drzewa obrośnięte, tak są nadal. Nie mają czasu na takie tam pierdoły.
 Kopernik
 Piątek 16-09-2011

24174. 
Odnośnie wpisu numer: 24173

Orliki w zamyśle działaczy partyjnych PO miały służyć głownie rozwojowi narybka piłkarskiego i reklamowania przewodniej siły rządzącej, stąd te turnieje o Puchar Donalda Tuska.
Kiedy okazało się, że w 50. procentach czasu użyteczności stoją puste,
to zaczęła się rozróba, ale cicha. Samorządy ledwo zipią, a tu na orlików utrzymanie trzeba bulić.
Ponadto zbuntował się też PZLA, zmusił rząd by wybudował kilka orlików specjalistycznych dla lekkoatletów.
Podobnie ma się sprawa z nowymi stadionami - dla piłkarzy wyłącznie. Nieporozumieniem jest, by Stadion Narodowy w Warszawie lub inny z
czterech wybudowanych za kosmiczne pieniądze nie miał zaplecza oraz
np. bieżni tartanowej - i nie był przygotowany do międzynarodowych
mistrzostw w LA.
Niestety ludzie Donalda Tuska są wypaczeni.
 swój
 Piątek 16-09-2011

24173. 
Co tam się dzieje z tym naszym suskim jakże chlubie przedstawianym w Kurierze przez nasza władze orliku?
Przez długi czas nic się nie działo... Prace ustały, a z tego co było głośno mówione, to miał być oddany do końca miesiąca września. Sprawdźcie w urzędzie czemu są opóźnienia?! Podobno Urząd nie płacił wykonawcy...
Czy wiadomo już jak będzie wyglądała działalność tegoż orlika? Podobno
duża liczba osób uważa, że budowa Orlika w miejscu boiska do piłki nożnej to nieporozumienie! Sprawdźcie to jeśli możecie.
 suszak
 Czwartek 15-09-2011

24171. 
Odnośnie wpisu numer: 24168

Taki oto przykład "interwencji radnego Wojciecha Szymańskiego", gdy
tematów poważnych zabrakło na sesję.
Radny Szymański w trosce o bezpieczeństwo policji zarzucił naczelnemu policjantowi drogówki, że jego podopieczni nie zapinają się na służbie w pasy bezpieczeństwa. Nawet go postraszył.
A dlaczego radny, kiedy na fujarce gra, to nie występuje w słuchawkach,
by mu uszy nie zwiędły? Aaaaaaaaa...
 perkusista
 Czwartek 15-09-2011

24170. 
Odnośnie wpisu numer: 24157

Naprawdę?!!! Komorowski wpadnie do Iławy?!!!
To super. Przybędę zatem go przywitać i zaproszę na schaboszczaka - i
przy posiłku porozmawiamy o Polsce i czy nadal spotyka się z Palikotem.
 sympatyk Bronka
 Czwartek 15-09-2011

24169. 
Odnośnie wpisu numer: 24166

Mamy zatem kolejny problem z czarnym klerem, teraz nawet w okolicach
kantoru z walutą. Znowu jakaś kasa od księdza, teraz jakieś zniknięcie z
kasą kościelną i et cetera.
Olszewski z Kuriera! Gdzie się podziewasz? Tyś nam jeden, co sprawie tej
możesz się przyjrzeć... i odpowiednio przedstawić.
 swój
 Czwartek 15-09-2011

24168. 
Odnośnie wpisu numer: 24158

A gdzie ta pani ma pasy zapięte?
Bo jak Pan radny Wojciech Szymański zobaczy, to dopiero będzie gorąco.
 kolo
 Czwartek 15-09-2011

24167. 
Do naszych taksowkarzy w Iławie.
Krew mnie zalewa jak slysze jakie ploty roznosicie po naszym miescie.
Teraz na Pana Wojciecha S. z kantoru przyszla kolej. WSTYD PANOWIE!
 cygan
 Czwartek 15-09-2011

24166. 
Odnośnie wpisu numer: 24162

...nie mniej jednak fakt pozostaje faktem. Gość znika z kupą kasy i słuch po nim zaginął. Czy to nie zalatuje jakimś gównem?
A jeszcze większym zalatuje fakt: skąd kapłan ma tyle kasy? Powierza do kantoru 300 tys. do obrotu. Z tacy tyle ma? Czy może kuria mu tyle płaci, że może sobie powierzyć taki szmal koleżce? Tu też jest zagadka.
 bob ratowniczy
 Czwartek 15-09-2011

24164. 
Dziś w Kisielicach Kurier i telewizja Polsat polowali na radnych kisielickich, a w szczególności na naszego "kochanego" przewodniczącego i, jak się okazało, dosłownie łapali uciekających "naszych" reprezentantów. BŁAZNY! Nie rozumieją, że ich zakichanym obowiązkiem jest wypowiedzieć się do mediów.
Biedny jest "nasz" przewodniczący Janusz W. i przy okazji bez honoru, a mógłby ze sceny zejść niepohańbiony.
Jednak za te 1500 zł ten człowiek jest gotów stracić twarz, bo taką dietkę pobiera.
Panie W. - to co czuje pan na twarzy, to nie deszcz !
 Jan
 Czwartek 15-09-2011

24163. 
Odnośnie wpisu numer: 24155

Wyobraźmy sobie co się stanie jeżeli kościelnego ustawimy na końcu listy. Wówczas ludzie głosują na listę ponieważ widzą na niej kościelnego. Ale widząc, że partia ustawiła kościelnego na liście nisko, myślą, że kościelny jest głupi i głosują na tych u góry. W ten sposób kościelny wyprzedaje swój elektorat partyjnym aparatczykom, którzy dla wyborców są nikim.
Jeżeli coś takiego się dzieje wówczas kościelny powinien rezygnować i szukać sobie jakiejś innej partii. Oczywiście o ile jest mądry i zna reguły tej gry.
 wyborca świadomy
 Czwartek 15-09-2011

24162. 
Odnośnie wpisu numer: 24141

Zostawcie Pana Wojciecha S. i jego rodzinę w spokoju!
Współczuję im zamieszania, jakie robi się wokół jego osoby.
Szkoda, że prasa nie napisała ile dobrego zrobił dla ludzi i Kościoła.
 znajomy
 Iława, Czwartek 15-09-2011

24160. 
Odnośnie wpisu numer: 24156

Obywatelu! Jeśli chcesz pomóc w świadomym wyborze Polaków w nadchodzących wyborach parlamentarnych, to:

– wydrukuj i rozprowadź wśród znajomych i rodziny, a także rozmieść
w miejscach przeznaczonych dla publicznych ogłoszeń plakaty, ulotki
lub naklejki z adresem internetowym: http://www.POlskawbudowie.info

– przekaż potomnym w inny sposób informację o tym adresie www.

Źródłem wiadomości są tylko i wyłącznie artykuły i relacje telewizyjne wszelkiej maści mediów w Polsce, które na przestrzeni ostatnich 4 lat
kłamliwie opisują szkodliwe rządy Platformy Obywatelskiej.

Zapraszam do obejrzenia i lektury, bo jak wiemy - Polacy często szybko zapominają co było, jak było i co z czego wynika.
 student dziennikarstwa i nauk politycznych
 Czwartek 15-09-2011

24159. 
Odnośnie wpisu numer: 24156

Już raz mnie ocenzurowano i jeszcze raz piszę, że głosuję na [...]
 Leon Kłonica von Kuraś
 Czwartek 15-09-2011
Odp. 
Nie wysilaj się, swój wpis widziałeś tylko na swoim monitorze.
Bo tak samo jak wszelkiego bełkotu, trollowania i zaśmiecania
nie wpuszczamy na forum Kuriera również agitacji w rodzaju
„Głosuję na Zbycha”.
Dlaczego nie wpuszczamy notek o kandydatach spoza naszego
regionu? Nie ma sensu powtarzać.
 moderator
 Czwartek 15-09-2011

24158. 
Joanna Ruszniak, która pochodzi spod Iławy, została najlepszym
kierowcą autobusów MPK w Olsztynie. Po raz pierwszy w konkursie
"Chcę być najlepszym" zwyciężyła kobieta.

http://www.ro.com.pl/aktualnosci/tresc/15231/Joanna_Ruszniak_najlepszym_kierowca_MPK_w_Olsztynie
 Jasko
 Środa 14-09-2011

24157. 
LUDZIEEEEEE! Czemu jeszcze nikt nie napisał że sam PREZYDENT RP
Bronisław Komorowski zawita do Iławy w niedzielę! [...]
 Jaca
 Środa 14-09-2011

24156. 
Odnośnie wpisu numer: 24155

Jan Sadowski na posła szans nie ma. Lokomotywa i tyle.
Naród jest durny, że patrzy tylko na pierwsze miejsca. Czemu dziwić się.
Aż 90% wyborców-obywateli należy do idiotów, czyli tych, co - według
heleńskiej szkoły obywatelskiego wychowania - wcale nie interesują się
polityką, tzn. sprawami państwa.
Ciemnota polityczna, która nic nie kapuje, nie wie do dnia ostatniego na
kogo ma zagłosować. Ta ciemnota jedynie co najwyżej wie na jaką partię.
Na listach głosują na tych z góry.
Mówcie na tym forum bynajmniej kto jest na listach z PiS, nie cenzurujcie innych kandydatów spoza Iławy i jego powiatu. [...]
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Środa 14-09-2011

24155. 
Odnośnie wpisu numer: 24152

W tym co napisałeś nie ma logiki.
Liczy się ilość głosów a nie kolejność na liście. Może się nawet zdarzyć
tak, że osoba będąca na pierwszym miejscu nie dostanie się do sejmu,
bo otrzyma mniej głosów od innych osób.
A jeżeli chodzi o ostatnie miejsce na liście to jest ono w ścisłej czołówce miejsc wyróżnionych lub jak wolisz rozpoznawalnych.
 adamus
 Środa 14-09-2011

24153. 
Zastanawiam się co wydarzy się po wyborach do sejmu w konsekwencji
następującej partyjnej konstelacji na czele:
34% PIS
26% PO
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Środa 14-09-2011

24152. 
Odnośnie wpisu numer: 24146

Troszkę szkoda, że dał się [Jan Sadowski z Susza] namówić na tzw.
kościelnego kandydata.
Kościelny znany jest przez wielu i dostanie sporo głosów. Dzięki jego
głosom - ci z pierwszych miejsc będą mieli szanse na wejście.
 wyborca świadomy
 Środa 14-09-2011

24151. 
Odnośnie wpisu numer: 24141

Oj ciezko bedzie uregulowac te sprawe. Nie ma pana S. i nie ma
pieniazkow, a plotki sie niosa, ze tam jest grubo, oj grubo.
A to dopiero poczatek.
Jak by wzial IKS za te kase pod skrzydelko, to bysmy w extraklasie
grali, ha ha ha !!!
 KANTor, lat 51
 Środa 14-09-2011

24150. 
Odnośnie wpisu numer: 24144

A tak niedawno - bynajmniej na fotografiach w prasie - ci dwaj, Żyliński
i Żuchowski, stanowili z Harmacińskim triumwirat.
Jeśli w sprawie wyborów jestem przy słowie, to oznajmiam, że [...].
Koniec z baraństwem. Na baranie to ja za chłopaka sobie jeździłem.
 dorżnięty po dożynkach
 Środa 14-09-2011

24146. 
Odnośnie wpisu numer: 24143

Tak, Janek Sadowski to bardzo poczciwy czlowiek. Jego rodzine znam
juz od lat szkolnych, kiedy to w Liceum Stefana Zeromskiego spedzilem
w jednej klasie cztery piekne sezony szkolne w latach 1967-1971
z Jego siostra Danka.
Samego Janka spotkalem juz pozniej za czasow, gdy odradzala sie na Ziemi Ilawskiej lokalna demokracja i normalnosc.
Janek to czlowiek poczciwy i pracowity, zasluguje na szerokie wsparcie.
Nie mozemy my, jako wyborcy, zmarnowac takiej szansy!
 Latarnik z Sienkiewicza
 Środa 14-09-2011

24144. 
Odnośnie wpisu numer: 24142

Ale Panowie Żyliński i Żuchowski siedzieli w ostatnich rzędach.
W powitaniu wójt Harmaciński o nich nawet nie wspomniał.
 Marszałek Polny
 Wtorek 13-09-2011

24143. 
Odnośnie wpisu numer: 24137

W powiecie iławskim jest obecnie dwóch kandydatów z PiS-u na posłów, Marek Polański i Jan Sadowski.
Pan Marek Polański jako bardzo bliski kolega świętej trójcy z iławskiej Platformy, określany jako „szpieg z krainy Platformersów” lub jako „nieporozumienie w PiS” - nie zasługuje na poparcie społeczne i to
nie tylko z tego względu.
Bez zastanowienia za to zagłosuje na Pana Jana Sadowskiego, byłego burmistrza Susza, określanego na forum jako „Janek Sadowski”. Nawet
ten mały fakt, w jaki sposób określa się człowieka, mówi o nim wiele.
Z tego co zauważyłem, musi być normalnym człowiekiem dla ludzi, a
nie jakimś bucem.
 Maciej
 Wtorek 13-09-2011

24142. 
Jeśli nie wiecie co działo się w Ławicach na "dożynkach gminnych", to
mogę wam opowiedzieć.
To był zlot czarownic PO! Sami wybierani i malowani z naszego okręgu
na miotłach przylecieli i w pierwszy rząd zasiedli. Ale to nic. Ile gorzały
poszło... o Matuchno kochana!
Sam gospodarz dożynek postawił 30 butelek i jak przystało na porządną
rozrywkę z okazji święta plonów, chłopstwo dorżnęło się dokumentnie.
Nad ranem okazało się, że zdewastowano np. krzesła, a część nawet
pokradli.
Dekoracja ze sprasowanej słomy, którą rankiem w sobotę jabłuszkami
strojono z wiatrakiem na jej szczycie, totalnie rozwalono, a wiatrak
połamany.
 dorżnięty
 Wtorek 13-09-2011

24141. 
Szukam Pana Wojciecha S. z kantoru naprzeciwko Galerii Centrum
przy ulicy Sobieskiego w Iławie.
 Marian
 Wtorek 13-09-2011

24140. 
Odnośnie wpisu numer: 24136

Jako obywatel mam prawo powiedzieć na tym forum, że nie podoba
mi się Pan Olszewski i wyjeżdżam jutro z Iławy. Nie mogę żyć w tej
zakłamanej i prokomunistycznej mieścinie. Całe reszta mi pasuje.
 złośliwy
 Wtorek 13-09-2011

24139. 
Odnośnie wpisu numer: 24134

Panie wszystkowiedzący Leszku Olszewski, uruchom Pan wreszcie swoje
"myślenie" i wyjedź z tego dzikiego Kraju skoro taka KATorga tu jest...
Na co Pan jeszcze czekasz? No kto na siłę Pana tutaj trzyma?
 dzwon parafialny
 Wtorek 13-09-2011

24138. 
Odnośnie wpisu numer: 24137

A ja mam 23 lata i głosuję na PO. Ciągle oglądam TVN 24, a szczególnie
"Szkło Kontaktowe" i "Kropkę nad i" z Panią Moniką "brzydalem" Olejnik.
Tam dowiaduje się wszystkiego co skłania mnie żeby głosować na PO.
PO prostu jestem tępym odbiorcą koszernej propagandy.
 Josef Berish
 Poniedziałek 12-09-2011

24137. 
Najnowszy sondaż MillwardBrown SMG/KRC:
MŁODZI GŁOSUJĄ NA PiS

W grupie wiekowej 18-24 lat PiS już przegania PO (27 proc.) i dziś
może liczyć na 29 procent głosów. Na „daleko dalszych” miejscach
PSL (12 proc.) i SLD (10 proc.).
Czyżby „Prawo i Sprawiedliwość” była dla młodzieży „partią buntu”?
(patrz: Hiszpania).
 skaner
 Poniedziałek 12-09-2011

24136. 
Odnośnie wpisu numer: 24134

Znam takich, którym nie podobało się władza: za komuny, za Wałęsy,
za AWS, za SLD, za PiS, za PO. Nie podobali się też: czarni, nauczyciele, urzędasy itp. Tym osobnikom nie podobała się Polska, a potem kraje zachodnie. Im nie podobał się: Regan, Busz, Clinton, a teraz Obama.
[...]
Jeden z takich powiada mi, że tylko Piłsudski i jego rządy mu pasowały,
choć urodził się po II wojnie światowej.
 złośliwy
 Poniedziałek 12-09-2011

24135. 
Odnośnie wpisu numer: 24126

Zdecydowanie protestuję przeciwko łączeniu jednej konkretnej osoby
ze wszystkimi wpisami na forum. Najprościej jest wskazywać na jednego kata, a z oczu tracimy główny problem.
 kolo
 Kisielice, Poniedziałek 12-09-2011

24134. 
Odnośnie wpisu numer: 24131

To nie żółć, moim zdaniem, a wyrzucił z siebie Olszewski poirytowanie
na dziki kraj.
Status, który zmusił mojego myślącego znajomego do wyjazdu do Anglii
bez konieczności pracy zarobkowej... Znajomy chciał żyć w normalnym kraju wśród normalnego systemu prawnego i normalnych w dużej większości ludzi i chwali sobie opuszczenie Katolandu.
Nie wbijajcie więc Olszewskiemu emocji, którym przypuszczam nie uległ! Wkur...enie, a żółć to nie to samo Archaniele Jarosławie, pozdrawiam!
 Abbe Deschamps
 Poniedziałek 12-09-2011

24132. 
Odnośnie wpisu numer: 24131

Bez przesady proszę z tym "boskim" Leszkiem Olszewskim. Gdyby "Kurier Iławski" opierał się tylko o takich felietonistach jak Olszewski, to dawno by
padł. Ale tak nie jest.
Bądźcie poważni, jest palikotyzacja życia publicznego. Takich jest wielu,
by podżegać przeciw innemu człowiekowi. I tego jakoś nikt nie nazywa sączeniem jadu? Podczas gdy odezwiemy się nie tak, nawet zgodnie z konwencją standardowego zachowania, na ludzi z koalicji rządowej, to
mówi się o nich, jako o podpalaczach Polski. Owszem nie są bez grzechu,
ale bez przesady.
 swój
 Poniedziałek 12-09-2011

24131. 
Odnośnie wpisu numer: 24114

Leszek Olszewski tak się nawdychał w poprzednim felietonie oparów
żółci własnej, wylanej na „panów w czarnych sukienkach”, że troszkę
zasłabł od nadmiaru toksycznej substancji.
Przerwa na zwolnieniu lekarskim z pewnością dobrze mu zrobi.
Wróci, jak zwykle, lżejszy o kilka kilogramów zbędnych emocji.
 Archanioł Jarosław
 Poniedziałek 12-09-2011

24130. 
Odnośnie wpisu numer: 24126

Można odnieść wrażenie, że prawie wszystkie posty dotyczące sprawy Pana Janusza W. są napisane przez jedną osobę.
W Kisielicach ludzie nie gęsi, język [...] rozpoznają. Takimi sposobami
chłopie kariery nie zrobisz. Polecam więcej finezji w kopaniu dołków, więcej smaku w doborze słów i porównań. Doradzam doczytać więcej ambitniejszej literatury, ponieważ zbytnio zalatuje tu streszczeniami obowiązkowych lektur szkolnych. Gwarantuję, że będzie większy polot. Zaplecze polityczne może też wzrosnąć i moralność na zapleczu.

Wracając do rzeczonego Janusza W. - to jest mi go po prostu szkoda, gdy obserwuję jak młody wilczek chce go zagryźć. Im więcej krwi czuje - tym bardziej robi się agresywny.
 obserwatore
 Poniedziałek 12-09-2011

24127. 
Odnośnie wpisu numer: 24126

Widzę, że wszyscy zainteresowani sprawami Kisielic ostro krytykują Pana Janusza W.
A czy to nie wy zrobiliście go kilka razy radnym?! Pytam: więc nie wiedzieliście o jego uzależnieniu?! Co tak się teraz jeżycie?! A nie widzicie jak inni np. pracownicy gminy, dają w rurę w godzinach pracy?! Pan W. (jak go ładnie ochrzciliście: "promilek") nie jest wyjątkiem, czyż nie mam racji?! Chłop zarabiał razem z jakieś 5000 zł to i przepijał. To wy w dużej mierze odpowiadacie za jego uzależnienie! Tacy ludzie jeszcze niżej się staczają niż pospolici żule, bo żul musi grzybków nazbierać, butelek sprzedać, ogródek komuś skopać to i wytrzeźwieć na chwilę musi, a taki ma, nie brakuje, koledzy z pracy tolerowali jego picie i dawał w rurę aż miło. Wy wszyscy powinniście złożyć się mu na leczenie.
 Goryniok
 Niedziela 11-09-2011

24126. 
Odnośnie wpisu numer: 24123

O, zobaczycie Państwo kisieliczanie, że Januszek W. ("promilek") będzie
bezkarnie maszerował ulicami miasta Kisielice śmiejąc się ogorzałą mordą.
Mogę się założyć, że jego kumpel dyrektor zawiesi go najwyżej na kilka
miesięcy i znów będzie dzieci prowadzał po wódzie.
Dietobiorcom-bezmózgowcom (w większości) radnym-bezradnym nawet
do łba nie przyjdzie żeby go odwołać - to pewne.
Słychać, że Januszek W. szuka tego, kto doniósł na niego policji i planuje wendettę. Nie rozumie, iż problemem nie jest to kto dzwonił, tylko to, że
od lat chleje i po chlaniu prowadzi lekcje.
Czy ktokolwiek, kiedykolwiek zadzwonił na policję np. na wuefistę Pana Czarnika - nigdy, bo po co. To człowiek rzetelny i uczciwy. A "promilek"
nie rozumie, że komuna zdechła dawno i do Kisielic też powoli dociera demokracja.
Nasze miasto dusi się stęchlizną i trzeba przewiewu w tym układzie.
Jeden przestępca z Kisielic siedzi, drugi jeszcze nie - jeszcze...
 Tomasz
 Niedziela 11-09-2011

24125. 
Odnośnie wpisu numer: 24103

Przed walką zapowiadałem znajomym, iż walka pomiędzy Adamkiem i
Kliczką będzie kontrolowana przez tego drugiego. Adamek dla Kliczki to
nie ta waga, nie ta motoryka i nie ta kategoria czy styl.

Mecze bokserskie za potężne pieniądze też są, nie tyle ustawiane, co reżyserowane. Nie mogą kończyć się na jednej czy na drugiej rundzie, gdyż żaden sponsor transmisji walki nie zgodzi się na wyłożenie potężnej sumy na reklamę, która zaistnieje podczas tylko jednej przerwy. Tu są umowy ciche na co najmniej 4-6 rund walk.

Doktor Kliczko rozdawał karty jak chciał, co dla uczciwego kibica widać było, że gdyby poszedł na całość, to... nie dopowiem dalej. To była gra walki, w której widać było pokazówkę ze strony ukraińskiego profesora Kliczki dla polskiego ucznia Adamka. Od tej prawdy nie odejdziemy i należy tak ocenić walkę wieczoru. Pomimo wszystko Adamek ukazał się uczniem godnym wielkiego "profesora" (doktora teorii sportu). Uczeń Adamek z ringu schodził pokrwawiony na twarzy, jak Jezus Chrystus Nazareński w cierniu na Golgotę, zaś Kliczko jak profesor po wykładzie w krawacie w białej koszuli i garniturze.

W związku z walką mam niepokojące przemyślenia - dokąd zmierzamy jako Państwo i jego instytucje? Dlaczego walki Polaka z Ukraińcem (na polskim terenie we Wrocławiu) nie transmitowano za darmo na kanale jednej ze stacji polskiej telewizji publicznej? Tymczasem zrobiła to niemiecka stacja RTL. Skandal! Czyżby naszych nie było stać? A mają środki na horrendalne honoraria dla ludzi, którzy w polskiej telewizji krzewią ANTYWARTOŚCI, jak satanizm.

Tymczasem warto było pokazać wspaniały przykład dobrego zachowania kibiców na arenie we Wrocławiu, którzy po walce oddali hołd podzięki za feir walkę ukraińskiego Kliczki. Czy polska telewizja zachowała się feir? Oto jest pytanie!
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Niedziela 11-09-2011

24124. 
Cieszy kiedy chcemy się uczyć, podpatrywać nowatorskie rozwiązania.
Fajnie, że z naszej gminy [Susz] pojechały zaproszone osoby do gminy
niemieckiej miejscowości Zeven, aby zapoznać się z technologią budowy
oraz funkcjonowania biogazowi.
Patrząc na zdjęcia [...] jestem w stanie zrozumieć obecność większości
osób - np. dyrektorów szkół.
Ale nie mogę zrozumieć w jakim charakterze wybrała się tam nauczycielka nauczania początkowego pani K. Gdyby jeszcze uczyła przyrody, to okay. Czyżby po koleżeńsku z panią dyrektor? Ciekawe.
 sarenka
 Sobota 10-09-2011

24123. 
Proszę tygodnik Kurier Iławski o to, aby nie odpuszczać sprawy pijanego Janusza W. (pseudonim "promilek").
Bardzo cenię Pana Sławińskiego za dobrą robotę jaką robi dla Kisielic.
Obnaża kłamstwa i prostactwo "pierwszego" i pokazuje w prawdziwym
świetle przewodniczącego rady miejskiej z problemem alkoholowym.
Ja, jako mieszkaniec, mogę tylko podziękować Kurierowi za dobrego
dziennikarza i obiektywizm redakcji.
 Tomasz
 Sobota 10-09-2011

24121. 
Podobno była wczoraj impreza w klubie Taboo, któremu niby zabrano
koncesje na alkohol i w ogóle podobno coś z sanepidem, że ma zakaz
organizowania imprez... Dziś podobno też będzie... Gdzie są władze?
 zniesmaczony
 Sobota 10-09-2011

24119. 
Odnośnie wpisu numer: 24113

A ja jestem ciekawy jak to jest z nominacją np. prezesa wodociągów
za 12 tys. zł miesięcznie.
 Zenon
 Piątek 09-09-2011

24117. 
Jako uczestnik bardzo wielu uroczystości weselnych trapią mnie pewne
zachowania postronnych uczestników wesel: wymuszanie gorzałki przez ohydnych obszczymurków z ulicy, co tzw. bramy na drodze stawiają, by obślinione "życzenia szczęścia" młodym składać.
Otóż byłem świadkiem żenujących scen w Piotrkowie [gmina Iława] na pewnym weselu. Nawet dzieci (!) stają w poprzek drogi, aby kawalkadę
zatrzymać i po wódkę rękę wyciągnąć.
Tym zająć powinna się policja i wlepić mandaty za utrudnianie poruszania się pojazdem po drodze publicznej.
To nie są żadne obrzędy i zwyczaje i czas postawić temu tamę. Rozumiem jeszcze taki zwyczaj we wsi pana młodego, czy panny młodej, ale nie w miejscowości, gdzie ani swat, ani brat mi krewnym.
Szumowiny przyczepiają się do młodych, składając obślinione życzenia i czekają na wódkę. Jutro, w sobotę, kolejne wesele i ta sama polka.
 gość weselny
 Piątek 09-09-2011

24115. 
Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) rozlosowała numery list:
1 – PiS
3 – SLD
5 – PSL
7 – PO
 dozorca
 Piątek 09-09-2011

24114. 
Kurier bez felietonu Lecha Olszewskiego to jak organizm bez serca.
Wyemigrował czy co z nim?
 Abbe Deschamps
 Piątek 09-09-2011

24113. 
Odnośnie wpisu numer: 24111

A uważacie że miało być inaczej? Jeśli tak, to spadliście chyba z
księżyca.
Moim zdaniem na stanowiska takie, jak to opisane (na dyrektora pływalni
nie powinno być żadnego konkursu, a już szczególnie przez "swoich" urządzanego, gdyż zakrawa to na kpinę z demokracji. Osadzać winien burmistrz, zasięgając opinii, gdyż podlega ten podmiot miastu.
Ja rozliczam burmistrza co 4 lata.
Kpiną z demokracji i jej standardów jest wybór w drodze konkursu na stanowiska dyrektorów szkół, czy potem ich zastępców i na podobne, jednostek podległych samorządom. W zwyczaju jest przekonanie, że to farsa, a z kandydatów pośmiewisko, kiedy naprzód wiadomo, kto ma konkurs wygrać.
Nie wolno z demokracji robić rozpasania, burdelu i błazenady, proszę Państwa. Pewnym osobistościom, jak wybranym demokratycznie burmistrzom, należy zaufać, ale rozliczać co 4 lata.
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Piątek 09-09-2011

24111. 
Odnośnie wpisu numer: 24109

ALE JAJA!
Mataczą jak za komuny! Nic się nie zmieniło! Pan J. Protas to ma tupet!
Jawnie, w biały dzień. Naród durny, nie zauważy...
Zresztą - daleko nie trzeba szukać... Kurier przed konkursem pisał, że
szefem basenu będzie niejaki Serafin. A Sobociński co tam ma? Kumpel załatwił fitness?
Komuny nie ma, a wszyscy kombinują, jakby była... Komuna for ever!
 iławianin 55
 Piątek 09-09-2011

24109. 
Odnośnie wpisu numer: 23937

W pięknym skądinąd Lidzbarku Warmińskim zbudowano hotel „Krasicki”, naprawdę wyjątkowej urody. Hotel powstał według najwyższej klasy standardów III RP: kosztował prawie 60 milionów złotych, z czego blisko 15 dał Urząd Marszałkowski, kierowany przez regionalnego barona PO Jacka Protasa. I teraz zakład kosmetyczny w hotelu prowadzi… żona barona Protasa o zacnym imieniu Eleonora. Cóż, jaki Roosevelt, taka i Eleonora, a od teraz zamiast numeru „na bezczelnego” będzie się mówiło „na Protasa”.

Ale nic to, sprawę Protasów wyjaśnia już Julia Pitera. No, skoro ta postać się za to wzięła, to wkrótce wszystkiego się dowiemy. Najprędzej, po ile tam mają w restauracji dorsza.

A tak w ogóle to hotel „Krasicki” jest na pierwszym miejscu inwestycji, którymi chwali się Platforma Obywatelska w broszurze „Polska w budowie”. Zaiste, słuszne jest chwalić się hotelem, w którym najtańszy pokój kosztuje marne kilka stów, jako inwestycją publiczną. Dziwi tylko niekonsekwencja, w końcu jednorękimi bandytami Platforma się nie chwali, a też publiczne.

Niestety nieznane są losy baronessy Eleonory Protas. Jak państwo wiecie, żona marszałka województwa warmińsko-mazurskiego i jednocześnie lokalnego barona PO Jacka Protasa prowadzi salon kosmetyczny w luksusowym hotelu „Krasicki”, na budowę którego małżonek dał z publicznej kasy 15 baniek. Zajęte patrzeniem na ręce PiS, telewizje uznają sprawę za nieważną, a nas aż skręca z ciekawości, co tam wykryła minister Pitera. Pani minister, po ile tam dorsze mają?

Swoją drogą to imponujące, jak blisko ludu jest nasza władza.
No bo widział kto w dawnych czasach, żeby baronessa pedicure
fornalom robiła?
 skaner
 Mazurek & Zalewski „Uważam Rze”, Czwartek 08-09-2011

24107. 
Odnośnie wpisu numer: 24103

Jednym smakują kasztany z... Placu Pigalle, innym miody czwórniaki,
mnie zaś sok z czarnego bzu po pierwszych przymrozkach. Tego lata nie czekałem na przymrozki. Napędziłem kanę soku z czarnego bzu, by do herbaty profilaktycznie prozdrowotnie dolewać.
Mój ojciec, z nauczycielem po robocie, za moje talenty wino z bzu popijali czasem. Szkoda, że nie piją tego soku redaktorzy z Kuriera, jeno za żurawiną białą fińską sie rozglądają. Lepsze pióro by mieli...
 Mjr rez dr Józef Pancerz-Kulawy
 Czwartek 08-09-2011
Odp. 
Taki moderator bez talentu, jeden z drugim i trzecim (Kuriera)
twoje byki poprawiają gratis. A ty jeszcze narzekasz... :-D))
 Modero Kuriero
 Czwartek 08-09-2011

24106. 
Odnośnie wpisu numer: 24092

Wie ktos moze co ustalono na spotkaniu w ratuszu odnosnie klubu IKS?
Drugie pytanie: wie ktos moze jaki ma budzet ilawski klub? Tak jak ktos napisal ponizej, podjac trzeba meska decyzje i raz w roku konkretnie wesprzec z kasy miasta klub, ktory promuje miasto i region niemal w calej Polsce. Z tego co sie orientuje to w takich miastach jak Susz, Kisielice czy Prabuty daje sie ok 100 tys zl rocznie.
 kibic IKS Jeziorak
 Czwartek 08-09-2011

24105. 
Odnośnie wpisu numer: 24102

[...] [...] [...]
 Barquisimeto
 [adres sfałszowany], Czwartek 08-09-2011

24104. 
Odnośnie wpisu numer: 24092

A niby to dlaczego miasto ma dawać z budżetu wszystkich podatników
co roku tak wygórowaną kwotę na piłkarzy „Jezioraka”? Jeśli chcesz koniecznie oglądać mecze swego ukochanego klubiku, to sam sobie na niego płać.
Bilety dla kibiców winny być tak skalkulowane, aby ich wielkość pokrywała koszty utrzymania klubu. Niech każdy sobie sam płaci za swe, nawet najbardziej prostackie, rozrywki w wątpliwym towarzystwie ryczących i bluzgających kiboli.
Dlaczego więc miasto ma opłacać zabawę tychże kiboli, których stać jednak na picie wódy po meczach? (żeby już nie wspominać o okradaniu sklepów). Niech zrezygnują z kilku flaszek piwa, gorzały, paczek kopconych papierosów i opłacą swych ukochanych idoli od kopania piłki na zielonym pastwisku.
Żałosne są także nieustanne pokrzykiwania ileż to Iława czerpie korzyści reklamowych i bezpłatnej promocji w całym kraju z faktu istnienia tegoż klubiku. A jakież to są właściwie wymierne konkretne korzyści? Przykłady proszę! Chyba żadne.
Obawiam się, że władze iławskie, tak jak co roku, wystraszą się zgrai wrzeszczących iławskich kiboli i znajdą w pustej kasie miejskiej kolejną znaczną kwotę na utrzymanie rozrywki dla tychże nudzących się w niedziele „kibiców” lub podarują klubowi kolejną „pożyczkę” na wieczne nieoddanie... Za rok (lub już na wiosnę) sytuacja tradycyjnie się powtórzy i wystraszone władze miejskie znów udzielą wsparcia finansowego na piłkę kopaną, a właściwie na uciechę dla nadal nudzących się fanatycznych kiboli...
P.S. Proponuję aby ci radni, którzy przegłosują oczywiście kolejny haracz dla kiboli, sami opłacili go z własnych diet i poborów. Skoro tak kochają i wielbią swój klub, to czy nie mogą się nieco poświęcić i wyrazić swej miłości na własny koszt? A cóż to za miłość za cudze pieniądze?
 czytelnik 236
 Czwartek 08-09-2011

24103. 
Odnośnie wpisu numer: 24098

Dzwoni do mnie znajomy i mówi, że jest w sobotę jest wielka walka bokserska Adamek-Kliczko. Ja go pytam, kto to jest Adamek i Kliczko?
W odpowiedzi słyszę, że to wielcy mistrzowie boksu - taka jest moja wiedza o boksie, bo nie znoszę tego rodzaju sportu. Znajomy jednak namawia mnie, żeby to obejrzeć.
W Internecie dowiaduję się, że to rzeczywiście wielcy magicy boksu, rywali swoich na ogół nokautują, mają jakieś mistrzowskie pasy jakichś tam organizacji itp. Co mnie najbardziej pozytywnie zaskoczyło, to fakt, że Kliczko jest doktorem filozofii, to chyba w historii boksu wyjątek, Adamek zaś mgr administracji (KUL).
Skoro na ringu staje filozof, następca Platona i Kanta, to trzeba taki pojedynek zobaczyć, a jak to w Polsce bywa oczywiście na obcych kanałach telewizji (RTL), co jest kpiną.
"(...) RTL Boxen: Dr. KlitschK.O. - In der Höhle des Löwen: Die WM im Schwergewicht: Vitali Klitschko vs. Tomasz Adamek live aus Breslau."

Czekam na złotą polską jesień. Perkozy i kaczki wypasione, gładkie i wymyte, mkną po lustrze jeziora. Miody pitne (czwórniaki) - lipowy i cytrynowo-pomarańczowy zakończyły fermentację. [...]
 Dziedzic z Chromakowa
 Czwartek 08-09-2011

24102. 
Odnośnie wpisu numer: 24096

Zgodne z prawem byłoby dyscyplinarne zwolnienie go z pracy.
W papierowym wydaniu Kuriera jasno i wyraźnie jest napisane, że
dyrektor Adamski nie zawiesił ani nie planuje go zwolnić. Zatem o co tu chodzi?
W normalnym zakładzie pracy on już dawno wyleciałby na zbity pysk, a
tutaj najwyraźniej chroni się jego zadek. Tylko rodzi się pytanie: przed
czym i na czyje polecenie?
 bob ratowniczy
 Czwartek 08-09-2011


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 80 81 82 ... 159 160 161 162 163 164 165 166 167 ... 257 258 259 ... 354 355 356 następna ] z 356



130001795


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.