Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

Forum

25933. 
Pierwsza strona bieżącego wydania KURIERA od środy 2 maja
http://ilawa.kurier-ilawski.pl/jedynka
 KURIERZY
 Środa 02-05-2012

25932. 
Odnośnie wpisu numer: 25917

Jeśli masz ochotę "dawać ciała" za pieniążki turystów, proszę bardzo,
ale reszty porządnych mieszkańców miasta nie namawiaj do takiego
dziadowania.
I jeszcze raz przeczytaj mój komentarz, bo mi nie chodziło o krzywe zaparkowanie samochodu (każdemu się zdarzy), lecz zwróciłem uwagę
na zuchwałe i aroganckie na każdym kroku zachowanie przyjezdnych.
Zaprzeczysz?
To, że ktoś zostawia u nas pieniądze, nie upoważnia go do wchodzenia
miejscowym na głowę.
 kolega Bob`a
 Środa 02-05-2012

25931. 
A więc maj... Cudowna pora na rzewne śpiewanie, na radość z życia.
Na miłość do Polskiej Krainy. Na modły przy Figurach Męki Pańskiej,
jako zwyczaj staropolski, który idzie w zapomnienie.

Chwalcie łąki umajone,
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Co igra z morza falami,
W powietrzu buja skrzydłami,
Chwalcie z nami Panią Świata,
Jej dłoń nasza wieniec splata.

Ona dzieł Boskich korona,
Nad Anioły wywyższona;
Choć jest Panią nieba, ziemi,
Nie gardzi dary naszymi.

Wdzięcznym strumyki mruczeniem,
Ptaszęta słodkim kwileniem,
I co czuje, i co żyje,
Niech z nami sławi Maryję!
 Polak mały
 Wtorek 01-05-2012

25928. 
Odnośnie wpisu numer: 25914

Iławianie, również ci nie lubiący turystów.
Kochajmy tych przyjezdnych, bo pomagają nam żyć godziwie w miłym otoczeniu. Każdy chce żyć i wypoczywać na luzie, nie zawsze tak się da. Ale niech to nie wywołuje dzikiej zazdrości iławian.
To prawda, że jest tłok na drogach, ale nie przesadzajmy tak jest wszędzie.
 entuzjasta miasta
 Wtorek 01-05-2012

25927. 
Jeżdżę codziennie do pracy w Suszu ulicą Leśną.
Od chyba ponad dwóch miesięcy leżą na stertach ścięte gałęzie. Nikt się nimi nie interesuje. Jakież było moje zdziwienie, kiedy jechałem, a tu pan w wzdłuż chodnika trzyma dmuchawę i czyści chodnik. Kurzu przy tym co niemiara. To co widoczne i szpeci nikomu nie przeszkadza, a tu udawanie, że się sprząta. O ulicy Prabuckiej i Iławskiej już chyba nikt nie pamięta. Nogi można połamać.
 Mars
 Wtorek 01-05-2012

25925. 
Trawestując tytuł filmu "Roma citta aperta", powiem:
"Susz, miasto umarłe".
Orlik dnia 1 i 3 maja nieczynny, MGOK i CSiR - śpią po wytężonej pracy.
Dziękujemy władzy za niezakłócanie błogiego spokoju !
 małolat
 [Susz], Wtorek 01-05-2012

25922. 
Czy ktoś był dziś [poniedziałek] w skarbówce i składał PIT-a?
Ja byłem, upał, duchota, wyłączona klimatyzacja. Na zewnątrz 35 stopni!
Budynek wybudowany za nasze pieniądze, wyposażony w klimatyzację - dziś to zupełnie normalne. A tu jakiś baran tego nie włączył, ludzie się pocili, pracownice ledwo oddychały, wachlowano sie nawet drzwiami...
No kino!
To uwłaczające ludziom, pozbawione dla nich szacunku! Byłem tam, pociłem się, jakoś przeżyłem... Dziwne, że w innych urzędach, bankach dba się o petentów.
No jakiś baran uznał tutaj, że w ostatnim dniu rozliczania trzeba upodlić ludzi. Trzeba chyba napisać do Warszawy, którejś partii. Może dopiero ktoś kogoś kopnie w tyłek.
 podatnik
 Poniedziałek 30-04-2012

25921. 
Odnośnie wpisu numer: 25919

Proszę Pana szanownego!
Był taki pewien minister edukacji w rządzie PiS, który powolutku, acz konsekwentnie łapał za pysk rozwydrzoną młodzież szkolną. Ale to za wiele Polakom było, bo "to despotyzm, nie wychowanie" powiadali, więc wybrali innych do rządu i mamy inaczej.
Czyli na żywo seks 12-latek z kim popadnie. Nie muszą już te panie przy drogach stać, jeśli ktoś spokojnie się zakręci, postawi sikola, piwko, dopalacza i... się rypie ile wlezie, dosłownie i wymiarowo.
 obserwator
 Poniedziałek 30-04-2012

25919. 
Odnośnie wpisu numer: 25914

12-letnie dziewczyny z butelkami piwa w rękach, ryki, krzyki i piski - relacjonuje mój bliski znajomy, który majówkę spędza w Makowie pod
Iławą.
Policja na ośrodkach interweniowała kilkukrotnie, bo "szlachta się bawi". Gdzie są rodzice się pytam? Puści matka z ojcem gnoja na domek, mało tego zaopatrzą go w kilkanaście groszy, odejmując i odmawiając sobie przyjemności po to tylko, aby "kochane dziecko" mogło ze znajomymi wyskoczyć na domek i się dobrze bawić. Niejednemu ojcu włos na głowie by się zjeżył gdyby dowiedział się co w nocy robi jego córcia. Chlanie i zabawa w słoneczko albo w kolejarza - tak dziś nasza smarkata młodzież spędza majówkę.
Ludzie będący w Makowie spacerują leśną drogą a warszawskie debilstwo jeździ po tej gruntowej drodze jak na autostradzie zostawiając za sobą tuman kurzu. Takiego to tylko wyciągnąć z samochodu i kopnąć nie powiem w co. Zero wyobraźni, zero kultury, zero dobrego smaku - po prostu brak słów!
 bob ratowniczy
 Niedziela 29-04-2012

25918. 
Odnośnie wpisu numer: 25910

Według nomenklatury międzynarodowej federacji turyzmu, miastem lub regionem turystycznym nazywamy tylko wówczas, kiedy 30 procent jej mieszkańców czynnie trudni się zawodowo lub okazjonalnie obsługą turystyczną, czerpiąc z niej zyski wymierne, pozwalające bytować i rozwijać społeczność.
 ormowiec
 Niedziela 29-04-2012

25917. 
Odnośnie wpisu numer: 25914

Warszawka i Gdańsk zostawiają w Iławie pieniążki, pieniążki z podatków wpływają do kasy miasta, a z kasy miasta w różny sposób trafiają do nas, czyli gospodarzy miasteczka.
Nie cierpię takiego jak Twoje gadania. To tacy sami ludzie jak my, a że czasami np. krzywo zaparkują? Mi też to się zdarza :)
 iławianka 53
 Niedziela 29-04-2012

25916. 
Odnośnie wpisu numer: 25855

Przebaczenie jest najtrudniejszą miłością.
 marna poetka
 Niedziela 29-04-2012

25915. 
Odnośnie wpisu numer: 25914

Do walki ze źle parkującymi samochodami polecam usługi naszej
Straży Miejskiej w Iławie, tel. (89) 649-25-21.
Blokada na koło (poczeka na zdjęcie - spokornieje), 100 zł mandatu
oraz 1 punkt karny...
 Ja
 Niedziela 29-04-2012

25914. 
Wystarczyło trochę słońca, długi weekend i zaczęło się, cholera...!
No i proszę ile od razu najechało do nas warszawki albo gdańszczaków.
No i proszę: fura, skóra, komóra - wściekłe majtki i fruwające staniki.
Jeżdżą dosłownie jak wariaci, parkują jak bydlęta, a w takim sklepie
albo na stacji paliw panoszą się jak dzieci lepszego boga...
 kolega Bob`a
 Sobota 28-04-2012

25910. 
Odnośnie wpisu numer: 25894

Zgadzam się w 100%.
Iława tak, była zieloną perłą, a od początku lat 90-tych staje się perłą betonową.
Cóż z tego, że są piękne drogi, ścieżki, itd. Życzę mieszkańcom tego betonowego grodu długich spacerów w słońcu, ulicami Dąbrowskiego, Ostródzką, Narutowicza.
Zostało jeszcze kilka starych drzew, już niedługo pójdą pod topór, w najbliższym czasie te na ulicy Andersa, przy US - są już oznaczone. Przecież kolejne rondo tego wymaga.
Do reszty zostanie także oskalpowana ulica Lubawska, jak tylko ruszy remont. Nikt w ratuszu nie ma wizji zielonego miasta. Czy nikt tego nie widzi?!
Miasto turystyczne? Kpina!
Rada robi nam wodę z mózgu...
Czy trzeba jakiejś szczególnej inteligencji by zrozumieć, że dopóki przez miasto będzie przebiegała droga krajowa, nigdy nie będzie turystyki. Zatrzymajcie się koło basenu, zobaczcie jakie tysiące samochodów przewala się przez Iławę.
Po co te wszystkie ronda, po co most? Z każdej strony cztery metry pasa drogi należy do państwa. Nikt tam nie posadzi drzew, bo by trzeba płacić odszkodowania ciężarówkom, gdy zahaczą o konar. Nawet słup ogłoszeniowy nie należy do miasta. Pamiętacie ten idiotyczny spór burmistrza z GDDKiA?
Gdyby zsumować wszystkie wydane na drogę nr 16 w Iławie pieniądze, niewiele zabrakłoby do budowy obwodnicy południowej, której plany prezentował kiedyś Kurier.
To takie proste! Ale jak się zarządza od wyborów do wyborów, bez wizji, w Iławie nie będzie ani zieleni, ani cienia, ani turystów!
Będzie kostka, beton i asfalt.
 też swój
 Piątek 27-04-2012

25909. 
Odnośnie wpisu numer: 25906

[...] Mimo wielu racji, które podzielam, bardziej interesuje mnie jak te uwagi przekładają się na lokalny grunt. Wiele razy moderator zwracał uwagę na konieczność zajęcia się sprawami lokalnymi na tym forum!
 freeeee
 Piątek 27-04-2012

25908. 
Odnośnie wpisu numer: 25907

Młodzi piszesz? Chyba nie tacy młodzi, bo młody to dla mnie 30-40 latek. Jednak do czasu zmiany ordynacji wyborczej nie nastąpi ruch do przodu. Koniec z wyborami ludzi oznakowanych przez partię, koniec też musi być
z ordynacją większościową.
Konieczne są potrzebne obwody jednomandatowe, które zrewolucjonizują dobór ludzi do rad.
Jednak i tu możemy trafić na zgrzyty, gdyż pewni ludzie u władzy mają prawo jednoczyć siły i obstawiać swoimi ludźmi, np. jak robi to wójt Harmaciński, wystawiając swoją drużynę.
Ale mimo wszystko są wybory jednomandatowe, a inny polityk może wystawić też swoich ludzi.
Ponadto za wielu jest radnych w naszych gminach, a potrzebny jest też parytet ludzi z odpowiednich zawodów i umiejętności. Nie tak, jak bywa,
że do rady wchodzi za dużo nauczycieli czy stolarzy.
 Swój
 Piątek 27-04-2012

25907. 
Odnośnie wpisu numer: 25898

Jak pisała już pewna autorka wcześniej: "nie ma domku bez ułomku".
Nie ma partii idealnej!
Cała tajemnica tkwi w tym, czy siły i zaangażowanie lokalnych działaczy partyjnych skierowane jest na wzmacnianie pozycji politycznej partii i siebie, czy też angażowanie się w tworzenie okoliczności i warunków sprzyjających rozwijaniu przedsiębiorczości, a tym samym zamożności lokalnej społeczności.
Polityk, który mówi to, co chcemy usłyszeć, a następnie rozkładający ręce, bo "takie prawo, taka rzeczywistość i wiosłem Wisły nie zawrócisz" to strata publicznych pieniędzy.
W historii najnowszej naszej ojczyzny i naszego miasta Iławy była/jest cała plejada takich "polityków" reprezentujących całe spektrum polityczne PIS, PO, SLD, PSL.
Bo Iławie nie jest potrzebny polityk! Bo Iława potrzebuje gospodarza z pomysłem, wizją i odwagą cywilną wspartym na zmotywowanym zespole kompetentnych współpracowników!
Samorząd lokalny Iławy dysponuje zasobami ludzkimi, najczęściej są to (o dziwo) młodzi ludzie, którzy świetnie sobie radzą na powierzonych i stanowiskach organizując różne eventy dla miasta. Dać im szansę!

Odnośnie plejady narzekań autora odnośnego tekstu mogę napisać jedynie: czas wziąć życie w swoje ręce! Nie ma już jedynie mądrej partii, która zwolni nas z odpowiedzialności za nas samych i pozałatwia lub poustawia wszystko tak, żeby było cacy.
I muszę niestety rozczarować tegoż: PO nie jest idealne, co to to nie.
Ale... PIS też nie!
 PhP
 Piątek 27-04-2012

25906. 
Dlaczego popieram PO:
1). PO dobrze wywiązała się z obietnicy zmniejszenia zatrudnienia w administracji publicznej.
2). Jestem zadowolony z opieki medycznej i cen leków w RP.
3). Rząd obniżył i uprościł podatki, tak jak przecież obiecywał.
4). 1200 zł to godna pensja, a jej podniesienie to wyłącznie sprawa pracodawców.
5). Uważam, tak jak rząd, że głównym elementem programu walki z bezrobociem jest otwarcie rynku pracy w Niemczech.
6). Rząd dobrze zrobił likwidując 50% placówek doraźnej pomocy medycznej, zamiast zlikwidować NFZ, jak obiecywał.
7). Ograniczenie programu budowy autostrad uważam za sukces tego rządu.
8). Akceptuję najwyższe koszty budowy dróg w Europie.
9). Powinniśmy płacić jedne z najwyższych stawek za przejazd autostradą, a nasz rząd powinien pilnować interesów prywatnego jej właściciela.
10). Powinniśmy płacić za towary spożywcze więcej niż Niemcy i Anglicy, a zarabiać mniej.
11). Minister rolnictwa nie musi wiedzieć, jaką wprowadził stawkę VAT na cukier.
12). Mianowanie superagenta PRL na stanowisko ambasadora w celu przygotowania wizyty prezydenta w obcym kraju jest OK.
13). Dobrze zrobił nasz premier, zgadzając się na rozdzielenie uroczystości w Katyniu, mimo że wcześniej uzgodniono inaczej.
14). Uważam za właściwe, że Rosja zdecydowała za nas o sposobie prowadzenia śledztwa (załącznik 13. do Konwencji Chicagowskiej), który pozbawił nas jakiejkolwiek kontroli.
15). Uważam, że rezygnacja Premiera RP z kierowania pracami Polskiej komisji badającej katastrofę Smoleńską była dobrą decyzją.
16). Uważam, że śledztwo w sprawie największej polskiej katastrofy po II wojnie światowej było prowadzone wzorowo.
17). Uważam, że prof. Nałęcz miał rację, mówiąc, że dla zbliżenia z Putinem warto ponieść każdą ofiarę.
19). Jest mi obojętne, czy czarne skrzynki oraz wrak samolotu trafią do Polski.
20). Uważam, tak jak GW i TVN, że kombatanci wojenni są faszystami i nie powinni więcej uczestniczyć w marszu niepodległości.
21). Uważam tak jak premier Putin, Stefan Niesiołowski, minister Nowak i prof. Nałęcz, że zbrodnia katyńska to nie było ludobójstwo.
22). Na widok krzyża i zniczy w miejscu publicznym czuję niechęć i agresję.
23). Jestem zadowolony z wyników pracy komisji do zbadania afery hazardowej.
24). Chcę, aby dane wrażliwe moich dzieci i wnuków były zapisywane w centralnej bazie danych, dostępnej dla służb specjalnych.
25). Popieram Ruch Autonomii Śląska i jego postulat uzyskanie przez Śląsk pełnej autonomii politycznej i gospodarczej.
26). Jestem wdzięczny premierowi Pawlakowi, że podpisał 30-letnią umowę na dostawę gazu (7 razy droższego niż np. z USA), wiedząc, że mamy ogromne złoża gazu łupkowego.
27). Uważam, że ten rząd wynegocjował bardzo dobrą cenę gazu 500 dol./1000 m3, podczas gdy np. Niemcy płacą 270 dol./1000 m3, a Brytyjczycy 190 dol.
28). Myślę tak jak Tusk, że powinniśmy sprzedać Rosjanom świeżo zmodernizowany, koncern paliwowy Lotos.
29). Uważam, że dobrze się stało, iż zgodnie z polityką Unii Europejskiej PO zlikwidowało polskie stocznie, a co za tym idzie, większość polskiego przemysłu, a w zamian za to pozwolono nam uprawiać ziemniaki.
30). Uważam, że ocieplenie stosunków z Rosją wymagało rezygnacji z tarczy antyrakietowej i ustawienia rakiet Iskander w Kaliningradzie.
31). Uważam, że pod dowództwem psychiatry Bogdana Klicha mieliśmy silną armię, gdzie na 1 oficera przypadał 1 szeregowiec.
32). Zgadzam się, aby premier obcego państwa decydował o tym, jakie statki mogą wpłynąć do gazoportu w Świnoujściu.
33). Uważam także, że jest potrzeba stawiać pomniki bolszewickim agresorom z 1920 r.
34). Uważam, tak jak premier RP, że polskość to nienormalność i - cytując niewinnego Miro Drzewieckiego - dziki kraj.
35). Uważam, że starsi powinni pracować nawet do 97 roku życia.
36). Uważam, że koniecznie należy wprowadzić limity leczenia, bo jaki jest sens wykonywania takiej operacji u 85-latka, który nie chodzi i nie będzie chodzić, bo się nie zrehabilituje.
36). Rząd konsekwentnie realizuje program na rzecz likwidacji szkolnictwa publicznego zgodnie z dyrektywami brukselskimi tj. usunięcie historii z programu nauczania, a zastąpienie przedmiotów ścisłych blokami tematycznymi "Zdrowie i uroda".
 transPeOwiec
 Czwartek 26-04-2012

25905. 
Odnośnie wpisu numer: 25902

A jeden taki z posłów PRL w latach 1976-78 był chyba spawaczem lub mechanikiem w iławskim IZNS. Był prostym jak drąg chłopem. W okolicy dzisiejszej fabryki perfum miał działkę rolną wielkości 30 arów, na której uprawiał truskawki albo kartofle. Dość ponury człowiek. Wiem, że posiadał chyba syrenkę, jak przypuszczam na talon, którą dojeżdżał z miasta do pracy po robocie na dziale mechanicznym. [...]
 Ormowiec
 Czwartek 26-04-2012

25904. 
Odnośnie wpisu numer: 25901

Proszę wymień choć jeden znany zakład pracy, który nie upadł w Iławie
i jaki nie powstałby w Iławie, gdyby nie blokada pewnego lobby, co
jak trutnie obsiadywało Radę Miejską.
 miejski intenligent
 Środa 25-04-2012

25903. 
ZOSTAŃ MOTORYZACYJNYM
AMBASADOREM IŁAWY!

Wyjątkowe podkładki pod tablice rejestracyjne to świetny gadżet i
fajna promocja miasta oraz festiwalu jazzowego, bo znalazły się
na nich specjalne listwy z hasłem „Iława leży nad Jazzorakiem”.

Uwaga kierowcy! Poszpanujmy trochę i pokażmy, że wszyscy potrafimy reklamować Iławę.

Podkładki można zdobyć bezpłatnie (do wyczerpania nakładu) w takich miejscach, jak:
* redakcja tygodnika „Kurier Iławski” na Starym Mieście;
* biuro Informacji Turystycznej w skrzydle ratusza;
* Wydział Komunikacji Starostwa Powiatowego.
 BIURO REKLAMY
 Środa 25-04-2012

25902. 
Odnośnie wpisu numer: 25900

Odnośnie wpisu niżej, o wypachnionych i strzyżonych na warszawską modę posłów.
Należy wrócić do dawnych czasów, kiedy poseł pracował w zakładzie
na zmniejszonym pensum, nie miał przywilejów, jeździł pociągami i autobusami na okazaną legitymację, żywiony był podczas sesji w hotelu sejmowym, zaś wyborców odwiedzał nawet rowerkiem. W podróży pośpieszniakiem, szedł w WARSU (wedle reklamy: Wars wita was) na golonkę, kurczaka z piwem żywiec lub okocim za dychę. Nie przysługiwało mu paliwo, nie wiadomo ile, jak dziś.
Babska nie sztafirowały się po salonach ondulacyjnych. Nie powiem, że durnota też była i na stanowiska wpychali jak leciało, wykształcenie nie miało znaczenia, jednak filozof nie był nigdy ministrem sprawiedliwości, Partia nasza posadzała przeważnie profesorków i uczonych od Nauk Społecznych czasem nawet trafił się "gnat" po WUML-u.
A dziś mamy lepiej, w czasach postępu społecznego i wykształcenia powszechnego? Jest gorzej.
 ormowiec
 Środa 25-04-2012

25901. 
Odnośnie wpisu numer: 25898

Ależ drogi miejski „intenligencie”, skoro nic Ci się nie podoba w obecnej rzeczywistości, to może sam zaproponuj społeczeństwu jakieś ciekawe rozwiązania. Ale ograniczasz się jedynie do jałowego wyliczania załganych mediów oraz obwodnic, ulic i chodników budowanych rzekomo przez indywidualnych ludzi. Coś Ci się chyba jednak grubo pomyliło z tymi indywidualistami. A może sam opracujesz jakieś rewelacyjne projekty zmian tej smutnej rzeczywistości, tak przez Ciebie krytykowanej? Będą wszak wcześniej czy później wybory do różnych władz i zapewne Twe rewelacyjne propozycje rozjaśnią naszą szarą i smutną rzeczywistość. Tobie zaś umożliwią zdobycie jakiegoś ważnego urzędowego fotela, z którego będziesz mógł uszczęśliwiać szerokie rzesze rodaków stęsknionych poprawy owej szarej i przykrej codziennej beznadziei, o której tak rzewnie piszesz. A może także stworzysz nowe, liczne miejsca pracy... Ale cóż to, nie czujesz się na siłach, niech robią to inni? To po co te jęki i złorzeczenia? No po co?
P.S. A którz to taki ten „intenligent”, za którego się nieco błędnie podajesz?
 iławianin 171
 Wtorek 24-04-2012

25900. 
Odnośnie wpisu numer: 25898

Platforma na poziomie lokalnym czy rządowym - to wypisz wymaluj ta sama zgraja przefarbowanych dawniej komunistów i ich dzieci w dziś wypachnionych liberałów, bardziej niebieskich niż czerwonych, a przez
to pomarańczowych, czyli fałszywych, zakłamanych i sprzedajnych judaszów bez żadnych zahamowań.
A najbardziej perfidne jest to, że za cenę swego czarciego pędu do władzy i utrzymania swych przywilejów, oni sprzedają Polską niczym postkolonialna horda.
No i hodujemy takich hrabiowskich neobolszewików; niby wykształconych, a ciemnych jak tabaka w kącie; niby otwartych na wszelakie horyzonty, a jednak idących jak koń z klapami na oczach; niby pragmatycznych i umiejących, a jednak nierobów i pozerów, którzy całe życie ściągali - nawet nie z własnej ściągi, ale na chama przez ramię od mądrzejszej koleżanki.
Szarańcza tumanów, którzy tylko marnują drogą wodę i powietrze -
jedzą, zwracają, kopulują i znowu wydalają. I ładnie się uśmiechają...
 anty-bolszewik
 Wtorek 24-04-2012

25899. 
Odnośnie wpisu numer: 25898

Owszem, widzę. Widzę też, że PiS nie jest żadną alternatywą. Sama nie wiem na kogo głosować, bo choć nie ma domku bez ułomku, nie mogę znieść bredni o zamachu w Smoleńsku, rydzykowania, hołubienia KK, nienawiści do Rosji.
Sama nie pałam miłością do Rosji, ale przesadzać przecież też nie można.
Jak wspominam rządy PiS-u, to pamiętam tylko chaos, podsłuchy, afery
itp. etc.
Nie napisałam tego po to, by wychwalać tu PO, po prostu uważam, że
na politycznym horyzoncie jest impas i tak naprawdę nie ma na kogo zagłosować.
A z wyżej już wymienionych powodów Kaczyński jest po prostu nie do strawienia. Odrzucając to, co wymieniłam miałby wszystko, co powinien
mieć :) A co za tym idzie - więcej sukcesów niż porażek.
 iławianka 53
 Wtorek 24-04-2012

25898. 
NIGDY WIĘCEJ "PLATFORMY OBŁUDY" W IŁAWIE!

Jak ta partia zostanie przy władzy, to Polska zostanie całkowicie sprzedana. Już i tak niewiele zostało. Wolę PIS, który ma oczywiście swoje wady, ale ma większe i konkretne, realne zalety (np. wyniki w
rządzeniu Polską 2005-07). Poza tym nigdy nie było i nie będzie partii idealnej.

Załgane media przedstawiały i przedstawiają PIS w złym świetle, aby zamydlić oczy wyborcom, a naiwny naród w to uwierzył. Ludzie, którzy są przeciwni PIS nie potrafią podać ważnych argumentów i tylko powtarzają, że Kaczyński jest "brzydki, mały, nie ma żony, zagorzały katolik, nie lubi Rosjan, nie ma prawa jazdy, bawi się kotkiem" itd.

Dla mnie to ŻADNE ARGUMENTY, bo nie o to obchodzi jak kto wygląda, czy ma żonę, kochankę, dzieci, konto w banku. Liczy się co dany polityk ma do zaoferowania społeczeństwu, aby poprawić jego życie. Platforma pokazała, że Polska i Polacy są dla niej na ostatnim miejscu. Oni tak rządzą, a właściwe nic nie robią w sensie rozwoju kraju, by nikt ich nie krytykował.

Tak źle, jak jest teraz w Polsce, to już dawno nie było. Ja wiem, że w Iławie nowe obwodnice, ulice restaurowane, chodniki, budują się tzw. hotele, ale to nie jest zasługa rządzących, lecz indywidualnych ludzi.
To wszystko jest tylko kosmetyka. Na dodatek za UE pieniądze, a
nasze dodatkowo zadłużenie. To jest tak jakby gospodarz rolnik miał wysprzątane podwórko, przy domu krzaczki trawkę krótko strzyżoną,
a w oborze 5 świniaków, pola zamiast rzepak i pszenica, to zarośnięte.

Bez pracy nie ma rozwoju rozwoju rodziny, miasta i kraju. Wszystko
ma swoje granice. Przyjdzie czas zapłacić. Czy wy iławianie tego nie widzicie?
 miejski intenligent
 Wtorek 24-04-2012

25897. 
Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Iławie podaje do publicznej
wiadomości obwieszczenie, że dnia 26 kwietnia br. (czwartek) w Sądzie
Rejonowym w Iławie odbędzie się publiczna licytacja nieruchomości.

http://www.kurier-ilawski.pl/ogloszenia/Komornik:-licytacja-nieruchomosci/3298
 BIURO OGŁOSZEŃ
 Poniedziałek 23-04-2012

25894. 
Odnośnie wpisu numer: 25883

Nieraz zadaję sobie pytanie o to, kiedy Iława była perłą na Prusach. Owszem, to był klejnot natury, ale za Niemca i do 1989 roku, kiedy
niestety rząd krajem i Iławą przejęła postkomuna i liberałowie. Ludzie
ci - niestety - mający w głowach pookładane inaczej niż ludzie normalni, co żyli z przyrodą, czczący ją oraz dbający o ten dar Boski.

Miasto, a szczególnie otulina Małego Jezioraka powinna tonąć w zielonej toni drzew, starych potężnych, klonów, lip, wierzb nadjeziornych, kłaniających się w kierunku wody. A kiedy giną ze starości należy dosadzać, uzupełniać, te same gatunki, nie jakieś substytuty drzew, czyli drzewo-podobne, małe o długich pniach i małej wyhodowanej koronie, inaczej klony, czyli kopie. Taką przyrodę upatrzyli sobie sobie pomarańczowi liberałowie, narzuciwszy wielkomiejski styl terenów zielonych, czyli drzewostan w doniczkach okuty stalą, jak w centrum Iławy.

Iława, jako miasto dawniej wtopione w przyrodę, musi zatrzymać taką a nie inną architekturę zieleni i domostw. Tymczasem skarpy Małego Jezioraka od strony szkoły "mechanik" łysieją, co w bardzo krótkim czasie grozi ich osunięciem.

Ciemnota, bez gruntownego wykształcenia, cieszy się, że żyje, nie patrząc na stan przyrody. Zobaczycie, jak osuwać będzie się skarpa przy "mechaniku", na której było boisko, dziś nowa hala sportowa. Podobnie wytępienie drzewostanu na Gajerku od strony sztucznej skarpy, na której ciągnie się linia kolei państwowej, grozi katastrofą. Nasyp nie wytrzyma przy najbliższych, powtarzających sie opadów deszczowych i runie. Tak było już latem 40 lat temu, kiedy wody deszczowe podmyły nasyp i całe szczęście, że nadjeżdżający ekspres z Gdańska zdołano w czas zatrzymać.

Wycinajcie drzewa dalej, wy wykształciuchy, nawet z doktoratami.
Tylko za czasów niemieckich Iława była cudem. Gdyby dziś był podobny roztropnością gospodarz, to mielibyśmy szwajcarskie Davos. Lecz, gdy tępota na posadach, a wspiera ją tępy jak [...], to czego możemy się po zagospodarowaniu Iławy spodziewać. Miastem rządzić powinien PAN, a nie zaś dziad, byle cep, wybrany przez baranów.
 Swój
 Poniedziałek 23-04-2012

25893. 
Kiedy będzie obiecany plac zabaw na Mierosławskiego? [w Iławie].
Rozebrano stare drabinki ze ślizgawką. Obiecywano na wiosnę nowe i co? Powoli likwiduje się place zabaw, bo szkoda na dzieci pieniędzy, ważniejsze są parkingi i parkomaty.
 mieszkaniec [122]
 Poniedziałek 23-04-2012

25892. 
Odnośnie wpisu numer: 25883

Trzymanie psa za srakę należy do dzielnicowego, czytałem w Kurierze.
Na małych trawnikach gówien przybywa, i jak przystało na ludzi niskiej kultury, nikt się temu nie dziwi. Taka jest norma. Pies się oczyszcza co ranka. Każdy o tym wie. Tutaj nie Niemcy, ordnungu nie będzie.
 Burek
 Niedziela 22-04-2012

25887. 
Odnośnie wpisu numer: 25869

Chciałbym podziękować pracownikom szpitala za 2-tygodniowy okres mordęgi, znieczulicy i całkowitego braku zainteresowania moimi bardzo poważnymi problemami z zdrowiem.
Ostatnie 14 dni otworzyły mi oczy jak bardzo to co nazywamy "szpitalem" ma mało wspólnego ze służbą i misją społeczną.
 pka
 Niedziela 22-04-2012

25886. 
W Polsce urzędnicy to chwast narodu [...]
Kiedyś pracownik zarabiał 900 zł a burmistrz 3.000 zl, a teraz pracownik 1.500 zł a burmistrz 15.000 tys zł.
Kim oni są? Realna pensja dla nich to najwyżej 3.000 tys.
Okradają [...] samorządy. Mam nadzieje, że Kaczyński ich wyp...
 skarbowy
 Niedziela 22-04-2012

25884. 
Odnośnie wpisu numer: 25872

W odpowiedzi na "ślepcze dokąd nas prowadzisz", Pan Pietrzykowski
powie - tam, gdzie wskaże palec boży, palec Pana Zdzichowskiego.
 wierszokletka
 Sobota 21-04-2012

25883. 
Jak długo w Iławie może trwać budowa budynku mieszkalnego?
Oj dłuuuugo, czego dowodem jest „budowa” domu mieszkalnego przy iławskiej ul. Maczka 15. Dla niezorientowanych – ulica ta leży z boku ulicy Smolki za „Biedronką”.
Jak długo już trwa ta wielce skomplikowana budowa? Z okładem już około 25 lat... Mniej więcej tyle co trud wznoszenia największych piramid w starożytnym Egipcie.
No, ale zdarza się... I niestety, tyle też lat trwa bałagan i brud panujący w koło tego budynku – widma.
Od strony ulicy, we wgłębieniu prowadzącym do garażu, zalega kupa piachu otoczonego wianuszkiem wszelkiego śmiecia w towarzystwie licznych butelek po piwie sprzedawanego w okolicznych sklepikach
w przeciągu ponad dwóch dziesięcioleci. Niektórzy badacze lub kolekcjonerzy mogliby na podstawie tych butelkowych okazów zbadać dokładnie dynamiczny rozwój polskiego piwowarnictwa w prawie trzech ostatnich dekadach. Mogłaby z tego powstać niezła praca doktorska lub wręcz habilitacyjna.
Z boku owej niefortunnej i bałaganiarskiej „budowy” jest skromna, lecz często zatłoczona uliczka prowadząca do tzw. Małej Przychodni i sklepu papierniczego. Na poboczu owej uliczki także oczywiście zalegają liczne śmiecie nigdy nie sprzątane. Ostatnio jakiś dowcipniś, flejtuch lub desperat (wersja do wyboru) wyrzucił tam całkiem spory pakiecik zużytych pampersów.
I co dziwnego – nikomu to jakoś nie przeszkadza. Jednak jak tylko zrobi się cieplej to powstanie tam wielce wydajna wylęgarnia much oraz darmowy i jakże atrakcyjny punkt zapachowo-inhalacyjny dla pacjentów zmierzających do owej niewielkiej przychodni... Jednakże podobnych atrakcji w okolicy jest więcej.
W pobliżu, za ową „atrakcyjną” budowlą, na zapleczu bloku przy ulicy Smolki 30, jest łączka, która w zamyśle miała służyć okolicznym dzieciom jako miejsce do zabawy. Miała, ale nie służy, gdyż została zaanektowana przez bardzo licznych w okolicy miłośników psów jako tradycyjne, od lat energicznie wykorzystywane miejsce dla... defekacji (vulgo – obsrywania) przez ich czworonożnych pupilów. Mieszkańcy wspomnianego bloku, jak również okolicznych domów jednorodzinnych z lubością spacerują poboczem owego skutecznie „zasranego” trawnika każdego ranka i wieczora bacznie obserwując skuteczność pracy kiszek stolcowych ich licznych czworonożnych wychowanków. Trawniczek ten jest także swoistym punktem kontaktowym i wydalniczym całej licznej sfory psów wypuszczanych tradycyjnie samopas przez mieszkańców okolicznych osiedli domków jednorodzinnych.
Podobno jest w Iławie instytucja, której zadaniem jest pilnowanie ładu, porządku i czystości na terenie miasta. Podobno te zadania spoczywają na naszej dzielnej Straży Miejskiej. Podobno. Czy ktoś kiedykolwiek widział jakiegokolwiek iławskiego strażnika miejskiego w opisywanym przeze mnie rejonie? Chyba nikomu to się nie przydarzyło. Podobnie zresztą tak jak i w wielu innych rejonach naszego, podobno czystego i zadbanego, miasta...
Władze miejskie ostatnio w iławskich środkach masowego przekazu przypominały iławianom o ich obowiązkach sprzątania po swych pupilach zostawiających w miejscach publicznych liczne efekty pracy ich przewodów pokarmowych. Również na właścicielach nieruchomości spoczywa podobno obowiązek utrzymania ładu i porządku na terenie przylegającym do owych posesji. I co?
I tradycyjnie nic. Wielu z tychże właścicieli wręcz sobie kpi z tego obowiązku, czego dowodem jest trwająca w stanie nieustającej „budowy” i notorycznego nieporządku posesja przy ul. Maczka 15. A czy Straż Miejska nie mogłaby odnaleźć właściciela tejże budowli-widma i „nagrodzić” go stosownym mandatem za panujący wokół nieład, brud i bałagan? Pewnie, że Straż by mogła, tylko pewnie jej się tradycyjnie nie chce... No bo po co miałaby się trudzić zaprowadzaniem porządku w odległym zakątku miasta, którego przecież nie widać z okien ratusza? Ciekaw także jestem czy są jakieś konkretne przepisy budowlane nakazujące ukończenie określonych inwestycji budowlanych w określonym terminie?
A może ową widmową „budową” mógłby się także zainteresować iławski nadzór budowlany?
Niedawno także wodzowie iławskiej Straży Miejskiej groźnie ostrzegali miejscowych hodowców licznej psiej sfory, że strażnicy bez litości będą karali mandatami za zanieczyszczanie psimi kupami rozległych połaci naszego miasta Iławy. Oczywiście efektów pracy strażników raczej nie widać, gdyż nadal z łatwością można wdepnąć w wielu miejscach w liczne psie pozostałości.
Jeśli jednak Straż Miejska nadal jest zdesperowana i szuka miejsca na łatwy i szybki zarobek, to mam dla niej bezinteresowną propozycję. Proponuję bowiem, aby na wspomnianym trawniku za blokiem przy ulicy Smolki 30 założyć stały posterunek dla strażnika miejskiego. Codziennie rano i wieczorem bowiem można by tam uzyskać znaczny zarobek na mandatach wypisywanych licznym, okolicznym miłośnikom psów, którzy uważają, że po swych psach wcale nie muszą sprzątać. Pewnie z tych gównianych mandatów wlepianych miejscowym flejtuchom można by sfinansować niejedną pokaźną miejską inwestycję.
A więc strażnicy do dzieła!
 iławianin 55
 Sobota 21-04-2012

25882. 
Odnośnie wpisu numer: 25875

[...] Skoro tyle mu płacą, to pewnie musi mieć odpowiednie kwalifikacje, a i zakres obowiązków ma niemiłosierny... Nie znam realiów pracy w zarządzie tak wielkiej firmy i nie wiem czy to dużo, czy mało...

PS. Moja Żona zarabia 10 x mniej i w stosunku do Jej zakresu obowiązków i odpowiedzialności, kwota jest OK. Polacy to bardzo roszczeniowy naród niestety :-(
 Ja
 Sobota 21-04-2012

25881. 
Odnośnie wpisu numer: 25872

Drogi Klemensie, nie zrozumiełem jak to z tym abonamentem. Wyjaśnij, czy 4,26 zł miesięcznie, czy rocznie a wtedy 4.26 : 12= 0,355 zł/m-c, czyli taka nasza oszczędność. A podwyżki cen wody i odprowadzania ścieków po 0,51 zł za metr3. Przy miesięcznym średnim zużyciu przez rodzinę około 8 m3 daje podwyżkę opłat 8 x 1,02= 8,16 zł miesięcznie.
Pomóż wyjaśnić te zawiłości!
 lokatorka
 Sobota 21-04-2012

25879. 
Odnośnie wpisu numer: 25872

To co chciałbym powiedzieć Panu Burmistrzowi Susza Pietrzykowskiemu zrobię za pośrednictwem boksera Artura Szpilki i wypowiedzianych przez niego słów. Słowa zaczynają się w 1 minucie 10 sekundzie udzielonego wywiadu.
http://www.youtube.com/watch?v=rnWINI2z6nY
 żeglarz jeziora Suskiego
 Sobota 21-04-2012

25875. 
W mediach cisza, że nowy zarząd PKP, powołany niedawno przez rząd Tuska, doi krocie.
Na konto prezesa Jakuba Karnowskiego co miesiąc wpływa 60 tys. zł. Wiceprezesi Piotr Ciżkowicz oraz Maria Wasiak zarabiają, bagatela, po
40 tysięcy.
Każdy członek zarządu może liczyć też na roczną premię (za co dokładnie nie wiadomo). To aż 6-krotność miesięcznej pensji, czyli prezes może zainkasować dodatkowo blisko 360 tys. złotych.
Zwolnić też będzie ciężko, jego ewentualna odprawa przekroczy 700 tys.
 anty-bolszewik
 Piątek 20-04-2012

25874. 
Nie wolno tak, jak zrobiła Platforma, zadłużać Polski. Zbrodnia i brak odpowiedzialności za losy Kraju.
Zadłużanie nieodpowiedzialne, ponad stan i możliwości spłaty, aby tylko pokazać się jest pętlą na szyję narodu.
Rzeczywiście, Polska podzielić się musi na tych nieodpowiedzialnych, co wybrali zabójczą ścieżkę rozwoju, licząc, że nie trafimy burzę; i na tych, którzy chcą spokojnie rozwijać Polskę, ale bezpiecznie i długo, dla jej przyszłości.
Naród musi oszczędzać, dorabiać się na swoim, nie może trwonić urobku
a szczególnie obcego pożyczonego kapitału.
Tusk ze spółką przeżuwaczy fortuny unijnej, daje nam wątpliwe igrzyska Euro, a po nich rozbiórkę państwa.
 poeta
 Piątek 20-04-2012

25873. 
Odnośnie wpisu numer: 25869

Do wszystkich którzy jeszcze nie stracili nadziei, którzy jeszcze chcą
walczyć o rozpędzenie tej hołoty, co stworzyła tą zgniliznę państwową
o nazwie III RP...!!! Przygotujcie się do walki o NOWĄ POLSKĘ [...]
 Nostradamus
 Piątek 20-04-2012

25872. 
Panie Pietrzykowski, Burmistrzu Susza, dziękuję za dobre działanie na rzecz Gminy i dbanie o ich mieszkańców.
"By żyło się lepiej". Dziękuję za kolejne podwyżki - po drastycznej podwyżce podatku od nieruchomości teraz następna wody i ścieków.
Ale dobrze, szczególnie dla tych przedsiębiorców, co jak Pan uzasadnia żerują na budżecie i z tego mają korzyść. Skoro Ci krwiopijcy nie płacą podatków, nie sponsorują Pana kaprysów promujących Pana, to niech płacą i już. Niech wiedzą kto tu rządzi. Mało, że utrudniają Panu życie, zawracając Panu głowę żebyś wywiązał się z wyborczych obietnic, to jeszcze grożą, że będą zwalniać ludzi i podnosić ceny swoich produktów. To jest karygodne z ich strony.
Panie Burmistrzu, na Pana miejscu to nie darowałbym też tego abonament a co 4,26 zł na m-c piechotą nie chodzi. Można by za to zatrudnić dla Pana jakiegoś doradcę. Trzeba Panu pomóc bo Pana zamęczą, przecież te ponad 120.000 zł co zarobisz przez rok to jakie to pieniądze za taką funkcję, a co oni sobie myślą, że jak kasa będzie pusta, to obniży Pan sobie pensję na tą z przed wyborów, że zmniejszy Pan Zdzichowskiemu, też Pani Jadzi, przewodniczącemu Skolimowskiemu i radnym jak się już powiedziało o "lepszym życiu", o nie! Tak nie będzie.
Przecież mówił Pan komu ma się "Lepiej żyć". Uważam, że należy się Panu kolejna podwyżka poborów za dotychczasowe działania i nie jestem odosobniony w tym co piszę, naprawdę są nas tłumy, szczególnie wśród młodych, bezrobotnych (często z wyższym od Pana wykształceniem).
Na tych krwiopijców przedsiębiorców to nie ma co liczyć, niech oni się cieszą, że ich Pan jeszcze zaprasza na jakieś tam spotkania. Co oni sobie myślą? Kto tu dla kogo jest? Pan dla nich czy Oni dla Pana?
Tak trzymać Panie Krzysztofie Pietrzykowski.
Zbliża się już sezon wielkich imprez majówka, triathlon, dni Susza, żeglowanie, przyjazdy gości z Warszawy, kupa znajomków, a na to trzeba kasy, na to muszą znaleźć się pieniądze i nieważne ile to będzie nas (PANA) kosztowało. Trzeba się pokazać, a szczególnie Pan. Tyle mediów będzie relacjonowało imprezy, że nie wiem czy zdoła Pan wszystkie obskoczyć. A wszyscy wiemy jak Pan lubi fotki a to dziećmi, pucharkiem, dyplomem, statuetką, samochodzikiem, konikiem. Normalnie coś niesamowitego.
Dlatego oceniam Pana inicjatywę co do podwyżek wody i ścieków za zasadne, niech sobie tam mówią co chcą do wyborów zapomną.Wiem również jak mieszkańcy oczekują tych imprez, a tu taka niespodzianka nie wiedzieli że i od Pana coś dostaną. Całe 4,26 zł za obniżenie abonamentu za m-c, cóż za szczęście, dziękujemy! Trochę się poszaleje, jakby tak jeszcze Panie Burmistrzu dopuszczono do stołu vipowskiego chociaż na szklaneczkę wody mineralnej, to myślę, że nie zapomną przy urnie i wygrana pewna.
Tak trzymać Panie Pietrzykowski i Szanowni Radni, zabawa trwa i czas leci, lecz - jak powiedział klasyk - "Ślepcze dokąd nas prowadzisz?"
 Klemens
 Piątek 20-04-2012

25869. 
List do mamusi na Białorusi.

W Unii jest fajnie, niczego nie brakuje. Cukier po 5 zł za kg, benzyna
po 5,90 zł za litr, masło po 4,50 zł za kostkę, chleb po 3,20 zł za jeden bochenek, paczka papierosów 12 zł.
Jeśli chodzi o nasz dom, to tutaj latem przyjechał pan Helmut z Berlina. Najpierw postawił piwo, a potem pokazał akt własności z 1937 roku i powiedział, że teraz to jego ziemia no i wszystko, co na niej. Może to i lepiej, i tak nie byłem w stanie płacić podatku katastralnego (Mamusia wie, 2% od wartości nieruchomości rocznie). Za to w przytułku mamy kolorową telewizję i fajne filmy. Pracy na razie nie ma, ale mówią, że będzie. Jak dożyję, to za 6 lat będę mógł pracować w Niemczech albo
Austrii.
W mieście budują nowy urząd. Unia dała trochę grosza. Firma Heńka Kowalskiego startowała w przetargu, ale rozstrzygano go w Brukseli i wygrali Szwedzi. Co prawda inżynierów sprowadzili od siebie, ale Heniek
i tak się cieszy, bo uznali jego kwalifikacje i pozwolili nosić cegły. Niech sobie chłop zarobi, bo jego firma już nie wytrzymuje tego zwiększonego
VAT-u w budownictwie.
Chciał wysłać syna na studia do Francji, ale nie miał na to pieniędzy. Córka jednego z ministrów miała więcej szczęścia, no i dostała unijne stypendium. Chłopak Henia jest całkiem zdolny, więc zdawał na naszą politechnikę. Byłby się dostał, gdyby nie konkurencja młodzieży z innych krajów unijnych. W końcu tam uczelnie też są przepełnione. Na razie jest na darmowym stażu w hipermarkecie.
Ostatnio w naszym mieście pojawiło się całe mnóstwo byłych rolników.
Mówią coś o nierównej konkurencji, narzekają na niskie dopłaty, nawet
na limity produkcyjne. Nie wiem o co im chodzi, przecież mieli najwięcej zyskać na integracji.
Do domu naprzeciwko wprowadziło się takie młode małżeństwo, Tomek
i Jacek. To są bardzo wrażliwi ludzie, nawet starają się o adopcję. Pani
kurator jest bardzo tolerancyjna i świeżo po aborcji, więc mają spore
szanse.
Niech Mamusia na razie siedzi na tej Białorusi, bo tu szaleje eutanazja, zwłaszcza, że ubezpieczalnia już o Mamusię pytała. To tyle, bo idę po
zasiłek. Będę go pobierał jeszcze 2 miesiące. Całuję mocno.

P.S. Niech mi Mamusia przyśle kilo szynki, ale takiej ze zwykłego prosiaka, bo te nasze świecą po nocach.

P.P.S. Niech Mamusia wyśle ten list swoim znajomym. Może za kilkanaście lat do mnie wróci. Wtedy Polski już pewnie nie będzie, ale w końcu będę obywatelem nowego euroregionu.
 Zdzisiek
 Czwartek 19-04-2012

25868. 
SZANOWNI PANOWIE OD PIŁKI NOŻNEJ!

No cóż! Jesteście w kropce, nie dajecie rady, a waszym jedynym pomysłem, to wydoić Ratusz lub Sponsora. Za często wszakże zmieniają się wam tzw. sponsorzy w ostatnich latach.

Wszyscy WY, działacze Rady Ocalenia Obywatelskiego Iławskiej Piłki, już dawniej zasiadaliście na szczycie Klubu, nie wiem dlaczego, ale rychło dawaliście dyla, inaczej nura. Na wytłumaczenie dyla, jak ten od złomowania, powiadał: odchodzę gdyż nie chcą (reszta w Klubie) tak postępować, jak ja Prezio, mam życzenie. Tak było od 25 ostatnich lat egzystencji Klubu (piłki nożnej seniorowskiej).

Zawsze sprawa dotyczyła pozyskiwania środków na utrzymanie sekcji. Każdy z was, „któren” zasiadł na fotelu Prezia, szukał możliwości zrobienia biznesu na kierowaniu drużyną w klubie II-ligowym. Oczywiście, co należy słusznie powiedzieć, że pewne środki staraliście swoje lokować, ale z myślą o zyskach. Tak jest obecnie w sporcie zawodowym, czemu wiele się dziwić nie należy. Jednak finał był dla was często fatalny. Trudno było poderwać się na rynku piłkarskim, stąd tyle częstych zmian na stanowiskach Prezia w Klubie. Było i jest nadal tak, gdyż tylko o zarobku myślicie, co nie da się na krótką metę zrobić.

Czy pomyśleliście o tym, by na własną rękę poprowadzić klub, nie oglądając się na nikogo, tylko na siebie. Na siebie, tzn. postawić sobie perspektywiczne cele i zadania. Zapłaćcie za wynajem stadionu i obiektów lub zbudujcie sobie na własność i spróbujcie wystartować. Dobierajcie sobie zawodników, trenerów, prowadźcie szkółki, no i, szukajcie reklamodawców (biznes) dla pomysłów i działań.

ŻYCZĘ WAM ZAROBIĆ, ALE MUSICIE ZMIENIĆ MENTALNOŚĆ.
 Czaruś
 Czwartek 19-04-2012

25867. 
Znów piłkarze Jezioraka przegrywają do 6 goli. Nie pomaga powrót Sobocińskiego, nie daje rady kurator usadowiony w klubie, bezradna jest tzw. społeczna rada ratowania II ligi z Sobiechem, Bączkiem i Mazurem na czele.
Cóż te biedaki poradzą, jak piłkarze słabi, a nawet jak widzę, grają na aby aby. Można wpompować jeszcze ze stówę, ale nie w tym rzecz, a w podejściu mentalnym i działaczy i zawodników do gry i bytu iławskiej drużyny na poziomie II-ligowym.
Oni wszyscy czują, że to już koniec, podświadomie wiedzą, co ich wszystkich czeka; jedni udają, że działają i pomagają, drudzy udają, że grają. Kiedy hamulce puściły, a jedziemy z górki, to czego można spodziewać się?
Powiadać będą: my jak najlepiej chcieliśmy, my serce i zdrowie zostawiamy na boisku, a drużyna zmierza do ostatecznego rozwiązania.
Ale ale, my jeszcze coś wiemy... A to, że NIKT Z RATUSZA NAM NIE POMAGA. Jesteśmy więc w domu, jest komu winę przypisać.
 Czaruś
 Czwartek 19-04-2012

25866. 
Odnośnie wpisu numer: 25746

"Investing inwestycyjny" - ale obnażył Pan cały klan urzędników, ich bezradność i brak przygotowania do pełnienia funkcji.
Największym osiągnięciem miejscowych urzędasów jest udawanie, że nie biorą pieniędzy za darmo. Można zamiast pracowników ratusza i radnych wynająć w drodze przetargu firmę, która za te pieniądze będzie wiedziała na czym polega dobre zarządzanie miastem i zrobi to profesjonalnie i po gospodarsku.
A tak to burmistrz jedzie na targi inwestycyjne do Dubaju i największym sukcesem tego wyjazdu był dobry wynik Radwańskiej w tenisie. [...]
 Ana
 Środa 18-04-2012

25865. 
Artykuł "Zamordował dla paru groszy" z bieżącego Kuriera.
Drogi Kurierze [...] rodzice Magdaleny T. [...] to dobrzy ludzie i zrobili wszystko, by Magda wyszła na ludzi. Niestety, niektóre dzieci - gdyby
tylko człowiek wiedział co z nich potem wyrośnie - to powinno się w
niemowlęctwie utopić.
"Nie miała oparcia w rodzicach"? A kto wychowuje dwójkę jej dzieci? [...]
 oburzona
 Środa 18-04-2012

25863. 
Jedynka bieżącego wydania KURIERA od środy 18 kwietnia br.
http://www.ilawa.kurier-ilawski.pl/jedynka
 KURIERZY
 Środa 18-04-2012

25862. 
Polacy, zobaczcie kto rządzi Polską [...]
 Polak 101
 Środa 18-04-2012

25861. 
Alfredzie [...] gdzie nasze pieniadze za budowe hotelu?
Juz dwa lata bedzie latem. Po co kradles zlom? I wykonawca glówny
cie wywalil z budowy i nam nie zaplaciles. I co, potrzebne ci to bylo cwaniaczku z Ostródzkiej?
 oni
 Wtorek 17-04-2012

25860. 
Odnośnie wpisu numer: 25858

Nie pojmuję kwestii, o czym chcesz się wypowiedzieć tak po prawdzie.
O śmieciach zapewne, które zalewają ulice naszych miast i wsi.

Nie wszyscy wiedzą, iż kosze i kontenery na odpady (szkło, plastyk, papier) do czasu pewnego były ulokowane w centrum Nowej Wsi, w okolicy spożywczego sklepu GS w odstępie przepisowym. Odkąd były w centrum osiedla najbliższych domków, to ludziska donosili to, co było zbędne w domu.

Jednak razu pewnego zmieniono lokalizację kontenerów w okolicę wiejskiego stadionu piłkarskiego przy polnej dróżce. Oczywiście tam przydają się kontenery, ale nikt z centrum wsi odwiedzał ich ze śmieciami swoimi, bo i daleko i niewygodnie. Chcę zwrócić uwagę, iż takich miejsc z kontenerami do śmieci, w miejscowości jak Nowa Wieś, winno znaleźć się 4, a może 5.

Podobno zapowiadają, iż wprowadzony będzie od każdej z dusz podatek śmieciowy, co zobowiąże samorząd do lokalizacji już nie dziesiątek, a setek miejsc z kontenerami po wsiach i miastach. W innym razie ludzie zarzucą miasto i wioski odpadami od domków, gdyż skoro płacą śmieciowy, to będą je pozbywać się.

Przy okazji muszę poruszyć tema zgniatania plastykowych butelek przed wrzuceniem do pojemnika. Czy państwo zdają sobie sprawę, że po zgnieceniu można by 2-krotnie więcej wrzucić butelek. Na moim osiedlu kontener napełniany jest czasem w raptem 2 dni, a resztę kładziemy przy kontenerze. Proponuję zastosowanie szczelinowego wejścia do kosza kontenera, by zmusić ludzi do zgniatania.
 śmieciarz na umowie śmieciowej
 Wtorek 17-04-2012

25858. 
Wiele prawdy jest w stwierdzeniu, że otoczenie determinuje człowieka. Problem w tym, że człowiek jako czynnik sprawczy również determinuje
(określa) kształtuje swoje otoczenie. Sam nie wiem, co/kto wywiera większy wpływ na kogo/co. Już słyszę te komentarze: "ale do meritum baranie!" Służę!
Przejeżdżając mniej więcej codziennie przez wspaniałą Nową Wieś od pewnego czasu zauważyłem, że tendencja określania przechyliła się na rzecz człowieka...
Otóż w okolicach boiska do futbolu od pewnego czasu stanęły pojemniki do segregacji odpadów. Kumacie: szło kolorowe i białe, papier, plastik. Niby nic skomplikowanego, a jednak nie do końca. Niektórzy "człowieki" zdają się nie rozumieć i nie przyjmować ogólnie przyjętych norm społecznych. Czytaj: dajemy Ci możliwość utylizacji Twoich odpadków za free, ale rób to z głową!
Cóż, nawet najbardziej utylitarna idea w dobie "tu-mi-wisizmu" nie będzie miała szans powodzenia, ponieważ "wspólne znaczy niczyje, więc cmoknijta słonia w trąbę". W efekcie przyjdzie wszystkim płacić za odpadki, te wysegregowane i te mniej rasowe. I dobrze! Zapłacisz - uszanujesz! Tylko dlaczego wyważać otwarte drzwi? Jak z końmi ...
Odnośnie kwestii determinizmu:
PRZYJEDŹ ZE SWOIMI ŚMIECIAMI DO NOWEJ WSI - POCZUJESZ SIĘ JAK PRAWDZIWY BURAK!
 PhP
 Wtorek 17-04-2012

25857. 
A co tam slychac u naszego naj naj naj proboszcza z bialego kosciola? Dalej ludziom mydli oczy i [...] dookoła?
 parafianka
 Wtorek 17-04-2012

25856. 
Proszę KURIERÓW zapoznać się z nową kisielicką dyskoteką "Nuta"
i fatalnymi początkami tegoż przybytku.
 kisieliczanin 18, lat 49
 Kisielice, Wtorek 17-04-2012

25855. 
Który skrzywdziłeś

Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
Możesz go zabić - narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

Czesław Miłosz
 poeta
 Wtorek 17-04-2012

25854. 
Odnośnie wpisu numer: 25852

Niestety, ale od zawsze, jak pani zapewne wie, dobór do zawodu z natury jest negatywny.
Władza nie doceniała tej profesji w sensie płac, jednak w to miejsce mieli szereg przywilejów, choć jak ten, że po 20 latach pracy w szkole "przy tablo" plus 10 lat w innej, szło się na emeryturę - to jedno. Mnóstwo wolnych dni i wakacji, przerw mała ilość pracy tzw pensum dało asumpt do ciągu na zawód - to drugie.
Dziś jest inaczej, koniec z przywilejami, pensum idzie w górę, a pensja
jak cię mogę. Jednak szanowna Pani, autorytet, to autorytet, którego
im bardzo brak, co bywa ich winą. Sami dyrektorzy, gdyby trzymali "sztamę", tam gdzie należy to robić, to byłoby i nauczycielom lżej. Ale oni, z nadania władzy, obecnej władzy, trzymają z nią. A tzw. konkursy to między bajki włóżmy.
Dyrektor winien być wybierany - albo w konkursie Państwowym, albo
przed komisją spoza układów. Jego układem winny być umiejętności
dydaktyczne, osiągnięcia i nienaganna postawa etyczna. Tymczasem
większość z nich - nazwę znów nieładnie - należy do zwykłych dupków
spolegliwych tym, którzy ich na stanowiska wynieśli. Czy Pani tego
nie widzi? Myślę że tak!
Natomiast wybór na te stanowiska przez głosowania, czy konkursy składające się ze "swoich" to droga donikąd, droga do degrengolady.
Tymczasem złem w naszej szkole jest to, ze wszyscy w szkole są kolegami, tylko że, nie od wspólnoty celów wychowawczych, a od wspólnoty samozadowolenia i wzajemnej adoracji, wzajemnego niewidzenia złych zachowań i nagannych sytuacji na lekcjach.

Zarzuty są może przesadzone, bo gdzież ich nie ma...?
U lekarzy? Adwokatów, prawników, księży, policjantów?
 szkolny
 Wtorek 17-04-2012

25853. 
Odnośnie wpisu numer: 25852

Hola, hola droga Pani.
Chyba się Pani odrobinę zagalopowała: "bo nikt z ludzi wykształconych
nie będzie miał ochoty być bitym, wyśmiewanym, nieszanowanym. O tym wszyscy rodzice powinni pamiętać i odnosić się do tej grupy zawodowej z należytym szacunkiem. Uważam, że są to ludzie niesłychanie odważni i o anielskim wręcz usposobieniu".
Dużo można powiedzieć o nauczycielach i rzeczywiście ich ważnej i pożytecznej społecznie pracy - ale z tym "biciem aniołów" to Pani przesadziła :)
Rodzice to również nie "chłopcy do bicia". Im, tak samo jak wspomnianej przez Panią grupie, również należy się szacunek. A jak jest, gdy do Państwa przychodzą rodzice krnąbrnych pociech?
Kto takową ma, ten wie, że nie zawsze jest to wizyta u "anioła", od którego niestety czasami również przydałaby się odrobina zrozumienia dla "biednego" rodzica :)
Podsumowując - najlepiej gdy szacunek i zrozumienie płynie z obydwu stron, czego sobie, wszystkim rodzicom i nauczycielom życzę.
 iławianka 53
 Wtorek 17-04-2012

25852. 
Odnośnie wpisu numer: 25851

Szanowny Panie, proszę nie nazywać tak brzydko nauczycieli, po prostu są dziś pozbawieni przepisów prawnych, dotyczących obrony przed niesłychaną czasem agresją ze strony uczniów i części rodziców. Kiedy Pan uczył, zapewne większość rodziców mocno rozrabiających dzieci miało rodziców, reagujących na uwagi nauczyciela.
Chodziłam do szkół, więc pamiętam. Jeśli nauczyciele są urzędnikami państwowymi, to powinna być ogólnokrajowa regulacja tych przepisów. Większość pedagogów to kobiety! Jeśli agresja i pyskówki rodziców, mam na myśli te bezpodstawne, a jest ich naprawdę dużo, osiągną szczyty, to szkoły będą zamknięte na przysłowiowe cztery spusty, bo nikt z ludzi wykształconych nie będzie miał ochoty być bitym, wyśmiewanym, nieszanowanym. O tym wszyscy rodzice powinni pamiętać i odnosić się do tej grupy zawodowej z należytym szacunkiem. Uważam, że są to ludzie niesłychanie odważni i o anielskim wręcz usposobieniu.
 Markowa
 Poniedziałek 16-04-2012

25851. 
Odnośnie wpisu numer: 25846

Nareszcie ktoś zaczyna kumać. Właśnie - Rodzice. Ale to mało. Za nimi
i nauczycielami musi iść prawo i dyscyplina w szkole, a nie luzik. Ja z ta bandą sobie radziłem, nie ma problemów.
Myślisz, że za komuny to nie było problemów i lumpostwa. Ty nie zdajesz sobie sprawy jak rozrabiał taki Maciej z PO. Ten dawał czadu w szkole.
Ale trzymany był krótko za pysk. Teraz nauczyciele są dupami w korach
i nie ucz ojca dzieci robić.
Jak ojciec jest z jajami, to dzieci go słuchają. Słuchali i będą słuchać.
 ojciec nauczyciel
 Poniedziałek 16-04-2012

25850. 
Odnośnie wpisu numer: 25846

W pełni popieram! Sama jestem mamą nastolatka i wiem jakie problemy potrafi stworzyć.
Na swojej drodze spotkałam różnych nauczycieli i przeważnie były i są to osoby, które chcą pomóc a nie jeszcze bardziej "zdołować". Masz rację, w każdej grupie zawodowej znajdą się pozytywne i negatywne jednostki a ponieważ nauczyciele pracują (przynajmniej oficjalnie) trochę mniej od reszty, to jest im, wg niektórych, czego zazdrościć. Cała ta krytyka pewno do tego się sprowadza. A że niektórzy wybili się ponad resztę,
to tym bardziej należy im dokuczyć - tyle można wywnioskować po niektórych opiniach.
 iławianka 53
 Poniedziałek 16-04-2012

25849. 
Bez stosownych oficjalnych zapowiedzi Iławę nawiedziło stadko dzików.
I cóż zrobili dzicy, miejscowi obywatele? Zamiast ad hoc zorganizować owej nierogaciźnie uroczyste spotkanie z radnymi miejskimi lub innymi przedstawicielami miejscowego establishmentu, na łapu-capu skrzyknięto wrzaskliwą nagonkę i brutalnie przepędzono (w asyście policji jeszcze) sympatyczne stadko do lasu.
To bardzo niesprawiedliwe i haniebne jak postąpili niektórzy iławianie wobec dzików przebywających z wizytą kurtuazyjną w naszym mieście. Tak się nie godzi postępować z gośćmi, choćby niezapowiedzianymi. Gość to zawsze gość i należy go szanować, a nie szykanować! A czy te same dziki przepędzają ze swych lasów, które są ich domem, dzikie watahy ludzi, którzy przywożą do tychże lasów sterty śmieci, kradną zeń drewno, wyżerają z kniei grzyby i jagody, czy też wchodzą w gęstwinę wręcz z dubeltówkami by mordować mieszkające tam zwierzęta? No pewnie, że nie - dziki są bardziej gościnne niż iławianie.
Czy te sympatyczne świniopodobne zwierzątka miały jakieś dubeltówki? Czy one chciały zorganizować na iławskich ulicach jakieś polowanie z nagonką, jak to mają w zwyczaju czynić w lasach niektórzy ludzie zwani myśliwymi, którzy twierdzą dodatkowo, że są największymi przyjaciółmi zwierząt, a do których tak ochoczo i zdradziecko strzelają? No pewnie, że nie! One chciały tylko oczyścić ulice naszego miasta Iławy z licznych zalegających na nich śmieci.
I tyle.
No więc po co zaraz takie larum? Brzydko ludziska postąpiliście z leśnymi gośćmi, oj brzydko... I kto tu właściwie jest dziki? Te sympatyczne dziki czy też niegościnni i brutalni ludzie? Odpowiedź jest oczywistą oczywistością...
 iławianin 55
 Niedziela 15-04-2012

25848. 
Mam pytanie do czytelników. Czy znają osobę z miejscowości Gryźliny Sławomira [...]. Zatrudnia osoby do pracy na budowach i potem nie płaci.
Zazwyczaj jest podwykonawcą w iławskim [...]. Czy więcej osób zostało oszukanych przez tego pseudo-pracodawcę - a tak naprawdę oszusta...?
 ktoś
 Niedziela 15-04-2012

25846. 
Odnośnie wpisu numer: 25837

Podejrzewam, że najczęściej obrażają ludzi trudnych znaczących zawodów ludzie zakompleksieni. Dajcie wreszcie spokój nauczycielom. Czego im zazdrościcie?
Popatrzcie: zachowanie dzieciaków i młodzieży w miejscach publicznych! Wejdźcie do szkoły na przerwach. Może zobaczycie jaka przemoc tam panuje, kompletny brak kultury. Szkoły już w tej chwili potrzebują ochroniarzy. Dalibyście radę takiej przemocy?
Najczęściej krytykują ci, co nic nie robią. A może czas najwyższy żeby rodzice, szczególnie tych łobuzów, zaczęli wspierać nauczycieli? Dość już tego atakowania ich i obwiniania za wszystko.
A dlaczego nie poruszacie nieudolności innych grup zawodowych? Bo się boicie. Praca nauczycieli stała się tematem zastępczym w naszym kraju. W każdym zawodzie są gorsi i lepsi pracownicy. Zaprzestańcie już tej nagonki.
 Markowa
 Niedziela 15-04-2012

25845. 
Odnośnie wpisu numer: 25840

Doskonały przykład, że zawsze znajdzie síę jakaś maruda, której każde pozytywne działanie nie będzie się podobało... Pod zadaszeniem zmieści się sporo osób, sam tam przeczekałem ulewę, będąc na spacerze z córka... Generalnie mi się bardzo podoba nad rzeka Iławką...
 Ja
 Niedziela 15-04-2012

25843. 
Deregulacja zawodów wnieść może do życia politycznego wiele zmian.
Byłoby dobrze zderegulować zawód posła, czyli zawodowego polityka.
Jak dotąd by zostać posłem, należy mieć licencję w klubie partyjnym,
którą wydaje szef za zasługi na polu chwały.
Co powiedziałby nasz poseł [Adam Żyliński], gdyby wprowadzić OKRĘGI JEDNOMANDATOWE...? [...] Zobaczymy jak podskoczy z radości taki [...]
poseł, któremu partyjne licencje na nic się nie zdadzą.
 niepoprawny
 Sobota 14-04-2012

25842. 
GAZ ŁUPKOWY: zaczynamy prace sejsmiczne!

Poszukiwania gazu ziemnego w regionie Iławy wchodzą w decydującą
fazę. Wkrótce wielu z nas zrozumie, jakie emocje przeżywali pierwsi poszukiwacze złota. Dowiemy się, czy śpimy na przysłowiowej żyle
łupkowego gazu ziemnego.

Czytaj więcej: http://www.kurier-ilawski.pl/ogloszenia/GAZ-LUPKOWY-Zaczynamy-prace-sejsmiczne/3307
 BIURO REKLAMY
 Iława, Piątek 13-04-2012

25841. 
Odnośnie wpisu numer: 25838

Oj głupoty człowieku wypisujesz na forum... Jak nie wiesz, to najpierw
dowiedz się.
Te "zbieranie kserokopii dowodów osobistych jest wymagane w zakresie danych osobowych uczestnika projektu po to, aby nie wprowadził w błąd
realizatora projektu.
A po drugie. Jeśli był Pan tak oburzony to powinien się Pan zapoznać z dokumentami przekazanymi do podpisu (chyba że nie było), na których
jak wół stać winno, iż uczestnika wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów projektowych.
Ponadto nie można wszystkich wrzucać do jednego wora (odnośnie tej informacji w TVP). W takim wypadku czy mam stwierdzić, iż skoro jakiś iławianin ukradł rower, to Pan również jako przedstawiciel mieszkańców Iławy jest złodziejem?
 człowiek z branży
 Piątek 13-04-2012

25840. 
Na na nowym spacerniaku wzdłuż rzeki Iławki pojawiły się jakieś budki
dla szpaków, bo jak nazwać dwie budowle, pod które zaledwie schowają
się no może ze 4 osoby.
 swoja od piwa
 Czwartek 12-04-2012

25839. 
Odnośnie wpisu numer: 25838

[...] Ta sprawa była poruszana i wyjaśniana już na łamach Kuriera.
I jak się okazało, jest więcej przypadków, gdzie trzeba okazać dowód.
Ponadto banki potwierdziły, że na ksero dowodu osobistego kredytu
wziąć nie można. A w projektach udziału brać nie trzeba, jak ktoś
nie godzi się na stawiane warunki. I tyle.
 Jan Niezbędnik
 Iława, Czwartek 12-04-2012

25838. 
Trzeba poruszyć bulwersujący temat organizowanych na terenie Iławy bezpłatnych kursów zawodowych.
Organizator, czyli jakaś czary-mary... "fundacja", wynajmująca pokój w biurowcu IZNS, w czasie rekrutacji żądają kserokopii dowodu osobistego.
A na pytanie "na jakiej podstawie" twierdzą, że to wymóg UE.
Ja myślę, że to bezpodstawne żądanie.
Niedawno oglądałem reportaż w TVP, z którego wynikało, że jakaś osoba posłużyła się takimi kserokopiami aby wyłudzić kredyty.
 Piotr, stały czytelnik
 Czwartek 12-04-2012

25837. 
Odnośnie wpisu numer: 25836

Do tego się właśnie odnoszę - nie znoszę "krytyki dla krytyki".
Nie jestem nauczycielem ani wychowanką liceum w Iławie. Czytając tylko wypowiedzi umieszczone na forum, odniosłam wrażenie, że niektórzy chętnie zajęliby owe wspominane stołki. Powołują się na wspaniałych wychowawców - cześć i chwała że tacy byli! Ale nie wolno wszystkich jedną miarką mierzyć, a tych co odstają mieszać z błotem. Jeśli młodzi ludzie są zdolni i chętni do osiągania sukcesów to nie uwierzę że nauczyciel, mając taki skarb, tego nie wykorzysta. Obojętnie do jakiej szkoły chodziłby taki uczeń.
Ale jak widzę wpisy krytykujące pomysł młodzieży a przy okazji mogące pokąsać grono pedagogiczne, kiedy padają słowa "stary ramol powinien odejść, oddać miejsce młodym" to jest to ewidentnie dowodem na to, że ktoś chętnie by te stołki zajął. Z jakim skutkiem? Sądząc po poziomach komentarzy - chyba marnym.
 iławianka 53
 Czwartek 12-04-2012

25836. 
Odnośnie wpisu numer: 25830

Zabawne są takie komentarze o tym jacy to nauczyciele powinni być.
Ludzie ocknijcie się z tego amoku anty-nauczycielskiego.
Jako nauczyciel (były) powiem jedno.
Nie interesowało mnie to co powie dyrektor czy ktoś inny na temat jaki to ja jestem dobry społeczny nauczyciel. Robię lekcje, zajęcia poza lekcyjne czy nawet odnoszę sukcesy. Mnie to nie interesuje. Ja, jak każdy zdrowy normalny człowiek, mam rodzinę do której wracam. Przychodzę do pracy, wykonuję ją i wracam do domu. Jeśli za dodatkowe zajęcia nie dostaję pieniędzy, to niby czemu mam to robić? Za uścisk dyrektora lub podziękowanie jednego czy dwóch rodziców? Pewnie, że jest to miłe, ale nie daje mi zupełnie NIC. Dziś już NIE MA nauczycieli z powołania. Zresztą nigdy nie było. Wcześniej przychodzili do tej pracy bo to była "wyższa" klasa społeczna. Dzisiaj traktuje się nauczycieli jak zło konieczne i do tego każdy zrobiłby to lepiej.
Ogólny trend myślowy polaków jest jeden: "Ja wiem lepiej i zrobiłbym lepiej niż każdy specjalista w swojej dziedzinie" żenada, ale tak właśnie jest. Wystarczy przeczytać wpisy na forach.
 ulubiony nauczyciel
 Czwartek 12-04-2012

25834. 
Odnośnie wpisu numer: 25831

Właśnie jeden z wychowanków Żeromka - prof. Cezary Kochalski został prorektorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Na marginesie dodam również, że startuje również w wielu maratonach krajowych i międzynarodowych, a także cieszy się niezwykłym szacunkiem u swoich studentów.
 lech
 Czwartek 12-04-2012

25832. 
Odnośnie wpisu numer: 25831

Proszę wystartować w konkursie i wygrać.
Czy jeszcze Pani nie wie, że konkursy to - lipa! Zawsze tak było za nowej Polski, czyli za demokracji. Czekam na rzetelną odpowiedź: o sukcesach tego Pana jako nauczyciela.
Cytat na forum: "Lepiej jest mieć się czym poszczycić (pewno w tej wypowiedzi chodzi o stanowisko)niż z zazdrości kąsać [...]". Otóż można rzec inaczej, np. tak: kto z nauczycieli chce zostać dyrektorem, to "lepiej idolom iławskiej Platformy Obywatelskiej tyłek lizać, niż pochylać się nad uczniem i udawać doskonałość".
 Wychowanek
 Środa 11-04-2012

25831. 
Odnośnie wpisu numer: 25830

Nie będę polemizować o sukcesach czy osiągnięciach byłych i obecnych wychowanków LO. Tak można dywagować o każdej szkole czy każdym
jej dyrektorze. Nie w tym rzecz i nie taki był sens mojej wypowiedzi.
Nie podoba mi się tak ostra krytyka z powodu żartu młodzieży - tyle w
tym temacie.
Jeśli ktoś uważa że te funkcje (dyrektorskie, społeczne) sprawowałby
lepiej - proszę bardzo, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wystartować w wyborach (konkursach), wygrać je i osiągać sukcesy. Lepiej jest mieć
się czym poszczycić niż z zazdrości kąsać. [...]
 iławianka 53
 Środa 11-04-2012

25830. 
Odnośnie wpisu numer: 25828

Jeśli jesteśmy przy wartościowaniu, to zadaję pytanie: jakimi sukcesami
w nauczaniu, w kształceniu talentów, w wychowywaniu olimpijczyków przedmiotowych poszczycić się może ten Pan? Mówię o obecnym dyrektorze liceum przy Sienkiewicza? Proszę o sukcesy młodzieży na forum krajowym, acz nie podwórkowym, proszę o sukcesy na przestrzeni lat jego nauki w szkole.
Bo ja - jeśli tylko zechce Pani uważnie przysłuchać się - rzekłbym coś ważnego.
Otóż, zaangażowany nauczyciel, który pragnie z uczniami na wysokiej fali być, nie zaś tej w slangu współczesnym, temu z dala od samorządowej posługi. Taka jest prawda. Jemu, nie czas na klakierskich zebraniach trwonić , a zawsze wybierze działanie z młodzieżą, by rozwijać ich talenty.
Taka jest prawda o oddanych nauczycielach.
 wychowanek prof. Stanisława Hertla
 Środa 11-04-2012

25829. 
Odnośnie wpisu numer: 25828

Piszecie koleżanko iławianko, że za PRL-u też ostro pito. Nie wszystko,
że pito, ale oblewano się namiętnie. Czasem kończyło sie jak na zasieku
w "Chłopach" Reymonta. Tak było. A chlano bez pojęcia, owszem, ale po rezurekcji, proszę Pani. A teraz zaczynają już od Wielkiego Czwartku.
Jakie rozpasanie, bez Boga.
Wówczas jednak szło na kogo winę zwalić. Oczywiście na komunę, która tak nas za pysk trzymała, że tylko pochlać zostało.
Proszę Pani! Nie teraz za demokracji, kiedy człek ma wolność, szczęście
niepojęte, wolność po pachy, a umysł jego nie zniewolony, jak za podłej komuny; kiedy religia w szkole, kiedy kapłan w szkole, kiedy co krok to święcą nam nowe świetlice, nowe ulice, ścieżki, dukty wodne, kamienie węgielne pod hotele - to nie ma prawa Zło się zasiedlić.
A tu masz...
Gdybym wiedział, gdybym ja wiedział... nie obalałbym z Waldkiem komuny - psia krew!
 Ormowiec
 Wtorek 10-04-2012

25828. 
Oj, oj, oj! Ile tu ostatnio pojawiło się niepochlebnych opinii na temat
naszej młodzieży! A jak oberwało odłamkowym grono pedagogiczne -
ho, ho!
Nie popieram pijaństwa wśród młodzieży, nie popieram też głupich żartów ale czy naprawdę zasłużyli aż na takie wiadra pomyj? Czy naprawdę nauczyciele wraz z dyrektorem na czele musieli być aż tak zmieszani z błotem?
Czy nie lepiej byłoby zachować odrobinę dystansu wobec tego żartu młodzieży z ogólniaka? Wiem że niektórych zaraz oburzą moje słowa ale czyż nie jest tak, że wszyscy w młodości robiliśmy rzeczy mniej czy więcej głupie? Mam wrażenie że dookoła same chodzące ideały żyją!
Elita czy nie elita, pomysł jakiś mieli :) A czy śmieszne czy głupie - to każdy sobie niech ocenia, ale niech nie robi z tego jakieś publicznej dysputy, odnoszącej się do morale i młodzieży oraz ich szacownych wychowawców.
Co więcej, dodam, zaraz pojawiają się personalne szpileczki wbijane z nieukrywaną satysfakcją. No tak, bo jakżeż można przejść obojętnie obok tematu, skoro pojawia się okazja by dokopać np. dyrektorowi ogólniaka? Facet coś osiągnął, więc "huzia na Józia", a co będziemy sobie żałować! Z pewnością głosy te pojawiają się wśród osób, które chętnie same zajęłyby jego stołek - czy to dyrektorski, czy społeczny.
Oj, wstyd!
Kolejna sprawa - picie. Chciałabym się odnieść do obchodów Świąt Wielkanocnych za czasów PRL-u. Jako dziecko tamtego okresu pamiętam suto zakrapiane święta, praktycznie w każdym domu. Czy to u koleżanek, znajomych czy w mojej rodzinie, zawsze świętowano hucznie. Takie były czasy, a państwo gorąco popierało taką ideologię świąt. Obecnie zaobserwowałam że coraz więcej osób spędza ten czas na spacerach, świętując na trzeźwo. Oczywiście pojawiają się jakieś drinki, piwko ale na pewno nie w takim stopniu jak w latach minionych. Nie widać też na ulicach mocno "zmęczonych" powracających ze świątecznych odwiedzin. Wydaje mi się że raczej idzie ku lepszemu a nie odwrotnie. A że zawsze były jednostki, które muszą zalać się w trupa, by odczuć że są święta - no cóż, ich wola.
Pijącą młodzież, owszem można spotkać, lecz nie jest to jakiś nagminny przypadek! Jest to raczej kropla ogółu. Myślę że nie ma powodów do dramatyzowania i ustawiania wszystkich (tzn. całej młodzieży) w jednym rządku, ponieważ oprócz wymienionych złych przykładów jest mnóstwo młodych ludzi, których można spotkać grających w piłkę, spacerujących, jeżdżących na rowerach itp.
Nie wszyscy piją ale też nie można oczekiwać że wszyscy zaraz pędem pobiegną do kościołów, w których godzinami będą kontemplować Wielki Piątek, ponieważ wiara wśród młodzieży ewidentnie przeżywa kryzys. Dlaczego? Niech już każdy sobie odpowie sam.
 iławianka 53
 Wtorek 10-04-2012

25827. 
Odnośnie wpisu numer: 25822

Młódź zachowuje się, jak widać... a tyle godzin religii w szkołach, a tyle... i co?
Niestety - kiedy ich wychowanie domowe przebiega w oparach alkoholu, zadymionej dosłownie i moralnie atmosfery rodzinnej, społecznej i politycznej, to czego możemy po ich wychowaniu spodziewać. Czego?
Zadaję pytanie fundamentalne o czas nawrócenia do korzeni wychowania. Kiedy?
Otóż mój znajomy historyk po Jagiellonce przestrzegał, mówiąc, że tylko zniewolenie i zawieruchy wojenne oczyszczają narody moralnie i... chwilowo przywracają narodom ludzki kierunek rozwoju.
 Swój
 Wtorek 10-04-2012

25826. 
Odnośnie wpisu numer: 25820

Zupełna racja. Ileż mamy porzuconych piesków na drogach. Takie jest nasze, Polaków, człowieczeństwo. Podłość nie mająca granic.
 kotek
 Wtorek 10-04-2012

25825. 
Odnośnie wpisu numer: 25822

I właśnie to, o czym piszesz jest kierunkiem ku cywilizacji śmierci.
Ojcowie uczą dzieci zachowań podłych, dalej dalej śladem idą wnuki. Zatem jak nazwać obecną cywilizację, jak nie śmierci, zagłady społeczeństwa polskiego.
 parafianin
 Wtorek 10-04-2012

25824. 
Odnośnie wpisu numer: 25816

Czy zauważyłaś uporczywe powtarzanie dziennikarzy jednej ze stacji tv,
tej poprawnej, następującej treści: Witamy w "Lany Poniedziałek" lub
np.: "Mamy dziś drugi dzień świąt Lany Poniedziałek". Tymczasem to Poniedziałek Wielkanocny, nie jakiś lany. Jeśli lany, to "Huzia na Józia!"
 oblany
 Poniedziałek 09-04-2012

25823. 
Debilizmu i zdziczenia ciąg dalszy w Iławie.
Droga od pizzeri NIL do Urzędu Skarbowego mieni się zachowaniem
niedającym sie przypisać nawet zwierzętom, one nie niszczą swojego otoczenia a jakieś błazny idioci etc przewalili kosz, rozwalili szybę na przystanku, rozwalili skrzynkę elektryczna i inne takie.
Jak taki palant jeden z drugim jest taki mocny to niech sie ustawi a nie wyżywa sie na martwych rzeczach, które nie mogą oddać [...]
 Horhe
 Poniedziałek 09-04-2012

25822. 
Odnośnie wpisu numer: 25818

Szanowny parafianinie!
Proszę nie obrażać sympatycznych zwierzątek jak świnki. Czy widziałeś bowiem kiedykolwiek by te wesołe przedstawicielki trzody chlewnej zachlewały się, jak to sugerujesz, się przed swymi chlewikami? Wątpię, a jeżeli już ktoś się dopuszczał przed tymiż chlewikami owych niecnych czynów, to pewnie raczej byli to ich świńscy hodowcy...
Ale dość żartów.
Oburzasz się, że w nadobnym okresie tzw. triduum paschalnego nasza młódź zamiast przeżywać duchowo ten wyjątkowy czas i przebywać notorycznie na modłach w kościołach, zajmowała się głównie opilstwem, wprawiając się w stan wskazujący na tzw. znaczne spożycie. Nie neguję tych spostrzeżeń – tak faktycznie mogło być.
Ale moje spostrzeżenia są innego rodzaju. Robiąc zakupy w kilku dużych iławskich sklepach w okresie przedświątecznym, zauważyłem, że moi rodacy przeżywają święta głównie w nastroju kulinarnym, a w tym także w znacznym stopniu ze wspomaganiem alkoholicznym... Ogromna ilość ludzkiej paszy treściwej wypełniającej całe kosze wywożone ze sklepów, sugerowała wręcz jakby większość klientów szykowała się np. na długą wyprawę na któryś z ziemskich biegunów, gdzie jak wiadomo sklepów z o ogromną ilością żarcia raczej nie ma lub też przygotowywała się do długiej wojny, kiedy to zazwyczaj mogą być poważne trudności w zaopatrzeniu.
Ale nic bardziej mylnego – oni tylko przygotowywali się na duchowe przeżycia dwudniowych świąt religijnych.
A wśród owych wywożonych ze sklepów gór towaru kulinarnego znaczny procent stanowiły całe kartony piwa i liczne flaszki przeróżnej gorzały.
Od tych napojów rozweselających uginają się półki sklepowe w każdym okresie przedświątecznym i są wtedy wymiatane przez świętujących ten podniosły nastrój religijny obywateli, którzy rozpoczynają często dzień świąteczny wizytą w kościele, by zakończyć go w nastroju radosnego upojenia alkoholowego, niekiedy pod stołem...
I co dziwnego – wśród owych klientów kupujących znaczne ilości piwa
i wszelakiej okowity zwanej obecnie gorzałą, wcale nie było widać
młodzieży!
Widywało się raczej nadobne matrony czy też dojrzałych w leciech mężczyzn. Byli to zapewne rodzice lub wręcz dziadkowie naszej iławskiej młodzieży, która zdaniem parafianina zajmuje się głównie opilstwem i ćpaniem. O ile ćpanie można uznać za modę faktycznie preferowaną głównie przez młodych ludzi, to opilstwa owa młodzież uczy się przede wszystkim od swych krewnych w domach rodzinnych. Bo przecież ci dorośli ludzie wywożący w okresie przedświątecznym (jak im każdym innym) z iławskich sklepów znaczne ilości butelek z wódą, nie robią chyba tego po to, by tym alkoholem poić w domach swe córeczki lub synków? Wypijają ci ludzie bowiem te znaczne hektolitry piwska i gorzały podczas spotkań rodzinnych w podniosłym i uduchowionym okresie świąt religijnych na oczach owych dziatek, które później wzorują się na swych tatusiach, mamusiach, dziadkach, wujkach i wszelkiej maści innych pociotkach balujących przy rodzinnych stołach. Niektórzy z krewnych przeżywają okazję duchowego uniesienia tak dogłębnie, że mając niejakie kłopoty z utrzymaniem koordynacji wertykalno-horyzontalnej, zwalają się wręcz pod te stoły...
A młodzi są znakomitymi obserwatorami, szybko uczą się od dorosłych jak należy właściwie i skutecznie przeżywać nastrój podniosłych świąt religijnych.
I wcale się nie dziwiłem, spacerując dziś z mą Żoną w miłym nastroju słonecznej, lecz nieco zimnej wiosny, widząc w rejonie działek za osiedlem Podleśnym, grupki młodzieży. Ci młodzi ludzie jednak nie spacerowali, lecz siedzieli sobie na trawie w towarzystwie nieźle wypakowanych reklamówek. Podejrzewam, że w tych torbach chyba nie przechowywali podręczników szkolnych, a celem ich spotkania także raczej nie była dyskusja o filozofii Kanta lub innego Platona, wielkości wszechświata, czy też o skomplikowanych, wielkanocnych aspektach religijnych...
Pewnie w tych reklamówkach było to, co udało się tym młodym ludziom zakupić w licznie ostatnio rozmnażających się, niczym grzyby po deszczu, iławskich sklepach czynnych całą dobę i oferujących głównie bogaty asortyment rozweselający w postaci płynnej lub część flaszek wyciągniętych „zmęczonym” świętowaniem rodzicom z ich przepastnych barków ( oczywiście chodzi o barki będące rodzajem skarbczyka alkoholowego w meblościankach stojących domach rodzinnych). Jak widać szanowny parafianinie, młodzież mamy zdolną, gdyż szybko się ona uczy pewnych podstawowych zachowań od swych uduchowionych świętowaniem krewnych, którzy podniosły czas świąt nie przeznaczają snadź tylko na postulowane przez Ciebie chodzenie na modły lub święcenie pokarmów. A szkoda...
Niestety nie mogę się jednak zgodzić z Twą tezą, że to jedynie nasze państwo odpowiedzialne jest za rozwój alkoholizmu w społeczeństwie. Jeszcze nigdy bowiem nie widziałem żadnego urzędnika państwowego wlewającego przemocą gorzałę w gardło jakiegokolwiek zgnębionego obywatela. Obywatele robią to sami bez przymusu, niekiedy wręcz z wielką lubością.
Zupełnie się zaś zgadzam z koniecznością ograniczenia sprzedaży wódki. Ale bardzo wątpię w skuteczność takich praktyk. Widzę już bowiem oczyma wyobraźnie te liczne strajki głodowe, które by wybuchały masowo w naszej ojczyźnie, gdyby władza odważyła się podnieść swe wstrętne łapska przeciwko podstawowej wolności obywatelskiej, jaką jest dla wielu swobodny dostęp do źródełek z gorzałą...
Pytasz parafianinie, dokąd Polacy zmierzają, sugerując, że do grobu.
Ja zauważyłem, że zmierzają raczej do sklepów po butelki z piwem, wódą lub z różnymi tzw. buzolami, czyli kiepskim winem. I tyle...
 iławianin 122
 Poniedziałek 09-04-2012

25820. 
Odnośnie wpisu numer: 25807

Tak, wiem ile kosztuje leczenie kota, ponieważ koszt leczenia mojego z operacją włącznie zamknął się w granicach ok. 1000 zł. Nie zaprzeczam, że to dużo. Ale czy ty, kiciu, wiesz ile kosztuje miot po rasowej kotce? Dopóki kotka rodziła - to zarabiała duuuże pieniądze dla swojej pani, x-razy większe niż koszt leczenia. Kiedy kotka zachorowała, pani "nie było stać" na leczenie!
Gdzie tu człowieczeństwo? Próżno go szukać tam, gdzie liczą się tylko zyski... Smutne to i niestety prawdziwe. Dlatego tym większe brawa dla pracowników biblioteki i Pani Groszkowskiej!
 iławianka 53
 Poniedziałek 09-04-2012

25818. 
Odnośnie wpisu numer: 25816

Dokąd zmierzasz Polsko? Do grobu Polacy zamarzając, nie zasługują na więcej. Tak miało być, że zapomną o swoich korzeniach, z których wyrośli, o korzeniach wiary katolickiej.
Polaków wiarą i odniesieniem do wartości dziś, jest ćpanie i alkohol. Młodzieży już nikt nie chowa, sama się prowadzi ścieżką najłatwiejszą, bez wymagań, bez refleksji, bez prawdziwej miłości, bez szacunku do wartości transcendentnych.
Opilstwo w Wielki Piątek było zawsze grzechem ciężkim. Dziś nie istnieją już przykazania boskie i dekalog. Jednak ilość osób, przystępujących obecnie do sakramentu komunii, może przeczyć postępowaniu. Zatem sądzę, iż życie Polaków jest wielkim fałszem.
[...]
Na Boga! Przecież miasto, jak mówisz, nie jest od zajmowania się rozwydrzoną młódzią, organizowania czasu wolnego, uczyło zwyczaju wstrzemięźliwości, tylko rodzina.
Kościoły były w Wielki Piątek i Wielką Sobotę otwarte, można było chodzić na modły, potem, by poświęcić pokarm, nie zaś zachlewać się jak świnia pod chlewem.
Niestety, jaka jest polityka państwa wobec alkoholizmu, takie mamy zwyczaje. Sprzedaż wódki należy ograniczyć czasowo, nie dawać wszystkim licencje.
 parafianin
 Niedziela 08-04-2012

25817. 
Odnośnie wpisu numer: 25810

Dyrektor i przewodniczący radnych bezradnych to stara pierdoła.
Czas już na emeryturę dla takich pryków.
Młodzi powinni być na stanowiskach związanych z dowodzeniem, zarządzaniem czy jak zwał tak zwał, a nie takie stare ramole.
 absolwentka żeromka
 Sobota 07-04-2012

25816. 
Przepraszam, ja z pytaniem!
Czy wczoraj był "Wielki Piątek"? Czy "piątek pijacki"? No tyle nawalonej młodzieży jeszcze nie widziałem... Może czas zmienić nazwę tego dnia?
[...] Ale z drugiej strony co mają robić, miasto w ogóle nie wychodzi na przeciw pozostawionej samopas młodzieży, bo rodzice o większości już dawno zapomnieli. Quo vadis Polsko?
 Horhe
 Sobota 07-04-2012

25814. 
Odnośnie wpisu numer: 25811

Najpierw "Bronisław", teraz "Elżbieta"... Ile jeszcze imion jesteś w stanie wymyślić?
Słowo dla twojej wiadomości. Nie uczę w Żeromie, a także w jednym z gimnazjów, gdzie odbywały się prezentacje. Jeżeli ci się nie podobało możesz wyrazić swą opinię w kulturalny sposób, a nie obrażać te dziewczyny...
Taniec brzucha nie ma nic wspólnego z erotyką, jeżeli ty łączysz te dwie odrębne sprawy zachęcam do skorzystania z porad psychologa, a na początek odsyłam do wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Taniec_brzucha
Jeżeli wyłapywałaś błędy, niezdarne rączki… no cóż… mamy w Bielicach specjalistkę od belly dance :) !!!
 nauczycielka
 Sobota 07-04-2012
Odp. 
Następnym razem bądź łaskawa wpisać numer komentarza
do którego się odnosisz.
 moderator dyżurny
 Sobota 07-04-2012

25813. 
Odnośnie wpisu numer: 25812

Dyrektor Stanisław Hertel wykładał w naszej klasie język polski.
Trzeba było posłuchać jaką miał wiedzę o ukochanym przez siebie Żeromskim, a jak interpretował "Dziady" itd. Jego celem było wyłuskiwanie talentów w kierunku aktorskim, przesłuchiwał po swoich godzinach lekcyjnych w gabinecie z wierszy, fraszek, sonetów, pieśni Kochanowskiego, "Ody do młodości", fragmentów z "Pana Tadeusza", z "Balladyny". Kto mu się spodobał, woził do Warszawy do Teatru Polskiego na przesłuchania do znanych mu osobiście aktorów. Takim dyrektorem był nasz "stary".
Tymczasem obecni dyrektorzy zajmują się czym? Ano tym, aby załapać dodatkową fuchę w swojej szkole (godziny ponad liczbowe), których prowadzenie jest udawaniem. Przeważnie takiego nie ma na zajęciach, gdyż, albo udają, że mają jakieś ważne spotkania, często nagłe i nieprzewidziane; albo pełnią funkcje zastępców w szkołach prywatnych.
Jak taki człowiek może nadążyć za swoimi obowiązkami...?
 wychowanek
 Sobota 07-04-2012

25812. 
Odnośnie wpisu numer: 25810

I o to w prezentacji szkoły chodzi, by, po której abiturienci, absolwenci za chwilę, chcą zasilić akademie, uniwersytety i politechniki, nie zaś uczelnie aktorskie, czy występy w "Mam Talent".
Ma Pani pełną rację, że to była kompromitacja, albo w błazenada. Liceum dzisiejsze zeszło nisko, podobnie jak ich niektórzy wychowawcy. Dyrektor szkoły nie powinien być przewodniczącym [politycznej] rady miejskiej, dawać korepetycji, dorabiać bokami [...]
 były wychowanek
 Sobota 07-04-2012

25811. 
Odnośnie wpisu numer: 25810

W myśl tej logiki "nauczycielko", to za rok możecie wystawić 16-latki
w tańcu na rurze. W ten rodzaj sztuki tez pewnie trzeba włożyć dużo
pracy, no i panie "specjalistki" również twierdzą, że to artystyczna
sztuka.
Innym sposobem na przyciągnięcie ucznia mógłby być, wzorem Palikota, pokaz z wibratorami młodych dziewczątek. Co wy zrobicie, gdzie finał upadku - o tempora, o mores!!!
Występ, jak twierdzisz, był profesjonalny, a ja przez cały pokaz miałam takie nieodparte wrażenie, iż dzierlatki myliły kroki, a rączki nierówno i niezdarnie wznosiły się nad głowę. Wiesz co miałam na myśli oglądając ten żenujący spektakl? Lolitki w akcji. A jak lolitki, to kto stręczycielem?!
 Elżbieta
 Sobota 07-04-2012

25810. 
Odnośnie wpisu numer: 25808

Ciekawie dorobiona filozofia, pani nauczycielko. Ja też widziałam ten "pokaz". Rozmawiałam z kolegami z pracy i w większości oceniliśmy go negatywnie.
Jeśli Liceum z Iławy (Żerom) ma coś takiego do zaprezentowania, to niech lepiej do nas następnym razem nie przyjeżdża. Rok temu chłopcy
z tej szkoły pokazywali nagie torsy.
Ja chciałabym, aby następnym razem nauczyciele tego liceum przed prezentacją poinformowali nas, jaką formę ma mieć ta prezentacja. Jeśli to ma być "talent taneczny i wysoki poziom", to my podziękujemy za tę prezentację i wyprosimy delegację.
Nasi uczniowie może i by tego nie zapomnieli i nie usypiali, ale my wolimy zamiast nagości, aby pokazano nam etos szkoły i kulturę.
 nauczycielka z gimnazjum na terenie powiatu
 Sobota 07-04-2012

25808. 
Odnośnie wpisu numer: 25787

Bronisławie!
Nie tylko Ty widziałeś prezentację liceum Żeromskiego. Widziałam ten słynny taniec brzucha, dziewczyny wykazały się naprawdę niezwykłym talentem tanecznym. Występ był na naprawdę wysokim poziomie, tak jak inne wystąpienia Żeromka. Młodzież nie zasypiała, jak to często było w przypadku innych szkół.
Pisząc "półnagie" czy "wyuzdane" obrażasz je na całej linii... Ich stroje były znakomite – był to strój taneczny więc nie dziw się, że odkryły brzuch i jedną nogę!
Jeżeli chodzi o te "wyuzdanie", to skorzystaj ze słownika i najpierw sprawdź definicję tego słowa.
W sieci każdy jest mądry i obraża innych na prawo i lewo. Ciekawa jestem czy rozmawiałeś z tymi dziewczynami? Włożyły w ten występ dużo pracy, czasu i zaangażowania kosztem innych zajęć. Zaprezentowały sztukę Bliskiego Wschodu, czyli orientalny taniec, który był naprawdę zaskakującym wystąpieniem, albowiem nie każdy ma szansę na co dzień ujrzeć tę odmianę tańca na żywo.
Jeżeli dla Ciebie było to wyuzdane – jak to się mówi - głodnemu chleb na myśli!
 nauczycielka
 Piątek 06-04-2012

25807. 
Odnośnie wpisu numer: 25806

Kotku mój! Czy wiesz ile bierze dziś weterynarz? Więcej niż lekarz, bo
kotek nie mówi gdzie go boli. Wielką trudność stanowi taka diagnoza...
 kiciu
 Piątek 06-04-2012

25806. 
WIELKIE BRAWA dla Pani Kingi Groszkowskiej za przygarnięcie do biblioteki kotki Pusi!
Oby więcej takich pozytywnych przykładów!
A tak na marginesie, kotka jest rasowa, więc i miot miała rasowy.
Jak to możliwe, że poprzedniej właścicielki "nie było stać" na leczenie?
WSTYD droga Pani, kimkolwiek jesteś. [...]
 iławianka 53
 Piątek 06-04-2012

25805. 
Odnośnie wpisu numer: 25804

Za reanimowanie drużyny piłkarskiej "Jeziorak Iława" zabrali się znani
w Iławie ludzie, po prostu tylko ludzie, bo jacy z nich biznesmeni, nie mówiąc już "działacze sportowi" [...]
Otóż nowi-starzy działacze iławskiego IKS swoje działanie opierają na wyżebraniu lub atakowaniu w ratusz i starostwo, by "obudzili się" śpiący
(czytaj: by zawinęli kasę publiczną) na czele z burmistrzem i starostą.
[...] Taki to jest Wielki Plan.
Ja już przewiduję ich scenariusz "pomocy" drużynie złogów piłkarskich.
Ci ludzie śpieszą z pomocą, owszem, ale licząc na - co najmniej - zwrot zainwestowanych środków (nieswoich). Może zechcą wydzierżawić nowy obiekt, albo hotelik czy knajpę, a może zaproponują dzierżawę kortów,
Po prostu coś za coś.
Tak jak kiedyś zakombinował ten Mały Cwaniaczek z Lubawy, co to tak
napomagał, że wyłożył do klubu 50 tysięcy zł, ale pod warunkiem, że
ratusz ustawi go na zleceniach za 150 tysięcy złotych nowych polskich.
Tak się "pomaga".
Inaczej nie będzie jak znam tych delikwentów pomagierów uzdrawiaczy.
 Czaruś
 Piątek 06-04-2012

25804. 
Odnośnie wpisu numer: 25736

Słyszałem, że powstała jakaś "społeczna rada" przy klubie sportowym "Jeziorak" - Humięcki, Sobiech, Mazur, Woźnicki, Klonowski, Bączek...
Coś mi to przypomina. Czasy się zmieniają a w komisjach zasiadają
ciągle te same osoby...
Brawa dla nowatorskich rozwiązań Panie kuratorze Jankowski, hihihi...
 kontestator
 Piątek 06-04-2012

25801. 
Odnośnie wpisu numer: 25796

Mam wrażenie, że trzeba pomyśleć co to znaczy współcześnie "elita" w Iławie. Kiedyś to była górna, wykształcona, wychowana, kulturalna i majętna grupa społeczeństwa. A teraz?
Do elity zalicza się byłych notabli z aparatu PZPR lub ludzi z ich kręgu - rodziny, pociotki, którzy się wspierają w obsadzaniu stanowisk. Do elity zalicza się tzw. nowobogackich - często z maturą i studiami dziennymi w pierwszym pokoleniu, którzy mają zupełnie inne ideały i wartości niż tzw. elita w rozumieniu sprzed 1939.
Czy lekarzy w Iławie, nauczycieli, prawników, pracowników administracji można zaliczyć do elity? Pewnie niektórych tak. I tu szacunek dla ich kultury i zasad, ale większości z tzw. iławskiej elity, bez względu na szkołę średnią jaką skończyli - bardzo daleko, by być do niej zaliczonym.
 ja
 Czwartek 05-04-2012


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 74 75 76 ... 147 148 149 150 151 152 153 154 155 ... 251 252 253 ... 354 355 356 następna ] z 356



130000725


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.