Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia
szukaj
FORUM

CZYTAJ i KOMENTUJ
Świństwa na legalu, służby bezradne
Presja ma sens. Ekrany będą przeźroczyste!
Kontrowersje. Co wynika z tytułu „Gmina Fair Play”
VW przeleciał nad idącą po chodniku kobietą
Piękności
Żona też stanęła przez sądem
Zmiany w słabej Informacji Turystycznej
Pociąg mimo próśb nie zaczekał ani chwili
Człowiek Roku 2014. Aleksandra Grysz
Reakcja na wagę życia
Ćpali kredę na wzór z filmu
Starosta współpracował z komunistyczną bezpieką?
Podwyżka dla wójta
Sędzia Anna Maria Wesołowska
Kisielice stracą szkołę?
Ambroziak nowym szefem promocji Iławy
Zniknęcia bez śladu
Pobiła męża i wylądowała w areszcie
Monitoring Iławy. Kto obsłuży kamery
Historia jednej fotografii. Adrian
Więcej...

Forum

14266. 
Wczoraj, za sprawą naszych szczypiornistów, przeżyliśmy jeden z najpiękniejszych i najbardziej emocjonujących dni w historii polskiego sportu. Jednak na naszą radość cieniem kładzie się fakt, iż Telewizja Polska zamiast wyemitować hymn narodowy Polski zdecydowała się na puszczenie spotu reklam. [Jestem] bardzo zasmucony tym w jaki sposób zostały potraktowane nasze symbole narodowe, które w oczach Telewizji Polskiej są mniej ważne niż reklama podpasek. Chciałbym wyrazić swoją dezaprobatę i powiedzieć, że spotkał mnie głęboki zawód ze strony TVP.
 pięść
 Środa 28-01-2009

14265. 
Rafcio Kuptel [piłkarz ręczny] odebrał statuetkę Twórcy Wizerunku Iławy
Owszem, należy się każdemu kto buduje kapitał kultury naszeg regionu
i Iławy. Bez takich ludzi bylibyśmy jako społeczność biedni, bez tzw. kapitału kulturowego. Bez wkładu duchowego w kształt Kultury Regionu, nie istniejemy jako Społeczność. W sporcie, ostatni który wniósł podobny wkład do kultury, był Jarosław Kotewicz.
 utęskniony działacz piłkarski
 Wtorek 27-01-2009

14264. 
Odnośnie wpisu numer: 14263

„Kij ma dwa końce” - przysłowie? Tak śpiewa też Lady Pank:

"Gdy się nie wiedzie bracie... Nie ten moment
Gdy samobije-kije gonią cię
Ty swojej biedzie krzyknij: To nie koniec!
Kto będzie górą - to okaże się...
_____ Każdy kij ma dwa końce, więc się w duchu śmiej
_____ Każdy kij ma dwa końce, więc się w duchu śmiej
_____ W duchu śmiej... "

"Przebieg debaty nazywa pan wychylaniem się?".
Mój wpis dotyczył zaproszenia do pisania felietonów, choć podobno(zaznaczam, że podobno) trzeba się wtedy podpisać u Was w redakcji
z imienia i nazwiska, a mnie akurat nie pasuje takie postępowanie. Ale
to moje i tylko moje zdanie. No ale wiem też, że kilku (?) ludzi pisze pod pseudonimami i nikomu to nie przeszkadza (to tak nawiasem mówiąc).

"Dlaczego zdradza pan mentalność niewolnika bożego?".
To miał być żart? Fajny, a kiedy sie śmiać? Panie Jarosławie. Nie jestem
i mam nadzieję, że nie będę niczyim niewolnikiem. I`m Spartakus :)

"Przecież to pan, jako obywatel, jest ich, polityków, ponoć szefem oraz
Super-Nadzorcą."
Dziękuję, Pan też. Jest tylko małe... ale. Politycy nie lubią swoich szefów (sporo ludzi to ma). Przeważnie pytają mnie o coś w dniu wyborów i mówią dużo przed. Zaraz po wyborach jest czas "organizowania się", potem "czas przygotowywania przygotowanych wcześniej planów", "wdrażanie planów", "walka z opozycją o swoje plany", "kolejne wybory". Gdzie tu czas na spotkanie z obywatelem? Politycy mają mało tego czasu. Każdy ma mało czasu, kiedy przemiany i postep techniczny
prą do przodu. No cóż.

"Szefem" - fajnie Pan to ujął. Dziękuję za zainteresowaniem się moim wpisem. Pozdrawiam.
 zainteresowany
 Wtorek 27-01-2009

14263. 
Odnośnie wpisu numer: 14177

„Kij ma dwa końce”. Czemu ideę debaty na forum publicznym porównuje Pan do kija? Litości.
„Czy posłowie zasługują na to, żeby ktoś się przez nich wychylał?”.
Przebieg debaty nazywa pan wychylaniem się?
„To są politycy”. Dlaczego zdradza pan mentalność niewolnika bożego?
Przecież to pan, jako obywatel, jest ich, polityków, ponoć szefem oraz
Super-Nadzorcą.
 Jarosław Synowiec

wydawca@kurier-ilawski.pl
 Wtorek 27-01-2009

14262. 
Odnośnie wpisu numer: 14261

Muszę przyznać, że mojej byłej Alma Mater daleko do dawnego poziomu. Ja rozumiem, że ktoś powie, że dawne czasy są nieporównywalne do obecnych i z młodzieżą trudno rozmawiać. Absolutnie to fałsz.
Fałsz!!!
Nigdy prawdziwemu wychowawcy z AUTORYTETEM nie będzie trudno wychowawać, ale... Musi być taki w życiu własnem, jaki jest w słowach i pouczeniach w stosunku do uczniów. Tymczasem... nie powiem co wiem.
Jakże daleko dziś niektórym wychowawcom do wielkości Władysława Durkiewicza z Kałdun.
 Męczennik polski
 Wtorek 27-01-2009

14261. 
Odnośnie wpisu numer: 14254

Zmowa milczenia.
Po ostatnim wpisie na temat Żeromka, zapanowała grobowa cisza, jakoby nie było tematu. Jest to znany w polskim systemie wychowania zwyczaj zamiatania pod dywan, sankcjonowania tezy, że u nas nie ma problemow wychowawczych.
Mnie interesuje postawa pseudo-wychowawcy, zwodnicza, lizusowska wobec wychowanków, dotycząca samej władzy, czyli zastępcy dyrekora. Milczą nauczyciele i uczniowie. Objawia się drugie dno oświaty. Obie strony milczą jak zaklęci.
Chcę przypomnieć również, ze w tej szkole podczas studniówek lat
pare temu dokumentnie zdemolowano ubikacje i łazienki. Jednak jacy zwierzchnicy (mowa o organie prowadzącym), tacy wychowawcy.
 były wychowanek prof. Mądrego
 Wtorek 27-01-2009

14260. 
Odnośnie wpisu numer: 14255

Jesli ktos cokolwiek chce pisac na tym forum to niech nauczy sie czytac ze zrozumieniem tekst,na ktory odpowiada.Prosze nie przeklamywac wypowiedzi innych,nie obrazac forumowiczow.Niech Pan przeczyta ten tekst kilka razy i wtedy zrozumie,ze pisze tam,ze takze i w komunie byli porzadni nauczyciele.I tylko tyle... Szkoda,ze nie znal Pan nauczyciela WLADYSLAWA DURKIEWICZA.Moze wtedy nie podnosilby Pan reki i glosu na temat tej tak cieplej - z umilowania do swoich dawnych nauczycieli - napisanej sentymentalnej wypowiedzi.Wypowiedzi,z ktorej rodzi sie na nowo nadzieja,ze i dzis tacy ukochani nauczyciele takze sa... Przepraszam w imieniu wlasnym i forumowiczow za Panska wysoce nieodpowiedzialna wypowiedz - Rodzine Pana Wladyslawa Durkiewicza. Czesc Jego Rodziny mieszka tu w Ilawie...
 Kanclerz
 Poniedziałek 26-01-2009

14259. 
Tak są realizowane w Polsce przez partie prawicowe wartości chrześcijańskie. Moim zdaniem ta dziewucha nie ma gustu. Zostawił żonę i czworo dzieci. Ta dziewucha to się dla mnie albo dla J. Kaczyńskiego należy, czyli dla ludzi stanu wolnego. Coś okropnego! To na kogo ja teraz mam głosować?
Przecież ten typek również pokazywał się w Radio Maryja.
 sekretarz obrony sołectwa Rudzienice
 http://www.deser.pl/deser/1,83452,6201498,Tak_wyglada_wyb...
 Poniedziałek 26-01-2009

14258. 
Odnośnie wpisu numer: 12256

Cześć "J-23".
Jeżeli pozwolisz, podrzucę linka na blog Państwa Olewników.
 (czarno)widz
 http://www.historia-porwania-krzysztofa-olewnika.blog.one...
 Poniedziałek 26-01-2009

14257. 
Odnośnie wpisu numer: 14255

Jeśli powstały partie polityczne, które w szyldzie mają wartości
chrześcijanskie, to ich przedstawiciele muszą być czyści jak łza.
Tymczasem oni... zamilczę.
 Meczennik polski
 Poniedziałek 26-01-2009

14256. 
Czy służby specjalne chronią podejrzanych w sprawie Olewnika?
Dlaczego niektóre wątki są objęte tajemnicą państwową? Jaką rolę
po porwaniu odegrali politycy płockiego SLD? Próba odpowiedzi na
te pytania - w dzisiejszym "Superwizjerze" o godzinie 23:05 w TVN.
 J-23
 Poniedziałek 26-01-2009

14255. 
Odnośnie wpisu numer: 14227

Męczennik, a ty ciągle kochasz czasy tamte; dla ciebie i grupki - złote.
Heeeee, przecież nawet dzieci w przedszkolach dziś wiedzą, że były to
zdradzieckie, parszywe i łajdackie dni. Przyznaj się: w której bandzie
stałeś na wachcie?
A mam ci ja wymienić twoich "szacunku godnych" ludzi z PZPR, którzy
tak naprawdę to łajdaczyli się na hektary, chlali na umór, poniewierali
swoje kobiety i dzieci i, jak te bure suki, ganiali sie po opłotkach... Do
tego jeszcze wykorzystywali swoje uprawnienia do gnojenia zwykłych, poczciwych ludzisków...
Ej męczennik, ty sie przyznaj lepiej - czym ty tak jesteś zmęczony...?
 J-23
 Poniedziałek 26-01-2009

14254. 
Odnośnie wpisu numer: 14243

Żeromski nie był poetą.
Co do alkoholu: nie można się oszukiwać, że młodzież na studniówkach nie pije. Przecież zawsze się przydarzy ktoś, kto wymiotuje, zatacza się. Postawa dyrektora świadczy o tym, że nie zamiata tematu pod dywan.
 Adam
 Poniedziałek 26-01-2009

14253. 
Wikipedia szerzy kłamstwa na temat Holocaustu i ordynarnie pomawia Kościół katolicki o współpracę z Niemcami.
W haśle poświęconym złowieszczemu Adolfowi Eichmannowi czytamy
m.in. jakoby nasz kraj był jednym z "organizatorów" zagłady Żydów, a Kościół katolicki współpracował z nazistami, udzielając im pomocy oraz schronienia.
Pod obszernym życiorysem Adolfa Eichmanna zamieszczono tabelkę zatytułowaną: "Organizatorzy Holocaustu i wyniki ich działań". Tamże wyszczególniono m.in. poszczególne kraje, a także szacunkową liczbę zamieszkujących dane państwo obywateli pochodzenia żydowskiego, wraz z łącznymi stratami. Na ósmej pozycji wśród organizatorów zbrodni internauta odnajduje... Polskę. Dopiero kilka pozycji dalej są... Niemcy.
 J-23
 Poniedziałek 26-01-2009

14249. 
Odnośnie wpisu numer: 14248

Nareszcie miał będę z kim szklanicę gorzały pociągnąć...
 utęskniony działacz piłkarski
 Poniedziałek 26-01-2009

14248. 
Prezes PZPN Grzegorz Lato przyjeżdża do Iławy.
Szczegóły – już w środowym wydaniu papierowym Kuriera.
 KURIERZY

redakcja@kurier-ilawski.pl
 Poniedziałek 26-01-2009

14247. 
Co robić, kiedy nasz kochany polski wymiar sprawiedliwości nie radzi
sobie z wyjaśnieniem sprawy zabójstwa Krzysztofa Olewnika? Zamiast
powoływać kolejne grupy specjalne złożone policjantów i prokuratorów,
trzeba spojrzeć na sprawę z całkiem innego punktu widzenia. Już to, że
trzej ze skazanych porywaczy popełnili samobójstwo w monitorowanej
całą dobę celi, jest czymś niespotykanym na świecie.
Dlatego aby wyjaśnić tę zbrodnię i ukarać wszystkich winnych, polskie władze powinny wynająć zagranicznych śledczych.
 czytelnik
 Poniedziałek 26-01-2009

14246. 
"Beton zmienił się w żelbeton" - tyle można powiedzieć o zjedzie leśnych
dziadków z PZPN.
I żal to mówić, ale w tej bandyckiej farsie bierze udział cały czas jako delegat regionu warmińsko-mazurskiego nasz kochany ex-prezes klubu iławskiego - Andrzej Sobiech.
A może wypowie się w Kurierze jak tam wyglądają kulisy tej żenującej farsy? Odwagi panie delegacie regionalny!
Ten wasz zjazd regionalny ważny był, czy jak? I mieliście prawo potem
jechać do Wa-wy i głosować na zjeździe, czy jak?
Muszę kończyć, dostałem czkawki! :-)
 libero (środkowy wymiatacz)
 Poniedziałek 26-01-2009

14245. 
Odnośnie wpisu numer: 14235

Te opisy z dawnej Szkoły Podstawowej w Kałdunach to nektar, miód
sam spływający na spragnione normalności serca dawnych szkoły tej absolwentów... Najpiękniejszy wpis na naszym zacnym forum... Serce rośnie. Etos umiłowania pracy, otaczającej przyrody, braterstwa w działaniu. Epopeja pisana przez nauczyciela wraz ze swoimi uczniami... Czytał będę to krótkie opowiadanie jak czyta się... inwokację z "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza...
 Latarnik z Sienkiewicza
 Poniedziałek 26-01-2009

14244. 
Odnośnie wpisu numer: 14240

Internaucie rambo. Ja rozumiem, że może coś w małżeństwie zawirować ale by 3 kobitki nie pasowały? Może one zbyt wiele od chłopa wymagają?
 AK
 Niedziela 25-01-2009

14243. 
Szanowny Panie Dyrektorze Żeromka!

Niestety - mój wpis pewnie przyspieszy odejście Pana na emeryturę.
I nie zdziwiłbym się Szanownemu Panu, mając tak oddanych i z nowoczesnym podejściem w kwestii wychowania młodego pokolenia zastępcami, którym warto schedę oddac w godne ręce . Oni zreszto czekają na szlachetny z Pana strony gest (...). Jednak do rzeczy,
czyli ad rem.

Mam dziecko w klasie maturalnej, ktorej studniowka odbyła się wczoraj, czyli w sobotę 24 stycznia. Przygotowując moją latorośl do kulturalnego obycia na stydniówce, uczuliłem na stosowne zachowanie podczas zabawy, zaznaczając - co wprawiło moją latorośl w niebywałe zdumienie - o trzeźwości, czyli abstynencji. Latorośl na to: "Nasz zastępca dyrektora powiedział, że sprawa alkoholu na studniówce jest otwarta, dopuszczalna, by tylko nikt nie widział".

Czy szanowny dyrektor zdaje sobie sprawę jakich ma zastepców?
Szkoła nosi imię znanego literata i poety. Niestety, skądinąd wiadomo,
ze poeta za kołnierz nie wylewał, ale... czy Pańscy dyrektorzy mają wspierać nawyki złych zachowań? Gratuluję nowoczesnych metod wychowawczych.
 były wychowanek prof. Mądrego
 Niedziela 25-01-2009

14241. 
Odnośnie wpisu numer: 14222

Panie pośle Lisek!
Byłeś Waść w ostatnich dniach jednym z autorów rezolucji wzywającej
Pana Prezydenta RP do podpisania Traktatu Lizbońskiego. Dlaczego Pan
oraz koledzy z PO nie wywiązali się z HONOROWEGO ZOBOWIĄZANIA do
stworzenia ustawy kompetencyjnej, która powinna zapezpieczyć nasze żywotne interesy Polski??? (a w szczególności niemożność odzyskania
byłych obszarów poniemieckich).
Według mnie lansowanie tematyki o okręgach 1-madatawych i walucie Euro to zasłona dymna (chociaż istotne jest w najbliższej przyszłości).
PS. Dziękuję posłowi Liskowi za zmianę stanowiska dotyczącej ordynacji wyborczej :-)
 (czarno)widz
 http://www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/artykul84761.ht...
 Niedziela 25-01-2009

14240. 
Odnośnie wpisu numer: 14227

Co ty człowiecze tak daleko sięgasz kto zostawił żonę, dzieci. Zobacz
w samej Iławie np. Pan Nosek, kandydat na burmistrza, już trzecia
mu nie pasuje.
 RAMBO
 Niedziela 25-01-2009

14239. 
Odnośnie wpisu numer: 14235

A dziś w Kałdunach nie ma nawet szkoły. Została sprzedana i podzielona na mieszkania. Dzieci ponoć było za mało, nie opłacało się opalać budynku i utrzymywać etatów dla nauczycieli.
 rodzic
 Niedziela 25-01-2009

14235. 
Odnośnie wpisu numer: 14231

Muszę powstać i powiedzieć głosno: Tak, za komuny też w Kałdunach byli porządni nauczyciele, działacze społeczni, ideowo oddani wychowaniu przez pracę. Każda bowiem epoka miała wielkich i oddanych ludzi, nawet komuna.
Jeden z nich powiadał: Żadna praca nie hańbi, nawet czyścienie kibli. Zawsze zastanawialiśmy się, jak może nie hańbic czyszczenie kibli. Po latach zrozumieliśmy, że miał rację.
Jak on nas wychowywał, ile czasu poświęcał na zajęcia popołudniowe,
a czego uczył: sztuki trzech talerzy (fotografii), oprawiania w sztywne okładki książek - nawet uczył nas "marmurku na okładkę", produkcji grabi, mioteł, heblowania, sami budowaliśmy podstawowe oprzyrządowanie boiska szkolnego (skoczni wzwyż, w dal, rownoważni, natomiast drążek do wymyków sam z Iławy od harcerzy przyniosł), a ile rajdow na Gierłoż za Drwęce prowadził? A ten teatr w remizie strażackiej, ktorego był reżyserem pt. "Mąż i żona" Aleksandra Głowackiego. Ćwiczylismy od września do lutego.
Takim był Władysław Durkiewicz. Cześc Jego pamięci.
 Meczennik polski
 Niedziela 25-01-2009

14232. 
Odnośnie wpisu numer: 14225

Nie ma siły na bezczelność, perfidnie bronicie jednego człowieka, ale
to się wam nie uda. Wasz ulubieniec spadnie jak zgniła i wyżarta
przez osy ulęgałka.
 AK
 Niedziela 25-01-2009
Odp. 
No wybacz gościu, na głupotę nie ma rady. Gdzieś ty dojrzał
tę niby „bezczelność” moderatora? Czemu ty zmyślasz, że my
„bronimy jednego człowieka” („my”, czyli kto konkretnie? - bo
mam dziś dyżur na gałach netu, ale żadnych instrukcji, poza
przepisami kodeksu cywilnego i karnego, nie otrzymałem od kierownictwa redakcji).
I bredzisz człecze – jak nakręcony mułła – o jakiejś „perfidii”.
Albo o jakimś „ulubieńcu”. Gościu! Moderator ciebie prosił o to
tylko, żebyś nie używał zwrotu „my”, sugerując wypowiedzią
swą, że jest wypowiedziana niby w imieniu jakiejś zbiorowości.
Tak nie wolno, bo jest to zwykłe nadużycie, zwłaszcza gdy się
pisze pod anonimem. Mów, wypowiadaj się do woli, proszę, ale
w swoim i tylko w swoim imieniu. To wszystko.
Tylko o to chodziło.
 moderator

nki@nki.pl
 Niedziela 25-01-2009

14231. 
Odnośnie wpisu numer: 14218

Az cieplo zrobilo sie Latarnikowi, gdy szanowny "podrozniku" napisales
o Twojej podrozy przez Kalduny...
Protestowalbym, gdyby ktos chcial zmienic nazwe tej tak zacnej - o wielkiej historii - wsi. Wystarczy zamowic tlumacza jez. niemieckiego i wraz z nim zaglebic sie w przepiekne opisy w kronikach niemieckich, co tam sie dzialo, ile tam bylo firm rzemieslniczych, jak zacni nauczyciele w kaldunskiej szkole podstawowej prowadzili nauke pisania i czytania. Dalej mozna w tej sentymentalnej podrozy pisac o bardzo aktywnym zyciu kulturalnym i gospodarczym. A na koncu o 1945 r. - gdy to nie kwapiac sie do natychmiastowej ewakuacji przed nadchodzacymi Rosjanami blisko 12 doroslych i dzieci zostalo zastrzelonych przy swoich wozach. Jeszcze w miare tetnily Kalduny zyciem po 1945 roku, gdy kazdego roku przychodzilo na swiat od 15 do 20 nowych jej mieszkancow. Kalduny mialy zacnych nauczycieli, zacnych gospodarzy, ale i zacnych muzykantow, ktorzy umilali im i ukwiecali zycie... Wielu z nich juz odeszlo do Ojca...
Drogi podrozniku tak duzo sie zmienilo od tych czasow i doszlismy do etapu - Kalduny Polska C... Jest to przykre... Jest to krzyczace swiadectwo ostatniego dziesieciolecia Komuny Sowieckiej na tych ziemiach - budowane polskimi rekami, a takze swiadectwo niefrasobliwosci nowych wladz po okraglym stole, ktore nie uwlaszczyly polskiego spoleczenstwa a dokonaly tylko uwlaszczenia nomenklatury -oddajac za bezcen majatek narodowy. Wiekszosc mlodych ludzi z Kaldun wyjechala za granice. Moze wroca bardziej doswiadczeni i madrzy, a to zagrozi realnie tutejszym pseudo urzednikom z wojtem na czele...
Wyjazdy ksztalca...
Obecny Rejon drog publicznych w Ilawie wraz z wojtem Harmacinskim sa odpowiedzialni za stan drogi przez Kalduny. Obecny wojt obiecal lat temu 4 czy 5, ze problem bedzie rozwiazany. Ale na szczescie zblizaja sie wybory na nowego wojta i problem ten ponownie jako priorytet bedzie zlotymi usty wyartykulowany... Ale tego nie zalatwimy tu na forum...
Po prostu bezposrednia droga wyborca-wojt... Osobiscie... Pan wojt
ma 3 miesiace na przedstawienie konkretnego rozwiazania z droga w Kaldunach. Do rejonu drog publicznych nie bede chodzil. Wymienieni przedstawiciele publiczni maja zapewne pelna koordynacje takich remontow.
Pozdrawiam serdecznie forumowego podroznika przez wies Kalduny.
 Latarnik z Sienkiewicza
 Niedziela 25-01-2009

14228. 
Odnośnie wpisu numer: 14223

"My" - to np. ja, czyli "Plewa 2009".
Ja również nie jestem zainteresowany czytaniem monologów i esejów.
 Plewa 2009
 Niedziela 25-01-2009
Odp. 
Dobrze. I to jest wyłącznie subiektywne, prywatne zdanie.
Czy w miejscu, gdzie pojawiają się te „monologi” i „eseje”
widnieje znak „nakazu czytania” niczym „nakazu jazdy”...?
Nie. Mam więc nadzieję, że zaczynasz kumać o co chodzi.
 moderator

nki@nki.pl
 Niedziela 25-01-2009

14227. 
Muszę odnieść się z szacunkiem do ludzi dawnej PZPR.
Proszę mi wymienić tych z dawnych towarzyszy iławskich i lubawskich,
tych ze szczytów władzy, którzy opuścili swoje żony, rozwodząc się,
zostawiając na pastwę losu rodziny. Nie znam, sami porządni ludzie.
Kościelni, komunię przyjmują, wnuki bawią oraz w wierze katolickiej
chowają.
Może wy, lubawianie, macie u siebie jakiegoś wstrętnego partyjnego, ale jeden to za mało, żeby źle o ludziach z PZPR mówić.
Tymczasem proszę mi wybaczyć, że krzyknę: HWDP tym, co w PiS-ie siedzą, a żony i rodziny opuścili. Raz jeszcze im mówię: HWDP!
HWDP panowie donowie, marcink[...]owie, gosiacy i inne swołocze. Nawet bura suka się wami brzydzi.
 Męczennik polski
 Niedziela 25-01-2009

14226. 
Odnośnie wpisu numer: 14222

"Pozwolę sobie, o ile jednak redakcja Kuriera zaakceptuje tę formułę,
odpowiedzieć w sprawie wspólnej europejskiej waluty Euro w felietonie
za tydzień."
Jeżeli Pan jeszcze nie widział, to [podaję] link do filmiku, jeśli wejdzie.
Może być pomocny w pisaniu felietonu.
Dziękuję. Pozdrawiam oraz życzę miłego weekendowego wypoczynku.
Szczerze. Takie dyskusje forumowe wiele wnoszą do społeczeństwa,
mają szeroki zakres odbioru, a to ważne.
Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam redakcję Kuriera i Pana Liska oraz
wszystkich forumowiczów, anonimowych oraz tych z imienia i nazwiska.
 zainteresowany
 http://www.youtube.com/watch?v=nHGm_o6xpiI
 Niedziela 25-01-2009

14225. 
Odnośnie wpisu numer: 14223

Proszę Moderatorze nie szaleć. Nas jest w Iławie kilka tysięcy, co mają dość tego pana, jak również jest kilka tysięcy, ktorzy go popierają niezależnie od poglądów. [...]
 AK
 Niedziela 25-01-2009
Odp. 
Dlatego jeszcze raz ci powtarzam: mów wyłącznie za siebie.
 moderator

nki@nki.pl
 Niedziela 25-01-2009

14223. 
Odnośnie wpisu numer: 14222

Niech Pan Poseł przybliży nam system niemieckiej ordynacji w szczegółach. Na czym to polega? Proszę to lansować możliwymi sposobami, na forum, może na własnym blogu. Proszę też prosto i zrozumale pisac o trudnych sparawach, o tym co my wyborcy mamy zrobić by pana wspierać. My nie chcemy czytać pseudopsychologicznych wywodów - monologow [...].
Podal pan swój adres i dobrze pan zrobiles. Tak trzymac. Różni debile mogą się do pana zgłaszac, ale to nic. Będą ludzie z Panem mądrzy dyskutować, coś podpowiadac, choć jakby to, że kadencje wojtów i burmistrzów powinny byc tylko dwie. Czy Pan nie wie o tym, jaka sitwa się już zawiązała w samorządach? To już jest rak!!!
 AK
 Niedziela 25-01-2009
Odp. 
„My” - czyli kto?
Czy inni uczestnicy dyskusji (aktywni lub też bierni) upoważnili
ciebie do wypowiadania się w ich imieniu? Mów więc za siebie.
Tylko i wyłącznie w swoim imieniu. Ba, żeby mówić w swoim
imieniu trzeba posiadać imię, nie anonim lub inicjały. Szkoda.
 moderator

nki@nki.pl
 Niedziela 25-01-2009

14222. 
Odnośnie wpisu numer: 14221

Nie chcąc monopolizować dyskusji na Forum.
Pozwolę sobie, o ile jednak redakcja Kuriera zaakceptuje tę formułę,
odpowiedzieć w sprawie wspólnej europejskiej waluty Euro w felietonie
za tydzień.
Jeżeli chodzi o JOW, to obawiam się niestety, że dziś nie przekonamy
innych partii w Sejmie. Partie o niskim poparciu społecznym po prostu
panicznie boją się takiej ordynacji. Jej efekty można obserwować na
przykładzie Wielkiej Brytanii - ugrupowania o poparciu nawet rzędu
kilkunastu procent nie mają praktycznie reprezentacji w Izbie Gmin.
Pewnym wyjściem z sytuacji i krokiem w dobrą strone mogłby być,
moim zdaniem, system niemiecki gdzie połowę posłów wybiera się
w okręgach jednomandatowych, a połowę – z list.
Pozdrawiam serdecznie.
 Krzysztof Lisek
 Niedziela 25-01-2009

14221. 
Odnośnie wpisu numer: 14217

„Nie pomoże i męstwo,
Gdy przezorność mała.
Samobójcze skłonności
Polska ma i miała”
ALEKSANDER FREDRO

Arystoteles pisał w swej POLITYCE: "Prawdą jest, że największe nieprawości popełniają ci, co dążą do nadmiaru, a nie ci, których przyciska bieda"

Panie pośle, Pan mnie nie przekonuje . „Cieszy nas, że tworzy się ruch społeczny wokół tej idei” – to są Pana słowa. Od lat 90 każde większe ugrupowanie mówi że jest za :……. Haseł ze 200. Czyli odbieram to jako nie brak możliwości zmiany na JOW, a brak chęci zmiany na taką ordynację. Istnieje możliwość teraz, mówi Pan. Tak istnieje. Scenariusz wprowadzenia takiej ordynacji daje pole do popisu właśnie dla PO. Ogromne poparcie społeczne właśnie można tak wykorzystać. Istnieją jednak takie zagrożenia, że w momencie wprowadzenia JOW paradoksalnie nic się nie zmieni. Spotkają się te same osoby w Sejmie. Niesione falami popularności partie sterują społecznymi potrzebami.
Dziś podatek. Hasło: „zmniejszamy podatki”. Dziś JOW. Hasło „wprowadzimy JOW” .
Za każdym razem partie i tylko partie wolą swych członków a przede wszystkim „wodzów” i ich bliskich doradców prowadzą politykę. Politykę swoją, pod kątem popularności i notowań. Sondażowe rządzenie. Nie podejmuje się decyzji mało popularnych a decyzje „społecznego poparcia” aby utrzymać słupki w sondażach.

Temat kolejny to traktat i waluta. Panie pośle.
Art. 245a, 3: "Europejski Bank Centralny ma osobowość prawną. Ma wyłączne prawo do upoważnienia do emisji euro. Jest NIEZALEŻNY w wykonaniu swoich uprawnień oraz w zarządzaniu swoimi finansami. Instytucje, organy i jednostki organizacyjne Unii oraz rządy Państw Członkowskich szanują tę niezależność". Unia Europejska nie posiada osobowości prawnej.
W mediach masowych szeroko propagandowych nie tłumaczy się czym jest Traktat lizboński? O co w tym chodzi? Większości ludzi nic ta nazwa nie mówi. Polskie partie jak ognia boją się dopisania preambuły, że w Polsce najwyższym prawem jest Konstytucja RP a nie traktat. Dlaczego?
Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej definiuje Rozdział XVII Kodeksu Karnego. Nic nie sugeruję i nic nie mam w zamiarze. Nie gra to jednak w moim przekonaniu ze zdrowym rozsądkiem. Skoro Polska jest niepodległa i suwerenna, to po co nam „obca” waluta i „obca” konstytucja, jaką w pewnym sensie będzie Traktat z Lizbony i przyjęcie waluty euro?
Przypomnę, że istnieją w UE „jednostki” jak Wielka Brytania, Dania, Szwecja, które nie „posiadają” euro i jest też Irlandia, która odrzuciła Traktat w referendum. Irlandia ma „kolejna szansę”. „Demokracja”?

Będę wdzięczny jeżeli Pan poseł się w jakiś sposób odniesie do tego wpisu.
 zainteresowany
 Niedziela 25-01-2009

14220. 
Odnośnie wpisu numer: 14208

Jako psycholog mógłbym postawić diagnozę, nie komentarz. Diagnozę związaną z samobójstwem a nie brakiem nagłośnienia (może im radiowęzeł szwankuje?). Prośba tego nie dotyczyła.

Jako psycholog biorę dwie stówy za wizytę, nie dając gwarancji, że pomogę. Na tym forum natomiast mam gwarancję, że jakiś mój fan napisze tak jak niedawno: "I znów ten zarozumiały mentor z Lubawy, który siebie uważa za "Mistrza" felietonu. Żylińskiemu oceny śmie wystawiać. Kim jesteś człowiecze z Lubawy, jak nie faryzeuszem?"

Nie jestem zawodowym komentatorem ani nawet internetowym. Lubię wyzwania. Zawsze lubiłem. A komentowanie, to tak naprawdę roztrząsanie drugo- a nawet trzeciorzędnych tematów podsuwanych przez media. Szkoda mi na to czasu i energii. Piszę o tym, co lubię, tym, co mnie interesuje. Bardzo rzadko wypowiadam się na bieżące tematy.

Mam propozycję dla właściciela gazety. Proszę zorganizować czat,
co najmniej dwugodzinny (w miesiącu?) z posłami, którym chce się,
jak widać, pomonologować. Ta formuła, przez nich zaproponowana,
jest smętna.

Jako pomysłodawca rezerwuję sobie pół godziny. Jeśli za dużo, rezygnuję, pomysł jednak odstępuję gratis.

Pozdrowienia...
 Andrzej Kleina

andrzejfkleina@wp.pl
 Niedziela 25-01-2009

14219. 
Odnośnie wpisu numer: 14214

Zdumiewa mnie rodzaj slownictwa uzywanego przez szanownego forumowicza.
I jak tu prowadzic dyskusje, tym bardziej, ze jej uczestnikiem jest, ku nieukrywanej przeze mnie satysfakcji, wybrany takze przez ilawian Pan Posel Krzysztof Lisek. Wstyd mi. Wyborcy tez wiedza, ze mozna w delikatny sposob dojsc dalej w dyskusji i dowiedziec sie wiecej od posla szczegolow, szczegolnie wyjasnien ws. pomocy, stworzenia jakiegos lobby z inwestycjami zagranicznymi dla Ilawy. Moze teraz jest juz inaczej, bo sytuacja w finansjerze zagranicznej jest bardzo dynamiczna. Pan Posel Lisek moze juz takze wiecej wiedziec. Np. ze Lidzbark Warminski - finansujac w polowie z Unii - reszte moze Arabii Saudyjskiej - zafunduje sobie geotermie. Pod Ilawa wody geotermalne osiagaja 70 stopni celsjusza, patrz badania i analizy Profesora Sokolowskiego z AGH. Sadze, ze Pan posel Lisek jako Przewodniczacy Komisji Spraw Zagranicznych orientuje sie niezle takze w geotermii, szczegolnie w okresie przelamywania uprzedzen do wielkiego pierwszego geotermalnego przedsiewziecia pod Toruniem kierowanego przez ojca Rydzyka. Sadze jednak, ze w wielkim wirze pracy w parlamencie posel nasz znajdzie takze nalezyty czas dla swych wyborcow i wyjasni, w jaki sposob staral sie bedzie przekonywac poslow z innych ugrupowan ws jednomandatowych okregow wyborczych. Jak intensywna jest to akcja, czy tylko pozorowana...
Wierze, ze Platforma Obywatelska ma tu wielkie szanse - jeszcze w tej kadencji - szczegolnie przy tak miazdzacych notowaniach poparcia opinii publicznej.
 Latarnik z Sienkiewicza
 Niedziela 25-01-2009

14218. 
Przejeżdżałem dziś przez Kałduny. Zapamiętałem tę wieś ze względu
na głupią nazwę i drogę "asfaltową", która przypomina raczej kanał
błotnowodnisty z ukrytymi pod wodą dziurami. Wygląd wsi okropny,
raczej beznadziejny - istna Polska C.
 podróżnik
 Sobota 24-01-2009

14217. 
Odnośnie wpisu numer: 14213

Z ruchem na rzecz 1-mandatowych okręgów wyborczych łączy nas wspólny cel, wspólne poglądy i było już wiele konstruktywnych spotkań władz PO z przedstawicielami JOW. Cieszy nas, że tworzy się ruch społeczny wokół tej idei. Ale, z całym szacunkiem dla JOW, prawo zmienić można tylko w parlamencie. A JOW niestety nie ma ani w Sejmie ani
w Senacie swojej reprezentacji. A my nie mamy większości... :-(
 Krzysztof Lisek
 Sobota 24-01-2009

14216. 
Odnośnie wpisu numer: 14209 14210

Do Panny Joasi spod nr 14209.
To prawda! Nie można zbyt wiele wysłuchiwać tych różnych telewizyjnych dzienników, a wręcz nie wolno czytać gazet, nie czytać żadnej Wirtualnej Polski. Ja i tak swoje wiem. Słuchać "Sygnałów Dnia" PR, o godz. 21:20 dziennika w TV Trwam i jeszcze o godz. 13:00 rozmów w Jedynce PR.

Do Pana Posła Liska spod nr 14210.
Myślenie w dobrym kierunku. Trzeba wprowadzić jeszcze przepis pozwalający piastować stanowisko wójta, burmistrza i prezydenta miasta maksymalnie przez dwie kadencje. Były takie plany kilka lat temu, chyba jeszcze za AWS-u, ale zapadła długa POPiSowska cisza.
 Plewa 2009
 Sobota 24-01-2009

14215. 
Odnośnie wpisu numer: 14210

Panie pośle Lisek! Czy Waść posiadasz skłonności do popełnienia
samobójstwa politycznego? Jeżeli zrealizuje się ten sen o okręgach
1-mandatowych, to mogę gwarantować, że okręg iławski nie postawi
na osobę z zewnątrz.
Acha i jeszcze jedno przy okazji. Kilka miesięcy temu w wywiadzie
dla Kuriera powiedział Pan, że nie jest zainteresowany sprowadzaniem KAPITAŁU gospodarczego do okolic nad Jeziorakiem. "Gratuluję" dobrego samopoczucia.
Jestem co najmniej zawiedziony, że posiadając szefa w sejmowej komisji ds. zagranicznych Iława nie zyska na inwestycjach zagranicznych. Wszelka argumentacja lenistwa nie trafia do mojej świadomości.
Obym się mylił.
Mimo wszystkiego zapraszam posła do pracy intelektualnej na rzecz naszej małej ojczyzny, jaką jest mój powiat. Do zobaczenia.
 (czarno)widz
 Sobota 24-01-2009

14214. 
Odnośnie wpisu numer: 14213

Nie dość, że drzesz sie [...], że jesteś dyskryminowany, to okazuje sie,
że Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Widzę, że sperma
oczy Ci zalewa, chooopie!
PS. A może tak..., no wiesz [...]!
 Natasza_Pegeerówka
 Sobota 24-01-2009

14213. 
Odnośnie wpisu numer: 14210

Panie pośle, działnia społeczne na rzecz JOW są od lat 90. Wtedy nawet PO nie było. Partiom jest wygodniej utrzymywać stan obecny. Wiąże się
to m.in. z finanasowaniem partii politycznych, lobbingiem, ustawami
tzw. "żelaznymi" i gospodarką kraju.
 zainteresowany
 http://www.jow.pl
 Sobota 24-01-2009

14211. 
Odnośnie wpisu numer: 14210

Szanowny Panie Lisek!
Skoro tak pan mówi, to jestam za, a nawet przeciwnie.
 Męczennik polski
 Sobota 24-01-2009

14210. 
Szanowni Państwo, Platforma Obywatelska od zawsze i konsekwentnie
wspiera ideę jednomandatowych okręgów wyborczych. Ale niestety jesteśmy jedyną partią polityczną w Sejmie RP, która wsparłaby takie rozwiązania (209 posłów na 460). Bez konstytucyjnej większości sejmowej i podpisu Pana Prezydenta nie jesteśmy w stanie zmienić obowiązującego prawa. Tym bardziej, że w tej sprawie wymagana jest zmiana konstytucji.
Jedyna dobra informacja, jaką mogę w tej chwili przekazać, to fakt, że najprawdopodobniej uzyska większość nasz projekt zmiany ordynacji samorządowej. Oznaczałoby to, że radnych w miastach każdej wielkości będziemy już w 2010 wybierać w okręgach jednomandatowych.
 Krzysztof Lisek

krzysztof.lisek@sejm.pl
 Sobota 24-01-2009

14209. 
Ludzie, a wpadliście kiedyś na to, żeby nie oglądać w tv wiadomości? Ile przestrzeni kontaktów międzyludzkich się ujawnia - mam rację? Można na koniec dnia przejrzeć telegazetę, albo rano - polecam rozpolitykowanym neurotykom (zwykle).
Pozdrowienia dla forumowiczów nie rozpolitykowanych!
 Joanna J.
 Sobota 24-01-2009

14208. 
Prawie każdy w Polsce słyszał o samobójstwie Barbary Blidy (SLD).
W poniedziałek samobójstwo (???) popełniła Barbara P. - podpułkownik ABW (PIS?). Zastanawiam się dlaczego media nie nagłaśniają tego tematu i zagadkowej śmierci osoby z elit służb specjalnych.
PS. Może Panowie Jarosław Synowiec - medioznawca i Andrzej Kleina - psycholog, udzielą komentarza?!
 (czarno)widz
 http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article301749/Oficer_AB...
 Sobota 24-01-2009

14207. 
Co ten Czuma, przyjmując tekę ministra sprawiedliwości najlepszego
zrobił? On nie zastanowił się, ze liberałowie z PO na czele z Palikotami
tak skuteczne go zablokują w działaniach, że chłop nawet nie wierzgnie.
On jest idealistą.
 AK
 Sobota 24-01-2009

14205. 
Odnośnie wpisu numer: 14190

Jakże to nie broni posła: "Znajac osobiscie posla Adama ZYLINSKIEGO smiem twierdzic, ze byloby to odpowiednie uhonorowanie jego kariery politycziejnej".
Jeszcze tego brakowałoby, aby ten karierowicz miałby "uhonorowań" karierę polityczną. Masakra dla Iławy. On tylko na to czeka, by ponownie wcisnąć się do parlamentu i żerowac na naszej głupocie - wyborcow. Niedoczekanie jego.
Przecież O. Rydzyk nauczał, że potrzeba jest budowy w Polsce nowej
FORMACJI, by coś w tym kraju zmienić.
 Męczennik polski
 Piątek 23-01-2009

14204. 
Rządzić powinni mądrzy ludzie, którzy uzyskają poparcie wyborców, a
nie przypadkowe osoby, które załapały się na listę wyborczą któregoś ugrupowania.
Często bywa w Polsce tak, że człowiek, który zdobył np. 1000 głosów nie dostanie się do władzy, ponieważ jego lista nie osiągnęła procentowego progu wyborczego, a człowiek który zdobył 100 głosów, dostaje mandat radnego, bo jego partia przekroczyła próg. Rządzić powinni ludzie, a nie partie, bo partie reprezentują interesy np. partyjnych liderów (często skorumpowanych) a nie społeczeństwa.
Jestem w Partii, nie mogę być sekretarką, to zostanę wiceburmistrzem. Dobre sobie!
 iławski wyborca
 Piątek 23-01-2009

14203. 
Odnośnie wpisu numer: 14194

Zachecam niektorych forumowiczow do bardziej przemyslanej dyskusji. Przyklad - krytykowanie za sciemnianie Latarnika z forum. Latarnik nie broni tam naszych poslow, lecz jako wyborca stawia warunki co do dalszego losu tych poslow. A dalej nie poddajac sie daje pewne propozycje dla tych poslow. To jest moim zdaniem dobry kierunek dyskusji a nie rewolucje...
Zapewne Panowie poslowie czytaja i nasze forum, tym bardziej, ze
jakosc dyskusji na nim chyba sie poprawia. Tym wieksze szanse, by jednak jeszcze czegos od Nich oczekiwac. Mobilizowac naszych poslow... Do konca kadencji jeszcze troche zostalo... A moze i poslowie sie przebudza i odwzajemnia wyborcom - za dane Im w glosowaniu zaufanie. Ospale postawy wyborcow trzeba zmieniac. Trzeba prowadzic szeroka edukacje.
Ciekawie o tym wzmiankowal Latarnik. Trzeba rewolucji oczywiscie, ale nie na noze, ale starcia z tej polskiej swiadomosci ciaglej niemoznosci i wyjscia z tego polskiego piekla. W koncu MAMY niepodleglosc, wolnosc, ktora wciaz bardzo kosztuje.
Nadchodzi czas, by juz rozpoczac kampanie na przyszle wybory z nowymi calkiem kandydatami, ktorzy w starciu z obecnymi poslami albo wygraja lub niezmiernie podniosa im poprzeczke, ktora moze okazac sie dla Nich nie do pokonania. Stawic im czola mozemy - nawet przy tej partyjnej ordynacji. Ale musimy poszukac pracowitych i merytorycznie i etycznie mocnych ludzi, nie mowcow na kazde zawolanie i obiecujacych nam wszysko, co daje narazie Unia.
Polityczne przywlaszczanie srodkow unijnych w calej Polsce stalo sie standartem dla wielu politykow do gmatwania oczu nieswiadomym wyborcom i zdobywania stolkow w Sejmie.
Potrzebna zatem jest EDUKACJA naszego spoleczenstwa i w tej tez sprawie - unijnych srodkow. Poprzez EDUKACJE przyjdzie czas na przebudzenie naszego spoleczenstwa i odpowiednie przygotowanie do wyborow. Kandydat nigdy nie moze wystepowac sam. Musi miec ekspertow ze znaczacych dziedzin spolecznych i gospodarczych. Musi umiec sluchac tak, by kazdego zrozumiec. Musi mowic do innych tak, by go zrozumial kazdy...
Zatem przyszly posel np. z Ilawy musi dzielic sie nawet wlasnymi srodkami, by podolac zadaniu. Najczesciej obecni poslowie tego nie potrafia. Posel w osamotnieniu moze cos zdzialac - chyba ze jest o nieprzecietnym doswiadczeniu i charyzmie. Nie kazdy ekspert jest w stanie wspomagac Posla jako wolontariusz. Stad biuro posla musi miec charakter powaznej firmy menadzerskiej a nie tylko przykrywka do unikania pracy...
 KRZYK Z OBRAZU
 Piątek 23-01-2009

14202. 
Odnośnie wpisu numer: 14180

A co to znaczy "wyciąny" ??? Tak się tylko pytam :-)
 Zenek
 Piątek 23-01-2009

14201. 
Odnośnie wpisu numer: 14199

A co jest mądre a co głupie? Dziwnie atukujesz. Poniżej pasa :) O moją spermę oraz inne inne płyny możesz sie nie troszczyć. Radziłem sobie zawsze. Wiesz, dla niektórych głupi był prąd, telefon i lot na księżyc.
Pozdrawiam.
 zainteresowany
 Piątek 23-01-2009

14200. 
Do wszystkich idiotów:
"Jesteście zerem do Czumy - to za wiele powiedziane".
 Męczennik polski
 Piątek 23-01-2009

14199. 
Odnośnie wpisu numer: 14198

Na pewnym portalu czytałem wypowiedź, w której wypowiadający zarzucił przedmówcy, że powodem jego głupiej pisaniny /wg oczywiście piszącego/ jest masturbowanie się.
W Twoim przypadku zachodzi podejrzenie, tak sobie myślę, że chyba długo pościsz i sperma zaczyna lasować Ci mózg. Może więc lepiej zając się czym innym, a nie pisaniem niemądrych rzeczy na forum.
 Natasza_Pegeerówka
 Piątek 23-01-2009

14198. 
Odnośnie wpisu numer: 14197

W/g mnie spoko! A co to jest seks w/g Ciebie? Podpisujesz sie Natasza
a jesteś...
PS. Wyjechał, wrócił i... jest :)
 zainteresowany
 Piątek 23-01-2009

14197. 
Odnośnie wpisu numer: 14196

"(...) PS. Andrzej Czuma też działał i był jednym z założycieli "RUCH". Potem wyjechał ... gdzie? Do USA. (...)". No właśnie. Najpierw walczył, później wyjechał, wrócił i...
PS. Z seksem u Ciebie w porządku "Zainteresowany"?
 Natasza_Pegeerówka
 Piątek 23-01-2009

14196. 
Odnośnie wpisu numer: 14195

Som... Potwierdzam. Ja z innych "zainteresowanych". Do przemyślenia... wszystkim . Ja zainteresowany wszystkim , w tym i władzą ... ale od podszewki strony, że tak powiem .
PS. Andrzej Czuma też działał i był jednym z założycieli "RUCH". Potem wyjechał ... gdzie? Do USA. Miał Media!!! (?). Zbierał właściwe doświadczenie i informacje a teraz ... jest w tym samym systemie z którym walczył . Troszkę inaczej się nazywa ten system . Można zerknąć do IPN ale wyłączają powoli strony lub mają awarię albo przesilenie :(
 zainteresowany
 http://www.ipn.gov.pl/wai/pl/229/7879/Dzialania_Sluzby_Be...
 Piątek 23-01-2009

14195. 
Odnośnie wpisu numer: 14193

"Zainteresowanemu" do wiadomości i przemyślenia. Z etyką władzy jest jak z przyrodzeniem komara. Każdy wie, że coś takiego jest, ale nikt
tego nie widział.
Dialog Sapkowskiego z Okruchu Lodu:
"(...) Każdy głupek to przecież wie, że nie ma myszów i myszowych, że wszystkie one jednakie i legną się same z siebie i ze słomy zgniłej.
- A ślimaki z liściów mokrych się legną - wtrącił sekretarz Podgrzybek, wciąż zajęty układaniam monet w słupki.
- Każdy to wie - zgodził się Geralt, uśmiechając pogodnie. - Nie ma ślimaków i ślimakowych. Są tyko liście. A kto sądzi inaczej, jest w błędzie".
PS. Są zainteresowani i interesowni, som.................................
 Natasza_Pegeerówka
 Piątek 23-01-2009

14194. 
Odnośnie wpisu numer: 14192 14190

Czuma jest wielkim człowiekiem, z zacnej rodziny. Ojciec (Ignacy) był przewojennym profesorem, brat ojca generalem, dowodził obroną W-wy. Bracia trzej: jeden z nich - prof. zw. na KUL-u, drugi kapłanem, a trzeci
socjojog.
Wrzuć do [wyszukiwarki] GOOGLE hasło "Czuma Andrzej", dowiecie się wszystkiego.
Czytaliście wpis niejakiego Latarnika? Panie Latarnik, niech pan ściemi swoje światło w latarni i nie rozjaśnia wielkości naszych posłow.
Nie załużyli.
Przy okazji wrzuccie hasło "Lisek" lub "Żyliński" i porownajcie z Czumą Andrzejem.
 świetlik
 Piątek 23-01-2009

14193. 
Odnośnie wpisu numer: 14191

OK. Rewolucja. Walka. Jaka? Zbrojna? Sam pakuję rodzinę i s...ię przeprowadzam. Bardziej wolę zadbać o przyszłość własnych dzieci,
niż znowu cwaniaków i ustawionych "przywódców".

"Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Istnieją dwie społeczności, dwie kultury symbiotyczne z trudem dzielące tą samą planetę, dwie przeplatające się ze sobą struktury ludzkie, lustrzane odbicia jak korzeń i gałąź. Nadziemie i podziemie. Zgredy i odlotowcy". Timothy Leary.

Nauka, edukacja, wiedza, społeczeństwo, sukces. Świadomość społeczna i przychylność władzy społeczeństwu jest jedynym NORMALNYM zjawiskiem. Jeżeli już o władzy trzeba rozmawiać . Wywyższanie się i tworzenie nadludzi to zrobili sobie sami politycy. Niech pokażą jakimi nadludzmi są, zniżając się do poziomu "zwykłych " ludzi. Łączy się to też z normalnymi ludzkimi gestami, zachowaniami i przypadłościami.
Pozdrawiam i dziękuję moderatorom za wpuszczanie tekstu bez poprawek :)
 zainteresowany
 Piątek 23-01-2009

14192. 
Pan Czuma powinien isc na emeryture, a nie brac sie za tak trudny
resort. To jest skandal. Problem w tym, ze nikt rozsadny nie chcial
w tym towarzystwie pracowac.
 Rambo
 Piątek 23-01-2009

14191. 
Odnośnie wpisu numer: 14189

Zatem jeśli rewolta sterowana jest niemozliwa, to zostaje rewolucja bolszewicka.
Prędzej czy później, ale dojdzie do niej. Ona wybuchnie w Europie.
Niech nikt nie liczy, że to niemozliwe. Tylko głupcy tak uważają. Moj koleś oddany do bólu solidarnościowiec powiada, że taki rodzaj zmian przyczynia sie do tego, że giną niewinni ludzie, zaś cwanicy szybko ulotnią się z rodzinami za granicę. Ma gościu rację, ale przez krew niewinnych, winni również będą ukarani.
 Wyborca
 Piątek 23-01-2009

14190. 
Odnośnie wpisu numer: 14187

Wspaniale, ze forum uswietniaja tak zacni obywatele o tak konkretnych diagnozach politycznych.
Przelom wisi w powietrzu... Tylko pytanie - jak dlugo bedziemy na to
jeszcze czekali. Krok pierwszy - mamy prawo przedstawic poslom
ilawskim zadanie jako ich wyborcy, by ONI w naszym imieniu wystapili
o zmiane ordynacji wyborczej ws 1-mandatowych okregow wyborczych. Poslowie Krzysztof Lisek i Adam Zylinski mogliby nie czekac na nasza masowa kampanie z podpisami... Przeciez to w interesie ich wlasnym.
MIELIBY SZANSE POWTORZYC SUKCES WYBORCZY. Przestaliby byc wasalami ugrupowan politycznych, ktore ciagle sie zmieniaja. Znajac osobiscie posla Adama ZYLINSKIEGO smiem twierdzic, ze byloby to odpowiednie uhonorowanie jego kariery politycznej. Z powazaniem dla
Pana posla Adama Zylinskiego, Pana posla Krzysztofa Liska i przede
wszystkim dzielnych Forumowiczow, ktorzy juz niedlogo pojda do urn
wyborczych.
Krok drugi: koszty kampani na temat uswiadomienia wyborcom walorow jednoosobowych okregow wyborczych nie sa duze. Sami mozemy to przeprowadzic. Chetnie do ILAWY i okolic naszego okregu wyborczego przyjada zacni eksperci - doswiadczeni politycy. W zagadnieniach innych waznych strategicznych dla naszego regionu takze moga nam zzewnatrz pomoc - przynajmniej uzmyslowic nasze bledy i nasze ogromne walory i zarazem szanse. Na szczescie mamy tez w naszym kraju wolontariuszy bezinteresownych, ktorzy juz takie dziela w Ojczyznie prowadza - dziela wielkie, ktore uswiadamiaja nam Polakom, ze coraz bardziej stajemy sie prawdziwymi obywatelami i coraz bardziej swiadomymi wyborcami.
 Latarnik z Sienkiewicza
 Piątek 23-01-2009

14189. 
Odnośnie wpisu numer: 14187

Rewolucja musi mieć przywódcę.
Kryształowego , mądrego i nie sterowanego na wskroś . Rewolucja musi mieć zwolenników . Mądrych i szlachetnych , obeznanych w temacie i nie widzących tylko "owczego pędu" ale prezentujących określone wartości.
Z jednym i drugim jest trudno w tym "regionie" .
Można doszukiwać się przywódców... ale tzw kadry muszą mieć pojęcie
o czym jest mowa.Jak chce Pan robić rewolucję..."blokady totalne całego kraju, co wymusiłoby natychmiastowe zmiany."
Był taki jeden. Robił to , wielu to robiło . jak to się kończy wiadomo . Społeczeństwo mało wyedukowane jest łatwo sterowalne . Trzeba ludzi zaznojomić z mechanizmami, schematami i poprzeć to przykładami i dowodami . Wtedy nie trzeba rewolucji. Rewolucje społeczne mają to do siebie ,że są też inwigilowane i sterowane . Wprowadza sie do takich grup "swojaków" i różnej maści agenturę , która umie się posługiwać ludzmi. Życzę powodzenia .
"Solidarnośc"
"Samoobrona"
"Polska XXI"
To przykłady rewolucji społecznych . Różne i odmienne w działaniu . Wnioski? Każdy sam .
 zainteresowany
 Piątek 23-01-2009

14188. 
Odnośnie wpisu numer: 14186

Panie Plewa!
Kamizelki kuloodporne szył mój kolega w Lubawie. Szły do Włoch.
Nawet na zlecenie premier Suchockiej.
 OSOBA FIZYCZNA
 Piątek 23-01-2009

14187. 
Odnośnie wpisu numer: 14180

Panie "Zainteresowany"!!!
Owszem - jestem zainteresowany, ale rewolucją, czyli interwencją, gdyż żadne połajanki, trudne pytania - tej zatrutej tkanki "raczej" nie usuną. Tylko rewolta, ktora wymusiłaby na tej bandzie zmiany Ustawy Wyborczej na 1-mandatową.
Natomiast ordynacja wyborcza winna byc tak ustawiona, że kandydat każdy, biedny i bogaty, miałby rowne sznse. Na tej drodze wyczyściłoby się conajmniej 50%, debili, złodziei, skorumpowanych posłów. Bynajmniej musieliby liczyc się ze słowami i głosowac tak, by nie złamać przysięgi danej wyborcom.
To jest bardzo proste, ale ci przestepcy, niestety, na razie nie dopuszczą do zmian. Zatem rewolta. Siłowa. Czyli blokady totalne całego kraju, co wymusiłoby natychmiastowe zmiany.
 Wyborca
 Piątek 23-01-2009

14186. 
[...]
Wiadomo już jaki będzie ten 2009 rok. Będzie to rok kolejnej komisji śledczej i rok zaszywania budżetowych rozporków. Dopiero teraz Tusk zderza się z realnymi problemami, bo pierwszy rok jego pontyfikatu polegał na informowaniu nas, że sytuacja jest normalna, bo nie ma już Kaczyńskiego, Leppera i Giertycha.
Nowy minister sprawiedliwości [Andrzej Czuma] zapowiada powszechny dostęp do broni palnej. Minister ów 20 lat spędził w Nowym Cesarstwie Rzymskim (USA). Wypada więc nam wszystkim wzajemnie sobie życzyć dotrwania do końca tego roku.... A ile kosztuje kamizelka kuloodporna? Gdzie takie uzbrojenie można kupić?
 Plewa 2009
 Piątek 23-01-2009

14185. 
Odnośnie wpisu numer: 14176

Poseł Żyliński chwycił za pióro ochoczo
Potoczył wzrokiem wokoło
Zawołał "hej dobra nasza"
Śmieszy, tumani, przestrasza
 Olgierd
 Piątek 23-01-2009

14184. 
Odnośnie wpisu numer: 14175

Znów ten zarozumiały mentor z Lubawy, który siebie uważa za "Mistrza" felietonu. Żylińskiemu oceny śmie wystawiać.
Kim jesteś człowiecze z Lubawy, jak nie faryzeuszem?
 buzdygan
 Piątek 23-01-2009

14182. 
Odnośnie wpisu numer: 14164

Drogi Tomku, cieszy mnie, że masz podobne odczucia po przeczytaniu tekstu. Kilkoro moich znajomych jest jego nosicielami i to dla mnie najważniejszy powód, żeby o nim pisać. Wcale nie zachowywali się nie rozsądnie. Nie mają też partnerów tej samej płci. Wprost przeciwnie. Próbują ułożyć sobie życie. Próbują na różne sposoby i nawet w łóżku
im się zdarza wylądować. Pewnie to z tej naiwności się potem bierze ta tragedia. Czy dożyliśmy czasów, w których poza kurem małżeńskim tuż przed ślubem, będzie trzeba robić testy na nosicielstwo wirusa HIV?
To całkiem możliwe.

Przypomnę, że w czasach, które ledwo pamiętam, ów wirus nim został wykryty i nazwany, dotyczył tego samego, czyli AIDS. Wiadomo o co chodzi, a jeśli na łamach gazety miałbym rozpisywać się na temat choroby i różnić pomiędzy wirusem, to przyznam, że mi się nie chce.
Jak zwykle kilka osób nie zrozumiało, tego co napisałem i jeszcze gorzej odczytało intencję mojego kolegi Tomka Orlicza. Pewnie ktoś znowu się zirytuje? Nie szkodzi, mnie na pewno.

Nie trzeba wcale wyjeżdżać daleko, żeby zetknąć się z chorobą.
Nie trzeba nawet o niej czytać. Ona jest. Obok. Owszem, pewnie można
nie pisać o chorobach, samobójstwach i wielu sprawach, które poruszają mnie. Ale czy innych?

Z globalnego punktu widzenia rak czy HIV to poważny kłopot. Pewnie dorośli żyją w iluzji, że ten problem ich nie dotyczy, bo w końcu mieszkają w powiecie iławskim… Może ja nic nie wiem, o tym, co się dzieje tam? Pewnie nie widzę kłótni o polityczne stołki i wpływy. Szczerze przyznam nie obchodzą mnie one kompletnie. Jest i będzie jak było. Jedni będą zadowoleni, bo znowu będą na stanowiskach zaś pozostali mniej, bo do władzy nie dojdą.

W każdym razie „Nic co ludzkie nie jest mi obce”! Dlatego spokojnie, będę pisał o tym, co mi się podoba, bo mówię o sprawach ludzi. Być może jedni mieszkają w Warszawie, zaś inni na Suwalszczyźnie. Mają jednak podobne problemy, bo jak pisała Ewa Lipska „Człowiek to tylko człowiek. Różnimy się od siebie tak bardzo podobnie i przepadamy jeden po drugim jak kamień w wodę”.
 Tomek Reich
 Czwartek 22-01-2009

14180. 
Odnośnie wpisu numer: 14176

Jestem gotów napisać tysiące pytań do Posłów.
Jeżeli ktoś chce rozmawiać to wie jak, gdzie i na jaki temat. Czy w hali Uranii byłbym wyciąny na środek i legitymowany ? Bzdura. Tak samo mogę sobie na forum napisac pytanie , czy opinię . Nikt i tak tego nie bierze pod uwagę . Partie mają swoje poglądy i opinie, "zwykły" człowiek może je wykrzyczeć przez okno . Na jedno wyjdzie .
A jak (hipotetycznie) ktoś im przypasuje i mówi "na ich" poziomie to :
1. Będa łazić za nim żeby wstapił do ich ugrupowania (zależy które go "kupi")
2. Jak nie będzie chciał, to będą łazić sąsiedzi i mu ględzić (czemu żeś
nie polazł , toć mogłeś coś zmienić) Co? Gacie chyba :)
Najpierw wszystkim wkoło trzeba powiedziec jak , co i dlaczego.
Pozdrawiam
 zainteresowany
 Czwartek 22-01-2009

14179. 
Trybunał Konstytucyjny o pracownikach samorządowych:

KARANI URZĘDNICY ZWOLNIENI ZGODNIE Z PRAWEM

W samorządach nie mogą pracować pracownicy, którzy byli skazani za przestępstwo umyślne. Dotyczy to również tych, którzy w momencie zatrudnienia nie musieli spełniać takiego wymogu.

ORZECZENIE

[Burmistrz, prezydent miasta lub] wójt gminy musi zwolnić pracownika samorządowego zatrudnionego na stanowisku urzędniczym, który został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo umyślne, nawet wtedy, gdy przepisy nie określały takiego wymogu w trakcie jego zatrudnienia.
Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że art. 2 ust. 1 i 2 w związku
z art. 1 pkt 1 lit. a) ustawy z 25 sierpnia 2006 r. o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP
[ustawy zasadniczej].
Nowelizacja ustawy o pracownikach samorządowych nałożyła na pracodawcę samorządowego obowiązek rozwiązania umowy o pracę
z pracownikiem zatrudnionym na stanowisku urzędniczym skazanym prawomocnie za przestępstwo umyślne.
 orzecznik
 Czwartek 22-01-2009

14178. 
Odnośnie wpisu numer: 14176

Pana J. Synowca odpowiedzi nie czytałem, ale odpisać chcę. My wiemy aposteriori co, jakie poglądy, ci dwaj cywili prezentują. Oni nawet nie mają poglądów, posługują się niewłasną frazą, a zaczerpniętymi z myśli ich guru. Oni myślą tak, jak im partia nakazuje. Oni nie prezezentują żadnych postaw i idei, gdyż wykluczono by ich z partii.
Homo Sapiens, czyli człek myślący, przewaznie ma własne zdanie, zaś tych dwóch.......??? Sprawdźcie zreszętą sami, kliknąwszy w "Opinie",
a sami przekonacie się.
 Wyborca
 Czwartek 22-01-2009

14177. 
Odnośnie wpisu numer: 14176

Panie Jarosławie. Kij ma dwa końce. Czy posłowie zasługują na to żeby
ktoś się przez nich "wychylał"?
To są politycy. Mogą (przykład iście akademicki) powiedzieć w pewnym
momencie: "Co Pani/Pan wie o Sejmie? To ja jestem w tym tyglu i to
JA mam rację, bo Pani/Pan nie zna tego od środka".
Znając życie od tego zaczną i zaczęli :)
Pozdrawiam.
 zainteresowany
 Czwartek 22-01-2009

14176. 
Odnośnie wpisu numer: 14173

Panie „Wyborco”! Pan chybiłeś.

Gdy mówi Pan, że „tych tekstów nikt czytał nie będzie”, to zwyczajnie myli się Pan. Zapewniam Pana, że czyta „te” teksty bardzo, bardzo wielu mieszkańców naszego regionu. I każdy wyrabia sobie własne zdanie na temat tego co (i kogo) czyta. Dlatego zupełnie innym tematem jest pytanie: ilu czytelników zgadza się z tymi tekstami lub, z drugiej strony
– ilu nie akceptuje zawartych tamże poglądów.

W Kurierze papierowym oraz internetowym jest miejsce dla każdego.
Z jakiej to racji mamy odmawiać komuś głosu???! Nie sposób odmówić komukolwiek, kto ma odwagę i twarz, aby pod swoimi słowami podpisać się PRAWDZIWYMI PERSONALIAMI, a także, by ponosić za to pełną odpowiedzialność.

Pana też zachęcam do napisania felietonu, albo choćby komentarza, czy nawet listu. Bez względu na Pana sympatie polityczne i kulinarne. Proszę spróbować. Proszę oddać się pod osąd opinii publicznej. I dopiero wtedy proszę sobie odpowiedzieć: „Jest ta wolność słowa, czy jej nie ma?”

Szanuję tę Pana anonimową wypowiedź, ale zwyczajnie się nie zgadzam
z nią. I niczego nie zamierzam „żałować”, bo nie ma żadnej straty dla tygodnika, gdy SŁOWA i ARGUMENTY stają się szablą i świadectwem.
Niech – zwyczajnie, tak po prostu – wygrywają lepsze.
 Jarosław Synowiec

wydawca@kurier-ilawski.pl
 Czwartek 22-01-2009

14175. 
Wykoncypowali sobie lokalni posłowie, że pisanie jest dobre na wszystko
i zapoczątkowali swój cykl „felietonów”. Szkoda jednak, że nie rozpoczęli terminowania na blogu. Trening czyni bowiem Mistrza.

W przypadku posła Adama Żylińskiego pisanie, przy dużym nakładzie sił i środków, rokuje dostatecznie, natomiast w przypadku posła Krzysztofa Liska, po wczorajszym debiucie, zadrżeliśmy obaj ze Stachem.

W tym przypadku rokowań pozytywnych nie ma żadnych, z tym, że mamy świadomość, że pierwsze śliwki robaczywki i być może wystarczy, aby poseł zmienił osobę piszącą na bardziej wydajną intelektualnie, z odrobiną poczucia humoru, by katastroficzna jego notka, napuszona, nieczytelna, ponura, nudna, a nawet rozbrajająca swą nieporadną argumentacją i stylistyką, stała się w miarę strawną.

Kompletnym natomiast faux pas jest sygnowanie tekstu (prócz imienia i nazwiska): Krzysztof Lisek; poseł PO; przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Panie pośle, pan nie jest posłem PO, pan tylko z listy tej partii startował, pan jest posłem narodu polskiego, jeśli jednak jest tak jak pan napisał, to dramat. Byłby to dowód na to, iż narcyzm grupowy, któremu pan podlega nie pozwala panu na dokonanie przesunięcia energii narcystycznej swojej partii (swoistej grupy plemiennej) na naród.

Mój kolega napisał nawiązując do mego stwierdzenia: „No i na koniec
kwestia czyim przedstawicielem jest właściwie posłanka/poseł: partii czy
wyborców? Zgodnie z Konstytucją – obywatela, zaś według przepisów i
pragmatyki – partii. Poseł mianowicie nie odpowiada przed wyborcami
(nie mogą go np. odwołać, skarcić, ukarać), odpowiada natomiast przed
władzami swego klubu, Sejmu etc. Ot, takie dziwactwo, jakich wiele w
naszym życiu”.
 Andrzej Kleina

andrzejfkleina@wp.pl
 Czwartek 22-01-2009

14174. 
Odnośnie wpisu numer: 14173

Panie Jarku!
Poseł Lisek to żałosna postać. Dzisiaj zaatakował w sejmie prezydenta Polski, zarzucając bierność w podpisaniu Traktatu Lizbońskiego. A ja pamiętam jak PO latem solennie przyrzekała stworzenie ustawy zabezpieczającej, gwarantującej żywotne interesy kraju.
 (czarno)widz, lat 49.5
 Czwartek 22-01-2009

14173. 
Odnośnie wpisu numer: 14172

Panie Redaktorze Jarosławie Synowiec. Tych tekstów panów
Żylińskiego i Liska nikt czytał nie będzie. To prawda - puste
słowa słów. Strata tygodnika ich teksty wpuszczać.
Będziecie żałowali!
 Wyborca
 Czwartek 22-01-2009

14172. 
Odnośnie wpisu numer: 14171

Właśnie nic... - pustosłowie, jak z pogadanki sekretarza partii do aktywu te ogólniki. Na przyszłość nie marnujcie miejsca na takie coś. Wielki spec zagraniczny, tłumacz rzeczywistości - żenujący wykład.
 Parabella
 Czwartek 22-01-2009

14171. 
Odnośnie wpisu numer: 14156

Co ten Lisek iławski-gdańsko-warszawski napisał ciekawego w Kurierze?
Czytaliście? Jakie wrażenia i komentarze?
 Jan
 Czwartek 22-01-2009

14170. 
Odnośnie wpisu numer: 14168

Panie Ptaszniku i Żyliński!
No i nie daliście jednak rady Ostródzie w temacie Euro 2012. Wam jest dobrze, macie stanowiska, od kadencji do kadencji, Pan Żyliński gładko mówi, a jak pisze...? Gra na uczuciach czytelników, zaś ludzie jak się rozpłaczą... to głupoty robią i wierzą w pustą gadanię.
Przeczytajcie, proszę, felieton Pana A. Żylińskiego w formie monologu
z wyborcami napisany, opublikowany obok w zakładce "Opinie".
 Filomatka
 http://www.kurier-ilawski.pl/news.php?id=2297&show=opinie
 Czwartek 22-01-2009

14169. 
Idiot Ziober Zbigniew wytknął Czumie Andrzejowi, nominowanemu
na ministra sprawiedliwości, że studia prawnicze skończył 40 lat temu.
 Wyborca
 Czwartek 22-01-2009

14168. 
Odnośnie wpisu numer: 14148

Bo nasi samorządowcy i politycy mają inne sprawy na głowie, lecz to my ich wybieramy.
A u sąsiadów - cytuję - przygotowania do Euro 2012 w Ostródzie trwają. Ostróda poczyniła kolejne kroki zmierzające do przyznaniu miastu statusu centrum pobytowo-treningowego dla drużyn piłkarskich podczas naszych piłkarskich Mistrzostw Europy w roku 2012.
Trochę żal, po raz kolejny przegrywamy [sąsiedzki] turniej miast.
 H. Kloss 007
 http://www.e-hotelarz.pl/komunikat/19116/Przygotowania_do...
 Czwartek 22-01-2009

14167. 
Odnośnie wpisu numer: 14160

Aniele!
Nostradamus w swej wizji widział czarnego przywódcę w tle wielkiego
budynku z kopułą, ale w jego czasach waszyngtoński Kapitol jeszcze
nie istniał, więc najwidoczniej zdefiniował swego bohatera "papieżem"
- od znanego widoku łudząco podobnej kopuły bazyliki świętego Piotra
w Watykanie.
Druga sprawa. Rzeczywiście, jest czarnoskóry Barack Obama tym 44.
prezydentem stanów.
I po trzecie. Współcześni spekulują, że Wielki Upadek dwóch wielkich
braci miał miejsce 11 września 2001 roku. Kolejna pieczęć została więc
otwarta. Koniec jest już blisko...
 Sokrates
 Czwartek 22-01-2009

14166. 
Słowo do kosmitów "z ulicy Dworcowej" [w Lubawie]:
Niech was pochłonie Czarna Dziura.
 SPOŁEM
 Czwartek 22-01-2009

14165. 
Turniej piłki ręcznej [w hali] - w opałach, bo Wisła sie ponoć wycofała.
A szkoda, bo plany na weekend w łeb wzieły.
 Sabek
 Środa 21-01-2009

14164. 
SEKS W MAŁYM MIEŚCIE?

Tekst Tomka Reicha rzeczywiście porusza (a przynajmniej stara się jak potrafi) nie lada temat. Autor felietonu rzuca na szalę kilka haseł, po czym powołuje się na swą teologiczną nieznajomość tematu. Ryzykowne poczynanie. Tak samo, jak chociażby frywolne, tożsame przyrównywanie AIDS z wirusem HIV, tudzież pedałowaniem, czy też innym zeszmaceniem. Tak się składa, że znam temat od podszewki, ale nie o tym chciałem tu napisać. Reich wspomina, czy wręcz podkreśla, że bardzo sobie ceni wiarę w drugiego człowieka. To szlachetnie wyznanie. Tym bardziej, jeśli stawia je obok problemu życia jako takiego (pal go sześć, czy to będzie śmierć taka, czy śmaka. Bo przecież każda śmierć jest czymś niepożądanym, przed czym staramy się jak potrafimy instynktownie uciekać). Felieton ów niechcący szarpnął we mnie struną sprzed lat, kiedy to wędrowałem sobie po całym świecie w te i wewte, kiedy to – jak pisze Tomek – zjawisko AIDS „wylądowało” sobie ni z tego, ni z owego na Okęciu.

Byłem wtedy na Dalekim Wschodzie, na zawszonej, zabitej bambusowymi dechami dziczy (tak twierdzę, pomimo że stolica Filipin, Manila, może być uważana za metropolię). Dziewczyna miała na imię Helena i jak każda średnio na jeża statystyczna Filipinka była zgrabna i piękna swą specyficzną dalekowschodnią filigranowością. Była też dziwką – siedemnastoletnią portową prostytutką z pierwszej ligi – ale nie to jest w tej historii akurat najważniejsze. Istotne jest, że nabawiła się gdzieś w ciemnym kącie portowej knajpy Manili wirusa HIV... I że była w ciąży, najprawdopodobniej z żołnierzem amerykańskim (tak twierdziła). Żeby było śmieszniej, podczas jej pierwszej wizyty w klinice lekarze zdiagnozowali u dziewczyny zaawansowane stadium raka jej kobiecości.

Helena, gdy usłyszała o swojej chorobie i o noszonym pod sercem malutkim szczęściu (bo na Filipinach każde dziecko traktuje się po chrześcijańsku – z wielką miłością), natychmiast pobiegła do najbliższego kościoła i jęła się usilnie modlić do Matki Bożej, prosząc ją o życie dla swego nienarodzonego dziecka. A groziła Helenie przymusowa aborcja. Lekarze chcieli, czy wręcz musieli przede wszystkim ratować życie matki, której szanse na wyleczenie były i tak znikome. Helena każdego dnia godzinami przesiadywała w kościele, kiwając się w amoku modlitw w przód i w tył. Po jej policzkach nieustannie spływały grube łzy. Gdy podczas mszy świętej przychodziła pora na pieśni, dziewczyna śpiewała tak pięknie i tak głośno, że nie sposób jest opisać jej uniesienia, które emanowało z tak okrutnie zranionego serca. Powiedzieć, że miała talent, to zdecydowanie za mało. Wszystkim uczestnikom nabożeństwa zdawało się, że całą przestrzeń świątyni wypełnia anielski głos Heleny. Po tygodniu kościół ten pękał w szwach. Mało tego! Fama o modłach cierpiącej Heleny rozniosła się po całej Manili i każdy chciał na własne oczy zobaczyć łzy dziewczyny, na własne uszy usłyszeć jej wołanie o pomoc do Najwyższego. Każdy z przybyłych czekał też na cud, a na Helenę czekał zespół lekarzy, którzy musieli zrobić swoje. I cud się zdarzył.

Kiedy lekarze niemal na siłę zaciągnęli dziewczynę do kliniki, z niezrozumiałego powodu okazało się, że nowotwór zniknął. A i ubytek nadżartej tkanki zmienił się w zdrową, żywą część Heleny. Kiedy niedoszła pacjentka kliniki onkologicznej się o tym dowiedziała, poczęła uczęszczać do kościoła jeszcze częściej, wyśpiewując chwałę Panu tak głośno, że słychać było te jej niekończące się śpiewy aż po nieboskłon. Ludzie uwierzyli, że zjawisko AIDS nie jest takie groźne, skoro ona nie tylko była nosicielką, ale dodatkowo, jeszcze przed zarażeniem się, zachorowała poważnie na raka i zwalczyła tę pierwszą, losową chorobę nieustannymi, szczerymi modłami. Teraz – ciesząc się z brzemienną siedemnastolatką – Filipińczycy oczekiwali na kolejne cuda, na narodziny zdrowego dziecka i na wyleczenie się dziewczyny z potencjalnie śmiertelnej choroby (wtedy jeszcze śmiertelnej - dziś już nie) ZESPOŁU NABYTEGO NIEDOBORU ODPORNOŚCI.

I rzeczywiście, dziecko narodziło się zupełnie zdrowe. Dwukilogramowa Kate nie różniła się niczym szczególnym od każdego innego, zwykłego, zdrowego dziecka. Niczym innym, poza cudownością, która towarzyszyła jej narodzinom i jej matce. Opisywana historia obiegła całe Filipiny i spowodowała niemały ruch świeżości w – jak to raczył swego czasu określić Tomek Reich – „katolickim biznesie”. Ludzie szturmem ruszyli do kościołów, odwróciwszy się plecami od wszelkiego rodzaju placówek medycznych. Jeszcze miesiąc przed urodzeniem się uśmiechniętej od ucha do ucha malutkiej Kate, podczas publicznych obchodów Świąt Wielkiej Nocy, rekordowa ilość Filipińczyków dała się ukrzyżować na ulicach Manili i innych miast. Oto cud Heleny stał się bardzo spontanicznym, narodowym cudem wszystkich Filipińczyków...

Aż pewnego dnia (dwa miesiące po narodzinach Kate) powróciły demony przeszłości – jedna, jedyna, zbyt bolesna chwila zapomnienia. Helena, ciesząc się krótką chwilą niezależności we własnym mieszkaniu, które sprezentowali jej anonimowi, hojni mecenasi, za dużo wypiła alkoholu, albo może nawet i zażyła coś mocniejszego... Wyszła z dzieckiem na balkon, żeby się nieco przewietrzyć, i oparła się o poręcz...!!!
Świadkowie śmiertelnego upadku dwumiesięcznej dziewczynki powiadali, że Kate nie zdawała sobie sprawy z tego, że spada z trzeciego piętra, że sobie gaworzyła aż do momentu uderzenia o betonowe podłoże...

Helena zniknęła na cały miesiąc. Nikt nie wiedział, co tak naprawdę się z nią stało. Co jakiś czas lokalna, czy też ogólnonarodowa prasa filipińska, rozpisywały się na jej temat – że gdzieś ktoś ją widział, że wygląda jak bagienna zjawa, albo że niby została wbrew jej woli zamknięta przez kościół w jakimś klasztorze żeńskim.

Po miesiącu dziewczyna wtoczyła się chwiejnym krokiem do parafialnego kościoła. W poobdzieranej spódnicy, z osmoloną twarzą, upadła na kamienną posadzkę. Zdawało się, że tłum ludzi przestał na ten widok oddychać, kiedy już po chwili Helena gwałtownie obróciła się na plecy...
I patrząc samemu Bogu w niebiesiech prosto w oczy, wyciągnęła duży nóż, czy może raczej tasak, i jednym zdecydowanym pchnięciem rozpruła sobie wnętrzności, rezygnując tym sposobem z dalszego życia.

Po tak traumatycznych przejściach Filipińczycy po raz pierwszy zaczęli masowo sprawdzać w placówkach medycznych swą „czystość krwi”. Po tygodniu okazało się, że nosicielami HIV jest całe sto tysięcy spośród nich. A to dopiero był początek... Niemal obwołana świętą, Helena, nawet nie zdawała sobie sprawy, że jej postać i jej jakże popaprane dzieje uchronią w przyszłości od śmierci niechybnej całe miliony jej bogobojnych rodaków...

Bo – jak twierdzą tu i tam – Filipinki są ponoć najpiękniejsze na świecie.
A licho nie śpi! Pewne na tym świecie są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. Tak ponoć miał w zwyczaju powiadać jeden z Ojców Założycieli.

Pozdrówka.
 Tomek Orlicz
 Środa 21-01-2009

14163. 
Odnośnie wpisu numer: 14153

Tragedia w Stradomnie. Temat z Kuriera podejmuje gazeta krajowa.

KTO ZABIŁ NAM SYNA?

Rodzice z trudem patrzą na twarz swego syna. Po śmierci wygląda tak
spokojnie. Ale oni wiedzą, że nim zmarł, przeżył prawdziwą gehennę.
Zmasakrowane ciało Mariusza Wiśniewskiego (†23 lata) znaleziono w
rowie: – Nie spocznę, póki się nie dowiem, kto go skatował i zostawił
na mrozie jak psa! – twardo mówi jego ojciec.
 KURIERZY

redakcja@kurier-ilawski.pl
 http://www.efakt.pl/wydarzenia/artykul.asp?artykul=40556
 Środa 21-01-2009

14161. 
Odnośnie wpisu numer: 14160

Nadszedł czas Apokalipsy - o tym myślałem.
 ODLOTOWA POSTAĆ
 Środa 21-01-2009

14160. 
Nastał czas wielkiego przywódcy, co ma skórę koloru czarnego...
A imię jego jest 44...
 anioł apokalipsy
 Środa 21-01-2009

14159. 
Uprzejmie proszę Dyrektora Jarosława Synowca o bieżące drukowanie (wyjątkowo w dniu wydawania KI) na Waszej stronie internetowej [...]felietonów naszego Posła Pana Adama Żylińskiego. Spełnienie prośby
o tyle szczególnie, że wielu internautów nie czyta tygodnika i chciałoby
na bieżąco zapoznać się z treścią wypowiedzi Posła.
 Wyborca
 Środa 21-01-2009
Odp. 
Wyborco - zasada jest prosta: kto nie kupuje Kuriera, ten go
nie czyta.
Zapraszamy zatem do najbliższego sklepu spożywczego lub kiosku, gdzie bez problemu dostaniesz papierowe wydanie tygodnika. Czytelnicy spoza terenu ukazywania się Kuriera mogą go zaprenumorować w każdym oddziale Poczty Polskiej.
 Jarosław Synowiec & Radosław Safianowski

redakcja@kurier-ilawski.pl
 Środa 21-01-2009

14158. 
PiS myślał, że po dymisjach ministra sprawiedliwości oraz innych osób podniesie sie słupek poparcia dla partii.
A tu masz babo placek. Słupek PiS-owi spada, zaś Platformie rośnie.
PO jest tak silne, że gdyby nawet cały rząd padł, nie straci na poparciu.
 ODLOTOWA POSTAĆ
 Środa 21-01-2009

14157. 
Odnośnie wpisu numer: 14125

Mafia z [...] na czele działa w tym zakładzie.
 drobny żuczek
 Wtorek 20-01-2009

14156. 
Jutro w Kurierze ma wystąpić nie kto inny, jak imć poseł Krzysztof Lisek.
Cały region wstrzymał oddech (maski tlenowe znajdują się po fotelem).
 anestezjolog
 Wtorek 20-01-2009

14155. 
Odnośnie wpisu numer: 14154

"Co się dzieje się?", czyli czego chcesz panie?
 Eskulapski
 Wtorek 20-01-2009

14154. 
Odnośnie wpisu numer: 14084

Słyszałem, że Ingvar Kamprad odwiedza Polskę. Ciekawe czy zachaczy
o Lubawę :-D bo o Iławę to go raczej nie podejrzewam. A może coś się
nowego zdarzy... Nie, to już było :-D
Jeśli Iława ma swojego "super aktywnego i rozwojowego" burmistrza i równego mu starostę, to myślę, że zostaniemy przy nowych polbrukach, nowych rondach i zamkniętym mieście, bo ktoś sobie coś buduje :-D

PS. Eskulapski, ty się lepiej nie odzywaj...
 były z Iławy
 Wtorek 20-01-2009

14153. 
Jak zawsze w środę – zapraszamy do lektury Kuriera!

CZŁOWIEK ROKU 2008
Zobacz kandydatów!

MARIUSZA KTOŚ PRZEJECHAŁ
Drążymy sprawę tajemniczej tragedii w Wikielcu pod Iławą.

ZGINĘLI DWAJ BRACIA
Razem pili, razem zginęli... W Międzychodzie pod Zalewem po libacji dwóch braci udusiło się dymem w swoim mieszkaniu.

RAJ NIE TYLKO DLA PAŃ
Nie tylko kołdry w dobrych cenach przyciągnęły tłumy na otwarcie marketu JYSK w Iławie.

SAMOCHÓD ZAPŁONĄŁ NA DRODZE
Pożar auta na krajowej „15-tce”. Materiał zdjęciowy przysłała do nas Czytelniczka. Z Lubawy także: studniówka i gminne spotkanie noworoczne.

KISIELICE: 130 drzewek przy trasie Kisielice-Iława połamano na zlecenie (sic!) sadzącej je firmy! Spotkanie noworoczne, sylwester w Butowie.

PRABUTY: Potrącenie rowerzysty w środku miasta. Bal przedszkolaków.

SUSZ: Spotkanie noworoczne i WOŚP.

BISKUPIEC: Bielice pomagają Afryce.

WALENTYNKI Z KURIEREM
Złóż życzenia na łamach Kuriera i wygraj atrakcyjne nagrody od Bi-es!
 KURIERZY

redakcja@kurier-ilawski.pl
 Wtorek 20-01-2009

14152. 
"Działają jak Adolf Hitler". Niemcy zabierają Polakom dzieci

Jugendamt. Niemiecka instytucja, oficjalnie służąca do pomagania dzieciom. Jednak zdaniem wielu polskich rodziców jest to machina służąca do bezwzględnej germanizacji.

Kilka dni temu "Rzeczpospolita" opisała historię Polki zmuszonej do porwania własnego dziecka. Małżeństwo pani Beaty rozpadło się z winy niemieckiego męża i otrzymała prawo do opieki nad dzieckiem. Gdy jednak po kilku latach postanowiła wrócić z synkiem do Polski, naciskany przez Jugendamt sąd nakazał jej oddać dziecko ojcu:

Kobieta wróciła do Niemiec i zaczęła bezskuteczną walkę przed niemieckimi sądami i europejskimi trybunałami. Udało jej się wywalczyć widzenia. Przez dziesięć miesięcy miała kontakt z synem zaledwie przez... 27 godzin. Na spotkaniach obowiązywał język niemiecki.

– Od sierpnia 2006 r. już go nie widziałam. Jugendamt nie wyrażał zgody na spotkania i zachowywał się tak, jakby sprawował władzę nad sądem – przekonuje pani Beata. Uważa, że urząd trzeba zlikwidować, bo „działa jak jego ojciec chrzestny Adolf Hitler”. – To, co się dzieje z dziećmi, nie tylko polskimi, to po prostu zbrodnia – mówi. – To, że jest to sprzeczne z wszelkim prawem, potwierdził Parlament Europejski.

Kilka tygodni temu zdesperowana kobieta porwała chłopca i uciekła z nim do Francji. Prawdopodobnie korzysta tam z pomocy organizacji CEED skupiającej francuskich rodziców będących w podobnej sytuacji. Jugendamty stają bowiem po stronie niemieckich rodziców niezależnie od tego kim jest ich były parter.

Polacy są jednak traktowani najgorzej. Przede wszystkim, tak jak w historii pani Beaty, zabrania im się rozmawiać z dziećmi po polsku, co jest bezczelnym łamaniem europejskiego prawa. Niemcy się tym jednak nie przejmują i mimo protestów Parlamentu Europejskiego robią swoje.

Tak było także w sprawie Wojciecha Pomorskiego z Hamburga – jak dotąd najgłośniejszej aferze związanej z działalnością Jugendamtów. Niemiecka żona Pomorskiego pewnego dnia uciekła zabierając ze sobą dzieci. Gdy w końcu udało mu się uzyskać prawo do widzeń ze swymi dwiema córkami, okazało się, iż nie może do nich mówić po polsku. To, że cała trójka miała polskie obywatelstwo nie miało dla Niemców znaczenia. Wręczyli Pomorskiemu pismo o następującej treści:

Z pedagogogiczno-fachowego punktu widzenia trzeba zaznaczyć, że nie jest w interesie dzieci, aby spotkania nadzorowane odbywały się w języku polskim.

Od tego czasu minęły dwa lata, a Pomorski nadal nie może wywalczyć prawa do widzenia ze swymi dziećmi, które tymczasem zaczęły zapominać polskiego. Wraz z innymi ojcami oraz matkami założył więc stowarzyszenie Rodzice przeciw Dyskryminacji Dzieci. Razem walczą z przemocą Jugendamtów. Dziś przedstawiciele stowarzyszenia spotkali się z Lechem Kaczyńskim. Jednakże polskie władze zapewne nie będą mogły zrobić wiele, by im pomóc, skoro Niemcy ignorują nawet prawa UE.

Pozostaje nam jedynie zadać pytanie o to, jak długo nasi zachodni sąsiedzi będą drwić z europejskich norm, do których przestrzegania często sami nas nakłaniają? I czemu aż tak bardzo im zależy na odcinaniu dzieci od zagranicznych korzeni?

Paweł Rybicki

Mój dopisek: Nic się nie zmieniło w Niemczech, a w Polsce taki facet jak "profesor" Bartoszewski to zwykły proniemiecki lobbysta. Używam tutaj łagodnego wyrażenia, by moderatorom forum "Kuriera" ułatwić pracę. Polaków w Niemczech mieszka bodaj 2 mln, nie są uznawani za mniejszość narodową. W Polsce mieszka Niemców chyba 200-300 tys. i mają dwóch posłów w Sejmie RP. Mija 20 lat wolnej Polski i trzeba zadać pytanie, jak długo zwykli Polacy z dala od salonów warszawskich będą znosić takie upokorzenia.
 Leon Kłonica
 Wtorek 20-01-2009

14151. 
Niech żyje nasz kochany Aparat Państwa w wykonaniu pomarańczowej komuny platformianej.
Pomyłka PO w ich ustawie spowodowała, że za 2009 rok będzie można
pokombinować w ten sposób, że więcej rodzin - czy się należy czy nie
- odliczy ulgę prorodzinną. Odliczymy więc na dzieci prowadząc firmy
opodatkowane i liniowo, i... ryczałtem. Kogel-mogel.
Wychodzi więc na to, że wysokość dochodów z tego rodzaju działalności
nie jest ograniczona żadnym limitem (sic!).
Czy mam wierzyć w błąd? Czy jednak jestem nadal uczona kombinacji?
 księgowa szałowa
 Wtorek 20-01-2009

14149. 
Odnośnie wpisu numer: 14145

Słyszeliście, że premier przyjął dziś rano ministra sprawiedliwości?
A więc coś jest na rzeczy [i jest dymisja].
Mam nadzieję, iż Sprawa Olewnika jest na tyle ważną sprawą dla Polski,
że odkrycie prawdy oczyści ten kraj ze śmieci i wykaże jakie siły stały
za tym mordem. Mam nadzieję, iż będzie to rychły koniec pewnego zgrupowania politycznego.
 AK
 Wtorek 20-01-2009


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 74 75 76 ... 146 147 148 149 150 151 152 153 154 ... 205 206 207 ... 263 264 265 następna ] z 265



92326581


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2015 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.