Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
Kurier Zdrowia i Urody
Papierosy
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Stopka
Wyszukiwarka
FORUM

INFORMACJE
Jak trwoga to do... piwnicy
Nie daj się oszukać!
Zbudują wojskowy radar radiolokacyjny
Pierwsza taka operacja
Do studzienki mógł wpaść człowiek!
Jakie komitety wystartują w wyborach?
Wilki rozszarpały psy domowe na oczach dziecka
Radna Ewa Jackowska: Czuję się oszukana!
Leczyła duszę i ciało. Anna Betley-Duda
Urodziła na klatce schodowej
Film „Na żelaznej drodze: 150 lat kolejowej Iławy”
Strajk w markecie Kaufland
Atak wilka na dzieci
Historyczne nominacje rządowe dla naszych z regionu
Budowa zabrała młode życie
Szokujący incydent w Szkole Podstawowej nr 1
Burmistrz jednak podnosi podatki
Tragedia w fabryce Szynaka. Zabiła go rutyna? Brak nadzoru?
Napisała ciąg dalszy „Znachora”
Zakaz wejścia na internę szpitala
Więcej...

Forum

5182. 
Odnośnie wpisu numer: 5177

Do Ormowca.
To „trawa” czy butapren...?
 Zomowiec
 Piątek 10-11-2006

5181. 
Odnośnie wpisu numer: 5167

Pan Nosowicz powinien zająć się przede wszystkim tym, na czym
się zna, a nie ubieganiem się o urząd Burmistrza Miasta Iławy.
Graecum est, non legitur, Panie Nosowicz!
 Marcus Porcius Cato Uticensis
 Piątek 10-11-2006

5179. 
Odnośnie wpisu numer: 5158

Do troskliwego miśka!
Quandoque bonus dormitat Homerus! Twoim słabym punktem jest niewiedza. Docta ignorantia! Gdzie i kiedy w kontaktach między firmami lub samorządami stosuje się protokół dyplomatyczny?
Moim zdaniem Twój wywód, jak i wiele innych mających na celu zdyskredytowanie WŁODZIMIERZA PTASZNIKA, to zwykłe argumentum ad ignorantiam. Na szczęście iławianie nie są tak głupi, jak byś sobie tego życzył i z pewnością przy wyborze kierować będą się sensus communis, a nie wnioskami z Twoich przemyśleń, którym jednak bliżej do dolus niż ironii sokratycznej. Fraus latet in generalibus!
 Marcus Porcius Cato Uticensis
 Piątek 10-11-2006

5177. 
Odnośnie wpisu numer: 5121

DO WYBORCÓW!
POLSKOŚĆ TO TWOJA MATKA!

Nie zmieniaj ideałów i poglądów, nie zatracaj przekonań za parę
groszy więcej jak kandydaci, którzy poszli do ugrupowań, które
są wyżej w sondażach.

POLSKOŚĆ TO TRWANIE PRZY WZORACH,
KTÓRE KSZTAŁTOWAŁY DOBRO I PIĘKNO OJCZYZNY
NIEZALEŻNIE OD POWIEWU POLITYCZNEGO WIATRU.

NARÓD, KTÓRY NIE ZNA SIEBIE, JEST JAK TA GOSPODYNI,
KTÓRA PO ZAPACHU NIE CZUJE ZASOBÓW WŁASNEJ SPIŻARNI.

 ORMOWIEC
 Piątek 10-11-2006

5176. 
Moim zaocznym i naturalnym kandydatem (wszak nie mieszkam
w Iławie), jest Włodzimierz Ptasznik. Czy wygra wybory? Tego
mu prywatnie życzę i kciuki ściskam.
Jedno jest pewne. Włodek już dzisiaj wygrał. Już się o nim mówi,
budzi namiętności. Stał się osobą publiczną całą gębą. Za 4 lata
kolejne wybory. Ptasznik będzie wówczas o cały rok młodszy
od "dzisiejszego" Standary... Pozdrawiam CIĘ Włodek...!
 Andrzej Kleina (prywatnie)
 Piątek 10-11-2006

5175. 
Mamy dość tego co się dzieje w kraju. Buraki, kombinatorzy,
cwaniaki albo biurokraci u władzy! Czas skończyć z układami.

Długo szukaliśmy odpowiedniego kandydata, a warunki były
wyśrubowane - musiał mieć siłę, charyzmę, opanowanie i duży
potencjał rozwoju. Musi być niezależny od układów. Musiał mieć
doświadczenie - czyli kilka rozwalonych układów na koncie.

Znalazł się tylko jeden taki gość: Darth Vader!

I żeby było jasne - miesiąc temu Darth porzucił zło, pojechał na
Jasną Górę i nawrócił się na jasną stronę ciemnej mocy! Wrócił
szybko do swojego domu w Lubawie, gdzie w ciągu pół godziny
dokończył swoją przemianę. Kupił dom, ziemię i chce zacząć
wszystko od początku! On rozwalił już masę ciemnych układów!
Wrócił do nas, rozwali i te najciemniejsze!

Dołącz do nas!

Zorganizowaliśmy mu sztab (komitet wyborczy) i wystawiliśmy
do wyborów w Lubawie. Dlaczego akurat tak? Bo metodą małych
kroków, najpierw odzyskamy Lubawę, potem dopiero całą Polskę,
całą Ziemię i Układ Słoneczny!

Ta silna i mroczna ręka zrobi porządek, poznamy moc jasnej
strony ciemności. Nasz sztab wyborczy wyborców Dartha Vadera
organizuje spotkanie z sympatykami w Lubawie – w sobotę
11 listopada o godz. 14:00 koło Łazienek.

Najpierw uczcij pamięć marszałka Piłsudskiego, potem znajdź
chwilę, by spotkać się z wodzem naszych czasów, który znany
jest z poczucia humoru. Czy będziesz mieć tyle odwagi, by
przyjść? Czy zaryzykujesz utratę takiej okazji? Mroczny mistrz
da sobie zrobić nawet zdjęcie z lampą błyskową!

Będziemy skandować hasła ("Czarne jest Czarne", "Jasna
strona Ciemnej nocy" i inne). Być może Darth użyczy też
swego miecza laserowego.

Pamiętaj! W Święto Niepodległości, tuż po uroczystościach
państwowych, spotkaj najpotężniejszego z potężnych, a już
12. oddaj na niego głos w wyborach! Wszystkich chętnych z
Lubawy i okolic zapraszamy do Łazienek o 14:00! Razem nasza
moc będzie jeszcze potężniejsza! I znów zaświeci gwiazda
ś... eee.. słońce!

I niech zabrzmi Marsz Imperialny!

 KWW „Darth Vader”
 Piątek 10-11-2006

5174. 
Odnośnie wpisu numer: 5123

„Dark Vader”!
Zrezygnowałem z odpowiedzi tobie, ponieważ czas mamy taki,
że „aktorzyna” jakim ja jestem, musiał cofnąć się aż do III linii.
Aktorom z pierwszej linii miejsca ustąpiłem, wszak to oni walczą,
w wielu przypadkach o wszystko.
Ta twoja wypowiedź, Wilczyco, to tylko pisk... Tylko ratlerka...
Do jakiej ty więc konfrontacji mnie namawiasz...? No jakiej...???
Ta twoja ogromniasta wypowiedź, kursu intelektualnego całkiem
nie trzymająca, jest dobitnym dowodem, iż stultorum infinitus
est numerus (głupich jest poczet nieprzeliczalny).
 Andrzej Kleina
 Piątek 10-11-2006

5173. 
Odnośnie wpisu numer: 5027 5103

Czy sądzicie, że sąd orzekł na podstawie pięknych oczu Standary
czy jednak niezbitych dowodów, które mu przedstawił? Apelacja
Pszczolińskiego spaliła na panewce, ponownie udowodniono mu,
że kłamie.
Licznerski i Pszczoliński usiłują zbudować swoje zwycięstwo na
oczernianiu, kłamstwach, szkalowaniu i manipulowaniu wyborcami.
Też uważam, że ludzie swoje wiedzą!!!
 wyborca
 Piątek 10-11-2006

5172. 
Pożal się Boże lubawscy kontrkandydaci...
Kim lub czym bylibyście bez Edmunda Standary? O czym i o kim pisalibyście w swoich materiałach wyborczych? Na kim byście się wzorowali, od kogo odcinali, do kogo porównywali, kogo opluwali i kogo starali się przelicytować...? Bo tak, sami od siebie, to wy niewiele macie do zaproponowania.
Okazuje się, że miarą lubawskiej kampanii jest burmistrz Standara. On nadaje ton, oblicze, narzuca tematy, pola sporów. On jest jedyną indywidualnością tej kampanii (i abstrahuję tu od osobistych sympatii).
Na jego tle sztywno-nijaki Licznerski oraz nadmuchany jak balon kosztowną kampanią Pszczoliński prezentują się niezbyt interesująco. Żeby być burmistrzem, trzeba mieć nie tylko rozum, wiedzę, doświadczenie i poparcie, ale trzeba mieć przede wszystkim osobowość i autorytet. Standara to ma, a wy nie.
On lśni, wy świecicie tylko światłem odbitym.
 lubawianin
 Piątek 10-11-2006

5171. 
[OCENZUROWANO]
 [...]
 Piątek 10-11-2006

5170. 
[OCENZUROWANO]
 [...]
 Piątek 10-11-2006

5169. 
Do: Młodych popierających Pana Ptasznika.
Chciałbym się zapoznać z programem pana Ptasznika.
Podajcie jakiś adres www !!!
 Grzesiek W.
 Piątek 10-11-2006

5167. 
NOSOWICZ to facet z Iławy. A pozostali nie wiadomo skąd?
Wolę Nosowicza - pokazał, że potrafi wiele.
Pozdrawiam wszystkich...!
 Adam

mariuszdominik@poczta.onet.pl, lat 65
 Iława, Piątek 10-11-2006

5166. 
Mało rozumiem, wszak na tym forum jest tylko to, co wpisze
lub wpuści tzw. moderator?
 Jan
 Piątek 10-11-2006

5158. 
Odnośnie wpisu numer: 5111

Szanowny Panie Wiesławie, kandydacie PO na radnego!
Nie angażuj się zbyt mocno! Już wystarczająco się określiłeś!
Pogryzłeś rękę która cię karmiła! Teraz do pisania pozostaje Ci
tylko to forum! Ale możesz czytać!
 troskliwy misiek
 Piątek 10-11-2006

5152. 
Odnośnie wpisu numer: 5104

Do "Społeczeństwo"!
Zanim zabierzesz tak autorytatywny głos, przeczytaj najpierw
ordynację wyborczą, a póżniej mi wytłumacz: jak Pan Bojko
kandydując do rady miasta może zostać przewodniczącym
rady powiatu!?
 troskliwy misiek
 Piątek 10-11-2006

5151. 
Odnośnie wpisu numer: 5081 5092

Szanowni młodzi gniewni z PO!
POdajcie mi konkrety kiedy i ile Pan Ptasznik pozyskał środków?
A kontakty z iławskimi partnerami zagranicznymi, to on tylko
podtrzymywał [łaski żadnej nie robił, po to był zatrudniony], bo
już ładnych parę lat wcześniej zostały podpisane umowy o
współpracy i od ładnych paru lat odbywały się wzajemne wizyty
i rewizyty! Nawet wasz guru Żyliński jeżdził!
A co do znajomości języków obcych to piękna umiejętność tylko
podajcie mi jeden przykład: gdzie w kontaktach oficjalnych firm,
samorządów lub rządów rozmawia się bez tłumacza! To jest
dopuszczalne zgodnie z protokołem dyplomatycznym dopiero
przy wódce i to nie zawsze!
 troskliwy misiek
 Piątek 10-11-2006

5150. 
Odnośnie wpisu numer: 5111

Pozdrawiam pana Wiesława Niesiobędzkiego. RESPECT!
Witamy wśród zwolenników pana Ptasznika!
 banan
 Piątek 10-11-2006

5149. 
Idę spać, północek wybił na zegarze. Wszyscy na FORUM śpią
i śnią o Iławie prowadzonej czystą dłonią, mądrze zarządanej,
pozyskującej środki z Unii Europejskiej. Kto za ster chwyci?
Kto zatrzyma młodych ludzi?
Jeszcze tylko 2 dni panie Włodzimierzu!
Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów. Spadam na drzewo.
"Dziś już jest jutro" jak mawiają Japończycy.
 banan
 Piątek 10-11-2006

5135. 
Odnośnie wpisu numer: 5068

Droga Kasico, a głosuj jak sobie chcesz, bylebyś głosowała
i bylebyś wiedziała, że te twoje jabłuszka tak samo, jak Lepper
są ludźmi z charakterem przestępców.
W innym razie tak bardzo służb specjalnych by się nie obawiali
i miast je rozwalać, by je umacniali.
 robal
 Czwartek 09-11-2006

5126. 
[OCENZUROWANO]
[Moderator: Prywatne gierki załatwiajcie poza tym Forum.]
 [...]
 Czwartek 09-11-2006

5125. 
[OCENZUROWANO]
 [...]
 Czwartek 09-11-2006

5124. 
[OCENZUROWANO]
 [...]
 Czwartek 09-11-2006

5123. 
Rozczarowałam się!!!

"05.11.2006 - Andrzej Kleina
Do ciemnej wilczycy (DarkVader)
Proszę uzbroić się w cierpliwość, jutro udzielę Pani odpowiedzi".
Obiecano mi odpowiedz na zadane pytanie, dziś jest 9.11 i co?
I nic!!! Panie Andrzeju jest Pan szalenie słowny!! Pisze Pan o
balonikach na druciku, a ja widzę tylko gruszki na wierzbie.

Dlaczego są przekopiowywane teksty z forum nki do tego
i na odwrót??? Odnosze dziwne wrażenie, że Pan Andrzej w ten
sposób osiąga spełnienie. Tak!! Tylko bardziej chyba cielesne niż
duchowe!! Starość nie radość. Ale Penigra i wszystko zagra!!!
(może i drożej, ale bez zadyszki intelektualnej). Panie Andrzeju
jeżeli jest z Pana taki prawy i inteligentny człowiek, to dlaczego
nie wystartował Pan w wyborach, chociaż jako radny?!

Z serii sami o sobie, czyli jak Andrzej został narcyzem!

„Kobieta, lat 48, doszła do wniosku, że ktoś systematycznie dodaje truciznę do jej żywności. Ponieważ była aktywnym działaczem partii konserwatywnej, uznała, że za podawanie trucizny odpowiedzialni są członkowie partii socjalistycznej, którzy chcą się jej pozbyć (wszelkie podobieństwa do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce są zamierzone). Wkrótce potem kobieta stwierdziła, że ówczesny premier... jest w niej zakochany i zaczęła wysyłać do niego listy miłosne. Jako dowód, że uczucie jej zostało odwzajemnione, pokazywała list będący oficjalnym podziękowaniem za wkład w kampanię wyborczą.”

Ale widzę, że czasami odkrywa Pan w sobie kobietę. Szkoda tylko, że przyznaje się Pan do tego zachodząc ogródkiem i owijając w bawełnę.

A co do wpisu Sędzi Anny Marii Wesołowskiej, to ja też się mogę podpisać np. Ziobro, Kaczyński, Lepper, Tusk. Wtedy chyba pół Iławy i Lubawy dostało by orgazm (wpis do Księgi Guinessa murowany).

Głosując na Pana Janusza jednego możemy być pewni. Będziemy mieli w mieście Lubawie stacje paliw! Nieważne czy chcąc, czy nie chcąc, ale obietnic złożonych wyborcom trzeba dotrzymać.
Tym bardziej, że ci wyborcy sponsorują kampanię. Ciekawe, kto będzie rządził? Pan Janusz, sponsor czy jakaś "mafia"?

W porównaniu do tego co będzie jak Pan Janusz wygra, teraz jest kaszka z mleczkiem. Wiem to, bo słyszałam przypadkowo Pana J.W. z Lubawy. Chwalił się deklaracjami kandydata. W końcu to też wyborca.

Co do Pana Mariana to ucichł troszkę. Panie Marianie proszę o ostrożność z Panem Kleiną, bo zagra na dwa fonty. Chyba, że układ z Panem Januszem już nie istnieje. A byłam światkiem jak na Pańskim podwórku (w Urzędzie Gminy) się dogadywali, dwa miesiące temu. Pan Andrzej akurat wychodził od Pana.

Szkoda będzie jak Pan Marian wygra wybory. Kleina wtedy straci sens swojego życia. Komu będzie wylewał na głowę, nie kubeł wody jak to napisano w Kkurierze, ale kubeł pomyj jak jest naprawdę. Polska ma ten problem, że niektórzy zachłysnęli się demokracją. Wolność słowa i inne prawa są interpretowane jak komu wygodnie. Wolność słowa nie jest do tego, żeby sobie nią gębę wycierać!!! Niektórzy próbują także dolne części ciała!!! Jak na dzień dzisiejszy Pan Andrzej jest tyko pajacykiem w tym teatrzyku. Ktoś ciągnie za sznureczki a pajacyk chcąc czy nie chcąc podskakuje (ale chyba jednak chcąc).

Narzekacie na komunę, PZPR, wyzywacie się od kacyków partyjnych. Zapamiętajcie moje słowa: Polska nie dostała zaszczytu bycia prawdziwym komunistycznym państwem. Z kim my się porównujemy? Z Kubą, Koreą, Chinami. To co u nas było, to był teatrzyk. A w teatrzykach czasami trzeba grać. Ktoś musi być w partii, żeby ktoś mógł nie być! Myślałam zawsze, że liczy się człowiek. Co kogo obchodzą jego przekonania religijne, wy teraz też należycie do partii (PO, PIS, LPR i inne)!!! Partia was popiera lub nie!!! Ciekawe dlaczego należycie? Ja chyba to wiem. Dla zysku!!! Wczoraj zagłosowaliście na PiS, dziś na PO, a jutro Bóg wie na co!!

W Polsce zawsze wszystkiego jest tylko trochę! Polska nie dorosła do komuny, nie dorosła do demokracji!! W jakim innym Państwie jest aż tyle partii które się dopychają do władzy?
Każda się dorwie, porządzi, namiesza, coś rozpocznie i odchodzi. A odchodzi dlatego że społeczeństwo jest kapryśne. Przychodzi następna ekipa i przekreśla wszystkie rozpoczęte projekty poprzedniej nawet jeśli były dobre i bezpartyjne. To jest choroba. Tak nasza Polska, narodowa choroba!!! Niezdecydowanie oraz niecierpliwość.

Czekam na konfrontacje.

PS. Tylko na miłość boską niech Pan Andrzej nie pisze, że jestem sekretarzem, albo z magistratu, bo się porzygam. A jak się pozbieram to wyśle karetkę z kaftanem i skierowaniem na leczenie. Bo, ktoś tu ma chyba urojenia. Czasami nie widzi Pan wkoło siebie białych myszek, albo UFO? Jeżeli nie to zapewniam, że nie leczona choroba do tego doprowadzi!!! Niech Pan nie myśli, że jest Pan głosem Lubawy, bo będzie Pan w błędzie. Jest pan jak „…Cymbał brzmiący albo miedź brzęcząca…” oczywiście dla kandydatów, bo kres tego wyścigu to niezła wypłatka.

 Dark Vader
 Czwartek 09-11-2006

5122. 
Dziś kolejny kolega powiedział mi, że głosował będzie na
Ptasznika! Ziarnko do ziarnka i będziemy mieli burmistrza
jak się patrzy.
 Banan
 Czwartek 09-11-2006

5121. 
Co cztery lata na afiszach widać wiele znajomych (ciągle tych
samych) twarzy. Osoby są te same, ale za to partie i komitety
mają inną nazwę. Nie godzi się o tych ludziach mówić, że oni
zmieniają poglądy, gdyż oni są zawsze w partiach i komitetach,
które akurat prowadzą w sondażach.
 bystry
 Czwartek 09-11-2006

5120. 
Apel do wyborców PiS.
Mimo iż jestem sympatykiem PiS, proszę mieszkańców Iławy
zaglosujcie na pana Ptasznika.
 pisowiec
 Czwartek 09-11-2006

5119. 
Odnośnie wpisu numer: 5086

To wszystko jest wpisane w strategii rozwoju powiatu iławskiego,
hehehehehe, chyba nie wiesz co wypisujesz. Oczywiscie razem
z Zabłotnym chwalą wszystkich oprócz siebie, ciekawe dlaczego
przypisują sobie pomysly innych? Zapytaj kto w szpitalu bedzie
na nią głosował a wpadniesz w wielkie zdziwienie (a może nie?).
 Hush
 Czwartek 09-11-2006

5118. 
Odnośnie wpisu numer: 4974

REDAKTOR NACZELNY Jarosław Synowiec
do manipulatorów z Radia Ratusz.

W wtorek wieczorem obwieściliście na tym Forum (wszak Forum
internetowym Kuriera, którego zawzięcie ostatnio staracie się
obrzucić błotem), że w środę na łamach Kuriera papierowego
będzie przeprowadzony wielki „atak na Witolda Nosowicza”
(kandydata PiS na fotel burmistrza miasta Iławy).

Nic takiego oczywiście wcale nie miało miejsca, ani też nie było
planowane. Widzę jednak (fajnie, że widzę już nie tylko ja...!),
iż zdradzacie klasyczne objawy „projekcji”, to znaczy własny
sposób postrzegania rzeczywistości – w tym model działania –
przypisujecie osobom trzecim („atak”, „spisek” itp. itd.).

Mam pytanie zatem. Czy informację o rzekomym „ataku Kuriera
w kandydata Nosowicza” macie od tego mocno zaprzyjaźnionego
z wami emerytowanego pułkownika komunistycznego wojska???
(niestety, ujawnię, po godzinach również pospolitego konfidenta
ówczesnych wojskowych służb specjalnych).

Czyżby to był dokładnie ten sam typek bezwzględny, który to
niedawno – dla ratowania twarzy swojej firmy brudnego mięsa
„wkręcił” spółkę FOTA & SYNOWIEC i całe wydawnictwo w aferę
z rzekomym szantażowaniem go?

 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Czwartek 09-11-2006

5116. 
Urzędujący Wójt Gminy Iława Harmaciński pozwał kandydata
Dzieniszewskiego do sądu o to, że ten na spotkaniu wyborczym
pomówił wójta publicznie w ten sposób, iż stwierdził, że
"przeciwko panu Harmacińskiemu zostało wszczęte śledztwo
prokuratury w Nowym Mieście Lubawskim". Kto wygrał...?!
Wygrał Harmaciński! Dzieniszewski będzie przepraszał! Mocno!
 Misio Przemek
 Czwartek 09-11-2006

5115. 
Do młodego z PO.

Już dobrze, dobrze, wszyscy już wiemy jaki to pan Ptasznik jest ekspert specjalista, dusza człowiek etc. Dajcie jednak na tym forum trochę odpocząć ludziom od waszych wyborczych frazesów.

Ciekawy jestem, czy po wyborach będzie ciąg dalszy takiej mobilizacji aktywu partyjnego. Nie sądzę. Nie chcę nikogo obrażać, ani urażać – jestem daleki od tego – ale musze krytycznym okiem spojrzeć na waszą, powstałą jak sądzę z potrzeby chwili, organizację. Kiepskie materiały zamieszczone na stronce odpychają i pewnie z tego powodu wasza organizacja jest taka nieliczna. No chyba że to elitarny klub i wstęp mają tylko osoby z IQ powyżej 150. To rozumiem.
Żadnych merytorycznych tekstów. Wyborcze powielacze pisane na kolanie. Pajdokracja jednym słowem nam grozi z waszej strony. Ale nie przejmujcie się, nie tylko wasz komitet cierpi na koncepcyjną impotencję. Razi mnie jednak tak na prawdę to, że nie skupiliście jak dotąd wokół siebie praktycznie nikogo. Towarzystwo wzajemnej... sami wiecie co dalej. Nie ma tam nikogo, kto by was popierał. Gdzie ta młodzież? Przyjaciół nie macie? W dodatku żadnych materiałów, inicjatyw. Jedyne co rzuca się w oczy, to środowiska pracy z jakich się wywodzicie, np. PUP, a jak PUP, to Żyliński itd. Skojarzenia jak najbardziej oczywiste.

Co do pana Ptasznika i jego listu na łamach ostatniego NKI, to nie rozumiem dlaczego przez pół tekstu tłumaczy się czytelnikom, dlaczego nie chodzi po domach i nie rozmawia z wyborcami. Twierdzi, że w inny sposób tworzy się społeczeństwo obywatelskie itd. Nie wiem jak większość wyborców ale ja mam przed oczami obrazki z amerykańskich kampanii, czy to prezydenckiej, czy to do kongresu, czy chociażby wyborów lokalnych. Zapadł mi w pamięć widok osób - wasz kandydat z pewnością im nie dorównuje - które podczas spotkań z wyborcami próbują uścisnąć jak najwięcej dłoni i dać do zrozumienia, najlepiej każdemu wyborcy z osobna, jak bardzo na niego liczą, jak bardzo jest dla nich ważny. Ptasznika na to nie stać jak się okazuje. Amerykanie i Brytyjczycy wiedzą jak ważny jest to gest. Czy Amerykanie to społeczeństwo obywatelskie? Pytanie retoryczne. Z ich złożoną strukturą państwa, lokalne społeczności i poczucie przynależności do "małej ojczyzny" jest kultywowane od pokoleń. Tam kandydat do stanowisk zabiega o to, by spotkać się z wyborcą twarzą w twarz, natomiast w Iławie pan Ptasznik nie. Różnica kulturowa jaka dzieli nas i USA, nie powinna być przeszkodą dla takiego światowca jak Ptasznik. W końcu od kogo mamy się "uczyć" demokracji, jak nie od Amerykanów. Choć Ptasznik z "demokracją ludową" miał chyba więcej w życiu do czynienia i wszystko wskazuje na to, że wschodnie standardy bardziej jemu odpowiadają.

Ale wracając do meritum. Nie rozumiem jak kandydat może nie mieć odwagi rozmawiać z mieszkańcami tego miasta o ich autentycznych potrzebach. To despotia jakaś albo absolutyzm. Czy doctus ten, jest może geniuszem inżynierii społecznej i ma już jakąś wizję Iławy.

Jestem też ciekawy, czy Ptasznika popierają organizacje pozarządowe. Jakie ma zaplecze oprócz PO i jakiejś słomianej młodzieżówki. Czy uzyskam odpowiedzi na te pytania? Wątpię, bo równie anonimowi jak ja uczestnicy tego forum, wolą mieć gęby pełne wyborczych, pustych frazesów niż racjonalne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość.

 S.
 Czwartek 09-11-2006

5114. 
Odnośnie wpisu numer: 5096

Do Pana Jana Kamińskiego.
To wstyd żeby radny powiatu iławskiego tak się wysławiał
i takiego języka używał... Dał Pan teraz świadectwo o sobie
przed wyborami... Wstyd, takie słownictwo!!!
 oburzony Ochucki
 Czwartek 09-11-2006

5113. 
Witam! Do wpisu [5068].
Panno Kasiu, możliwe że lubi pani jabłuszka, ale możliwe, że również zna pani osobiście lub z opowiadań kandydata z jabłuszkiem, który "gustuje" w młodszych żonach , a że taniej wziąć rozwód niż zafundować żonie operację plastyczną, to może pani spróbować wystartować o laur "żony".
Możliwe, że kandydat z jabłuszkiem niedługo poszuka młodszej żony. Życzę powodzenia.
Pozdrawiam.
PS. Aha, nie jestem radykalnym-fundamentalnym katolikiem i czyjeś życie to jego życie. Ale miastem powienien rządzi ktoś ze zdrowymi zasadami, a nie zmieniający żony, bo się znudziły.
 iławianin, lat 51
 Iława, Czwartek 09-11-2006

5112. 
I mam nadzieję, Seweryn [5092], że ponownie będzie Ci dane
współpracować z panem Ptasznikiem w ratuszu. Tym razem
jednak jako radny z burmistrzem. Życzę Ci tego. Sam oddam
głos na Ciebie. Pozdrawiam.
 europejczyk
 Czwartek 09-11-2006

5111. 
Pan urzędnik lat 54 [wpis 5067], jeszcz dość młody, ale dlaczego
taki innym nieżyczliwy? Może on dopiero po zwolnieniu z pracy
w ratuszu pana Włodzimierza Ptasznika, mógł skrzydła rozwinąć
pod rządami zasłużonego dla siebie i swojej rodziny pana
burmistrza Maśkiewicza. Następnie te skrzydła tak mu się
rozrosły, ze nimi zawadza o glebę i w rezultacie biedak potyka
się co krok.
Ja jednak wierzę,jak wielu innych niżej wpisanych, że Iława
postawi na wiedzę i kompetencję w wyniku czego burmistrzem
zostanie wybrany europejczyk Włodzimierz Ptasznik.
 Wiesław Niesiobędzki
 Czwartek 09-11-2006

5110. 
Zanim zagłosujecie na burmistrza, wójta oraz radnych zorientujcie się co się dzieje w tych urzędach. Co ludzie, którzy są na „wylocie” z obu urzędów, którzy przeczuwają, że władza się od nich oddala, próbują dla siebie i dla swoich znajomych coś jeszcze załatwić oraz „ustawić” się na przyszłość.

Będąc częstym bywalcem obu urzędów, znając „towarzystwo” tam rządzące i osoby „mające coś do powiedzenia” - objawy prywaty, nepotyzmu, kumoterstwa i „dojenia do końca urzędu” wyczuwam na odległość. Ot choćby ostatnie dokonane i niedokonane jeszcze zmiany kadrowe w SP, UG i w szczególności w UM (ratusza).

Forumowiczu mniej „oczy szeroko zamknięte”. Mam nadzieję, że w urzędach nadejdzie nowa władza i skutecznie rozliczy poprzednich tak jak PiS załatwił SLD. Głęboko wiarzę, że „nowa miotła” nie zaszczepi w sobie cech odchodzącej władzy. Wierzę, że w końcu społeczeństwo wybierze mądrze z pożytkiem dla naszej ukochanej Iławy.

PS. Nie chcę ujawniać moich preferencji wyborczych żeby niczego nie sugerować, bowiem celem mojej wypowiedzi jest nakłonienie czytelników forum do zastanowienia się przed zagłosowaniem. Tylko świadoma wizja przyszłości naszego miasta może zaowocować właściwymi lokalnymi gospodarzami.

 lokalny patriota mający „oczy szeroko zamknięte”
 Czwartek 09-11-2006

5109. 
W OBRONIE Kamińskiego, przeciw OSZCZERCY!

Niejaki Kamiński, szykanowany przez lokalne SB w latach 80-tych, miota się jak dzika kaczka w pysku psa i wije jak szczupak na ościu kłusownika. Używa języka szarwarcznego, od kielni, rzuca mięsem jak rzeźnik surową koniną na dębowy pieniek.

On taki jest na blokadzie z Samoobrony, w rozmowie pod sklepem i będzie na sesji rady. Ten typ tak ma. A bez takich nie byłoby zmian w Polsce, za co powinniśmy człowiekowi dziękować.

Ktoś powiedział, że ma wyrok w zawieszeniu za lewe polowanie i dlatego Prezydent wstrzymał mu medal za zasługi dla Polski. Jakie to przestepstwo, kaczora zbarczyć?

 Żagiel
 Czwartek 09-11-2006

5108. 
Do Buły! [5094].
Zgadzam się w 100%. Polecam wszystkim przed głosowaniem
rozważyć kandydaturę PANA WŁODZIMIERZA PTASZNIKA.
Hoc volo, sic iubeo; sit pro ratione voluntas...!
 Marcus Porcius Cato Uticensis
 Czwartek 09-11-2006

5107. 
[OCENZUROWANO]
 [...]
 Czwartek 09-11-2006

5106. 
Ja też jestem za Ptasznikiem, nie cierpię Skubijowej.
 bzyk
 Czwartek 09-11-2006
Odp. 
Jak można wypisywać takie kretyznizmy?! I to anonimowo?!
To ma być dyskusja?! No kto z kim gada?!
 moderator
 Czwartek 09-11-2006

5105. 
PRZYPADKI TRZY...

O godzinie 17:17 wślizgnął się na Forum Kuriera wpis, sygnowany
nickiem „obi”:

"Mam misję od Boga. Na czym ona polega? Mam przypominać
drobnym złodziejaszkom i szantażystom kim są. Na co dzień o
tym zapominają. I nie byłoby problemu gdyby o tym zapomnieli
w czynach swoich, ale niestety zło w nich pozostaje, a tylko w
gazecie udają niewinnych".

Dodam też w tym miejscu, iż w ostatnich kilku tygodniach ilość
wyautowanych wpisów tego typu przekroczyła setkę. Odpowiem
„obiemu” dwoma pierwszymi z brzegu przypadkami (za Michael
Haslam: PSYCHIATRIA).

Przypadek 1. Księgowy, lat 47, wkrótce po tym, jak wystrzelono w kosmos pierwszego satelitę, zaczął słyszeć głosy dochodzące z zewnątrz, mówiące mu, że powinien udać się do Niemiec, ponieważ jest nowym wcieleniem Hitlera. Zaczął również twierdzić, że najprawdopodobniej ktoś musiał umieścić mu w uchu odbiornik podczas snu, gdyż w przeciwnym razie nie mógłby słyszeć owych głosów. Działając zgodnie z ich zaleceniami, mężczyzna wybrał się do Niemiec, skąd jednak powrócił po kilku dniach i za namową żony udał się do psychiatry.

Przypadek 2. Kobieta, lat 48, doszła do wniosku, że ktoś systematycznie dodaje truciznę do jej żywności. Ponieważ była aktywnym działaczem partii konserwatywnej, uznała, że za podawanie trucizny odpowiedzialni są członkowie partii socjalistycznej, którzy chcą się jej pozbyć (wszelkie podobieństwa do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce są zamierzone). Wkrótce potem kobieta stwierdziła, że ówczesny premier... jest w niej zakochany i zaczęła wysyłać do niego listy miłosne. Jako dowód, że uczucie jej zostało odwzajemnione, pokazywała list będący oficjalnym podziękowaniem za wkład w kampanię wyborczą.

Do „obiego”. Redaktor naczelny oczekuje aktualnie na listy miłosne od ciebie. W przerwach między pisaniem, możesz wpaść na moment do psychiatry... Jeżeli będziesz nadal nas „nękał”, pokażemy cię palcem lekarzom. Tak, chłopie, pokażemy cię palcem.

 Andrzej Kleina
 Czwartek 09-11-2006

5104. 
Coraz lepsze notowania ma Pan Ptasznik jako przyszły burmistrz
Iławy, poczta pantoflowa to też poczta. Ja zagłosuję na Ptasznika
z wszystkimi znajomymi, a mam ich bardzo dużo.
[...]
Pan starosta Zabłotny startuje z list zblokowanych z SLD.
Pani wice-starosta z list "Zgody i Rozwój". Przglądając zawartość
tych list wyborczych, scenariusz bardzo prawdopodobny jest taki
(listy te będą miały większość w Radzie Powiatu).
W przypadku przegrania wyborów o fotel burmistrza Iławy, Pani
Skubij zastanie starostą, a pan Zabłotny - vice lub odwrotnie w
zależności od poparcia, a Pan Edward Bojko przewodniczącym
Rady Powiatu.
Chyba tylko Fidel Castro ma większy staż i fortel zgoła Zagłoby.
Gratuluję, nieźle.
 Społeczeństwo
 Czwartek 09-11-2006

5103. 
Widzę tu gościnnie, że w Iławie nie wiecie jak sobie poradzić
z rywalami na fotel burmistrza.
Zróbcie jak Standara w Lubawie. Pozwijcie każdego do sądu
i wmówcie ludziom to, co jest dla siebie najwygodniejsze. Np.
że "nie głosowałem za likwidacją szpitala". Tyle że liczcie się
ze skutkami odwrotnymi do założonych. Wyborcy brzydzą się
takim torowaniem sobie drogi do fotela.
Dlatego też kieruję APEL do wszystkich kandydatów w Iławie.
Jeśli chce ktoś przegrać już na starcie, wnieście jakikolwiek
wniosek przeciwko przeciwnikowi do sądu.
 lubawiak
 Czwartek 09-11-2006

5102. 
W OKOLICY IŁAWY POTRZEBNA JEST ELEKTROWNIA ATOMOWA.
TRZEBA TO UJĄĆ W PLANACH NA NALBLIŻSZE 3 KADENCJE.
NA WIELKIEJ ŻUŁAWIE POBUDOWAĆ PALMIARNIĘ.
STARE MIASTO OTOCZYĆ MUREM GOTYCKIM.
POTRZEBNA JEST RÓWNIEŻ GORZELNIA.
A ZIEMIAKÓW CI U NAS DOSTATEK.
WIE O TYM NAJLEPIEJ BYŁY DYREKTOR ZIEMIACZANKI
- KANDYDAT DO POWIATU Z PSL.
 SPIRYTUS
 Czwartek 09-11-2006

5101. 
Dlaczego w Iławie i Lubawie w kampanii wyborczej nie mówi się
w ogóle o sprawach szkół i edukacji? Czy jest z tym tak dobrze?
W mediach ta problematyka to jeden z głównych tematów.
U nas jednak cisza.
 Mikro-Giertych
 Czwartek 09-11-2006

5100. 
[OCENZUROWANO] [Porno-bankrutom wstęp wzbroniony!]
 [...]
 Czwartek 09-11-2006

5099. 
Pytanie do quasi-sztabowców z PO!!!
Czy to prawda, że wasz kandydat Ptasznik był w PZPR?
 absolwent zawodówki
 Czwartek 09-11-2006

5098. 
Arku! [5091].
Pani Skubij nie pchała się nigdy na pierwszy plan?!
Dlaczego zatem permanentnie ją na pierwszym planie widać?!
Falsum in uno, falsum in omni...
 Marcus Porcius Cato Uticensis
 Czwartek 09-11-2006

5096. 
JAN KAMIŃSKI do oszczercy! Internowany wywołany do tablicy.
Szanowny przjacielu!
Nie rób mi reklamy, bo cię o to nie prosiłem. Złap się swojego zadu, zamiast sadzac ryj w koryto, z którego nie jesteś godzien żarcia. Polować to ja polowałem, ale uważaj, abym nie musiał zapolować na ciebie za obłudę i kłamstwo, iż kiedkolwiek otrzmałem wyrok w zawieszeniu.
A co do Szanownego Pana Romana Żuralskiego, to lepiej nie choruj (to jest wyłącznie moja wpowiedź), bo na jego miejscu podałbm ci pavulon, abyś nigdy więcej podobnymi i nie swiomi wypowiedziami się nie wysługiwał, boś ciemniejszy od zera, a takich ciemnych jak ty, to na pęczki jest za wiele a przyczepami wywozić na śmieci trzeba.
Ty pajacu ch**oinkowy! Gdybyś ty przeszedł te szykany i prześladowania co ja w walce z komuną, to na pewno byś się mamusinym pokarmem zes**ł. Nie kryj się jak szczur i podaj swój namiar. Możesz na mnie liczyć, Szanowny Wyborco...
 JAN KAMIŃSKI, kandydat do Rady Powiatu Iławskiego
 Czwartek 09-11-2006

5094. 
Moim zdaniem Pan Ptasznik jest najlepszym kandydatem na burmistrza, jaki mógł się przytrafić Iławie. Mam nadzieję, że wygra w pierwszej turze. Powiem więcej. Pan Ptasznik jest jedynym kandydatem, który potrafiłby jako burmistrz wyrwać Iławę z zastoju i marazmu, a przy tym to czlowiek z dużą klasą i kulturą osobistą, a poza tym jest świetnie wykształcony, zna języki obce i byłby doskonałym ambasadorem Iławy na zewnątrz. Drodzy iławianie, apeluję do Waszych serc i sumień. Jeśli kochacie nasze miasto i jeśli Wam naprawdę zależy na Iławie, to głosujcie na Pana Włodzimierza Ptasznika, ponieważ moim skromnym zdaniem jest on jedynym godnym kandydatem na stanowisko burmistrza w naszym mieście.
 Buła
 Czwartek 09-11-2006

5093. 
[Do 5087 i 5084]. O krok naprzód:
Nie żałuj "kroku" swego... Wybierz PTASZKA mego.
 ORMOWIEC
 Czwartek 09-11-2006

5092. 
Do wpisu 5067.

Panie "urzędniku" ponad półwiekowy. Pan Włodzimierz Ptasznik
nie jest "doktorem historii", lecz doktorem inżynierem nauk
technicznych. Tytuł zdobył nie na Wydziale Humanistycznym,
lecz Wydziale Mechanicznym ART Olsztyn (obecnie UWM).
Wstyd, bo nie wie pan chyba o kim pisze!

Pisze pan natomiast o braku jakichkolwiek sukcesów ze strony
pana Ptasznika, więc proponuję do przeczytania odpowiedż 5081.
Osobiście miałem przyjemność pracować z panem Ptasznikiem
w Urzędzie Miasta Iława (Wydział Integracji Europejskiej) i dodać
mogę jedynie, iż uważam go za prawdziwego tytana pracy, który
wielokrotnie siedział po godzinach nad korespondencją z miast
partnerskich, studiowaniem projektów i szukaniu rozwiązań dla
dalszego pozyskiwania środków. On był w urzędzie nie tylko
fachowcem, ale i tłumaczem, pozwalającym zakryć wstyd
iławskiego urzędnika, który w jakimkolwiek obcym języku ani
be ani me (o kukuryku nie wspomnę).

To wpierw z nim, Ptasznikiem, kontaktowali się nasi partnerzy
z Tholen, Herborn i Gargżdai. To do niego dzwonili nie tylko w
sprawach urzędowych, ale i czysto przyjacielskich. To jego
otaczali wianuszkiem gdy przyjeżdżali do naszego miasta.
To właśnie do niego przychodzili uczniowie i studenci pragnący
dowiedzieć się czegoś o środkach unijnych. Gdziekolwiek się
nie pojawił pokazywał tą ludzką stronę urzędnika. On był i jest
przeciwieństwem tych, którzy klienta wpierw obdarowywali
wilczym wzrokiem zanim łaskawie w czymś pomogli. Był, jest
i na 100% pozostanie człowiekiem nie tylko o wysokiej kulturze
osobistej, daleki od zbierania oklasków za czyjąś pracę, a przy
tym jowialnym i wzbudzającym zaufanie.

Uwierzcie mi, że potrafi też zmobilizować do twórczej pracy.
Więc może półwiekowemu "urzędnikowi" to nie pasuje?

MŁODZI popierają WŁODZIMIERZA PTASZNIKA w Iławie
i ADAMA ŻYLIŃSKIEGO na sejmik w Olsztynie.

 Seweryn, Młody z PO

seweryn.szczepanski@op.pl
 http://www.mlodzi.ilawa.pl
 Czwartek 09-11-2006

5091. 
Do 5086.
Co takiego zrobiła Skubijowa?!
Uparła się na remont szpitala, pomogła szkołom średnim przez szukanie dodatkowych środków na remonty i zajęcia pozalekcyjne, dokończyła budowę DPS-u w Iławie, wybudowała porządną halę sportową w Lubawie, zabrała się za remonty dróg w powiecie...
Tylko zawsze mówiła, że to robią radni powiatowi i dyrektorzy szkół, domów pomocy, czy pracownicy szpitala. Głupia! Nie mówiła JA, JA, JA... Na uroczystych otwarciach nie pchała się i zawsze dziękowała innym. Dla niektórych to zupełnie trudne do zrozumienia zachowanie...
 Arek
 Czwartek 09-11-2006

5090. 
[OCENZUROWANO]
 [...]
 Czwartek 09-11-2006

5089. 
Poczytałem Forum...
Czepiacie się szczegółów programu Skubijowej? No to gdzie są ogólne choćby stwierdzenia programu Ptasznika?...
Czepiacie się, że Skubijowa stosuje aktywną kampanię, znaną na całym świecie: od drzwi do drzwi. A nie widzicie, że inni zamiast to z szacunkiem docenić, starają się zrobić atut ze swojego siedzenia w domu czy biurze...
Czepiacie się Bojki i Woźniaka jako byłych radnych? A ilu byłych radnych miejskich jest na listach PO...?
Czy uważacie, że w Iławie mieszkają ślepi i głusi??? Obrzydliwe teksty niedowarzonych facetów, którzy przeżyć nie mogą, że baba ma w tym mieście poparcie wielu osób.
Wszedłem na Forum Kuriera, bo mi ktoś polecił miejsce wymiany poglądów. Ze zdumieniem czytam niektóre wpisy. Ludzie! Czemu wam puszczają nerwy? W poniedziałek też jest dzień. I za cztery lata także.
Pozdrawiam tych ze zdrowym rozsądkiem!
 Arek
 Czwartek 09-11-2006

5088. 
MŁODZI w RADZIE, 20-latkowie?
To przesada. Wykształceni owszem, ALE DAJCIE IM SZANSĘ
PRACY W RATUSZU. NA POCZATEK JAK SĄDZĘ.
Start w życie przez przez Radę Miasta? Nic gorszącego, tak
bowiem rozpoczynał ten Pan, którego Pani zwalnia, Woźniak
Marcin. Co on znaczy zawodowo? Nic. Chce przejść przez życie
jako radny lub moze poseł?
Prawdą jest, że wielu z radnych jest już zużytych, niektórzy 3-4
razy już zasiadali - na aut z nimi. Proszę zagłosować na nowego
porządnego, ale nie bardzo młodego człowieka.
 Żagiel
 Czwartek 09-11-2006

5087. 
Do "nowej" [5084]. Oj! Nie żałuj "kroku"... i głosuj na Ptaszka.
 Żagiel
 Czwartek 09-11-2006

5086. 
Do 5057.
Witam, a co takiego zrobiła pani Skubij? - że się tak spytam...
Proszę wymienić jakieś osiągnięcia, bo to, że zawsze jest na
pierwszym kadrze fotek, to wiemy już (a dlaczego, to się chyba
domyślcie...). Ponadto Iława nigdy nie będzie "S.A." - chociaż
niektórym byłoby to na rękę: skupić mały pakiecik i potrząsać.
Osobistościom jak Bojko, Lissek, Woźniak etc. ja już dziekuję!
Panowie, pokazaliście już co potraficie.
Burmistrzowi są potrzebni dobrzy (wykształceni) radni. Ja teraz
postawię swój głoś na młodych. A niech oni porządzą 4 lata i
najwyżej się ich wymieni. Oni jeszcze nie mieli swojej szansy.
Pozdrawiam.
 Hush
 Czwartek 09-11-2006

5085. 
Zabłotny Ryszard ma jakieś pomysły. Jest dobrym człowiekiem,
ale brak mu chyba konkretnego działania, zdecydowania...
Może się mylę.
 Ochucki
 Czwartek 09-11-2006

5084. 
Do wpisu 5057.
Sorki, ale ty chyba jesteś człowiekiem zupełnie zaślepionym!
Pani Skubij od 6 lat siedziała na dobrych stołkach i zdążyla już
zmienić tapicerkę krzesła. I wystarczy!
Te 6 lat jej rządów i co...? I na spotkaniu z kandydatami ona
plecie o tym, że jest bezrobocie, że trzeba zatrzymać młodych
i wykształconych etc. itd. WSZYSCY O TYM WIEMY! I znowu tu
zero konkretów w jaki sposób zatrzymać młodych. To o tym ona
powinna gadać, a nie mydlić oczy ludziom i robić z nich jakichś
ułomnych.
Problemy bezrobocia, finansów czy mieszkań zawsze były, bo
zawsze pojawiały sie przy kampaniach, bo takie są problemy
spoleczne! Ale litości, no nie róbmy powtorki z rozrywki! Brak
konkretów to dla mnie JEDNA WIELKA ŚCIEMA!
JA "NIE - NIE - NIE" BĘDĘ GŁOSOWAĆ NA ALEKSANDRĘ SKUBIJ!
Tego grzechu nie popełnię.
 nowa
 Czwartek 09-11-2006

5083. 
Panie Zenek P. (wpis 5046).
Dziękuję z wyjaśnienie, które jeszcze bardziej zagmatwało mi
sprawę. Przecież w "Gazecie na Wybory" stoi napisane jak byk:
"Lat 48. Magister administracji".
No i teraz sam już nie wiem, czy w Poznaniu na Wydziale
Filozoficzno-Historycznym na kierunku psychologia
dają dyplom magistra administracji.
 lecher
 Czwartek 09-11-2006

5081. 
Do wpisu 5067 "pracownika UM"!
Ograniczenie umysłu widzę tutaj wielkie! A brak informacji jest
spowodowany otępieniem umysłu! Człowieku, najpierw dowiedz
się jak działał Pan Ptasznik w UM i dopiero napisz coś! Bo twoje
wypowiedzi bezsensownie zajmują miejsce na forum!
- Ptasznik pisał projekty!
- Ptasznik pozyskał kasę!
- Ptasznik nawiązał kontakty z miastami partnerskimi!
- etc. etc.
Tylko taki jeden Jarosław Maśkiewicz siedział na stołku i nawet
nie potrafił wykorzystał potencjału dobrego polityka, widząc w
nim, Ptaszniku, swojego rywala. I go zwolnił!
Lepiej się dowiedz, dlaczego nie zrealizowano kilku projektów
dla miasta... Aaaa!!! Ja ci podpowiem! Bo nikt w tym urzędzie
nie umiał przeczytać po angielsku, że trzeba dosłać ostatnie
załączniki do projektów i kaska uciekła!
 nowa
 Czwartek 09-11-2006

5080. 
Od kiedy Ptasznik jest doktorem nauk historii? Przecież to jakieś
nieporozumienie. Był adiunktem, potem prodziekanem Wydziału
Technicznego, czyli według standardów zatrudnienia nie mógł
być historykiem, a mechanikiem.
ZATEM PYTAM PANA WŁODZIMIERZA PTASZNIKA o wydział,
kierunek ukończenia studiów oraz o temat dysertacji doktorskiej.
 Żagiel
 Czwartek 09-11-2006

5079. 
Żałosne... Te przepychanki - który ma rację, który piękniejszy, który mądrzejszy, który właściwy, który elokwentny (komentarze, oceny, opinie...). Zniechęcają mnie coraz bardziej do ludzi i ich sposobu działania.

To prawda, anonimowo każdemu jest łatwiej. Wtedy nikt nie ma oporów, żeby kogoś obrazić. Wszyscy chowają się za tajemniczymi nickami [pseudonimami] z myślą, że prawdziwa tożsamość ukryje się labiryncie internetu, przez co zostaną anonimowi, zupełnie nieznani, bezkarni.

A jak jest w prawdziwym życiu? Boją się potyczek słownych i konfrontacji. Tylko w sieci czują się mocni, czują się panami, mówią wszystko bez jakichkolwiek hamulców. Bo czym tu jest odpowiedzialność za słowa?!

 SĘDZIA Anna Maria Wesołowska
 Czwartek 09-11-2006

5078. 
Do Ochuckiego w sprawie Zabłotnego Ryszarda [5062]. Jestem
za Rychem, ale nie na pozycji nr 1 w LEWICY. Tu powinna być
zmiana. MOŻE np. na DZIERZĘCKIEGO... Zabłotny należy do
polityków "obiecujacych", mówiących to samo, nudnawo i na
"beztemat" na każdym spotkaniu.
Kiedyś, wizytując jedną ze szkół długo i namiętnie, bo 27 min.
opowiadał o bezrobociu w Bałcynach i przejęciu zasobów byłego
PGR w Kamieńcu przez holding Kulczyka z Poznania (tu może się
myle). Zaszokowani opowiadaniem nauczyciele siedzieli zdumieni
słuchając niesłychanych i nieadekwatnych do tematu konferencji
opowiadanych tresci.

Lewica, oczyszczona od "lewusów partyjnych, wędrowników,
pieczeniarzy, przefarbowanych lisów na czarno i spowrotem na
pomarańczowo (zasilili ZGODE, PO, nawet PiS)", mogłaby odegrać
ważną polityczna rolę.

Muszą być zmiany na górze. Czekając na ich naturalne zejście,
czyli wymarcie jest nie etyczne z jednej, ale szkodliwe dla partii
z drugiej strony.

 ORMOWIEC
 Czwartek 09-11-2006

5076. 
Do wpisu 5019.
Kurierek i tym razem się nie popisał. Klejna obsesyjnie pisze
w kółko to samo obiecując dowody i jakoś ich nie przedstawia.
Proponuję Klejnie, żeby zamiast do Strasburga wybrał się
/na kolanach/ na Jasną Górę prosząc o wybaczenie.
Tyle zła wyrządził Lubawie!
 zatroskany
 Czwartek 09-11-2006

5075. 
Do wpisu 5071.
Brawo Panie Mateuszu B. Teraz widzę, że wystąpiłeś w swoim
imieniu i wyraziłeś swoją opinię.
Nie zapominajmy, że w społeczeństwie występujemy jako jedno
z jego ogniw.
 Pumel
 Czwartek 09-11-2006

5074. 
Do wpisu 5068.
Uważaj, bo niekiedy okazuje się, że ładnie wyglądające jabłko
może okazać się kwaśne i cierpkie. A czasami zepsute od środka.
 Pumel
 Czwartek 09-11-2006

5073. 
Po przeczytaniu życiorysu Pana Włodzimierza Ptasznika
w reklamie w Kurierze - stwierdzam, że Iława już w pierwszej
turze powinna tego kandydata wybrać na burmistrza miasta.
IŁAWA 16 LAT CZEKAŁA NA TAKIEGO CZŁOWIEKA.
 OBYWATEL
 Czwartek 09-11-2006

5072. 
Drogi pracowniku UM! [5067].
Twoja wypowiedź to najzwyklejsze argumentum ad ignorantiam.
To trochę nie fair.
 Marcus Porcius Cato Uticensis
 Czwartek 09-11-2006

5071. 
Do Pumpla [5066].
Właśnie, że jetem "społeczeństwo" i Ty również jesteś - każdy
mieszkaniec Iławy i okolic to SPOŁECZEŃSTWO. I akurat do mnie
nie trafia powiedzenie "Mój Dom Moja Twierdza", bo łatwo można
się pomylić i powiedzieć "Mój Ratusz Moja Twierdza".
Jeżeli jest się kandydatem bez przekonania to faktycznie siedzi
się w domu i czeka... Czeka jak ten pająk... na wynik. Cóż, jak
inni odwalą swoją robotę to może i merem miasta zostanę, a
jak nie, to zawsze może mnie Aleksandra Skubij zatrudnić
do funduszy unijnych... Nie wszystek zginę...
 Mateusz B.
 Czwartek 09-11-2006

5070. 
Do Kasi! [poniżej].
Zainteresownie wyborców kandydatami PiS nazwę po prostu:
succès de ridicule. Nic więcej.
 Marcus Porcius Cato Uticensis
 Czwartek 09-11-2006

5068. 
A ja będę głosowała na jabłuszka...
To są ludzie z charakterem, a nie cwaniacy polityczni.
 Kasia, studentka UMK
 Iława, Czwartek 09-11-2006

5067. 
PAN WŁODZIMIERZ PTASZNIK Z KĘTRZYNA, DOKTOR HISTORII
– POWINIEN NADAL KSIĄŻKI PISAĆ, BO TO PODOBNO UMIE...
W URZĘDIE MIASTA IŁAWY ŻADNEGO PROJEKTU NIE NAPISAŁ,
ŻADNYCH FUNDUSZY NIE ZDOBYŁ I DLATEGO BURMISTRZ MU
PODZIĘKOWAŁ ZA PRACĘ.
TAKI TO JEST "FACHOWIEC" Z PLATFORMY LIBERALNEJ.
 pracownik UM, lat 72
 Iława, Czwartek 09-11-2006

5066. 
Do wpisu 5044.
Słuchaj, Ty nie jesteś "społeczeństwo", więc nie wypowiadaj się
w Jego imieniu. Chyba że jestes "społecznik PRL-owski"...
 Pumel
 Czwartek 09-11-2006

5065. 
Przed nadchodzącymi wyborami Iławianie powinni zrobić sobie listę obecnych radnych bezradnych, którzy bojąc się o swoje stołki nie potrafili odsunąć od władzy burmistrza przestępcy.
 Grzesiek W.
 Czwartek 09-11-2006

5064. 
Gdzie można znaleść informacje dotyczące programu
Pana Ptasznika ???
 Grzesiek W.
 Czwartek 09-11-2006

5063. 
Do wpisu 5033 pana Marcina Woźniaka.
Nie mam czasu na uczestnictwo w spotkaniach przedwyborczych, aczkolwiek chciałbym znać trochę więcej szczegółów na temat programu KWW "ZGODA i ROZWÓJ". Bo to co prezentujecie na swojej stronie to tylko bajki przedwyborcze.
Ponawiam więc moje pytania, na które nie uzyskałem odpowiedzi:
1. Proszę o szczegóły dotyczące systemu ulg dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy. 2. Co oznacza: "Otwarcie stadionu dla mieszkańców"? Czy w tej chwili jest on zamknięty?
3. "Bezpieczne, zachowujące ciąg, ścieżki rowerowe". Gdzie??? Szczegóły. 4. "Stworzenie programu szkół i przedszkoli otwartych i przyjaznych naszym dzieciom i ich rodzicom". Proszę o więcej szczegółów. Czy będą to przedszkola prywatne? Czy będzie więcej przedszkoli? Czy będą to przedszkola tańsze? 5. "Monitoring najniebezpieczniejszych miejsc w Iławie". Jak i skąd zamierzacie zdobyć pieniądze? 6. "Uatrakcyjnienie najpiękniejszych zakątków miasta". Których? I jak chcecie je uatrakcyjnić? 7. "Spółki miejskie: wodociągi, zakład komunikacji, budownictwo społeczne - bliżej autentycznych potrzeb i problemów mieszkańców Iławy". Jakie są te autentyczne potrzeby? [Kto i jak je zdefiniował?]. 8. Czy zamierzacie wprowadzić w Iławie strefy płatnego parkowania? Jeśli tak, to gdzie i za ile?
* * *
Na koniec chciałbym dodać, iż za tymi ogólnymi hasłami Państwa programu powinny stać konkrety. Jeśli ich nie ma, to takie hasła są po prostu zwykłą kiełbasą wyborczą. A Iława już się taką kiełbasą przejadła.
Nie chciałbym być złośliwy, ale to m.in. dzięki Panu Iława straciła kilka lat. Bo to Pan przyczynił się do zwycięstwa Maśkiewicza. W obecnych wyborach znowu mamy obiecanki bez pokrycia (hasła bez konkretów), którymi próbuje Pan wypromować Panią Skubij.
 Grzesiek W.
 Czwartek 09-11-2006

5062. 
ORMOWIEC 5047.
Dlaczego SLD bez Ryszarda Zabłotnego? Wydaje mi się,
że na chwilę obecną nie ma lepszego kandydata wśród nich.
 Ochucki
 Czwartek 09-11-2006

5061. 
Panowie Moderatorzy i Redaktorze Naczelny!
Narzekacie na anonimowość forumowiczów. Może przedstawicie personalia moderatorów, którzy pilnują tego forum? No broń Boże żeby kto i kiedy. Tylko zwykłe personalia... Naród dopasuje sobie zmiany, godziny, do poziomu ingerencji... Na przykład dzisiejszego wieczoru moderator jest bardzo otwarty. Pracujecie tu w trzech czy 4 brygadach? Macie nocki, nadgodziny, okres rozliczeniowy, czy tylko zlecenie?
 [nikt]
 Środa 08-11-2006

5060. 
Panie Kleina!
Tak Pan dba o przecinki, frazy i inne zasady pisowni, a wykłada
się Pan na zwrotach bezpośrednich do adresata:
"(...) od pańskiej pointy. Mówi pan o doznaniu estetycznym (...)".
No z dużej litery, szanowny Panie... Wstyd. Taki wykształcony...
 [nikt]
 Środa 08-11-2006

5059. 
Do Euro(pejczyka) 5049.
Daj spokój żołnierzu Ptasznika z tymi agitacjami! Co mi po Włodku burmistrzu, jak chłop w domu lubi posiedzieć w ciepłych bamboszach i marzyć o Wyspach? Spojrzeniem raczy iławian tylko z bilbordów trzymając się na dystans - tak, by sobie społeczeństwem rąk sobie nie pobrudzić...
Ciekawe czy stawi się na debacie planowanej przez Izbę Gospodarczą czy raczej zaszyje się w domku, bojąc się konfrontacji z Aleksandrą Skubij...
 Mateusz B.
 Środa 08-11-2006

5058. 
Obywatelom Iławy najbardziej potrzeba w tej chwili burmistrza
spoza jakiegokolwiek układu, który umiejętnie wygasi miejskie
swary i będzie potrafił na zasadzie kompromisu współpracować
ze wszystkimi, chcącymi coś dla tego miasta zrobić. Oznacza to,
że trzeba wreszcie wybrać człowieka nieumoczonego w lokalne
układy.
Widzę tylko jedną taką kandydaturę: WŁODZIMIERZ PTASZNIK.
Pro publico bono. W końcu Iławie należy się trochę spokoju po
mijającej (na szczęście) kadencji burmistrza i rady, bo przyznać
trzeba, że rajcy w ostatniej kadencji także przysparzali więcej
okazji do wstydu niż do dumy, co również poddaję pod rozwagę
wyborcom.
Nie pozwólcie, by powtórzyła się historia sprzed 4 lat, wtedy także
apelowałem o rozsądek. Jak się skończyło... victrix causa diis
placuit, sed victa Catoni... I jestem z tego dumny, choć mało
usatysfakcjonowany...
 Marcus Porcius Cato Uticensis
 Środa 08-11-2006

5057. 
Jestem w ciężkim szoku jak łatwo poszło zbudowanie "autorytetu" Pana Ptasznika! Wystarczyło, że jedna pani powiedziała drugiej pani, że jest to wysokiej klasy specjalista, a ja się pytam: od czego? Odpowiedź: od pozyskiwania środków unijnych. A ja się pytam: kto je widział i w jakiej wysokości?

Bez wątpienia Pan Ptasznik jest człowiekiem wykształconym, ale czy aby na pewno jest to wykształcenie pomocne przy zarządzaniu zasobami ludzkimi, bo przcież burmistrz miasta ma być menagerm firmy IŁAWA S.A. – firmy, która w skali roku obraca kwotą kilkudziesięciu milionów złotych! Czy aby doktorat do tego wystarczy? To już nie są lata `90, kiedy to wszyscy dopiero się uczyliśmy demokracji! Iława straciła kilka ostatnich lat (nie tylko 4), nie czas więc na kolejny eksperyment.

Wybieżmy doświadczenie samorządowe, połączone z młodością.
Głosujmy na Aleksandrę Skubij! To nazwisko coś znaczy w Iławie
i jestem pewien, że Ona o tym wie!

 troskliwy
 Środa 08-11-2006

5056. 
KLEINA PISZE PRAWDĘ!!!
Powiem więcej. Od dłuższego czasu Pan Kleina pisze krytycznie
o magistracie. Jak można nie dawać temu wiary, skoro:
1/. nikt z nim nie polemizuje, ani nie dementuje tych informacji;
2/. nie dokonuje i nie nadsyła sprostowań w Kurierze;
3/. nic mi nie wiadomo, że ktokolwiek z grupki trzymającej władzę
w Lubawie wytoczył proces Kleinie z tytułu pomówienia czy też
naruszenia dóbr osobistych. Znakiem tego Kleina pisze Prawdę!
 niedowiarek z Lubawy
 Środa 08-11-2006

5055. 
Boże jak możesz takich wyuczonych intelektualistów lekceważyć, którzy na łamach Kuriera dają popisy swojej głupoty i próżności. Szanowny panie redaktorze naczelny Jarosławie Synowiec i główny wyrobniku Andrzeju Kleina! Można być głupim, ale obnoszenie się z głupotą i robienie z tego zalety to już poważna choroba psychiczna.
Panie Kleina! Za co w swoim smutnym życiu pan się zabrał, wszystko panu nie wyszło. Nienawidzi pan ludzi, którym się powiodło, którzy osiągneli sukces, nawet niewielkiego formatu, taki zwyczajny, codzienny, rodzinny. Należy zapytać "dlaczego?".
A dlatego, że pan sam tego nie przeżył, nie zrealizował. W zyciu prywatnym same porażki. Prawdziwy mężczyzna powinien spłodzić syna, posadzić drzewo, pobudować dom. Nasz twardziel ma niedokończony dom, który porosły drzewa i dlatego nie ma syna! Nic, kompletne zero. Ani nauczyciel, ani psycholog, ani hodowca, ani sportowiec. Wysokiej klasy specjalista od spektakulanych porażek. Bankrut finnansowy, który w swoich "felietonikach" krytykuje politykę finansow-inwestycyjną Lubawy. Naprawdę to szczyt hipokryzji.
My, lubawiacy, mamy swój rozum. My wiemy kto to jest Kleina, Sapiński, Licznerski, Pszczoliński, Zawadzki, Szynaka itp.
Oj wiemy, wiemy!
 lutek
 Środa 08-11-2006
Odp. 
Powinienem poinformować, że ten wpis został opublikowany
(mimo iż narusza w sposób drastyczny nie tylko prywatność,
ale i dobra osobiste, i cześć) na wyraźne życzenie Andrzeja
Kleiny, ażeby pokazać ogrom frustracji, poziom argumentacji
i zaniepokojenie grupy trzymającej władzę, której interes jest
niebywale zagrożony jego publikacjami.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Czwartek 09-11-2006

5054. 
Do "byłego wyborcy" 5045.
To dlaczego nie Włodzimierz Ptasznik? On nie blokuje się z lewymi, zna się na pozyskiwaniu funduszy z UE. Może udałoby się dzięki niemu wybudować ów upragniony basen? Zresztą może akurat jemu łatwiej będzie pomóc zewnętrzym inwestorom w postawieniu hotelu z basenem ogólnodostępnym - czego nie udało się zrobić Maśkiewiczowi? Ja jestem przychylny jego osobie i na niego oddam swój pierwszy w życiu głos.
 młody (ale nie z PO) - pierwszy raz wyborca :-D
 Środa 08-11-2006

5053. 
Zapraszam do dyskusji na forum.
Dodaj nowy wpis.

"Co tu komentować Panie Andrzeju? Cenię sobie także prywatność. Mój dom mój świat, świat moich bliskich, moich zabawek. Ale niektórzy pamiętają i zapewne zbyt dużo uczyli sie i oglądali filmy typu MIS i ALTERNATYWY 4, więc jakie wzorce. Inny świat. Świat ludzi, którzy dążą za wszelką cenę, choćby po trupach. I świat profesjonalistów. Ludzi wykształconych, po kilku kierunkach, ludzi którzy nie potrafią pewnej granicy przekroczyć. Choć tym ludziom na razie jest trudno osiągnąć swoje cele, to jednak za kilka lat, to będzie podstawowe kryterium przy wyborze na stanowiska państwowe czy lokalne" (bełkotek).

Szanowni Państwo! Kibicuję emocjonalnie swemu staremu kumplowi i rywalowi z bieżni sprzed lat – Włodkowi Ptasznikowi. Ujął mnie Włodek niezwykle, a na plewy trudno jest mnie naciągnąć. Powiedział bowiem publicznie:
„Iławianie muszą mi wybaczyć, że w trakcie ostatnich tygodni przed wyborami nie zapukałem do ich drzwi prosząc o poparcie mojej osoby. Stało się tak tylko z jednego powodu. W swej zagranicznej, zawodowej karierze bardzo uważnie obserwowałem zachowania społeczności zamieszkujących pod najróżniejszymi szerokościami geograficznymi. To właśnie Brytyjczycy ukuli mądre porzekadło: „MÓJ DOM MOJĄ TWIERDZĄ”. A wszędzie na świecie jedną z najważniejszych norm społecznych jest chronienie prywatności, choćby najskromniej akcentowanej. Dlatego wtargnięcie do iławskich mieszkań (a nawet „pod drzwi”) uważałbym za przejaw wyjątkowego nietaktu, który mógłby w sposób trwały zburzyć relacje na linii przyszły burmistrz i mieszkańcy".
Skomentujcie to Drodzy Państwo sami w zaciszu własnego wnętrza. I domowego, i duchowego!
 Andrzej Kleina
 Środa 08-11-2006

5052. 
PSL na wójta wystawia Anderzeja Dzieniszewskiego, czyli zero
komentarza.

W "Zgodzie i Rozwoju" szara eminencja namber łan to Edward
Bojko, wiecznie ślizgający się po samorządowych stołkach dzięki
gabarytom z pozoru silniejszych. Pamiętacie jak wspaniałomyślnie wsparł Maśkiewicza lat temu cztery? Później człowiek, który planował - nie mając żadnego pojęcia o sprawie - tworzyć muzeum w rozpadającym się i oddalonym o ponad kilometr od centrum młynie. Zresztą to chciał uczynić ze swoim kamratem od basenu - Romanem Przybyłą, który i tak (tu basen) szlag trafił. Szczęśliwie są w mieście młodsi i chyba wcale niegłupi ludzie, którzy odwlekli pana Bojko od owego pomysłu i zaproponowali budowę muzeum przedstawiając PROJEKT w zgoła innym miejscu. Temu pomysłowi pan Bojko przyklasnął i sam na ulotce ogłosił sie "współinicjatorem utworzenia muzeum iławskiego". A czy pamiętacie pewną aferę z delegacjami w ratuszu itp...?

W ślad za panem Bojko idzie, jak wyczytałem na forum Kuriera, "rzecznik prasowy" ZiR - Marcin Woźniak. Pan z dawnej ekipy Maśkiewicza, który jemu "załatwił" (dzięki kampanii) ratuszowy zydel, a gdy sam pryncypał zaczął tracić zaufanie, ów Woźniak swawolnie wycofał się spod jego skrzydła i joł opluwać go na wszystkie możlwe strony i sposoby. Nie boi się powtórki pani Aleksandro?

O Nosowiczu pisać nie będę, bo nie znam człowieka, a wierutne bzdury jakimi częstował swoich słuchaczy podczas debaty, niech same za siebie świadczą o inteligencji tegoż człowieka.

Iławska lewica uderzyła zaś z "grubej rury" wystawiając kandydatów zebranych chyba jakoś przypadkowo. Cicho o nich i jeno na plakatach ze składek się pokazują, a szkoda!

Sporym zaskoczeniem jest "Samoobrona", gdyż - jak rozpoznałem po fizjomonii i nazwisku - wśród chętnych na samorządowy stolec jest Czesław Wasiłowski! Artysta znany chyba wszystkim w Iławie zarówno z pomysłowości, jak i tego, że chłop potrafi... i to nie tylko zdjęcia robic.

I w końcu iławska PO. Na końcu, bo ogólnie nie było się kogo czepić. Twarze są znajome mi osobiście, jak i mniej znajome, ale zacne. Dziwi natomiast, iż iławska PO stała się politycznym zlepkiem części byłych PZPRowców i SLDowców, a wśród nich człowiek legenda, "doktor wszystkich nauk" (tu cytat za Niesiobędzkim: "Kto o was słyszał panowie?"), a w szczególności - historii co się zowie wyssanej z palca: Henryk Plis, niegdyś z partii PiS. Wstyd trochę, nie tylko dla partyjnych emigrantów, ale i dla tych, którzy na nich stawiają.

Teraz słowo o przyszłych burmistrzach. Niewątpliwie najbardziej przekonujący jest dla mnie Włodzimierz Ptasznik. Nie poprzez mizoginię akurat ON a nie ONA (pani Skubij), bo mizoginem nie jestem, ale jednak mam większe zaufanie do osoby, która nie jest przyspawana do samorządowego stołka. Ponadto człowiek wykształcony (w Iławie nie mieliśmy burmistrza z tytułem naukowym doktora) i oblatany nie tylko w sprawach UE i funduszy, ale i znający języki, dla którego zbyteczne będzie otaczanie sie wianuszkiem tłumaczy i wydawanie ratuszowej kasy na nich.

PANIE WŁODZIMIERZU!
W SOBOTĘ PRZYBYWAM DO IŁAWY, BY ODDAĆ NA PANA GŁOS.
 banan
 Środa 08-11-2006

5050. 
Czy zauważyliście, że ci uśmiechnięci chłopcy z plakatów PiS-u,
z tym kolorowym soczystym jabłuszkiem, wyglądają niezbyt
męsko w swojej zniewieściałej pozie.
... A ja taki nieuczesany ...
 bystry
 Środa 08-11-2006

5049. 
A na mieście coraz częściej słyszę pozytywne opinie o Panu
Włodzimierzu Ptaszniku i coraz więcej osób jest przekonanych
do niego. Wieści o jego zaletach rozchodzą się pocztą pantoflową.
I tak trzymać.
Drodzy iławianie! To już tylko kilka dni...
I stawiamy krzyżyk przy nazwisku WŁODZIMIERZ PTASZNIK.
A co do obecnego burmistrza, może mi ktoś wytłumaczyć jakim
prawem on sprawuje jeszcze urząd? Czy jest tu jakiś prawnik?
 europejczyk
 Środa 08-11-2006

5048. 
[Do lechera 5040].
[...]
Adam Żyliński należy do przypadku endemicznego w przyrodzie, przypadku jedynego w swoim rodzaju, znanego tylko na terenie iławskim, który nie będąc przygotowanym do prowadzenia miasta, podjął się kierować miastem. Nie dziw się temu, że trzy fakultety mógł ukończyć, ale w jednych murach. On to dla dobra Iławy, chociaż mógł zostać w Warszawie na drugą poselską kadencję. Wybrał Iławę. Nieszczęśłiwie - na swoją zgubę.
 Żagiel
 Środa 08-11-2006

5047. 
Kochany, masz rację [5045]. Tak było za komuny.
Zaś PiS przejął ideały PZPR i szkoda, że naród się nie
zorientował i jeszcze nie poznał. Jesteś jeden z pierwszych.
Ja uważam, że lokalny SLD powinien iść w bloku z PiSem,
jednak bez Ryszarda Zabłotnego.
 ORMOWIEC
 Środa 08-11-2006

5046. 
Panie lecher (5040).
Mój kumpel skończył Wydział Filozoficzno-Historyczny na
Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. To jest
to miasto, gdzie się Międzynaroowe Targi Poznańskie
odbywają. I on nie jest ani filozofem, ani historykiem.
On jest tylko psychologiem, bo kierunek, który studiował,
to psychologia była.
 Zenek P.
 Środa 08-11-2006

5045. 
Do 5029 i 5032.
Ja, gdybym głosował, to oddałbym swój głos na Pana Nosowicza, ponieważ ten człowiek - związany z PiSem - załatwiłby Iławie największą pomoc z budżetu centralnego (przykład: Gosiewski). Szkoda, że Gosiewski nie kandyduje na burmistrza Iławy, na pewno pobudowałby basen i wiele innych rzeczy. Czy myślicie, że jak wygra Pani Skubij (blokuje się z SLD), to budżet centralny będzie przychylnie patrzył na Iławę? Ja myślę, że będzie bardziej dbał o te miasta i gminy, gdzie wygrają partie rządzące. Tak mi się wydaje... Sam nie idę głosować, bo zawiodłem się.. "Wszyscy już byli, wszyscy oszukali... itd itp. I prawica i lewica już rządzili Iławą... Czas na rządy... Boże "przyjdź królestwo Twoje".
 były wyborca
 Środa 08-11-2006

5044. 
Pamiętajmy o tym, że w przyszłych samorządach (przez okres
4 lat) w Polsce bedzie do wykorzystania 13 mld euro dotacji z
Unii Europejskie - w tym dodatkowo 2 mld na ścianę wschodnią
z programów wyrównania szans.
Aby małe miliony euro znalazły sie w Iławie, potrzeba nam tu
burmistrza posiadającego umiejętności, a nie praktyka czy
administratora pieniędzy publicznych, o jezyku angielskim
nie wspomnę.
Panie doktorze PTASZNIK. Czekamy... I to są jedyne realne
inwestycje w Iławie. Wszystko inne może się tylko szczęśliwie
wydarzyć (mam na myśli miejsca pracy).
 społeczeństwo
 Środa 08-11-2006

5043. 
Kleina odpowiada do FaziA.

Mój wpis do „lunatyka” był lapidarnym, oszczędnym wyrażeniem opinii na określony temat. Mojej opinii, czyli subiektywnej oceny określonego faktu. Był też wyraźnie wyartykułowanym zaproszeniem do dyskusji.

Chociaż może jeszcze jedno. Bardzo lubię polemikę. Bardzo. Kiedy więc mniej więcej raz na półtora roku polemista buduje więcej jak trzy zdania, w których nie nazywa mnie bankrutem, psychopatą, ścierwem, gnojem, bulterrierem Synowca etc. – już jest dobrze...

Pańska wypowiedź, niebywale rozbudowana, dotykająca nie tylko meritum sprawy, a więc mojej opinii dotyczącej postanowienia sądu, jest jednym wielkim, symbolicznym zdaniem ocennym, do którego pan ma oczywiście prawo.

Zacznę od pańskiej pointy. Mówi pan o doznaniu estetycznym płynącym z czytania moich tekstów, dokonując wcale nie oryginalnego stwierdzenia, iż obraz a nie rama stanowi o istocie malarstwa. Istotą malarstwa, moim skromnym zdaniem, nie jest ani obraz, ani rama. Istotą jest przeżycie. Nie czas i miejsce ażeby to definiować, powtórzę więc krótko: Istotą malarstwa jest przeżycie.

Skoro moje pisanie porównane jest do ramy, pustej ramy bez środka, czyli obrazu, już odniosłem sukces, ponieważ wywołałem swoim tekstem(ami) pańskie „przeżycie”. Teksty moje nie są panu obojętne, wywołują reakcję: irytacji, agresji etc. Więc jak mogę nie odczuwać satysfakcji? Spowodowałem ja („rama” obrazu tylko) pańskie „przeżycie”. Brak „przeżycia” u czytającego powoduje, że autor jest martwy. Dzięki panu (mam nadzieję, że nie tylko) jestem żyjący... Stan entropii publicystycznej, dzięki panu między innymi, dopiero przede mną...

Pańskim zdaniem, brak argumentów, hołubienie własnego widzimisię, polemika z postanowieniem sądu – dyskwalifikuje mnie i jest „tylko nieudolną próbą rozmycia klęski wyborczej propagandy Licznerskiego”. Jest to stwierdzenie niezwykłe. Licznerski nie poniósł „klęski”, bo Licznerski, pozostając w kręgu nazewnictwa z pogranicza wojskowości, poniósł ledwie porażkę. I to nie dlatego, że sąd wydał niekorzystne dla niego postanowienie. Porażka Licznerskiego, zasadza się, w mojej ocenie, przede wszystkim na tym, że nie złożył apelacji. Szanuję jego decyzję, wszak to jego immanentna wartość. Połączenie tego faktu jednak, z wypowiedzią pana Mariana, że nie będzie „robił za małpę”, jest kolejnym dowodem, że reprezentuje Licznerski typ osobowości wyważonej, skłaniającej się ku kompromisom, nie walczącym za „wszelką cenę”. I w tym momencie nie wypowiadam się jako publicysta, a jako psycholog z wykształcenia, kładąc na szalę swój dyplom.

Powiada pan o moim schematycznym sposobie myślenia. Jest pan w absolutnym błędzie. Doskonale, tak sądzę w swej zarozumiałości, operuję zarówno algorytmicznym jak i heurystycznym modelem myślenia. W zależności od potrzeb operuję zamiennie obu modelami. Proszę mi wierzyć, to tak jakby zmieniać biegi w sekwencyjnej skrzyni biegów (bez użycia sprzęgła – wyjaśnienie dla mniej zorientowanych).

Mówienie, iż wszędzie dopatruję się spisku, postrzegam jako skecz. Przedstawianie patologii lubawskiego magistratu w taki a nie inny sposób, jest celową, zamierzoną techniką. Czy skuteczną? Mam prawo sądzić, że tak. Pańska wypowiedź, jest również dobitnym tego dowodem. Przemówił pan wszak do „ramy”, a więc wywołałem w pańskiej psychice określone przeżycie.
Świadomie pomijam w swojej wypowiedzi wątek dotyczący mojej oceny „sprawy sądowej pp Licznerskiego i Pszczolińskiego”, bardziej rozbudowanej, jak ta, niezwykle lapidarnie jak do tej pory przedstawiona. Po prostu, sprawa jest dla mnie i dla wyborców na tyle ważna, że pokuszę się o pewną formę eseju psychologicznego. Postaram się go jeszcze przed wyborami opublikować na tym forum.

Zapraszam też do dalszej polemiki. Cieszę się, że nie przemówił pan do mnie „jak dziad do obrazu”. Jak więc pan widzi, również dzięki panu doznałem przeżycia. W mojej dziesięcio punktowej skali, przeżycie to za dwa punkty. Niech się pan postara o więcej!

 Andrzej Kleina
 Środa 08-11-2006

5042. 
FaziA do Andrzeja Kleiny [5039].
Wszędzie dopatruje się pan spisku, a ja nie jestem urzędnikiem Urzędu Miasta Lubawie. Takie podejrzenia sprawiają, że naprawdę jest mi pana żal jako niewolnika pewnego schematycznego sposobu myślenia, z którego nie potrafi się pan uwolnić i na którym, nawiasem mówiąc, wiele pan traci na wiarygodności. Pańskie roszczenie sobie prawa do krytykowania orzeczenia sądu, bo de facto pan to robi (określenie czegoś mianem powierzchowności ma zdecydowanie pejoratywny wydźwięk) dyskredytuje pana jako dyskutanta, który nie potrafi utrzymać rozmowy na poziomie minimum przyzwoitości. Za takie minimum uważam uszanowanie elementarnych aksjomatów monteskiuszowskiego trójpodziału władzy, na czele z niezawisłością i niepodważalnością orzeczenia sądu na drodze innej niż prawna.
Spekulacje czy Licznerski uważał, że grozi, lub też uważał, że potencjalnie grozi zarząd komisaryczny sprowadzają dyskusję do absurdu. Karkołomna konstrukcja logiczna dwóch domniemań (czemu nie trzech? "domniemanie przypuszczenia zagrożenia"; a może czterech; "podejrzenie domniemania przypuszczenia zagrożenia" brzmi jeszcze lepiej!) nie jest argumentem, tylko nieudolną próbą rozmycia klęski wyborczej propagandy Licznerskiego. Dalsze próby przedstawienia wyborczego kłamstwa Licznerskiego jako obywatelskiej troski wywołuje w tym kontekście już tylko uśmiech na twarzy, tak jak "antycypowanie potencjalnie niekorzystnego scenariusza". Odnoszę wrażenie, że w swoich tyradach już bardzo dawno się pan pogubił, zatracając z oczu to, co jest nadrzędnym celem, czyli działalność pro publico bono.
Cel wcale nie uświęca środków, a pewnych spraw nie da się pogrzebać pod lawiną słów. Pan ich zdecydowanie nadużywa, pan nimi manipuluje. Różnica między naszymi wypowiedziami jest ogromna, bo moja "kupa" i "kłamstwo" są wymierne, konkretne, podczas gdy pańskie "potencjalne zagrożenie" i "potencjalnie niekorzystny scenariusz" znaczą tyle co nic. I na poparcie mojej opinii mam znowu wyrok sądu, podczas gdy pan ma tylko swoje widzimisię. Ma pan oczywiście do niego prawo, tylko, że rozpaczliwie skończyły się panu argumenty.
Obaj zdajemy sobie też sprawę, że słów panu nie zabraknie, ale naprawdę są już one puste jak cymbał brzmiący. Czasami przyjemnie się pana czyta, ale jest to doznanie estetyczne podobne do tego, które płynie z ogładania ozdobnej, barokowej ramy obrazu odartej z płótna. A to ono przecież stanowi istotę malarstwa, nie rama. Krótko mówiąc mógłby się pan poświęcić walce o lepszą sprawę od beznadziejnego usprawiedliwienia klęski Licznerskiego.
 FaziA
 Środa 08-11-2006

5041. 
Widziano przed chwilą pana Mareczka na Pigalu.
Szedł kolesi opier****ć, czy sie z nimi zbratać?
 Zenek
 Środa 08-11-2006

5040. 
"Wykształcenie: wyższe. Ukończona szkoła: Wyższa Szkoła
Pegagogiczna, Wydział Humanistyczny" - to w poselskim
oświadczeniu pana Adama Żylińskiego (1997).
W "Gazecie na Wybory" (2006) - magister administracji.
Jeszcze w innym portalu intrenetowym - administratywista.
To w końcu ile tych uczelni ma ukończonych ten pan
wszechstronnie uzdolniony?
 lecher, lat 69
 Środa 08-11-2006


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 176 177 178 ... 351 352 353 354 355 356 357 358 359 ... 369 370 371 ... 386 387 388 następna ] z 388



102871181



REDAKCJA:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Zaproszenia: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl






Pierwsza strona | INFORMACJE | Opinie | Kurier Zdrowia i Urody | Papierosy | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe
Stopka | Wyszukiwarka | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2024 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.