Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

INFORMACJE
Internetowy dział INFORMACYJNY tymczasowo zawieszony
List otwarty ws. plebiscytu „Medialne Perły Samorządu”
Lekarze rodzinni postawili mur
Droga ekspresowa S5. Lubawa i Nowe Miasto wchodzą do gry
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Więcej...

Forum

3386. 
Nawiązuję do wpisu Pana Kleiny [3372].
TO JEST POTWORNY SKANDAL, ABY SAMOBÓJSTWO UCZNIA
Z GIMNAZJUM W ZĄBROWIE ŁĄCZYĆ Z OSOBĄ PANA WÓJTA HARMACIŃSKIEGO. PANIE KAPERZYŃSKI, PANU JUŻ NAPRAWDĘ ODBIŁO W TYM PUSTYM ŁBIE! [...].
Tak się składa, że znam tę rodzinę. On, ten biedny chłopak, był maltretowany, ale nie przez uczniów, ale przez matkę, która zbyt zajęta sobą i swoim wyglądem (ojciec pracował za granicą) nie interesowała się dziećmi. Nie jest tajemnicą, że kobita jest niezrównoważona psychicznie i rozwiązywała swoje problemy bijąc, wręcz maltretując własne dziecko. Ale to nie wszystko. Ogólnie dzieciaki były zaniedbywane i zostawiane same sobie.
Faktem jest, bo każdy to na Ząbrowie wie, że chłopiec skarżył się nauczycielom i kolegom na atmosferę w domu: na to, że jest jak pies do upadłego bity przez własną matkę. Ale nikt nie dawał temu wiary, bo w domu czysto, mama tak ładnie mówi o wszystkim, a dziecko jak to dziecko – fantazjuje…
Po śmierci chłopca nauczyciele zakazali uczniom udzielać żadnych wywiadów do prasy, bo przecież „rozdmuchiwanie sprawy i tak już nikomu nie pomoże”, a Przemysław Kaperzyński, mszcząc się na całym Ząbrowie za przegrane wybory samorządowe swojej żony na radną do Rady Gminy (2002 rok), zapomniał albo i nigdy nie wiedział co to jest obiektywizm. [...].
Aha i jeszcze jedno. Rozmawiając z siostrami chłopca wynika, że przyczyną śmierci było to, że ukradł jednej z nich telefon komórkowy. Matka się o tym dowiedziała i wpadła w szał. Zapowiedziała, że jak wróci, a tej komórki nie będzie, to chłopak tak dostanie lanie tym razem, że pożałuje do końca życia. No i chłopak się tak przeraził, że wtedy poszedł się powiesić (bo on już wcześniej sprzedał tę komórkę za... 20 złotych).
Myślę, że tą rodziną powinny się zainteresować odpowiednie instytucje, ponieważ jest to patologia dysfunkcyjna. A matka sama robi teraz z tej tragedii tanią sensację. Potrafi wejść do sklepu we wsi i opowiadać o śmierci syna, jakby to była jakaś tania heca. Po prostu: ... ż e n u j ą c e !
 Maria
 Piątek 04-08-2006

3380. 
MYŚLI RÓŻNE...

MYŚL I.
Sądziłem dotąd, że osobnicy z jednej redakcji są sobie braćmi. Zjawisko owo zauważam od lat wielu i bardzo dziwię się, o co w tym wszyskim chodzi. Może o poczytność tygodnika. Tymczasem więcej tu niepoczytalności, niż... Bo jeśli w tygodniku piszą „osobnicy”, to proszę bardzo, niech skaczą sobie do gardeł. Tym mocniej, kiedy są osobnikami płci męskiej, YX z YX, czyli chłop z chłopem. Zaś kiedy w redakcji wspólnie pracują ludzie, persony, to już gorzej, gdyż widać jak na dłoni, że „homo homini lupus est”, czyli człowiek człowiekowi wilkiem.

MYŚL II.
O tym, że niektórzy iławscy właściciele sklepików, barów i kramów po bestialsku traktują swoich uczniów, nie jest żadną tajemnicą.
Biją nawet w twarz, zaś wyzwiska uczennic mają wyssane z piersi swych matek.
Opisywana w prasie i na forum ogólnopolskim sytuacja w iławskim barze jest nieodosobniona... Sąsiedzi biorą przykład. Jednak w obawie przed rozwiązaniem umowy o pracę z uczniem, co skutkuje wyrzuceniem ze szkoły, nikt oficjalnie nie zgłasza tych czynów, ani do szkoły, ani do prokuratury.
Traktowanie uczna w zakładzie pracy niewiele ma wspólnego z humanitaryzmem, a tymbardziej z przepisami BHP i Kodeksem Pracy. O tym szkoła dobrze wiedzieć powinna, gdyż ona sprawuje kontrolę nad podległymi jej pracodawcami, którzy przyjmują uczniów. Kiedy jednak uczeń, mimo że ustnie zgłosi żal, a na piśmie nie potwierdzi, skarga jest bezzasadna i nie nabiera procedury prawnej.
Sytuacje brutalnego i bezdusznego traktowania uczniów i pracowników w niektórych zakładach przybrały na mocy, niestety, w latach umacniania się demokracji w Polsce.
 owidiusz
 Piątek 04-08-2006

3379. 
Szybkiego powrotu do zdrowia Panu Arturowi Fota życzą również: jarząbek, sikorka i ktoś tam jeszcze...... (nieważne). Życzymy Ci, abyś wreszcie sam mógł przeczytać nasze serdeczne myśli, które kierujemy do Ciebie.
Refleksja jest tylko jedna: jak kruche i marne jest nasze życie... Nie warto go marnować na jałowe spory. „Życie szybko płynie, uczmy się je kochać” – można sparafrazować mądrą sentencję.
Pozdrawiam, życzę powrotu do zdrowia, wierząc, że wszystko dobrze się ułoży.
 jerząbek, sikorka i ktoś tam jeszcze
 Czwartek 03-08-2006

3378. 
Choroba Pana Artura Foty, szefa reklamy w Kurierze (wspomniana w felietonie Pana Andrzeja Kleiny) stała się niestety wiadomością publiczną, ale i jakże tragiczną.
Tą drogą pozdrawiam tego młodego człowieka i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Miej nadzieję, Arturze, że z tego można wyjść. Najgorsze masz za sobą.
Jeśli rodzina przeczyta te słowa, niech Mu przekaże, że są ludzie życzliwi bezinteresownie, a czyjeś CHAMSTWO... [np. nikczemnej konkurencji – przyp. red.] w obliczu ciężkiej choroby jest podłe i nie warto na to zwracać uwagi.
Jeszcze raz pozdrawiam i – jak wielu czytelników – życzymy szbkiego dochodzenia do formy. Młody organizm da sobie radę, znam takie przypadki. Trzymaj się, pozdrowienia dla rodziny. Bądźcie dzielni i tę dzielność przekazujcie Arturowi.
 nowicjusz
 Czwartek 03-08-2006

3376. 
Do Tomasza Więcka [3364].
To smutne, że po tym, jak z zimną krwią opluwałeś wielu ludzi w naszym mieście, gminie i powiecie, pisząc w „Iławskim Tygodniu” bzdury i kłamstwa wymyślane na potrzeby doraźnych interesów panów śmiesznych wydawców, nagle dziś dochodzisz do wniosku, że warto ujawnić całą prawdę o tej klakierskiej porno-gadzinówce! Sam zostałem wiele razy bezpodstawnie pomówiony przez ciebie na łamach tego szmatławca.
Pokora jest dla ludzi z sumieniem, a ty o sumieniu zapomniałeś w momencie kiedy wykreowano cię na gwiazdę kłamstw... Myślę, że dużo czasu upłynie zanim zapomniane zostaną ci wszystkie wiadra pomyj, które wylałeś na niewinnych ludzi.
 Marcin Woźniak
 Czwartek 03-08-2006

3375. 
DO ANDRZEJA KLEINY:
Nareszcie zastosowałeś doskonałałą parafrazę z Mickiewicza
– czytelną, absolutnie zrozumiałą dla maturzysty z lat 60/70
i zwykłego człowieka.
Ten gad też zapłaci za swe wiersze [...].
 owidiusz
 Czwartek 03-08-2006

3373. 
Do kolezanek i kolegow dziennikarzy oraz ludzi zwiazanych blizej lub dalej z redakcja Kuriera!
Nie wiem czy mi wypada z dalekiego Oslo zwracac wam uwage na to, co robicie polemizujac z wydawcami „Ilawskiego Tygodnia”. Zalezy mi zwlaszcza, by to, co tutaj teraz napisze, nie brzmialo jak pouczanie, gdy w naszym kraju (porazonym przez Prawo i Sprawiedliwosc) juz dawno miejsce tych, ktrzy by umieli i mogli nas nauczac, zajeli pouczyciele.
Drodzy Kurierzy, nie zawracajcie sobie glowy panami z IT, bowiem robicie im w ten sposob [...][...] super rozglos i wielka reklame w 10-tysiecznym nakladzie.
Wezcie sobie do serca i glowy stare polskie przyslowie ludowe, ktore – chociaz brzmi dosc wulgarnie i dosadnie – jednak oddaje calkowicie obraz opisywanej rzeczywistosci: „Nie ruszaj gowna,
a nie bedzie smierdzialo”.
Jak sami widzicie na ekranie, uzywam teraz klawiatury bez polskiej czcionki, dlatego przepraszam za utrudnienia w lekturze tekstu. Wracam 15 sierpnia, wiec moze do tego czasu wstrzymajcie sie
z przenoszeniem ILAWY nad JEZIORO KARAS.
 Wasz... Wieslaw Niesiobedzki
 Oslo, Norwegia, Czwartek 03-08-2006

3372. 
PO PROSTU DNO…

„Apel” niezwykły Przemysław Kaperzyński w swym biuletynie politycznym wygłosił – do pozostałych iławskich skierowany mediów lokalnych:

„Drogie Koleżanki i Szanowni Koledzy, odważnie piętnujcie przejawy samowolki i nieprzestrzeganie prawa przez samorządowców. Bądźcie czujni, dociekliwi i odważni. Nawet wtedy, gdy będą zasypywać Was płatnymi ogłoszeniami i sponsorowanymi tekstami, lub gdy będą pić z Wami wódkę.
W Siemianach i gdziekolwiek”.

I napiętnował, ten abstynent szeroko znany, wójta Krzysztofa Harmacińskiego, który – jakoby za podatników pieniądze – bal pod chmurką, z gorzałą, zorganizował… (czy wie Kaperzyński, kto zacz: sponsor, bądź darczyńca?). I w balu tym, a jakże, udział rzekomo miał wziąć Jarosław Synowiec...

Siedzieli więc, jedli i pili, a mnie tam nie zaprosili – zdaje się kwilić smętnie Kaperzyński. Tańce, hulanki, swawola. Ledwo Siemian nie rozwalą. Hi hi ha, hejże hola...

Natenczas chwycił Harmaciński swój kielich długi i do Synowca go podając, słowa te wyrzekł dostojnie: „Jarku, mój drogi! Ty jesteś jak zdrowie, o ile stolec utracę, ten tylko się dowie, kto układ ze mną utracił. Dziś Kaperzyński widzi to i tęskni ku tobie...”.

I mógłbym tak długo jeszcze, ale żarty niezborne na bok jednak odstawić należy.

Poraża ludzką inteligencję konstatacja Kaperzyńskiego, w swoistym zaćmieniu umysłu wypowiedziana, jakoby Harmaciński był odpowiedzialny za śmierć samobójczą jednego z uczniów. Zdaniem Kaperzyńskiego istnieje nad wyraz proste przełożenie pomiędzy stworzeniem gimnazjum na bazie istniejącej już podstawówki w Ząbrowie, a maltretowanym wcześniej przez swoich kolegów młodym samobójcą. Bo gdyby nie było gimnazjum przecież, nie byłoby też gimnazjalistów...

„Umyśle sprawny… mój!” – zdaje się mówić Kaperzyński. „Ty jesteś jak zdrowie. Psychiczne! Ten tylko się dowie, kto ciebie stracił. Dziś piękność twą, widzę i opisuję, bo tęsknię ku tobie. Tęsknotą wielką i nieziszczalną...”.

A może by egzorcystę jakiego Kaperzyńskiemu załatwić? By ducha jadu, nienawiści, zawiści – z głowy osłabionej – z kretesem na dzikie jakie pola przepędzić?

Jakiż bowiem poziom etyczny i stan uczuciowości wyższej reprezentuje Przemysław Kaperzyński, który szydził ostatnio z rzekomo mniejszej ilości reklam w Kurierze, wiedząc, iż szef reklamy Artur Fota walczy na łóżku szpitalnym o życie…? Moral insanity kompletny! Co patologiczny brak zasad moralnych i uczuć oznacza (przepraszam Olszewskiego za tłumaczenie).

Po prostu dno…

 Andrzej Kleina

nki@nki.pl
 Czwartek 03-08-2006

3370. 
Chlopaki, chwilowo zycze wam wam cieplego piwa zakrapianego swiecona woda z Jezioraka. Od wczoraj jestem w Oslo. Nie uwierzycie, ze w jednym pol-milionowym miecie moze byc tylu serdecznie do siebie nastaswionych ludzi z calego swiata.
Jak sie ma pan burmistrz ILAWY i WC-amfiteatr? Bo szanty sie mialy nad wyraz krzakowo.
 Wieslaw Niesiobedzki
 Oslo, Norwegia, Środa 02-08-2006

3369. 
Jestem wierną czytelniczką waszą. Dziwi mnie, co ma Kleina do Olszewskiego? Niech dadzą sobie po razie i będzie ok, a nie na łamach gazety. To już staje się nudne... Olszewski tak trzymaj, podoba mi się twoje pióro. Gonzalez też ciekawie pisze, oby tak dalej. A reszta to – oooooooo – za dużo politykują.
Do miłego następnego Kuriera.
 znajoma
  7073388
 Środa 02-08-2006

3364. 
Tu Tomasz Więcek.
Miło Bartku, że o mnie pamiętasz. Nie wiem jak pozostali (byli) pracownicy „Iławskiego Tygodnia”, ale ja myślę, że powinienem odnieść się do twojego listu.
Przyczyna mojego odejścia z IT była wielowątkowa, a decyzja, mimo że wyglądała na nagłą, była bardzo dokładnie przemyślana (odejście było tylko kwestią czasu). Oczywistą sprawą jest, że finanse odegrały znaczną rolę w podjęciu tego ruchu. Jednak czymś ważniejszym niż pieniądze są Wartości, które każdy z nas jakieś swoje ma.
Panowie Jarnutowski i Kaperzyński (choć ten drugi udawał, że nie) próbowali uparcie wyplenić z nas to, o co normalni dziennikarze powinni walczyć każdego dnia. Piszę „walczyć”, bo ci panowie wydawanie swojego tygodnika nazywali „wojną”. Z kim? Myślę, że jest to oczywiste.
Dążenie do „ideału”, jakim dla panów Przemka i Rafała jest tylko niemiecki „FAKT”, mijało się w zupełności z założeniami z okresu przygotowań pierwszych numerów oraz z okresu, kiedy powstawał zespół. Miała to być gazeta dla ludzi, i o ludziach, a – z czasem – zmutowała się na gazetę frustratów, którzy obrali sobie główny cel przywalać ciągle staroście i wójtowi jako dwóch największych „skandalistach” powiatu.
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia... traktowania pracowników redakcji – jako wyrobników i oczywiście jako niby potencjalnych szpiegów (świadczą o tym chociażby wspomniane wymiany zamków w drzwiach). Kaperzyński był jak jego partyjny wódz – Kaczyński. Ciągle knuł z Jarnutowskim spiskowe teorie dziejów. Wszystkich najchętniej by lustrował, a ludzi o poglądach lewicowych najlepiej byłoby, ich zdaniem, pozamykać… i obaj mają chrapkę na księżyc.
Odezwałem się tylko dlatego, że chyba najwyższy czas przerwać milczenie i pokazać jaka PRAWDA kryje się za zasłoną, za którą ci panowie ponoć coś ujawniają.
„Prawda jest dziwką, a ja jestem jej alfonsem” – to brutalny cytat z jednego z filmów. Czy takiej prawdy szukają wydawcy IT.......?
To tyle. Pozdrawiam.
 Tomasz Więcek

t.wiecek@op.pl
 Środa 02-08-2006

3347. 
SZANOWNY BARTOSZU!
Przekazuję Tobie i Twoim kompanom z „Iławskiego Tygodnia” wyrazy współczucia na okoliczność cierpień, jakie doznaliście ze strony cytowanego osobnika – indywiduum, które często afirmowało się wyznawcą poglądów i czynów o wartościach chrześcijańskich...
Przecież pamiętamy, gdy jesienią 1997 roku, nikt inny jak on, startował z listy AWS – zgrupowania spod sztandaru katolickiego. Tymczasem jego oblicze i postawa są zgoła na przeciwnym, dalekim biegunie.
Jego tygodnik-porno lansuje m.in. jawną pornografię, oczywiście balansując na wątłej nici prawa. Nie płaci pracownikom należnej pensji itd. [podatków, ZUS-ów].
Tak oto... diabeł – w ornat przyodziany – biskupowi kadzi.
 bolo-tw
 Środa 02-08-2006

3346. 
Bartosza Gonzaleza LIST OTWARTY
do wydawców tygodnika „Iławski Tydzień”
Przemysława Kaperzyńskiego & Rafała Jarnutowskiego

Starałem się być lojalny wobec swoich poprzednich pracodawców – Przemysława Kaperzyńskiego i Rafała Jarnutowskiego – jednak ich milczenie i wręcz uniki w sprawie realizacji zobowiązań finansowych, a także rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o moim odejściu z tygodnika „Iławski Tydzień” i w ogóle o mnie, zwalnia mnie z tej lojalności.

Okoliczności odejścia z IT innych dziennikarzy – np. Tomasza Więcka, Tomasza Dobeckiego, Edyty Kocyły czy Mateusza Partygi – również wskazują na determinację tych osób, spowodowaną ze strony spółki Kaperzyński & Jarnutowski brakiem rozliczania się finansowego z pracownikami, a także innymi względami, o których na razie nie będę tu mówił.

Rozumiem wielowątkowe, poważne problemy redakcji IT, jednak nie umiem telefonować do byłych szefów – tak jak np. Mateusz Partyga po kilka razy dziennie – w tak oczywistej sprawie, jak realizacja zobowiązań finansowych wobec pracownika. To przykra sytuacja, gdy pracodawca, którego jak najbardziej szanowałem, dziś unika kontaktu i nie odbiera nawet telefonu… Nawet nie wiem do czego to porównać…

Panowie! Wielokrotnie mówiłem o tym, że przyczyny mojego odejścia leżą wyłącznie po stronie redakcji IT, a nie – jak to jest przedstawiane przez obu szefów IT – po stronie Jarosława Synowca z Kuriera. Rozumiem, że takie przedstawianie spraw poprawia obu panom z IT samopoczucie, jednak odejście innych pracowników powinno co najmniej zastanawiać.

Jeśli za moim odejściem z IT stał rzekomo Jarosław Synowiec z Kuriera, to kto stał za odejściem np. Mateusza Partygi? Może Magdalena Rogatty, naczelna lokalnego dodatku „Gazety Olsztyńskiej”? A kto w takim razie stał za odejściem Tomasza Dobeckiego? A pozostałe osoby? Ile trzeba wymyśleć jeszcze kłamstw i kalumnii, żeby usprawiedliwić własną indolencję…?

Do tej pory milczałem na ten temat. Zasady są ważne. Przez cały czas pracy dla IT pozostawałem lojalny wobec wydawców – Przemysława Kaperzyńskiego & Rafała Jarnutowskiego. Mimo tego, iż wielu ich decyzji organizacyjnych nie rozumiałem, pracowałem dla dobra IT. Tymczasem dziś rozpowszechnianie kłamstw o mojej pracy i moim odejściu jest niezrozumiałe i wręcz żenujące.

Pracowałem bardzo wydajnie i włożyłem w „Iławski Tydzień” bardzo dużo pracy. Dziś cały mój wysiłek został oceniony jako… agentura. Czyżby tylko dlatego, że śmiałem upomnieć się o swoje wynagrodzenie? Przykro mi.

Nie umiem zrozumieć tej sytuacji. Zmiana zamków w redakcji IT, krótko po moim odejściu, jest równoznaczna z posądzeniem mnie o możliwość kradzieży. Przeżyłem to już po odejściu Tomasza Więcka, ale nie sądziłem, że sam znajdę się w takiej żenującej sytuacji.

Zdaje się, że mój głos trafi w… ścianę. Szkoda. Muszę się pogodzić z tym, że dla dwóch facetów tydzień bez szkalowania i rzucania obornikiem, to zmarnowany „Tydzień”…

Szanowni panowie z „Iławskiego Tygodnia”! Postaram się poprawić wam samopoczucie! Jeśli tak bardzo tego chcecie, to ja chętnie na forum publicznym przedstawię się jako domniemany „agent i zdrajca”, a następnie szeroko ujawnię bardzo „ciekawe” informacje o kulisach IT. Czy o to chodzi?

 Bartosz Gonzalez

bartek@nki.pl
 Iława, Środa 02-08-2006

3345. 
W odpowiedzi na wpis 3341.
Jakich, człeku, tamatów oczekujesz od Andrzeja Kleiny?
Co by nie pisał, zabarwione jest wypowiedziami "nie z tej ziemi", na falach, których normalni ludzie nie odbierają, ponieważ ich odbiorniki pracują na wstecznej technologii odbioru. On nadaje w trójwymiarze, raszta odbiera analogowo, na fazie dwuwymiarowej.
 umyślny
 Środa 02-08-2006

3344. 
Witam Panie Andrzeju na forum, bo ostatnio to tu straszna nuda. W Iławie nudy, a w Lubawie!
W Lubawie nawet trawa rośnie na stadionie, a Pan tego nie widzi? Wszędzie sucho, a trawa na stadionie rośnie. Dobrze, że my, podatnicy, nie musimy płacić za podlewanie trawy, bo deszcz codziennie pada i pada, i to tylko nad stadionem w Lubawie. Po urlopie zapewne Pan nie widział tej enklawy zieleni w Lubawie...?
 rogaty
 Lubawa, Wtorek 01-08-2006

3343. 
Bolku, Tajny Współpracowniku! Sru-tu tu-tu, a lwy pod ochroną.
 WN
 Wtorek 01-08-2006

3342. 
Widzę, że psychol po urlopie rozpoczął zleconą przez Standarę robotę: gnębienie ludzi. On również doczeka godziny Sądu Ostatecznego.
 Cosa Nostra
 Wtorek 01-08-2006

3341. 
Do Pana Andrzeja Kleiny [3338].
Pan to chyba ma jakąś obsesje na temat Pana Edmunda Standary, burmistrza Lubawy. Ja rozumiem, że można mieć większe lub mniejsze antypatie, że to mniej lub bardziej daje się we znaki człowiekowi, ale Pana artykuły w Kurierze oraz na forum brzmią jak wypowiedzi małego frustrata: non stop o jednym. Czy Pan nie ma innych tematów?
Pana światem zawładnął Pan Edmund Standara. Cały czas w Pana felietonach wymienia go Pan z tej czy innej strony. Niech się Pan w końcu przekształci i stanie się bardziej elastyczny. Jest tyle tamtów, o których warto pisać. To taka sugestia, gdyż cała sytuacja nie jest już komiczna, a tragiczna.
 Hush
 Wtorek 01-08-2006

3339. 
DO WIESŁAWA N.
Powiedz, skąd naumiałeś się tych mądrości? Wyglądasz przecież na normalnego chłopa, a masz odloty w stylu Cezara. I taki chce zmieniać świat? Nie po drodze nam z takimi jak TY. Jeśli głupa waliłeś przed SB, to myliłeś się. Bolek (Wałęsa) podobnie kombinował.
 bolo-tw
 Wtorek 01-08-2006

3338. 
ZOMBI W LUBAWIE

Na stronie tytułowej, magistrackiej mentalnie „Gazety Romana”, sam pan Romek Krauze się pojawił. Razem z zespołem Kombi na koncert zespołu zaprasza. Z okazji rozpoczęcia kampanii wyborczej burmistrza Lubawy Edmunda Standary. A skoro zaprasza, to rozumiem, że nie występuje we własnym imieniu, ani też imieniu żony własnej, będącej zarówno redaktorem naczelnym gazety, jak i też właścicielem firmy Hermes.

Pan Romek, dyrektor MOK-u, a więc pracownik lubawskiego magistratu, podwładny burmistrza Standary, na zdjęciu rodzinnym z Kombi, w krótkich porciętach wystąpił. I tu porażka straszna. Abstrahując od wyglądu zewnętrznego pana dyrektora (przystojnego inaczej), który na swój genetyczny fizis wpływu przecież nigdy nie miał, czuję się zażenowany oglądając mało estetycznego faceta, występującego w krótkich, notabene archaicznych porciętach.

Sądzę, i bez wysiłku mi to przychodzi, iż połączenie rosłego pana Romka z zespołem Kombi, tworzy całkowicie nową jakość.
Zombi po prostu tworzy! Zombi!

Starożytni mawiali, że jak Zeus chce kogoś pokarać, to najsampierw mu rozum odbiera. Panie Romku drogi! Litości dla rodziny więcej proszę wykazać. A może by też, o wizycie u psychologa pomyśleć? A na początek – na dywanie u burmistrza...

 Andrzej Kleina

nki@nki.pl
 Wtorek 01-08-2006

3337. 
Do wpisu 3335.

Andrzeju! Jest taka opowiastka o facecie, który idąc ciemną letnią nocą przez park usłyszał dobiegający go z krzaków nastepujący dialog:
– Mamo, a co to takiego kompleks Edypa?
– Nie filozofuj synku, bo znowu ci rura zmięknie...

Albo też można to opowiedzieć słowami poety:
Była sobie raz królewna
Co nikogo nie kochała,
Kto ponosi winę za to
Kogo trzebaby ukarać?

 Wiesław Niesiobędzki
 Wtorek 01-08-2006

3336. 
Do wpisu 3333.
Panie BOLO-TW. Tro komio tro troale, deratyzacja wektorów ideotwórczych dekonfituruje soliptyczny ogląd kosmosu eo ipso kategoryzując konjunkcję kinematografii późnogotyckiej w kontekście postępowych teorii Juana Jose Santa Croce dotyczących dzieworództwa matki Soso Dżugaszwili.
Taka jest, towarzyszu, wasza dialektyczna mowa ludu moskiewskiego do wolnych mieszkańców Lwowa.
 Wiesław Niesiobędzki
 Poniedziałek 31-07-2006

3335. 
Do Wiesława Niesiobędzkiego (3290).
Nie ukrywam! Zafrapowała mnie niezwykle Twoja diagnoza, a także definicja narcyzmu.
Pozwól, że dorzucę garść informacji. Narcyzm w rozwoju osobowości jest czymś naturalnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy uzyskuje sankcję nadmiernej miłości siebie samego. Jeszcze większy problem zaczyna się wtedy, kiedy narcyzm łączy się z egocentryzmem i jest miłością nie tyle siebie samego, ile własnego odbicia (słynny mit o Narcyzie, który zakochał się w swoim odbiciu). Odbicia częstokroć nierzeczywistego! Towarzyszy mu przekonanie o własnej doskonałości i adresowanie potrzeb do siebie, i tylko do siebie.
Podłożem narcyzmu może być rozpieszczanie dziecka, brak separacji od matki (vide: bez mała 40-letni byk krasy z mamuśką mieszkający i żadna ze stron nie chce przeciąć „pępowiny”...). Podłożem narcyzmu może też być brak wymagań i utwierdzanie dziecka w przekonaniu o jego wspaniałości...
Wypisz, wymaluj nasz kolega redakcyjny – bo przecież nie kolega w ogóle – Leszek Wspaniały Olszewski.
Amen! Pozdrawiam!
 Andrzej Kleina

nki@nki.pl
 Poniedziałek 31-07-2006

3334. 
Jeszcze do WIESŁAWA N.
"(...) kręciło się wokół mnie wielu, to jednak nigdy wam się nie udało dociec w co grałem". Nie bój się chłopie o to, że nie wiadomo w co grałeś. Widzę, że mówisz podobnie jak Bolek (Wałęsa), który uporczywie opowiada, że "grał" z komuną itp.
 bolo-tw
 Poniedziałek 31-07-2006

3333. 
DO WIESŁAWA N.
"(...) miasta można przenosić z miejsca na miejsce (nawet rzeki nawracać), a studnie zawsze pozostają tam, gdzie były".
No właśnie, ale wg Ojca Rydzyka "do źródeł pod prąd".
Czy szedłeś do prawdy pod prąd?
 bolo-tw
 Poniedziałek 31-07-2006

3332. 
Do Bola-TW [3328].
Weź to pod uwagę, chłopie, że nie wszyscy tajniacy wszystko wiedzieli, a chociaż takich jak ty kręciło się wokół mnie wielu, to jednak nigdy wam się nie udało dociec w co grałem, ponieważ Wy, towarzysze z SB, graliście w drużynie broniącej sojuszu z krajem Rad, gwarantem władzy przewodniej siły narodu. Ja zaś grałem i gram w jednoosobowej ekipie rozumu.
Dlatego właśnie, mój panie, miasta można przenosić z miejsca na miejsce, a studnie zawsze pozostają tam, gdzie były.
 Wiesław N.
 Poniedziałek 31-07-2006

3331. 
DO ORTOKLAZA [3329].
Moderator napewno nie będzie czytał "DZIENNIKÓW KISIELA",
bo na cóż mu to... A ponadto ten typ tak ma, że te sprawy
go nieinteresują.
Skomentuj sprawę osobiście na forum.
 owidiusz
 Poniedziałek 31-07-2006

3330. 
"Zastrzel kaczki bliźniaczki" - hasło pod jakim odbywał się przystanek u Owsiaka.
 nikt
 Poniedziałek 31-07-2006

3329. 
NIECH MODERATOR (CENZOR) PRZECZYTA "DZIENNIKI"
STEFANA KISIELEWSKIEGO Z LAT 1968-1980.
MOŻE WTEDY COŚ ZROZUMIE!
 ORTOKLAZ
 Poniedziałek 31-07-2006

3328. 
ABSTRACHUJĄC do WPISU 3323.
Wiesław N. jako młody wilk, kontestator czasów gierkowszczyzny, a dalej epoki jaruzelizmu realnego, zawsze zabiegał o wpływy w urzędzie wyznaniowym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przy ul. Kościuszki w Iławie. Zaznaczam, iż należał do młodych wilczków tamtej epoki, natomiast starzy wyżeracze partyjni, zgłębiwszy jego myśłi, szybko się na nim poznali i nie dopuścili młodego i zgłodniałego pieska do sutego jeszcze korytka. Stąd jego frustracja i żal. Obecnie liczy na poparcie elit, które podobnego są zdania o NIM, co starzy partyjniacy z dawnego PZPR. Skoro tak kocha ojczyznę, niech ujawni swoją siłę w czynach, i bynajmniej bierze ster Iławy w swoje ręce.
 bolo-tw
 Poniedziałek 31-07-2006

3327. 
DO ANALIZATORA [3324].
Jesteś tempy. Jednak MY, organizacja, składając modły za twą zagubioną duszyczkę, wybaczamy ci.
 Cosa Nostra
 Poniedziałek 31-07-2006

3326. 
Do wpisu 3320. Drogi Duchu!
Jednomandatowe okręgi wyborcze to nie filozofia, to konieczność, żebyś mógł w przyszłości swoją satysfakcję, niezadowolenie lub obiekcje kierować do konkretnej osoby – posła, senatora, radnego itepe. Prócz tego masz pojęcie, jak wodzowie partyjni będą się musieli gimnastykować, gdy w konkursie na kandydatów trzeba będzie rezygnować z tych, co najpiękniej w d...ę całują i szukać takich, na których zechcą wyborcy głosować.
 Wiesław N.
 Poniedziałek 31-07-2006

3325. 
Analizatorze – to smutne, jeśli jest tak, jak piszesz.
Weź jednak pod uwagę, że jeżeli można przenieść miasto, to jednak nie da się przenieść studni.
 Wiesław N.
 Poniedziałek 31-07-2006

3324. 
Drogi Panie Wiesławie Niesiobędzki.
Informuję, że ciąg wpisów od 3318 do 3321 to jedna i ta sama osoba, trenująca rozdwojenie (x-pojebanie) jaźni i tworząca tu psychiatryczny tłumek: Piłsudczyk, Nikuś, Owidiusz, Duch, Cosa Nostra, Umyślny.
A najzabawniej jest, gdy delikwent ten pisze o sobie w... liczbie mnogiej „my” (np. wpis 3321). Klasyka.
Oto wieczorowa, brunatna szkoła marksistowska TATY KACZORA.
 analizator
 Niedziela 30-07-2006

3323. 
Do wpisu 3317.
I w ten oto subtelny sposób sprawa się rypła, panie Januszu.
Jest pan typowym zwolennikiem łowienia ryb w mętnej wodzie.
Bo w każdej innej nie da się złowić głosów "ciemnego narodu"
na partyjniacką wędkę.
 Wiesław Niesiobędzki
 Niedziela 30-07-2006

3322. 
Wiecha nie można wysyłać na tamten świat, bo on należy do niewiernych.
 umyślny
 Niedziela 30-07-2006

3321. 
My popieramy narodową partię bolszewików: PIS-SAM-LPR, która przy naszej pomocy w tym kraju robi porządek.
 Cosa Nostra
 Niedziela 30-07-2006

3320. 
DO WIECHA [3315].
Filozofujesz Wiechu N. i pływasz w cyberprzestrzeni, snując wirtualne pomysły. Utopijne pomysły. Takich czasów nigdy nie będzie i nikt nazwiska polityka nie poda.
Mogę zasugierować ci jedną panią z nazwiska, dzięki której spełnione bedą twoje marzenia. Jest nią postać duchowa: ŚMIERĆ.
 duch
 Niedziela 30-07-2006

3319. 
DO [...] SĄSIADA Z UL. KOŚCIUSZKI [3316]:
Mam ci nogę, mam ci tęgą,
Dać ci nogi wszak nie mogę,
Wolę nogę dać młodszemu,
Lubemu memu...
 Nikuś
 Niedziela 30-07-2006

3318. 
ROZUMCZYK [3311], ale bez rozumu.
 owidiusz
 Niedziela 30-07-2006

3317. 
Do wpisu 3315.
Tak, to tylko w Erze...
 Janusz Ostrowski
 Niedziela 30-07-2006

3316. 
Nikusiu z wpisu 3297.
Pytanie. Czy to aby przypadkiem nie ty jesteś tą bystrą panienką, która - przyłapana na amorach z Mariuszem 10 lat temu - od Pani Skubijowej w pysk dostała i lecąc ze schodów nogę złamała?
Bo chyba nie przypadkowo tak ciebie żółć zalewa.
 sąsiad z ul. Kościuszki
 Niedziela 30-07-2006

3315. 
Doprawdy, można tu umrzeć ze śmiechu... Ten się o prawicę martwi, tamten o lewicę, tamtemu było lepiej z Piłsudskiem, a tamtej ze Stalinem.
Wynika z tego, że wam, ludziska, nic już nie jest potrzebne, wszystko macie i jest pełna Canada.
Nikomu bowiem z was nie przyjdzie do głowiny zadać sobie i innym pytanie: kto konkretnie z nazwiska i imienia oraz dlaczego i w jaki sposób będzie w stanie sprawić, że w Polsce, Iławie i nawet w Stradomnie – nie będzie bezdomnych, zniknie bezrobocie i wszyscy chcący pracować będą mieli pracę i to dobrze płatną, a szkoły będą bezpieczne dla uczniów i na dodatek będą dobrze kształcić; policja będzie przyjazna dla obywateli i nie będzie strzelać bez opamiętania do kogo popadnie, studia wyższe będą dostępne dla zwykłych maturzystów; w szpitalach będą leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki; sądy będą sądzić szybko i sprawiedliwie; prokuratorzy będą ścigać wszystkich przestępców bez względu na przynależność partyjną, tak by sejmie i na czele miast nie zasiadali przestępcy itede itepe...
 Wiesław Niesiobędzki
 Niedziela 30-07-2006

3314. 
Do wpisu 3306.
Są w pisaniu lepsi i młodsi. A lepsi na pewno. Niech piszą.
Ja Wyszyńskiego nie recenzuję. To, co napisałem, z recenzją ma niewiele wspólnego. Lubię jego pisanie i tyle. Takim mogę mieć gust. Prawda?
To, co lewica mogła przegrać - przegrała. Na własne życzenie. Niech się o siebie sama pomartwi.
Ja już od dawna nie funkcjonuję w żadnych lokalnych partyjnych strukturach. To mało efektywne.
O naszą prawicę również się nie martwię, absolutnie. Ja z naszej prawicy się śmieję.
Nie jestem i nie byłem nigdy dzinnikarzem śledczym. Jeśli jednak, jako obywatel, posiadasz informacje o działaniach sprzecznych z prawem lub o przestępstwie, powinieneś powiadomić odpowiednie organa - prokuraturę, PIP, prasę...
Pozdrawiam.
 Janusz Ostrowski
 Niedziela 30-07-2006

3313. 
Do wpisu POwca [3305].
To Tusk "Naszemu Dziennikowi" też udzielił wywiadu? Ciekawe. Czyżby Donald też chciał być narodowo-prawicowy? Wieś w postaci PSL-u już prawie ma za sobą, a jak doda do tego "Kościół z Łagiewnik", to sukces w wyborach murowany. No, może prawie... Tusk to cienias i tyle. Facet, który - póki co - wciąż przegrywa. I tym przegranym końca nie widać.
 Janusz Ostrowski
 Niedziela 30-07-2006

3312. 
Odnośnie wpisu Wiesława N. [3290].
Żenada. Świnią od pana zajeżdża, kolego Ala Bundy`ego!
 Ania Rutecka
 Niedziela 30-07-2006

3311. 
Do osobnika podpisującego się PIŁSUDCZYK.
Wyjaśnij łaskawco, co ciebie uprawnia do posługiwania się tą właśnie ksywą? Co to dla Ciebie znaczy i jak trzeba to rozumieć? Bo według mnie znaczy to, iż jesteś bohaterze zwolennikiem Polski bezbronnej, nierządnej, bez wiarygodnych przywódców i sojuszników, czyli takiej, która w 1939 roku padła ofiarą swoich sąsiadów i w 1945 roku obudziła się jako satelita Moskwy.
 Rozumczyk
 Niedziela 30-07-2006

3310. 
Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił.
Dedykuję koalicji SLD-PO-PSL.
 koń iławski
 Niedziela 30-07-2006

3309. 
Niech żyje Maśkiewicz (MASA)!!!
Koalicjant iławskiego PO w wyborach samorządowych.
 koń iławski
 Niedziela 30-07-2006

3307. 
Wskazane i mile widziane przez czytelników są przedwyborcze sondaże miejskie i gminne. Wakacje szybko się skończą, a potem czasu będzie mało, nie wszystkich da się prześwietlić! Dziś stroją piórka, jak ktoś to już zauważył.
Propaganda już działa, a ludziom trzeba dużo więcej informacji o prawdziwych postawach i działaniach kandydatów do władz, a nie jak kiedyś: zbudujemy most, po co most jak nie ma rzeki, no to przekopiemy i rzekę - tak wyglądają dzisiejsze działania niektórych władców, a naród myśli "jaki piękny polbruk nam położyli...".
 nowicjusz
 Niedziela 30-07-2006

3306. 
Januszu Ostrowski, nie martw się o polską prawicę, wszak głosiłeś lewicowo (wpis 3302), ona da sobie radę. Nie recenzuj Wyszyńskiego łaskawco (3284), sam bierz się za pióro i opisz chociaż Susz - klan burmistrza Sadowskiego. Tudzież wybory blisko, lewica też marnieje, larum grają, nie śpij, poczytamy, nawet popieramy waszmościa pisanie!
Podrzucam również temat lewicowy. Opisz jak wygląda praca na farmie bałoszyckiego warzywnika (kapusta, ogórki), bo to na czasie i ciekawe. Zatrudnianie, czas pracy, stawki wynagrodzenia itp. itd. Jak już to już, temat pod nosem.
 nowicjusz
 Niedziela 30-07-2006

3305. 
Moherowcu, czy chodzi o „Nasz Dziennik”?
Jeżeli tak, to Cię rozumię.
 POwiec
 Niedziela 30-07-2006

3304. 
W sprawie wypowiedzi 3302:
Szanowny Panie! Tusk i jego formacja - tak po prawdzie - wiele wspólnego mają z obecnym komunistycznym SLD; jedni i drudzy to liberałowie w ideologii i wartościach, liberałowie w gospodarce. Nie zdziwiłbym się zawiązaniu koalicji przedwyborczej z SLD-PO-PSL, wszakże to jedyna ich szansa na wygranie wyborów, czego osobiscie nie życzę Polsce.
Tymczasem formacja PIS-Samoobrona-LRP, choć jeszcze niewykrystalizowana i - mimo wszystko - z "himerą samoobrony", ale stanowi zaczątki partii narodowo-prawicowej, gdyż ma poparcie Kościoła i wsi (nie mylić z WSI).
Natomiast do wygrania każdych wyborów poparcie tych dwóch podmiotów jest niezbędne.
 PIŁSUDCZYK
 Niedziela 30-07-2006

3303. 
[.................................................................................]
 Mike
 Sobota 29-07-2006

3302. 
Czytał kto wywiad z Tuskiem w „Dzienniku”? Ten człowiek gdyby sam sobie dał fory w biegu na 100 metrów, to by przegrał o trzy długości. Ale najlepsze to zapowiedź pójcia w bloku z PSL-em w wyborach samorządowych – a tak po prostu: na złość PiS-wi. Sic! Tak mówi. Współczuć niedoszłej klasie średniej i ćwierć-kapitalistom różnej maści. Ubaw po pachy. Czy doczekamy się kiedyś w tym kraju normalnej Prawicy? Swoją drogą polecam poczytać od czasu do czasu „Dziennik”. Dobra gazeta. Moim zdaniem bije na głowę do cna upolitycznioną „Rzeczpospolitą” i „Gazetę Wyborczą”.
 Janusz Ostrowski
 Sobota 29-07-2006

3300. 
CZYTELNIA:
Trzydziestu posłów z Sejmowej Komisji ds. UE bawiło się za pieniądze podatników – ujawnia „SuperExpress”.
Wycieczka posłów za nasze pieniądze, jak szacują autorzy tekstu, kosztowała 20 tysięcy zł, czyli po 600 złotych na głowę. Pod pozorem obrad posłowie zwiedzili Przemyśl, zamek w Łańcucie i Lwów. Same noclegi w Zespole Hotelowo-Zamkowym w Krasiczynie (trzy doby dla 30 osób) kosztowały podatników 12 tys. złotych. Do tego wynajęcie sal zamkowych w Przemyślu i Łańcucie. Sala w takim miejscu to co najmniej 1000 złotych. Wynajęcie autokaru z kierowcą to 5 tys. złotych. Do tego trzy kolacje na zamku w Krasiczynie.
– Takie wyjazdy nie mają sensu. O tym samym można było rozmawiać w Warszawie – twierdzi Julia Pitera z PO.
Oficjalny program obrad komisji brzmi poważnie: „Wybrane aspekty realizacji działań w ramach programów operacyjnych w opinii instytucji zaangażowanych w proces absorpcji”. Prócz badań nad „wybranymi aspektami” posłowie wysłuchali sprawozdania z wykorzystania środków na oczyszczalnię ścieków w Przemyślu. Wiceminister rozwoju regionalnego zapoznał ich z „Programem dla Polski Wschodniej”.
Dlaczego nie zrobił tego w sejmie? – pyta retorycznie gazeta.
 Elżbieta Majewska
 Czwartek 27-07-2006

3299. 
Wybory samorządowe za pasem. W partyjnych stajniach wyborcze chabety stroją miny przed lustrem. A co jeden to lepiej zęby szczerzy. PiS-landia niczym łąka, każdy ma szansę zabłysnąć. Choćby na pięć minut jeszcze bardziej idiotyczną decyzją, nieuctwem czy czyś tam jeszcze. I barwy przed wyborami zmienić, i reguły wyborczej gry. A co tam... PiS-kracja. Wszystko w rękach ludu pracującego miast i wsi. PRL to mały przy tym pikuś. Być u władzy to takie miłe. Poniżej odnośnik - dobry tekst jak kostki lodu albo kubełek zimnej wody dla potencjalnych, rozgorączkowanych wyborców. Nawet zżymać się nie warto. Gorzki śmiech... tyle pozostaje.
 Janusz Ostrowski
 http://wiadomosci.onet.pl/1349211,2677,kioskart.html
 Czwartek 27-07-2006

3298. 
Do wpisu 3294 NickOla.
Kino oj nie ruszy, nie ruszy... Poseł Cymański już o to zadba.
I oby tak dalej.
Z rodziną w domu, a nie po kinach się włóczyć... i „Kod Leonarda da Vinci” oglądać...
Coś jesień tego roku nadchodzi znacznie szybciej. Brunatno się zrobiło... Na całego.
 Janusz Ostrowski
 http://wiadomosci.onet.pl/1362358,11,item.html
 Czwartek 27-07-2006

3297. 
NA WYBORY:
Skubija już się zbliża, już puka do mych dźwi,
to szczęście niepojęte po nocach mi się śni...
 Nikuś
 Czwartek 27-07-2006

3295. 
Dokument filmowy Marcela Łozińskiego pt. „Jak to się robi” to jeden z niewielu po 1989 roku współczesnych polskich filmów politycznych z prawdziwego zdarzenia. Będzie się o nim ostro dyskutować.
Polityczny znaczy w tym wypadku drażniący. Taki, który nie może spodobać się żadnej partii. To film, w którym przyglądamy się grze o władzę okiem zewnętrznego, ironicznego obserwatora. Wszystko razem śmieszne i przykre.
Krąży fama, że Łoziński zrobił film o Piotrze Tymochowiczu, specu od wizerunku niektórych naszych polityków. Ale „Jak to się robi” nie jest filmem o Tymochowiczu, choć nie powstałby bez jego udziału. Mamy tu do czynienia z podwójną prowokacją: Tymochowicz uruchamia akcję, kreuje postacie, podczas gdy ukryty za kulisami reżyser przygląda się efektom tej kreacji. Założenie było następujące: czy da się dziś wykreować jako figurę polityczną człowieka znikąd, bez własnych poglądów, bez jakiejkolwiek ideowej formacji? Znając rzeczywistość, można było przypuszczać, że się to uda.
I, niestety, się udaje... Przeczytaj więcej na ten temat klikając na odnośnik poniżej.
 Janusz Ostrowski
 http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3509371.html?nlt...
 Czwartek 27-07-2006

3294. 
Czy ktoś z redakcji może wie kiedy wreszcie ruszy nasze kino?
 NickOla
 Środa 26-07-2006
Odp. 
Jeśli znowu okaże się, że burmistrz Maśkiewicz czegoś istotnego nie dopilnował (patrz: ostatnio dokumentacja uzgodnień z konserwatorem), to do świąt Bożego Narodzenia będzie można pomarzyć o naszym kinie. Miejmy nadzieję, że do takiego – kolejnego! – skandalu jednak nie dojdzie, a pan Jarosław Maśkiewicz zepnie się do roboty i na koncie swoich sukcesów w ciągu 4 lat swojej kadencji będzie mógł dopisać (oprócz budowy nowego cmentarza) remont kina.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Czwartek 27-07-2006

3293. 
Boże ratuj Iławę przed nią... która będzie walczyć o stołek burmistrza - wiarygodna informacja - bo przez 6 lat siedzenia i pierdzenia w stołek ... nic nie zrobiła! Tylko zadek.
 lili
 Środa 26-07-2006

3292. 
SOBOWTÓR W FILMIE? [3289]

W filmie są prezentowane m.in. donosy „Bolka” wykorzystywane przy rozpracowywaniu uczestników strajków z 1970 roku w ramach sprawy „Jesień 70”. Agent szczegółowo informował o sytuacji panującej wśród stoczniowców, ich poglądach, planach. Doniósł bezpiece m.in., że Jasiński mógł być członkiem tajnego komitetu, przekazał też ulotkę. Poinformował, że Józef Szyller nawoływał do ponownego strajku. Na podstawie donosów „Bolka” bezpieka zaczęła inwigilować Szyllera i założyła mu tzw. kwestionariusz operacyjny. Kiedy zaczęto mówić, że stoczniowcy na przesłuchaniach widują Wałęsę, ten odpowiedział, iż muszą tam mieć sobowtóra, bo on ma czyste sumienie.

W dokumencie z 16 lutego 1971 roku funkcjonariusz SB kapitan Graczyk zanotował, że Lech Wałęsa nie podjął współpracy; esbek zaproponował wtedy, by kontrolować Wałęsę przez tajnego współpracownika „Klina”. 18 lutego 1971 r. esbek wręczył „Bolkowi” 1500 zł, ten zaś pokwitował tę sumę.

Współpraca rozwijała się w następnych miesiącach. W kwietniu 1971 r. „Bolek” deklarował bezpiece, że ustali nazwiska osób, które miały antysocjalistyczne poglądy: „Dziś słyszałem, że słuchano radia na statku, które to mówiło, że są rozruchy w NRD, nazwisko tego, który mówił mogę ustalić. (…) Sprawa podpalenia siedziby Wojewódzkiej PZPR. Słyszałem dziś tj. 17 o godz. 12, iż podpalono poraz drugi tą siedzibę, dołączono też kartkę z ostrzeżeniem że nie macie co budować i tak zniszczymy. Mówił mi to ślusarz z W-4, którego nazwiska nie znam, mieszka pod Delikatesami, nazwisko mogę ustalić. W poprzedniej wersji słyszałem o podpaleniu nieco wcześniej od elektryka Żmudy, który z kolei słyszał komentarz w budce na statku”. Po tym spotkaniu esbek wręczył agentowi 500 zł.

 bolo-tw
 Środa 26-07-2006

3291. 
[.................................................................................]
 Mike
 Środa 26-07-2006

3290. 
DO ANDRZEJA KLEINY WS. NARCYZMU.
Andrzeju, diagnoza dotycząca narcyzmu pewnego felietonisty z Kuriera (w ciemnych okularach i chustką na głowie) w pełni jest zgodna ze stanem psychicznym delikwenta, ale to i tak temu panu w niczym nie pomoże, albowiem Narcyz to taki pojedynczy (w odróżnieniu od braci Kaczyńskich) egzemplarz, który kocha się w sobie z wzajemnością i w tym przypadku jedynie skuteczną terapią jest eksterminacja jednego z nich, poprzez pełne uświadomienie sobie własnej niewiedzy (wiem, że nic nie wiem). A ponieważ inkryminowany pacjent raczej nie weźmie udziału w tego rodzaju terapii, to należy stosować mądrość ludu polskiego wyrażoną w zaleceniu: „Nie próbuj uczyć świni śpiewu, bo tylko zmarnujesz swój czas i zdenerwujesz świnię”.
 Wiesław N.
 Środa 26-07-2006

3289. 
Odnośnie filmu z BOLKIEM - WAŁĘSĄ [3273].
Jego konfidencja ze SB [Służbą Bezpieczeństwa] była dokładnie zaplanowanym elementem kariery. Dziś Wałęsie kończy się pycha. I kita powoli mu opada, już mu mięknie. Niech no teraz nasz Antek Maciarewicz weźmie sprawy w swoje ręce i odtajni, co skrył Bolek na dzień przed „Lewym Czerwcowym”, czyli 4 czerwca 1992 roku. Oto będzie prawdziwy początek LUSTRACJI Lecha Wałęsy, a jego chwalebne zmartwychwstanie w pamiętnym 1989 roku zamieni się w Dzień Sądu Ostatecznego przed narodem polskim.
I nie żałujmy go!
 PIŁSUDCZYK
 http://video.google.com/videoplay?docid=-5146871331576782...
 Wtorek 25-07-2006

3288. 
Nie może być żadnej nadziei na tanią bezynę.
Jeśli samochody do naszego kraju sprowadzane są za przysłowiową złotówkę (1 euro), to bynajmniej ceny benzyny niech wymuszą szacunek do ochrony naszego środowiska i normalności, takiej, że nie każdy nawet bezrobotny i stroniący od pracy, nie wiedzieć skąd mający pieniądze, szarżuje szybkimi starociami, pożeraczami paliwa. Jedyny chyba kraj w Europie, w którym nie zadbano najpierw o drogi, nasycając je niewiarygodną ilością samochodowego gratu.
 Nikuś
 Wtorek 25-07-2006

3287. 
Mam auto zasilane bezolowiowka i musze przyznac, ze jazda w tym momencie zaczyna czasami... bolec. Ceny paliw sa poprostu chore. Statoil nie jest stacja o najnizszych cenach paliw, ale z tego co widze, ta stacja, mimo ze nalezy do tego koncernu, jest firmowana innym logiem.
W wiekszych miastach stacje benzynowe budowane przy duzych marketach narzucaja niskie ceny, takze po to, aby zachecic klientow do korzystania z uslug sklepow. Przydaloby sie w ILAWIE troche zbic ceny benzyny.
Slyszalem plotke, ze stacja Orlen na ul. Lubawskiej po zmianie nazwy takze ma miec tansza benzyne. Jesli jakosc sie nie zmieni, to moze jest nadzieja na tansza jazde.
 Cube
 Wtorek 25-07-2006

3286. 
[................................................................................]
 Michał Młotek
 http://[...........................]
 Iława, Wtorek 25-07-2006

3285. 
NAJLEPSI UCIEKAJĄ Z JEZIORAKA? NA PEWNO?
Na przykład bramkarz Grzegorz Sobiech, syn prezesa IKS.
Przecież to zwykły bramkarzyna, wyrobnik, z poparciem - jak zwykle w piłce nożnej - lansowanym przez znawcę piłkarnictwa, swego tatkę, sprzedawcę metalowej drobnicy. Z każdego zdrowego chłopaczyska mozna ulepić lepszą lub słabszą lebiegę, nadającą sie do gry w każdej dyscyplinie sportowej. No i tyle.
 trenerro
 Wtorek 25-07-2006

3284. 
PANIE ZYGMUNCIE! PISAĆ!
Mam szacunek dla tego rodzaju ludzi, którzy potrafią formułować swoje opinie nie powtarzając zasłyszanego bełkotu. Radiowego, telewizyjnego, prasowego...
Wyszyński jest dla mnie takim Nikiforem lokalnej społeczności. Pisze prosto, co nie znaczy prostacko.
Pisze celnie. Pisze z pasją. Obnaża absurdy, idiotyzmy i przekręty rządzących. Ma przede wszystkim cywilną odwagę, której jego krytykom – jak widać – brakuje.
Czy byłby dobrym kandydatem na burmistrza? Nie wiem.
Nie o to tu chodzi. Wiem jednak, że jest dobrym na swój sposób felietonistą Kuriera.
Panie Zygmuncie, pióro w dłoń!
 JANUSZ OSTROWSKI
 Wtorek 25-07-2006

3283. 
A ty, trenerro, rozejrzyj sie w okolo siebie, albo jedz do [...] przeglad zrobic, to zobaczysz, ze wszystko jest ok [...].
 ilawianin
 Wtorek 25-07-2006

3282. 
[................................................................................]
 ilawianin
 Wtorek 25-07-2006

3281. 
Mości Panie Piłsudczyku [wpis nr 3276].
Chociaż styropian nie był i nie jest przeznaczony do pieszczenia się z chłopcami, to ja, mimo wszystko, jestem w stanie zrozumieć twoją tęsknotę za chłopcami spod celi...
 Efeb
 Poniedziałek 24-07-2006

3279. 
Do wpisu 3274:
„Wykonuja prace na rzecz redakcji”.
To jak sprzatam w redakcji, to tez bede poddany lustracji?
 rudy wiewior
 Poniedziałek 24-07-2006

3278. 
Do wpisu 3275 [„sak11” z ratusza]:
Eeeeeejjjjjjjjj, no co Tyyyyyy. Serio mowisz? Buhahaha...
Napisz cos w koncu, zeby Cie nie wycieli!
Potrafisz napisac taki tekst?!
 rudy wiewior
 Poniedziałek 24-07-2006

3277. 
Czy to prawda, że właściciel komisu samochodwego [...] jest aresztowany i garuje w kryminale?
Padł ważny sponsor iławskich imprez piłkarskich. To robota PiS-u. Co on im zrobił?... taki uczciwy człowiek, taki społecznik, a jaki przedsiębiorca! Taki mądry i zapobiegliwy o własną rodzinę tatuś!
PiS jest ukrytą komuną, czego nigdy się nie spodziewałem.
Nie będę na nich głosował.
 trenerro
 Poniedziałek 24-07-2006

3276. 
Do BOLA [3271].
Tak, to jest mój Antek Macierewicz. Prawdopodobnie w grudniu br. przyjedzie do Iławy jako uczestnik zjazdu internowanych w Iławie, chociaż w naszym więzieniu jego nie było.
 PIŁSUDCZYK
 Poniedziałek 24-07-2006

3275. 
[..........................................................................]
[moderator: ratuszowi klakierzy Masy mają tutaj szlaban]
 sak11
 [ ___________ URZĄD MIEJSKI W IŁAWIE ___________ ], Poniedziałek 24-07-2006

3274. 
CZYTELNIA
„Będzie czystka w mediach” – zapowiada „Życie Warszawy”.
Nowo uchwalona ustawa lustracyjna autorstwa PiS zakłada m.in., że jeśli dziennikarz był agentem, to wydawca może go zwolnić natychmiast.
– Dziennikarstwo jest zawodem wysokiego zaufania publicznego, a podstawową kompetencją każdego dziennikarza jest to, czy może sprostać temu zaufaniu. Jeśli ktoś sprzeniewierzył się elementarnym regułom moralnym, będąc agentem, to nie sądzę, by widz był w stanie mu uwierzyć – mówi prezes Telewizji Polskiej Bronisław Wildstein.
Szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krystyna Mokrosińska zwraca uwagę, że senat, do którego trafi ustawa, powinien określić dokładnie kto jest dziennikarzem, a kto nim nie jest: – Chodzi o to, by nagle nie okazało się, że spod ustawy wyłączeni są ci, którzy mają założone jednoosobowe firmy i prawnie są przedsiębiorcami – mówi Mokrosińska. – Precyzyjnie trzeba określić, że lustracji podlegają wszyscy, którzy wykonują pracę na rzecz redakcji.
 Elżbieta Majewska
 Poniedziałek 24-07-2006

3273. 
Poniżej znajduje się odnośnik do rewelacyjnego filmu historyczno-dokumentalnego o Tajnym Współpracowniku pse. „BOLEK”. Zobacz nigdy dotąd nie emitowany w telewizji film o Lechu Wałesie, legendarnym przywódcy „S”. Są w reportażu dowody na to, że były prezydent RP był konfidentem SB.
 historyk
 http://video.google.com/videoplay?docid=-5146871331576782...
 Poniedziałek 24-07-2006

3272. 
Do nowej_z_gajerka [3270], jak również IŁAWSKIEJ POLICJI i STRAŻY MIEJSKIEJ.
Nareszcie poruszyłaś sprawę zakłócania porządku z „własnego domu”, co - według starej zasady „wolność Tomku w swoim domku” - usprawiedliwia samowolę we własnym mieszkaniu. Niestety, policja i straż dobrze wiedzą, że są to czyny karalne i sami w ramach służby winni skutecznie reagować. Ale - jak zwykle - czekają na z g ł o s z e n i e, po czym idą do pozwanego, informując, że jest donos od „nieprzystosowanych sąsiadów”, którym za głośno huczy muzyka, czy impreza. Wiadomo czym to kończy się dla „donosiciela”, przez co biedni sąsiedzi nie reagują dla własnego spokoju.
APELUJMY ZATEM DO FUNKCJONARIUSZY O EGZEKWOWANIE PRZESTRZEGANIA PRAWA W MIEŚCIE.
 ORMOWIEC
 Niedziela 23-07-2006

3271. 
Do piłsudczyka [3269].
Pisz że jaśniej. O kogo ci chodzi - o Antoniego Macierewicza?
 BOLO

bolo333@op.pl
 Niedziela 23-07-2006

3270. 
Cześć wszystkim.
Lato mamy w pełni (i bardzo się z tego cieszę), ale razem z nim mamy też sporą grupę melomanów, tzn. osób, które wystawiają głośniki w swoich oknach i heja - muza na maksa. Przeciwko muzyce i ludziom jej słuchającym nie mam nic, ale przeciwko debilom, którzy wkładają sobie korki w uszy i puszczają muzę na cały regulator (byle tylko wszyscy wiedzieli jaki to mają sprzęt) mam, i to sporo.
Wkur...ją mnie do potęgi, gdy cały dzień puszczają na przemian trzy te same utwory. Ja dzisiaj dziewiątą już godzinę słucham disco polo puszczane przez kretyna mieszkającego ulicę ode mnie, w sumie kilka domów dalej (jeśli to kogoś interesuje, to ten półmózg mieszka na ulicy Mławskiej).
Wiem, że niestety nie jest to odosobniony przypadek. Idąc przez nasze miasto co chwilę można wypatrzeć mieszkanie, w którym podobni ćwierćinteligenci starają się zwrócić na siebie uwagę przez okno. Też macie takich nie do końca przystosowanych do życia w społeczeństwie sąsiadów? Jak z nimi walczycie, gdy tzw. dobre słowo nie skutkuje?
A tak w ogóle, to musiałam się wyżalić...
 nowa_z_gajerka
 Niedziela 23-07-2006

3269. 
Nareszcie mój kompan, z którym podczas stanu wojennego dzieliłem styropian w celi w Kwidzynie, jest na odpowiednim stanowisku. To najporządniejszy chłopiec, jakiego znałem, patriota najprzedniejszy, na śmierć i życie. Charakter ma twardy, troszkę z Dzierżyńskiego, ale w odwrotną stronę. Gratuluję wyboru Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu.
 PIŁSUDCZYK
 Niedziela 23-07-2006

3268. 
Do wpisu 3251.
Panczen! Zgodzę się z Tobą jak najbardziej.
Młodzi ludzie pomogliby i daliby tu coś nowego, jakiejś świeżości. Zamiast niedziel w parku od godziny 17-19.30 szczerze wszystkich by przyciągnęła sobota o godzinie 20, wtedy wszyscy mielibyśmy gdzie iść i posłuchać coś w amfiteatrze, a tak w niedzielę to może rzeczywiście jest wszystko przygotowywane pod ludzi, którzy wracają z kościoła. Gdzieś masz tu rację! NIESTETY!
Trzeba stworzyć jakiś blok młodych, trzeba chyba zrobić strajki, by się coś zmieniło.
Miasto powinno nawet teraz brać kredyty i zainwestować wszystko na siebie. Tym bardziej, że na takie projekty do 75% pokrywa UNIA. Tylko, jak widać, u nas w Iławie nie ma ludzi, którzy by próbowali te środki wyciągnąć. Ciekawe, że burmistrz kiedyś mówił, że wykorzystujemy dużo z Unii, ale nie tylko burmistrz, ale ludzie co siedzą w ratuszu.
Niech do cholery wezmą zrobią coś z tymi pijakami w parku, którzy codziennie siedzą od rana i piją wino. Niech zlikwidują sklep nocny, choćby ten przy parku! To powinno być zabronione, bo każdy widzi, jak ludzie idą kupować piwo do sklepu, a nie w przybocznych barach.
W tej Iławie ostatnio się nic nie zmienia. I chyba nikt nie chce, by się zmieniało, bo póki co nie widać tu perspektyw! I chyba też wyruszę jak wszyscy - na Zachód...
 urodzony iławiak
 Niedziela 23-07-2006

3267. 
SPRZEDAM WAGĘ TEMIDY. TANIO!
Problem z Donaldem Tuskiem polega na tym, że od lat aferał Donek powinien siedzieć na więziennej pryczy, a nie mieszać w krajowej polityce.
Tym szanownym czytelnikom, którzy pamiętają tuskowy Kongres Liberalno-Demokratyczny, nazwany przez lud Aferałami, przypomnę, że to był okres dosłownie wybuchu, erupcji korupcji i wręcz jawnego złodziejstwa. Wtedy powstała polska KLEPTOKRACJA.
Kleptokracja to system monopolu złodziejskiego władz publicznych. „Nie kradnij , rząd nie lubi konkurencji”. A tak mówił sam wielki Tusk: „Pierwszy milion trzeba ukraść”. Oczywiście następne także.
Opublikowano wyniki badan socjologicznych. Ponad 50% sędziów mówi, że wie, iż ich koledzy biorą łapówki. Niedawno Niemcy, pisząc co korupcji w Polsce, stwierdzili, że jest ona tak powszechna jak malaria w Afryce.
Znam sprawę polityczno-paliwowo-bankowo-korupcyjną. Od razu należy aresztować aferzystów, ale... prokuratura i sądy robią wszystko, aby Aferałom nie spadł włos z głowy. Cenię misję ministra Ziobro, ale uważam, że on nie da rady zapanować nad tym chaosem, tym gniciem sądów i prokuratur.
Proponuje zebrać 100 tys. podpisów pod nowelizacją Kodeksu Karnego, nakazującą sądom wywiesić cennik... łapówek. Sędzia sprzedający wyrok musiałby wystawić fakturę VAT i wreszcie korupcja zostałaby ucywilizowana.
Towarzysze z PZPR i TW bezpieki, a obecnie robiący na odcinku ideologicznym jako ałtorytety młoralne, z pewnością przyklasną w imieniu Salonu mojej inicjatywie. Rozumicie tuwarzysze, na odcinku sprawiedliwości jest to Postępowa Idea... Już towarzysz Stalin odkrył, że obiektywnie socjaldemokracja nie różni się od faszyzmu, a zatem...
 Julia
 Sobota 22-07-2006

3266. 
Sobota. Maśkiewicz siedział w pierwszym rzędzie na święcie policji w amfiteatrze. He he, to on jeszcze nie „siedzi”...?
 BOLO

bolo333@op.pl
 Sobota 22-07-2006

3265. 
Teraz lustracja ruszy nowym tempem! Brawo! Już się cieszę na rozliczenie hordy esbeków i ich konfidentów.
Natomiast...! Oba KACZORY i wierchuszka PiS-u mają u mnie żółtą kartkę za wyłączenie księży z lustracji. Co za hipokryzja i podłość.
 J-23
 Piątek 21-07-2006

3264. 
A może zaczęto budowę dirt parku koło wieży ciśnień? Chociaż... znając iławskich urzędników to raczej szybko nic nie powstanie :)
 arielbmx
 Piątek 21-07-2006

3263. 
Do tekstu niżej.
Jasne, ty nie zwlekaj tylko spadaj z tego miasta - nie rób poruty tym, którzy chcą tu zostać.
 Mike
 Piątek 21-07-2006

3262. 
Tak samo jak rozpoczęto budowę basenu, nowych chodników i ścieżek rowerowych, czyli pakuj sprzęt i jedź do innego miasta, bo w Iławie nie ma na co liczyć!
Dziękujemy samorzadowcom za wysiłki w rozwój miasta!
 mieszkaniec
 Piątek 21-07-2006

3261. 
CHCIAŁBYM SIĘ DOWIEDZIEĆ CZY ROZPOCZĘTO BUDOWĘ SKATEPARKU W IŁAWIE?
 arielbmx
 Iława, Czwartek 20-07-2006

3260. 
W Suszu też mamy fajnie.
Burmistrzem jest... Jan Sadowski. Jego brat Marek został przez burmistrza (brata) powołany na... dyrektora ZGKiM (komunalka).
Z kolei syn Marka Sadowskiego został przyjęty na... kierownika ekipy remontowo-budowlanej ZGKiM.
Taka jest saga rodu Sadowskich. Susz folwarkiem prywatnym.
 sąsiad
 Czwartek 20-07-2006

3259. 
He He! Z tym zielskiem to prawda! Te badyle mają ponad metr długości i właśnie kwitną - cała Iława niedługo tym zarośnie!
 NickOla
 Środa 19-07-2006

3258. 
[.................................................................................]
 Ormowiec
 Wtorek 18-07-2006

3257. 
Kto zasadził te zielsko w ogódkach na iławskiej starówce? Właśnie minęłam dwójkę turystów, którzy głośno stwierdzili, że to miasto Iława jest zapuszczone, bo nawet w centrum miasta „kumusa” rośnie, a powinna na polu...
[komosa – roślina pospolita w całym kraju; rośnie najczęściej na śmietniskach, rumowiskach, na poboczach dróg].
 Aga
 Wtorek 18-07-2006

3256. 
Kiedy ukaże się już głośny wywiad redaktora naczelnego KURIERA Jarosława Synowca z Tomaszem Więckiem, byłym dziennikarzem „Burmistrzowskiego PORNO-TYGODNIA”, w którym to chory duet Przemek Kapeć i Rafał Szmalowski okradł chłopaka z wypłat...
 Przyjaciel Kuriera
 Wtorek 18-07-2006

3255. 
Elżuniu Majewska, czym ty się przejmujesz, likwidacją WSI? Po co ci to, kochana? Nie trzeba. Pan premier ma takie kadry w postaci wielu setek kapelanów wojskowych, policyjnych i ochrony pogranicza, że spokojna głowa. Oni w oparciu o bezpośrednią łączność z ich najwyższym szefem w Niebiesiech, który wie wszystko, stworzą taki wywiad i kontrwywiad, że Mossad, GRU, CIA, M-5 i cała reszta tej światowej hołoty przyjdzie na kolanach do nich z prośbą o współpracę i informację w kwestii rozpoznania terrorystów wszelkiej maści.
Do tego, droga Elżuniu, dodaj jeszcze kilka tysięcy katechetów podległych ministrowi wicepremierowi Giertychowi. Mucha nie siada. Ci od przedszkola już zaczną szkolić młode, katolicko-narodowe i do tego patriotyczne, absolutnie nie powiązane z Moskwą kadry wywiadowczo-kontrwywiadowcze. Teraz, mam nadzieję, rozumiesz... Wszystko jest pod kontrolą i niczego nie trzeba się bać. Oto IV RP w pełnym rozkwicie. Trzeba się tylko modlić, żeby tak, jak to się stało w 1795 roku, gdy II RP też tak nam cudnie się rozkwitała wszelkimi wewnętrznymi i zewnętrznymi konfliktami – sąsiednim mocarstwom, zapatrzonym w ten nasz cudny kwiat pełen wszelkiej słodyczy, nie przyszło do głowy uszczknąć po jednym dla każdego słodkim, patriotycznym i arcypolsko-katolickim kawałku RP dla siebie. Bo wtedy, nie daj Boże, cała prawda może wyjść na jaw i wszyscy zrozumieją, że bracia K., zwolennicy nowej polityki historycznej, którzy tak nam pięknie rozwinęli naszą ojczyznę, że nasi sąsiedzi już nie mogli dłużej się powstrzymać przed przytuleniem nas do siebie – byli tajnymi agentami tych naszych sąsiadów, realizującymi słuszną historycznie politykę restytucji Rosji i Niemiec w ich granicach sprzed 1918 roku.
Eluś droga! I nie przyszło ci, kochana, do głowy, że te głupki z WSI mogły właśnie odkryć ten tajny plan braci K. i dlatego płacą teraz za to głową?
 Porucznik Klos
 Wtorek 18-07-2006

3254. 
CZYTELNIA.

„Dziennik” informuje, że Aleksander Szczygło, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, zostanie szefem komisji sprawdzającej żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych.

Weryfikacja ma być głęboka. Pracę straci większość obecnych oficerów wywodzących się z czasów PRL, a przede wszystkim wszyscy oficerowie, którzy przechodzili szkolenia i kursy w szkołach GRU w ZSRR oraz żołnierze, którzy podobne szkolenia przeszli na terenie NRD i w byłej Czechosłowacji. Zastąpią ich młodsi oficerowie z innych kompanii.

Już odwołani zostali żołnierze po podobnych kursach w krajach byłego bloku sowieckiego, którzy pracowali za granicą w ataszatach wojskowych. Ośmiu z nich zostało skreślonych tuż przed samym wyjazdem na placówki, kilkunastu w ciągu ostatniego półrocza zostało wezwanych do Polski.

Zdaniem Pawła Grasia (PO) z sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, WSI przez lata zapracowały sobie na bardzo złą reputację. Jego zdaniem kadrowa brzytwa powinna jednak ciąć delikatnie w przypadku wywiadu wojskowego: – Bo w wywiadzie wojskowym nie można ciąć brzytwą jak leci, od jego działań zależy bezpieczeństwo polskich żołnierzy za granicą, na przykład w Iraku – uważa poseł.

 Elżbieta Majewska
 Poniedziałek 17-07-2006


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 170 171 172 ... 339 340 341 342 343 344 345 346 347 ... 351 352 353 ... 361 362 363 następna ] z 363



131185585


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.