Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

Forum

6836. 
Odnośnie wpisu numer: 6835

Yow! Masło maślane! (jak dzień dzisiejszy).
A wracając jednak do meritum tematu, bo nie opowiedziałeś, ładnie
to tak nabijać się z czyjejś twarzy, co...?
 BOLO
 Środa 14-02-2007

6835. 
Odnośnie wpisu numer: 6830

Hej BOLO (Yang?). Fizjonomia (fr. physionomie) twarz, wyraz, rysy twarzy; wygląd, oblicze, postać czego, cechy charakterystyczne.
Robić "polewkę" z "masła maślanego"? Nie warto!
 Pawka Morozow
 Środa 14-02-2007

6834. 
Odnośnie wpisu numer: 6802

Sprawdzam ten sygnał. Być może urodzi się z tego ciekawy temat.
Czekam na maile z sygnałami forumowiczów, którzy mogą mieć wiedzę.
 Radek Safianowski, Kurier

radek@kurier-ilawski.pl
 Środa 14-02-2007

6833. 
Odnośnie wpisu numer: 6804 6802

Oj, kicia nie wpycha rąk do kościoła, a precz... właśnie z tymi różańcami
z kościoła... Dzięki takiej sytuacji zmieniam parafię, może właśnie na tę
od konkurencji. Czy o to chodzi? Czy o wiarę i modlitwę?
 kicia
 Środa 14-02-2007

6832. 
Odnośnie wpisu numer: 6829

Mój typ to duet lubawski (1. i 2.)
 Karenin
 Środa 14-02-2007

6831. 
Odnośnie wpisu numer: 6829

Do Pawki Morozowa - propozycja z innej beczki. Byłoby ciekawiej, gdyby
wytypować radnego miejskiego Iławy i powiatowego - takiego, co mocny
w "dyskusji" przy szklanicy:
1). Eugeniusz Chomik.
 ORMOWIEC
 Środa 14-02-2007

6830. 
Odnośnie wpisu numer: 6829

Oj Pawka, weź i ty pokaż swoją twarz. Wtedy i ja chętnie się ponabijam.
PS. Ej mogłeś wymyśleć coś bardziej jajcarskiego, bo "polewa" z czyjejś fizjonomii twarzy przypomina mentalność ujadaczy z radiowęzła Erewań.
 BOLO
 Środa 14-02-2007

6829. 
Internetowy magazyn "Blogcritics" przygotował ranking najbrzydszych
muzyków w historii. Może uda nam się wytypować najbrzydszego VIP-a
powiatu? Zapraszam do typowania najbrzydszej piątki. Moje typy to:

1. Roman Krauze (dawny dyrektor MGOK w Lubawie)
2. Edmund Standara (burmistrz Lubawy)
3. Witold Nosowicz (lider PiS-u w Iławie)
4. Eugeniusz Chomik (radny miejski w Iławie)
5. Arkadiusz Dzierżawski (dziennikarz Radia ESKA)

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ino typuje.

 Pawka Morozow
 Środa 14-02-2007

6828. 
Dlaczego aktualizacja "Czytaj i komentuj" tak przysiadła?
[Moderator: Spowodowane jest to remontem serwera. Końcówka już.]
 bielik
 Środa 14-02-2007

6827. 
Odnośnie wpisu numer: 6824

Podobnie, czyli tak samo jak Edwarda Bojkę, można oskarżyć każdego. Opisanie w prasie sprawy "jak widzę" jest tym samym co widok faceta, który pije wódkę udając, a rzeczywiście przez korek. To jest manipulowanie faktami lub, jak kto woli, celowe niedostrzeganie rzeczywistości, w tym wypadku - szkodzeniem imieniu człowieka.
Gazeta nie jest po to, aby byle zdarzenie, też domniemanie spożycia alkoholu, opisywać jako prawdę [...].
O Panu powiem, że widziałem Pana chwiejącego się, dodając, że był pod wpływem alkoholu, i podam to jako fakt. I poczekam na pańską reakcję. [...]
 nick
 Środa 14-02-2007

6826. 
Modernizacja kina. Termin przesunięty po raz kolejny.
Miałem nadzieję, że już niebawem pójdę do iławskiego kina na film, ale... Jak zwykle coś nie wypaliło.
Na stronie iławskiego Urzędu Miasta wyczytałem: „Znany jest termin ostatecznego oddania do użytku naszego kina. Z powodu kłopotów głównego wykonawcy z przekazaniem obiektu w połowie lutego br. (taki był drugi termin, pierwszy minął 11 listopada 2006 r.), bilety na inauguracyjny seans w odnowionym obiekcie kupimy dopiero po 30 kwietnia. Główny wykonawca uzasadnia kolejne przesunięcia terminów trudną sytuacją na rynku pracy i niedoborem wykwalifikowanych pracowników w sektorze budowlanym. Ci masowo opuszczają nasz kraj w poszukiwaniu zatrudnienia zagranicą, co uniemożliwia sprawne zakończenie robót modernizacyjnych iławskiego obiektu".
Na samą myśl, że mam jeszcze tyle czekać, szlag mnie tafia. Ale cóż mogę zrobić, wszak do wytrwałych świat należy!
 Marcin M.
 Iława, Środa 14-02-2007

6825. 
Odnośnie wpisu numer: 6808

Widzę, że Joanna Majewska liczyć potrafi nawet do dziewięciu!!!
Moim zdaniem, szanowna Pani, jest ogólny zakaz użwania telefonów
komórkowych w czasie jazdy samochodem, czy się mylę???
A, i pasy powinno się też zapinać, droga sąsiadko!!!
 obserwator
 Wtorek 13-02-2007

6824. 
Odnośnie wpisu numer: 6823

Dlaczego używasz słów, których nie rozumiesz?
O jakiej ty manipulacji mówisz?
Na czym ona miała rzekomo polegać?
Podaj łaskawco jeden przykład.
Absurdalne rzeczy mówisz.
Jeżeli od gościa jechało wódą, to poinformowali. Nie muszą go wszyscy kochać, ale nie muszą osłaniać. Okazało się, że nie wypił, czyli jest gość
okay. Wniosek z tego jest jeden.
Atak zawsze, w każdej sytuacji musi być dobrze przygotowany.
Ręka nie może być szybsza od głowy. A gazeta jest od pisania.
Na dobre i złe...
 Robert
 Wtorek 13-02-2007

6823. 
Odnośnie wpisu numer: 6815 6808

Sprawa Edwarda Bojki należy do przykładów haniebnych manipulacji.
Otóż obwiniony poróżnił się z młodzieżą pewnej klasy szkolnej, w której
akurat jest syn dziennikarki. Doszło do pewnych uwag w kierunku ucznia
i stało się. Telefon do delegatury kuratorium w Elblągu o podejrzeniu, iż
dyrektor jest pod wpływem... Bo wyczuli coś niestosownego... Mógł być
również zapach... Nieświeżej koszuli. I to wystarczyło, aby uruchomić
nagonkę ze strony nadzoru szkolnego, policji i... Właśnie, tego, co było
najważniejsze - mediów. Czekać z kamerami i mikrofonami na hit dnia.
Pisać, pisać, pisać wszystko co widzę. "Widzę i opisuję, bo tęsknię po
Tobie...". Ale nie w tej sprawie. Widzę i opisuję, by cię zniszczyć.
 nick
 Wtorek 13-02-2007

6822. 
Odnośnie wpisu numer: 6757 6764

Tu Tomasz Radziwilski.
Chciałbym odnieść się do wpisów "Krzysia, brokera ubezpieczeniowego".
Mam tylko jedno pytanie: czy ten, jakże profesjonalny i wykształcony
jegomość, mógłby wskazać merytoryczne (a nie wynikające siłą rzeczy
z krótkiej formy tego opracowania) błędy...? Ciekawy jestem i czekam
z niecierpliwością.. Ponadto zawsze pod moim artykułem jest numer telefonu, niech Pan Krzysio do mnie zadzwoni i skonsultuje, może się czegoś nauczy...
A ponadto niech Pan czasem postara się wytłumaczyć biednym ludziom, którzy nie mają nic wspólnego z tymi ustawami, których lekturę mi Pan tak polecał, jak zachować się po ludzku w ciężkiej sytuacji, to być może zmieni się nastawienie ludzu do osób Pana pokroju...
Serdecznie pozdrawiam.
 Tomasz Radziwilski

tomaszradziwilski@wp.pl
 Wtorek 13-02-2007

6821. 
Odnośnie wpisu numer: 6796

UB-ek w mundurze klawisza niech sobie w „szanowne siedzenie” wsadzi
ten swój papier z IPN-u. Bujaj las, ale nie nas.
Ten jego kwitek mówi tylko, że dane personalne „nie są tożsame” z tak
zwaną Listą Wildsteina. Takie zaświadczenie niczego nie przesądza, tym
bardziej nikogo nie oczyszcza, bo ta Lista Wildsteina nie jest w żadnym razie merytorycznym „zbiorem archiwalnym”.
Trzeba mieć naprawdę niezły tupet na miarę niezłego UB-eka, żeby się
tym papierkiem chwalić publicznie i jeszcze wymachiwać jak chusteczką haftowaną. No, trzeba mieć...
 J-23
 Poniedziałek 12-02-2007

6820. 
Odnośnie wpisu numer: 6818

Panie Synowiec, ja panu powiem krótko.
Są ludzie wygadane i małomówne. Te wygadane dzielą się na sensowne
i bezsensowne, ale podobnie jest u małomównych. Są też ludzie co to czytają ze zrozumieniem i są takie, co czytają bez zrozumienia. Tych drugich jest więcej. Najgorsze są te wspólne, pierniki, co to mają
gadane bezsensowne z czytaniem bez zrozumienia.
Ale, żeby panu nie było za dobrze. U pana też takie są w gazecie... Co
prawda jeden poszedł na stałe i się przyjął w radiu, ale on mieć dykcję
nie za mocną. Jest jeszcze jeden, panie Synowiec, ale on to potwierdza
koncepcję neotonii, czyli to jest taki dojrzały niby osobnik, co znajduje
się w larwalnym stadium rozwoju.
A Pan to się weź za pisanie, bo to Panu dobrze idzie, i aż grzech, kurna,
że Pan nie piszesz, dając innym łamagom tę możliwość...
 repatriant
 Poniedziałek 12-02-2007

6819. 
Odnośnie wpisu numer: 6794

Do suszanina!
Jestem mieszkańcem Susza od 30 lat i nigdy w tym mieście, jak pamięcią sięgam, nie było takiej politycznej jadki, jaką dziś tutaj obserwujemy, a serwowanej nam przez przegranych kandydatów na burmistrza, do dziś nie mogacych się pogodzić z zasadami demokracji, które, chciał nie chciał, obowiązują...
Byli kandydaci, samorządowcy jednocześnie - do pracy! (bowiem takimi byli i startując na fotel burmistrza podkreślali to). Tylko wspólna praca z obecnie rządzącymi przyniesie efekty nie tylko ogólniespołeczne, ale i indywidualne. Wystarczy rękawki zakasać, popracować, a efekty przyjdą same, a nie rozsiewać plotki, kopać dołki i czekać na zbawienie i walczyć o stołek nie dając nic od siebie etc.
A jakieś zarzuty bądź inne podejrzenia w stosunku do Kuriera to już odsuńcie kompletnie na bok, bo jeszcze pomawiacie redaktorów i dziennikarzy... Jak coś będzie na rzeczy, a sprawa sądowa, o której piszecie, będzie miala miejsce, ewentualne rozstrzygnięcia, to z pewnością znajdzie odbicie na łamach... Piszac takie bzdury dajesz "suszanin" świadectwo prawdziwego samorządowca...
 suszanin 1
 Poniedziałek 12-02-2007

6818. 
Odnośnie wpisu numer: 6786 6810

Brokerze ubezpieczeniowy! Bełkot twój podziwiam w całej ozdobie.

Nie twierdzę, że wiedzy nie masz ubezpieczeniowej. Twierdzę, że
problemy masz elementarne – nie tylko z komunikacją, ale nawet
ze słowem pisanym. Jeszcze raz przeliteruję zatem.

Prawnik Tomasz Radziwilski przedstawił czytelnikowi hipotetyczną sytuację powypadkową na drodze, ale oczyma zwykłego śmiertelnika,
a nie specjalisty od ubezpieczeń. Z wiedzy specjalistycznej kilka razy zagaił tylko, że... trzeba się po nią udać do specjalistów. I ciesz się, bo m.in. padłbyś z głodu. A ty go jeszcze opieprzasz za rzekome błędy.
Całkowicie bez sensu. Klasycznym awanturnictwem to nazwę.

Radziwilski chciał po prostu zwykłemu Kowalskiemu uzmysłowić,
że wypadek na drodze to nie koniec świata, a raczej początek
skorzystania z palety wielu uprawnień.
 red. nacz. Jarosław Synowiec

naczelny@kurier-ilawski.pl
 Poniedziałek 12-02-2007

6817. 
Odnośnie wpisu numer: 6815

Nickodiuszu, to Bujka jest komuszek...? Bo ja z Rożentala jestem.
 Qba
 Poniedziałek 12-02-2007

6816. 
Odnośnie wpisu numer: 6813

Di Stefano! Niestety, mylisz się. Nie minęły.
 nick
 Poniedziałek 12-02-2007

6815. 
Odnośnie wpisu numer: 6787 6808

UCZENNICO, DOMNIEMANY DONOSICIELU!
Nawarzyłaś sobie piwa przed maturą. Radzę teraz szkołę zmienić.
Szkoda, że zamach nie wyszedł, mielibyście uznanie w starostwie,
a nawet medal za walkę z komuną.
 nick
 Poniedziałek 12-02-2007

6814. 
Odnośnie wpisu numer: 6808

Pani Joanno (chciałbym powiedzieć Asiu, ale się pyniam...). Zademonstrowała pani to, co tygrysy prawdziwe najbardziej lubią:
intelekt i seks. Coraz bardziej mnie Pani uzależnia od siebie... Bo popatrzmy: taka maturzystka, czyta i nie rozumie. Mówi, ale bez
sensu. Ona może nawet jak seks uprawia, to bez głowy. I o czym
tu z taką po seansie porozmawiać? O tej maturze chyba tylko...
Pozdrawiam.
 sexułomek
 Poniedziałek 12-02-2007

6813. 
Odnośnie wpisu numer: 6804

To już nie te czasy, że ludzie (trzeźwo myślący) boją się jakiejś ekskomuniki. Te bajki zostaw dla sympatyków beretów - z jakiego materiału, to już się domyśl.
 Stefan
 Poniedziałek 12-02-2007

6812. 
Odnośnie wpisu numer: 6809

Nie wszyscy są tak jentelegentni jak ormowiec, więc jak szyfrem
człowieku mówisz, to nadaj mu maila. Dwie mrówki, mrówka i słoń.
Cholera, a gdzie lejek i jak to zrozumieć...?
 Qba
 Poniedziałek 12-02-2007

6811. 
Odnośnie wpisu numer: 6805

Szanowny "JA": PRAWDA!
 ORMOWIEC
 Poniedziałek 12-02-2007

6810. 
Odnośnie wpisu numer: 6771 6785 6782 6786

[...] Pisząc w Kurierze dla osób nie posiadajacych wiedzy na ww. temat należy przynajmniej starać się wyjaśnić podstawy i nie wprowadzać czytelnika w błąd (przedawnienie, zakres ochrony, szkody faktyczne, jak również szkody następcze, droga do odszkodowania).
Należy oddzielić dochodzenie roszczenia od ubezpieczyciela z polisy OC pojazdu, od polisy AC. Jeżeli mówimy o polisie OC, to odpowiedzialność ubezpieczyciela jest bardzo szeroka i obejmuje szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia oraz szkody następcze. Okres przedawnienia roszczeń to przynajmniej 3 lata, więc uprawnienia poszkodowanego są odpowiednio zabezpieczone. Poszkodowany powinien jednak sprecyzować podstawy i wysokość swojego roszczenia do ubezpieczyciela i nie musi dochodzić tego na drodze sądowej, bo może tu pomóc Biuro Rzecznika Ubezpieczonych. [...]
 Krzyś, broker ubezpieczeniowy
 Poniedziałek 12-02-2007

6809. 
Odnośnie wpisu numer: 6806

Ptasznik w mojej wypowiedzi jest „ofiarą” przebiegłego Żylińskiego i jako taki może być dobrym człowiekiem.
Nie zmienia to jednak faktu, że doświadczenia samorządowego nie ma żadnego, no chyba że te nabyte przy Maśkiewiczu.
Nie zmienia to również faktu, że jest on przez Żylińskiego kontrolowany.
To nie to samo co duet Żyliński – Laskowski. To jakby porównać miłość
dwóch mrówek do miłości mrówki i słonia. Kto jest kim chyba nie trzeba
tłumaczyć, Panie ORMOWIEC.
 ja
 Poniedziałek 12-02-2007

6808. 
Odnośnie wpisu numer: 6787

Droga maturzystko! Niedługo będziesz podchodzić do matury, a więc
czytanie ze zrozumienien nie powinno być już trudnością dla Ciebie.
Widzę jednak, że masz z tym problem, dlatego przełożę treść tekstu
"na twoje".

Po 1. Wypowiedź ojca dziewczyny (początek artykułu), to nie wypowiedź twojego ojca, bo nie jest tam przecież napisane, że to ojciec uczennicy klasy IV-A. Nie rozumiem zatem, w jaki sposób mogłam obrazić twoich rodziców?

Po 2. W piątek, tuż przed studniówką, a w dzień po tym "donosie" (jak
to napisałaś), odbyło się spotkanie rodziców uczniów klas maturalnych
z dyrektorem, na którym także byłam obecna i tam właśnie jeden
z rodziców rozmawiał ze mną na temat czwartkowej "nagonki"
na dyrektora.

Po 3. Znam klasę IV-A i wiem, że jest to prawie męska klasa.

Po 4. Jeśli (o ile!) umiesz czytać, to z pewnością doczytałaś, że kuratotium w Elblągu powiadomił rodzic UCZNIA, a nie UCZENNICY
klasy IV-A. To można sprawdzić w kuratorium!

Po 5. Nikogo w artykule nie oskarżam, a jedynie ukazuję sytuację jaka miała miejsce w twojej szkole i staram się wyjaśnić, czy dyrektor szkoły był pod wpływem alkoholu (o czym powiadomił policję pracownik kuratorium), czy też był "czysty", co zostało także napisane.

Po 6. Dziwi mnie dlaczego ty ucieprpiałaś po moim artykule, a w dodatku dlaczego miałby jeszcze ucierpiec mój syn. Z tego co wiem po rozmowie
z synem, warunki do pracy w szkole są normalne.

Po 7. Dyrektora nie mam za co przepraszać, bo nikgogo w tym artykule
nie obraziłam, tym bardziej jego samego!

Po 8. Nie rozumiem jaki związek ma skontrolowanie trzeźwości dyrektora do - jak piszesz - "zepsucia atmsofery po studniówce"?

Po 9. Radzę się pilnie uczyć, by zdać maturę. Powodzenia!
 Joanna Majewska
 Poniedziałek 12-02-2007

6807. 
Odnośnie wpisu numer: 6790

Sumienie może masz czyste, ale ręce - brudne.
 nowy, lat 42
 Iława, Poniedziałek 12-02-2007

6806. 
Odnośnie wpisu numer: 6805 6800 6792

Jeżeli słowa: "Ptasznik to tak naprawdę dla iławskiego samorządu to człowiek znikąd. Doświadczenie samorządowe praktycznie = 0, do tego osobowość dość słaba i myślę, że dlatego Żyliński upatrzył sobie tego człowieka (...)" w ujęciu rozmówcy ["JA"] świadczą o tym, że Ptasznik
to dobry człowiek, to jestem ksiądz, nie ormowiec.
Moja wypowiedź miała posmak ukrytej ironii o tym, że ponownie pewne idywidua (jak mawiał Władysław Gomułka) zaczynają czepiać się nowego burmistrza. A gdyby Żyliński wspierał Ptasznika na stanowisku burmistrza Iławy, to źle?
Był czas, kiedy Adama Żylińskiego wspierał były Naczelnik Miasta Iławy
z czasów komuny, czy jak kto woli, realnego socjalizmu.
 ORMOWIEC
 Poniedziałek 12-02-2007

6805. 
Odnośnie wpisu numer: 6800

Panie ORMOWIEC, burmistrz Ptasznik to dobry człowiek, tylko
otoczenie ma takie jakie ma. Niestety jego obrońcy prezentują
poziom poniżej krytyki, niech Pan przeczyta swoją wypowiedź,
a może coś Pan zrozumie. Może?
 Ja
 Poniedziałek 12-02-2007

6804. 
Odnośnie wpisu numer: 6802

KICIU! RĘCE PRECZ OD KOŚCIOŁA! EKSKOMUNIKĄ GROZI!
 nick
 Niedziela 11-02-2007

6803. 
MICHNIK DO EKSTRADYCJI

Wykorzystując Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) polska Prokuratura Generalna zamierza wystąpić z wnioskiem o wydanie byłego sędziego stalinowskiego STEFANA MICHNIKA, mieszkającego obecnie w Szwecji.

Stefan Michnik, zbrodniarz stalinowski, oficer Ludowego Wojska Polskiego, sędzia w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie w latach 1951-56, gdzie był przewodniczącym składów sędziowskich orzekających m.in. kary śmierci na żołnierzach podziemia antykomunistycznego, wywodzących się z dawnych oddziałów AK, BCh i NSZ. Syn Heleny z domu Michnik. Jest bratem Adama Michnika.

W 1968 obawiając się odpowiedzialności karnej zbiegł do Szwecji, gdzie
mieszka do dziś (w Uppsali). W latach siedemdziesiątych współpracował
z Radiem Wolna Europa, a także publikował w paryskiej "Kulturze" teksty
na temat Czechosłowacji (pod pseudonimem Karol Szwedowicz).

Adam Michnik w swoich wspomnieniach zawartych w książce "Między panem a plebanem" tłumaczy działania swojego brata jego młodzieńczą naiwnością i twierdzi, że rola Stefana Michnika w aparacie stalinowskiego terroru została wyolbrzymiona ze względu na rolę, jaką w najnowszej historii Polski odegrał on sam.
 J-23
 Niedziela 11-02-2007

6802. 
Ja chciałabym poruszyć temat różańca przedpogrzebowego w iławskiej
parafii św. Brata Alberta. Chodzi o kasę, czy o coś innego? Nie wiem...
Ale na pewno nie o dobro parafian.
Przecież odbywa się ten różaniec przy otwartej trumnie w pomieszczeniu
do tego nie przystosowanym...! A nie wierzę, że dokonywana jest jakaś
dezynfekcja pomieszczenia.
Przecież tam są msze również dla małych dzieci, które akurat często tam chadzają w tej nawie i dotykają katafalku itd... Czy nasz sanepid aby na
to zezwolił...?
Podobno ta nawa ma być zabudowana i stworzona tam kaplica. Czy więc
dochodzi tu do rywalizacji między parafiami na zasadzie jak "tamten" ma kaplicę, to ja też muszę mieć... (???). Czy pieniądze zbierane co miesiąc idą na budowę "Domu Bożego ", już wycackanego, czy jednak na miejsce przynoszace korzyści majątkowe?
Ja proszę o zainteresowanie się redakcji Kuriera oraz opinie czytelników.
 kicia
 Niedziela 11-02-2007

6801. 
Odnośnie wpisu numer: 6799

A ja też wpadłem. O wiele głębiej, po samego fiuta. Bardzo dobrze mi to
zrobiło, nad czym się też zastanawiam, bo od tamtego czasu, a to już lat
wiele minęło, nie mam żadnych problemów w łóżku. A wcześniej miałem.
Myślę, że mi się od tej lodowni polepszyło. Można sprawdzić...
Ja będę musiał już chyba poprawić...
 Zenek
 Niedziela 11-02-2007

6800. 
Odnośnie wpisu numer: 6792

CZAS PODGRYZAĆ PTASZNIKA
Kolejny orwellowski knur ryje pyskiem w korycie burmistrza Ptasznika.
Ta sama świnia wpychała ryj w koryto byłego burmistrza Maśkiewicza.
Niewiele zyskując, próbuje kopać dołki też pod nowym burmistrzem, opowiadając o tym, że jeździ w niego Żyliński.
Folwarczna świnio! Niech sobie Żyliński pojeździ, aby tylko przy tym
nam i im dobrze było.
 ORMOWIEC
 Niedziela 11-02-2007

6799. 
Kilkanaście lat temu załamał się pode mną lód. Na szczęście wpadłem
tylko po uda. Ale do dziś pamiętam, jak ciężko w zmoczonych butach
i spodniach wygrzebać się na brzeg. Zastanawiałem się później wiele
razy, jak bym sobie z tym poradził, gdyby lód złamał się w miejscu,
gdzie nie miałbym gruntu?
Fachowiec (strażak) nie dał mi żadnych złudzeń. Jak już jesteśmy w
wodzie, to najlepiej podeprzeć się ramionami o lód i krzyczeć o pomoc,
bo niewielka jest szansa, że tonący sam się z niej wydostanie, straci
tylko sporo energii. Natomiast, gdy tylko poczujemy, że lód pod nami
zaczyna pękać, to lepiej od razu położyć się na niego i czołgać się do
brzegu. W lodowatej wodzie mamy nie więcej niż pięć minut, by wyjść
z tego cało. Potem organizm jest już tak wychłodzony, że umieramy.
 Marcin Wojciechowski
 Niedziela 11-02-2007

6798. 
Kadetki Zrywu w 1/4 finału MP w siatkówce opędziły z marszu rywalki,
kwalifikując się do 1/2 finału. Półfinał odbędzie sie również w iławskiej
hali za 2 tygodnie. Gratulacje!!!
 trenerro
 Niedziela 11-02-2007

6797. 
Odnośnie wpisu numer: 6795

Ormowiec - owszem - puszka, ale Pandory.
Zdaje się, lepiej byłoby, aby została nietknięta.
 nick
 Niedziela 11-02-2007

6796. 
Odnośnie wpisu numer: 6793

Ziuta, nie wszystko to, że czyste papiery z IPN. Nie wsztko to, co mówi
radny Sochacki. Nie każdy radny jest święty, jakby niektórym zdawało
się. Pan Nowicki, tymba rdziej że kuzyn radnego, swoje wie i do niego
proszę osobiście pójść i porozmawiać w sprawie.
Skoro naruszył dobre imię, to dlaczego pomówiony Sochacki nie oddaje
sprawy w ręce sprawiedliwości? Każdy, kto czyste sumienie zachował,
czci i honoru broni ponad wszystko. Bynajmniej sam tak bym uczynił.
 ORMOWIEC
 Niedziela 11-02-2007

6795. 
Odnośnie wpisu numer: 6793

Czołem Ziuta. Ten gość, ormowiec, to naprawdę jest jedna wielka Qrwa.
On zamiast mózgu ma bodaj puszkę zamkniętą i wypełnioną plwocinami
i jadem. Przy tym trzaskającym mrozie to on może się przykleił gdzieś
do jakiegoś płotu sikając na boku.
 Qba
 Niedziela 11-02-2007

6794. 
Drodzy redaktorzy.
Zdziwiłem się bardzo nie widząc w Kurierze żadnego artykułu nt. sprawy
sądowej burmistrza Susza - Jana Sadowskiego. Wiem, że taka toczy się
w iławskim sądzie. Wiem, że burmistrz ma postawione dość konkretne
zarzuty fałszerstwa.
Jeśli pilnie komentowaliście np. sprawę sądową Maśkiewicza, to dlaczego wykazujecie wstrzemięźliwość w tym przypadku? Czy mieszkańcy Susza nie zasługują na przeczytanie faktów o ich burmistrzu?
Ja mam nadzieję, że to nie jest kwestia dawania wam do druku ogłoszeń miejskich, albo materiałów wyborczych Jana Sadowskiego w kampanii.
 suszanin
 Niedziela 11-02-2007

6793. 
Odnośnie wpisu numer: 6790

Ormowiec!
I co teraz masz do powiedzenia w sprawie byłego klawisza ZK w Iławie
Jerzego Sochackiego? (dziś radnego Iławy). Przez długi czas regularnie
go opluwałeś na tym Forum. Może więc teraz skomentujesz wystąpienie
zainteresowanego, co...
 Ziuta
 Niedziela 11-02-2007

6792. 
Odnośnie wpisu numer: 6773

Ptasznik to tak naprawdę dla iławskiego samorządu to człowiek znikąd. Doświadczenie samorządowe praktycznie = 0, do tego osobowość dość
słaba i myślę, że dlatego Żyliński upatrzył sobie tego człowieka.
Plan był prosty. Posadzić kogoś z niewielkim doświadczeniem, dodać mu
swoich ludzi, aby go pilnowali i - rządzimy. Przebiegłe, cwane, genialne.
Ale też SMUTNE i PRZYNĘBIAJĄCE.
 ja
 Niedziela 11-02-2007

6791. 
Odnośnie wpisu numer: 6779

Sprawa pomówienia pana dyrektora budowlanki Edwarda Bojko jest grubymi nićmi szyta, wynika bowiem z kontekstu politycznego. Jest
być może zakamuflowaną odgrywką ze skrytych kręgów starostwa.
 nikt
 Niedziela 11-02-2007

6790. 
MAM CZYSTE SUMIENIE

Zostałem ordynarnie pomówiony. W 25. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku, ukazała się książka pod tytułem „Internowani w Iławie 1981-82” pod redakcją Władysława Kałudzińskiego.
 JERZY SOCHACKI, radny Iławy
 http://www.nki.pl/news.php?id=1639&show=felietony
 Sobota 10-02-2007

6789. 
Nudno tutaj u was dzisiaj, sobotnim wieczorem, większość pewno już
na tańcach... Ci którzy zostali, w domach, niech czują się zaproszeni
na moment chociaż na forum e-lubawa. Warto posłuchać...
 Robert
 http://www.e-lubawa.pl
 Sobota 10-02-2007

6788. 
OBIECAĆ, WYGRAĆ, ZAPOMNIEĆ

Kiedy dwa lata temu Jarosław Maśkiewicz, ówczesny burmistrz Iławy, zwolnił kierownika Wydziału Integracji Europejskiej w ratuszu Włodzimierza Ptasznika, ów odpowiedział cytatem ze Stefana Żeromskiego: „Człowiek to rzecz święta, której krzywdzić nikomu nie wolno”.
 Andrzej Kleina

andrzej@nki.pl
 http://www.nki.pl/news.php?id=1621&show=felietony
 Sobota 10-02-2007

6787. 
Odnośnie wpisu numer: 6779

Szanowna redakcjo, po przeczytaniu artykułu w 7. numerze Kuriera na temat dyrektora szkoły budowlanki Edwarda Bojko oraz rzekomych doniesień klasy IVa o niby "dziwnym" zachowaniu Pana dyrektora, są kompletną bzdurą!
Nie rozumiem dlaczego obarcza się tą całą aferą moją klasę, a w szczególności moją osobę (moich rodziców także). Jestem wielce oburzona, że zarzuca mi się czyny i słowa, których nie popełniłam ani nie wypowiedziałam (jak wywnioskowałam z artykułu). Pani Majewka nawet nie zdaje sobie sprawy pewnie jak wygląda IVa i jaki jest jej skład. Myślę, iż było to po prostu losowe wybranie winnego, żeby nie wyłonić prawdziwego "donosa". W tym momencie muszę się niektórym osobom tłumaczyć, że nawet nie przyszłoby mi na myśl zrobienie czegoś takiego!(a i tak już wiadomo czyja to sprawka!).
Droga pani Majewska, mam wielki żal, że tak bezmyślnie potraktowała pani mnie, klasę i szkołę. I mam nadzieję, że wprowadzi pani poprawki i napisze prawdę, a nie stek kłamst, żeby kogoś kryć. Jeśli pisze się o jakimś fakcie to wypadałoby by był potwierdzony, a nie "z nieoficjalnych źródeł". Jeśli przytacza pani jakiś cytat, to należałoby napisać kto się wypowiadał, bo każdy może, nawet pani, wymyślić coś takiego! Na jakiej podstawie pani oskarża niektóre osoby?!
Wypadałoby przeprosić nas za to, o czym pani napisała (osobiście).
Przez pani artykuł nie dość, że ucierpiałam ja, moja klasa, szkoła, ale i też pani syn, kóry jest też maturzystą naszej szkoły. Popsuła pani stosunki koleżeńakie między niektórymi oraz dobrą atmosferę panującą po wspaniałej studniówce.
Mam nadzieję, że przeprosi pani pana dyretora, który narobił sobie niepotrzebnych stresów i zmartwień! Jeśli docieka pani jakiejś prawdy, to trzeba to robić tak, aby nie ucierpiały na tym inne osoby!
 maturzystka
 Sobota 10-02-2007

6786. 
Odnośnie wpisu numer: 6757 6764

Agent ubezpieczeniowy! Ty jesteś jednak agent! Jeśli z takim polotem
w argumentacji jak poniżej idziesz do ludzi doradzać im w losowych sprawach zdrowia, życia lub śmierci – to ja im wszystkim serdecznie współczuję.
Uważnie przeczytałem (str. 13) jeszcze trzy razy poradę prawnika
Tomasza Radziwilskiego na temat zachowania się w tzw. sytuacjach wypadkowych na drodze. Czego się czepiasz? Facet zrobił pobieżną opisówkę tematu poprzez garstkę wiadomości, siłą rzeczy bez tamże
wchodzenia w szczegóły, bo tego na łamach skrótowo zrobić się po
prostu nie da.
A już tego momentu (6757), kiedy zarzucasz prawnikowi podawanie
błędów, ale sam nie potrafisz konkretnie wskazać co jest błędem
– nie sposób komentować. Bądź zdrów.
 red. nacz. Jarosław Synowiec

naczelny@kurier-ilawski.pl
 Sobota 10-02-2007

6785. 
Odnośnie wpisu numer: 6782

Panie brokerze, o czym tu dyskutować? Fakty są faktami.
Po co się na ich temat rozpisywać - to fakt. Po co brnąć
w błoto z którego później można nie wyjść, prawda?
 malinka
 Sobota 10-02-2007

6784. 
Odnośnie wpisu numer: 6761

Phi...
A Kwaśniewski to Stoltzmann - o tym cała tejkowerowska agentura wie. No cóż, taki nasz los, że rządzą nami żydotrockistowcy.
(Oczywiście jaja se robię).
 Pawka Morozow
 Sobota 10-02-2007

6783. 
–> ............ JEDYNY w Iławie casting do MISS POLSKI 2007 ............

„Fine Works Public Relations” sp. z o.o.
organizator finałów Miss Warmii i Mazur
oraz półfinału Miss Polski 2007 – zaprasza:

Iława, czwartek 15 lutego, godz. 16:00
ODK przy ul. Skłodowskiej 26a („kotłownia”)

Wymagania: wiek: 15-24 lata, wzrost: powyżej 170 cm.
Zostań nową miss świata!

 SZYMON DALIGA, kom. 503 192-994 oraz (0-89) 533-63-17

publicrelations@missmazur.pl
 http://www.missmazur.pl
 Sobota 10-02-2007

6782. 
Odnośnie wpisu numer: 6771 6764 6760 6757

"Nie wdawaj się w dyskusje". Zazwyczaj z dyskusji nie wypływa światło, gdyż gasi je zapalczywość... Niestety prawie zawsze na forach internetowych w dyskusjach z anonomami.
 Krzyś, broker ubezpieczeniowy
 Sobota 10-02-2007

6781. 
Odnośnie wpisu numer: 6778

Ja, panie bolo, nie filozofuję, ale jak nie wiem jak się zachować, to
staram się przynajmniej być przyzwoity. Dlaczego pana krew zalewa,
jak pan czyta Kuriera? Może warto krew zagęścić, będzie spokojniej
sobie płynęła...?
Ja, panie bolo, nie filozofuję - nie ta głowa i nie ta arena. Słowo "może",
które pan użył, mnoży wątpliwości tak, jak obrońca w sądzie. W tym
przypadku ja mam rację bez "może", bo pan nie potrafił niestety racji
swojej uzasadnić, ale na każdym forum w większości przypadków to
żelazna norma.
Nie jestem wszechwiedzący, nie wiem więc dlaczego redaktor naczelny
nie może nim być. Nie znam go, nie znam mechanizmów gazetowych.
Wiem natomiast, że doskonale pisze, acz szkoda, że tak niewiele...
 Qba
 Sobota 10-02-2007

6780. 
Odnośnie wpisu numer: 6779

Przyglądam ci się ormowiec długo tutaj na forum i powiem ci krótko: jesteś jedna wielka Qrwa.
 Qba
 Sobota 10-02-2007

6779. 
Odnośnie wpisu numer: 6777 6775 6763

W SPRAWIE BOJKOWOWCA, BYŁEGO PREZESA IKS.
Jeśli on nieostro był nabrany, gdyż jego zaletą jest wstrzemięźliwość, to u znajomych "wraczej" [lekarzy] z powiatowej służby zdrowia publicznego w Iławie zastosował odtrutkę. Kroplóweczka z "cyjankiem" i gotów do... dmuchania alkomatu. Prowokacja lub kontrolowany przeciek nie był profesjonalnie przygotowany, jak zwykle po uczniowsku. Zaś, choć to nieprzyzwoite określenie, nasz profesorek nie bez kozery w kregach towarzysko-parafialnych nazywany bywa LIS FARBOWANY. Tym razem śmignął, dał dyla i zaszył się w norze szybciej, niż dowiedziała się policja. Dawna agentura siedzi głębiej niż dziób kaczora zanurzonego w stawie.
Z szacunkiem!
Czuwający nad spokojem dawnej nomenklatury wasz wierny...
 ORMOWIEC
 Piątek 09-02-2007

6778. 
Odnośnie wpisu numer: 6774

Drogi panie Qba, może i ma pan rację, ale krew mnie zalewa czasem jak czytam Kuriera. Jak już pan tak filozofuje, to co pan na to, że redaktor naczelny nie powinien nim być? Proszę o odpowiedź.
 bolo z małej litery
 Piątek 09-02-2007

6777. 
Odnośnie wpisu numer: 6774 6767 6763

Popieram wpis 6767. Chcecie faktów??? To niech Pani Asia popyta troszkę i powęszy przed napisaniem jakiegokolwiek artykułu. Po co zapytacie? A po to, żeby poznać środowisko o jakim pisze, jego zdanie
i strukturę. Nie chodzi mi tu o grono nauczycielskie czy władze szkoły. Chodzi mi o szkołę, czyli uczni, a w tym przypadku maturzystów!
Przydałoby się sprawdzić informatora, czy mówi prawdę. I po takich działaniach napisać artykuł. Moim zdaniem w tym przypadku tego nie zrobiono. Gratuluję, Pani Asiu, zepsucia nastrojów nie tylko wśród nauczycieli, ale i uczniów.
Powodzenia na maturze wszystkim maturzystom z budowlanki!
 JOLKA_K (maturzystka)
 Piątek 09-02-2007

6776. 
Odnośnie wpisu numer: 6773 6733 6732

Przemówił nawet starosta dzisiaj na forum tym zacnym - mikrej postury, ale duchem wielki. Zagadał i widać, że świetnie wsłuchuje się w głos ludu demokratycznie wybrany.
Ale ale! Został pominięty przez wielu mych zacnych tu kolegów, nowych obgadywaczy, wątek przeze mnie poruszony: czy Żyliński był na zasiłku dla bezrobotnych 5 lat temu (po przegranych z geniuszem Jarosławem
z Karasia wyborach 2002), czy nie był...? Oto jest pytanie.
 Qba
 Piątek 09-02-2007

6775. 
Znów Panu Bojce się upiekło, a szkoda... On tylko ślizga się przez całe życie i nic więcej... Wielki mi działacz społeczny i profesorek za dychę...
 ostatni sprawiedliwy
 Piątek 09-02-2007

6774. 
Odnośnie wpisu numer: 6767

Panie bolo z małej litery!
Jakąś nową swoją wiarę dziennikarską próbujesz, bolo z małej litery, wprowadzić. Gdzie ty studiujesz? W Iławie? No to ja się już nie dziwię,
mimo że powinienem...
Dziennikarz, który nie postępuje zgodnie z pryncypiami dziennikarskimi ma prawo nazywać się dziennikarzem. Z jednym ale: jest złym dziennikarzem. Tymczasem Pani Joanna Majewska napisała: „Dziennikarz jest po to, by dociekać prawdy”. Powinna być może napisać jeszcze, że „Adequatio rei et intellectus”. Na pierwszym roku wszędzie na porządnych wydziałach dziennikarstwa porządnych uczelni wbijają to w łepetyny: „Zgodność z faktami”.
Nie podałeś jednego przykładu, że pani Majewska przeinacza fakty, jednego nawet... I masz czelność głosić, że dociekanie prawdy w jej wykonaniu nie brzmi dobrze. To nie orkiestra Pani Cybuli, żeby miało brzmieć dobrze... Dowody, bolo z małej litery, dowody podaj. Bo inaczej widać, żeś śmieszny neptyk.
Pani Asiu kochana nasza! Prawdziwa cnota wszak krytyk się nie boi.
A i kulom się też jadu nie kłania...
 Qba
 Piątek 09-02-2007

6773. 
Odnośnie wpisu numer: 6769 6740 6738 6736 6735

[moderator: Kurier już to sprawdzał i pisał o tym, ale naczelny wrócił
do tematu i poprosił tym razem o komentarz od starosty. Poniżej.]


OŚWIADCZENIE STAROSTY

Pan Adam Żyliński odwołany został ze stanowiska dyrektora
Powiatowego Urzędu Pracy w Iławie z dniem 29 grudnia 2006 roku
– po przeprowadzeniu procedury wymaganej przepisami prawa (m.in.
konieczność uzyskania zgody Powiatowej Rady Zatrudnienia).

Zgodnie z przepisami Kodeksu Pracy, odwołanie jest równoznaczne z wypowiedzeniem umowy o pracę. Okres wypowiedzenia jest uzależniony od stażu pracy w danej instytucji (w przypadku pana Adama Żylińskiego był to okres wypowiedzenia 3-miesięczny).

Jednakże pan Adam Żyliński złożył pismo z prośbą o wcześniejsze rozwiązanie stosunku pracy na mocy porozumienia stron. Tak też się stało, stosunek pracy z powołania rozwiązany został z dniem 31 stycznia 2007 roku. Pan Adam Żyliński nie otrzymał 3-miesięcznej odprawy.

Jeżeli chodzi o podwyżki w Powiatowym Urzędzie Pracy, to zasadą
jest, że wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w powiatowych jednostkach organizacyjnych (w tym i w Powiatowym Urzędzie Pracy) regulowane są po uchwaleniu przez Radę Powiatu budżetu na dany rok. Budżet powiatu na rok 2007 został przyjęty na sesji 25 stycznia br.
i dopiero teraz możliwe będzie dokonanie 3% wzrostu wynagrodzeń pracowników Powiatowego Urzędu Pracy.

 Maciej Rygielski, STAROSTA IŁAWSKI
 http://www.powiat-ilawski.pl
 Piątek 09-02-2007

6771. 
Odnośnie wpisu numer: 6764

Oj Panie Krzysztofie [...] - brokerze i ubezpieczycielu.
Poprawiać kogoś to ładna rzecz, ale trzeba najpierw odpowiednich
procedur dotrzymać w swojej firmie. Bałagan tam wielki, a i obsługa
nieciekawa. Zdaję się słyszeć bez przerwy doniosłe okrzyki z pokojów
przez Państwa zajmowanych. A i okna są często w biurze otwarte tak,
iż wszystko na ulicy słychać.
Oj Panie Krzysztofie... Sam się poprawić, a później komuś prawić...
 amigo
 Piątek 09-02-2007

6770. 
Odnośnie wpisu numer: 6765

Z całym szcunkiem dla wywodu na temat Klaudiusza, bratanka bodajże Tyberiusza. Świetne jest umiejscowienie tzw. syndromu Klaudiusza w kontekście ostatnich ruchawek kadrowych w polskim rządzie. Poza jednym. Jest to nazbyt swobodna hipoteza, nieprzystająca do realiów epoki Klaudiusza.
Wydaje mi się, że nazbyt daleko Pan zaufał Robertowi Gravesowi i jego (wpaniałym nawiasem mówiąc) książkom: "Ja, Klaudiusz" czy "Klaudiusz
i Messalina". Proponowałbym sięgnąć i do innych źródeł.
Najistotniejsze w Pana wypowiedzi jest - moim zdaniem - to, że jednak Klaudiusz nie przetrwał, co w zasadzie pierwszą część pana wypowiedzi unicestwia... Mimo wszystko - z poważaniem:
 Qba
 Piątek 09-02-2007

6769. 
Drodzy Kurierzy! Czy zajmiecie się sprawą odejścia Pana Żylińskiego?
Czy prawdą jest, że przebywa na urlopie i pobiera wynagrodzenie z PUP ? [Powiatowego Urzędu Pracy]. Zastanawiające jest, że dopiero niedawno został rozpisany konkurs na dyrektora PUP-u. Dopiero po 3 miesiącach? Dziwna sprawa. Bardzo proszę zajmijcie się tym!
 Jan Niezbędnik
 Piątek 09-02-2007

6768. 
Witajcie, piszę do Was, do Kuriera, bo czasami niemrawośc tzw. służb miejskich w Iławie doprowadza mnie też do niemocy... Od 2 dni na Bulwarze JPII (naprzeciw internatu specjalnego) leży padły ptak. Na moje oko - mewa. Po 24 h oczekiwania na jego sprzatnięcie podjęłam decyzje o zawiadomieniu - i tu pojawił się problem: KOGO?
Dzwonie do sanepidu w Iławie, to nie ich dziedzina, musze zawiadomić weterynarie na Dąbrowskiego.Ok, dzwonie, ale sie okazuje, że trzeba dzwonic jeszcze na inny numer. Upierdliwie, już dla samej ciekawości dzwonie. Pani, owszem przedstawiła sie, spisała mnie, łącznie z adresem dom i przyjęła zgłoszenie o padlinie. Dla pewnosci pytam, czy zwłoki będą dziś sprzątnięte. OCZYWIŚCI, TAK. No to jak to kobieta - ide po południu z psem i co? Ptasie zwłoki są, tylko opruszone śniegiem nie są tak widoczne, ale dla psów, kotów to żaden problem... I wiecie - to, że w naszym miescie jest ostatnio BRUDNO, ŚLIZGO, MARTWE ZWIERZETA, NP. PSY czy KOTY POTRAFIĄ LEŻEC PO 2 DNI NA JEZDNI, ZAWARTOŚĆ KOSZY WYSYPANA POTRAFI LEŻEC PO PARE DNI - I NIKOMU TO NIE PRZESZKADZA, SLUŻBY SĄ W DOBREJ FORMIE.
ŻYCZĘ TEZ TEGO WAM I SOBIE - I JUŻ WIĘCEJ NIE BEDE SIE MARTWIĆ
O PTASIE GRYPY, WŚCIEKLIZNY ITP ;)
 Halina
 Piątek 09-02-2007

6767. 
Do Pani Joanny Majewskiej.
W ostatnim wydaniu Kuriera (nr 7) napisała Pani komentarz do artykułu
w sprawie Pana Edwarda Bojki i bardzo zaintrygowało mnie zdanie "Dziennikarz jest po to, by dociekać prawdy".
Oczywiście, jako student dziennikarstwa zgadzam się z tym, bo jest to jedno z naczelnych zasad dziennikarstwa. Jednak w Pani wykonaniu nie brzmi to dobrze. Uważa się Pani za dziennikarza a pisze Pani na wyrost bez wcześniejszego ustaleni faktów albo w ogóle przeinacza je Pani. Proszę nie zrozumieć mnie źle, nie pisze tego żeby komuś coś udowodnić a tym bardziej kogoś obrazić. Dziennikarz który nie postępuje zgodnie z zasadami nie ma prawa nazywać się dziennikarzem. Jeżeli Pani mieni się redaktorem gazety to proszę mieć to na uwadze, albo niech da Pani
sobie spokój. [...] [...]
Z całym szacunkiem dla Pani.
 bolo
 Piątek 09-02-2007

6766. 
Odnośnie wpisu numer: 6762

A ja dodam tylko, że ten prywatny basen w Ostródzie będzie niedługo
rozbudowywany i w pobliżu - tzn. na działce za basenem (gdzieś tutaj
na terenie stadionu miejskiego) - będzie budowany hotelik.
 PanKracy
 Piątek 09-02-2007

6765. 
Syndrom Klaudiusza (cesarz rzymski, 41-54 n.e.), czyli kleine aber nette
Gesellschaft.
Imponują mi rządzący przywódcy kraju, stosują metody kadrowe, którym oparłaby się tylko osoba znająca właśnie syndrom Klaudiusza. Tenże Klaudiusz, od najmłodszych lat wiedział jak przetrwać zawirowania polityczne w ówczesnym Rzymie. Fizycznie ułomny, umyślnie potęgował swą nijakość i brak zagrożenia z jego strony udawaną głupotą umysłową. I przetrwał. Został na 13 lat cesarzem imperium.
A u nas co? Który z ministrów się wychyli, samodzielnie pomyśli, już go nie ma. Odstawiony został zdolny, wybijający się w sondażach Kaziu yes, yes, yes. Niepoprawny optymista, niech zna swoje miejsce w szeregu, jest jeszcze młody i ma czas na naukę życia.
Szkoda Radka z MON, choć ma żonę pochodzenia żydowskiego i kocha wojsko (może i wojnę, aż nadto), ale odstawał od reszty miernot typu pani od polityki zagranicznej począwszy. I już go nie ma.
Z Ludwikiem z MSWiA podobnie, choć nie lubi wykształciuchów, miał swoje zdanie, pierwsze sukcesy, no i został głównym informatykiem kraju oraz będzie zastępował I osobę, tylko ciekawe gdzie i kiedy, choć wiadomo, że wice i tak nominalnie zastępuje szefa. Z drugiej strony przybywają ludzie, których w otoczeniu wodza i tak jest już dużo, ale ci trzymają „ruki pa szwam” w myśl starej z kolei zasady BMW (bierny, mierny, ale wierny). W świecie - kompromitacja i wstyd.
Tak więc imponują mi przywódcy za przebiegłość, za wysublimowany zmysł taktyczny, to nie to, co zwinąć naturalnego satelitę. A co inteligentniejsi niech się uczą od Klaudiusza. To przydaje się również na niższych szczeblach władzy. Można więc zaobserwować takich ludzi i u nas, w różnych okresach rządów każdej bez wyjątku opcji politycznej. Jedno mnie tylko martwi, Klaudiusz skończył źle, jak zwykle przez kobietę. Ostatnia żona, Agrypina Młodsza rozszyfrowała go i otruła. Co jednak się stanie z przywódcą, który jest kawalerem? Trzeba chyba czekać do nowych wyborów!
 kibic polityki
 Piątek 09-02-2007

6764. 
Odnośnie wpisu numer: 6760

Korektor! Wiesz dobrze, że tu nie jest możliwe skomentowanie listu prawnika. Większość zainteresowanych może a prawnik powinien przed napisaniem listu na temat zapoznać się z podstawowymi informacjami. [...] I jeszcze jedno.
Część konkretów dla niezorientowanego korektora.
USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. nr 98, poz. 602) art. 44. 1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym jest obowiązany: 4) podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku.
USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z dnia 16 lipca 2003 r.) art. 16.
1. W razie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, osoba uczestnicząca w nim, z uwzględnieniem ust. 2, jest obowiązana do:
1). przedsięwzięcia wszystkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu zdarzenia, starania się o złagodzenie skutków zdarzenia oraz zapewnienia pomocy lekarskiej poszkodowanym, jak również w miarę możliwości zabezpieczenia mienia poszkodowanych;
2). zapobieżenia, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody;
3). (1) niezwłocznego powiadomienia policji o zdarzeniu, o ile doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub do wypadku powstałego w okolicznościach nasuwających przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo.
2. W przypadku zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, uczestnicząca w nim osoba objęta tym ubezpieczeniem jest ponadto obowiązana do:
1). udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia;
2). niezwłocznego powiadomienia o zdarzeniu zakładu ubezpieczeń, udzielając mu niezbędnych wyjaśnień i przekazując posiadane informacje.
 Krzyś, broker ubezpieczeniowy
 Czwartek 08-02-2007

6763. 
Mój Boże! Jak można było posądzić o nietrzeźwość podczas lekcji
mojego kochanego Profesorka, Edzia Bojko. Chamstwo niebywałe.
Możliwe w kraju barbarzyńców za rządów PiS i ministra Ziobro.
Ludzie w pomawianiu bliźnich czują się bezkarni.
Czas z tym skończyć.
 ORMOWIEC
 Czwartek 08-02-2007

6762. 
Nie tak dawno lubawski OSiR do pospołu z magistracką tubą (Głosem Lubawskim) próbował zorganizować w ramach marketingowych poparcie dla kolejnej chorej idei burmistrza Standary (wybudowanie basenu) poprzez zorganizowane wyjazdy do Ostródy. Chodziło o wykazanie, że ludzie są bardzo zainteresowani posiadaniem własnego basenu na miejscu. I co? I nici! Nie było 10 osób chętnych. Myślę, że chętni byli, tyle że wyjazd kosztował od łebka bodajże 15 zł... I nie zebrała się taka grupka, niestety.
W tych dniach burmistrz Standara wyjechał do Warszawy, ażeby na miejscu pobrać naukę pływania w weekend. Za moment ma przedstawić radnym projekt basenu i dopiero później sposoby jego finansowania. Opcja budowy basenu za pieniądze prywatne nigdzie nie padła... Nie jestem wrogiem basenu. Jestem natomiast wrogiem chorych, żółtych pomysłów. Może nie powinien jeździć burmistrz do Warszawy - do Iławy ma bliżej, tam sprawę basenu przerabiali i na jednej z ostatnich sesji doszli do przekonania, że budżetu 35-tysięcznego miasta Iławy nie stać na budowę obiektu za minimum 20 milionów złotych polskich nowych.
Lubawę natomiast stać?
Taki ze Standary gospodarz, że jak się uparł w tym swoim starczym paroksyzmie przedwyborczym, żeby ponownie burmistrzem zostać, to stadion bez pieniędzy zewnętrznych wybudował. Tym faktem utracił kwalifikacje moralne do sprawowania urzędu. Ale ciemna, tępa tłuszcza, demokratycznie go wybrała. Czy dalej macie zlasowane mózgi, drodzy lubawianie?
Jest biznesmen chętny w Ostródzie, Ireneusz Słowik się nazywa, to on
w Ostródzie basen pobudował (magistrat nie!), chce budować w Iławie. Może warto go przechwycić! Pomyślał o tym jakiś geniusz w magistracie lubawskim? Pomyślał na pewno, bo gazety czyta, tyle że zaprzyjaźniona firma lubawsko-złotowska Zdzisława Wierzbowskiego by nie zarobiła, bo Pan Słowik pobudowałby sam.
Ciemni lubawiacy jesteście, oj ciemni...
Już widzę jak w tym nowym basenie radna Tańska, kuzynka burmistrza, crawlem płynie. Już widzę jak radny Pokojski daje nura na bombę. Już radny Zaleski figlarnie się czai, żeby radną Orzeł wepchnąć do basenu
od tylca po cichu. Tyle że oni przyjdą na basen za darmo, bo w ramach
zajęć polekcyjnych-samorządowych. Poza tym ile im jeszcze na tym padole pozostało? Wnuki będą się długami martwiły.
Ciemny ten lubawski lud, oj ciemny...
 Robert
 Czwartek 08-02-2007

6761. 
Odnośnie wpisu numer: 6754

KIM JEST TA GNIDA, KTÓRA MANIPULUJE OPINIĄ SPOŁECZNĄ PUBLIKUJĄC NA STRONACH INTERNETOWYCH WIERUTNĄ BZDURĘ?

"Jarosław Kaczyński - Kalkstein. Dywersant; w latach 70. współpracował z żydotrockistowskim KOR-em (Komitetem Obrony Robotników); w grudniu 2005 roku został uznany Człowiekiem Roku 2005 tygodnika "Wprost"; obecnie premier PRL-bis".
- Lech Kaczyński - Kalkstein. Dywersant; w latach 80-tych bliski współpracownik Lecha "Bolka" Wałęsy, brał udział w tajnych rozmowach w Magdalence pomiędzy żydowskim przywództwem Solidarności (drugiej po stanie wojennym) a elitami SB i PZPR; uczestniczył w obradach żydomasońskiego "Okrągłego Stołu"; od grudnia 1988 r. w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie; w 1990 roku został I zastępcą przewodniczącego żydokomunistycznego NSZZ "Solidarność"-bis; były szef NIK; były prezydent Warszawy, obecnie prezydent PRL-bis;
członek żydomasońskiej organizacji "Grupa Windsor" finansowanej przez zagraniczne organizacje żydomasońskie.
 nick
 http://www.polonica.net/ListaZydow_zmienione-nazwiska.htm
 Czwartek 08-02-2007

6760. 
Odnośnie wpisu numer: 6757

Broker, dawaj konkrety, a nie - wodę lejesz.
 korektor
 Środa 07-02-2007

6759. 
Wernyhora. Nick.
Hora to nie choroba - to korowodowy taniec rumuński, ale chyba też godzina. Nie chciałem obrazić (vide Nick). Razi mnie jednak małostkowość w 2007 roku. Zrozumiałem cię dobrze i mam nadzieję, że filozoficznie odpowiedziałem. Szersze uzasadnienie, mam nadzieję, może napisać Andrzej Kleina, filozof z wykształcenia, nie amator. Problem jest, tylko ważniejszy: jak dalej żyć, jak dalej będzie? Bez cienia złośliwości
z mojej strony. Pozdrawiam wymienionych.
 a. filo. kibic
 Środa 07-02-2007

6758. 
Odnośnie wpisu numer: 6755

Szczypior, Adam trzeci. Też dobrze. Świadczy to, że walka jest o każdy punkt i każde miejsce. Nie ma gwarancji na pełny sukces. To jest sport.
 KIBIC
 Środa 07-02-2007

6757. 
Czy prawnik dobrze radzi w liście do redakcji Kurierka nr 7 ??? (str. 13).
Kurierzy, nie wprowadzajcie w błąd kierowców i uczestników ruchu drogowego. Drukując list, prawnik radzi błędnymi poradami. Wiecie dobrze, że dla części czytelników taki list może być błedną wskazówką
do postepowania w razie wypadku drogowego i po nim. Ten prawnik powinien przynajmniej przeczytać dwa przepisy: 1. prawo o ruchu drogowym, 2. ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych; bo myślę,
że kodeks cywilny poznał.
Mogę poradzić czytelnikom, aby więcej czasu poświęcili na zadawanie
wielu pytań swoim agentom ubezpieczeniowym w zakresie sposobu postępowania przy zawieraniu umowy ubezpieczenia i jej realizacji, w tym likwidacji szkody. Myślę, że pan prawnik powinien lepiej się przygotować do napisania tego listu-porady.
 Krzyś, broker ubezpieczeniowy
 Środa 07-02-2007

6755. 
Odnośnie wpisu numer: 6741

Kibic, a nie mówiłem, że będzie pudło! Pozdro.
 szczypior
 Środa 07-02-2007

6754. 
Szukaj swych korzeni:
 nick
 http://www.polonica.net/ListaZydow_zmienione-nazwiska.htm
 Środa 07-02-2007

6753. 
Anonimusie Wielgusie, żyjesz ty? Daj głos! Co z tobą?
Zasiedziałeś się przy piwie z kumplami od radyya?
Czy wyjechałeś w świat inteligencję uzupełnić?
 Qba
 Środa 07-02-2007

6752. 
Odnośnie wpisu numer: 6750

Obserwator!
Wycofuję, co powiedziałem. Pomyliłem się...! Ty intelektualnie jesteś co
najwyżej rozbudzony jak dmuchana lalka. Jesteś draniem skoro modero
w tekście zwracającym się do damy tyle ci zdań wykropkował. Jesteś po
prostu draniem.
O gustach się nie dyskutuje. Gdybyś miał klasę, to nigdy takiego spamu
byś ze swojego móżdżku nie wypluł.
Pani Asiu - przepraszam - to przeze mnie się pani od łobuza oberwało...
Mam nadzieję, że jest pani ponad to!
 sexułomek
 Środa 07-02-2007

6751. 
Odnośnie wpisu numer: 6750 6743

Po 1. Mam na imię Joanna, a nie Asia. Dotarło?
Po 2. Ja nie zejdę do poziomu kibla. Nie będę tym bardziej „o dupie”
polemizować z jakimiś zakompleksionym tchórzem bez twarzy.
Po 3. Już moja babcia mawiała - i są to bardzo mądre w tym właśnie wypadku słowa... - NIE RUSZAJ GÓWNA, bo zasmrodzi całą okolicę.
Zostawiam to bez komentarza, by nie psuć powietrza.
 Joanna Majewska
 Środa 07-02-2007

6750. 
Odnośnie wpisu numer: 6748 6743

Dojrzały sex!!! Dobre!!! [...][...]
Ta kobieta w niczym nie jest pociągająca! [...][...]
Ale za to jej przyjaciółka - Pani S... Hmmm hmmm hmmm...
 obserwator
 Środa 07-02-2007

6749. 
Wybrana na sędziego Trybunału Konstytucyjnego
– niegodna funkcji syndyka

Sąd Okręgowy (XXIII Wydział Gospodarczy Odwoławczy) oddalił zażalenie wybranej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego LIDII BAGIŃSKIEJ na wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie, odwołujący ją z funkcji syndyka. Sąd uznał, że zachowanie dyskwalifikuje ją do pełnienia tej funkcji.

Pod koniec grudnia 2006 r. Bagińska, wybrana przez Sejm na sędziego TK z rekomendacji Samoobrony, miała złożyć ślubowanie sędziego Trybunału. Uroczystość została jednak odwołana. Szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło tłumaczył wówczas, że Bagińska złoży ślubowanie gdy "zostaną wyjaśnione wszystkie sprawy, które wiążą się z uwagami, jakie były kierowane pod jej adresem".
 Gazeta Prawna
 http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP2007020713...
 Środa 07-02-2007

6748. 
Odnośnie wpisu numer: 6743

Chcesz wiedzieć co w niej widzę?
Dojrzały seks i intelekt (kolejność przypadkowa).
Chcesz wiedzieć co w tobie widzę?
Małostkowość, malkontenctwo, zawiść.
Widzę, żeś niedopieszczuch.
A także, żeś jest rozbudzony intelektualnie jak 14-tka. Najwyżej.
Sprawiasz wrażenie dotkniętego intelektualnym AIDS.
Pani Asiu - buźka...
 sexułomek
 Środa 07-02-2007

6747. 
Odnośnie wpisu numer: 6740

DO IŁAWIANINA KOCHANEGO.
Wcale nie dziwię się AMICO ADAMO. Nie on przeto był prekursorem ryzykownych interpretacji prawnych w zakresie legalnego "wyłudzania kasy z NFZ", co aksjologicznie (z Andrzeja Kleiny mi się udziela) nie jest poprawne, ale naprawne.
Tym protoplastą na wysokim stanowisku był sam (wówczas nazywany wiceprezydentem), pseudoagent "Mieczysław", Mieczysław Wachowowski - prawa a nawet lewa ręka Bola, Lecha Wałęsy. Tenże, przed odejściem Szefa (Lecha), tak rozchorował się (oj... miał na co), że siedł jak wrzód na dupie Kwaśniewskiego (wypłacano jegomościowi z kasy Kancelarii Prezydenta) co najmniej przez, jak pamiętam, 9 miesięcy. A to były pokaźne sumki. Zatem widzicie, jak nasi dbają o Polskę.
 nick
 Środa 07-02-2007

6743. 
Odnośnie wpisu numer: 6739

A co w niej ciekawego? "Pani Asiu" - co to za zwrot? Ludzie, co wy w niej widzicie? Ona wyżej [...] niż głowę ma! [...][...]
Moim zdaniem Synowiec powinien znaleść kogoś na jej miejsce, kogoś
z klasą i taktem, bo krzyczeć i robić dużo zamieszania wokół siebie to
każdy potrafi. Jej artykuły są płytkie i proste. Zajmuje się tylko plotkami
i bzdurami. To, że jest wyszczekana - nie znaczy, że jest najlepsza.
"Pani Asiu" mogłaby pani zrobić większą karierę gdyby...
Szkoda gadać.
 czytelnik i obserwator
 Środa 07-02-2007

6742. 
Ja, kurna jeszcze tak powiem. Wiem, że się jeszcze taki nie narodził, żeby wszystkim dogodził, ale co powiem, to powiem. Bryndza jest w ogóle, a tu taki temat: Żyliński, Kasprowicz, a i Bojko jeszcze. To pił Bojko, czy nie pił? I czy wiadomo ile? Alkomat chyba jakiś był podrasowany, że nie wykazał. Ale wiadomo: dyrektor przed maturą, to może i się napił
dla rozluźnienia.
Z tym Maśkiewiczem, to bym nie przsadzał, kumpli nie ma wcale, to sam musiał robotę sobie załatwić. Chociaż, skoro pracuje w Swedwoodzie, to przecież żadna sztuka: przysługa za przysługę. Mało to Szwedom w Lubawie nadawał?
Powinien Kurier wywiady jakieś przeprowadzić konkretne z Żylińskim i Kasprowiczem, aż się prosi o to. Samorządowcy, kurna...
 sexułomek
 Środa 07-02-2007

6741. 
Odnośnie wpisu numer: 6734

Szczypior, Adaś złapał to, co już jest nawykiem u dobrego skoczka,
będzie dziś pierwszy.
 kibic
 Środa 07-02-2007

6740. 
Odnośnie wpisu numer: 6735

To proste. Żyliński wziął zwolnienie przed tym jak Maśkiewicz objął urząd. Przecież Żylińskiego nie było na sesji, podczas której Maśkiewicz oficjalnie został burmistrzem. Bo Żylinski nie chciał Maśkiewiczowi oddać władzy i pogratulować zwycięstwa. A może bał się spojrzeć mu w oczy po tamtej żenującej kampanii. I to jest odpowiedź.
A Żyliński był na zwolnieniu lekarskim jeszcze wtedy, gdy pełnił obowiązki burmistrza. A, co ciekawe, chorował jeszcze przez kolejne trzy miesiące (łącznie 9), ale tę pensję czy też, jak kto woli, chorobowe wypłacał mu ZUS, czyli my wszyscy (podatnicy). Taki to uczciwy i cudowny jest pan Adam. Najważniejsza kasa. A z tego co ja wiem, to Maśkiewicz nic z kasy miasta ani ZUS-u nie wziął, bo znalazł sobie pracę, i to sam ją znalazł, a nie został zatrudniony, jak Żyliński, przez kolesiów, którzy musieli mu spłacić dług.
 iławianin
 Środa 07-02-2007

6739. 
Kurna, jak się dowiedziałem dzisiaj, że pani Joanna Majewska ma syna
w maturalnej klasie, to mnie aż przegięło. Ja myślałem, że z niej jaka
rycząca trzydziestka, a tutaj... No no no... I jeszcze taka figura...
Buźka pani Asiu...
 sexułomek
 Środa 07-02-2007

6738. 
Odnośnie wpisu numer: 6736

Kochaniutki! Takie praktyki, czyli nagła zachorowalność,
nawet na dzień przed planowanym zwolnieniem z pracy lub
przewidywaną utratą stanowiska, są realną rzeczywistością.
 nikt
 Środa 07-02-2007

6737. 
Były premier Włoch - Silvio Berlusconi - oświadczył dziarsko, że wszyscy
homoseksualiści znajdują się po drugiej stronie sceny politycznej, czyli
na lewicy.
Co sądzi o tym nasz główny lewicowiec Ryszard Zabłotny?
Czy może to potwierdzić odnośnie iławskiej lewicy?
Czy może udzielił jakichś wskazówek, że przed użyciem
z obawy przed AIDS należy partnera wygotować?
 ko-wiec z PO
 Wtorek 06-02-2007

6736. 
Odnośnie wpisu numer: 6735

Czy to jest możliwe, żeby - będąc na chorobowym po zakonczonej
kadencji - brać poprzednią pensję? Czy mógłby to ktoś potwierdzić?
Może któryś z młodych twardogłowych, dla których "twarde prawo,
ale prawo" wszystko znaczy?
 Qba
 Wtorek 06-02-2007

6735. 
Odnośnie wpisu numer: 6733 6732

Dopowiem.
Kiedy nasz najukochańszy złotousty Adamo 5 lat nazad przerąbał
z Maśkiewiciusem, to tak na serce się rozchorował, że polegiwał na
zwolnionku 6 miesięcy z pensją burmistrza.
No widzisz kochaniutki, nie zawsze do tej samej rzeki się wchodzi, ale
z tej samej rzeczki można spijać "życiodajne soczki". Chwała Adamo!
 nick
 Wtorek 06-02-2007

6734. 
Odnośnie wpisu numer: 6722

Kibic, zmieniamy temat.
Adam wygra jutro? Ja obstawiam, że będzie na pudle. Pozdro.
 szczypior
 Wtorek 06-02-2007

6733. 
Odnośnie wpisu numer: 6732

Zygmunt, prawie starosta, Kasprowicz z okolic Lubawy: dom wartości
220 tysiaków, wziął kredyt w wysokości 30 tysiaków na dom dla córki,
ma jakieś zaskórniaki i trochę udziałów w ziemniaczance, w której był
prezesem. Parę razy zachciało mu się być nawet posłem. Wiem o tym wszystkim z listy, nie Wildsteina, a dotyczącej oświadczeń majątkowych
samorządców.
I ten sam pan Zygmunt (tak tam stoi) pobrał 1.098 zł! Ba, żeby na tym koniec! Wziął jeszcze 50 groszy z tytułu... "zasiłku dla bezrobotnych".
K.....a mać! To trza mieć brak klasy bezdenny!
Ktoś pode mną pyta o pana Żylińskiego w zwiazku z jego fuchą dyrektora w Urzędzie Pracy. Ja poszerzam pytanie. Panie redaktorze Synowiec, czy Żyliński Adam, wizjoner z Iławy, brał zaiłek dla bezrobotnych? Bo jak brał, to niech go kule biją.
Tak to się, k......a, teraz porobiło!
 Qba
 Wtorek 06-02-2007

6732. 
Odnośnie wpisu numer: 6600

Ja jako podatnik Iławy również jestem zainteresowany zatrudnieniem
Pana Żylińskiego w Urzędzie Pracy i jego płacy. W ogóle Pan, Panie
redaktorze naczelny, na to nie zareagował. Chyba Pan w strachu jest,
a to są nasze wszystkich obywateli pieniądze i nie może dysponować
nimi jeden człowiek. Bardzo Pana proszę o zainteresowanie tematem
i wyjaśnienie w Kurierze. Czekam! Chyba że Pan w strachu.
 podatnik RP, lat 61
 Iława, Wtorek 06-02-2007


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 153 154 155 ... 305 306 307 308 309 310 311 312 313 ... 330 331 332 ... 354 355 356 następna ] z 356



129974079


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.