Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
PRZEJAZD DO LIKWIDACJI...?
Radny powiatu zatrzymany za jazdę po alkoholu
Marlena Cichocka w programie „MasterChef”
Znaleźli czołg z II wojny światowej
Trzy metry po śmierć
Żuchowski o sytuacji w ratuszu: „Czy leci z nami pilot...?!”
Terytorialsów siła z Iławy
Musimy zmienić podejście do zwierząt
Pikieta mieszkańców pod ratuszem
Mieszkamy w Berlinie, ale kochamy Iławę!
Rzecznik prasowy Tomasz Więcek robił w szpitalu co chciał?
Problem ze szczurami w kamienicy
Majątek burmistrza Iławy
W porzuconym aucie mieszkają bezdomni
NOWA SZEFOWA KULTURY: WARTO INWESTOWAĆ W SIEBIE
„Bolszewicy” atakują powiatowy Inkubator Technologiczny
Karta Praw Rodziny. Kopaczewski i Młotek na „nie”
Stare Miasto wreszcie troszkę stare
Ile zapłacimy za parkowanie przed Starym Spichlerzem
Na terenie szpitala znaleziono zwłoki
Więcej...

Forum

32469. 
Być może uda się zapobiec instalacji pełnych ekranów wzdłuż torów nad Małym Jeziorakiem. Urząd Miejski w Iławie zlecił pomiar hałasu przy ulicy Nowomiejskiej. Może się okazać, że wcale nie jest tak głośno, jak mogłoby się wydawać.

Strona 11.
 KURIERZY
 Iława, Niedziela 01-03-2015

32466. 
Odnośnie wpisu numer: 32461

Panie Kamilu, doskonale pamiętam moje pierwsze rozmowy z Panem prowadzone na tym Forum. Od tamtej pory minęło kilkanaście miesięcy i nic się nie zmieniło w moich zapatrywaniach na przyszłość naszego miasta Iławy.
Możliwość przeprowadzenia nad Jeziorakiem zawodów rangi IronMan to jedna z wielu animacji, którymi chcemy się posłużyć, by nadać Iławie inny rytm. Będzie ich dużo więcej i gwarantuję Panu, że wywołają one równie dużo mieszanych, skrajnie odmiennych odczuć. Wcale mnie taka perspektywa nie zniechęca. Tak już być musi, a dla mnie parcie pod prąd to nie pierwszyzna. Najważniejsze, że ja i moje otoczenie w jasny sposób będziemy rozumieć dokąd zmierzamy w atmosferze starannie zachowywanej RÓWNOWAGI.
Jestem przekonany, że ciężką organiczną pracą wypełnimy Iławę tak wyczekiwaną przez mieszkańców treścią. To się nie zdarzy od razu, bo cudów nie ma, ale warto wykazać odrobinę zaufania i cierpliwości, by lepszych dni dla naszej iławskiej wspólnoty z przekonaniem wyczekiwać...
 Adam Żyliński
 Iława, Niedziela 01-03-2015

32465. 
Odnośnie wpisu numer: 32464

Dziergaj że już lepiej na tych drutach i...
Przy tym tylko pozostań.
 iławianka 53
 Iława, Sobota 28-02-2015

32464. 
Odnośnie wpisu numer: 32457

Dzisiaj "Wydział Promocji i Współpracy z Zagranicą", a jutro może być:
"Wydział Informacji, Turystyki i Promocji Miasta". Tylko co to zmieni?

Mogę również nakreślić zakres pracy, przykładowy:

- współpraca z agencjami reklamowymi w zakresie tworzenia koncepcji kreatywnych dla kampanii reklamowych;
- konsultacja i weryfikacja rocznych i szczegółowych planów promocyjnych (media-plany);
- konsultacja i weryfikacja brief-ów kreacyjnych do prowadzonych kampanii promocyjnych;
- kontrola skuteczności podejmowanych działań itp.

Lemingi i tak się nie połapią, ale będzie ładnie wyglądało!

Ps. Panie Burmistrzu, proszę ze zrozumieniem przeczytać swoje przedwyborcze pisanie - naprawdę warto. [...]
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Sobota 28-02-2015

32463. 
Odnośnie wpisu numer: 32459

Pozwolę sobie porozmawiać z Bartoszem Gonzalesem na okoliczność tematu o pośrednikach w obsłudze szpitala.

Piszesz we wcześniejszym felietonie o tej dyrektorce szpitalnej oraz o rozczłonkowaniu zatrudnienia. A na diabła ona tam, skoro od zrządzania szpitalem była druga dyrektorka - ludzik u Rygielskiego w powiecie. Jeśli chodzi o szpital, to mając lekarzy pod ręką to damy sobie jakoś radę, ale kiedy zielony ludzik zacznie nas nadgryzać, to?

Widzisz Gozalesie, w wojsku, by taniej było, przyjmują chłopaków na wojnę z Talibami do pracy, a nie na służbę. Bo gdyby "na służbę", to po 15 latach mogliby już odchodzić na emerytury. Ale oni nie odeszli by, co najwyżej 1%. Jednak dla taniochy, niby taniego zatrudnienia, przyjmują do pracy na 12 lat, zaś po niej odsyłają do domu, zapominając Gozalesie o tym, iż tenże żołnierz po Afganistanie i Iraku, mówię o misjach, należy do elity w wyszkoleniu bojowym. Takiego bojownika wyganiają do domu, by przyjmować następnych, szkolić, a potem zwolnic do domu.

Nie wiem czy wiesz, ze Polska nie ma w armii rezerwy, czyli takich, którzy w razie napadu ludzików zielonych ze wschodu, wspomogliby armię aktualną, zawodową w poborze. Armia polska jest bez rezerwy takiej jaką mieliśmy za komuny, jaką mają narody dziś, chcące być pewni swego istnienia i państwowości.

A czy wiesz Bartoszu, że w armii polskiej, czyli w jednostkach nie ma już kuchni, ze "czarni cywile" chronią te jednostki a nie sami żołnierze; że są oni skorumpowani z elementem; że donoszą narkotyki żołnierzom?

Jedzenie przywozi często katering, a jeśli jest kuchnia, to żywność kupowana jest w drodze kretyńskich przetargów, czyli to co najtańsze, jakby nie mógł czynić tego osobiście żołnierz zawodowy, chorąży czy inny, a nad nim stał oficer żywieniowiec i tez byłoby taniej. A wiesz ze tania kiełbasę jedzą psy? A zastanowiłeś sie Bartoszu, kto ugotuje strawę wojsku w razie wojny, kiedy kuchnie polikwidowane: catering?

Taka jest Panie nasza Polska. Dlatego taki kraj, jeśli nie pójdzie w zabór, to kompletnie zostanie zdenaturyzowany moralnie i gospodarczo - o czym napisałeś już w swym felietonie.
 Marszałek
 Iława, Sobota 28-02-2015

32462. 
Odnośnie wpisu numer: 32460

Warto odnotować, że stacja TVN [...] co prawda pokazała tę sytuację z pozowaniem do zdjęcia i nawet nazwaniem Kozieja "Szogunem", lecz...! Ano właśnie!
Filmik został odpowiednio zmanipulowany i skrojony. Scenę wejścia przez Komorowskiego z butami na fotel spikera parlamentu – wycięto.

 Agent J-23
 Iława, Sobota 28-02-2015

32461. 
Odnośnie wpisu numer: 32451

Pani Nataszo, uczepiła się Pani tych zawodów IronMan, a podczas ich trwania przyleci pani pierwsza zobaczyć jak przebiega rywalizacja, co mimo wszystko spotkałoby się z taką wewnętrzną szczerą radością z mojej strony.
Ja jestem pozytywnie nastawiony do takich inicjatyw. Ja zawsze będę przyklaskiwać pomysłom które promują Iławę i sprawiają, że będzie o nas mówić się dużo i co najważniejsze dobrze.
Żeby iść do przodu trzeba też trochę ryzykować, próbować nowych rzeczy. To jest motorem postępu we wszystkim. Nie idąc taką drogą zawsze będziemy w czterech literach mając pretensje nie wiadomo do kogo. Od narzekania nie przybędzie miejsc pracy i nie zmniejszy się ogromne zadłużenie miasta.
Odnośnie długu to daliśmy duży dług zaufania naszemu Burmistrzowi.
Ja jestem me dumny, że już powoli się coś ożywia w Iławie. Już teraz dziękuje Panu, Panie Adamie, i czekam na więcej.
 Kamil
 Iława, Sobota 28-02-2015

32460. 
Zaglądamy na salony, bo od czasu do żyrandola trzeba przypomnieć zachowanie elit pokroju Hordejukowej, Rygielskiego czy Polańskiego.
Wszak to jedna i ta sama komitywa polityczna ze WSI.

Czy można zasunąć większy obciach?

Wlazł butami na krzesło spikera i rzucił do swojego doradcy Kozieja, który wyginał się dla zrobienia zdjęcia: "Chodź do mnie Szogunie!".

"Tym blamażem dyplomatycznym Bronisław Komorowski chyba przebił cały swój dotychczasowy dorobek zwyczajnego prymitywa jak z wioski. Będąc w japońskim parlamencie w towarzystwie szefa BBN Stanisława Kozieja, nie tylko wołał do niego przy wszystkich "szogunie", ale zszokował Japończyków swoim brakiem elementarnej kultury. Prezydent Polski w pewnym momencie jak gdyby nigdy nic... wszedł w butach na fotel spikera parlamentu [szukał pozy do zdjęcia?]. Na dodatek reakcja zszokowanych gospodarzy ani trochę nie skrępowała ubawionego Komorowskiego, który rubasznie nawoływał do swojego pracownika."

No dobra, chromolić zwyczaje. Ale kto normalny, gdy pojedzie w gości, staje na fotelu? I to jeszcze w butach! Ten [...] zachowuje się jak skończony idiota. I ten uśmiech jak u [...]. No i jeszcze ten szogun nadskakujący z aparatem jak jakiś koziej.

 anty-bolszewik
 Internety, Sobota 28-02-2015

32459. 
Odnośnie wpisu numer: 32457

Dziękuję Panie burmistrzu.
Przede wszystkim cieszę się, że sięga Pan po Kuriera. Z pewnością trudno Panu znaleźć czas nawet na śniadanie.
Kurier i moje w nim teksty pozwalają Panu spojrzeć z perspektywy ulicy na aktywność ratusza. Pokazałem Iławę zimą, bo przecież mieszkańcy żyją tu cztery pory roku.
Nie oczekuję fajerwerków, cieszę się, że Pan również rozumie, że rok ma 12 miesięcy, a nie tylko dwa latem.
Potrzebna jest równowaga w działaniach. Duże imprezy są konieczne, ale nie zastąpią codziennej, mniej widocznej pracy. Pięknie utrzymane, czyste trawniki miejskie, park przy kinie, okolice dworca PKP, brzegi Jezioraka - to całoroczna promocja miasta... Kółka zainteresowań, kluby, drobne działania...
Ciężka praca, ale jej efekty cieszą nas i turystów.
 Bartosz Gonzalez
 Iława, Sobota 28-02-2015

32458. 
Odnośnie wpisu numer: 32440

W nawiązaniu.
Zorganizować w Iławie na strzelnicy naukę strzelania z kałacha dla tych, co w wojsku nie byli i broni w ręku nie trzymali, niech wystrzelą do tarczy kilka pocisków. Bo tylko policja trochę postrzela 5 nabojów na osobę, a ci jak wyżej to nie wiedzą jak broń obsłużyć.
Ta umiejętność jeszcze nikomu nie zaszkodziła w życiu. A może objawi się mistrz celnego strzelania. Sam bym spróbował bom broni nie trzymał i nie strzelał już 30 lat, a umiejętności różnych posiadać to nie grzech. Takie czasy nadchodzą.
 autochton, lat 77
 Iława, Sobota 28-02-2015

32457. 
Pozwalam sobie zwrócić uwagę szanownych czytelników na interesujący felieton autorstwa Bartosza Gonzaleza, jaki ukazał się w bieżącym wydaniu Kuriera [str. 36].
Pan Bartosz w zaskakująco precyzyjny sposób rozprawił się z definicją "Promocja Iławy". Poza próbą opisania kulturalnej i turystycznej kondycji Iławy w najmniej fortunnym okresie, czyli w miesiącach zimowych - to pozostałe przemyślenia są celne i, przynajmniej dla mnie, trafione w "dziesiątkę".
Spokojnie Panie Bartoszu, proszę mi zaufać. Myślimy podobnie. Wydział Promocji nie będzie zabawiał mieszkańców błyskotkami i pijarowskimi fajerwerkami. To stanowczo za mało.
Tenże wydział - teraz we władaniu Piotra Ambroziaka - ma za zadanie ściśle współpracować z Wydziałem Planowania i Monitorowania Inwestycji (po kierownictwem Romana Radtke).
Ponadto będę chciał wykorzystać potencjał tego wydziału promocji do działań obliczonych na ożywienie gospodarcze Iławy, włącznie nawet z poszukiwaniem zewnętrznych inwestorów.
Zastanawialiśmy niedawno się nad zmianą nazwy wydziału promocji na bardziej adekwatną do naszych zamierzeń. Pana tekst uświadomił mi, że warto do tego wątku powrócić.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych, równie ciekawych felietonów traktujących o naszych lokalnych sprawach.
 Adam Żyliński
 Iława, Sobota 28-02-2015

32453. 
Odnośnie wpisu numer: 32423

Wielkie mi "Fair Play", które rzekomo Ryszczuk zaprzepaścił, to płatna lipa dla naiwnych.
Niechby ktoś zbadał te nagrody, za które płacą z publicznych pieniędzy włodarze...
 lobo
 eylau, Sobota 28-02-2015

32452. 
Odnośnie wpisu numer: 32446

Czyżby szanowny emeryt nie zauważył, że Burmistrz z żywymi naprzód idzie; że organizuje swój warsztat pracy z Ambroziakiem; że stawia na sztukę wyższej wartości jak operowe występy; że rock fama, owszem też kultura, ale z marginesu.
Natomiast osobiście ja, Marszałek, nie kontestowałem decyzji Pana Ptasznika, gdyż dla mnie Pan Wołodia jest człowiekiem poczciwym, też nie najgorszym administratorem.
Proszę mnie i Żylińskiemu nie przypisywać szaleństw i pod pagonami poplątania. To jest niesmaczne, emerycie. [...]
 Marszałek
 Iława, Piątek 27-02-2015

32451. 
Odnośnie wpisu numer: 32447

Czy warto zawracać sobie głowę tym, co pisze człowiek, który zdradza oznaki, że jest normalny według swoich własnych kanonów?
Po krótkim zastanowieniu, przerobieniu oczek i iluś ściegów, doszłam do wniosku, że warto, bo przecież jak można zostawić taką wypowiedź bez odpowiedzi!
Natasza nie jest nasza, to tylko zwykła pegeerówka, to raz. Drugi raz, czasami siada do komputera, przeczyta wynurzenia bardziej światłych od siebie ludzi i próbuje coś tak wyartykułować. Czy pluje, podważ - ocenią to czytający.
Jedna iławianka smrodu nie czyni, jak powiada stare chińskie przysłowie.
Dalszych sukcesów na niwie ogłupiania życzę narcyzowi!
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Piątek 27-02-2015

32450. 
Odnośnie wpisu numer: 32444

Ja raczej optowałabym za zawodami typu IronGirl, bo raz, że nikt tego jeszcze nie wymyślił, a dwa, że naszym paniom to się od dawna należy.
[...]
Ludzie, już powoli zaczynają mieć dosyć oglądania tych zdychających na trasie, biegowej zwłaszcza, menów - iron i innych.

Ps. Może MOPS wyszedłby z jakąś inicjatywą dla potrzebujących np:
- bieg po bochenek chleba
- chlipanie mleka na czas
- rzut plasterkiem sera do celu
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Piątek 27-02-2015

32448. 
Odnośnie wpisu numer: 32445

Właśnie, szanowna Pani.
Dlatego jedna i tylko jedna z osób-radnych mogłaby spełniać płatną funkcję wspomagającąo-doradzającą Burmistrzowi. Cztery inne, często mącące w materii zielone pojęcie, ale zajmujący głos - są zbyteczne.
 Marszałek
 Iława, Piątek 27-02-2015

32447. 
Odnośnie wpisu numer: 32434

Widzę, że "natasza nasza" jest jak spuszczona ze smyczy szczekaczka, która zaatakuje wszystko i wszystkich bez zastanowienia i jakiegokolwiek sensu.
Najśmieszniejsze jest to, że oprócz plucia i podważania każdego pomysłu i inicjatywy nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia.
Ot taki powiew morowego powietrza...
 iławianka 53
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32446. 
Odnośnie wpisu numer: 32440

Panie Marszałku, czy Panu coś się nie pomieszało pod pagonami?
Jeszcze niedawno Pan i Panu podobni larum podnosili na tym forum jak Burmistrz Ptasznik wymieniał panią skarbnika miasta. A tu raptem czytam cytuję Pana wypowiedź:
"Kogo obsadza na stanowiskach miejskich, to należy do jego wyłącznej kompetencji i ODPOWIEDZIALNOŚCI za Iławę."
Dziwne. Burmistrz Ptasznik według Pana nie miał już takiej kompetencji i zmienił sobie Skarbnika dla jaj.
Jeszcze jedna Pana myśl kuriozum: "Burmistrz bardzo stara się". Dziwne bo Burmistrz Ptasznik to się nie starał. Według Pana to wszystkie jego pomysły o kant schodów potłuc ale starania Pana Burmistrza Żylińskiego to już miód na Iławę.
Każdy pomysł nowego Burmistrza to przewyższa wszystkie starania poprzedników o lata świetlne, tak bidak chce dobra Iławy. A przecież sam pisał niedawno, że igrzyska nie dla Iławy i Susza bo bida. Ale co tam, nie ma pomysłu na coś sensownego, to a piać robi się igrzyska pod hasłem "promocja Iławy".
A żeby być czystym to już pisze Pan Burmistrz cytuję "że obojętnie co zaserwujemy Iławie, bez dnia zwłoki spotka nas lawina krytyki w myśl zasady "jak nie kijem to pałką"...
Dziwne. Gdy inni burmistrzowie serwowali Iławie "obojętnie co", to na forum same negatywne wpisy, ale jak Pan Burmistrz Żyliński proponuje byle co, to wszyscy mają być happy i - według Pana - powinni być przywołani do porządku.
A tak dla wyprostowania mnie oraz innych oponentów, Panie Burmistrzu Żyliński (w końcu mogę się mylić) proszę o podanie na forum kosztów i przychodów tych mam nadzieje udanych dwóch imprez które przyczynią się, że młodzież zamiast zmywaka w Anglii wybierze życie i pracę w Iławie.
 emeryt
 niebo, Czwartek 26-02-2015

32445. 
Odnośnie wpisu numer: 32434

Panie Marszałku wśród radnych [Rady Miejskiej w Iławie] są księgowe.
 Ewa Jackowska
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32444. 
Odnośnie wpisu numer: 32432

Szanowny Panie Bobby, mentalność moich drogich rodaków jest mi doskonale znana, tym bardziej, że od 25 lat funkcjonuję w życiu publicznym na wszystkich jego szczeblach. I wcale na współziomków nie próbuję się użalać - odwrotnie, nasze narodowe upodobania nie przestają mnie urzekać...
Był Pan uprzejmy zadać mi konkretne pytania, na które śpieszę z odpowiedzią.
Zawody IronMen to nie przelewki. Jest to logistyczne przedsięwzięcie nie znajdujące żadnego odniesienia do dotychczas rozgrywanych zawodów w Suszu. Jeśli mielibyśmy kategoryzować triathlonowe zawody, to po legendarnych Hawajach i Igrzyskach Olimpijskich właśnie te zawody są dla triathlonowej braci najważniejsze. Cykl IronMena przetacza się przez cały świat. Około 20 imprez lokowanych w rocznym kalendarzu staje się prawdziwym świętem dla sportowców i ich rodzin, a lokalnej społeczności gwarantuje trwające blisko tydzień ożywienie w postaci tłumu przyjezdnych.
Jeśli wszystko się dobrze potoczy, w tym roku czeka nas próba generalna, a w kolejnych latach - pięć edycji. Kolarska pętla, jakże mogłoby być inaczej, planowana jest wokół naszego Jezioraka. Trasa wymaga parunastu kilometrów modernizacji.
Wobec tej uwagi niezbędne jest zaangażowanie iławskiego Starostwa. Liczymy też na życzliwe wsparcie Gminy Wiejskiej Iława oraz Miasta i Gminy Zalewo.
W żadnym też razie nie będziemy deprecjonować dotychczasowego dorobku Susza. Tam, bez najmniejszych podtekstów, tej rangi impreza nie mogłaby się odbyć.
Dodam jeszcze, że w tych dniach podpisuję stosowny list intencyjny a iławscy radni o perspektywie przeprowadzenia tego wydarzenia w Iławie zostali już poinformowani. Czekamy ponadto na zajęcie stanowiska przez Marszałka Województwa.
A dalej to już tylko ciężka praca wielu naszych lokalnych środowisk, od Centrum Sportu i Urzędu Miasta poczynając...
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32443. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Zgadzam się z wpisem LEP i chciałbym dodać coś od siebie.
Kiedy Pan Woźniak został odwołany ze stanowiska Dyrektora ICK to moje pierwsze obawy dotyczyły co dalej z FAMA Rock. Przykro mi, ale niestety te zmartwienia nie były przesadzone.
Myślę, że Dyrektor ICK musi mieć fachową wiedzę o każdym elemencie szeroko rozumianej kultury ażeby móc dobrze pracować. Nie można zapominać o kulturze niszowej, która dzisiaj przestaje być już niszowa i podbija serca młodzieży, grupy najchętniej kupującej bilety i chodzącej na koncerty.
Fama rock charakteryzowała się tym, że występowały na niej przede wszystkim zespoły grające cięższe odmiany muzyki rockowej (pisząc w mega-uproszczeniu). W północnej Polsce jest mała ilość festiwali gdzie można posłuchać takiej muzyki. Sam musiałem (z przyjemnością) gościć w domu moich rodziców, znajomych z różnych stron polski, którzy dziwili się, że w tak małym mieście dzieje się coś na prawdę świetnego.
W tym roku będzie zupełnie inaczej bo zagrają co prawda zespoły bardzo sławne, ale zarazem takie, które można zobaczyć w telewizji bądź posłuchać za darmo na Juwenaliach. Nie ulega wątpliwości, że przy okazji są to zespoły "drogie" bo taki T.Love to przecież "górna półka" i już można powiedzieć legenda. Zaproszenie Afromental pokazuje jak nowa ekipa orientuje się w realiach muzycznych. To nawet nie jest zespół rockowy!! Pisząc to nie obrażam chłopaków z tego zespołu bo oni sami wolą być kojarzeni z R&B czy Soulem i bardziej pasują na Broken Ball niż na FAMĘ. Mogę już dziś nową Panią Dyrektor zapewnić, że to nie będzie najlepsza FAMA.
Broken Ball to też ważna kwestia olana przez nową Dyrektor ICK. Trzeba być człowiekiem oderwanym od rzeczywistości, żeby nie zauważyć jak rośnie w Polsce zainteresowanie kulturą Hip Hop. Raperzy sprzedają najwięcej płyt w swojej krótkiej historii i osiągają szczyty na OLiS (istniejąca od 23 października 2000 Oficjalna Lista Sprzedaży Związku Producentów Audio Video). Mówi się o złotych czasach polskiego Hip Hopu, a miasto nie chce wesprzeć żadnej związanej z tą kulturą imprezy. Pochodzący z Iławy Sir Michu zostaje producentem roku, a raper z którym on współpracuje czyli Tede jest czołowym reprezentantem tego gatunku muzycznego. Miasto nie chce tego wykorzystać i chłopaki muszą koncertować w Olsztynie bo Iława ich nie zaprosi.
Dla mnie jest to żenujące. Co prawda zdaję sobie sprawę, że wydarzenie kulturalne muszą być dopasowane do każdej grupy wiekowej bo taki jest przekrój mieszkańców. Jednakże w mieście, które staje się nie do życia dla młodych można by było chociażby zadbać o rozrywkę dla młodzieży.
 kulturalny ziom
 kiedyś Iława, Czwartek 26-02-2015

32442. 
Odnośnie wpisu numer: 32422

Szanowna Pani iławianko.
W pobliżu Stepów Akermańskich ognie i dymy wojny. Wiek XX zaczął się w 1914 roku. Wiek XXI zaczyna się w 2015 roku.
Dla Marszałka (i dla mnie też) sprawy lokalne schodzą na plan dalszy.
Nadchodzi godzina weryfikacji różnych paktów i układów.
 bazalt
 skorupa ziemska, Czwartek 26-02-2015

32440. 
Odnośnie wpisu numer: 32434

Panowie! Przywołuje was do porządku! Nie bijcie piany, Burmistrz bardzo stara się.
Kogo obsadza na stanowiskach miejskich, to należy do jego wyłącznej kompetencji i ODPOWIEDZIALNOŚCI za Iławę.
Nawet radnych popędziłbym na wiatr i oparł się na czterech specjalistach: od księgowości, od budownictwa, infrastruktury, spraw społecznych i oświatowo-kulturalnych.
Reszta jest zbędna i nadaje się - łącznie z radnymi - do... recyklingu.
 Marszałek
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32438. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Po lekturze bieżącego wydania Kuriera, znalazłem niejako odpowiedzi na pytania oraz uwagi, które mnie nurtowały odnośnie Famy Rock Festiwal jeszcze parę dni temu - no i muszę przyznać, że... jestem pozytywnie zaskoczony.
Dowiedziałem się, że konkurs zespołów jednak się odbędzie i wstęp będzie bezpłatny, podoba mi się taka inicjatywa, o ile zespoły konkursowe będą wybierane rozsądnie przez rozsądne jury. Bo w poprzednich latach bywało z tym różnie...
Druga sprawa - ceny biletów, mimo że jak we wcześniejszym wpisie, sądziłem że będą wysokie, o tyle po przeczytaniu artykułu w Kurierze m.in z informacją o cenach biletów - kolejno 30 zł i 40 zł, uważam że są rozsądne. Także, mimo że na Famie nie ma nic, co by mnie jakoś zaciekawiło, to widzę, że wcale nie musi zmierzać to w złą stronę, a wręcz przeciwnie. Tylko na przyszłość proponowałbym wziąć także pod uwagę, opinie czy propozycje mieszkańców poprzez jakieś ankiety, fora czy portale społecznościowe, żeby zapoznać się z tym co fani muzyki rockowej chcieliby usłyszeć i następnie zobaczyć na deskach iławskiego amfiteatru.
Poza tym, gdyby na listę imprez wróciłby Broken Ball, to myślę, że kalendarz kulturalny w Iławie wyglądał by dość ciekawie. Dodam także, że fajnie byłoby zagospodarować długi weekend majowy, bo przez kilka ostatnich lat wygląda on w naszym mieście biednie.

Ps. Oczywiście mowa o Broken Ball przy współpracy z ICK i rozmachem jak dawniej, bo słychać wszem i wobec, że impreza się odbędzie jako prywatna inicjatywa, tylko jak to będzie wyglądało? Zapewne będzie dużo uboższa...
 LEP
 PL, Czwartek 26-02-2015

32437. 
Czy Kurierzy mogą w trybie pilnym prześwietlić sprawę lekarza z Poradni Zdrowia Psychicznego w Iławie?
Podobno ciągle go nie ma, brak jest lekarza na zastępstwo, ów lekarz często przerywał swój dyżur w poradni, ponieważ jeździł również z ratownikami medycznymi na wezwania.
W Iławie jest brak lekarza psychiatry. Ludzie mają bardzo utrudniony dostęp do leczenia. Kto za to odpowiada? Pani dyrektor szpitala, czyli hrabina Orkiszewska? Czy może "etatowy członek" zarządu Rygielski, bo z pewnością Polański nie ma nic do powiedzenia.
 MRJ
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32436. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Nigdy nie uczestniczyłem w imprezie koszykówki ulicznej Broken Ball, bo to zupełnie nie moje zainteresowania, ale jako mieszkaniec Iławy ta impreza kojarzy mi się z grafiiti (bardzo udanym, które moim zdaniem bardzo pozytywnie wpływa na odbiór miasta), warsztatami tanecznymi i pokazami break dance, koncertami i burdami. Te ostatnie niestety stały się elementem tej imprezy.
FamaRock, impreza która - w porównaniu do Ostrock - pozostała prowincjonalną imprezą. Edycje Famy były różne. Koncert DIAMOND HEAD, który uważam za jeden z najważniejszych osiągnięć Famy, potencjał tej gwiazdy ze względu na nieprzemyślaną promocję, moim zdaniem nie został w pełni wykorzystany, wielu znajomych z Olsztyna i Trójmiasta bardzo żałowało, że nie wiedziało o koncercie, bo na pewno by się stawili.
Do edycji sprzed 2 lat nie będę się odnosił bo uważam, tamto wydanie za totalną porażkę. Zeszłoroczna Fama z gwiazdą Kult moim zdaniem była strzałem w dziesiątkę.
Wiem, że organizacja takie imprezy jest bardzo poważnym i trudnym przedsięwzięciem. Jest niemożliwe zadowolenie wszystkich, ale osoba organizująca i koordynująca takie wydarzenie powinna mieć wiedzę i przewidzieć co chcą słuchać i przy czym bawić ludzie. Koncert zespołów, które grają muzykę ogólnie postrzeganą jako "dołującą" , "depresyjną" uważam za pomyłkę.
Koncert jako wydarzenie potrzebuje też kooperacji z lokalnymi klubami jak NoName, Stacja Iława, Iowa. Można też podjąć współpracę z np. Leśną, która ma zaplecze do stworzenia sceny afrer party, jak i niedrogiego "przenocowania" gości.
Zasłanianie imprezy wieszaniem "prześcieradeł" też uważam za błąd. Osoby chętne wejdą, niezainteresowane i tak nie zapłacą, a osoby które się wahają i mają stać daleko od sceny może się skuszą, gdy zobaczą dobrą zabawę. Tylko "biedę" trzeba zasłaniać.
Niestety nie znalazłem informacji o planowanych zespołach oraz organizacji famy. Proszę o informację gdzie takie dane można znaleźć.
 Aleksander Krygier
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32435. 
Odnośnie wpisu numer: 32424

Panie Adamie szanowny! Niektórzy wolą chyba jak jest marazm, bo wtedy można sobie ponarzekać do woli. Ja trzymam kciuki za Pana plany!
 Kamil
 Iława, Czwartek 26-02-2015

32434. 
Odnośnie wpisu numer: 32424

Burmistrz Iławy był łaskaw napisać: "Kuriozalna dyskusja forumowiczów o triatlonowej imprezie planowanej nad Jeziorakiem, wydatnie takie swojskie klimaty zapowiada."
Wygląda na to, że każda inicjatywa ma być oklaskiwana, bo inaczej - dyskutanci to oszołomy. Ja rozumiem, że marzy się Panu wiele rzeczy, ale na Boga, trzeba mierzyć siły na zamiary, znać się na rzeczy. Ja pisałam z autopsji, bo od wielu lat widzę, jak to się odbywa i jakie są tych imprez wymierne skutki. Co będzie jeśli Panu lub podwładnym zaświta pomysł na zrobienie olimpiady żeglarskiej?
Przed wyborami pisał Pan w innym tonie. [...]
Ludziom w Iławie czy Suszu igrzyska nie są potrzebne, bo na chleb nie mają - taka jest prawda.
I powiem jeszcze jedno, najważniejsze. Nie wierzyłam w Pańskie słowa przed wyborami, bo człowiek, który posiłkował się Tymochowiczem, specem od wmawiania ludziom, że białe jest czarne, nie jest szczery. Nie jest prawdomównym również człowiek, który wiele lat aktywnie uczestniczył w PO i innych ugrupowaniach znanych z...

Ps. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności, ale też zdaję sobie sprawę, że ludzie ją głoszący narażeni są na kpiny, wyszydzanie.
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Czwartek 26-02-2015

32433. 
Odnośnie wpisu numer: 32419

Idea festiwalu koszykówki ulicznej Broken Ball była całkiem fajna, bo trafiała w gusta dzisiejszej młodzieży - troche sportu, trochę muzyki, trochę artu. Ogolnie ok.
Czy były tam jakieś wypaczenia - jak to piszą niektórzy o "zamknietych after" czy "befor party" - to wiedzą o tym zainteresowania, ale przecież jeśli były jakieś nieprawidłowości, to nie powinno to wpływać na sam festiwal, tylko na osoby organizacyjne.
Wczoraj słyszałem, iż idea "Broken Ball" została zastrzeżona jako (sic!) patent, więc tak się zastanawiam z czystej ciekawości kto dokładnie to zrobił i czym miał takie prawo!
Z strony BB wynika, iż organizatorami BB było ICK, UM Iława (chyba, bo tak mi wynika z umieszczonego loga miasta), ICSTiR i Stowarzyszenie Przystań - czyli w większości jednostki powiązane z miastem. Jakoś nie zauważyłem tam prywatnych osób.
Jak więc to było organizowane i finansowane? Czy miasto panowało nad tą imprezą? Czy też było to jedynie tak, że dawało kasę, a śmietankę spijała towarzyska grupka osób, zwanych pomysłodawcami...? Czyli kto?
[Czyżby sam we własnej osobie Pan były dyrektor Tomasz Woźniak?!]
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32432. 
Odnośnie wpisu numer: 32424

Panie Burmistrzu! Czy nie wiedział Pan, iż narzekanie to narodowy sport Polaków :) Sam się kajam, iż uwielbiam szukać dziury w całym, ale to wynika nie z niechęci, roszczeniowości czy też zawiści, a jedynie zwykłej prostej ciekawości, chęci poznania oraz przyjęcia idealistycznego działania instytucji naszego drogiego Państwa (choć obraz ten niestety jest często burzony :(
Mnie osobiście propozycja organizacji zawodów IronMena się spodobała.
Jeśli udział w jej organizacji nie zaburzy finansów miasta, to jestem za. Ciekawy jestem tylko jak to wygląda w zakresie spełnienia warunków technicznych - trasa rowerowa liczyć winna 180,2 km - czy mają Państwo w planach ewentualną trasę jej przebiegu? Bo z autopsji wiem, iż drogi w naszym powiecie to gładkością i równością asfaltu nie grzeszą (nad czym jako szosowiec ubolewam).
Czy planujecie współprace z innymi podmiotami tj. gminą wiejską i starostwem przy ewentualnej wspólnej organizacji takich zawodów?
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32430. 
Odnośnie wpisu numer: 32421

Oj na gratulacje na razie to chyba za szybko - może najpierw niech się ten zespół wykaże. Mimo że pomysły jakie zostały opisane w bieżącym wydaniu Kuriera nie powalają na kolana, to trzeba wierzyć, iż z czasem efekty będą lepsze.
Mam tylko nadzieję, iż działania będą również ukierunkowane z korzyścią dla mieszkańców Iławy i okolic, bo to o czym było wspomniane - raczej zysku przeciętnemu Kowalskiemu nie przyniesie (geocaching, miłośnicy ptaków, gry uliczne). Jeśli tacy turyści się zjawią to skorzysta na nich jedynie wąska grupa - i niekoniecznie będą to pracownicy sektora turystycznego czy też gastronomicznego.
Dlatego turystyka to nie wszystko, bo społeczeństwo potrzebuje inwestycji, rozwoju gospodarczego co przyniesie korzyść całemu regionowi.
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32429. 
Odnośnie wpisu numer: 32403

Wracając jeszcze do kwestii zatrudnienia Pana Ambroziaka w promocji UM Iława, co tak bardzo rozpalało w ostatnim okresie uwagę mieszkańców Iławy, to w Starostwie Powiatowym w dniu 9 lutego 2015 roku zawisło w BIP-ie ogłoszenie o naborze na stanowisko - uwaga - stanowisko pracy do spraw promocji i pozyskiwania środków pozabudżetowych (czyli, jak widać, jest ogromne zapotrzebowanie na WYBITNYCH EKSPERTÓW OD PROMOCJI.
Każda jednostka korzystająca z środków publicznych będzie miała taką osobę - od promocji w ramach promocji. Wymagania niezbędne, wręcz banalne. Dodatkowe zaś, niby też ok, ale są jak dla mnie pewne nie do końca zrozumiałe haczki.
Znajomość m.in. Traktatu o Unii Europejskiej (a czemu nie Konstytucji lub KPA...?), rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 roku w sprawie instrukcji kancelaryjnej, jednolitych rzeczowych wykazów akt oraz instrukcji w sprawie organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych (czy naprawdę trzeba znać dokładnie wszelkie szczegóły techniczne na takim stanowisku?), biegła znajomość języka niemieckiego i dobra języka angielskiego (sorry ale czy nie powinno być na odwrót - w końcu bardziej powszechny jest używany język angielski, choć może trzeba było wprowadzić wymóg języka chińskiego bp tam to jest dopiero rynek gdzie można się promować).
No i prawdziwy kwiatek, rarytas - mile widziane doświadczenie w pracy w administracji publicznej - a przepraszam: gdzie jakieś doświadczenie w zakresie uzyskiwania środków finansowych, działalności public relations, marketingu?
No dobrze, pozostawmy już kwestię ogłoszonych wymogów bo na pewno zostanie zatrudniony jakiś NIEZBĘDNY, WYJĄTKOWY SPECJALISTA - przejedźmy do kwestii czy w Starostwie Powiatowym potrzebny jest kolejny etacik.
Z zapisów w BIP-ie wynika, iż tym, czym ma zajmować się nowo wybrana osoba, zajmują się już w Wydziale Organizacji, Spraw Obywatelskich aż 4 osoby - czyżby były aż tak zapracowane, że potrzebują dodatkowego wsparcia?
Ups, zapomniałbym jeszcze o dodatkowym pracowniku którego Starosta Polański powołał w styczniu odnośnie pozyskiwania unijnych pieniędzy (i czegoś tam jeszcze), czyli mamy łącznie 5 osób. Ekstra - myślę, iż już niedługo Powiat Iławski stanie się przodownikiem uzyskiwania i wykorzystywania środków pozabudżetowych oraz znany będzie od San Francisco po Norylsk.
A teraz już na poważnie - ciekawe kto wygra? Jeśli ktoś wie, to niech pędzi obstawić zakłady u bukmachera, bo - a nuż - wygra milion ;)
 bobbi
 world, Czwartek 26-02-2015

32427. 
Odnośnie wpisu numer: 32413

Gratulacje i do dzieła Panowie, i Pani. Iława naprawdę Was potrzebuje. Podobają mi się pierwsze zapowiedzi.
Co do ptactwa, był kiedyś w KI wywiad z Panem Grzegorzem Wajzerem, laureatem konkursu "Fotograf Roku" okręgu warmińsko-mazurskiego, który robi przepiękne zdjęcia ptaków np. orła bielika. Można je m.in. zobaczyć na jego profilu na FB i jest to ptactwo z naszych terenów.
https://www.facebook.com/grzegorz.wajzer
 iławianka 53
 Iława, Środa 25-02-2015

32426. 
Odnośnie wpisu numer: 32400

Szanowny Panie Jakubie.
Nie mam w zwyczaju ingerowania w prywatne potyczki słowne innych osób, jednak swoim ostatnim wpisem nie pozostawia Pan wyboru, gdzie wysuwane są aluzje pod adresem partii KORWiN.
Proponuje zapoznać się z materiałami źródłowymi, a nie wyłącznie ze zmanipulowanymi medialnymi rewelacjami takich "wyroczni" jak tvn itp.
Żenujące i nudne są już lewackie slogany o kobietach, Hitlerze i inne. Wystarczy, że jakaś dziennikarzyna reżimowych mediów rzuci kretyńskie hasło i od razu znajduje to poklask wśród nieświadomej politycznie części społeczeństwa.
Z partią jest związanych wiele inteligentnych i mądrych kobiet. Nikt nigdy ich nie obraża, a już tym bardziej nie wskazuje miejsca w szeregu. Rażący brak wiedzy na temat ideologii partii KORWiN, zasad tam panujących oraz programu tej opcji nie usprawiedliwia "przyszywania" bzdurnych treści na temat tego ugrupowania!
 Sławomir Kowalski
 Iława, Środa 25-02-2015

32424. 
Poetyka wpisów na Forum potrafi być rozbrajająca. I jak ja mam nie lubić swojej pracy?! Toż to sama frajda, kiedy można przeczytać komentarze przecudnej urody, chociażby tylko te nawiązujące do perspektywy przeprowadzenia w Iławie licencjonowanej imprezy sportowej o wysokiej międzynarodowej randze. Komentarze niezbicie dowodzące, że obojętnie co zaserwujemy Iławie, bez dnia zwłoki spotka nas lawina krytyki w myśl zasady "jak nie kijem to pałką"...

Na początku września planujemy w Iławie zorganizować Piknik Naukowy z udziałem studentów z uczelnianych kół naukowych z całej Polski. Już się cieszę na tzw. jazdę bez trzymanki, jaką nam niewątpliwie zafunduje paru szczególnie wytrwałych forumowiczów - pikantne filipiki, zjadliwe porównania, deprecjonowanie wszystkich i wszystkiego.

W kolejnych latach będzie jeszcze ciekawiej, bo moja skromna osoba, pracownicy magistratu i podległych jednostek, oraz pełny skład naszej rady miejskiej wraz z co aktywniejszymi mieszkańcami Iławy - wszyscy razem staniemy się autorami budżetu naszego miasta. Przypominam, że w roku 2015 budżet odziedziczyliśmy po poprzednikach i jego zasadnicze przesłanie musimy respektować.

Pomysłów na ożywienie miasta mamy bez liku, przez co będziemy musieli dokonywać trudnych wyborów, zastanawiając się, które z tych przedsięwzięć będą najbardziej ożywczo wpływać na naszą Iławę. A ja już teraz wiem, że na wybranych internautów z Forum Kuriera mogę niezawodnie liczyć. Tekstom o lansie burmistrza, przypowieściom w stylu "kolesie się świetnie bawią a nam zewsząd nędza" końca nie będzie. Kuriozalna dyskusja forumowiczów o triatlonowej imprezie planowanej nad Jeziorakiem, wydatnie takie swojskie klimaty zapowiada.

Uprzejmie czytających te szacowne Forum informuję, że dla mnie każdy taki nieprzychylny tekst dotyczący działań ratusza, jeśli jest pozbawiony merytorycznych podstaw, wynika z niewiedzy i zwyczajnie jest wyrazem złej woli - podnosi mi adrenalinę w sposób bardzo pozytywny, bo pozwala mi przychodzić do pracy z narastającą przyjemnością.
 Adam Żyliński
 Iława, Środa 25-02-2015

32423. 
Dlaczego burmistrz Kisielic Rafał Ryszczuk zaprzepaszcza dorobek Pana Tomasz Koprowiaka, który od lat pracował na sukces gminy i brał udział w prestiżowym plebiscycie Gmina Fair Play.
Nowy burmistrz Ryszczuk nie pojechał nawet do marszałka województwa warmińsko-mazurskiego i nie wziął udziału w przekazaniu przez marszałka gratulacji z tytułu osiągnięcia tytułu Gmina Fair Play.
Koprowiak zdobył kilkanaście nagród Fair Play, co widać nad wejściem do jego byłego gabinetu, a jego następca nie dba o interes naszej pięknej gminy.
 zażenowany
 Kisielice, Środa 25-02-2015

32422. 
Nie myślałam, że to kiedyś powiem, ale od stycznia nie ma na forum Pana Marszałka i trochę go tu brakuje.
Czasami podnosi ciśnienie, nie powiem, ale taka zupełna cisza aż do niego niepodobna...
 iławianka 53
 Iława, Środa 25-02-2015

32421. 
Odnośnie wpisu numer: 32413

Gratulacje dla nowego "PROMO-SKŁAD-u IŁAWY".
Wielu sukcesów i szczęścia.
 Aleksander Krygier
 Iława, Środa 25-02-2015

32420. 
Odnośnie wpisu numer: 32416

O ile dobrze pamiętam, to na wysokim poziomie Susz miał zorganizowane Mistrzostwa Europy w Triathlonie.
IronMan to już jednak inna półka, światowa. Przy tej randze zawodów nie może być miejsca na jakieś niedociągnięcia.
Z biznesowego punktu widzenia myślę, iż burmistrzowi Iławy został przedstawiony biznesplan. Taka impreza pomyślana jest pod duże zyski dla miasta. Wystarczy ten temat dobrze poprowadzić i będzie sukces.
 Kamil
 Iława, Środa 25-02-2015
Odp. 
Prośba techniczna, ponieważ nie reagujesz na poprawki.
"Iława" pomimo wszystko pisze się z dużej litery. Zawsze.
Tak samo imiona. Tak samo początek zdania. Istnieją też
przecinki. I tak dalej, i tak dalej.
Nie wymagamy tu cudów. Prosimy o zachowanie podstaw.
Nie przyjmujemy do wiadomości tłumaczeń o sprzęcie lub
klawiaturze lub zainstalowanym zestawie znaków.
 moderator dyżurny
 KURIER IŁAWSKI, Środa 25-02-2015

32419. 
Odnośnie wpisu numer: 32402

BROKEN BALL

O ile się orientuję, Broken Ball był imprezą wielotematyczną z naciskiem na koszykówkę i był stricte powiązany ze środowiskiem hip-hopowym. Tak więc oprócz turniejów koszykówki były koncerty, breakdance, malowanie graffiti itp. Dawniej pamiętam także ludzi jeżdżących na deskach oraz BMX. Nie jest to zupełnie moja bajka, ale uważam, że ściągnięcie jej z listy imprez kulturalnych w Iławie jest strzałem w kolano ICK. Impreza z kilkuletnim stażem i z tego co wiem ogólnopolską renomą od tak sobie zostaje zdjęta z kalendarza imprez na rzecz kolejnego festiwalu, który raczej młodzieży nie przyciągnie, a wręcz przeciwnie.


FAMA ROCK FESTIWAL

Jestem absolutnie zwolennikiem tej imprezy od początku jej powstania, gdzie z lokalnego skromnego festu stała się sporym ogólnopolskim festiwalem. Raz było lepiej, raz gorzej, ale ogólnie zakorzeniła się na stałe w naszym mieście. Teraz nowa Pani dyrektor ICK Ewa Wiśniewska, jak myślę, chciała pocisnąć z grubej rury zapraszając znane zespoły i pokazać że da sobie świetnie radę i zrobi najlepszą Famę do tej pory. Niestety obawiam się, że zapraszając Afromental (czego całkowicie nie rozumiem) czy T.Love może odciąć pewną grupę ludzi, chociażby słuchających troszkę mocniejszych brzmień (którzy na famie stanowili dość liczne grupy), a przy sporych cenach za bilety, a obawiam się, że przy pokroju takich "gwiazd" nie będą one małe, Fama może okazać się klapą, oczywiście tego nie życzę, ale już raz Pan Woźniak też się tak zagalopował z zespołami i cenami, że Fama zaliczyła wtopę, a tragiczną wręcz frekwencję opisywały wszystkie regionalne gazety i portale.
Druga sprawa, nigdzie nie znalazłem informacji o Battle Of The Bands, który towarzyszy Famie od samego początku, co będzie z konkursem kapel? Czy w ogóle będzie? Od tego wszystko się przecież zaczęło. Póki co dla mnie, nie ma nic na tegorocznej Famie co by mnie zainteresowało i wole dołożyć parę groszy i wybrać się chociażby na tegoroczny Seven Festival do Węgorzewa, ale to oczywiście moje zdanie i zapewne znajdą się fani tegorocznych gwiazd Famy, tylko ilu ich będzie? Poczekamy, zobaczymy.
 LEP
 PL, Środa 25-02-2015

32418. 
Odnośnie wpisu numer: 32414

Panie emerycie, taka impra to możliwość pokazania się, zabłyśnięcia. To, że jak chrząstka w salcesonie - nieważne.
Proszę przyjechać do Susza i posłuchać co mówią przyjezdni nieoficjalnie. Najlepiej postać koło nich w rożnych miejscach i sytuacjach. Diametralnie inny świat, atmosfera, wśród oficjeli rożnego sortu - uśmiechy, poklepywania, ogólne zadowolenie.
Co do promocji, to - tak jak pisałam wcześniej - posłucha Pan co mówią rodziny i większość zawodników w rozmowach między sobą.
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Środa 25-02-2015

32416. 
Odnośnie wpisu numer: 32414

Susz już nie będzie stolicą triathlonu. Z prowincjonalnymi zawodami to już słabo wypadnie na tle Iławy. Ale tylko winić organizatorów w Suszu. Gdy dostali statuetki, to jak kokoszki na grzędzie opływają z zachwytu, a robota sama się zrobi.
Bynajmniej Pan Adam Żyliński znalazł niszę, którą skrzętnie wykorzysta. Na pewno nie popełni błędów np. z koordynatorami wolontariuszy, weźmie ludzi odpowiedzialnych, a nie kolesi [...].
Teraz wychodzi szydło z worka jak nieodpowiedzialni ludzie doprowadzili do upadku stolicy triathlonu w Suszu i doprowadzili do marginalizacji zawodów.
 sportowy
 Susz, Środa 25-02-2015

32415. 
Odnośnie wpisu numer: 32410

Nikt nie dawał obietnic ani gwarancji, że po przyjściu nowego burmistrza nagle - jak grzyby po deszczu - powstawać będą nowe miejsca pracy w Iławie. Bo niby jak...?
Nie znaczy to jednak, że nie należy działać w innych dziedzinach dla poprawy klimatu wokół i rozwoju miasta.
Problem bezrobotnych to o wiele szerszy temat na który nie ma co się tutaj rozpisywać, bo wszystko już zostało powiedziane i napisane. A, jak widzisz, nawet na szczeblu centralnym niewiele robi się, by pogarszająca się sytuacja uległa zmianie.
Mnie też temat bezrobocia ciąży, ale uważam jednocześnie, że jeśli my zorganizujemy takiego kalibru imprezę u nas, to będzie to duży plus dla miasta i całego regionu.
Poczytaj trochę. Przy tej imprezie triathlon w Suszu to niedzielny piknik.
 Kamil
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32414. 
Odnośnie wpisu numer: 32409

Szok, Panie Kamilu.
Jeśli w Suszu zorganizowano imprezę pt. Mistrzostwa Polski w Triatlonie, to na Burmistrza Pietrzykowskiego na forum lecą same negatywy. Nawet wolontariusz bidny zapłakany domagał się zapłaty. Ale jak Burmistrz Iławy stara się o imprezę typu "IronMen Triathlon" to wszyscy są happy (śmiech na sali).
Gdzie Żyliński położy do spania kilka tysięcy zawodników. Kto zorganizuje posiłki na kilka tysięcy, opiekę medyczną, zabezpieczenie bezpieczeństwa i p.poz., wolontariuszy (żeby nie było tak jak w Suszu, czyli płacz, że nie zostali docenieni).
Mam nadzieję, że przed imprezą zostaną przedstawione wydatki i wpływy przeznaczone na tę imprezę.
Mam nadzieję, że miasto Iława wyjdzie na tym na plusie i nie zostaniemy znów omamieni, że nie tylko kasa się liczy a promocja Iławy (jakoś Susz za zorganizowanie triatlonu nie ma kokosów).
 emeryt
 niebo, Wtorek 24-02-2015

32413. 
NOWY PROMO-SKŁAD IŁAWY!

Od lewej: Karol Chołaszczyński, Piotr Ambroziak i Edyta Perges.
Do lektury wywiadu z szefem zapraszamy w środowym wydaniu.
 KURIERZY
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32410. 
Odnośnie wpisu numer: 32409

Jak widać Burmistrz Iławy pozazdrościł Burmistrzowi Susza i pokaże nam, jak powinna wyglądać porządna impreza.
Susz od lat wydaje ogromne pieniądze i turyści walą drzwiami oknami przez cały rok (a nawet jeden dzień dłużej).
"Zastaw się, a postaw się"... - ty masz 1/2 Irona, a ja będę miał całego IronMana, ech...

Ps. Najbardziej cieszyć się będą bezrobotni... Dużo pracy przed nimi!
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Wtorek 24-02-2015

32409. 
Odnośnie wpisu numer: 32408

Panie Adamie, mój kuzyn miał tę przyjemność uczestniczyć w dwóch edycjach tej imprezy na Majorce. Z rozmów z nim wyniosłem, iż jest to - poza niesamowitym doświadczeniem - impreza o również dużym rozmachu medialnym.
Jestem przekonany, że Iławie uda się i ta jakże piękna impreza zagości u nas nad Jeziorakiem. Trzymam kciuki.
Będzie to bombowa wiadomość jeśli Iława dopnie się organizacji, bo to wspaniała promocja naszego regionu.
 Kamil
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32408. 
Odnośnie wpisu numer: 32405

Panie Kamilu!
"AironMen Triathlon". Tak brzmi nazwa imprezy o którą czynimy starania, aby odbyła się w Iławie. Proszę wskoczyć do Google i co nieco poczytać o randze i charakterze tych zawodów: www.ironman.com

* * *

IronMan uważane są na całym świecie za najbardziej prestiżowe zawody triatlonowe. Organizatorem jest WTC, czyli World Triathlon Corporation.
W hawajskim mieście Kona na wyspie Big Island w każdym ze startów bierze udział do kilku tysięcy zawodników.

Poza wyspami hawajskimi, cykl zawodów kwalifikacyjnych odbywa się również w Europie i m.in. także w Polsce – w Borównie koło Bydgoszczy, czy "Ekstremalna Sobota" pod Szczecinem.
 Adam Żyliński
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32407. 
Nowo otwarta siłownia [...].
Właściciel [...] pseudonim [...] przeszłość kryminalna, powiązania z mafią. Osoba, która wychodząc z więzienia jeździ 5-litrowym BMW z rejestracją pruszkowską i nagle otwiera siłownię? [...] Są to ogromne koszty, sprzęt kosztuje dziesiątki tysięcy złotych, do tego wynajem lokalu, remonty. Mało jakiego przedsiębiorce stać na aż taką inwestycję, a [...] stać? Skąd wziął na to kapitał? Odpowiedź na to banalne pytanie sama się nasuwa. Pralnia brudnych pieniędzy.
Jeśli chcemy, aby Iława była miastem w którym prawo jest przestrzegane to nie można dopuszczać do takich machlojek.
 heyhey
 Iława, Wtorek 24-02-2015

32405. 
Impreza "Iron Man" w Iławie.
Co o tym myślicie? Potrzeba dużych pieniędzy na organizację, ale ponoć jest duża frekwencja i "stopa zwrotu".
Ciekawa inicjatywa burmistrza Żylińskiego, będę się blisko przyglądać.
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 23-02-2015

32404. 
Odnośnie wpisu numer: 32402

A ja mam wrażenie, że w tej imprezie bardziej niż o sport chodziło przede wszystkim o tak zwany MELANŻ.
Więcej niż koszykówki było imprez towarzyszących typu - after before i inne (zamknięte! a dlaczego zamknięte...?). To gdzie tu sport?
 kosz
 Iława, Poniedziałek 23-02-2015

32403. 
Odnośnie wpisu numer: 32376

Zawsze jest wygrany jak i przegrany w walce o etat.
Ja trochę rozumiem Pana Tomasza Dąbrowskiego, ale widzę, że on też przejaskrawia pewne sytuacje związane z zatrudnieniem nowego kierownika wydziału promocji Iławy.
No cóż, może jest rozżalony.
Nie zgodzę się z twierdzeniem, aby konkurs na powyższe stanowisko został napisany pod Pana Ambroziaka, bo zawiera on podstawowe wymogi w stosunku do osoby mającej sprawować funkcję kierowniczą.
No faktycznie może budzić zdziwienie zakreślenie 3-letniego stażu pracy bądź wykonywania działalności gospodarczej o charakterze zgodnym z proponowanym stanowiskiem, ale nie jest to coś dziwnego (chociaż wystarczyłoby określenie takiego wymogu na okres 2 lat, albowiem po takim czasie następuje weryfikacja czy np. ktoś utrzyma zajmowane stanowisku czy też swoją pozycję na rynku, jako przedsiębiorca). Ale to jest jedynie drobiazg.
Poza tym Pan Tomasz nieco się myli, albowiem w specyfikacji konkursu nigdzie nie ma wymogu, iż trzeba mieć doświadczenie jako urzędnik - jest zapis 5 lat pracy, w tym 3 lat pracy na zbieżnym stanowisku lub 3 lat prowadzenia własnej działalności gospodarczej o profilu zbliżonym do stanowiska.
Myślę, że pewny "niesmak" Pana Tomasza budzi fakt, iż pojawiają się znowu tzw. "zgrane twarze" i nie ma otwarcia na nowych ludzi. No cóż, jeśli faktycznie było jedynie 10 ofert, z których jedynie połowa spełniła wymogi formalne, to może jednak Pan Ambroziak zaprezentował się najlepiej...
Z ciekawości spojrzałem na niedawne teksty wyborcze reklamujące Go jako burmistrza miasta i szczerze mówiąc walory nie są jakieś wybitne). Zapis 5-letnich dokonań w ratuszu nie powala na kolana, a opis pracy w ratuszu tym bardziej. Dalej: 3 świadectwa z uczestnictwa w szkoleniach czy też konferencjach, 2 "podziękowania" z UM Iława, czyli pracodawcy przyznane w jednym roku, podziękowania od zaprzyjaźnionego miasta z Holandii, WOŚP i zwykłych turystów).
Czy okaże się Ambroziak trafionym kandydatem to okres najbliższego roku pokaże (i tu mi się podoba ruch burmistrza, który zaproponował określony czas na wykazanie się).
Co do kwestii, cytuję: "Adam Żyliński jest absolutnie zdeterminowany, żeby rządzić długo, co najmniej 3 kadencje. Cena nie gra roli. Obietnice nowego otwarcia i nowych standardów w iławskim ratuszu okazały się fikcją" - to jest to zbyt mocne stwierdzenie, gdyż zasady konkursu były przejrzyste i raczej obiektywne (no poza tym 3-letnim okresem). Aha, no i tu był konkurs, bo o konkursach w SP jakoś nie słyszałem, bo tak chyba od razu zatrudniają samych "wybitnych ekspertów":)
I, jak dla mnie, Pan Żyliński pokazał klasę, bo zdecydował się zatrudnić swojego konkurenta (hmmmmm... mnie zaś ciekawią przesłanki, którymi kierował się Pan Ambroziak ubiegając się o stanowisko w wydziale promocji UM Iława).
Czas pokaże czy Iława wypłynie na szerokie wody w świadomości turystycznej i kulturalnej, czy też będzie pogrążona w dalszym marazmie.
 bobbi
 world, Niedziela 22-02-2015

32402. 
Odnośnie wpisu numer: 32393

A według mnie - jak już sama nazwa wskazuje - "turniej koszykówki" Broken Ball powinno organizować Centrum Sportu, a nie Kultury.
 Mariusz
 Iława, Niedziela 22-02-2015

32401. 
Odnośnie wpisu numer: 32390

Nie rozwiąże Pan umowy o pracę ze wszystkimi, co o Panu źle mówili. Zresztą byłem jednym z nich i się tego nie wstydzę.
Już widać Pana obrzydliwe ruchy kadrowe. [...]
 Marcin
 Iława, Sobota 21-02-2015

32400. 
Odnośnie wpisu numer: 32376

Panie Tomaszu, odniosę się do Pana wylewnych wpisów odnośnie konkursu, który miał miejsce.
Otóż ogłaszający konkurs ma prawo (oczywiście w ogólnie przyjętych granicach wiedzy/kwalifikacji/społecznej akceptacji, a także kultury osobistej i moralnej) określić jego wymogi. Były one przejrzyste, a dopisywanie teorii spiskowych jest nie na miejscu, chyba że ma Pan na to konkretne dowody (proszę je zaprezentować).
Równie dobrze wzorem filmu JFK Ridleya Scotta mogę stwierdzić, iż JKM wraz z Panem Tomaszem Kiejstutem planuje zamach stanu wraz z przyboczną gwardią i dodatkowo pozamyka wszystkie kobiety w więzieniach (przecież uważa, że są stworzone do innych - prostszych i głupszych sfer życia).
Zostałem zaproszony do drugiego etapu konkursu - nie wygrałem go gdyż:

a) inny kandydat był ode mnie lepszy
b) miał większe doświadczenie
c) posiadał ciekawszą koncepcję promocji miasta
d) lepiej zaprezentował się na rozmowie kwalifikacyjnej itd.

Nie dostrzegłem niczego nagannego w całym konkursie lub zachowaniu rozmówców. Zatem jeśli nie ma Pan dowodów na swoje tezy, to tworzy Pan sztukę dla sztuki - i raczej nie przysparza to Panu poparcia potencjalnych wyborców.
 Jakub Kaska
 Iława, Sobota 21-02-2015

32399. 
Odnośnie wpisu numer: 32393

Taką imprezę powinna wziąć pod sponsoring jakaś jedna znana marka, którą łatwo kojarzyć można z koszykówką freestyle.
To by było najlepsze, bo rzuciłoby na tę imprezę nową świeżość. Marketingowo to o wiele lepsze rozwiązanie niż sponsoring z budżetu.
 Kamil
 Iława, Sobota 21-02-2015

32398. 
Zbysiu, zejdź na ziemię i zaloguj się z Susza. Ulnowianie się złoszczą, że im złą sławę robisz.
 Rysiek z Klanu
 Iława, Sobota 21-02-2015

32397. 
Odnośnie wpisu numer: 32393

Pomysłodawcy Broken Ball: "Ponieważ może się okazać, że nasze możliwości będą nieco ograniczone..." zaraz zaraz, co ja piszę! One są już ograniczone :-)
Zwracamy się też z apelem do miłośników tej imprezy o wsparcie. Największym problemem okażą się pewnie pieniądze, więc jeśli znacie kogoś, kto mógłby i chciał zaangażować w charakterze sponsora, partnera przekierujcie go do nas. BARDZO PROSIMY WAS O POMOC!
Ta impreza nie może umrzeć.
Takie rzeczy i tematy jak zorganizowanie sponsora przez takiego tuza jakim jest Tomasz Woźniak nie powinno stanowić problemu. On lokalna gwiazda w tych działaniach podobno. Oni jeszcze piszą, że on podniósł imprezy merytorycznie. Że co, wódkę pijemy i życzymy sobie zdrowia?
O jaką merytorykę chodzi w hiphopowych balangach?
Wszyscy mają pomóc? Jak macie takie wygórowane plany, to róbcie - trzeba być kozakiem a nie dzieciakiem.
Zresztą tyle kasy przez 9 lat na tym zarobili, że teraz mogą to po prostu oddać jako sponsorzy.
 kosz
 Iława, Sobota 21-02-2015

32396. 
Kejstucie! Olała Cię Iława, olej i Ty ją! Ole!
Prezydent Legnicy ogłosił właśnie nabór na dyrektora promocji. Szansa dla Ciebie. Do 27 lutego masz czas.
Po przeczytaniu warunków mam wrażenie, że pisane pod Ambroziaka.
On Ci tym razem na drodze nie stanie.
 KiejSTOP
 Iława, Piątek 20-02-2015

32395. 
Odnośnie wpisu numer: 32390

Panie Adamie, ja chciałbym się zapytać o Pana dokonania przez te trzy miesiące. Pytam, bo niestety nie mam czasu śledzić obrad rady miasta.
 Kamil
 Iława, Piątek 20-02-2015

32394. 
Odnośnie wpisu numer: 32389

Dlaczego miałabym po trzech miesiącach przestać ufać "swojemu guru" (jak Pan to określił) skoro na niego głosowałam?
Nic bardziej nielogicznego. Zresztą głosowałam jak większość w Iławie, skoro wygrał wybory.
Pomyłka co do wieku raczej mnie rozbawiła, ale tak już na poważnie, to gdybym naprawdę miała te 60 lat i pracowała w urzędzie, to czy wolno byłoby mnie wówczas pogardliwie nazywać na forum "prowincjonalną urzędniczką"?
Jak więc Pan sądzi, ile jest takich kobiet, które "młodzieniaszek" obraził tylko jednym wpisem?
 iławianka 53
 Iława, Piątek 20-02-2015

32393. 
Czy może ktoś mi wytłumaczyć dlaczego z kalendarza letnich imprez został wykreślony koszykarski "Broken Ball"?
Chcę poznać konkretne argumenty i powody, którymi się kierowano skreślając tę imprezę.
 podmiot
 Iława, Piątek 20-02-2015

32392. 
Odnośnie wpisu numer: 32383

Panie Tomaszu, Pani "iławianka 53" chyba nie czytała, że "faktyczne dążenie do posiadania władzy nie musi iść w parze z eksponowaniem własnej osoby. Powinno się wnieść swój wkład, wycisnąć piętno na tym skomplikowanym tworze władzy, jaka się będzie kształtowała, ale bez eksponowania się".
Wymaga to, naturalnie, pewnej zręczności, której niestety nie widać u osób zmęczonych walką o utrzymanie się na powierzchni. Osobnicy ci wiedza doskonale, że nasza niewola (maluczkich wyborców), polega na tym, iż poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu, na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy.
Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności ale też zdajemy sobie sprawę, że narażamy się na kpiny, wyszydzanie.
Trzymam za Pana, Panie Tomaszu, kciuki i życzę sukcesów, dalszych oczywiście.
Co do miłościwie panującego Burmistrza Miasta Iławy, to przypominam, że stara prawda mówi, że rzeczy nie są takie jakimi nam się wydają ale takie, jakimi są w odniesieniu do innych rzeczy bądź osób. Nóż może być narzędziem, którym kroimy chleb ale jeśli strugamy nim patyk będzie narzędziem do strugania patyka. Do tej banalnej i oczywistej prawdy dość często odwracamy się jednak tyłem i pokazujemy jej... intelektualną figę z makiem.
Pani "iławianka 53" jak mniemam jest intelektualistką i nigdy nie robiła na drutach, dajmy na to, skarpetek. Szkoda wielka, bo - jak głosi stare powiedzenie - kobieta myśli, kiedy robi na drutach.
Ahoj.
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Piątek 20-02-2015

32391. 
Odnośnie wpisu numer: 32385

Nie znałem wcześniej tego określenia "syndrom Piotrusia Pana". Zawsze odbierałem przygody Piotrusia Pana, jako ucieczkę do lepszego świata, pełnego przygód, gdzie każdy może być bohaterem. O wielkiej refleksji, że osoby dorosłe zapominają o marzeniach, że nie mogą "latać" w znaczeniu cieszyć się z prostych rzeczy.
Dodatkowo, że wielu ludzi woli posiedzieć w domu w przysłowiowych gaciach i pooglądać coś w TV czy internecie (z TV sączy się jad, który zatruwa umysły), zamiast wybrać się na zewnątrz, spotkać z ludźmi, przeżyć przygodę.
Czy Piotruś Pan był leniwy i uciekał od pracy? Każdy z nas chce osiągnąć jak najwięcej jak najmniejszym kosztem, jest to całkowicie naturalne, wielu chce pracować 4 h dziennie i zarabiać 10 000. Nigdy nie traktowałem chęci przygody jako ucieczkę od obowiązków, ale widać psycholodzy uznali inaczej.
 Aleksander Krygier
 Iława, Piątek 20-02-2015

32390. 
Szanowni Forumowicze!

Nie powinno być dla Państwa żadną niespodzianką, że Forum Kuriera czytam systematycznie, a jeśli przydarzy mi się brak czasu, to zawsze nadrabiam lekturę wpisów z kilkudniowym poślizgiem. Wpisy z tego portalu są zbyt pouczające, by mogły pozostawać niezauważone. Osobiście dla mnie stają się one niewyczerpanym źródłem inspiracji i fascynacji dotyczącej zjawiska, które w skrócie można by nazwać "zakamarkami ludzkiej natury".

Na początku marca miną 3 miesiące mojego pobytu w ratuszu, a już tyle nowości dowiedziałem się o sobie! – jak to sprzeniewierzyłem się w tak krótkim czasie wyborcom, ileż to wykazałem arogancji w postaci nie liczenia się z głosem iławskiej ulicy i jaką pokrętną postacią okazuję się w praktycznym działaniu... Przyznam się (spontanicznie i szczerze) właśnie Wam, drodzy Forumowicze, że po takiej dawce pośpiesznych ocen wydawanych na rzecz mojego publicznego działania, coraz bardziej lubię swoją pracę. W najśmielszych snach nie mogłem zakładać, pomny swoich uprzednich doświadczeń, że burmistrzowskie zajęcie może oferować tyle nowych, niezapomnianych wrażeń!

Zdaję sobie sprawę, że powyższą uwagą, wielu z Państwa nieprzyjemnie rozczaruję, a część wręcz rozdrażnię. Nic na to niestety nie poradzę, bo już tak mam ukształtowaną osobowość. Otóż dla mnie najważniejszym pozostaje żyć w zgodzie z samym sobą, z własnym sumieniem. Dlatego, rozpędzając opary absurdalnych, często histerycznych zarzutów, jakie padają pod moim adresem, tylko jeden z nich "przyjmuję na klatę". Rzecz dotyczy powołania drugiego wiceburmistrza.

Bezsprzecznie, w okresie przedwyborczym publicznie deklarowałem, że oprę swoją pracę na tylko jednym zastępcy. Kiedy rozejrzałem się po magistracie, postanowiłem – kosztem stanowiska Sekretarza Miasta – wprowadzić jednak drugiego zastępcę. Zatem końcowy rozrachunek w tej akurat materii nie wypadł aż tak szalbierczo, jak to co poniektórzy próbują odmalowywać.

Wszystkie inne oskarżenia traktuję jako pozbawione najmniejszego sensu, kompletnie nieuprawnione, wydumane, zwyczajnie nieuczciwe. Nie będę się do nich odnosił ad persona. Bo i po co? Jakoś nie śpieszno mi, by przejechać się po czyimś emocjonalnie rozchwianym grzbiecie...

A o konkursie na kierownicze stanowisko w wydziale promocji napiszę tylko tyle, że jednym z wymogów był zatrważająco niski próg trzech lat udokumentowanego stażu pracy, byleby jak najwięcej osób dopuścić do drugiego etapu. Niestety, dla jednego z uczestników okazało się to zbyt wysoko ustawioną poprzeczką.

I jeszcze jedna kwestia. Wyjątkowo karkołomnym przedsięwzięciem jest wygłaszanie tezy, jakobym miał pozostawać w jakiejś zmowie z Panem Piotrem Ambroziakiem. Niechże miłośnicy facebook-ów i wszystkich innych społecznościowych portali zadadzą sobie trud prześledzenia powyborczego dorobku Pana Ambroziaka i jego najbliższego otoczenia poświęconego mojej skromnej osobie. Napotkają tam całkiem niezłą porcję niewybrednych uwag pod moim adresem – ot takich pospolitych i chwilami nawet mało wyszukanych kalumnii.

Żadna to tajemnica, że w mniej czy bardziej też ostentacyjny sposób traktowało mnie w podobnym stylu (w trakcie wyborów) kilku liderów podległych ratuszowi jednostek – strasznie atakując przy tym nawet moją prywatność i najbliższą rodzinę. Może dlatego wielu dziś iławian spodziewało się po mnie (i nadal spodziewa) działań odwetowych.

Otóż stanowczo niniejszym oświadczam publicznie, że wszelkich roszad personalnych nie dokonuję w oparciu o swoje osobiste urazy. Ja pracę burmistrza staram się wykonywać w sposób profesjonalny, wznosząc się ponad emocje i wybierając dla naszej lokalnej wspólnoty wariant na dany moment najlepszy.

W wyniku takiego właśnie, pozbawionego uprzedzeń rozumienia istoty sprawowania funkcji publicznej, kierownikiem wydziału wywołującego tyle zadziwiających namiętności został Pan Piotr Ambroziak. Czy to się komuś podoba, czy też nie, jego referencje były najbardziej przekonujące.
Taka jest chłodna i pozbawiona najmniejszych emocji analiza wszystkich "plusów" oraz "minusów".

Zawarłem z Panem Piotrem umowę do końca bieżącego roku 2015.
W ten sposób daliśmy sobie szansę nawiązania, mam nadzieję, dobrze rokującej współpracy – dla najwyższego dobra naszej wszak wspólnej Iławy...
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 19-02-2015

32389. 
Odnośnie wpisu numer: 32376

Panie Tomaszu, jestem za.
Wytłumaczę. "Iławianka 53" jest wręcz obrażona przypisanym wiekiem.
Ja też byłem pewien, że nick "53" to jest data urodzenia [...]. Ale trudno jest odpisywać osobie, która podpisuje się jak chce a później ma pretensje nie wiadomo o co (bo to, że swojemu guru ufa bezgranicznie, to wiem już od dawna). [...]
[...] To samo z Panem Żylińskim. Przed wyborami, będąc posłem, potrafił nawet po dwa razy dziennie odpowiadać na pytania a teraz będąc już burmistrzem nie ma czasu wejść choćby raz na tydzień na forum i odnieść się do umieszczonych tu wypowiedzi. A jeszcze niedawno deklarował jaką to będzie przyjemnością merytorycznie rozmawiać z wyborcami na forum.
 emeryt
 niebo, Czwartek 19-02-2015

32388. 
Odnośnie wpisu numer: 32386

"Ambroziak się zadłużył"? Przecież branża hotelarska sponsorowała jego [podobno] kampanię wyborczą :)
Wiele mówił o promowaniu Iławy, więc teraz ma okazję się wykazać :)
O co więc chodzi? :)
W następnych wyborach nie wystartuje, bo nie wygra jako podwładny Żylińskiego, więc teraz musi się bardzo starać, żeby przetrwać na swoim stanowisku.
Wybory wygrał najbardziej popierany przez społeczeństwo Adam Żyliński. Ambroziak był trzeci, więc razem reprezentują zdecydowanie większą część głosujących. Kibicuję obu...
 Jan
 Iława, Czwartek 19-02-2015

32387. 
Odnośnie wpisu numer: 32383

Cytuję z BiP fragmenty treści o naborze, które wzbudziły wątpliwości:

Wymagania:
Pkt. 1 ust. 5 staż pracy - minimum 5 lat w tym co najmniej trzyletni staż pracy lub wykonywanie przez co najmniej 3 lata działalności gospodarczej o charakterze zgodnym z wymaganiami stanowiska, którego dotyczy nabór.
Pkt. 2 ust. 2 Wskazane doświadczenie w pracy w administracji publicznej, promocji, turystyce, oraz kierowaniu zespołem.

Dlaczego nie 2 albo 4? Pozornie niewinne te zapisy, ale jak je zebrać do kupy to wyjdzie, że "zupełnie przypadkiem" tylko jeden człowiek spełnia te kryteria, bo najlepsi z najlepszych skąd by nie byli, nie mogą pochwalić się i stażem administracyjnym i w dziale promocji zarazem. Ten drobiażdżek wystarczy, żeby przechylić szalę zwycięstwa na Ambroziaka z kimkolwiek by stanął w szranki, tym bardziej, że zrobiono absolutnie wszystko, żeby informacja o konkursie nie wypłynęła poza Iławę.

Ogłoszenie było "rozdmuchane"? W jakim sensie? Gdzie? Wśród kogo? KONKRETY miła Pani, KONKRETY. Jak bardzo Pan burmistrz Żyliński się postarał, żeby pozyskać najlepszego kandydata na to stanowisko ze świata zewnętrznego? Było ogłoszenie w prasie? Oczywiście nie było.

I ciągle te osobiste prztyczki, że cała moja awantura to nic innego jak mój osobisty ból tyłka, że to nie ja wygrałem. Ależ ja od początku kalkulowałem, że z powodów politycznych mam iluzoryczne szanse, ale i w sytuacji niemal beznadziejnej przywdziewam rynsztunek i nacieram. Taka moja natura. My to zupełnie o czym innym prawimy miła Pani i nie ma szans, żebym Pani pozwolił temat rozwodnić. Prawimy o standardach, uczciwości, o dotrzymywaniu słowa danego wyborcom.

A teraz pogdybamy. Co by było gdyby Ambroziak też nie wygrał? Otóż spodziewałem się, że burmistrz Żyliński wpuści do biura promocji kogoś naprawdę z zewnątrz, na kim nie ciążą podejrzenia o sprzyjanie jakiejś konkretnej grupie interesu. Poza tym Pan Żyliński w kampanii tak bardzo się żalił, że mu Ambroziak robił koło pióra. Łgał? A może po prostu atakowanie Adama Żylińskiego za jego plecami to skuteczna strategia załatwiania swoich spraw?

Na zarzuty, bardzo konkretne, o zastępcach i podwyżce zobaczyłem w odpowiedzi tylko nic nie znaczące bla bla. Ja rozumiem Pani trudne położenie. Na tak precyzyjne ataki ciężko coś sensownego wymyślić. Można tylko udawać, że to nieistotne tematy, ale kiedy na starcie kadencji wiarygodność nowego burmistrza jest tak nadwyrężona to przyszłość rysuje się raczej w ponurych barwach.

Kontynuujmy analizę Pani tekstu. Czego Pani nie wiedziała o mnie? Od początku kampanii wyborczej bez pardonu mnie Pani atakowała. Dotąd powściągliwie reagowałem na te zaczepki. Teraz jestem mniej uprzejmy, bo zderzyłem się z sytuacją wymagającą zdecydowanej reakcji i robię to jak zawsze, w zgodzie z własnym sumieniem.

Nie pogardzam ludźmi pracującymi fizycznie, sam wykonywałem w życiu najprostsze prace, to Pani zasugerowała, że szeregowy pracownik hotelowy nie jest godzien nigdy awansować na ratuszowe salony. Ciekawe dlaczego?

I na koniec, szanowna iławianko, małe przypomnienie Pani osobistej oceny predyspozycji niejakiego Ambroziaka. Zacytujmy Pani wpis z dnia 23 września 2014 roku na tym forum:

"Jak dobrze wyczytałam, Pan Ambroziak ma 40 lat i żadnego konkretnego zajęcia? Coś na kształt wiecznego bezrobotnego sponsorowanego przez iławskich bogaczy? Czy może ktoś może przybliżyć tę wynurzającą się znikąd, jednocześnie brylującą kandydaturę? Dziwne to wszystko..."

Święte słowa. Dziwne to wszystko. I końca dziwów nie widać.
Kłaniam się.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Czwartek 19-02-2015

32386. 
Wyborcy! A szczególnie ci, którzy oddali głos na Panów Żylińskiego lub Ambroziaka! Jesteście w czarnej du... i strasznie mi przykro, że tak daliście się zrobić w balona.
Ambroziak zadłużył się finansowo w czasie kampanii wyborczej i musiał porzucić świetnie płatną pracę przewodnika turystycznego i przejść na garnuszek swojego wyborczego wroga!
Złamany dziś kręgosłup Piotra Ambroziaka to dobry dowód na to, że nie był dobrym, wiarygodnym kandydatem na stanowisko burmistrza miasta. Udowodnił, że nie jest samodzielny i można go zwyczajnie kupić za pensję urzędnika.
Ewidentne wrogie działanie Pana Ambroziaka i jego pomocników podczas kampanii przeciwko rywalowi Żylińskiemu nie przeszkodziły temu drugiemu za publiczne pieniądze wyeliminować jednego z konkurentów w przyszłych wyborach. Ambroziak w publicznym, wyborczym działaniu jest skończony. Załatwił go stary, doświadczony gracz, który bez mrugnięcia okiem zatrudnił pazia!
Kolejna nauczka dla mieszkańców Iławy: zanim zagłosujesz, dobrze się zastanów!

 Taxi Krzychu
 Iława, Czwartek 19-02-2015

32385. 
Odnośnie wpisu numer: 32384

Panie Andrzeju, chodziło mi oczywiście o kompleks "Piotrusia Pana", a to - jak Pan wie - zupełnie inna bajka...
 iławianka 53
 Iława, Czwartek 19-02-2015

32384. 
Odnośnie wpisu numer: 32383

Pani iławianko, ale "Piotrusia Pana" proszę nie mieszać do tego, bo było to zacna postać, która charyzmą i szczęściem osiągnęła wielki sukces.
Wspomniany "Piotruś Pan" był postacią, która dbała o swoich przyjaciół tak samo, jak i obcych, którym bezinteresownie pomagał. Wielokrotnie w walce z piratami doznawał obrażeń i ryzykował własnym życiem.
 Aleksander Krygier
 Iława, Czwartek 19-02-2015

32383. 
Odnośnie wpisu numer: 32381

...merytoryki brakuje owszem, ale przede wszystkim właśnie Panu, Panie Tomaszu Kiejstucie Dąbrowski. Już wcześniej Pan Dawid Kopaczewski na próżno upominał się o wskazanie, które fragmenty ogłoszenia o naborze są napisane "pod" Pana Ambroziaka.

Gdzie Pan był do cudownego momentu objawienia nam swojej osoby, że nie wie Pan, że wszystkie ogłoszenia o naborze muszą się pojawić na BIP-ie? Proszę przejrzeć zakładkę "rozstrzygnięte" i rozwinąć listę do 30-u pozycji, a wówczas objawi się Panu ile to ogłoszeń było od 2010 roku od dyrektora, poprzez inspektora do kasjera. Gdzie Pan był wówczas ze swoimi pretensjami, że za mało rozreklamowane? A może wybierając stronę urzędu miasta powinno być na starcie wielkie ogłoszenie, na czerwono jeszcze, tak by zadowolić Pana Dąbrowskiego? Zapewne gdyby Pan był burmistrzem to zadbałby Pan o to, a może nawet stałoby się to gwoździem Pańskiego programu?

Tym razem ogłoszenie o naborze było wyjątkowo rozdmuchane i chyba tyko wg Pana nie. Ale to chyba jest właśnie postrzeganie świata na własną modłę i wybieranie z niego tylko tego, co Panu pasuje. Zastanawiam się, czy gdyby Pan wygrał, to czy w ogóle usłyszelibyśmy o całej sprawie? Zakładając że żaden z niedawnych kandydatów na burmistrza nie wygrałby tego konkursu, co by Pan wówczas zarzucił Panu Żylińskiemu? Że jest zawistny i mściwy, że niszczy przeciwników i nie daje im szans? Oj toczyłaby się piana, a ile miałby Pan "merytorycznych" argumentów!

Zarzucanie Panu Żylińskiemu, że po trzech miesiącach urzędowania sprzeniewierzył się zasadom przyzwoitości i deklarowanym wartościom nie jest nawet nieprzyzwoite, jest chamskie i absurdalne, zwłaszcza w kontekście przegranej w konkursie. A tak na marginesie, bezgraniczną miłością to można obdarzać najbliższych, a polityka co najwyżej szanować i popierać.

Skoro uważa Pan, że przegrana w konkursie jest okazją do ponownego roztrząsania wyjaśnionych "od ręki" spraw związanych z ustaleniem wynagrodzenia (nie podwyżką, bo do tego ile wyciągał nie tylko z czystych poborów, poprzedni burmistrz, ja wieść niesie, jeszcze sporo brakuje) czy powołaniem zastępców, to Pański problem. Nie widzę powodu żeby ponownie się tym zajmować, tylko dlatego, że Pańskie zbolałe ego pragnie pogłaskania.

Zapewniam Pana, że dziennie mam możliwość wymiany poglądów z kilkunastoma różnymi osobami (każdego dnia inne), wśród których Pańskie bezradne miotania wywołują co najwyżej uśmiech z politowaniem. Nie słyszałam też, by zionęli ogniem na burmistrza. Stwierdzenie, że po trzech miesiącach pragnie on tylko spokojnie utrzymać się na stanowisku jest aktem szaleńczej odwagi czy beznadziejnej głupoty?

Mówi Pan że trzeba wyjść na ulicę? Ja radzę następnym razem wziąć ze sobą kamerę, ponieważ tkwi Pan we własnym samouwielbieniu tak bardzo, że nie widzi Pan reakcji ulicy na Pana. Proszę nagrać te wszystkie śmiechy i uśmiechy, które są puszczane przy Panu lub tuż za Panem. Mówię o akcji zbierania podpisów dla JKM na Osiedlu Podleśnym. Chciałam podpowiedzieć, że następnym razem może lepiej ustawić się gdzieś bliżej swojego elektoratu, gdzieś koło jakiejś szkoły, może wówczas ktoś potraktuje Pana poważnie?

Mówi Pan, że Panu zazdroszczę i do końca życia będę prowincjonalną urzędniczką? Bardzo bym chciała, by ziściły się Pańskie słowa, bo niestety urzędniczką nie jestem, a przy moim obfitym w różnorakie wydarzenia życiu, przydałaby się odrobina nudy i rutyny. No i kto tu robi wycieczki personalne? A do tego pomylił się Pan sromotnie z wiekiem i to o kilkadziesiąt lat! Wytykać wiek kobiecie? Nie dość, że nie ma Pan klasy to jeszcze i taktu, wstyd! A tak na marginesie, to jeszcze kurz nie opadł po bitwie o nudne, urzędnicze stanowisko o które i Pan stawał w szranki.

Nigdy nie myślałam, że Pan jest tego typu człowiekiem, ale jak widać w swoim zacietrzewieniu zgubił Pan maskę i się Pan obnażył ze swoją pogardą do osób pracujących fizycznie. Ja niczego, oprócz stażu, a - co za tym idzie - i doświadczenia nie sugerowałam, a tym bardziej charakteru Pańskiej pracy, natomiast Pan strasznie się nadął na myśl że, ktoś mógłby pomyśleć iż pracował Pan jako hotelowy boy. Przecież to Pan zaczął wypisywać tu na forum, jakie to ma Pan doświadczenie i gdzie to Pan nie pracował. Ja tylko zwróciłam uwagę na ogólniki które sam Pan napisał i bardzo krótki staż. Jeśli to miało nas przekonać że to Pan był lepszym kandydatem niż Pan Ambroziak, to jest Pan w błędzie i nie ziści się Panu "owocna kariera w ratuszowych strukturach". A szkoda, pewnie niezły byłby z Pana Jarząbek, skoro od 20 lat, mimo coraz bardziej kontrowersyjnych wypowiedzi JKM, nadal Pan przy nim trwa.

To Pan zdecydował o byciu osobą publiczną, ja zaś wybrałam, jak setki innych, funkcjonowanie pod pseudonimem. Wolno mi, mam takie prawo. Większość nas na tym forum takich. Jak bardzo musiała zaboleć Pana moja wypowiedź, skoro nie będzie Pan dyskutował z "anonimowym adwersarzem"? Nie opluwam Pana, używam argumentów i po prostu mam dosyć jadu, który się z Pana sączy i obwiniania wszystkiego i wszystkich o swoje porażki. Może warto czasami wziąć na przysłowiową klatę niepowodzenia, a nie płakać jak Piotruś Pan.

Na koniec w jednym się z Panem zgodzę... Tak, nie warto z Panem dyskutować ponieważ nie może mnie Pan ugryźć personalnie, chwyta się Pan płaskich wyobrażeń na mój temat.

Powodzenia, choćby i na Grenlandii, skoro taki Pan spragniony wrażeń i przygód.
 iławianka 53
 Iława, Czwartek 19-02-2015

32382. 
Odnośnie wpisu numer: 32381

Brawo Panie Tomaszu, tak trzymać!
Onegdaj Matka Kurka napisał: "(...) ponieważ człowiek staje się szarą masą, gdy milcząco albo płacząc w poduszkę godzi się na bezczelność, nietykalność i bezkarność wybranych. Obojętnie ile w tym donkiszoterii, ile śmieszności, ile syzyfowej roboty, trzeba robić swoje, żeby się nie wtopić w szarą masę, a ta podróż najczęściej jest tylko w jedną stroną, do człowieka wrócić bardzo trudno."
Iławianie bardzo szybko się przekonają o nietrafionym wyborze. Zapomnieli, że rzucenie legitymacji skutkować będzie efektami - to raz, a drugi raz - że poczynania ekscelencji w latach minionych wskazywały jednoznacznie, że będzie jeszcze lepiej niż było... Ehhhh... :(
 natasza_pegeerówka
 Ulnowo, Czwartek 19-02-2015

32381. 
Odnośnie wpisu numer: 32376

Nie nazwałbym tego co piszę "żalem", a zwróceniem uwagi na poważne nieprawidłowości. Choćby brak rzetelnego rozreklamowania informacji o naborze na tak kluczowe stanowisko. Pani nie raczyła się do tego merytorycznie odnieść tylko wali na oślep ad personam obrzydliwie wykorzystując, że ja piszę pod imieniem i nazwiskiem i sporo o mnie wiadomo, a o Pani tylko tyle, że bezkrytycznie Pani kocha Adama Żylińskiego.

Zarzucam obecnemu burmistrzowi wyrzeczenie się wierności zasadom i przyzwoitości w imię świętego spokoju i utrzymaniu stanowiska. To postawa, której się przecież tak mocno przeciwstawiał w sążnistych wypowiedziach na łamach "Kuriera". Przed wyborami obiecywał coś zupełnie przeciwnego niż teraz robi, że o podwyżce pensji wspomnę i zatrudnieniu dwóch wceburmistrzów mimo stanowczych zapewnień, że tego pod jego rządami być nie może. Minęły dopiero 3 miesiące i już takie rzeczy się dzieją. Strach się bać co będzie dalej. Boże miej Iławę i iławian w opiece.

Widać Pan Adam w swoich strategicznych kalkulacjach uznał, że może sobie pozwolić na utratę wiarygodności w oczach kogoś tak nieznaczącego jak ja. Tyle, że nie tylko ja oceniam wybór Ambroziaka jako coś moralnie nagannego w świetle kampanii i tego co Pan Adam deklarował jeszcze niedawno. Wyjdzie Pani z tego swojego cieplutkiego grona wzajemnej adoracji i popyta iławian na ulicach co o tym wszystkim sądzą. Może Pani doznać szoku.

I jeszcze coś. Żałosne wtręty w stylu "długo lizał rany", czy sugerowanie, że pracowałem w Hiszpanii w roli boja hotelowego czy kogoś takiego, świadczą tylko o Pani. Wyłażą Pani kompleksy i żal, że wiedzie Pani jałowe, nudne życie. Ma mi Pani czego zazdrościć. Mojej odwagi i tego, że podejmuję wyzwania. Bo tego czego doświadczyłem i przeżyłem nikt mi nie odbierze. Pani do końca życia pozostanie prowincjonalną urzędniczką, a ja mam plany jeszcze sporo zobaczyć i wiele się nowego w życiu nauczyć.

To Pani mimo poważnego wieku z szóstym krzyżykiem na karku uskutecznia na tym forum zupełnie niepoważne wazeliniarstwo wobec miłościwie panującego burmistrza. Cóż. Duch Jarząbka wiecznie żywy w narodzie. Mamy diametralnie różne rozumienie pojęcia tego co jest poważne, a co nie, więc szkoda mojego czasu na szarpaniny i dyskutowanie z opluwającym mnie na oślep anonimowym adwersarzem. Kłaniam się nisko i życzę owocnej kariery w ratuszowych strukturach.

Ps. Panu Ziejewskiemu pomagałem w połowie lat 90. jako nastolatek, a z JKM-em jestem związany od niemal 20 lat. I tyle sprostowania.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Środa 18-02-2015

32380. 
Odnośnie wpisu numer: 32374

Mówię na serio. Nasze państwo pod rządami PO istnieje teoretycznie. Nawet w centrum stolicy, w tak kluczowym miejscu, wszystko jest jak... atrapa, dekoracja, imitacja... A co się dzieje na głębokiej prowincji?
W powiatach, gminach...?
Pożar mostu Łazienkowskiego w Warszawie uzmysłowił kompromitujący stan funkcjonowania spraw zasadniczych. Kolokwialne, wręcz śmieszne zajęcie ogniem sterty desek (wszak przecież po niedawnym pobieżnym remoncie! – „Nie róbmy polityki! Budujmy mosty!”) obnażyło tragiczny stan bezpieczeństwa infrastruktury strategicznej, która w sytuacjach krytycznych stanowi o zbiorowym być albo nie być dla wielu istnień i spraw najwyższych.
Mamy tu brak instalacji alarmowych, instalacji przeciwpożarowych, monitoringu, dozoru itd. Do tego dochodzi otwarta możliwość bardzo łatwego sabotażu całej konstrukcji tej przeprawy lub umieszczonej w konstrukcji mostu ważnej infrastruktury towarzyszącej.
Pstryk i nie ma stolicy.
I do tego jeszcze dochodzi również ta zabawna, jak gdyby na niby, polisa ubezpieczeniowa – na sumę, za którą nie da się mostu nawet pomalować zwykłą farbą olejną...
 Agent J-23
 Iława, Środa 18-02-2015

32379. 
Odnośnie wpisu numer: 32376

Panie Dąbrowski, miejże Pan odrobinę godności, bo to co teraz Pan prezentuje, to kompletny brak klasy.
Rozlał się Pan po wielu forach i portalach społecznościowych niczym przysłowiowe mleko i sączy Pan swoje żale. Naprawdę zaczyna Pan wzbudzać politowanie...
Byliśmy świadkami, tu na forum, Pańskich lamentów po sromotnie przegranej walce o fotel burmistrza. Lizał Pan rany bardzo długo, uświadamiając nam, że wcale to Pana tak nie zabolało, bo to Iława "straciła swoją szansę" na "super przywódcę".
Teraz zaczął Pan lamentować i oskarżać o ustawianie konkursu - tylko dlatego, że Pana kontrkandydat wygrał go. O ile Pan Ambroziak nie wzbudzał mojej sympatii podczas ostatnich wyborów, o tyle trudno mu odmówić znajomości języków, doświadczenia na tym stanowisku czy pomysłów na promocję miasta.
Niestety, ale nawet jego kompetencje i doświadczenie błyszczą niczym gwiazda na tle Pańskiej pracy "na Gibraltarze i w Hiszpanii w branży turystycznej przez ponad 2 lata". No bo wie Pan, pokojówka pracująca większość swojego życia w hiszpańskim hotelu będzie mogła użyć tych samych sformułowań co Pan, tylko zapewne poszczyci się dłuższym stażem przepracowanych lat.
A swoją drogą, to jakoś nigdzie nie może Pan zagrzać miejsca. A to Hiszpania, a to kampania samorządowa Ziejewskiego z Nowego Miasta, a to jakaś własna działalność, a to praca przy tacie w samorządzie ostródzkim, a to start w wyborach, a to egzotyczna partia JKM... itp.
itd. etc.
Ma Pan sporo lat ale jakoś stałego, dłuższego zatrudnienia nie widać.
Z Pańskiego profilu wynika, że chwyta się Pan wszystkiego i niczego. Być może poszukuje Pan własnej drogi, okay - ale czemu za to obwinia Pan burmistrza Żylińskiego? Może nie mam doświadczenia HR-owego, ale raczej, ze względu na niestabilność Pańskich zajęć, również bym Pana nie zatrudniła.
Mało tego, jeszcze oskarża Pan burmistrza o to, że kupuje sobie głosy i chce zapewnić sobie przyszłe kadencje. Kupowanie głosów to poważne oskarżenia, radzę wziąć to pod uwagę, bo może ktoś kiedyś pociągnie Pana do odpowiedzialności. Co do kadencji, to oczywistym jest że chciałby zrealizować swoje dalekosiężne plany a te potrzebują czasu.
Czy coś w tym złego? Czy gdyby Pan wygrał, to zakończyłby Pan na jednej kadencji?
Dla mnie postępowanie Pana Żylińskiego udowadnia dużą klasę, a nawet jest niejako szlachetne, ponieważ nie wiem czy np. mnie byłoby stać na zatrudnienie swojego politycznego konkurenta z niedawnych wyborów. Trudno jest schować osobiste uczucia i przedłożyć nad nie kompetencje kandydata. Nie każdy to potrafi, co potwierdza Pan każdym swoim wpisem i tupaniem nóżką, niczym mały, zapłakany chłopczyk, który nie dostał upragnionej zabawki.
Czas na trochę powagi, Panie Tomaszu.
 iławianka 53
 Iława, Środa 18-02-2015

32378. 
Odnośnie wpisu numer: 32374

Szanowny "pesymisto". Bardzo dziękuję za głos prawdy o stanie polskiej gospodarki i rolnictwa. Fakty same się bronią, jednak kto je zna? Kto szuka prawdy?
Polskie rolnictwo od 25 lat jest wyzyskiwane i opluwane przez rodaków, bo to ponoć rolnicy dostają "ogromne pieniądze", za które kupują sobie "luksusowe auta"... Takie padają argumenty od braci "mieszczuchów". Jednak brat z miasta codziennie biegnie do piekarni po świeże i z polskiej mąki bułeczki, po serek z polskiego mleka.
Ten rolnik codziennie produkuje pod chmurą abyśmy mogli jako już nieliczni w Europie jeść zdrową żywność. Nikt już o tym nie pamięta. Która firma czy biznes ma fabrykę po chmurką?
Chcecie się zamienić na pracę na roli? - oddamy dotacje i auta, KRUS i nowe maszyny, traktory. Skoro jest nam tak dobrze, czemu rąk do gospodarowania ziemią ubywa? No tak okazuje się, że za ciężko, biznes i miasto - tam jest lżej.
Lepsze to nić praca 7 dni w tygodniu - w dodatku wiadomo w jakich warunkach.
 rolny
 Iława, Środa 18-02-2015

32377. 
Odnośnie wpisu numer: 32375

Co ty za herezję prawisz?
Wystawa „Dzieje Zakonu Niemieckiego – od założenia do dzisiaj” nie ma nic wspólnego z działaniami antypolskimi. Posiada charakter poznawczy i edukacyjny.
Obrażasz organizatorów, gości i tych, którzy odwiedzają tę wystawę, a przede wszystkim sam siebie. Kłania się tu brak wiedzy o Zakonie Krzyżackim na poziomie szkoły podstawowej.
Człowieku ogarnij się i odrób lekcję historii na których widocznie spałeś. Zajrzyj na wystawę do SOK–u i poczytaj sobie, wtedy będziesz wiedział jakie głupoty wypisujesz. Skończ z uprawianiem złowrogiej propagandy i szerzeniem nieprawdy!
 gość z inauguracji wystawy
 Susz, Środa 18-02-2015

32376. 
Odnośnie wpisu numer: 32370

Bawi mnie ta Wasza ekscytacja znajomością języka holenderskiego Piotra Ambroziaka, żeby ratuszowa wesoła gromadka mogła za pieniądze podatników balować w z nim w Tholen w charakterze tłumacza. Tylko nie widać na ulicach Iławy tłumów niderlandzkich turystów póki co, ale wszystko przed nami.

Znam bardzo dobrze angielski i hiszpański, pracowałem na Gibraltarze i w Hiszpanii w branży turystycznej przez ponad 2 lata, ale za to miałem za mało lat wysługi jako biurokrata. W ten sposób niejaki Ambroziak jest skazany na ratuszowe dożywocie bo przecież jemu licznik lat ratuszowych będzie bił, a mi i innym potencjalnym kandydatom nie będzie. Po co w takim razie organizować konkursy na to stanowisko skoro lepszego kandydata od Ambroziaka nie ma i być nie może?

Nie mam powodów do wstydu jeśli chodzi o wybory. Zrobiłem coś z niczego praktycznie bez pieniędzy i wsparcia. Mój program wciąż jest dostępny na moim blogu, zapis debaty, na której Pan burmistrz Żyliński nie był łaskaw się stawić, też jest na portalu video youtube. Każdy ma okazję na tej podstawie ocenić co merytorycznie sobą reprezentuję i sobie wyciągać na tej podstawie wnioski.

Tak. Zmobilizowałem 18-latków i 20-paro-latków też, którzy 3 miesiące po wyborach są nadal zmobilizowani i działają. I jestem z tego dumny, bo te chłopaki działają z potrzeby serca, a nie dlatego, że liczą na jakieś profity.

Nie oczekiwałem, że wygram ten konkurs, oczekiwałem elementarnej przyzwoitości i uczciwości, tj. takiego skonstruowania konkursu by dać szansę na prawdziwie świeżą krew w ratuszu. Jeśli chowa się ogłoszenie na tak eksponowane stanowisko gdzieś głęboko na stronie internetowej, nie daje do prasy żadnych ogłoszeń o naborze, to pojawia się oczywiste podejrzenie, że mamy do czynienia z ustawką.

Doskonale wiecie, że takich rzeczy nie da się praktycznie udowodnić. Formalnie wszystko jest cacy. Tylko co tak strasznie śmierdzi? Ano szanowni forumowicze i szanowne forumowiczki odpowiedzcie sobie na to pytanie sami.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Środa 18-02-2015

32375. 
W dzisiejszych czasach sianie nienawiści do innego narodu świadczy o małostkowości i zaściankowości.
Przyszło nam mieszkać na terenach, które nie były rdzennie polskie. Mamy burzyć domy, cmentarze, pałace i dwory, zacierać ślady historii? Historia jest złożonym konglomeratem faktów, wydarzeń, relacji międzyludzkich i międzypaństwowych.
Towarzystwo Miłośników Ziemi Suskiej nigdy nie gloryfikowało Niemiec, ani Prus. Zorganizowanie wystawy obrazującej dzieje Zakonu Krzyżackiego nie miało na celu wychwalanie czynów zbrojnych tej organizacji. Wręcz przeciwnie - cel był jeden: edukacja, poszerzenie naszych wiadomości o tej części dziejów Europy.
Trud, który prezes i członkowie TMZS włożyli w zorganizowanie tej imprezy, zaowocował w postaci wystawy, która cieszy się dużym powodzeniem i przez mieszkańców Susza, powiatu została przyjęta z zainteresowaniem.
Mam nadzieję, że obecność włodarzy miasta na uroczystym otwarciu ekspozycji nie przyniósł ujmy ani im, ani temu wydarzeniu. Stwierdziliśmy fakty - nie komentując ich zarazem. Wiemy doskonale, że Krzyżacy niszczyli, grabili, palili, wszczynali wojny i zwracali się przeciw Polakom - to są fakty bezdyskusyjne. Mamy nadzieję, że przyszłe działania TMZS będą właściwie odebrane.
 towarzysz
 Susz, Środa 18-02-2015

32374. 
Czego nie zniszczył Bismarck, Hitler i Stalin - zniszczyły [...] sprzedajne co mówią o sobie, że są polskim rządem.
Dziś minister rolnictwa Sawicki bezczelnie powiedział polskim rolnikom, że POlska już potęgą wieprzową nie będzie i rolnicy mogą zwijać interes.
Czytaj: mają paść świnie w zagrodzie. Najwięksi polscy producenci jak Sokołów (już kapitał duński) kupuje wieprzowinę w Dani, Holandii i Belgii. Co ciekawsze - wieprzowina z tych krajów jest tańsza niż u polskiego rolnika, który dostaje o połowę mniejsze subwencje. Jak to możliwe? Poprzez dotacje. Ale nam się dalej wmawia, że dotować niczego w Polsce nie wolno.
Polski przemysł ciężki został już dorżnięty. Teraz byliśmy świadkami próby wykończenia polskich kopalń, ale w wyniku społecznego sprzeciwu, co zostało uznane przez sąd za nielegalne i z powodu roku wyborczego chwilowo zaniechano. Ale zaraz po wyborach akcja zostanie wdrożona na nowo i nic już kopalń nie ocali. Jak to możliwe, że kopalnie rzekomo deficytowe, a jest kolejka chętnych do ich kupna? Już w tej chwili da się słyszeć sygnały z sektora energetycznego, że rentowność mała. Co to oznacza? Jak nierentowne to dla rządu jest to znak, że trzeba się jak najszybciej za bezcen pozbyć.
Podobnie było z Ciechem, rzekomo nie przynosił zysku został więc sprzedany kulczykowi. Trzy miesiące później zaczął raptem przynosić spore zyski. Cud?
Pomijamy tu fakt prawdopodobnej korupcji, ale prokuratura ze względu na udział polityków PO i SLD ma zakaz zajmowania się tą sprawą. Tak więc wszystko znowu ujdzie im bezkarnie.
Mogłaby to wyjaśnić sejmowa komisja, ale sejm już dawno przestał pełnić swoje elementarne funkcje i jako taki już nie funkcjonuje. Skoro przemysłu polskiego już nie ma, więc teraz przyszła kolej na polskich rolników. Najpierw doprowadzi się ich do bankructwa a potem sprzeda się słupom ich ziemię. A w sumie za rok będzie można to już robić w imię prawa.
Banków już nie mamy, markety też w obcych rękach. A kto rządzi?
No ten kto ma kasę, my już wszystko oddaliśmy. Przykład, POlski rząd broni banki i nie pomaga frankowiczom. Orban na Węgrzech wymusił na bankach przewalutowanie kredytów po kursie korzystnym dla obywateli.
Można?
I tak Polska pomału znika. Po kolejnej wygranej PO (na co się zanosi) będziemy już jedynie zwykłą tanią siłą roboczą dla zachodnich montowni i jednym wielkim rynkiem zbytu dla nich.
 pesymista
 Iława, Wtorek 17-02-2015

32373. 
Odnośnie wpisu numer: 32370

Tomaszu, jeśli już piszesz publicznie oskarżenia, to podaj dowody. Tym bardziej, że byłeś kandydatem na burmistrza tego miasta a od takich ludzi powinno wymagać się więcej. Ba, oni sami powinni wymagać od siebie więcej. Przechodząc konkretnie do Twoich punktów:

1. To zrozumiałe, że burmistrz Żyliński jest zdeterminowany rządzić kolejną kadencję. Spytaj swojego europosła Krowina, czy chciałby rządzić rok, kadencję czy ze 2 a może i 3? Jednym z podstawowych celów osób rządzących jest utrzymanie władzy. To normalne. Kwestia tylko tego, do czego ta władza ma służyć.

2. Z taką oceną poczekajmy jeszcze trochę. Nie sądzisz jednak, że 3 miesiące to za mało do poważnej oceny poważnego urzędu? Oczywiście masz do tego prawo ale czy aby nie za szybko?

3. Udowodnij, że wymogi konkursu zostały napisane pod konkretną osobę. Tylko nie wklejaj proszę tekstu z naboru. Podaj konkretnie, co na to wskazuje? Wymogi nie były przecież wyśrubowane.

4. BIP jest obowiązkowym miejscem, gdzie ogłoszenie o naborze powinno się pojawić. Tak się też stało. Ponadto media pisały o tym konkursie, więc pole rażenia było większe.

Rozumiem Twoje niezadowolenie itd. Masz do tego prawo, ale skoro odnosisz się publicznie do pewnych decyzji, stawiasz zarzuty, zresztą bardzo poważne, to pisz konkretnie, przedstawiaj dowody. Po prostu uwiarygadniaj siebie.
 Dawid Kopaczewski
 Iława, Wtorek 17-02-2015

32372. 
Odnośnie wpisu numer: 32370

A co Pan, Panie Tomaszu Kiejstucie Dąbrowski, miał w tym swoim CV?
Holenderskiego Pan nie znasz, pomysły w trakcie wyborów polegały na promowaniu 18-latków i jaki efekt? Głosy kolegów z klasy niestety nie wystarczyły.
Widocznie Pan Piotr miał najlepsze kwalifikacje, w końcu kilka ładnych lat potrafił promować miasto Iławę - o czym najlepiej przypomniał w trakcie trwającej kampanii wyborczej.
Zupełnie jak Pański idol polityczny z utopijnym programem, na który "polecieli" chyba tylko licealiści i studenciaki.
Powodzenia jeśli dojdziecie (z "krulem" na czele) chociażby do 5%.
 mundek
 Iława, Wtorek 17-02-2015

32370. 
Odnośnie wpisu numer: 32369

Ciśnie się na usta krótki treściwy komentarz a propo wygranej Piotra Ambroziaka w ratuszowym konkursie na szefa promocji miasta. Otóż przekonałem się na własnej skórze, że:

1. Adam Żyliński jest absolutnie zdeterminowany, żeby rządzić długo, co najmniej 3 kadencje. Cena nie gra roli.
2. Obietnice nowego otwarcia i nowych standardów w iławskim ratuszu okazały się fikcją.
3. Wymogi konkursu zostały napisane pod Ambroziaka.
4. W ratuszu zadbano o to, by nikt mu nie zagroził. Na tak atrakcyjne stanowisko wpłynęło tylko 10 ofert. Jedyne ogłoszenie o naborze znajdowało się w mało widocznym miejscu na stronie internetowej Urzędu Miasta, do której zagląda bardzo mało ludzi.

Powiecie, że jestem rozgoryczony i skamlę teraz oraz że dziwię się jak naiwne dziecko politycznym realiom. Może macie rację, ale też teraz widzicie czarno na białym kto w poprzednich wyborach był naprawdę niezależnym od lokalnych układów kandydatem na burmistrza miasta.

No cóż. Wracam na ulice Iławy zbierać podpisy na wybory prezydenckie dla KORWIN-a.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Wtorek 17-02-2015


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 40 41 42 ... 79 80 81 82 83 84 85 86 87 ... 211 212 213 ... 342 343 344 następna ] z 344



125765563


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.