Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
„Bolszewicy” atakują powiatowy Inkubator Technologiczny
Karta Praw Rodziny. Kopaczewski i Młotek na „nie”
Stare Miasto wreszcie troszkę stare
Ile zapłacimy za parkowanie przed Starym Spichlerzem
Na terenie szpitala znaleziono zwłoki
Obiecaj, że nie złamiesz prawa
Pałac Kamieniec. Archeolodzy zbadają ślady Napoleona
Burmistrz Iławy odwołał skarbnik miasta
Konkurs na dyrektora SP3. Sprzeciw
Wojewoda seryjnie kasuje uchwały Rady Miejskiej w Iławie
„Port Iława”: powiatowy pakt personalny
Dyrektor EWA WIŚNIEWSKA: Zmiana dobrze mi zrobi
Dwa oblicza powiatowego szpitala
Uciążliwy szeryf parkingowy wprowadza kierowców w błąd
Prezent od radnego dla burmistrza: Konstytucja RP
Plebiscyt CZŁOWIEK ROKU 2018. Krzysztof Harmaciński
Kto przez burmistrza jest mile widziany w mieście Iławie?
Zenon Krasiński szuka brata Krzysztofa
Kontynuacja skargi na szpital: że niby „nadinterpretacja”?
Bonifikaty za przekształcenie własności. Sztuka rządzenia
Więcej...

Forum

32141. 
Odnośnie wpisu numer: 32134

Wcale mnie to nie dziwi, że zdarzają się wypadki jak się tyle pracuje.
Ile godzin w tygodniu może przepracować ratownik medyczny.

Poniedziałek - dyżur na SOR w Iławie.
Wtorek - dyżur na podstacji pogotowia w Zalewie.
Środa - dyżur na CPR w Olsztynie.
Czwartek - dyżur na podstacji pogotowia w Lubawie.
Piątek - dyżur na SOR W Iławie.
Sobota - wolne.
Niedziela - CPR Olsztyn.

I wychodzi 72 godziny.
 dyspozytorka
 Illada, Poniedziałek 05-01-2015

32139. 
Święto Trzech Króli. W wielu okolicznych miastach ulicami przejdą barwne orszaki, ale nie w Iławie.

Smuci, jak bardzo więzi społeczne w naszym mieście są słabe, jak okazja na zamanifestowanie radosnej strony chrześcijaństwa jest u nas pomijana. Gdzie ten 10% elektorat "religijnego" PiS w naszym mieście? Przecież walka o wolny 6 stycznia toczyła się przez tyle lat? I co z tego wynika? Dlaczego żaden proboszcz z żadnej iławskiej parafii nie widział potrzeby zorganizowania takiego orszaku? Czy ktokolwiek podejmował się takich prób? Jeśli tak, to dlaczego nic z nich nie wyszło?

W Hiszpanii bogate korowody wychodzą na ulice praktycznie wszystkich miast i miasteczek i większych wsi 5 stycznia wieczorem. Mają formę parad z udziałem platform z przebierańcami, orkiestrami. W tłum rzucane są cukierki i drobne upominki, przede wszystkim zabawki. Sponsorami tych imprez są największe lokalne firmy, w pewnym stopniu oczywiście w kosztach partycypują też samorządy.

Ale i nad Wisłą piękna tradycja Święta Trzech Króli odżywa jak Polska długa i szeroka. Co jest z naszą Iławą nie tak, że nie ma tu chętnych, żeby przebrać się za Kacpra, Melchiora i Baltazara, postarać się o wsparcie lokalnych przedsiębiorstw, zaangażować samorząd i mieszkańców miasta by choć troszkę rozweselić przestrzeń publiczną w zimnym styczniu? Jest fantastyczna okazja, żeby środowiska mieniące się chrześcijańskimi czy prawicowymi pokazały, że potrafią się zorganizować równie skutecznie jak owsiakowy WOŚP. I co?

Z zażenowaniem musiałem poinformować swoją córkę, która naoglądała się takich parad w Hiszpanii (także w kilkutysięcznym, biednym miasteczku), że na spotkanie z najbliższym orszakiem trzech króli trzeba wybrać się do Ostródy. Uważam temat za dość istotny, bo to fantastyczna okazja, żeby integrować społeczność lokalną w okresie zimy, kiedy ludzie zamykają się w domach.

Jestem gotów do współpracy z komitetem organizacyjnym, który mam nadzieję zawiąże się w końcu na kolejny rok i pomóc na ile tylko będę mógł. Tylko czy komuś w Iławie w ogóle na tym zależy?
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Poniedziałek 05-01-2015

32136. 
Taki oto znak stoi w miejscowości Rudzienice przy drodze krajowej nr 16 na skrzyżowaniu koło przejazdu kolejowego.
Ja mieszkam w miejscowości Tynwałd, a nie w "Tynwaład". Ktoś ten znak wyprodukował, ktoś postawił, ktoś wziął pieniądze. I nikt nie zwrócił na to uwagi. Mamy XXI wiek, a analfabetyzm nadal powszechny.
 Kasia
 Tynwałd, Poniedziałek 05-01-2015

32135. 
Odnośnie wpisu numer: 32133

Przy odbiorze schroniska byli przedstawiciele urzędu miasta i skoro przekazali schronisko animalsom tzn ze wywiezienie karmy byli zgodne z prawem, czyli wina leży w przepisach, wiec się pytam: czy urząd miasta kontroluje wydatki firm które zarządzają schroniskiem czy robią jakieś inwentaryzacje?
Czy rzeczy (jedzenie, miski, sprzęt) zakupione za pieniądze z przetargu należą do firmy czy jednak do schroniska? Są jakieś spisy kontrola w schronisku?
Firmy wykorzystują przepisy, bo urząd jest niewydolny a wszystko odbywa się kosztem psów. Po co urząd po podpisywał umowy z Suszem i innymi gminami? Czy 100 psów z Iławy i gminy Iława to było mało? Po ci doprowadzać do 200 sztuk?
No i jak wygrywa przetarg ktoś, kto dopiero organizuje jedzenie? Czy ktoś z UM w chwili przekazania schroniska sprawdził czy jest jedzenie?
 Jagoda
 Iława, Poniedziałek 05-01-2015

32134. 
Karetka pogotowia po raz kolejny miała wypadek w Nowym Mieście Lub. (tuż przed świętami). To już chyba 3 raz w ciągu jednego roku i podobno ciągle ten sam kierowca. Warto zrobić prześwietlenie.
 Alicja
 Nowe Miasto Lubawskie, Poniedziałek 05-01-2015

32133. 
Odnośnie wpisu numer: 32132

Przyłączam się do oczekiwań w wyjaśnieniu tej sprawy.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cierpią zwierzęta, które głosu nie mają. Co się dzieje ze schroniskiem? Drastyczne zaniżanie kwoty przetargu prowadzi do oszczędzania na tych i tak już poszkodowanych przez człowieka. W praktyce oznacza to głód, karmy bardzo niskiej jakości, nie zapewniającej minimum potrzeb kocich czy psich organizmów, ograniczony do minimum dostęp do opieki weterynaryjnej a to z kolei fizyczne cierpienie...
Co na to wydział ochrony środowiska w ratuszu?
Sprawę kradzieży karmy należałoby zgłosić oficjalnie na policję, przecież ktoś, kto o tym napisał musiał to widzieć. Co dalej z tym bezprawiem?
 iławianka 53
 Iława, Poniedziałek 05-01-2015

32132. 
Odnośnie wpisu numer: 32115

To, co zrobiła firma EKO z zawłaszczeniem sobie (lub nazwijmy rzecz po imieniu - z kradzieżą) karmy bezdomnym zwierzętom schroniska, to wstyd i hańba! Teraz to już sięgnęli dna, żeby ukraść jedzenie w zimie biednym i głodnym - i to z darowizny!
Widać co rządzi w schronisku - tylko forsa i zawiść. Wstyd i skandal na całą Iławę.
No i co oni z tą karmą zrobią? Sprzedadzą gdzieś po niższej cenie? Czy pracownicy wezmą dla swoich zwierząt?
Kurierze, czekam na ciąg dalszy tej bulwersującej sprawy.
 bogini Bast, lat 35
 Iława, Niedziela 04-01-2015

32130. 
Czy redaktorzy Kuriera mogli by wyjaśnić nurtującą mnie sprawę odnośnie strażnika miejskiego [...], który notorycznie jeździ bez zapiętych pasów oraz rozmawia w czasie jazdy przez telefon.
Powinien on raczej świecić przykładem a nie stawia się ponad prawem.
Z informacji uzyskanych od policjanta z iławskiej drogówki wiem, że już dwukrotnie prowadzili oni postępowanie wobec tego strażnika i za każdym razem był tylko upominany.
Może Pani komendant Woś też by się zainteresowała tą sprawą [...].
 Bartek
 Ilawa, Niedziela 04-01-2015

32129. 
Chciałem zwrócić uwagę na dwie sprawy w kwestii służby zdrowia.

1. Liczba lekarzy. Mamy tragicznie mało specjalistów. Chcecie ściągać dobrych lekarzy do Iławy? A skąd? Problem lekarzy to nie kwestia liczby studentów medycyny, a ilości specjalizacji które mogą robić, tymczasem ta jest tragicznie niska. Co z tego, że będzie dużo młodych lekarzy, jak nie mogą się specjalizować. A kto odpowiada za liczę miejsc na specjalizacjach? Ministerstwo to one ustala limity i za nie płaci, a te są naprawdę STRASZNIE niskie. Brak lekarzy to problemy z obsadzeniem oddziałów szpitalnych, poradni i przychodni. Powoduje też brak konkurencji między nimi, a ta powoduje niską jakość świadczeń.

2. "Porozumienie Zielonogórskie". Założeniem systemu było to, że lekarz rodzinny musiał z puli pieniędzy jakie otrzymywał opłacić badania pacjentów. Było to na stale ustalone procentowo. Przez co, czy lekarzowi się podobało czy nie musiał posyłać pacjentów na badania. Porozumienie wymusiło zniesienie podziału, przez co lekarzom zaczęło zależeć by jak najmniej robić badań. Spowodowało to też to, że pacjenci zaczęli być odsyłani na SOR-y "bo tam Wam zrobią badania". To spowodowało moją niechęć wobec tej instytucji.
 nemo
 Iława, Niedziela 04-01-2015

32128. 
Odnośnie wpisu numer: 32126

Przecież oszustwem to było skumanie się starosty Rygielskiego (PO) z PiS-owcami. Tylko po to, żeby stołka oraz kasy nie stracić, a dodatkowo również po to, by przypilnować aby ciemne interesiki nie wyszły na jaw.
 iławiak
 Iława, Niedziela 04-01-2015

32127. 
Odnośnie wpisu numer: 32122

Platforma wyprodukowała w okolicach Zielonej Góry (na początku roku 2007) potwora do celów walki politycznej z PiS.
Dziś potwór zerwał się ze smyczy. Trwa szamotanina. Niestety znowu płacą za to zdrowiem i życiem niewinni pacjenci – w tym nawet dzieci.
 Jarosław Synowiec
 Iława, Niedziela 04-01-2015

32126. 
Szanownemu Panu Markowi Polańskiemu, staroście powiatowemu, dedykuję wypowiedź kolegi partyjnego z PiS, Jarosława Sellina:

"(...) Polacy mają prawi nie interesować się tym, czyje będzie na wierzchu – czy butnego Arłukowicza czy Porozumienia Zielonogórskiego. Mają prawo oczekiwać, że państwo będzie wypełniało swoje obowiązki wynikające z konstytucji. Jest 8 rok rządów PO i co rok jakiś kryzys. (…) System ochrony służby zdrowia pod rządami PO zmienia się w tym kierunku, że lekarze zamieniają się w biznesmenów, szpitale w przedsiębiorstwa. Mówimy o świadczeniobiorcach, a nie pacjentach (…) Nie zapominajmy, że na czele rządu stoi pani premier, która przez 4 lata była szefem służby zdrowia i która milczy od paru dni. Powinna zrobić z tym porządek: odwołać aroganckiego i butnego ministra i powiedzieć, co proponuje (...)"

Tymczasem Pan Polański chwali i zapowiada kontynuację polityki PO w sprawie szpitala w Iławie. Mamy tutaj skandal na skalę ogólnopolską, wyrachowane oszukiwanie wyborców. Przykładowo sytuacja pielęgniarek i sprzątaczek woła o pomstę do nieba. Brak poradni dermatologicznej. Zarobki lekarzy są szokująco wysokie, niektórzy zarabiają - jak mówi się nieoficjalnie - nawet po 40 tysięcy...
O jakim my szpitalu rozmawiamy? Czyżby o murach, budynkach, dachu, schodach...? Czy o rzeczywistości...?
 Bartek Gonzalez
 Iława, Niedziela 04-01-2015

32125. 
Nowy Rok 2015 przywitał nas fatalnie.

Ze złych wiadomości:
- kolejna awaria pociągu Pendolino, tym razem zepsuły się hamulce;
- nie działa część przychodni zdrowia, pocałujesz klamkę i umrzesz;
- mimo spadku cen baryłki na świecie, PO podnosi akcyzę na paliwo;
- mimo obietnic rządu PO, znowu drożeje prąd;
- drożeje ciepła woda w kranie;
- drożeje ogrzewanie.

Dobra wiadomość jest tylko jedna: zaginęła Ewa Kopacz z PO, czyli taki współczesny Jerzy Urban w spódnicy.
Odnalazła się za to nasza iławska Bernadeta Hordejuk z PO - w pokoju numer 218 starostwa powiatowego jako "główny specjalista".

Na zdjęciu:
Smoleńska kopaczka metrowa po kolejnej POrcji botoxu kłamstw.
Ta sama fryzura. Ten sam język obłudy, co w czasach komuny (ZSL).
 Agent J-23
 Iława, Niedziela 04-01-2015

32123. 
Odnośnie wpisu numer: 32121

Możesz sam założyć firmę, zatrudnić pracowników, zadbać o nich (płacić wszystkie świadczenia). Proste.
Sam pewnie byś musiał pracować po 15 godzin na dobę i to Cię przeraża, wolisz komuś zazdrościć, bo ta przywara siedzi w człowieku, a jak widać Tobie to nie obce.
Możesz się wykazać, postaraj się! Śmiało. Ale chyba to zbędna nadzieja.
 Franek
 Iława, Niedziela 04-01-2015

32122. 
Odnośnie wpisu numer: 32103

Ewka, Ewka - pamiętasz...?
Rok 2007 ze snu...

 pamiętnik
 Iława, Sobota 03-01-2015

32121. 
Odnośnie wpisu numer: 32118

Niech Magdalena zobaczy w jakim kierunku idzie lekarz Żuralski. [...]
Stawia przychodnię przy północnej obwodnicy średnicowej, oczywiście dla pacjentów z kasą. Podobnie inni lekarze. Przy tej samej obwodnicy, nieco dalej i po drugiej stronie jezdni, u ronda przy Dąbrowskiego kolejny lekarz stawia przychodnię specjalistyczną o specjalności okulista i endokrynolog. Wszystko prywatne.
Będą mieć pacjentów, gdyż ludziska ostatni grosz wyciągną, by zdrowie i życie ratować. [...]
 Marszałek
 Iława, Sobota 03-01-2015

32119. 
Odnośnie wpisu numer: 32117

[...] Jeśli rozchodzi się o politykę, to Iława leży w strefie klimatycznej Postępującego Obskurantyzmu. Cofania się w sensie etycznym, wychowania, kształcenia wartości humanitarnych.
Bo, czymże jest rozbiórka instytucji, szerzenie feminizmu, partnerstwa zamiast małżeństwa, postulowanie za małżeństwami jednopłciowymi, stymulowanie antywartości, antykultury, idei genderyzmu.
 Marszałek
 Iława, Sobota 03-01-2015

32118. 
Odnośnie wpisu numer: 32109

Zostawmy Pana Żuralskiego z Jego "Rodziną". [...] W Jego przychodniach do tej pory nie najlepiej się działo, wciąż były kłopoty z dostaniem się do lekarza pierwszego kontaktu.
 Magdalena
 Iława, Sobota 03-01-2015

32117. 
Nie do końca się orientuję w iławskich klimatach, więc mam pytanie.
Z czego wynikła wojna pomiędzy Żylińskim a Rygielskim?
Mógłby ktoś coś o tym napisać?
 nowy iławiak
 Iława, Piątek 02-01-2015

32115. 
Proszę może mnie ktoś z was oświeci.
Chodzi mi o schronisko dla zwierząt - jakim prawem wygrywa przetarg ktoś kogo nie stać na utrzymanie schroniska nawet w styczniu? Jak to możliwe, że już są prowadzone akcje zbiorki żywności, bo psy nie maja co jeść? Zastanawia mnie czy urzędnicy z miasta i gmin powiatu sprawdzają czy psy nie są głodne. Jestem zawiedziona postawa animalsów :-(
 Jagoda
 Iława, Piątek 02-01-2015

32114. 
Odnośnie wpisu numer: 32102

Czy godzina 17 to zbyt późno na sesje rady?
Są również soboty i niedziele. Wszak to podobno... służba społeczna.
 dziki
 Iława, Piątek 02-01-2015

32113. 
Odnośnie wpisu numer: 32102

Radni dyżurują JEDNĄ GODZINĘ W CIĄGU PÓŁ ROKU!
Nie ma to jak otwarcie na mieszkańców i ich postulaty oraz problemy!
 patrzący, lat 44
 Iława, Piątek 02-01-2015

32110. 
Po długim czasie obejrzałem dziennik TV jednej ze stacji Mętnego Nurtu. Ręce i nogi mi opadły w jaki sposób one informują, ale w zasadzie dezinformują społeczeństwo.

Już tylko z samego grudnia brak jakiejkolwiek informacji o nocnej próbie zmiany konstytucji przez sejm w sprawie głosowania nad ustawą dotyczącą sprzedaży Lasów Państwowych oraz jak to ma w zwyczaju koalicja rządząca odrzuceniu przez tę samą instytucję obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie referendum w tej sprawie (2,5 mln podpisów). Było to w nocy o 0:44 18 grudnia 2014 r.

Kolejna sprawa brak transmisji z przesłuchania Komorowskiego przed sądem z 18 grudnia. Na rozprawę wprowadzono wszystkie media i pozwolono im na rozstawienie kamer za wyjątkiem TV Republika i Trwam. Przypadek? Dwie jedyne opozycyjne telewizje. Nie, bo reżimowe media pomimo że rejestrowały przesłuchanie, niczego z tego przesłuchania nie pokazały. Zrobił to dziennikarz z TV Republika przy pomocy... telefonu, po czym zamieścił przekaz w internecie. Zachęcam do oglądania tego godzinnego przekazu. Ja po 20 minutach stwierdziłem że prezydent cierpi na głęboką amnezję i reszty nie obejrzałem. Za to media zajmowały się tego dnia sałatką jednej z pań posłanek.

Z dużym niepokojem patrzę na to co się dzieje w Polsce. Czy my oby żyjemy w wolnym państwie ? Przecież to jest jawna cenzura. Główne media selekcjonują co pokazać widzowi i w jakim świetle. Chyba nie taka jest rola mediów w rzekomo wolnym i niepodległym kraju. [...]

 Polak
 Iława, Czwartek 01-01-2015

32109. 
Odnośnie wpisu numer: 32103

Umowy z NFZ podpisała tylko jedna spółka, która ma przychodnie na Skłodowskiej i Mierosławskiego [...].
Na przykład Pan Roman Żuralski i ośrodek "Rodzina" czuje się pewnie [...]
 info
 Iława, Czwartek 01-01-2015

32108. 
Odnośnie wpisu numer: 32102

Szanowny Panie Radny, byłbym bardzo wdzięczny o szlachetny gest przedstawienia się z imienia i nazwiska. Chciałbym wiedzieć, który z szanownych wybrańców obywateli od lat młodzieńczych ma takową konstrukcję psychomotoryczną.
Od przeszło 20 lat świat dość mocno poszedł do przodu (czy nam się to podoba czy nie) i wiele osób - również mieszkańców Iławy - pracuje do godziny np. 20 lub później. Idąc pańskim tokiem rozumowania należałoby pozamykać sklepy/fabryki itp. Pragnę zaznaczyć, iż zmiana godziny rozpoczęcia sesji na 17:00 została odebrana bardzo pozytywnie wśród mieszkańców (możliwość uczestnictwa w sesji dla osób kończących pracę w godzinach popołudniowych 15-16). Jeśli Pana predyspozycje do pracy czy to fizycznej czy umysłowej po godz. 17 są ograniczone, to może należy poszukać innego zajęcia.
Jeszcze raz zachęcam do zdjęcia płaszczyka tajemnicy personaliów.
 Jakub Kaska
 Iława, Czwartek 01-01-2015

32107. 
Odnośnie wpisu numer: 32105

A to wszystko zaczęło się w Norymberdze.
Największa parodia w historii całego świata: przedstawiciele najbardziej przestępczego systemu - komunistycznego - zasiadali ale nie w ławach oskarżonych, łącznie z niemieckimi przestępcami wojennymi, lecz w fotelach sędziowskich Trybunału, który miał rzekomo reprezentować interesy sprawiedliwości światowej.
Fakt ten jest trucizną, jaką wielce oświecony świat Zachodu zaaplikował następnym pokoleniom europejczyków i Polaków, które w rzygowinach tej zdrady i kłamstwa muszą dalej trwać.
 żelazo
 Ziemia Iławska, Czwartek 01-01-2015

32105. 
Ukochanej naszej Partii Miłości, która od 8 lat ratuje przed Nienawiścią;
ukochanemu Bronisławowi K. z Budy Ruskiej, namiestnikowi na Wisłokę;
towarzyszom sędziom z PKW, mimo traumy wyborów wciąż "rozgrzanym"
- z okazji nowego roku 2015 chciałbym podziękować za utrzymujący się brak wyników "wyborów", a zwłaszcza statystykę głosów nieważnych.

Tak towarzysze... Udało się wam w roku 1945. Jakoś przebrnęliście rok
1956. Nie zgorzej było w 1968. Troszkę "narobiliście" pod siebie w 1970.
Wielki Plan powstał w 1978. Realizacja od roku 1981. Komedia w 1989.
Zadyszka 2005. No i powrót Wielkiego Gówna w 2007 z Cassino Sopot.

Niech was szlag trafi.
 anty-bolszewik
 Iława, Środa 31-12-2014

32104. 
Odnośnie wpisu numer: 32085

Jakże jestem ci wdzięczny, że otwierasz oczy szarym debilom, takim jak i ja, którzy od lat dają temu darmozjadowi Jureczkowi miliony złotych do wydania lekką ręką poprzez firmy żony i pociotków wszelkiej maści.

Jestem rodowitym iławianinem, ale od kilkunastu lat mieszkam w Kwidzynie. Pamiętam stary zapyziały i rozpadający się, nadgryziony zębem czasu młyn w Szadowie-Młyn (koło Kwidzyna) przed tym, jak kupiła go fundacja Jureczka. Teraz po kilkunastu latach to prawdziwy pałac z całodobowym monitoringiem kamer i szczelną ochroną, która nie dopuszcza nikogo na 100 metrów w okolice ogrodzenia posesji. To, co tam się dzieje w weekendy, to tylko chyba Berlusconi wie po imprezach typu Bunga-Bunga. Goście Jerzego O. to prawdziwa dzicz i bydło do potęgi eN, ale mają kaskę, bo to towarzycho z Warsiawki.

Kilka lat wstecz koło sklepu w Rakowcu znaleziono martwego pijanego faceta. Niby nic, normalka, jak to miejscowy wiejski pijaczek. Sprawa ma jednak drugie dno, otóż dwaj goście pałacu Jerzego O. przyjechali na bardzo drogich qadach pod sklep w Rakowcu (właścicielem owych qadów jest fundacja Jureczka) i stojącym pod sklepem dwóm miejscowym pijaczkom zaproponowali, że [...]. Niestety jeden z nich ową "atrakcję" opłacił najwyższą ceną.

Sprawa szkoleń w Szadowie za kilkaset tysięcy złotych. [...] Samochód dostają razem z transportem do Szadowa za darmo ze szrotu w [...]. Kwidzyńska [...] za darmo jedzie i przeprowadza cięcie i wyjmowanie pozorantów z auta, a żoneczka i reszta rodzinki Jerzego O. kasuje za to kilkaset tysięcy złotych - oczywiście z tego, co debile np. tacy jak ja wrzucają do puszek. Ot i tyle ode mnie. Taka niestety jest prawda.
 K. SZ., lat 52
 obecnie Kwidzyn, Środa 31-12-2014

32103. 
Czy ktoś się orientuje - czy nasi lekarze rodzinni podpisali umowy?
Czy jednak szpitalne ambulatorium i SOR czeka pogrom?
 nemo
 Iława, Środa 31-12-2014

32102. 
Odnośnie wpisu numer: 32098

Proszę Szanownego Patrzącego.
Pani Rychlik ma prawo odmówić uczestniczenia w komisji budżetu, ot choćby dlatego, czemu się nie dziwię, że na rachunkach i układankach budżetowych puzli może się nie znać. Ja też nie przyjąłbym członkostwa w tej komisji. [...]
Co do późnych sesji np. to, jeśli o moją konstrukcję psychomotoryczną chodzi, czy byłem młodziakiem, czy już 50+, 60+ zawsze nie leżały mi prace umysłowe i fizyczne wykonywane po godzinie 17:00. Proste to. Mimo wszystko ta godzina nie należy do godzin późnych, ale gdy bywa się po ośmiogodzinnym dniu pracy, to już ma wpływ na kondycję fizyczną i umysłową. Zatem uprzejmie proszę Patrzącego nie imputować radnym, że się lenią i łaskę robią.
Ponadto radnym można być tylko przez pewien okres, a pasje, nawet przesłania jakie człowiekiem napędzają, są ponad tym, co przyszło czynić radnemu w krótkim okresie czasu. Jeszcze nie słyszałem, aby ktoś urodził się radnym, no może ci, którzy zasiadłszy myślą, iż to jest ich zawód po zgon. Nie ma nic głupszego.
Proszę Patrzącego! Dobrze, że pan radnych strofuje i przygląda się. To świetna stymulacja. Niech tak zostanie. Jednak nie należy gasić w nich zapału. Nie podcinać skrzydeł, a napędzać do lotu.
 radny
 Iława, Środa 31-12-2014

32100. 
Odnośnie wpisu numer: 32069

Ho ho! To widać, że Ziemia Iławska płodna jest wszelkiej maści głównych, pobocznych, bezkonkursowych specjalistów.
Nic tylko chwalić się wszędzie i eksportować na cały świat takie cuda ;)
 bobbi
 world, Wtorek 30-12-2014

32099. 
Odnośnie wpisu numer: 32088

Jak dla mnie Pan Burmistrz Żyliński strzelił sobie samobója zgadzając się na propozycję radnych maksymalnego wynagrodzenia już na początku swojej kadencji.
[...] Jednakże daję mu kredyt zaufania i z ciekawością czekam na efekty pracy w ciągu najbliższego roku, bo dopiero po nim można będzie sformułować jakieś sensowne wnioski. Życzę więc powodzenia.
 bobbi
 world, Wtorek 30-12-2014

32098. 
Odnośnie wpisu numer: 32092

Panie Radny, proponuję, żeby Państwo wzięli się w końcu do roboty, a nie wymyślali "tematy zastępcze".
Sesje w godzinach wieczornych, jeśli bierzecie za nie pieniądze, są jak najbardziej zasadne. Przeanalizowałem kilka sprawozdań z poprzedniej kadencji i nigdzie nie znalazłem info, że trzeba było wzywać na sesję "merytorycznego pracownika urzędu", czym argumentujecie konieczność wcześniejszych godzin sesji.
Odmowa pracy w komisji rewizyjnej z powodu "natłoku spraw" też jest skrajnym lekceważeniem wyborców. Pan Kabat zaistniał sprzeciwiając się podwyżce wynagrodzenia burmistrza, ale całkowicie podpadł odmawiając pracy w komisji rewizyjnej. A Pani radna Rychlik także wybrała słodkie nic-nie-robienie, bo w komisji trzeba działać.
Co...?! Czy nikt wam nie mówił, że w Radzie trzeba będzie pracować, a nie tylko zbijać bąki...?!
 Patrzę na Was, lat 44
 Iława, Wtorek 30-12-2014

32096. 
Odnośnie wpisu numer: 32092

Szanowny Panie Radny. Wolałbym, by jednak podpisał się Pan imieniem i nazwiskiem. Byłoby łatwiej nam rozmawiać.
Co do Pańskich uwag: moje wystąpienie nie trwało nawet 5 minut! I te niecałe 5 minut ma być niby za długie? Temat, który poruszyłem, jest tak obszerny, że nadawałby się na tygodniowe szkolenie. Nie ma szans, by w tak ograniczonym czasie nakreślić konkrety a jedynie można zarysować pewną ideę/wizję. Konkrety zresztą były, ot choćby w pytaniach radnych i moich odpowiedziach.
Ponadto, nie jestem przekonany, że godziny 17-19 są późnym wieczorem i są aż takim wyzwaniem intelektualnym/fizycznym dla naszych wybrańców (radnych).
 Dawid Kopaczewski
 Iława, Wtorek 30-12-2014

32095. 
Odnośnie wpisu numer: 32092

Absolutnie nie zgadzam się z Pana opinią.
Nie ma znaczenia żadna godzina sesji Rady jeśli temat jest interesujący. Osobiście kolejny raz wysłuchałam Dawida z wielkim entuzjazmem i jego pomysł jest na tyle ciekawy, aby w przyszłości go realizować. Tak jak powiedziałam na sesji, mam wielu takich kreatywnych Sąsiadów i cieszę się, że Ratusz w końcu otwiera się na mieszkańców! Postawa godna naśladowania!
Cieszę się również, że sesje są w godzinach popołudniowych. Jeśli ktoś nie ma dostatecznych sił, aby pogodzić pracę zawodową z pracą społeczną (a tak rozumuję bycie Radnym), to w przyszłości doradzam dwukrotne zastanowienie się nad kolejnym startem w wyborach.
Pozdrawiam serdecznie.
 Radna Ewa Jackowska
 Iława, Wtorek 30-12-2014

32093. 
Odnośnie wpisu numer: 32088

"(...) że Mu się należy za wszystko dobre, co przez 24 lata zrobił dla ukochanej Iławy (...)".
Co mianowicie zrobił Adam Żyliński dla Iławy? Precyzyjnie...
 Ksawery
 Iława, Wtorek 30-12-2014

32092. 
Odnośnie wpisu numer: 32089

Panie Dawidzie.
Owszem dobrze, że zainteresowałeś radnych tematem, jednak Twoje wystąpienie było za długie i niestety już późnym wieczorem wygłoszone, co nie wzmaga zainteresowania zmęczonych słuchaczy.
Na przyszłość należy operować konkretami zadań budżetu obywatelskiego i poprzeć wizualizacją.
Sesje organizowane po dniu pracy o godzinie dopiero 17 nie są już tak interesujące, jak za dnia - o czym wspomniał Pan i należałoby je mimo wszystko wcześniej organizować.
 radny
 Iława, Wtorek 30-12-2014

32091. 
Można mówić o naszej polskiej rzeczywistości wszystko - np. że mamy sukces; że nigdy nie było tak dobrze; że coraz więcej Polaków kupuje na 5th alei Avenue w Nowym Jorku...
Wszytko to rozbija się o NIEPRAWDĘ! W obliczu FAKTÓW, nic nie pomogą zaklęcia nawet najlepszych specjalistów PR.
Ogłoszenie o pracy z iławskiego Powiatowego Urzędu Pracy. Stanowisko:
"referent ds. eksportu" w firmie URODA (dawny Bi-Es). Wykształcenie wyższe, znajomość języka angielskiego, doświadczenie na stanowisku.
I proponowana płaca: 1750 złotych BRUTTO! (prawie najniższa).
Czyli 1200 zł NETTO.
Po opłaceniu czynszu - o ile się ma mieszkanie - pozostaje jakieś 800 zł na rękę. A gdzie jeszcze reszta opłat? A przecież trzeba się również w coś ubrać. Jak wychowywać dzieci? Za co?
Bilet Pendolino kosztuje 150 zł. To jest PRAWDA o współczesnej Polsce.
 Bartek Gonzalez
 Iława - Londyn, Wtorek 30-12-2014

32090. 
Odnośnie wpisu numer: 32087

Panie Zenobiuszu, może się to panu nie mieści w głowie, ale są ludzie którzy używają rower nie tylko w celach wycieczkowo-rekreacyjnych, lecz także jako zwykły codzienny środek lokomocji. Trzeba dojechać do pracy i z powrotem, zrobić zakupy, czy w jakichkolwiek innych sprawach. Skoro „uszczęśliwiono” mnie ścieżkami rowerowymi i przepisy nakazują mi się nimi poruszać, to mam prawo wymagać aby były odśnieżane tak samo jak chodniki i ulice.
Gdy kierowcy pomstują na źle odśnieżone lub nie odśnieżane ulice, to niech im Pan powie aby pochowali swoje samochody do garaży i poczekali do wiosny.
Ścieżka rowerowa przy dzikiej plaży to nie całe miasto, zapewniam Pana. Proszę obejrzeć nową ścieżkę przy Lubawskiej, którą dojeżdżam codziennie do pracy, albo przy Niepodległości (po stronie sklepów Społem). Przykładów można mnożyć, a to dopiero początek zimy. Pan jesteś ignorant i cynik, a ja niniejszym kończę dyskusję na ten temat.
 Robert
 Iława, Wtorek 30-12-2014

32089. 
Miałem okazję przedstawić podczas sesji ideę Budżetu Obywatelskiego radnym Rady Miejskiej w Iławie. W połowie grudnia złożyłem w tej sprawie wniosek do Rady Miasta.
Najważniejsze, że radni - stosunkiem głosów 18 "za", 1 "wstrzymujący" - moją propozycję przyjęli. Mam tylko nadzieję, że nie rozmyje się to w toku bieżącej polityki i w końcu ruszymy z tym tematem.
 Dawid Kopaczewski
 Iława, Wtorek 30-12-2014

32088. 
Na sesji Rady Miejskiej Iławy jak zwykle [...] pewien radny niesamowicie "konstruktywnej opozycji" nieustannie i uporczywie chce, aby burmistrz Żyliński tłumaczył się na piśmie dlaczego nie jest wielbłądem, gdyż Rada uchwaliła mu wynagrodzenie 12 tysięcy brutto (8 tysięcy netto). Powiada tenże, że taka Gronkiewicz-Waltz, co rządzi wielką Warszawą, ma tyleż co burmistrz małej Iławy.
Jako ten widz z galerii powyżej, odpowiem: DLATEGO, że Żyliński ma za sobą większość, zaś ta uznaje, że Mu się należy za wszystko dobre, co przez 24 lata zrobił dla ukochanej Iławy, a głównie za to, że wygrał dziś wybory z taką spec-yalistką i omnibusem Hordejukową. Bo wygrać w cuglach z Bernadetką, mądralą od public relations (PR), mieszania ludziom w głowach, należy do wyczynu nie lada.
Jednak bardzo "konstruktywny opozycjonista", wstrętny hipokryta oraz prywatnie łobuz nie byle jaki, nawet mi się podoba, bo każdy musi mieć swojego Kargula, a bez niego w Radzie byłaby nuda, jak po obiedzie flaków z olejem.
Największa nuda dopadnie nas pod koniec wieczności. Ot i cała prawda.
 Spartakus
 Iława, Poniedziałek 29-12-2014

32087. 
Odnośnie wpisu numer: 32084

A ja mam trochę inne zdanie. Jest zima więc schowaj ten swój rower do piwnicy i czekaj do wiosny.
Ja wybrałem się z wnuczką na spacer /drugi dzień świąt/. Z sankami obeszliśmy drogę od ul. Dąbrowskiego w kierunku "dzikiej plaży", a następnie aż do Skarbka.
I tragedia - cała ścieżka rowerowa "czarna", więc saneczkami niestety można jechać tylko po trawnikach.
Ps. Dwie godziny spaceru i zero rowerów. Jestem za tym, by w okresie zimowym na drogach rowerowych nie stosować żadnych środków chemicznych oraz piasku - niech chociaż dzieci mają uciechę.
 Zenobiusz
 Iława, Poniedziałek 29-12-2014

32086. 
Uwaga szanowni czytelnicy!
Jest ślisko.
Ale my przyspieszamy!
Nie czekamy do środy...
 KURIERZY
 Iława, Poniedziałek 29-12-2014

32085. 
„Jasna Sprawa”, czyli nowa firma Owsiaka
założona metodą na „Amber Gold”!

Przykładami bezczelności i poczucia bezkarności prezesa Owsiaka mógłbym sypać godzinami. Pierwsze z brzegu to oczywiście lekceważenie obowiązującego prawa: odmowa realizacji prawomocnych zarządzeń Sądu, czy permanentne łamanie ustawy o dostępności do informacji publicznej. Tylko te dwa karygodne i ostentacyjne omijanie przepisów prawa pokazują, że Jerzy Owsiak czuje się nietykalny. Niestety podobne postawy są czymś powszednim u pana prezesa i rzec by można, że na nikim to nie robi większego wrażenia. Większość się przyzwyczaiła do istnienia Owsiaków, Nowaków, Sikorskich, Wojewódzkich, pozostali tracą ochotę do opisywania patologii, którą wyniesiono na poziom cnoty.

Zdarzają się jednak takie „numery”, które powinny obudzić najbardziej obojętnych. Dziś opiszę niewiarygodnie bezczelne zagranie Owsiaka, pokazujące w jakim poczuciu wyższości i kpiny ze zwykłych ludzi żyje pan prezes. W dniu 3 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy w Złotoryi wydał zarządzenie, w którym zażądał od WOŚP i „Złotego Melona” przekazania kopii dokumentacji finansowej odzwierciedlającej „wszelkie operacje finansowe” w trójkącie: „Mrówka Cała”, „Złoty Melon” i WOŚP. Dnia 12 maja 2014 roku trafiło do Sądu kilkanaście nieistotnych i wewnętrznie sprzecznych świstków, z czego spora część została wyprodukowana w Excelu. Z dostarczonej do Sądu makulatury wiadomo, że z fundacji WOŚP i „Złotego Melona” prywatna firma żony Owsiaka „Mrówka Cała” wydoiła co najmniej 1,3 miliona złotych w postaci rozmaitych zleceń i innych usług wykonywanych za pieniądze donatorów, w tym za pieniądze z puszek. Sąd nie dał wiary pociętym starym gazetom, które księgowa Pilarska i Jerzy Owsiak, drwiąc z ludzkiej inteligencji, podpisali jako „Zestawienia Finansowe”. Dnia 17 czerwca 2014 roku Sąd wydał nowe zarządzenia, domagając się pełnej dokumentacji w postaci ksiąg rachunkowych, co jak wiadomo skończyło się odmową i kompromitacją Jerzego Owsiaka oraz fundacji WOŚP wraz z przyległymi spółkami i firmami.

Powyższe fakty są powszechnie znane, ale to dopiero tło dla najnowszego biznesu Jerzego Owsiaka, przyklejonego do WOŚP i „Złotego Melona”. Gdy sprawy zaczęły się Owsiakowi i jego żonie wymykać spod kontroli, razem wykonali klasyczną dla RP III operację biznesową. Działalność spalonej „Mrówki Całej” została zawieszona, a klika dni wcześniej Jerzy Owsiak pod jakże znamienną nazwą: „Jasna Sprawa” założył własną firmę. Chociaż kolekcjonuję kłamstwa i moralne oszustwa Owsiaka i śledzę niemal każdy jego ruch, nie przyszło mi do głowy, że prezes „Złotego Melona” w czasie dla niego wyjątkowo niebezpiecznym może tak „pójść po bandzie”. Wróćmy jeszcze raz do dat i pokażmy pełne kalendarium:

1. W dniu 3 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy w Złotoryi wydał zarządzenie, w którym zażądał od WOŚP i „Złotego Melona” przekazania kopii dokumentacji odzwierciedlającej „wszelkie operacje finansowe” w trójkącie: „Mrówka Cała”, „Złoty Melon” i WOŚP.
2. W dniu 16 kwietnia 2014 roku, po zarządzeniu Sądu, Lidia Niedźwiedzka-Owsiak biegnie do urzędu i zawiesza działalność „Mrówki Całej”.
3. W dniu 24 kwietnia 2014 roku, po zarządzeniu Sądu, Jerzy Owsiak zakłada swoją firmę „Jasna Sprawa”.
4. W dniu 1 maja 2014 roku firma Jerzego Owsiak „Jasna Sprawa” rozpoczyna działalność gospodarczą.
5. W dniu 12 maja 2014 roku do Sądu trafia kilkanaście nieistotnych i wewnętrznie sprzecznych świstków, z czego spora część została wyprodukowana w programie Excel.
6. W dniu 17 czerwca 2014 roku Sąd, uznając dokumenty za niewiarygodne, wydaje nowe zarządzenia, w których żąda od fundacji WOŚP i „Złotego Melona” dostarczenia kopii ksiąg rachunkowych.
7. W dniu 5 września 2014 roku pełnomocnik Owsiaka i WOŚP, po wielu tygodniach kluczenia, przysyła do Sądu pismo, w którym oświadcza, że fundacja i „Złoty Melon” nie wykonają prawomocnych zarządzeń, które dotyczyły kopii ksiąg rachunkowych.

Sekwencja zdarzeń inteligentnemu człowiekowi mówi wszystko. Sztubackie zagrywki z wnoszeniem pudeł na salę sądową i bieganie po stole w poszukiwaniu słoika zostały przez Sąd ukrócone. Happening, który miał odwrócić uwagę od prywatnych biznesów małżeństwa Owsiaków robionych na chorych dzieciach, przy pomocy dzieci wyganianych w styczniu na ulicę, przyniósł odwrotny skutek. Ponieważ „Mrówka Cała” była podwykonawcą dla „Złotego Melona” i WOŚP, wyciągając z tego układu publiczno-partnerskiego miliony złotych, małżeństwo „filantropów” postanowiło pozbierać rozlane mleko. W jaki sposób? Metodą małżeństwa „Amber Gold”. Owsiakowie zawiesili działalność spalonej firmy i w tym samym czasie otworzyli firmę, której właścicielem jest Jerzy Owsiak, a pełnomocnikiem Lidia Niedźwiedzka-Owsiak. Czy muszę tłumaczyć, jaki profil działalności ma „Jasna Sprawa”? A jakże by inaczej, pewnie, że szkolenia edukacyjne, medyczne, produkcja filmowa, muzyczna i gadżetów wszelakich, słowem wszystkie zlecenia „Mrówki Całej” do przejęcia. „Jasna Sprawa” to najzwyklejszy w świecie klon „Mrówki Całej”.

Zwykły Kowalski, którego Urząd Skarbowy potrafi ogołocić za niewykazanie 10 złotych przychodu, nie potrafi zrozumieć po co ten cały cyrk? Jaki sens w tym wszystkim? Zawieszać jedną firmę i zakładać drugą pod własnym nazwiskiem, w dodatku z pełnomocnikiem, do którego należała zawieszona firma? Tak właśnie się robi, jeśli się czuje, że prokuratura, sądy, urzędy skarbowe i wszelkie inne instytucje nie tkną podobnego poziomu bezczelności, ponieważ nie ma sygnału z centrali. Czy małżeństwo „Amber Gold” wysilało się przy rejestracji nowych podmiotów? Absolutnie nie, facet z kilkoma wyrokami, drwiąc z prawa, zakładał nową firmę, a gdy się nie dało posyłał żonę i dalej na oczach wszystkich robił biznes.

„Mrówka Cała” przez lata doiła WOŚP i „Złotego Melona” na ciężkie miliony złotych, teraz czas na „Jasną Sprawę”. Owsiak nie mógł sobie odpuścić wielkiej kasy na kilka miesięcy przed żniwami. Przypomnę, że 1 maja 2014 roku „Jasna Sprawa” zaczęła działać, żeby zdążyć przed 31 lipca na „Przystanek Woodstock”, no i coś mi się wydaje, że także w dniu 11 stycznia 2015 roku firma Owsiaka nie będzie narzekać na brak zleceń. Sama organizacja „Przystanku Woodstock” to jest 7-8 milionów, między innymi wyjętych z puszek i 1% podatków. Mając przed sobą taką perspektywę rozum śpi i budzi się pożądanie. Owsiak wiedział, że grunt mu się pali pod nogami, że sprawy przybrały fatalny obrót, ale nie był w stanie powstrzymać się przed manewrem „Amber Gold”, bo na „Przystanku Woodstock” i Finale WOŚP zarabia się największe pieniądze. Dlatego do Sądu ostatecznie nie trafiły księgi rachunkowe, tylko jakieś kieszonkowe Owsiaków z umów zleceń i śmiesznych premii, bo prawdziwa wielomilionowa kasa kryje się w dwóch źródłach: prywatne firmy prezesa i pani dyrektor finansowej wykonujące zlecenia na rzecz WOŚP oraz beztroskie życie na koszt fundacji. Przy Owsiakach „trójka madrycka”, ośmiorniczki Sienkiewicza, czy wino Sikorskiego to skromne życie.

Policzcie sobie „kilometrówkę” Owsiaka, który niemal co weekend jedzie ponad 700 km w obie strony do Szadowa-Młyn. Policzcie jego wizyty w New Yorku, Paryżu, Londynie i wszelkie inne „szkolenia”. Policzcie wszystkie delegacje, wizyty w knajpach, hotelach, przeloty samolotowe itd., itp. Daję głowę, że roczne utrzymanie Owsiaków przez podatników i donatorów, wiele nie odbiega od poziomu ministrów napychających się u „Sowy”, że o zwykłych posłach nawet nie warto wspominać. Zresztą same ich pensje są ministerialne, no i skąd się biorą takie kwoty, jak: 4 miliony kosztów administracyjnych, czy 7 milionów na reklamę i działalność propagatorską?

I wszystko to jest możliwe, ponieważ Owsiak cięgle jeszcze należy do kasty nietykalnych. Gdyby takie akcje z lekceważeniem prawa i zakładaniem firm w stylu „Amber Gold” przeprowadzał na przykład niżej podpisany Piotr Wielgucki, następnego dnia miałby na głowie skarbówkę, a potem sąd pieczętowałby wniosek prokuratury o 3-miesięczny areszt.

Mimo wszystko coś się zmienia, ludzie zaczynają przecierać oczy i łączyć fakty, stąd też pan prezes Owsiak z podpalonym tyłkiem schodzi coraz niżej, przesyłając 120 anonimów z prośbami ludzi, którzy mu zaufali i powierzyli swoje ciężkie losy, a których on i jego pomagierzy potraktowali jak mięso armatnie w brudnej, łamiącej prawo walce. Ten symbolicznie wyrażony stosunek Owsiaka i WOŚP do biznesu, nie filantropii, jest doskonałym podsumowaniem i wytłumaczeniem „Jasnej Sprawy”.
 Piotr Wielgucki
 MATKA KURKA, Poniedziałek 29-12-2014

32084. 
Jako rowerzysta, zwracam się do osób odpowiedzialnych za uprzątanie śniegu z uprzejmą prośbą, aby śnieg zgarniać nie tylko z chodników i ulic, ale także ze ścieżek rowerowych.
Teraz wygląda to tak, jakby ścieżki były „ziemią niczyją”. Nieuprzątnięty śnieg zalega na ścieżkach. Niedługo zaczną, jak co roku rosnąć tam całe hałdy śniegu, którego nikt nie wywiezie.
 Robert
 Iława, Poniedziałek 29-12-2014

32082. 
Odnośnie wpisu numer: 32080

Co ty chcesz?
Oburzające są, owszem, ale te pseudo seriale typu szpital, szkoła, i inne badziewia, które są tylko beznadziejnymi zapychaczami.
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 29-12-2014

32081. 
Odnośnie wpisu numer: 32078

Zima, ślisko – droga gminna, dzieci mogą jeździć po niej na łyżwach. Czekaliśmy na piaskarkę dwa dni.
Efekt posypywania – brak słów. W porównaniu do okolicznych dróg miejskich, powiatowych czy krajowych tragedia, to mało powiedziane.
Pozdrowienia dla wójta Krzysztofa Harmacińskiego – Menadżera Roku.
 Jan Serce
 Wikielec, Poniedziałek 29-12-2014
Odp. 
Jeśli chcesz kogokolwiek krytykować i rozliczać, musisz sam
najpierw odrobić „pracę domową”.

1/. O którą drogę dokładnie chodzi? Z rzeczonej miejscowości
Wikielec odchodzi wiele dróg, którymi poruszają się np. dzieci.

2/. Czy aby na pewno chodzi o drogę gminną? Sprawdziłem w
Urzędzie Gminy Iława. Urzędnicy zapewniają, że z Wikielca
lub okolic nie było żadnego zgłoszenia w tej sprawie.

3/. Na przyszłość ścieżka postępowania jest następująca:
zgłoszenie do sołtysa, sprawdzenie w gminie, wpis na forum.
 Modero Kuriero
 KURIER IŁAWSKI, Poniedziałek 29-12-2014

32080. 
Powiedźcie tym lemingom, którzy zarządzają polską telewizją publiczną, że nie życzę sobie takiej błazenady, by TVP transmitowała 5-6 godzin w niedzielę widowisko żenujące o nazwie skoki narciarskie z udziałem tylko reprezentantów z kilku ledwo państw, i jeszcze odwoływanych przez warunki meteorologiczne.
My, poczciwi Polacy, nie chcemy płacić abonamentu 232 zł RTV rocznie.
Jestem ciekaw, kto nas tak urządził, by program I lub II TVP, kiedy są skoki transmitowane, nadawał je w nieskończoność, bo wieje wiatr. Proszę, kto chce ten spektakl oglądać, to niech sobie na cały rok wykupi kanał za pieniądze, by nie zajmował on w piątki soboty i niedziele gros czasu antenowego w państwowej telewizji.
Skoro mistrzostwa świata w piłce siatkowej można było obłożyć special abonamentem za 100 zł, to dlaczego nie można zrobić tego ze skokami na cały rok...?
 Spartakus
 Iława, Poniedziałek 29-12-2014

32079. 
Odnośnie wpisu numer: 32065

Sytuacja w przedszkolu w Suszu jest najgorsza w całym powiecie iławskim. Na ponad 230 dzieci - jest tylko 1 logopeda, który obejmuje opieką dzieci najstarsze, czyli jedno dzieci na 2 tyg. ma 20 min terapii logopedycznej!
I tak jest od wielu lat, a Pani dyrektor nic z tym nie robi, bo to nie dyrektor tylko administrator. A o zajęciach dodatkowych nie ma co marzyć! Rozwój tej placówki nie leży na sercu nikomu, bo burmistrz [...] uważa np. że plac zabaw przy urzędzie to najlepsze miejsca zabaw dla dzieci.
 obserwator
 Susz, Poniedziałek 29-12-2014

32078. 
Polska słabnie, kurczy się, pustoszeje z powodu wielkiej emigracji i niżu demograficznego. Pomimo negatywnych tendencji, tysiące z nas nie chce rezygnować ze swoich marzeń o nowoczesnej, zamożnej, liczącej się w świecie Polsce z normalnym rządem i politykami. Co zrobić, żeby nasze marzenia były realne w przyszłości? Na szybko, na brudno przygotowałem taki ogólnikowy Dekalog Przyszłości Polski.

Historia ma swoje zawirowania i niewątpliwie doczekamy wielkich szans jak i zagrożeń. Warto robić coś w kierunku szans na... wykorzystanie szans. Trzeba obrać odpowiednie wartości i postanowienia. Krążą one wokół dwóch podstaw: rozrodczości i odbudowy Narodu wyniszczonego komunizmem i degrengoladą III RP. Każdy z nas powinien być taką pozytywną komórką zarażającą w długim życiu choć kilkanaście innych. Nasi "wrogowie" (światopoglądowi) sami wpadają we własne pułapki (nie rozmnażają się, konsumpcyjne życie). Wierzę, że to co dobre w człowieku wynika z dwóch podstaw: geny + środowisko.

A więc drodzy, kiedy marne geny lemingów kończą ziemską egzystencję (Wojewódzki, Nergal, Czubaszek i wielu innych - brak potomstwa), my pielęgnujmy rodzinne wartości, romansujmy, kochajmy się, pielęgnujmy polskość w sobie, a potem żeńmy się i płódźmy dzieci. Najlepiej minimum trójkę. Jakkolwiek to nie brzmi - ma wielki sens. A wręcz jest nieodzowne. Oto nasz dekalog:

1. Podejmij decyzję o zostaniu w kraju.
2. Dbaj o kulturę fizyczną.
3. Rozwijaj się intelektualnie i duchowo.
4. Odnajdź w sobie i wokół siebie Boga.
5. Unikaj używek.
6. Rodzina przede wszystkim.
7. Rozmnażaj się.
8. Bądź patriotą. Kochaj kraj i rodaków.
9. Idź i dawaj dobry przykład. Uświadamiaj nieświadomych.
10. Bądź aktywny społecznie i obywatelsko.

Rozwinięcie:

1. Nie wahaj się. Taka pewność spowoduje że skumulujesz energię do działania w warunkach polskich. Zaczniesz myśleć, działać na 100% możliwości.
2. W zdrowym ciele zdrowy duch i... zaradne plemniki. Nieważne, że jesteś grubasem (chuderlakiem). Każdy organizm podlega kształtowaniu. Czy wiesz, że obecnie aż 50% Polaków ma problemy z płodnością? Grunt to rozwijać bazę którą dostałeś i przekazać potomstwu trochę lepszą bazę niż ta którą otrzymałeś (ewolucja, czy wiesz, że Twoje obecne życie zapisuje się w DNA i to co rozwiniesz za życia ulepszy je przez co Twoje potomstwo będzie miało lepszą bazę niż Ty?)
3. Czytaj. Zadawaj pytania. Zdobywaj wiedzę. Kształć się. Podróżuj. Rozwijaj zainteresowania. Nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego?
4. Wiara daje ogromne pole do rozwoju. Człowiek wierzący jest mniej bojaźliwy (skrajny przykład - muzułmanie), wierząc w życie pozaziemskie przedkłada honor, godność, dobre uczynki nad tu i teraz). Obecność Boga daje ogromne pokłady nadziei, otuchy nawet w trudnych chwilach, zabija uczucie samotności.
5. Narkotyki to czyste zło i zbrodnia na człowieku. Alkohol - ogłupia, uprymitywnia, wyniszcza mózg i organy wewnętrzne, zabija testosteron a więc pozbawia męskości, zabija plemniki)
6. Zdrowa, silna rodzina - jest podstawą wszystkiego, ogromnie zwiększa nasze możliwości, jest tkanką budulcową narodu. Tutaj dobrym przykładem są Cyganie lub Don Corleone. Twoim docelowym marzeniem towarzyszącym innym marzeniom jest zbudowanie zdrowej, kochającej się rodziny i dobre wychowanie dzieci.
7. Troje dzieci - to powinien być plan minimum każdego szanującego się mężczyzny. Czyngis Chan miał ponad 1000 potomków. Wojewódzki ma zero potomków. Który z nich ci imponuje? Trójka dzieci: zapewnia wyż demograficzny, wesołą gromadkę, tworzy silną paczkę rodzeństwa które się wspiera, zwiększa Twoje szanse na spłodzenie kogoś wybitnego o 50% niż w wypadku 2 dzieci, zapewnia dobrą emeryturę itd. Twój muzułmański sąsiad będzie miał 10 dzieciaków. Naprawdę chcesz żeby Twój potomek był jedynakiem w tym towarzystwie?
8. Szczery patriotyzm jest tym co odróżnia chciwego złodzieja od męża stanu w polityce. Dobrego i ludzkiego szefa od kapitalisty krwiopijcy. Egoistę od aktywisty społecznego. Patriotyzm jest szczepionką na wiele patologii naszych czasów i cementem łączącym cegły w budowli jaką powinien być Naród.
9. Obecnie w Polsce jest jakieś 40% świadomych ludzi i 60% zagubionych. Naprawdę uważasz, że pokazując swoje frustracje, zasypując negatywnymi informacjami - przekonasz kogokolwiek do swoich racji? Bądź pozytywnym przykładem. Wskazuj dobre rozwiązania. Działaj. Cierpliwie i nienachalnie uświadamiaj. Nie denerwuj się z powodu ślepoty, czy głupoty oponenta. Spowodujesz efekt odwrotny od zamierzonego. Leming zacietrzewi się w swoich poglądach a Twoja skrajność wzmocni go w błędnych przekonaniach.
10. Tylko w ten sposób demokracja ma rację bytu. Tylko w ten sposób przechyli się szalę w polityce zawładniętej obecnie przez dość wąskie grono ludzi którzy nie powinni mieć z nią do czynienia. Tylko tak Twoje marzenia o Polsce mają szansę realizacji. Nic nie zrobi się za Ciebie. Nie chodzi tylko o politykę. Pomagaj sąsiadom. Kobietom z wózkiem w tramwaju. Chodź na wybory. Nie bój się zabierać głos i wyrażać swoje zdanie itd.

Wszystkie powyższe punkty razem wzięte zrobią z Ciebie mężczyznę. Zarażaj pozytywnym dobrem, patriotyzmem, optymizmem. Wspieraj. Buduj. Rośnij. Rozmnażaj się. Nie trać wiary. I działając czekaj. Jeżeli tylko co 10. z nas będzie żył w ten sposób - wyrośnie z tego Wielka Polska.
 drago
 internety, Poniedziałek 29-12-2014

32077. 
Odnośnie wpisu numer: 32076

W ratuszu iławskim praktycznie politycznej opozycji nie ma. Chłopaki nieco na siebie pokrzyczą, nazwymyślają na to czy tamto lub owamto.
I tyle.
Chłopcy powiatowi od Rygla i Hordejukowej zostali kupieni byle czym, a szczęśliwi są jak dzieci - choćby dlatego, że gady wstrętne dalej orzą na swoim; jak np. ten z poletka rewizyjnego, czy ten ze społecznego... - już nie mówiąc o tym, który orze na polu oświatowym.
Po takiej burzy pozostać jednak na swoim, to jest tak, jakby po potopie uratować graty z chałupy. [...]
 Marszałek
 Iława, Niedziela 28-12-2014

32076. 
Odnośnie wpisu numer: 32072

Nie nam kolego kury szczać wyprowadzać.
Takie przypadki nadużyć, omijania prawa, lekceważenia prasy, radnych opozycyjnych dopytujących się prawdy, jak w starostwie - trzeba właśnie nagłaśniać i piętnować.
Wyobraź sobie co by się tam dopiero mogłoby dziać gdyby im nikt na ręce nie patrzył.
W zasadzie i tak niewiele sobie z tego robią. Oni tam wszyscy są jak pijawki, które się przyssały do koryta i jak widać nie ma takiej siły, która by ich stamtąd ruszyła. Nawet polityczną opozycję są w stanie owinąć sobie wokół palca.
 emigrant
 Iława, Niedziela 28-12-2014

32073. 
Odnośnie wpisu numer: 32056

Szanowny Panie burmistrzu Iławy! [...] Czy Pan ustali swoim podwładnym również pobory maksymalne wynikające z „widełek” na poszczególnych stanowiskach w tabeli płac?
Niezrozumiałe dla mnie jest Pana oświadczenie: „Nie mam najmniejszego zamiaru wykuwać sobie drugiej pensji bezwstydnym ciułactwem - na oczach moich współpracowników, czy w tajemnicy przed publicznym oglądem.”
Czy ciułactwo drugiej pensji to była już kiedyś, przez kogoś stosowana metoda zarabiania na życie? [...]
Wielu z forumowiczów zaangażowało się w Pana kampanii, tym bardziej będzie Pan obserwowany i oceniany, oczywiście na początek życzliwie, oby bez dalszych wpadek.
[...] Dla Pana czas na pracę. Powodzenia w Nowym Roku...
 stary czytelnik Kuriera
 z okolicy, Sobota 27-12-2014

32072. 
Widząc wpisy tych iławskich politykierów, którym to nic się nie podoba i którzy wiedzą wszystko najlepiej i nie wystartowali w wyborach, zacytuję Józefa Piłsudskiego. Wam kury szczać prowadzać a nie politykę robić. Dajcie sobie siana z tą krytyką władzy powiatowej.
 shark
 powiatowy, Piątek 26-12-2014

32071. 
Odnośnie wpisu numer: 32069

A nie wiesz pan, że "głównym specjalistą" się bywa.
Takie stanowisko nie jest stanowiskiem urzędniczym, tylko technicznym, kombinowanym, na które powołuje starosta. Oczywiście powołuje bez konkursu. Zawsze w takiej sytuacji widać, że idzie jakaś kombinacja nieładna, nierzetelna i nieuczciwa. Oczywiście z naszych pieniędzy.
 Swój
 Iława, Piątek 26-12-2014

32069. 
Odnośnie wpisu numer: 32062

Czy na tego "Głównego Specjalistę" odbył się konkurs?
Czy znowu zastosowano tu jakieś rzadkie przypadki/wyjątki dotyczące zatrudniania w administracji publicznej?
Dziwne rzeczy się dzieją.
Ptaszki donoszą, że Michał Młotek załatwił sobie przeniesienie do powiatu jeszcze za czasów Ptasznika, tuż przed I turą wyborów, a tłumaczył się jak bohater, że przy ewentualnym zwalnianiu z ratusza nie zasłaniałby się przeszkodami formalnymi (konieczna zgoda Rady Powiatu).
No tak! Nie musiał się tym zasłaniać, gdyż dograne wszystko było jeszcze w zeszłej kadencji! Ale o tym już nie raczył wspomnieć!
 wybroca
 Iława, Środa 24-12-2014

32068. 
Odnośnie wpisu numer: 32062

Gdyby Polański jako Starosta miał godność urzędnika i miał wstyd, to nie pozwoliłby na wygłupy i zabawę w ciu-ciu babkę.
Panie starosto, nie podając jakie zadania przydzieliłeś Pan dla Hordejuk na stanowisku specjalisty ds. czegoś tam za gruby szmal, kompromitujesz się przed społeczeństwem, nie mówiąc o wyborcach PiS.
Kim jest ta Pani dla Pana, kolego Polański i twego kolesia Rygielskiego, że tak ją chronicie i zasłaniacie. Jakie ona ma na was haki? Czy wy uważacie nas, wyborców PiS, za durniów? [...]
 Spartakus
 Iława, Środa 24-12-2014

32065. 
Odnośnie wpisu numer: 32050

Dobrze rozumiem, że Wasze dzieci są okradane z 5 godzin tygodniowo? Tygodniowo! Łatwo policzyć ile to w skali miesiąca i roku.
W gminie Susz to standard oszczędzać na oświacie, a w budżecie tych oszczędności nie widać. Można przecież zrobić ze dwa dni dłużej zajęcia i dzieciaki następnym kursem pojadą, ale po co, jak tego nikt nie rozliczy.
A może warto zapodać Pani minister Kluzik kolejną zajawkę. Są wyższe instancje od dyrektorki i burmistrza na takie sprawy.
Ludzie, nie dajcie się oszukać, bo na tym tracą Wasze dzieci, a burmistrz oszczędza, tylko na co? Może w zamian zaproponuje Wam animatora na zajęcia dodatkowe? Animatora, tylko czego? [...]
 obserwator
 Susz, Środa 24-12-2014

32064. 
Odnośnie wpisu numer: 32060

Co to znaczy, że Bernadeta Hordejukowa nie chce dziś mówić o nowym zakresie swoich obowiązków?!
Jestem mieszkańcem tego upolitycznionego miasta (nepotyzm na każdym kroku - bez znajomości emigracja), więc żądam odpowiedzi jakim ona i od czego jest głównym specjalistą. To z moich podatków jej płacę, więc nie robi żadnej łaski. A może chodzi o jej zawód wyuczony? He he...
Panie starosto, wstyd.
 Maniek
 Iława, Środa 24-12-2014

32063. 
Odnośnie wpisu numer: 31080

Panowie nowi burmistrzowie Iławy i Kisielic - zegar tyka.
[...]
Biznesmeni z Lubawy i Kisielic angażujący się w wybory - obiecywaliście nowe miejsca pracy, nowe zakłady [...]. Może to jeszcze za wcześnie, ale widzę, że zapał się kończy i wszystko idzie po staremu [...].
 emeryt
 Iława, Środa 24-12-2014

32062. 
Odnośnie wpisu numer: 32060

Wow! Po lekturze Kuriera tylko takie słówko ciśnie mi się na usta.
Mamy w powiecie - jak słusznie nazywa kolega Spartakus - specjalistę do spraw wszelakich i istnego spec-doradcę, powiatowego omnibusa, szefa wszystkich szefów, głównego specjalistę Bernadetę Hordejuk! Jaki powiat może poszczycić się "Głównym Specjalistą"? Kolejny ewenement na skalę kraju.
Proponuję, aby nasz powiatowy "Główny Specjalista" wystąpił w jakimś telewizyjnym programie i opowiedział nam o kulisach swojej pracy, może inne powiaty na wzór naszego powołają swoich "głównych specjalistów" - bezcennych i nieocenionych w swej fachowości ludzi władzy na szczeblach samorządowych, którym po przegranych wyborach widmo bezrobocia zapukało do drzwi.
Pytacie na łamach Kuriera naszą specjalistkę o zakres obowiązków i rzecz jasna za jaką kasę pracuje pani człowiek orkiestra. Ja posunąłbym się dalej i zapytał jakie to uczelnie trzeba skończyć aby być głównym specjalistą oraz czy główny specjalista przyjmie w gabinecie nr 118 Janka Kowalskiego z ulicy, który będzie borykał się z życiowym problemem. Jeśli tak to podajcie na łamach godziny przyjęć gabinetu nr 118. Główny specjalista powiatowy powinien chyba przyjmować ludzi z ulicy i doradzać w różnych sprawach bo przecież jak sama nazwa wskazuje jest spec doradcą.
Musimy jako mieszkańcy również bardzo dbać o naszego głównego specjalistę aby inny ościenny powiat nie podkupił nam bezcennego pracownika powiatu z nieoszacowaną wiedzą, której nie ogarnia rozum zwykłego śmiertelnika.
Na cześć głównego specjalisty: hip hip hura!
A tak na poważnie: stworzenie kolejnego sztucznego etatu przez Polańskiego dla kolejnego przegranego platformersa nie jest już pluciem w twarz elektoratowi pisowskiemu ale dosłownym kopem w jaja wymierzonym w jego wyborców.
Brawo panie starosto, rozliczymy pana przy urnie wyborczej już za cztery lata.
 prawie główny specjalista
 powiat iławski, Wtorek 23-12-2014

32061. 
Odnośnie wpisu numer: 32056

Szanowny Panie Burmistrzu. W pełni zgadzam się, że "ostatecznej oceny dokonają wyborcy". Zgadzam się również z tym, że sprawa pensji burmistrza wzbudza duże emocje.
[...] Dla Pana ocena tej sytuacji jest krzywdząca i niesprawiedliwa [...].
Niestety Pana pogląd w żaden sposób mnie nie przekonuje. [...] Czy transparentność w dochodach musi wiązać się z otrzymywaniem od razu najwyższej możliwej pensji? Czy przy ustalonych niższych dochodach, "wykuwałby" Pan sobie drugą pensję w sposób jaki Pan opisuje? Takie "dorabianie sobie" według mnie nie zależy od wysokości pensji, tylko od człowieka i zasad, jakimi się kieruje. [...]
Wciąż trudno mi uwierzyć, że tak świadomy polityk jak Pan pozwolił sobie na popełnienie takiego wizerunkowego błędu.
Na zbliżający się rok życzę Panu i Radzie Miejskiej, już tylko samych, trafnych decyzji i skutecznych działań, które pokażą, że dobro ogółu mieszkańców Iławy jest dla Was najważniejsze.
 Michał
 Iława, Wtorek 23-12-2014

32060. 
Odnośnie wpisu numer: 32056

Burmistrz Żyliński pisze, że cieszy się z wreszcie odzyskania kontaktu poprzez Internet ze społecznością iławską. Zachwala również możliwość bezpośredniego prowadzenia dyskusji z nami przez mobilny Internet za pośrednictwem Forum Kuriera i obiecuje odpowiedź na nurtujące nas tematy. Jakaż to kolosalna odmiana z tym, co działo się przez ostatnie lata - czyli nie działo się nic - i z tym, co dzieje się w innych urzędach lokalnych, nie wszystkich co prawda.

Tymczasem, jakich zachowań i kontaktów doczekaliśmy się ze strony powiatu, czyli z czołówką urzędników w Starostwie (wedle mnie Bandą Trojga), opisuje w przedświątecznym wydaniu Kurier Iławski.

Niedopuszczane jest z punktu widzenia społeczeństwa obywatelskiego, by zamykać usta w sprawie zatrudnienia jednej z postaci Bandy Trojga, znanej jako "doradca ds. wszelakich", zaś od niedawna przefarbowanej jako "wszech-specjalista". Na zadane przez prasę pytania o kompetencje i zadania tej postaci na stanowisku spec-doradcy urzędującej w powiecie (w pokoju nr 118), nikt z tej sitwy słowem nie pisnął prawdy, odsyłając po chamsku do formułowania pytań na piśmie (do kolejnych figurantów w powiecie).

Oto jest przykład poświęcenia i oddania nam obywatelom... Cechuje ich skrajna buta, arogancja i ignorancja. Zachowanie z czasów, kiedy Polską rządziła UB-ecja, zakwita dziś w Polsce ponoć demokratycznej.
 Spartakus
 Iława, Wtorek 23-12-2014

32058. 
Odnośnie wpisu numer: 32051

Ja też dyżuruję w święta, a wolałbym je spędzić z bliskimi, lecz wybrałem taki fach, więc muszę się z tym pogodzić.
A stwierdzenie, że wolałbyś świętować w czasie przez siebie wybranym sugeruje, że jesteś nieco... antyspołeczny domagając się przestawienia obyczajów i norm ogólnie przyjętych. W sobotę i niedzielę z reguły się nie pracuje (poza wyjątkami).
Niektórzy też chcieliby spędzać takie dni z rodzinami, ale cóż - pracujący w handlu, transporcie czy budownictwie mają normalny dzień pracy, często dłuższy niż 8 godzin. Są więc sytuacje gdy rodziny nie mają się sposobności spotkać wszyscy razem przy stole jedząc wspólny obiad przez kilka tygodni.
Masz i Ty szczęście, że uszanowano święta katolickie poprzez utworzenie w tych dniach wolnego od pracy. Z pewnością wielokrotnie również i Ty z tego skorzystałeś, choćby przez dodatkowe wynagrodzenie za pracę w dniu nominalnie wolnym od pracy. Pokory trochę.
 zgred
 Iława, Wtorek 23-12-2014

32056. 
Nareszcie odzyskałem swobodny kontakt z Internetem!

Sejmowy tablet musiałem zdać na zakończenie kadencji w parlamencie... W iławskim ratuszu nie miałem najmniejszych szans, by buszować po Internecie, tyle się działo w sprawach bieżących. Na dodatek utraciłem połączenie z Internetem w domowym komputerze stacjonarnym. Wszystko jednak szczęśliwie wraca do normy. Zgodnie z kilkakrotnie wyrażaną przeze mnie deklaracją, stawiam się do swobodnej dyskusji na każdy temat zgłoszony przez szacownych uczestników Forum Kuriera.

Przeglądałem ostatni tydzień komentarzy forumowiczów i myślę, że wypada mi zacząć od najbardziej palącej kwestii, która wzbudziła takie poruszenie pośród niektórych iławian, to znaczy - ustalonej przez radnych wysokości moich poborów.

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy na forum często nawiązywałem do zmian mentalnych w naszej społeczności i do otwartej, czytelnej dla każdego z osobna mieszkańca, polityki władz miasta. Jasno sygnalizowałem, że każde działanie iławskiego samorządu musi być rzetelnie wyartykułowane opinii publicznej, nawet wówczas jeśli bardzo by to bolało. Doskonałym, rzuconym na pierwszy ogień, przykładem takiego właśnie zachowania jest burmistrzowska płaca. Emocjonalny osąd z tego tytułu, jakim pośpiesznie mnie obdarzyła część mieszkańców, uważam za krzywdzący dla mnie i zwyczajnie niesprawiedliwy.

Trudno mi wyrokować ilu z Państwa ma świadomość jak ogromne pożytki można czerpać z bycia liderem gminy, mając w zanadrzu ogromną swobodę dysponowania swoim udziałem i metodą uczestniczenia w rozlicznych konferencjach, szkoleniach, zjazdach, wojażach zagranicznych i w wielu innych wymyślnych konfiguracjach powodujących nieobecność w urzędzie miasta. Zapewniam wszystkich zainteresowanych, że profity płynące z takich wyjazdów potrafią zdumiewać rozmachem i zapobiegliwością wybranego samorządowca.

Najstarsi pracownicy naszego magistratu pamiętają moje doświadczenie w latach 1990-2002. Stosy nierozliczonych delegacji, zero kilometrówek i poruszanie się poza Polską metodą gospodarczą - kombinując, by takie podróże odbywały się jak taniej. Wówczas było dla mnie oczywiste, że udając się do księgowej z wypasioną delegacją, spaliłbym się ze wstydu. Po 12 latach przerwy pozostałem taki sam. Nie mam najmniejszego zamiaru wykuwać sobie drugiej pensji bezwstydnym ciułactwem - na oczach moich współpracowników, czy w tajemnicy przed publicznym oglądem.

Do tej pory unikałem budowania swojej pozycji poprzez odnoszenie się do działań mojego poprzednika. W tej konkretnej sprawie zrobię jednak wyjątek. Myślę, że warto pokusić się o zestawienie, rok w rok, kosztów ponoszonych przez podatnika na rzecz poruszania się poza ratuszem poprzedniego burmistrza Iławy kadencji 2010-2014 i nowego, kadencji 2014-2018. Zapewne mało to eleganckie, ale nie pozostawiono mi wyboru. Dlatego solennie iławskim forumowiczom taką analizę obiecuję.

Reasumując. Swoją burmistrzowską pracę chciałbym wykonywać z pasją i z pełnym zaangażowaniem osobistym. Z tego tytułu powinienem być wynagradzany w transparentny dla wszystkich sposób, bez skrzętnie chowanych, bardzo wątpliwych pod względem racjonalności bonusów.

To wszystko co mam w sprawie moich płac do powiedzenia. Ostatecznej oceny całości, jak zawsze w takich okolicznościach, dokonają wyborcy...
 Adam Żyliński
 Iława, Poniedziałek 22-12-2014

32055. 
KURIER NA ŚWIĘTA UKAŻE SIĘ WYJĄTKOWO JUŻ WE WTOREK!
ZAPRASZAMY DO LEKTURY! CZEKAMY NA WASZE KOMENTARZE!
 KURIERZY
 Iława, Poniedziałek 22-12-2014

32054. 
Drogi Kurierze, ja mam taką prośbę: czy moglibyście zająć się sprawą nagminnego zajmowania miejsc parkingowych dla rodzin z dziećmi? Z tego co zauważyłam, to dla iławian jest to nowość i nie wiedzą, że to nie jest miejsce dla wszystkich kierowców. Ile razy jestem w markecie, to widzę jak stają bądź odjeżdżają ludzie, którzy są bez dzieci, a naprawdę ciężko jest na zwykłym miejscu parkingowym poradzić sobie z zakupami i jeszcze z dzieckiem w foteliku, które trzeba wyciągnąć i wsadzić. Gdy jest mąż ze mną, to wiadomo, że pomoże, ale często sama robię zakupy i jest to udręka. Po coś przecież są wyznaczone te miejsca dla rodzin z dziećmi...!?
 Magda
 Iława, Poniedziałek 22-12-2014

32053. 
Odnośnie wpisu numer: 32051

Klasyka wymiocin skrajnego lewaka.
On, nawet broniąc swojej lewej ideologii, nie potrafi się powstrzymać od ubliżania ludziom normalnym. On, nawet w "obfitości" jednego nędznego zdania musi przylepić łatkę na temat tego, że polski katolik w większości nie lubi pracować i zajęcie traktuje jako przymus.
A przecież kolega wcześniej nie tworzył wycieczek do lewaka, że jest lewakiem, lecz podał jaskrawy przykład załganej hipokryzji lewaków.
W odpowiedzi czytam kontrę, ale nie na hipokryzję, lecz oczywiście na polskiego katola.
Klasyka wymiocin lewaka. Eleganckie dno, które myśli, że... myśli.

Ps. Coś jak Bronek, który znał wyniki już tydzień przed ogłoszeniem PKW.
 anty-bolszewik
 Iława, Poniedziałek 22-12-2014

32051. 
Odnośnie wpisu numer: 32049

Ależ nie ma problemu!
Ja z radością przyjdę do pracy nawet w święta (bo w przeciwieństwie do większości społeczeństwa lubię pracę i nie traktuję jej jako przymusu), ale te dwa dni chcę otrzymać jako wolne do wykorzystania w innym czasie lub na moje "lewackie" święta, które sobie wymyślę. Bo niby dlaczego wierzący mają więcej urlopować się niż ja?
W gruncie rzeczy i tak pracuję w święta, bo mam dyżur.
 lewak
 Iława, Poniedziałek 22-12-2014

32050. 
Takie przedszkole nie obowiązują przepisy.
Dzieci 5- i 6-letnie z terenu gminny wiejskiej (dojeżdżające) nie mają prawa do 5 godzin wychowania przedszkolnego, bo im dojazd nie pasuje. Zajęcia od godziny 7:15 do 11:15 a Pani dyrektor, niestety, nic nie może zrobić z tymi dojazdami. A burmistrz nic nie robi dla dobra dzieci.
W tym przedszkolu nie ma zajęć dodatkowych, a religia wyliczona jest w 25-godzinny plan wychowania przedszkolnego. Wszystko oczywiście z oszczędności.
 MG
 Susz, Poniedziałek 22-12-2014

32049. 
Skundlona hipokryzja lewaków:

– Natychmiast zabrać przywileje Kościołom i katolikom!!!
– Ooooo! Bardzo dobrze się składa, bo jest potrzeba żeby ktoś przyszedł do pracy 24 i 25 grudnia. Skoro przywileje trzeba zabrać, to może by Pan dał dobry przykład... co?
– Jaaaa???!!!! Co to za chamska propozycja!!! No przecież święta są!!!
 Logika
 nadprzestrzeń, Poniedziałek 22-12-2014

32048. 
Odnośnie wpisu numer: 32039

Rygielski ma doświadczenie.
W grze w brydżusia razem z Mareczkiem i Wojtusiem z ICSiR.
Nie wiedzieliście drodzy wyborcy PiS-u? Och, cóż za szkoda...
 Fidel
 Iława, Niedziela 21-12-2014

32047. 
W miejscach zamkniętych kopalń, stoczni, zburzonych cukrowni brak szyldu z informacją: tu istniał zakład, który zlikwidowano na żądanie UE.

Ratyfikacja umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską, wybór Donalda Tuska na Przewodniczącego Rady Europejskiej, a wcześniej 10 rocznica akcesji Polski do UE stały się okazją do wybuchu zachwalającej Unię propagandy sukcesu. Żaden polski rząd w ciągu 10 lat obecności Polski w Unii Europejskiej nie odważył się jednak dotąd przedstawić realnego bilansu zysków i strat.

Głównym problemem naszego kraju jest emigracja ludzi, zwłaszcza młodych za granicę i bezrobocie. Od czasu wejścia Polski do Unii odnotowano rekordową liczbę wyjazdów Polaków za granicę, która utrzymuje się na poziomie około dwóch milionów osób. Obywatele nasi muszą niestety wyjeżdżać, aby zarobić na siebie i rodzinę, gdyż Polska należy do krajów o najniższych stawkach bazowych jeśli idzie o zarobki i średnia płaca u nas wynosi 363 euro miesięcznie, podczas gdy np. w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji czy w Belgii obywatele mogą liczyć na minimum ponad 1200 euro. Wyjeżdżający za granicę Polacy, zwłaszcza do Niemiec, mogą liczyć na zarobek nawet do 2000 euro brutto miesięcznie. Kiepskie warunki, jakie stwarza w kraju polski rząd zmuszają do emigracji rzesze naszych rodaków, a mimo to bezrobocie wciąż wynosi około 14%, a wśród młodzieży do 25 roku życia dwadzieścia kilka procent.

Także w rolnictwie nie odnotowujemy sukcesów. Po dziesięciu latach obecności w Unii nie zdołaliśmy wywalczyć równych dopłat bezpośrednich do hektara, co notabene gwarantuje unijne prawodawstwo. Brak jest też odpowiednich środków, które pozwoliłby na modernizację polskiej wsi. W ubiegłej siedmiolatce z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich skorzystało zaledwie 5% polskich gospodarstw. Wprowadzono natomiast wiele limitów - mlecznych, cukrowych i zlikwidowano mnóstwo zakładów pracy. W Lublinie np. zburzono najnowocześniejszą cukrownię, co spowodowało nie tylko drastyczny wzrost ceny cukru, ale także zlikwidowanie większości upraw buraka cukrowego w tym regionie. Notabene w stolicy tego regionu - Lublinie nie ma już żadnego zakładu produkcyjnego. Zlikwidowano Fabrykę Samochodów Ciężarowych FSC, które produkowały kultowego żuka, a później lublina - furgonetkę.

Dzisiaj drobni przedsiębiorcy zmuszani są do kupowania zagranicznych pojazdów tej wielkości. Pomimo przyznania dodatkowej puli w wysokości 2 miliardów 400 milionów euro dla pięciu województw ściany wschodniej na rozwój nadal istnieją kolosalne dysproporcje pomiędzy wschodem, a zachodem kraju. Na wschodzie budowa infrastruktury drogowej, kolejowej i wodnej wciąż kuleje. Obecnie szansą jest jednak budowa autostrady wodnej E-40.

Dzisiaj dopiero do świadomości ludzi dociera, że wynegocjowane warunki akcesyjne były niekorzystne, a jak wskazuje wielu niezależnych ekonomistów, od kilku lat faktycznie dopłacamy do budżetu Unii. Niektórzy publicyści wskazują, że unijne dotacje wpływające do Ministerstwa Finansów i Narodowego Banku Polskiego rząd polski zamiast wydawać w kraju lokuje w zagranicznych obligacjach, głównie w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Nie przejmują się tym bezkrytyczni euroentuzjaści twierdzący, że gdyby nie środki unijne, sami nie zbudowalibyśmy dróg i mostów. Świadczy to nie tyko o braku wiary w samodzielność obywateli naszego kraju, ale i podważa sens budowania społeczeństwa obywatelskiego. Niewątpliwie potrzeba nam nie tylko nowego ducha i energii, ale także świeżego spojrzenia na struktury Unii i jej możliwości.

Mechaniczne zestawienia liczb, składki członkowskiej i rzekomo otrzymanych unijnych subwencji są bowiem przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej na oceanie półprawd i kłamstw. W jego odmętach giną ogromne kwoty, bezszelestnie drenujące nasz budżet, jak chociażby sześć i pół miliarda euro zdeklarowane przez premiera Donalda Tuska na ratowanie Grecji i innych unijnych bankrutów, a także trzysta milionów euro wpłaconych ekstra do unijnego budżetu przez Polskę w grudniu ubiegłego roku, aby ratować niedopinający się unijny budżet. Skoro tylko w 2012 r. z tytułu tzw. rabatu brytyjskiego, czyli za Wielką Brytanię, wpłaciliśmy ponad dwieście milionów euro, to robiąc bilans, powinniśmy tę kwotę pomnożyć przez dziesięć. Mało kto liczy straty z tytułu opłat celnych, które dawniej wpływały do polskiego budżetu, a teraz 75 proc. tej kwoty przekazujemy Unii. Przyjęcie limitów połowowych, mlecznych, cukrowych i innych zniszczyło naszą konkurencyjność i doprowadziło do likwidacji wielu miejsc pracy. Wliczone do bilansu zysków pięć miliardów euro unijnych dotacji na modernizację polskiej kolei w większości przepadnie. Fakt ten sprytnie się przemilcza.

Ogromne bezrobocie utrzymujące się na poziomie kilkunastu procent, przy bezprecedensowej fali niespotykanej dotychczas emigracji, skłania do pytania: skoro oficjalnie jest tak dobrze, to dlaczego realnie jest tak źle? Sztandarową laurką unijnej propagandy sukcesu są odcinki budowanych dróg, mosty, czyli infrastruktura. Jak jednak podkreślają ekonomiści, z każdego euro przeznaczonego na polskie drogi trzy czwarte wraca do krajów starej Unii poprzez zagraniczne firmy realizujące u nas lukratywne kontrakty. Nie słychać, aby ktoś interesował się losem wielu polskich firm podwykonawczych, które zbankrutowały. Napływające unijne środki to tak naprawdę nasza składka członkowska przełożona z polskiej kieszeni do unijnej, a stamtąd przesłana z powrotem do Polski.
 Spartakus
 Kraj Mazurski, Niedziela 21-12-2014

32046. 
Kierowcy mogą wreszcie korzystać z przejazdu koło białego kościoła (od soboty 20 grudnia) po spóźnieniu sięgającym pół roku. Niestety szlabany pozostają przez nieudolność poprzednich władz lokalnych, podobnie jak w lesie na wylocie w kierunku Kisielic (w ciągu drogi krajowej 16).

Kolejarze nieoficjalnie przyznają również zniesmaczeni, że w kilku momentach rozkładu jazdy, gdy spotkają się dwa i więcej pociągów, szlabany będą zamknięte nawet przez 18 minut! Okresy zamknięcia mogą sięgnąć w ciągu doby łącznie nawet do 9 godzin!

Co dalej z Pendolino? O szczegółach czytaj na stronie 8.
 skaner redakcyjny
 KURIER IŁAWSKI, Niedziela 21-12-2014

32045. 
Odnośnie wpisu numer: 32043

Totalny blamaż PSL - oto masz prawdziwą twarz rzekomo chłopskiej partii. I tyle w temacie. Całkowite ześwinienie idei zacnej partii, co niegdyś żywiła i broniła.
Gdzie ty Kuraś masz jeszcze tych chłopów rodowitych? Bo czy obszarnik ziemski Zbychu Ziejewski ze Szwarcenowa na przykład, który dopiero co dosiadł fotel starosty powiatowego w Nowym Mieście Lubawskim - jest ideowym działaczem partii PSL, czy może już tylko przemysłowcem produkującym żywność dla Europejczyków. Nieważne skąd jego ród, czy ze wsi, czy z miasta Warszawy.
Z tego punktu patrząc, PSL jest przeżytkiem historycznych przemian i znalazł się na jej śmietnisku. [...]
 syn chłopa fundamentalnego
 Skarszewo nad Karasiem, Sobota 20-12-2014

32044. 
Odnośnie wpisu numer: 32036

Jedzenie w miejscu publicznym miejscu pracy to normalka? Wolne żarty. To brak kultury, wychowania, brak szacunku dla osób wśród których się pracuje.
To co, ja mogę na sali sądowej wyciągnąć chleb ze smalcem, otworzyć słoik z kiszonymi ogórkami z i zajadać mlaskając? Albo wyjąć sobie rybę na ciepło? Że smród się rozniesie? To co, urzędnik pracując z petentem, reprezentując władzę wykonawczą może wcinać ze styropianu kurczaka? I tłustymi łapami naciskać klawiaturę, albo guziki w sejmie?! Absolutnie niedopuszczalne! Chamstwo w najczystszej postaci. To obraza instytucji państwa i drugiego człowieka.
Mogła chociaż poczęstować, nie? Tak robimy, gdy wpadną goście. Ale nie żremy przy nich. Przepraszamy i kończymy na boku.
Czy tak trudno to zrozumieć?
 iławianin (z Bydgoszczy)
 Bydgoszcz, Sobota 20-12-2014

32043. 
Do Ryszarda Jurkiewicza, Jerzego Małka i Piotra Żuchowskiego.
O sześciu posłów Palikota zwiększył się klub PSL. Pytanie: jaką twarz ma teraz PSL?! Twarz Witosa, czy twarz Palikota/Piechocińskiego. Czy wasz "prezes" ma chłopów polskich za idiotów? [...]
 Leon Kłonica von Kuraś
 Elizjum, Sobota 20-12-2014

32041. 
Odnośnie wpisu numer: 32015

Niestety takie konkursy od lat są organizowane w ten sposób w w Suszu. Kryteria i wymagania rozpisane pod z góry umówionego kandydata, żeby okazał się "najlepszy". Liczą się tylko układy i znajomości.
Przykro, ale takie życie.
Najgorsze jest to, że w proceder wciągane są całe rodziny, nazwisk nie chcę wymieniać.
Czasami, gdy są to osoby kompetentne, to niech będzie, ale czasem...
 Jola
 Susz, Piątek 19-12-2014


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 40 41 42 ... 79 80 81 82 83 84 85 86 87 ... 209 210 211 ... 338 339 340 następna ] z 340



124505089


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.