Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
CZYTAJ
Opinie, felietony
Zdrowie
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Wyszukiwarka
FORUM

CZYTAJ
List otwarty ws. plebiscytu „Medialne Perły Samorządu”
Lekarze rodzinni postawili mur
Droga ekspresowa S5. Lubawa i Nowe Miasto wchodzą do gry
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Więcej...

Forum

8599. 
Odnośnie wpisu numer: 8596

Do "przemądrzałej".
Pani raczy wybaczyć. To niesłychane i durne jest, aby żądać od szarej kupczki, sprzedawczyni w kiosku lub innym posługiwania się angielskim, a nie wymagać od burmistrza, pierwszej osoby w mieście, bo "od tego są tłumacze".
 PIŁSUDCZYK
 Sobota 25-08-2007

8598. 
Odnośnie wpisu numer: 8592

Pane Radosławie, czemu Pan nie przyzna się do swojego błędu?
Powinno być 126%, no ale lepiej wygłąda o 100 więcej.
Bardziej zaszokuje to czytelników...
 wyborca [Ala]
 Sobota 25-08-2007

8597. 
A czemuż to w samym centrum Iławy ogranicza się miejsca parkingowe?
Czemu władze miasta Iławy przekazały część parkingu przy Rybie-Frycie taksówkarzom?
Ważniejsi są mieszkańcy i turyści czy taksówkarze? Taksówkarze i tak nie wykorzystują całego przyznanego im placu. Miejsca zarezerwowane dla taksówek są puste, a inni kierowcy nie mogą tam parkować, bo znak.
O co tu chodzi?
 zdegustowany
 Sobota 25-08-2007

8596. 
Odnośnie wpisu numer: 8590 8593 8594

Otóż ja mam zastrzeżenia co do nie tyle informacji turystycznej a raczej do języka angielskiego, bo nie słyszałam jak mówią w innych językach, interesował mnie tylko ten jeden. I trudno żeby Amerykanie mieli jakieś zastrzeżenia - cieszyli się że w ogóle do kogoś mogą się normalnie odezwać a nie stękać i tłumaczyć w sklepie co chcą. I myślę że nie na miejscu jest takie porównanie, że w innych krajach Polaków się nie obsługuje w języku polskim. Czy jest polski językiem międzynarodowym? Nie wydaje mi się...
Co do burmistrza miasta, to nie wiem czy zna angielski, ale on raczej nie rozmawia z turystami, poza tym podejrzewam że ma "ludzi" od tego żeby tłumaczyli co kto mówi jeśli dochodzi do rozmów z obcokrajowcami :-)
Hm i dlaczego "podstępnej"?
Co do rękawiczek - np. w empiku, który nie jest dokładnie fotograficznym punktem ani sklepem, ale jednak jest możliwość wywoływania zdjęć -
tam zawsze, podkreślam: zawsze osoba, która chowa zdjęcia zakłada rękawiczki, żeby nie pobrudzić zdjęć zostawiając po prostu swoje odciski palców itp. I podobnie jest w większości sklepów, które odwiedzam.
Tu, w Iławie, jak już wspomniałam spotkało mnie rozczarowanie i to nie tylko na tym tle.
Tak jak pisałam wcześniej - jeśli Iława chce być miastem, które będą odwiedzać turyści z całego świata, to w większości sklepów powinno się znać angielski.
A co do sprzedania filmu - facet był kompletnie zdezorientowany bo Pani mówiła do niego po polsku i nie wpadła nawet na to, żeby mu pokazać jeden i drugi film z napisem 24 i 36, żeby sobie wybrał. No i mówienie do obcokrajowca "film kosztuje 15,50 zł" jeszcze bardziej go dezorientuje, przecież w ostateczności można było napisać cenę na kartce, prawda? We Francji nigdy nie miałam problemu w sklepikach, bo trochę po angielsku, trochę na migi i wszystko.
Co do "udawania obcokrajowca" - chciałam sprawdzić jak po angielsku mówi się w IT. Jako osoba 2-języczna, czuję się usprawiedliwiona :-)
 Natalia
 Sobota 25-08-2007

8594. 
Odnośnie wpisu numer: 8587 8586

Czy Natalia i rudy wiewior to para czy ta sama osoba z rozdwojeniem? Zastanawia mnie to "Pani która chowała zdjęcia nie założyła rękawiczek". Proszę o wyjaśnienie.
Śmieszy mnie polka, która udaje obcokrajowca. Nie widzę potrzeby aby pani w sklepie fotograficznym w Iławie mówiła po angielsku. Aby rozróżnić film 24 od 36 klatkowego nie trzeba sprzedawcy tylko zdrowego myślenia. Proszę pojechać do Francji i tam w jakimś sklepiku próbować mówić po angielsku, pewnie efekty będą podobne.
 czytelnik
 Piątek 24-08-2007

8593. 
Odnośnie wpisu numer: 8587

Do Natalii "podstępnej".
Czy mogłaby Pani sprawdzić angielszczyznę burmistrza i podzielić się wrażeniami?
 owidiusz
 Piątek 24-08-2007

8592. 
Do Pana Radosława Safianowskiego.
Szanowny Panie, pisząc w prasie artykuły dotyczące cyferek proszę się cofnąć do szkoły podstawowej gdzie uczą procentów i policzyc sobie czy 146.086 to jest 226% z 64.681 ???
Trochę wstyd nie umieć liczyc procentów w Pana wieku !!!
 Ala
 Piątek 24-08-2007
Odp. 
Alu! Jeśli już starasz się pisać o konkretach na tym forum, i to pod moim adresem, to nie rób tego po pijanemu. Zdrówko!
 Radek Safianowski

radek@nki.pl
 Sobota 25-08-2007

8591. 
Odnośnie wpisu numer: 8575

No nie wiem czy Janek Sadowski to porządne chłopisko, nie wiem czy Zenek powinien siedzieć za kratami... Ale jest Wielka Trójca w Suszu, Trójca wobec której jest wiele niejasności i chyba postepowań karnych czy prokuratorskich.
O sprawie Sadowskiego niewiele można przeczytać, choć postepowanie ciagle trwa. W sprawie o nową halę zapadł wyrok i ponad 500 tysięcy kary do zapłaty. Teraz burmistrz się odwołuje.
Andrzej Dawid, zastępca burmistrza Susza, exburmistrz Zalewa, został szeroko opisany w Kurierze, a sprawa została zgłoszona do prokuratury.
Co dalej?
No i teraz jeszcze tenże Zeniu Kastrau wylądował w Suszu, pomimo iż w warunkach konkursu na dyrektora CSIR był punkt... "nieposzlakowana opinia" (!). Kto następny? Obowiązkowo trzeba mieć jakieś zarzuty, rysy w życiorysie.
Kurierzy, może opiszecie szerzej sprawy Trójcy z Susza? Na jakim etapie są ich postępowania?
 suszanin
 Piątek 24-08-2007

8590. 
Odnośnie wpisu numer: 8588 8587

Dziwne, że Pan Olszewski skrytykował szlak niebieski. Dziwi się, że nie mógł pokonać go rowerem. Równie dobrze Panie Olszewski może Pan spróbować pokonać szlak wodny samochodem. Szlak niebieski jest szlakiem pieszym! Po szlaku pieszym się chodzi a nie jeździ - oczywiście jeździć też można, ale dlaczego krytykować coś, pod kątem czegoś, do czego z założenia nie jest przeznaczone?
Co do języków obcych w Informacji Turystycznej, to nie mam zastrzeżeń. Byłam tam ze znajomymi Francuzami, którzy bez problemu porozumieli się w języku angielskim - rozmawiali z dwoma osobami płynnie mówiącymi w angielskim - Panem większym i Panem mniejszym. Później, będąc już sama słyszałam, jak jedna z tych osób rozmawiała z Niemcami a chwilę później z Amerykanami - nikt żadnych zastrzeżeń nie miał. Więc krytykowanie, że ktoś nie mówi perfekcyjnie po angielsku jest, moim zdaniem, żenujące. Czy gdy Polak jedzie do Chorwacji czy Hiszpani, to ktoś go obsługuje w języku polski? Nie!
 samsonite
 Piątek 24-08-2007

8589. 
Odnośnie wpisu numer: 8585

Dziś, rzuciwszy okiem na szpalty "Gazety Olsztyńskiej" bystrzej niż to zwykle - zaniemówiłem ze wzrusznia. Patrzę, a w "Migawce" w czarnej ramce tekst z czarnobiałą fotgrafią... Zenona Kastraua. Z przerażenia osłupiałem myśląc o najgorszym. A tu olśniewająca wiadomość - Zenek został dyrektorem sportu i kultury w Suszu. Przy "kulturze" to on może
i stał, ale czy jest kulturalny, to mażna mieć wątpliwość.
 nick
 Piątek 24-08-2007

8588. 
Wstęp do tekstu ostatniego Olszewika: "Dobrze, że sezon kończy się bez ofiar, bo jak skonstatowalem stan ścieżek rowerowych i asfaltowych duktów w okolicy, to dziw doprawdy bierze, że nikt na nich nie zszedł z tej po prostu przyczyny, że gdzieś się tam pojawił. Bez żadnego czynnika zewnętrznego".
Co Olszewski skonstatował? Stan ścieżek skonstatował, czy w ogóle?
A co to jest dukt asfaltowy? Genialne jest to: "nikt na nich nie zszedł" itd. Zajebiste po prostu. I jeszcze Olszewski "eryguje ten termin jako kontrapunkt".
Panie Jarku! Panie Jarku! :-)
 jentelekt
 Piątek 24-08-2007

8587. 
Na początku chcę zaznaczyć, że mój komentarz będzie krytyczny nie złośliwie, lecz pozytywnie i mam nadzieję, że tak właśnie zostanie odebrany.

Przede wszystkim jeżeli Iława chce przyciągać turystów to nieodzownym i koniecznym elementem powinna być znajomość języka angielskiego przynajmniej w 2/3 sklepów. I tu pełne rozczarowanie - młoda kobieta w sklepie fotograficznym nie potrafiła powiedzieć, że film jest 36 klatkowy i że kosztuje 15,50 - takich rzeczy uczą w szkole podstawowej, więc proszę mi nie mówić, że to ja się czepiam bo liczebniki to nie jest taka trudna sprawa.

Żeby iść za ciosem udałam się do informacji turystycznej, gdzie chciałam się dowiedzieć czegokolwiek na temat Iławy i okolic, więc zaczęłam rozmowę po angielsku - tutaj oczywiście, znajomość angielskiego była niezła, ale Pan chyba był troszkę roztrzepany, nie mówił płynnie, zacinał się i mówił tzw. "polish-english" co było, no nie ukrywajmy - żenujące, ale ucieszyłam się, że chociaż tam mogłam usłyszeć język angielski.
W tym momencie mając na względzie zwykłego turystę, który np. z USA przyleciał tu na wakacje sądzę, że jego rozczarowanie sięgnie zenitu szczególnie że Polska weszła już do UE a angielski jest znanym na całym świecie językiem i to właśnie młodzi ludzie się go uczą i go nie umieją, co oznacza, że chyba coś jest nie tak.

Fatalnie ma się także sprawa profesjonalizmu w sklepach a raczej jego braku, mówię tu konkretnie o pewnym sklepie fotograficznym, w którym w pierwszym oddziale - o godzinie 17 pewien Pan odesłał mnie z kwitkiem, gdyż akurat przegrywał znajomemu zdjęcia z karty i "komputer miał zajęty" a później, przed 18 to on nie wie czy jeszcze będzie (bez komentarza). Natomiast w drugim oddziale była wspomniana wcześniej Pani nie znająca angielskiego i tam też musiałam trzymać nerwy na wodzy... Otóż zdjęcie robione na potrzebę wymiany dowodu osobistego było zrobione na szybko z fatalną obróbką (również na szybko) i miałam go w ogóle nie odbierać, ale przyszłam na następny dzień (miały być gotowe o 9 rano) i tu niespodzianka - nagłe zamieszanie, bo zdjęć nie ma nawet w komputerze! i tu znów - wybór zdjęcia, obróbka i dopiero drukowanie. Straciłam sporo cennego czasu i nerwów. Na dodatek Pani która chowała zdjęcia nie założyła rękawiczek, co jest nie do pomyślenia w większych miastach typu Kraków, Warszawa i szczerze mówiąc mnie zaskoczyło. Zastanawia mnie czy to był odosobniony przypadek czy też na każdym kroku w Iławie można spotkać się z tak idiotycznymi sytuacjami kiedy aż cisną się na usta słowa, których ja nigdy nie chciałabym usłyszeć.

Z kolei w urzędzie miasta uśmiechnęłam się na widok tabliczek, które mają informować o tym, gdzie jaka toaleta się znajduje - otóż po prawej stronie damska natomiast po lewej stronie - damska, męska i dla inwalidów :-) czyli wszystkie możliwe plakietki na jednych drzwiach - błąd czy to tak właśnie miało być? :-)

Narazie targnęłam się na krytykę, ale jest bardzo dużo rzeczy, które mnie w Iławie urzeka - piękne widoki szczególnie o zachodzie słońca, woda, cisza i taki nieopisany spokój.

A i jeszcze jedno - plakaty ze Złotej Tarki wiszą do tej pory - naprawdę nie ma ich kto zerwać? Hm i naprawdę prócz Iławy i może okolicznych miast nikt o takiej imprezie nie słyszał... a szkoda, bo sama bym się na nią wybrała...
 Natalia
 Piątek 24-08-2007

8586. 
W tym tygodniu bylem w Ilawie. I pewnie w tym momencie zaskoczylem niektorych na forum ;-) ("emerytura"). Troszke zdjec popstrykalem. Niektore po prostu zapierajace dech w piersiach. Pogoda sredniawo dopisala, wiec mam niesmak jesli chodzi o wieczorne i nocne pory sesji zdjeciowych.
Ratusz. Powalczylem tez z biurokracja w ratuszu (az dwa dni) - no na szczescie udalo sie wygrac ta bitwe ;-) Ktos mial widocznie zly dzien... Pozdrawiam Panie z ratusza ;-)
Na miescie. Bylem tez swiadkiem zenujacej sceny, gdy turysta chcial kupic film fotograficzny do aparatu u fotografa... O rany... Po prostu brak slow. Pare slow po angielsku wypadaloby znac. Turysta kupil dwa filmy nawet, pewnie dlatego zeby nie stresowac sie nastepnym razem. Tylko nie wiem dlaczego mi bylo tak glupio, czy dlatego ze postawielm sie na jego miejscu czy dlatego, ze sprzedawczyni mowila do niego po polsku jakby on mial to rozumiec, bo jakzeby inaczej...
Honor Ilawy uratowali w punkcie informacyjnym, gdzie ten sam turysta mogl porozmawiac w koncu po angielsku. Widzialem nawet na jego twarzy usmiech. Co do jakosci angielskiego w punkcie informacyjnym to sam sie nie bede wypowiadac ;-) Uwazam, ze nie jestem wlasciwa osoba zeby pisac na ten temat na forum.
Aaaa... W oczy kole niemilosiernie blok kolo ronda na ul. Dabrowskiego. Wszystkie bloki dookola kolorowe, ladnie pomalowane, odswiezone, a ten jeden jakby od macochy - obdrapany, szarawy... Czy w tym roku jest w planie jego pomalowanie? A moze ktos "zwedzil" farbe przydzielona na ten blok, co?
Moze nie wszystko widzialem w Ilawie, bo nie wszedzie bylo mi po drodze, ale niewiele sie zmienilo w tym miescie. Ladnie wyglada kawalek Krakowa w centrum miasta (ze smokiem w nazwie)... ;-)
 rudy wiewior
 Piątek 24-08-2007

8585. 
Odnośnie wpisu numer: 8575

Kiedy dowiedziałem się o tym, iż Utracjusz I Zenowiusz został dyrektorem w Suszu to uszy mi opadły.
Panie Janie Sadowski! Czy Pan na oczy zaniemógł, czy co? Takie z Pana porządne chłopisko, a dałeś nabrać się jak stary wróbel na plewę. Ten człowiek powinien siedzieć za kratami, a pan go dajesz na dyrektora kultury i sportu. On nie rozumie sportu i kultury, bo dla niego sport to tylko forsa, tylko załatwianie meczy, wynajmowanie graczy. On nawet nie potrafi rozgrzewki poprowadzić, a zajmował się tenisem...!!! Niech zajmie sie penisem - prosze pana...!!! To gracz, cwaniura, bydlę i karierowicz. To po prostu taki Dyzma... Gdyby nie kolesie partyjni, to gniłby przy parafialnym domku na tej swojej świetliczce i podawał dzieciom piłeczki do pingla.
Prosze Pana Jana Sadowskiego! Przecież tak traci Pan swoimi decyzjami wiarygodność porządnego człowieka, człowieka prawicy. To przez Pana i takich jak ten cwaniaczek nasza partia traci zaufanie u społeczeństwa. Co Pan zrobiłeś?
 ORMOWIEC
 Czwartek 23-08-2007

8584. 
Odnośnie wpisu numer: 8582

Mam pomysł: zastąpmy słowo "nuda" słowem "Kleina". Co wy na to?
 hehe
 Czwartek 23-08-2007

8583. 
Do Pana Jarosława Synowca.
Proszę pana, chciałbym odnaleźć w internecie strony gdzie był wypadek motocyklem w Iławie na rondzie. W Kurierze ukazało sie a nie moge tego odnaleśc w internecie. Prosze o szybką odpowiedź. Dziekuje.
 sadekkkk

sadek09@wp.pl, lat 43
 Susz, Czwartek 23-08-2007

8582. 
Odnośnie wpisu numer: 8581 8580

Ach cóż za geniusz... laborant.
Modero, zabujałeś się? Naprawdę spełniacie wszystkie jego prośby?
 czytelnik
 Czwartek 23-08-2007

8581. 
Odnośnie wpisu numer: 8580

Bo ten ANDRZEJ KLEINA sam prosił nas, żeby nie cenzurować nawet
bardzo ostrych wpisów pod adresem Jego nazwiska, chyba że będą
to wprost pomówienia. Do całej reszty, nawet tej plugawej a także
anonimowej, podchodzi niczym... laborant.
 Modero Kuriero
 Czwartek 23-08-2007

8580. 
Odnośnie wpisu numer: 8573 8572 8569

Do moderatorów Kuriera!
Dlaczego pozwalacie panowie atakować anonimowym kundlom swojego felietonistę - i to w tak ohydny, plugawy sposób?!
 rogaty
 Czwartek 23-08-2007

8579. 
Odnośnie wpisu numer: 8567

Witam szanownych Forumowiczów. Chcę odnieść się do dziwnego postu na temat przetargów w iławskim szpitalu.
Od wielu lat zajmuję się przetargami w szpitalu i doskonale orientuję się
w „galimatiasie”. Corocznie przeprowadzamy kilkadziesiąt postępowań przetargowych. W ciągu kilku lat udziału mojego i kolegów w pracach komisji przetargowej sprawdzani byliśmy przez różne instytucje kontrolne od inspekcji wojewody przez UKS po NIK i nigdy nie stwierdzono złamania prawa przy prowadzeniu przetargów.
Nie rozumiem zarzutu, że „nie wiadomo o co chodzi”. Postępowania przetargowe są jawne, ogłoszenia o przetargach wywieszane są na tablicy ogłoszeń, na stronie internetowej szpitala, oraz w portalu UZP. Każdy, kto ma na to ochotę i trochę wolnego czasu może być obecny
w trakcie otwieranie ofert przetargowych i ma prawo wglądu również
w dokumentację przetargową.
Ponadto zapraszam zainteresowanych, nie wyłączając „białego kitla”, do budynku administracji szpitala do działu techniczo-gospodarczego, gdzie osobiście chętnie udzielę wszelkich informacji na temat prowadzonych przetargów (prawo wglądu do dokumentów przetargowych daje każdej osobie ustawa PZP).
 Sławomir Junkier
 http://www.szpital.ilawa.pl
 Iława, Środa 22-08-2007

8578. 
Po przeczytaniu KURIERA na początku byłem dość zbulwersowany
artykułem na temat zarobków prezesa wodociągów, ale po chwili
zastanowienia pomyślałem sobie, że to przecież u tego typu ludzi to
normalne.
Jest burmistrzem "Masa" /typowy typ komunisty/, więc na stanowiska prezesów spółek komunalnych mianuje swoich partyjnych koleżków. Ci szybko wyrzucają ze "swoich" firm ludzi o innej mentalności politycznej, uległym dają podwyżki płac i wtedy "hulaj dusza" sobie pobory po 12 tys. miesięcznie co kwartał, jakieś 10 tys. zł premii. No i oczywiście jest też swoja "rada nadzorcza", której też coś się należy, więc w wodociągach np. dla "Panów" z rady a szczególnie temu "od basenów" wypłaca się miesięcznie 5 tys. złotych nowych polskich (A co! Był w tym miesiącu
raz na kawie? Był !!!).
Dziwię się, że do tej pory Ci ludzie jeszcze pracują na publicznych stanowiskach. Jako wyborca PO jestem tym dość zdegustowany i jeżeli będą nowe wybory, to dla mnie tylko jak najbardziej skrajna prawica!!! Specjalista od spraw inwestycji - wodociągi ha!!ha!!! /zainteresowani wiedzą o co chodzi/.
 Stefan
 Środa 22-08-2007

8577. 
Z dedykacją słodką, dla moich nowych fanów.

Ulubiony wielbłąd pewnej Australijki najpierw zgwałcił swoją panią, a potem ją zabił przygniatając swoim ciałem - podaje BBC. Kobietę znaleziono martwą w zagrodzie dla bydła koło miasta Mitchella w Queenslandzie. Nieszczęśnica otrzymała wielbłąda w prezencie na 60. urodziny. Kiedy kobieta stała się obiektem pożądania zwierzęcia, wielbłąd powalił ją na ziemię, leżał na niej i przydusił. Wielbłąd miał 10 miesięcy i ważył 152 kg. Młode wielbłądy zwykle nie są agresywne, ale mogą się stawać groźne, jeśli się boją lub są podniecone.

Czy można BBC dać wiarę? Mało precyzyjna bardzo jest ta informacja,
jak informacja polska zgoła, czy nawet nie (z)goła. Dlaczego nasza "nieszczęśnica" (jak ją BBC określa) dopiero w wieku godziwym partnera pozyskała? Czy BBC nie pomyliło wielbłąda z kangurem, wszak w pejzaż Australii kangury są wkomponowane nie wielbłądy? Dlaczego słowa nie ma, czy jedno, czy dwu garbny był to pupil? I w jaki sposób zdjął wielbłąd stringi swemu obiektowi westchnień? I skąd ta pewność, że zamordował? Może on tylko po szczytowaniu znajdował się w odmiennym świecie. Może dwu garbnym, jeśli był to dromader... I niechcący przydusił.
Bo wcale nie zamierzał...

I jeszcze jedno. W którym momencie "kobieta stała się obiektem pożądania zwierzęcia"? Człowiek wielbłądowi wielbłądem...?
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Środa 22-08-2007

8576. 
Odnośnie wpisu numer: 8573

Nie tyle czekam na "odstrzelenie mi jaj", bo to przy użyciu ledwie 1000 słów, którymi dość swobodnie Olszewski operuje, jest wręcz niemożliwe. Może jedynie pan Leszek odstrzelić kolano. Własne!
To właśnie fani O. winni czekać i się doczekać merytorycznej odpowiedzi na zarzut antypolonizmu. To tyle...
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Środa 22-08-2007

8575. 
Odnośnie wpisu numer: 8568

Chciałam pogratulować panu burmistrzowi Susza [Janowi Sadowskiemu]
dobrych decyzji personalnych i nowego dyrektora Centrum Sportu, pana Zenona K.
Cóż, potwierdza się prawda życiowa - gówno zawsze wypływa...
 nikt
 Środa 22-08-2007

8574. 
Czytajcie Kurier, Olszewski "na łopatkach". Od dawna potrzebna była mu latarnia - facet się zagubił. Mdły jest taki tekst, w którym ciągle mówi się, że Chińczycy mają małego fiuta, Arabowie są leniwi, Murzyni mają dużego, Francuzi rozmnażaja się przez lizanie, a Polacy to sami kretyni
ze średnią IQ 30. Szanując każdą istotę ludzką z jej wadami i zaletami
nie powiem, że Olszewski na Madagaskar.
 lubawski antykosmita
 Środa 22-08-2007

8573. 
Odnośnie wpisu numer: 8569

Po przeczytaniu kolejnych fekaliów podpisanych smrodliwym "Andrzej Kleina", mam prośbę do Leszka Olszewskiego gdziekolwiek jest: odstrzel mu jaja w przyszłą środę! Innego języka bowiem to... - no daruję sobie - nie zrozumie! A co do "niebieskiego szlaku" - święta racja. Można tam pojechać i nie wrócić, o czym zaświadczam z żoną i dwoma synkami!
 Herodot
 Środa 22-08-2007

8572. 
Odnośnie wpisu numer: 8569

Też przyznam, że ten Kleina to dziwoląg.
Kiedyś Leszek Olszewski napisał, że nie ma zamiaru polemizować z tym człowiekiem. A ten prasowy prowokator, z uporem maniaka robi to co tydzień, aż mdli na jego widok... Albo wywali eleborat na 10 minut przewijania na forum.
Redaktorzy, czy już nie ma nikogo ciekawszego od tego Kleiny? Coraz mniej chce sie Was czytać, panowie Kurierzy. Może dajcie mu tematy, którymi ma się zająć, skoro uważacie, że jest tak rewelacyjny, aby karmić nim czytelników co tydzień? On jak ten pijany drwal, który wpada z siekierą do lasu i może uda sie trafić w jakieś drzewo? Czy nie widzicie, że brak mu tematów?
Leszkowi Olszewskiemu, jako felietonista, nie sięga nawet do pięt.
Chwała tamtemu, że ma go głęboko.
 czytelnik
 Środa 22-08-2007

8571. 
Odnośnie wpisu numer: 8566

Panie Młotek. Pisze się "dorzecze Drwęcy" - pierwsze "d" małe, bo to
nie jest kraina geograficzna jak np. "Pojezierze Iławskie", a i z kontekstu wyłapuję, że nie chodzi w tytule konferencji o nazwę organizacji.
 geograf
 Środa 22-08-2007

8570. 
Kurierzy! Jak chcecie zobaczyć a może porobić pare fotek, a jeszcze
potem może skomentować na Waszych łamach jak sie bawi upadły
zakład Mazur Comfort (oczywiście zarząd), to idźcie dziś do tartaku.
 Wasz czytelnik
 wtorek, Wtorek 21-08-2007

8569. 
Odnośnie wpisu numer: 8562

No Panie Kleina, przeszedł Pan samego siebie...... Takiego steku bzdur,
do tego tak podszytych antysemityzmem dawno nie czytałem! Ale znając Pana arogancję /dalej się Pan moczy?/ niczego dobrego się po Panu nie spodziewłem, potrafi Pan tylko "przeciwników" wyzwać od najgorszych,
a Ci, co mają inne zdanie, to (już za bardzo nie pamiętam) mają mózg
przepity denaturatem?
Lecz się chłopie i nie zabieraj więcej głosu, bo robisz sobie obciach.
A co do Pana Olszewskiego, to Pan nigdy go nie zrozumie - jest Pan
o klasę niżej!
 Stefan
 Wtorek 21-08-2007

8568. 
Odnośnie wpisu numer: 8567

Co wy chcecie od Skubijowej? Odczepcie się od kobitki. Niczym szefowa
bufetu GS, dbała o swoją ferajnę. Nikomu krzywdy zrobić nie pozwoliła...
Strzegła kumpelstwa jak lwica.
Na przykład taki spec Zenon Kastrau, dyrektor PCPR, zakładu podległego
starostwu. Miał zielone światło od Skubijowej i robił sobie dosłownie (!) co
chciał. Efekty znamy już doskonale. Na przykład kupował meble, a nawet
wyposażenie do nieistniejących mieszkań kwaterunkowych. Ha, kosztem
najsłabszych i skrzywdzonych wyprawiał takie cuda finansowe, że to się
w głowach nie mieści.
Po wyborach Skubijowa została zdegradowana do roli „zaledwie” radnej
powiatu, a dyrektor Kastrau został wylany na zbity pysk przez nowego
starostę. Ale od czego są stare ścieżki i układy! Oto skompromitowany
dyrektor ląduje... znowu jako dyrektor w pobliskim Suszu. Po socjalnym
Kastrau tym razem będzie specjalistą od sportu i rekreacji. A więc górą
jest stara gwardia! Skubijowo-Kastrauowa! Ole!
No więc nie czepiajcie się. Jak potraficie lepiej o siebie dbać, pokażcie.
 Sokrates
 Wtorek 21-08-2007

8567. 
Rzućcie okiem Kurierzy na organizację przetargów publicznych w szpitalu iławskim. Od kilku lat jest to jeden wielki galimatias!!! A jak nie wiadomo
o co chodzi, to na pewno chodzi o...
"Dziękujemy" bardzo serdecznie Pani byłej staroście Aleksandrze Skubij.
 biały kitel
 Wtorek 21-08-2007

8566. 
LOT zaprasza na Międzynarodową Konferencję „Potencjał Turystyczny
Pojezierza Iławskiego, Dorzecza Drwęcy i Rejonu Kłajpedy”, która
odbędzie się w iławskim kinoteatrze w poniedziałek 27 sierpnia br.
od godziny 10:00.
Podczas konferencji odbędzie się atrakcyjna sesja posterowa. Zaprezentowane zostaną plakaty pt. „Moja propozycja produktu turystycznego – zagospodarowanie Wielkiej Żuławy”, przygotowane
przez uczniów iławskich szkół.
 Michał Młotek

osrodek@ekologia.ilawa.pl
 http://www.lot.ilawa.pl
 Iława, Wtorek 21-08-2007

8565. 
No proszę kolejny iławianin w Olsztynie... Zobaczcie miejsce 6...!!!
 diver
 http://www.bipwm.24.pl/modules.php?name=Sections&op=viewa...
 Wtorek 21-08-2007

8564. 
Drodzy Kurierzy, zauważyłem błąd. Przy fotorelacji z teatrów ulicznych, które miały miejsce na Starym Mieście podczas Złotej Tarki, ktoś pod jednym zdjęciem napisał, że jeden z aktorów stał w fontannie przez cały spektakl, a tak wcale nie było! On stał tylko na samym początku i na samym końcu przedstawienia. Pozdrawiam.
 Jan
 Wtorek 21-08-2007

8563. 
Odnośnie wpisu numer: 8555

Odczepcie się wszyscy od towarzysza historyka Wiesława. On przecież nie może za to, że nie jarzy, iż bratanie się z ludźmi rozumnymi to sport ekstremalny. Czyli absolutnie nie dla niego ten sport. On raczej setka i klops. Mielony! To i mielonką pisze. Podczas czkawki.
 Qba
 Poniedziałek 20-08-2007

8562. 
Towarzysz historyk Wiesław stwierdził, nic nie rozumiejąc jak zwykle, że „skromne curiosum dziennikarskie pt. Leszek Olszewski nagle urosło do rangi spiritus movens występującego w tej samej gazecie geniusza znad Sandeli”. Żebyście mogli obywatelu historyku przybliżyć sobie motyw mojego zainteresowania Olszewskim, przeczytajcie poniższy kawałek. Postarajcie się ze zrozumieniem...

W niezwykle barwnej publicystyce Leszka Olszewskiego widać pewne podobieństwo do Piłsudskiego. Zarówno u jednego jak i drugiego widać odrazę do Polaków. Polacy, zarówno jednego jak i drugiego rozczarowali tym, że nie pasowali do ich wizji. Gdyby Lesiu Olszewski czytał właściwe lektury, to wiedziałby, że Polska i Izrael to kraje bliźniacze. Serio. A nie pluł tylko na Polskę i Polaków.

Ryszard Marek Groński pisał: „Zarówno oni, jak i my jesteśmy Narodem Wybranym. Nie wiadomo tylko do czego”. Może by mu Olszewski pomógł wyjaśnić. W tej pierwszej przynajmniej części twierdzenia... I mówił dalej Groński: „I my, i oni mamy takie położenie geopolityczne, że dookoła są sami przyjaciele. I u nich, i u nas – autorytety moralne noszą się na czarno”. Nie zauważyłem przez ostatnie 4 lata, by Olszewski słówko rzec zechciał o tych pierwszych. Przesadził Groński z tą czernią. Mamy przecież autorytety nie tylko w czerni. Mamy więc rozchełstaną koszulę w kratkę i uzębienie po liftingu, mamy zamglone spojrzenie z fajką...

„I do nich, i do nas przybywają dziennie setki tysięcy byłych radzieckich. W Izraelu doszło nawet do tego, że hebrajski stał się drugim językiem po rosyjskim. I my, i oni mamy wolne soboty. Z tym, że oni załatwili je sobie sześć tysięcy lat temu. Ich człowiek doktor Kissinger był w Białym Domu. Doradzał. Lepiej, że Amerykanom. Nasz człowiek profesor Brzeziński był w Białym Domu. Doradzał. Lepiej, że Amerykanom. I nas, i ich rozrzuciło po świecie. Różnica w poziomie organizacyjnym diaspor jest mniej więcej taka, jak między laską Mojżesza a lagą Stelmachowskiego (no kto jeszcze pamięta kim był ten jegomość...?). I my, i oni czekamy na cud. Święcie przekonani, że bez cudów to się nie utrzyma. A że trzyma się dotąd, to
i tak jest cud”. Tyle Groński...

Cóż od siebie dodać można? Że „Kurier Iławski” się trzyma mając takich felietonistów jak Olszewski i ja, to też cud. A może inaczej... Może to dowód, że Kurier obyć się bez felietonistów może...
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Poniedziałek 20-08-2007

8561. 
Basen PERŁA w Ostródzie jest nieczynny od poniedziałku 20 sierpnia
do piątku 24 sierpnia br. (przerwa w dostawie ciepłej wody z MPEC).
Osoby posiadające karnety będą miały wydłużony termin ich ważności
o dodatkowe 5 dni. Za niedogodności przepraszamy.
 Basen PERŁA w Ostródzie
 Poniedziałek 20-08-2007

8560. 
Święto Przemienienia Pańskiego katolicy obchodzą 6 sierpnia, zaś cerkiew prawosławna w dniach 18-19 sierpnia. Szczególny wymiar ceremonia nabiera na Świętej Górze Grabarce.
Dla prawosławnych miejsce to ma podobnie doniosłe znaczenie, jak dla katolików Jasna Góra. Każdego roku podczas uroczystości Przemienienia Pańskiego na Grabarkę przybywają tysiące wiernych. W procesji niosą na górę krzyże. Ostatni odcinek trasy pokonują na klęczkach. Następnie wkopują krzyże w ziemię i symbolicznie obmywają chore miejsca na ciele wodą ze strumienia płynącego u podnóża góry. Chustki po ich wytarciu zostawiają na miejscu. To symbol pozostawienia na miejscu trapiących ich chorób. Święta Góra Grabarka jest chlubą prawosławnych w Polsce
- przypomniał zwierzchnik Cerkwi prawosławnej w Polsce, metropolita Sawa.
Z cerkwi na Synaju arcybiskup Damian przywiózł do Polski na obchody święta świętą relikwię prawosławnych - prochy świętej Katarzyny. Święta Góra Grabarka nazywana jest także Górą Krzyży. Owa nazwa wywodzi się od krzyży wotywnych wkopywanych w Górę przez tysiące wiernych każdego roku. Tworzą one istny las krucyfiksów. Jest ich tam już ponad 10 tysięcy.
 Fredek
 Poniedziałek 20-08-2007

8559. 
Odnośnie wpisu numer: 8558

Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Błąd pliku został naprawiony. Proszę!
 moderator
 http://www.kurier-ilawski.pl/pliki
 Poniedziałek 20-08-2007

8558. 
Wniosek o przekształcenie mieszkania, który zamieściliście w plikach
nie działa (nie otwiera się, tylko wyświetla informację o błędzie).
 czytelnik
 http://www.kurier-ilawski.pl/pliki
 Poniedziałek 20-08-2007

8557. 
Nie wiem, jak to jest qrde...
Bo! Jako esteta zazwyczaj nie zaglądam na strony plujące nienawiścią, pornolstwem, czy rasizmem. Może to z wyczucia smaku, a może ot tak, po prostu ze strachu, że dam się złapać na argumenty NOP albo "powab" silikonowej laski. Nieważne. Jedno przyznać muszę.
Po powrocie z wakacji (z miejsca gdzie słońce, niezależnie czy zima czy lato, wschodzi i zachodzi o tej samej godzinie, a ze zwykłym sprzedawcą tandety dogadałem się albo po angielsku albo po rusku) zajrzałem sobie do radiowęzła Erewań, gdzie "NIEZMIERNIE ZNANY" (!) i jeszcze bardziej
"niezmiernie kochany" internetowy literat Wiesław publikuje swoje pełne jakże trafnych spostrzeżeń kawałki o nazwie roboczej pewnego demona, który rzekomo ciotkę moją dusił co jakiś czas.
W jednym z nich doczytałem się jakże ciekawego przemyślenia, ba....... Godnego wręcz prawdziwego historyka połączenia "CHYBA FAKTÓW" (!),
w których zdekonspirowany jest sam Paweł Trofimowicz Morozow (w org. Павел Трофимович Морозов). Okazuje się, że jest on niczym innym jak energią samego Jarosława Synowca! Ot ciekawa sprawa!
Synowcem się nigdy nie poczuwałem. Nie to, żebym do człowieka miał coś, ale jakoś i fizis inne, i chyba inna kategoria wagowa, zresztą różnic by szukać wiele. No ale cóż. Wiesław znany - i owszem - z nadgorliwości kiedyś Bogu ducha winnego Trzciałkowskiego prawie na udeptaną ziemię wyzwał, gdyż myląc się połączył go z niejakim "Polakiem", który zgodnie ze swą prawicową mądrością i zapewne nie tylko tym, męczył Wiesława mniej lub bardziej intelektualnymi zapytaniami, które nieco mu ciążyły...
Cóż... Intelekt nie świnia, więc ani tego nabyć nie można, ani zjeść, ani nawet...
Panie Wiesław, daj pan sobie spokój ze swoimi śledztwami, do Ziobry
Panu daleko, nie szukaj Pan "Pawki Morozowa" tam, gdzie go Pan nie
znajdziesz. I skończ Pan pisać... bzdury. Wróć Pan do pisania o Iławie
i wioskach okolicznych, gdyż w tym (choć może się mylę) jesteś Pan
nieco lepszy.
 Pawka Morozow
 Niedziela 19-08-2007

8556. 
Jeśli ktokolwiek w Iławie po spotkaniu kabaretowym ma wątpliwości, co do tego czy w tym mieście się coś dzieje, to musi być mocno ułomny. Za 5 zł dostaliśmy 4,5 godziny śmiechu i cały czas się coś działo, aż ciężko było znaleźć moment na toaletę. KMN chwilę wcześniej odwiedził Olsztyn
i z tego, co mi wiadomo bilety były nieporównywalnie droższe!
Brawo ICK. Brawo sponsorzy, brawo organizatorzy i uczestnicy, kabarety i przepraszam niewymienionych.
Heeh, ja dawno nie byłem na forum i widzę, że co niektórzy nadal kłócą się jak dzieci w piaskownicy.

Polsko
Podążymy jasno drogą
Brzmieć na ustach
Będzie nam
Nie sztyletem
a Rozmową
 Marek Pawłowski

polikuj8@wp.pl
 Niedziela 19-08-2007

8555. 
Odnośnie wpisu numer: 8554

Po pierwsze.
Nie nazywaj „historykiem” matoła do kwadratu, który – mając przyklejone na drzwiach papierkowe zaświadczenie dumnego magistra wieczorowego z czasów PRL – nawet zdania poprawnie po polsku złożyć nie potrafi...
Po drugie.
„Przykrość” powiadasz... Żadna to przykrość słuchać, gdy takie pijackie ścierwo próbuje się poskładać do kupy jeszcze większej niż jest teraz, lamentując o chwilę uwagi na falach radiowęzła Erewań. Ot, takie gówno przez pączkowanie. Dlatego nie ma tu żadnej „przykrości”. UBeckie łajno po prostu nikogo nie rusza. I niech leży tam, gdzie mu jest bezpiecznie.
Po trzecie.
„Czci” własnej dla samego siebie nie posiada ten towarzysz Wiesław,
więc czegóż można wymagać od takiego bolszewickiego kompostnika.
Bo on szacunek ma wpojony tylko dla dzieł Lenina. Bo on miłość znał
(w wierszach) tylko do Stalina. Taki z niego humanistyczny gieroj...
 Aleksander Czapajew
 Niedziela 19-08-2007

8554. 
Panie Synowiec.
[...] [...] przedstawia Pana w przykry sposób. Jak to jest naprawde?
Czy popełnia ten historyk przestępstwo przeciwko czci i nietykalności?
[...] [...] [...]
[...] [...] [...]
[...] [...] [...]
Kłaniam się.
 Roznerowski
 Niedziela 19-08-2007

8553. 
Odnośnie wpisu numer: 8547

Robert = Kleina!
 Joasia
 Niedziela 19-08-2007

8552. 
Odnośnie wpisu numer: 8550

Daj se luz Reksio! Łabędzie Hużno ("łabędzia dupa" - jak pisał Pasek) to przecież był słowiański przysmak już w XVII w., co prawda na Rusi, ale... Zresztą kwestia kulinariów to i kwestia kulturowa, podobno sam Napoleon strzelał na jeziorze Gaudy do łabędzi. Murzyni w Afryce zżerają nam bociany - ot masz chamstwo głodem pędzone.
 Pawka Morozow
 Niedziela 19-08-2007

8551. 
Odnośnie wpisu numer: 8546

„Kleina, dlaczego nie dostrzegasz jaką jesteś miernotą? Nie czepiaj się ludzi normalnych, skoro nadajesz z umysłoego wariatkowa!” - Janusz P.

Mam świadomość swej miernoty, jest mi z nią do twarzy, to po pierwsze. Po wtóre, od kiedy my jesteśmy na ty? Bo internet zezwala? A co z kindersztubą, czy najzwyklejszą obyczajnością?

Nie czepiam się zarówno ludzi normalnych, jak i tych trochę mniej.
Od czasu do czasu, dokonuję pewnej analizy, czy może raczej charakterystyki. Tym razem wypadło na Olszewskiego.

W swym długim poście analizuję wypowiedzi Olszewskiego. Nie zabrał się pan do obrony idiotycznych tez Olszewskiego, pan mówi o moim „nadawaniu z umysłowego wariatkowa”.

Czy sądzi pan, że tego typu „obrona” (niewykluczone, że tchórzliwa „samoobrona”) jest skuteczna? Że jest sensowna? Proszę wykazać, w którym miejscu swej wypowiedzi nie mam racji. Proszę się nie ośmieszać. Chociaż, ma pan prawo do auto ośmieszania. Podobnie jak ja, do bycia miernotą...
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Niedziela 19-08-2007

8550. 
Do pana Leszka Olszewskiego.
W Irlandii podobno Polacy zżarli łabędzia. Czy to jest prawda?
 Reksio
 Sobota 18-08-2007

8549. 
Odnośnie wpisu numer: 8541

I tu się sprawdza reguła "3P".
POMYSŁ, PRZEBOJOWOŚĆ, PLECY !!!
 zizel
 Sobota 18-08-2007

8548. 
Odnośnie wpisu numer: 8543

To co wypisuje Olszewski jest z jednej strony takim postmodernistycznym performancem, a z drugiej - dowodem alarmujących zaniedbań patriotyczno-wychowawczych. Może powinien wyjechać do Izraela?
 Qsimodo
 Sobota 18-08-2007

8547. 
Odnośnie wpisu numer: 8543

Olszewski = 3 x 0, czyli:
- brak kindersztuby,
- mała wiedza,
- zatwardzenie logicznego kojarzenia.
 Robert
 Sobota 18-08-2007

8546. 
Odnośnie wpisu numer: 8543

Kleina, dlaczego nie dostrzegasz jaką jesteś miernotą? Nie czepiaj się ludzi normalnych, skoro nadajesz z umysłoego wariatkowa!
 Janusz P.
 Sobota 18-08-2007

8545. 
Odnośnie wpisu numer: 8542

A co? Sprawdzają czy im ktoś asfaltu nie podprowadził albo całej drogi?
Jak w Lubawie swego czasu... ;-)
 bdc
 Sobota 18-08-2007

8544. 
Odnośnie wpisu numer: 8523

STAROSTA ZABRAŁ SIĘ ZA UKŁADY... BUCHACHA....
To chyba zabrał się za samego siebie i komuszków, bo przecież sam jest
w układach z tymi cwaniaczkami!
 Polak Mały
 Sobota 18-08-2007

8543. 
Odnośnie wpisu numer: 8538 8535

LESZEK OLSZEWSKI PISAĆ NIE POWINIEN

Leszek Olszewski, ten nieustający tropiciel różnic cywilizacyjnych pomiędzy państwem Poland a Zachodem dostarczył nam w swym ostatnim felietonie niezwykłych danych empirycznych, które owe różnice nie tylko pokazują, one je nawet uwypuklają...

Jego zdaniem prymitywizm rzekomy stosunków międzyludzkich panujących w „jaskiniowej Polsce” jest dowodem na dystans dzielący Polskę od Zachodu. Już na samym wstępie poraża prostactwo tej wypowiedzi. Z góry bowiem została założona a priori hipoteza, iż stosunki międzyludzkie w Polsce są na zdecydowanie niższym poziomie jak na Zachodzie. Nie dokonuje Olszewski elementarnej próby swej, choćby na własny użytek skonstruowanej definicji „stosunków międzyludzkich”. On każe się nam domyślać...

Przy pomocy jednostkowych przykładów, w sposób niezwykle prosty, a nawet prostacki, buduje nieudolnie wyimaginowaną konstrukcję quasi intelektualną, mającą przekonać czytelnika, że Polska to kraj, w którym mentalność rodaków funkcjonuje na poziomie epoki Mieszka I.

Przykład I.

Jego znajoma, lekarka, wyjechała z Polski, gdyż miała dość „Kaczystanu”, poza tym dusiła ją „ciasnota umysłowa tego narodu”. Niebywałe to określenie. Jego prymitywizm i brak dowodów jest spiritus movens procesu myślowego, czy nawet jego braku Leszka Olszewskiego. Dobijało ją, tak twierdzi Olszewski, że po zrobieniu specjalizacji, nikt już jej żadnych celów ani bliższych ani dalszych nie rysował. W związku z tym tworzy karkołomną hipotezę, iż brak celów rysowanych przez środowisko zewnętrzne spowoduje, iż owa lekarka, tutaj w Polsce, będzie, ot, po prostu żyła, starzała się i umrze spełniona lub nie.

Jest bardzo prawdopodobne, że nakreślona przez Olszewskiego sytuacja jest wyimaginowana, bowiem dość nieprawdopodobne wydaje się być żądanie przez lekarkę gorsetu nakazów zewnętrznych poprzez nakreślanie jej kolejnych celów bardziej zawodowych jak życiowych nie w sposób autonomiczny a przez środowisko zewnętrzne. W mej ocenie, byłby to zdecydowanie dowód wprost na to, że lekarka ta jest osobą niezaradną życiową, która potrafi funkcjonować na pewnym wykresie od A do C powiedzmy, i nic ponadto. Funkcjonuje poprzez pewien schemat a nawet algorytm i kropka. Nie potrafi sobie nakreślić sama kolejnych etapów rozwoju zawodowego, choćby doktoratu, próby podjęcia pracy w poliklinice, czy zwarcia się z prywatnym rynkiem usług medycznych. Nie, ona oczekuje celów z zewnątrz, a skoro ich nie ma, to ona woli się zestarzeć w Birmingham.

A tam, życie sielskie, anielskie. Jest (prawdopodobnie raptem po roku!?) „kimś na podobieństwo ordynatora, kupiła dom z 4 sypialniami i niemałym ogrodem”. I co najważniejsze, jest wypoczęta psychicznie. Tak twierdzi Olszewski. Nie mówi nic Olszewski o tym, że dom kupiła znajoma na kredyt, który będzie prawdopodobnie spłacała do końca co najmniej swych dni zawodowych. Że ów błogostan psychiczny, w który aktualnie popadła, może zostać zmącony błyskawicznie, kiedy jej marzenia zaczną się niebezpiecznie zarysowywać, że nie powiem walić. I zaczną się choćby problemy ze spłatą kredytu. Nie, on nic o tym nie mówi. Czy nie wie? Chyba jednak, aż tak infantylny nie jest. Tworzy jednak fikcję, która ma mu pozwolić na udowodnienie, że na Zachodzie w odróżnieniu od państwa Poland „obywatelom różnych ras i wyznań funkcjonuje się podmiotowo”, cokolwiek to znaczy.

Przykład II.

Wielka Brytania zdaniem Olszewskiego „poczuwa się do ochrony swoich obywateli i zapewnienia im wszelkiej możliwej ze swej strony pomocy”.
Z tak postawionego twierdzenia płynie czytelna, aczkolwiek niebywale kłamliwa implikacja – w państwie Poland ochrony nie ma żadnej. Czyż można z ubóstwem intelektualnym Olszewskiego dyskutować? Z jego złą wolą, szowinizmem, antypolskością? Byłem 4 krotnie w Anglii. Nie widziałem uśmiechających się policjantów. Nie wyciągałem jednak żadnej tezy, że to ponuracy. Nie wyciągam żadnej tezy, że w Polsce policjanci to „agresywne, młode niedouki”. Są wśród policjantów zapewne typy agresywne, ale czyż nie ma ich wśród nauczycieli, lekarzy, księży?

Zdaniem Olszewskiego, nad Tamizą „Polacy zaczynają brylować w napadach na banki i kradzieżach samochodów”. Niebywałe to uogólnienie. To nie może być chyba jednak chwilowe zaćmienie umysłu. To musi być świadome plucie jadem na Polskę, Polaków. Żądam od Olszewskiego konkretnych danych statystycznych, dowodów prokuratorskich, wyroków sądowych, iż Polacy to złodzieje nad Tamizą. Nie zgadzam się na takie uprawianie publicystyki. Tak po prostu nie wolno. Nie może bowiem Olszewski swych fobii a nawet nienawiści uzewnętrzniać na forum lokalnej gazety. Może snuć różne opowieści rabinackie w kręgu znajomych, natomiast to co czyni od dłuższego już czasu jest skandaliczne, nierzetelne i nieuczciwe. Nie ma na to mojego przyzwolenia.

Przykład III.

Przykład, dotyczący rzekomo złych diagnoz polskich lekarzy i gonitwy starszej pani od lekarza do lekarza, jest bałamutny. Tak jak cały Olszewski zresztą. Ma ten człowiek pewną manierę charakterystyczną dla prymitywnych, niewykształconych umysłowości, naznaczonych autonomicznie niebywałym (nieadekwatnym) poczuciem mocy, do tworzenia dużych kwantyfikatorów, budowanych na podstawie jednostkowych przykładów. W języku polskim oprócz zdań zaczynających się od „wszyscy”; „dla każdego” istnieją zdania „dla Kowalskiego” „dla starszej pani” etc, z których nie wynika żadne, ale to żadne prawo do tworzenia zdań generalnych.

Rozbrajająca jest konstatacja Olszewskiego, kiedy twierdzi, iż w polskich szpitalach obowiązuje feudalizm i pełne zwasalizowanie stosunków zawodowych. Jako coraz częstszy bywalec szpitali, niepomiernie się cieszę (Olszewskiemu to wadzi), że „lekarz jest bogiem, pielęgniarka tylko pielęgniarką”. Nie chciałbym pielęgniarki będącej boginią na oddziale (poza urodą), lekarza-boga tak. Bo dla mnie lekarz-bóg, to facet niezwykle kompetentny, z olbrzymią wiedzą i doświadczeniem klinicznym. Tym różni się moje od Olszewskiego widzenie boga-lekarza. Tam gdzie pielęgniarka rządzi, tam pachnie klęską (nie jest to wycieczka do pani Jastrząb, dyplomowanej pielęgniarki z Elbląga będącej od niedawna dyrektorem szpitala w Iławie).

Przykład IV.

Przerażający jest Olszewski gdy twierdzi skandalicznie, że Polacy (taka „tłuszcza z Polandu”) masowo odławiają Anglikom ryby z tamtejszych akwenów i stanowią coraz większe dla nich zagrożenie. Dla ryb i Anglików oczywiście. Nie podaje jednego choćby cytatu z tamtejszej prasy, on po prostu twierdzi. Gdyby tak było, że Polacy wyławiają Anglikom ryby, to byłby to dowód, iż fatalnie zarabiają i chcąc przetrwać i nie zemrzeć z głodu, muszą się starać o zdobycie białka zwierzęcego (ryba to zwierzę?) na własną rękę. Przyszła mi w tej chwili do głowy myśl taka kosmata, na ile to wędek musi łowić znajoma Olszewskiego lekarka. Ta, co dom na kredyt nabyła...

Ludzie tam do autobusów wchodzą bez krzyków, przepychania. Jasne to
i naturalne. Gdzie natomiast widuje Olszewski obrazki, że w państwie Poland jest inaczej? Na podstawie obrazka rodzajowego który cytuje, że podczas rowerowych eskapad się pozdrawiają, wyciąga wniosek, który mnie rzuca na glebę, iż są „jedną z wiodących nacji świata”.

Formułuje na zakończenie Olszewski tezę: „żyją sobie każdy po swojemu, a państwo im w tym nie przeszkadza, bo wierzą w reinkarnację, mają dziwny ubiór, a nawet są homoseksualistami”. U-ła! Z tak postawionej konstatacji wynika jednoznacznie, iż nie zdaje sobie sprawy Olszewski
z tego, iż reinkarnacja to forma życia po życiu. Życia jednak na ziemi,
tej ziemi w innym wcieleniu.

Coraz bardziej widzę, że pisanie to nie jest to, co winien Olszewski czynić...
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Sobota 18-08-2007

8542. 
Odnośnie wpisu numer: 8534

Trwa inwentaryzacja ulic w Iławie, stąd te znaki.
 driver
 Piątek 17-08-2007

8541. 
Odnośnie wpisu numer: 8521

Nie sądzę, aby ta pani zlikwidowała, jak to pan powiedział, układ mafijny
w tym szpitalu iławskim. Czyżby miała to zrobić przy pomocy niejakiego Wiesława Sz. - technika rolnika z PSL, który został zatrudniony w szpitalu z polecenia pana starosty albo kogoś jeszcze wyżej ustawionego? To jest chyba ten pan z "ziemniaczanki", prawda? Nie rozumiem czym on ma się zajmować w szpitalu? Z taaaaaakimi kwalifikacjami to chyba tylko może przebierać ziemniaki w kuchni.
A wracając do nowej pani dyrektor. Oby nie była tak "kompetentna" jak posłanka Szczypińska z PiS, która też jest pielęgniarką. Nie sprawdziła się w swoim zawodzie, to wzięła się za rządzenie.
 iła
 Piątek 17-08-2007

8540. 
Śmierć ma kilka wymiarów. Osobisty, gdy dotyka członka rodziny bądź przyjaciela. I statystyczny.
Zmarł ojciec burmistrza Susza, inni złożyli mu kondolencje. Nie wolno wnikać w ich intencje. Jedynym, który ich nie złożył w Kurierze, był burmistrz Lubawy. Niebywały to człowiek. Zapiekły niezwykle...
 Qba
 Piątek 17-08-2007

8539. 
Odnośnie wpisu numer: 8531

New Bolshevia Band.
Ładnie to wymyśliłeś, chaba zostało ci po oparach ze Złotej Tarki! :-))
Taaaak...
W iławskim sądzie, prokuraturze oraz w wielu kancelariach adwokackich
czas jakby zatrzymał się gdzieś pomiędzy... Stanem Wojennym (1981)
a Okrągłym Stołem (1989).
 J-23
 Piątek 17-08-2007

8538. 
Odnośnie wpisu numer: 8535

Szanowna Pani! Posługuje się Pani moim nazwiskiem w odniesieniu
do nie mojego postu.

„Wątpię” – to przypuszczenie, do którego ma Pani prawo, nie jest to natomiast zdanie twierdzące, czyli innymi słowy obawia się Pani przedstawić swój sąd, gdyż prawdopodobnie Pani sądu tego
nie posiada, tak więc rozmowa nasza nie dotyka meritum sprawy.

Nie nakazuję nikomu polegać na moich wnioskach, ponieważ ja wniosków nie przedstawiałem, a co najwyżej supozycje, a to nie to samo... Może Pani moje supozycje aprobować bądź nie. I tylko tyle. Pan Olszewski ma duży problem z identyfikacją, co absolutnie szanuję, natomiast nie ma mojej zgody na pejoratywne ocenianie Polaków.

Już dzisiaj zapraszam Panią do swego tekstu w najbliższą środę.
Idealnym rozwiązaniem byłaby równoległa reakcja Leszka Olszewskiego.
Z mojej strony żarty i tolerancja się skończyły. Koniec okresu ochronnego. Za słowa trzeba odpowiadać.

Z poważaniem:
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Piątek 17-08-2007

8537. 
Odnośnie wpisu numer: 8532

Młodzi Socjaliści -> smród za 5 złotych.
 Pawka Morozow
 Piątek 17-08-2007

8536. 
Odnośnie wpisu numer: 8532

Heh, standardowe pitolenie o pokoju w wydaniu młodych studenciaków. Skończą się studia, anarcholskie ziny wylądują na śmietniku (daj Bóg przerobione zostaną na makulaturę), co bardziej ambitni wezmą w łapki Financial Timesa, Parkiet albo Nature lub Lanceta, ci mniej ambitni po pracy na budowie lub stolarni chwycą browara i siądą przed TV...
 PanKrok
 Piątek 17-08-2007

8535. 
Odnośnie wpisu numer: 8528

Wątpię, że Leszek Olszewski wstydzi się być Polakiem. Nigdy tego nie
napisał, więc nie polegajmy na wnioskach Kleiny. Może po prostu - jak
i wielu Internautów, na których i Kleina się natyka - jest mu wstyd, że
ten kraj tak właśnie a nie inaczej w pewnych kwestiach się prezentuje!
 Sonia
 Piątek 17-08-2007

8534. 
MAM PYTANIE.
CZY KTOŚ WIE CZEMU MAJĄ SŁUŻYĆ NA ULICACH IŁAWY NAMALOWANE ŻÓŁTYM SPRAJEM, ZWŁASZCZA NA SKRZYŻOWANIACH, ZNAKI?
 ZEN
 Piątek 17-08-2007

8533. 
Odnośnie wpisu numer: 8528

Nie jest prawdą, że Polacy kradną samochody - jak twierdzi Olszewski. Samochody kradną złodzieje. Tymczasem na chorobę Olszewskiego
nie ma lekarstwa.
 doktor
 Piątek 17-08-2007

8532. 
Serdecznie zapraszamy Was na spotkanie dotyczące problematyki wojny, w tym problematyki tarczy antyrakietowej. Spotkanie organizowane jest przez Młodych Socjalistów, którzy po raz pierwszy odwiedzają Iławę.
Co? PACYFIZM - Prezentacja filmów i nie tylko.
Gdzie? Iława, ODK, ul. Skłodowskiej-Curie 26A (osiedle Podleśne).
Kiedy? Najbliższy PONIEDZIAŁEK 20.08.2007 r. START o godz. 17:00.
"...Najpierw będą nas ignorować...
...potem wyśmiewać...
...potem zaczną nas zwalczać...
...a potem zwyciężymy..."
Mahatma Gandhi
Poinformuj o wydarzeniu w Iławie; zaproś znajomych.
Z optymizmem na Was czekamy.
 MS

bartek@tlb.com.pl
 http://www.pacyfizm.pl
 Piątek 17-08-2007

8531. 
Odnośnie wpisu numer: 8529

J-23, czy ty chcesz powiedzieć, że w sądzie i prokuraturze funkcjonuje
New Bolshevia Band?
 Fredek
 Piątek 17-08-2007

8530. 
:-(( ... Dlaczego w ostatnim Kurierze nie znalazła się żadna fotorelacja
z teatrów ulicznych tarki z soboty? Było tylko jedno małe zdjęcie :-((
 Jan
 Piątek 17-08-2007

8529. 
Panie ministrze Ziobro! Dotąd działał mi pan na nerwy... Te pana dziwne usposobienie nie pasowało mi... Nieważne!
W walce z tą całą brunatno-bolszewicką mafią masz pan we mnie kibica.
Zapraszamy gorąco do Iławy, zwłaszcza do budynku prokuratury i sądu.
 J-23
 Czwartek 16-08-2007

8528. 
Odnośnie wpisu numer: 8527

Jarku! Na dudkach się nie znam. Ostatni dudek, którego znałem siedział na kościele. Może ten Dudek piłkarz, co gola łyknął w ciągu minuty, nie rozgrzany wszedł na boisko...? Ale do rzeczy.

Już od dość dawna co jakiś czas napotykam w sieci na komentarze
w których ktoś oznajmia, że "wstydzi się być Polakiem". Cała sprawa
dość dziwnie wygląda, bowiem zgodnie wstydzi się większa grupa osób!
W Kurierze spotykam sugestie, że wstydzi się Leszek Olszewski.

Każdy człowiek zdolny do myślenia refleksyjnego widzi, że wszyscy ci, którzy wstydzą się być Polakami tak naprawdę nie mają za grosz wstydu, bo po takiej deklaracji powinni się ze wstydu spalić. Całkowicie nie mam pojęcia co o tej sprawie myśleć. Czy jest to może jakaś zorganizowana antypolska akcja? Czy może ktoś całkiem przypadkowo zawstydził się i zaraził tym wstydem innych? Obojętnie co by to nie było to bez dwóch zdań mamy do czynienia z Epidemią Wstydu. Pewne jest to, że żaden człowiek honoru i wszyscy wielcy nie wstydzili się swojej narodowości!

Ja jestem gościem mało honorowym i małym, a mimo to swej narodowości się nie wstydzę. Wstydzę się nieraz za swoich ziomków, ale narodowości się nie wstydzę... Pozdrawiam.
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Czwartek 16-08-2007

8527. 
Odnośnie wpisu numer: 8514

Andrzeju drogi!
Polska przypomina mi... Jerzego Dudka.
Ten bardzo zdolny piłkarz niemal złapał Pana Boga za nogi dostając się
na II bramkarza ekipy galaktycznych gwiazd Realu Madryt. I dostał swą
szansę w meczu z Betisem Sevilla. Wszedł w... 91 minucie (!), by już po jednej minucie (92.) dać się okrutnie zaskoczyć. No i Real przegrał 0:1.
Nic tylko paść na glebę i wyć.
 Jarosław Synowiec

jarek@kurier-ilawski.pl
 Czwartek 16-08-2007

8526. 
Odnośnie wpisu numer: 8522

Albo zadluzenie szpitala ;-)
 rudy wiewior
 Czwartek 16-08-2007

8525. 
Odnośnie wpisu numer: 8254

Szczerze Bolo? Lubawa to nie kabaret. Lubawa to skecz. Lubawa
to farsa. Lubawa to tragifarsa. Lubwa to tragedia, a nawet dramat.
 Fredek
 Czwartek 16-08-2007

8524. 
Gdy czytałem w Kurierze na temat popisów krasomówczych Pana Kleiny na sesji w Lubawie, to "boki" rwałem ze śmiechu. Lubawa to kabaret, ha!
 BOLO
 Czwartek 16-08-2007

8523. 
Odnośnie wpisu numer: 8522

Z tego wnioskuję, że starosta Rygielski śladem PiS zabrał się za układy.
To co innego. Jestem za, chociaż przeciw.
 nick
 Czwartek 16-08-2007

8522. 
Odnośnie wpisu numer: 8521

Ten istniejący od wielu wielu lat potworny UKŁAD MAFIJNY w iławskim szpitalu może rozwalić tylko taka zawzięta baba i ostra miotła jak Pani Wiesława Jastrząb z Elbląga. Jest nadzieja! Do boju!
 Socrates
 Czwartek 16-08-2007

8521. 
Odnośnie wpisu numer: 8516 8518 8520

Tak... to prawda. Ja od dawna nie mieszkam już w Elblągu, ale takie
informacje do mnie docierały od znajomych, a na łamach "Dziennika
Elbląskiego", artykuły które wyszukałem (nie ukrywając - w Internecie)
potwierdzają fakt nadchodzącego upadku naszego szpitala w Iławie.
Powiem krótko... Elbląg się bardzo cieszy, że Pani Jastrząb odchodzi...
Jej współpracownicy szczególnie...
Z artykułów, które odnalazłem i mogę przedstawić (zachowałem pare ciekawostek) wynika, że nowa Pani dyrektor zadłużyła szpital miejski
a także inne placówki zanim została dyrektorem szpitala miejskiego
w Elblągu.
No cóż... Nie mamy takiej siły i wpływów, aby liczyć się z nami....
 elbląski iławianin
 Czwartek 16-08-2007

8520. 
Odnośnie wpisu numer: 8516

Z szeregu wielu informacji wynika, że dyrektorem szpitala iławskiego
ma zostać piguła, czyli pielęgniarka z wyższym wykształceniem. Piguła zaordynowana będzie jako antybiotyk na stany zapalne w wąskim gardle finansowym szpitala, pozostałe po ostatniej "ZGODNEJ" (Ola Skubij)
koalicji w powiecie.
Piguła ma niewątpliwe wsparcie w elokwentnym marszałku Żuchowskim, który - co już nie jest tajemnicą - wystartuje z PSL do parlamentu. Jeśli tylko tajny alianz PiS-u z PSL-em przyniesie sukces wyborczy, to Piotr
Żuchowski na 50% zostaje wojewodą.

 Karamba
 Środa 15-08-2007

8519. 
1 Maja (może to z małej teraz piszemy?) teraz jest passe i całe pokolenie wychowane na capstrzykach, 22-lipcach, Rewolucjach Październikowych, nie ma gdzie się podziać, bo defilad brak. Czy była jaka w Iławie? I kto szedł w pierwszych szeregach jakby co...?
Bo gdzie tu chorągiewką pomachać...? Nie każdy lubi mecze. Nie każdy jeździ na pielgrzymki. Samemu przed chałupą toż durnie się wygląda.
 Qba
 Środa 15-08-2007

8518. 
Odnośnie wpisu numer: 8516

Iło, tak to jest pewne, że tak właśnie jest. Pani wyspecjalizowana pielęgniarka Jastrząb chyba jest zasłużoną bardzo dla PSL działaczką, słuzba zdrowia podlega sławnemu wicemarszałkowi z Iławy też z PSL,
a ponieważ iława wicemarszałków ma dwóch, którzy idą ze sobą ręka
w rękę, to załatwili babie mięęęękie lądowanie w Iławie. Co ich pacjenci iławscy obchodzą, kiedy trzeba własnej partyjnej kariery pilnować. Iława ma tak od zawsze, dlatego też droga nr 16 będzie remontowana nie od Kisielic przez Iławę, ale od Ostródy dopiero.
 Piguła
 Środa 15-08-2007

8517. 
Odnośnie wpisu numer: 8514

Szanowny Pan Kleina Andrzej.
Dobry pisanie to sztuka. Pan potrawić, tamten glupi, my oczy w slup postawic, jak on pisać potrawić. My nie chceć czytać jego czytanki,
ale co czytać, jak oni go wpuszczać do Kuriera.
 duch
 Środa 15-08-2007

8516. 
Odnośnie wpisu numer: 8462

Przedstawił Pan ciekawe wieści z Elbląga.
Obawiam się, że z nową panią dyrektor w iławskim szpitalu może być tak jak kiedyś z nowym burmistrzem Iławy, który zawitał z odległej Lubawy. Nikt nie zastanowił się dlaczego tam już go nie chcieli.
Kilku prominentów chciało odegrać się na A. Żylińskim i... wypromowali Maśkiewicza. Obawiam, się że z dyrektorem szpitala jest podobnie. Ktoś nie lubi Ramela, to trzeba go załatwić. Pan starosta postawił chyba sobie za punkt honoru wymienić dyrektora w szpitalu.
Może zastanówmy się, dlaczego z podobno świetnie zarządzanego szpitala w Elblągu odchodzi rewelacyjna pani dyrektor? Odchodzi z Elbląga na dodatek na prowincję! Czyżby tak bardzo chciała ratować iławian? A może już mają w Elblągu dosyć wyjątkowo aroganckiej i despotycznej dyrektor? Może to jej zarządzanie szpitalem elbląskim
nie było takie dobre?
Niestety obawiam się, że zmiany te nie przysłużą się poprawie wizerunku szpitala. Nie tędy droga Panie starosto! Myślę, że obecny zarząd powiatu załatwia tą zmianą swoje osobiste porachunki.
I jeszcze tak na marginesie... Znowu przekonałam się, że nauczyciele powinni jednak zostać w szkole i nie powinni zajmować się rządzeniem.
 iła
 Wtorek 14-08-2007

8515. 
SMUTNA WIGILIA ŚWIĘTA ŻOŁNIERSKIEGO.
Dziś w Afganistanie zginął pierwszy polski żołnierz misji specjalnej.
Młody ppor Krukowski. Misję zakontraktowało SLD, a PiS kontynuuje krwawą wyprawę w celu "wzmacniania obronności kraju".
 nick
 Wtorek 14-08-2007

8514. 
Droga Pana Jarka Synowiec!
Ja musiała to pedzieć, bo ja mocno przeżywać, że pana Olszewska głupota duża pisać. Ona pisać z taką jadą zawziętą, że polaki to nic
nie warta. To być pana Jarka nie rozumne. Mawa wiela wad, ale pana Olszewska ma wada podstawowa: mała rozumność. On generalia prawić na jednostkowa przykłada. To miec aporia. On mówić ciągła o nasza polaka: nietolerancja, chamstwo, głupota licha kultura. Toć to chore
co on gadać. Polaka zawsze była oaza tolerancja. Jak arianie były prześladowane, to gdzie się one schroniła. W Polska się ona schroniła.
A Żydy, gdzie była ichniejsza diaspora największejsza? W Polska. Ona, czyli Olszewska o różnica cywilizacja mówić, toć to poroniona pomysła. Ma mała wiedza Olszewska bardzo mała, i mała zmyślność analityczna
i dlatego ona bełkotać, coby wyglądać uczenie.
Pana Jarka, daj Pana na nią baczenie. Bo ona wykazywać antypolonizm. Ja tak nie chcieć mocno. A jak by Pan więcej chcieć, to ja dać.
Ukłona.
 Andrzej Kleina

andrzej@kurier-ilawski.pl
 Wtorek 14-08-2007

8513. 
Kurier wyjątkowo ukazał się już dziś, we wtorek, ponieważ środa jest dniem wolnym.
 Modero Kuriero

nki@nki.pl
 WTOREK, Poniedziałek 13-08-2007

8512. 
Dobre informacje dla pracowników zakładów meblarskich w Iławie.
Szynaka bierze spółki pionu "skrzyniowego", to już wiemy wszyscy.
A spółki tzw. "tapicerowane" wykupią Katowickie Zakłady Meblowe.
 informator
 Poniedziałek 13-08-2007

8511. 
Odnośnie wpisu numer: 8510

Na cholerę tyle szumu o czerwone cabrio, które jeździ po ulicach Iławy.
Jak kogoś przejedzie i uśmierci, to policja sie zainteresuje, spisze co trzeba, poszuka świadków, oskarży i wyda nakaz aresztowania do prokuratury. Potem będzie długi proces, zmiany adwokatów, chłopcy pewno nieletni, wypowie sie psycholog (typu pewna pani), orzekną biegli
i wyrok w zawieszeniu. Trzeba tyle rabanu? Niech chłopaczki poszaleją.
 smarowóz
 Poniedziałek 13-08-2007

8510. 
Odnośnie wpisu numer: 8509

Widziałem jak dupki z bolida świczyli się na alei przy osiedlu słonecznym naprzeciwko nowego... cmentarza. Gdyby na nich popadło - to mieliby blisko do komnat, gdzie układają kości w czterech dechach.
 Cosa Nostra
 Poniedziałek 13-08-2007

8509. 
Odnośnie wpisu numer: 8507

Ilawa duza nie jest. Bolid pewnie mozna spotkac albo w okolicach plaz jak jest cieplo, bo szpanersko jest pokazac sie takim autkiem. ;-) Kolo dzikiej zawsze kreca sie auta w ta i tamta. Na ul. Kajki polozyli "spiacych policjantow" juz dawno, wiec sobie tam bolidzik nie rozwinie predkosci.
 rudy wiewior
 Poniedziałek 13-08-2007

8508. 
Odnośnie wpisu numer: 8506

Produkuje sie, bo Ty tego nie robisz kimkolwiek jestes....
Hmmmmm, ech ta "emeryturka" ;-) Od lizakow wole cukierki nadziewane
likierkiem ;-)
Nie wiem czego zazdroscisz - czy emeryturki, czy tych lizakow? A moze cukierkow, a moze wolnego czasu? Choc jak widze wolny czas tez masz,
ze mnie tak namietnie czytasz ;-)
 rudy wiewior
 Poniedziałek 13-08-2007

8507. 
Odnośnie wpisu numer: 8503

Do rudego wiewóra.
Tym bardziej trzeba go dopaść jak psa, zanim on kogoś zabije. Szkoda
mi ich, gdyż naszą policję, to o kant dupy walnąć. Szkoda mi ich, gdyż
bez współpracowników (ormowców ) padną. Mam nadzieję, że jak PiS
umocni się, a PO pozwoli, to będzie nawrót do utajnionej gwardii władzy
ludowej, słynnego ormo, czyli Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej.
 bolo-tw
 Poniedziałek 13-08-2007

8506. 
Odnośnie wpisu numer: 8504

Rudy, co ty sie tak ostatnio produkujesz?
Nudzi ci się okropnie na tej mundurowej emeryturce? A może byś tak po staremu poszlifował chodniki i krawężniki? Albo parkingów też popilnował? Oczywiscie gratis. Bo emeryturę masz godziwą no i dostałeś zgodę na kupno lizaków za podwyżkę.
 Twój Ulubieniec
 Poniedziałek 13-08-2007

8505. 
Odnośnie wpisu numer: 8504

Eeeeeee... Myslem, ze zastrzelisz mnie czyms w rodzaju "na parkingach bylo sporo autoobusow z niemieckimi rejestracjami oraz ogolnopolskimi, tlumy byly na imprezie jakich wczesniej nie widzialem, jezyk angielski slyszalem non stop, a w hotelach az brakowalo miejsc dla turystow",
a Ty tylko strzelasz z pistoletu na wode...
Na przykład w Krakowie nie slyszeli w zyciu o naszej Zlotej Tarce. ;-)
A w Warszawie zapominaja o niej ;-)
 rudy wiewior
 Poniedziałek 13-08-2007

8504. 
Odnośnie wpisu numer: 8497

Kto twierdzi, że na Tarce byli tylko sami mieszkańcy Iławy a turystów było mało - jest w błędzie. Wystarczyło przejść się na okoliczne parkingi, np. ten koło ratusza i kina - masa samochodów spoza województwa,
w tym także niemieckie. Sam słyszałem kilkanascie razy język angielski
w amfiteatrze.
Oczywiście zawsze można powiedzieć, że mało, że źle, że mogłoby być lepiej, że to, że tamto... Krytykować łatwo. Zrobić coś sensownego już trudniej.
 Jan
 Poniedziałek 13-08-2007

8503. 
Odnośnie wpisu numer: 8499

Moze drogowcy sie postarali i pieknie zalatali wszystkie nierownosci, wiec teraz bolid sunie jak po szynach... ;) Myslisz, ze drogowka wie co smiga w ich rejonie. A moze to synalek jakiegos bogacza i przymykaja oczy?
 rudy wiewior
 Poniedziałek 13-08-2007

8502. 
Odnośnie wpisu numer: 8500

Wszakże nie wszytko, że ten pan urodził się w Lubawie, przecież może być przypadek, jakich wiele.
Czego ten pan dokonał w swoim życiu? Jakie ma osiągnięcia zawodowe? Nas to interesuje. Ze strony interenetowej sejmu wynika, że on był tylko aktywny politycznie, a takich w naszym kraju jest na pęczki, szczególnie ostatnie 15 lat.
 Filomaci
 Poniedziałek 13-08-2007

8501. 
PODZIĘKOWANIE.
Dziękuję panu doktorowi Stanisławowi GRALOWI i załodze pogotowia za sprawną pomoc (zszycie rany) w sobotę 12 sierpnia o godz. 19 w Suszu.
 pacjent
 Niedziela 12-08-2007

8500. 
Odnośnie wpisu numer: 8498

Fakt! Z Lubawy pochodzi poseł Antoni Mężydło!
Wielu było chętnychdo sejmu, wielu: Józef Blank, Zygmunt Kasprowicz,
Wiesława Standara (kuzynka Adama Żylińskiego).
Kiedyś była posłanką, zapomniałem nazwisko, pracowała w LZKT. Nikt jej nie słyszał, nawet w kolejce za wędliną, żeby coś mówiła. W sejmie tylko pobierała tlen, szmal i podnosiła rękę.
 Qba
 Niedziela 12-08-2007

8499. 
Drogówka iławska do dzieła!
Po ulicach Iławy z prędkością bolida jeździ dwu-osobowy, odkryty,
czerwony cabriolet. W pewnym momencie dwaj durnie, co prowadzą
ten bolid, próbowali wspiąć się na tylne koła, jednak im nie wyszło.
Pewno chcielibyście, aby ich na patelni wam zanieść?
 ORMOWIEC
 Niedziela 12-08-2007


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 146 147 148 ... 291 292 293 294 295 296 297 298 299 ... 325 326 327 ... 357 358 359 następna ] z 359



130548461


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | CZYTAJ | Opinie, felietony | Zdrowie | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe
Wyszukiwarka | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.