Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia
szukaj
FORUM

CZYTAJ i KOMENTUJ
Umorzenia podatkowe. „Względy” coraz większe
Podskoczyli policjantom. Zostali skazani
Jest afera. Tatuś z wyziewem
Szklany biznes zatrudni 50 osób?
Remontują tory niszcząc domy
Uratował życie. Mówi, że... nie ma sprawy
ADAM ŻYLIŃSKI wraca posprzątać Iławę
Więzienni celebryci aresztowani przez CBŚ
Skargi na dostarczanie listów
Odwołano szefową unijnych dotacji
Portfele władzy: miasto Iława
Niebezpieczne skrzyżowanie nie będzie przebudowane
Czerwona gwiazda się nie podoba
Władzo! Czemu wpuszczasz markety?
Urząd wiecznie „zielony”
Szpital nie przyjął niepełnosprawnej
Dworzec PKP remontują sobie a muzom
Samosiejka szpeci starówkę Iławy
Zabił ojca, chciał i matkę
Sala „jedynki” z przerwą na 5 lat
Więcej...

Forum
Nie publikujemy bełkotu ani trollowania! Zwłaszcza anonimowego.

4432. 
Brunhilda do pana Wiesława (4418). Z przyjemnością przeczytam ów zalecany przez pana starogermański epos.
W pewnej mierze jestem w temacie, bowiem czytam aktualnie o Wandzie co Niemca nie chciała. Proszę o informację, gdzie dzieło, o którym pan wspomina, szukać powinnam? Chociaż, ja gapa chyba, niezdarna jestem? Zapewne sam pan, w którejś ze swoich licznych książek o tym cudownie pisze. Gdybym mogła pana o książkę takową wraz z dedykacją prosić, byłabym bardzo wdzięczna. Może też zrobiłabym panu coś fajnego. Hi... hi... hi... Żeby tylko żona nie przeczytała.
 Brunhilda
 Poniedziałek 16-10-2006

4431. 
Panie Redaktorze!
Pan "znowu Jan" we wpisie 4426 znieważył Pana Kowalskiego.
"Znowu Jan" powinien być zablokowany.
Natomiast jegomość ORMOWIEC, PIŁSUDCZYK i ŻAGIEL jakiś
tam jeszcze - powinien być odblokowany, bo nie używał tak
ciężkich słów.
Miłych i kolorowych snów życzy po kilku głębszych kielichach:
 spirytus
 Poniedziałek 16-10-2006

4430. 
Witam. Ja również wpadłam na stronkę www.zgodairozwoj.pl
Przyznam, że to jedyny komitet, który wyszedł z taką inicjatywą
dotarcia do szerszego kręgu wyborców. Niekoniecznie do ludzi
młodych, bo dziś Internet nie ma już jak dawniej tak niszowego
charakteru. Ale nie o tym, nie o tym...
Widziałam w mieście Iławie ogromne plakaty (banery) na blokach.
Przyznam, że robią niesamowite wrażenie. Wydaje mi się, że inne
sztaby są daleko w tyle w kwestiach profesjonalizmu i świeżości
prowadzenia kampanii. Przyznacie, że tak pozytywnego wizerunku
wyborczej gorączki nasze miasto iławskie nie widziało.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
 Kasia
 Poniedziałek 16-10-2006

4429. 
Polecam stronę www.kwidzynpis.republika.pl
Jest bardzo ciekawy tekst o skandalu w Prabutach.
Na pewno pisany nie był pod dyktando Urzędu Miasta i Gminy.
Zaręczam.
 wiem kim jesteś
 Poniedziałek 16-10-2006

4426. 
1). Odwiedziłem przed chwilką stronkę www.zgodairozwoj.pl
Zaciekawiło mnie to, że Pani Aleksandra Skubij kandyduje
jednocześnie na burmistrza miasta Iławy i do rady powiatu.
W moim przekonaniu tak być nie powinno, bo wygląda mi to
na polityczną schizofrenię. No chyba że to dwie różne osoby.
Ale to tylko opinia szarego obywatela.
2). Jednym z kandydatów "Zgody i Rozwoju" do Rady Powiatu
Iławskiego jest Pan Kazimierz Kowalski. Niestety kiedyś miałem
wątpliwą przyjemnosć spotkać i poznać tego Pana. No i w mojej
ocenie okazał sie gburem i chamem. Potrafi zwyzywać człowieka
na środku chodnika, kląc przy tym niemiłosiernie. Nie chce, by
wyglądało to na szkalowanie tego komitetu, ale ten Pan tu
nie pasuje na pewno.
PS. Jeśli ten Pan Kowalski należy bądź należał kiedyś do UP, to
ja na pewno nie pomyliłem osób.
 znowu Jan
 Poniedziałek 16-10-2006

4425. 
Piszę do redaktorów Kuriera w takiej oto sprawie.
Już od dłuższego czasu po iławskim osiedlu Podleśnym, zwłaszcza
rejon kościoła oraz ulic Brata Alberta i Okulickiego, spaceruje
pewna starsza Pani. Słowo "spaceruje" może być tu pomyłką,
gdyż można zauważyć, że Ona chodzi tak cały dzień. Mam
nadzieję, że mieszkańcy Podleśnego potwierdzą moje słowa.
Jeszcze bardziej mam nadzieję, że ktoś mnie uspokoi i powie,
że te "spacery" owej Pani nie są wymuszane przez jej rodzinę.
Bo niestety tak to wygląda. Czy redaktorzy Kuriera mogliby
to sprawdzić? A może raczej powiadomić o tym MOPS?
Proszę o odzew.
 Jan
 Poniedziałek 16-10-2006

4424. 
Ave Momus (4410). Posłuchaj, utalentowany łowco talentów
odpustowych.
Otóż Cezar, syn papieża Aleksandra VI Borgi, zamierzający przy pomocy swego taty oraz siostruni Lukrecji stać się władcą świeckim całego półwyspu, był autorem zwrotu: "Aut Caesar aut nihil, tertium non datur" (Albo Cezarem albo nikim, trzeciej możliwości nie ma). Choć to tyran i krwiopijca, był jednak człowiekiem wykształconym i czułym na dźwięk oraz melodię języka. Dlatego rozumiał, że zdanie: Aut Cezar aut nihil, nihil est tertium (Albo Cezarem albo nikim, nicością jest trzecie wyjście) byłoby nie tylko nonsensem, to jeszcze do tego dysonasem.
Natomiast Wergil, jak to poeta, sobie tak to wymyślił o kobietach: Aut odi aut amat muriel, nihil est tertium (Albo nienawidzi albo kocha kobieta, trzeciego wyjścia nie ma). Tak to już jest, proszę pana, z tymi poetami i książętami, że oni na ogół jak już mówią, to starają się mówić nie dość że pięknie, to jeszcze zrozumiale i w rezultacie nie mylą Polski z Wolską. Co jednak wcale nie znaczy, że znane i sławne zawołanie rzymian "Hannibal ante portas" miało obwieszczać miastu i światu, że Hannibal stanął pod bramami Rzymu bez portek. Vale.
 Wiesław Niesiobędzki
 Poniedziałek 16-10-2006

4423. 
Zapraszam na stronę www.zgodairozwoj.pl
 Marcin Woźniak
 Poniedziałek 16-10-2006

4422. 
Witam wszystkich!
Zaciekawiona artykułem, który ukazał się jakiś czas temu
o wróżce z Susza, chciałabym skorzystać z jej pomocy.
Bardzo mi na tym zależy, ale nie wiem jak się z Nią
skontaktować. Jeśli ktoś z was ma adres lub telefon,
bardzo proszę o przesłanie mailem.
Z góry dzięki.
 Ewa

ewa3553@wp.pl
 Iława, Poniedziałek 16-10-2006

4421. 
Do wpisu poniżej.
Zadanie domowe. Wszystko fajnie, tylko wytłumaczcie mi, drodzy
forumowicze, jakim cudem ten naród zjadaczy burgerów przez
200 lat stworzył potężne państwo, bez precedensu w historii,
choć od przynajmniej 30 lat wieszczy się jego rychły upadek?
A poza tym, co to w ogóle za kolektywistyczne podejście
i argument typu: "wiemy co to za naród"? Jaki więc, pytam?
 Hanka
 Poniedziałek 16-10-2006

4420. 
Witam! Do Pana Andrzeja Rochowicza (4405).
Ciekawe. A może poda Pan dane, bo sam jestem ciekaw:
1. Jaki % Amerykanów (w wieku ponad 6 lat) wie, że Europa
to nie kolejny stan USA? (ten w okolicach Alaski).
2. Jaki % Amerykanów twierdzi, że Hussajn ma w prawej tylnej
kieszeni spodni (swoich) bombę?
3. Jaki % Amerykanów jest pewnych, że Ziemia jest płaska?
4. Jaki % Amerykanów...
Akurat w pewnych tematach myślę, że lepiej nie podpierać się
danymi wyciągniętymi z Amerykanów, gdyż wiemy jakim są
narodem. I jeśli ktoś im powie, że Bóg jada w McDonaldzie, to
będą przy każdej tam wizycie wypatrywać, aby wziąć autograf
lub ewentualnie zrobić sobie fotkę. Pozdrawiam.
 iławianin, lat 41
 Iława, Poniedziałek 16-10-2006

4419. 
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy pracują. Aby inym było
lepiej. Jak i wielkie pozdrowienia dla tych, którzy myślą choć
troszkę i leniuchują w domu.
 Małgosia
 Poniedziałek 16-10-2006

4418. 
Brunhildo z 4416.
Jasne, że walnę. I pompek też zrobię ze 30, ale chyba na dwie
raty, jedna przed drugą po lufie.
Masz zatem trzech braci. Krymhilda burgnudzka też miała trzech:
Gintera, Gernota i Gizelhera. I rywalizowała z Brunhildą z Islandii
o względy Zygfryda, syna Zygmunta i Zygelindy z Niderlandów.
Przeczytaj – o Brunhildo!!!! – ten piękny starogermański epos pt.
"Krymhilda" o pradawnych rycerzach, miłości, zemście, podbojach
Atylli , zagładzie Burgundów i skarbie Nibelungów.
Gorąco polecam.
 Wiesław Niesiobędzki
 Poniedziałek 16-10-2006

4417. 
Kurierzy! (4363).
Gratuluję Wam kolejnego sukcesu! To będzie bal...
Chata wolna to będzie bal...
Szkoda tylko, że naród tak mało pisze.
Wstydliwy taki jakiś widać jest...
 Zośka
 Poniedziałek 16-10-2006

4416. 
Do Lecha, Czecha i Rusa [wpis 4380].
Czy jest pan Wiesław człowiekiem Renesansu? W zdrowym ciele zdrowy duch? Panie Wiesławie. Nuże proszę odpowiedzieć. Trzej bracia i ja czwarta pytam.
Zrobi pan z trzydzieści pompek? Przez cały dzień. To też nieźle. Walnie pan lufę bez zagrychy? Aaa, walnie pan. To gratuluję...
 Brunhilda
 Poniedziałek 16-10-2006

4415. 
Do pana Andrzeja Rochowicza (4366).
Fajnie pan pisze, ale niech pan się chociaż czasami rozluźni i choćby jaki kawał opowie... I niech pan na spytki Niesiobędzkiego weźmie jakieś konkretne... Pozdrawiam.
 też Andrzej - i moja dziewczyna też Anna
 Poniedziałek 16-10-2006

4414. 
Do trędowatego 4481.
Nie chce już mi się odpisywać na takie kaznodziejskie paplanie
(to już po raz ostatni).
Rzeczywiście, na orzechy nie chodzilim, na rowery nie jeździlim.
[...] No to ci pa, mądry zawsze inaczej.
 leser
 [_Kraków_], Poniedziałek 16-10-2006

4412. 
Patrzac na wpisy zastanawiam sie:
czy jest to kurier ilawski czy tez moze lubawski?
A moze ilawianie nie maja o czym pisac?
Jest im bardzo dobrze i wcale nie chca zmian?
 Marek, lat 55
 Iława, Niedziela 15-10-2006

4411. 
Ciężkie czasy nastały w Polsce dla koniunkturalistów. Nie, kolejne odsłony postępującej rewolucji moralnej nie mają z tym nic wspólnego. Po prostu tak często zmienia się zestaw osób ważnych i wpływowych, że nie wiadomo komu się podlizywać.
 czytelnik
 Niedziela 15-10-2006

4410. 
Panie Wiesławie Niesiobędzki (4396).
Do tego żeby być złośliwym, też trzeba mieć talent. Niesamowity
z pana bywalec odpustów, noo. Pamięta pan też inną odpustową
odzywkę: „Nie ma pustych, nie ma przegranych, każdy los jest
wygrany”. Albo: „Strzelisz kogutka pomiędzy oczy a para
skrzydeł mu wyskoczy”.
Do rzeczy jednak. Ja pana prosiłem o dwie sprawy. Żeby pan potwierdził, czy oba zwroty są tożsame i czy oznaczają „trzeciej możliwości nie ma”. Pan nie odpowiedział. Do tego, żeby być dowcipnym, też trzeba mieć talent. Naprawdę. Pan próbował być dowcipny, ale ja tego nie zrozumiałem. Mimo iż się starałem. Tylko proszę nie mówić, żem matoł. Sam wiem to od lat... Bo do tego żeby rozumieć, też trzeba mieć talent. I jeszcze panu coś powiem. Jest pan dobry, nie tak jednak dobry jak sam pan o sobie sądzi. Żeby o tym wiedzieć, nie potrzebny jest talent. Potrzebny jest autokrytycyzm. I tak dobrnęliśmy do ulubionej przez pana liczby „4” (złośliwość + dowcip + zrozumienie + autokrytycyzm). Jak pan widzi, prowokuję pana. Żeby się nie dać sprowokować, też trzeba mieć talent... Ale pan, człowiek wielu talentów... Prywatnie też panu powiem, że zwrócę teraz na pana szczególną uwagę. Łowcą talentów bowiem jestem! Utalentowanym?
Nie, pracowitym!
 momus
 Niedziela 15-10-2006

4409. 
Tak się bawi policja?!
W sobotę wieczorem byłam w jednej z iławskich dyskotek
i bardzo zaskoczyło mnie zachowanie jednego z panów, który
przedstawiał się jako policjant i biegał po sali z legitymacją
próbując każdego "ustawić".
Szanowny panie, proponuję wstrzemięźliwość alkoholową, a na
koniec kubeł zimnej wody na głowę!
Kolejna nieodpowiednia osoba na nieodpowiednim miejscu, a
przecież jest tylu ludzi, którzy chcieliby z godnością wykonywać
ten zawód, w którym bez wątpienia godność jest potrzebna.
 Doris
 Niedziela 15-10-2006

4408. 
Trędowaty do leserki [4390].
Dlaczego nie dałaś odpowiedzieć nickowi, obiemu i normalesowi? Przecież do nich mój wpis skierowałem... Jesteś najmądrzejsza w... grupie?
Dlaczego nazywasz mnie dziadkiem? Na orzechy chodziliśmy razem? Gdzie ty byłaś jak inteligencję dzielono? Jak może mi popularność wzrastać, skoro za „trędowatym się skryłem”. A do trędowatego, wiadomo - podchodzić strach. Można się przecież śmiertelnie zarazić...
Dlaczego nie rozumiesz, że moje paplanie, to forma pracy. Czyli ja swoje robię, czyli działam. Wspomagając niejako felietonistę Kuriera - świetnego Pana Andrzeja Kleina...
 Trędowaty z Lubawy
 Niedziela 15-10-2006

4407. 
Do Niesiobędzkiego 4396.
Siądź pan porządnie na krześle, a nie – piszesz pan narąbany
chyba, do góry brzuszkiem leżąc.
 Heniek
 Niedziela 15-10-2006

4406. 
Oto fragment rozmowy Beaty Kowalskiej z Edmundem Standarą
opublikowanej 21.08.2002 r. w „Kurierze Iławskim” (strona 11)
tuż przed wyborami:
Kowalska: – Tajemnicą poliszynela jest to, że Lubawa jest dziś
podobno poważnie zadłużonym miastem. Czy aby nie przeraża
to pana?
Standara: – To też jest powód, dla którego będę startował w
najbliższych wyborach. Chcę Lubawę z zadłużenia wyciągnąć
wszelkimi możliwymi sposobami.
Kowalska: – Jakimi?
Standara: – Jest jeszcze za wcześnie by o tym rozmawiać. Mogę
jedynie powiedzieć, że mam pewne pomysły i pewne rozwiązania
na ten stan rzeczy.
KOMENTARZ:
Edmund Standara, zostając 4 lata temu burmistrzem Lubawy,
przejął po Jarosławie Maśkiewiczu zadłużenie w wysokości około
4,5 miliona zł (w całości dotyczące budowy nowego gimnazjum).
Aktualnie zadłużenie wzrosło do... około 8,2 miliona, z tym, że do
zapłacenia za prace przy stadionie pozostało jeszcze ponad 2 mln
których magistrat nie posiada. Ponieważ różdżkarze nie wykryli
pokładów ropy naftowej w Lubawie, owo zadłużenie zostanie
powiększone zapewne o kolejny kredyt i będzie wynosiło około
10,2 miliona złotych.
Pytanie do burmistrza: co spowodowało, że deklarowane sposoby
wyciągnięcia Lubawy z długów okazały się nieskuteczne, a wręcz
nakręciły spiralę zadłużenia...? Brak odpowiedzi będzie można
potraktować jako brak elementarnej kultury i wyjątkowo
pogardliwe traktowanie wyborców.
Tenże Edmund Standara startuje w aktualnych wyborach i mówi o
kolejnych inwestycjach. Czy Lubawie grozi zarząd komisaryczny?
Proszę o wypowiedź na ten temat szefa komisji rewizyjnej rady
miejskiej w Lubawie dr Bolesława Zawadzkiego... Bezwzględnie!
Cdn...
 Andrzej Kleina
 Niedziela 15-10-2006

4405. 
MATERIAŁ DO PRZEMYŚLENIA (10).
W miesięczniku "National Geographic" z listopada 2004 jest obszerny artykuł pt. "Czy Darwin się mylił?". Zawarte jest w nim wiele dowodów na prawdziwość teorii Darwina.
Jeszcze ciekawsze są wyniki sondaży przeprowadzone przez Instytut Gallupa:
"Według sondażu Gallupa uzyskanego z ponad 1000 telefonicznych rozmów w lutym 2001 roku, nie mniej niż 45% dorosłych Amerykanów zgodziło się, że Bóg stworzył ludzi niemalże w ich obecnym kształcie w ciągu mniej więcej ostatnich 10000 lat. Ewolucja, według ich zdolności umysłowych, nie odegrala żadnej roli w naszym formowaniu"...
"Najbardziej wstrząsającą rzeczą w tych danych sondażowych nie jest to, że tak wielu Amerykanów odrzuca ewolucję, lecz że statystyczny rozrzut nie zmienił się wiele w ciągu dwóch dekad"....
"Przekonanie kreacjonistów, że to Bóg sam, a nie ewolucja, stworzyła człowieka, nie spadło nigdy poniżej 44%. Innymi słowy, blisko połowa amerykańskiego pospólstwa skłonna jest uważać, że Karol Darwin mylił się w najważniejszej rzeczy".
 Andrzej Rochowicz
 Niedziela 15-10-2006

4404. 
Dziś, w niedzielę o godzinie 18 w auli Wyższej Szkoły Pawła
Włodkowica w Iławie odbędzie się spotkanie inaugurujące
kampanię wyborczą KWW „Zgoda i Rozwój” oraz kandydata
na burmistrza Iławy – Aleksandry Skubij.
Zapraszam.
 Marcin Woźniak
 Niedziela 15-10-2006

4402. 
Drogi Panie Niesiobędzki [4398].
Podam Panu nieco inną wersję tej opowiastki. Można zanotować
i użyć w przyszłości.
Maść na szczury! Maść na szczury! Maść na szczury!
Wyciągamy szczura z dziury, smarujemy od ogona po sam nos.
Po tygodniu maść wysycha i szczur zdycha.
- To nie lepiej go od razu płotkiem pie....ć?
- Można tak, można i tak.
Maść na szczury! Maść na szczury! Maść na szczury!...
To tyle dla ocieplenia klimatu na tym forum.
 Ann
 Sobota 14-10-2006

4401. 
"Chcemy szkoły bez kłamstw, teorii ewolucji, bezdusznych zygot.
Poradzimy sobie też bez tolerancji - mówi wiceminister edukacji
Mirosław Orzechowski".
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3684136.html
"Arcybiskup Józef Życiński skrytykował wiceministra edukacji
Mirosława Orzechowskiego, który zanegował teorię ewolucji.
Dodał, że nikt poważny tego nie robi".
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8551151&rfbawp=1160843012.272&ticaid=12802
Pozostawiam. Bez komentarza...
 Janusz Ostrowski
 Sobota 14-10-2006

4398. 
Lechu, Czechu i Rusie z wpisu 4380.
Masz rację drogi polemisto, to jeszcze nie wszystko, brakuje
bowiem Prusa, który jako czwarty dopełniłby trójcy i wtedy ta
stałaby się jedną, czyli całością – niczym Jezus – Świetlistą.
Tak to już jest z tymi gnostykami, oni już dawno wykryli, że
trójca nie stanowi jedności i z niej mandali nie utworzysz, za to
z czwórcy do zamkniętej w krąg całości tylko kroczek.
To własnie dlatego współcześni teologowie katoliccy postanowili
uzupełnić niekompletny obraz Boga, reprezentowany przez Trójcę,
o symbolizującą mądrość Bożą NMPNP, podstawioną w miejsce
Magdaleny, Królowej Apostołów. Takom rzekł.
 Mądrala Wiesław Niesiobędzki
 Sobota 14-10-2006

4397. 
Rozeznawanie duchów i egzorcyzmy w procesie wychowania.
"Dziennik: Łódzka kuria buskupia wpadła na pomysł co najmniej
kontrowersyjny i zorganizowała dla nauczycieli szkolenie jak
rozpoznać czy ich wychowanek jest opętany przez... diabła.
Zainteresowanie przeszło wszelkie oczekiwania".
Oto mamy nowy sposób na niesfornych uczniów: egzorcyzmy.
Gdzie oczy ze wstydu odwrócić?
 Janusz Ostrowski
 http://www.wiadomosci.onet.pl/1418110,69,item.html
 Sobota 14-10-2006

4396. 
Momusie z wpisu 4378.
To tak, jak było z tym handlarzem i maścią na szczury.
Zachwalał on rewelacyjną skuteczność swojego specyfiku
w następujący sposób.
Wystarczy złapać szczura, mocno uchwycić za nóżki, położyć
na pleckach, posmarować odrobiną maści jego brzuszko, a szczur
natychmiast wyzionie ducha.
– Ale panie! – odzywali się malkontenci. – Jak się go już złapie,
to po co smarować? Można od razu zabić.
– Można tak, można i tak – odpowiadał z wyższością zawodowca
handlarz i dalej zachwalał skuteczność swojej maści.
Zaś w naszym przypadku to można na przykład: Aut odit, aut
amat muriel, nihil est tertium. Albo też: Aut Ceasar aut nihil,
tertium non datur.
Tu bowiem nastąpiłaby, proszę szanowanego pana, duplikacja
słowa „nihil”, a to byłoby nicht elegencko. Tak więc maść na
szczury...
Maść na szczury. Łapiemy szczurka za nóżki, kładziemy go
do góry brzuszkiem...
 Wiesław Niesiobędzki
 Sobota 14-10-2006

4395. 
Witam! Do "ziuty". Pomyliłaś się i troszkę skrzywdziłaś mnie i innych ludzi o lewicowych poglądach. Maśkiewicz już nie kandyduje z listy SLD (bo SLD nie wystawi prawdopodobnie swojego burmistrza - a tak z ciekawości: jaki to z Maśkiewicza
był działacz SLD???).
Masa startuje z listy "Wspólnota Terytorialna" czy jakoś tak, wraz ze swymi wiernymi pretorianami - Żygadłą Stasiem, Leszkiem Studlerem (czy jakoś tak, wiadomo o kogo chodzi , o tego człowieka honoru popytaj ludzi z SLD na temat np. rezygnacji z mandatu radnego Henryka Dzierzęckiego i wskoczenia na jego miejsce właśnie Lesia).
Co do kampanii, to zapowiada się nad wyraz ciekawie i tylko nadal się boję, że możemy obudzić się 13 listopada z ręką w nocniku jeśli nie damy odporu arogancji, bucie i zadufaniu obecnej ekipy władz miasta. Pozdrawiam.
 popatrzę co się będzie działo..., lat 41
 Iława, Sobota 14-10-2006

4394. 
Moje typy na kolejność walki po I turze o fotel burmistrza Iławy:
1. Aleksandra Skubij (Zgoda i Rozwój)
2. Włodzimierz Ptasznik (PO)
3. Jarosław Maśkiewicz (SLD)
4. Witold Nosowicz (PiS)
5. Benedykt Dutka (Iławianie Razem)
 Ziuta
 Sobota 14-10-2006

4392. 
Gol samobójczy! [4383].
Nie do wiary, że nie ukazał się tekst wyborczy Licznerskiego.
Zamiast tekstu wyborczego ukazał się napis: „W tym miejscu miał
się ukazać tekst, na którego publikację nie wyrażono zgody”...
Co było w nim takiego, że wzbudził lęk i przerażenie aktualnych
włodarzy miasta Lubawy? Licznerski, z wykształcenia prawnik,
chyba nie mógł popełnić błędu i naruszyć dobra osobiste
konkurencji. Co się w tej Lubawie dzieje?
 nieśmiały
 Piątek 13-10-2006

4391. 
Niestety. Pierwszy raz na forum Kuriera – tak tak – musieliśmy
dać szlaban (na stałe) delikwentowi posługującemu się takimi
pseudonimami jak PIŁSUDCZYK, ŻAGIEL, ORMOWIEC.
Nasze ostatnie ostrzeżenie (wpis nr 4351) nie poskutkowało:
„Wyzywaj sobie każdego, ale bierz za to odpowiedzialność!”.
W swej odpowiedzi dał dowód, że nie tylko nie zamierza się
podpisać pod publicznie rzuconymi wyzwiskami, ale jeszcze
potwierdził, iż jest egzemplarzem „PIENIACZA POSPOLITEGO”
z bolszewicką mentalnością, zaczął bowiem prawić nam nawet
o „zasadach gawędy z anonimowym rozmówcą”. Moja szybka
odpowiedź może być tylko jedna.
Nie wiem kto i gdzie ustalał jEGO „zasady”. Wiem natomiast, iż
za forum, na którym aktualnie się znajdujecie, odpowiadam ja.
I moim zdaniem – anonimowy rozmówca, schowany za gardą
wydumanego pseudonimu, absolutnie nie ma prawa mówić o
ochronie jakiegokolwiek dobra, bo „rozmówcy” takiego w istocie
nie ma, więc – u licha – o jakie dobro miałoby tu chodzić…???!
Dobro osobiste bytu wirtualnego…???!
Natomiast anonimowy byt wirtualny musi zawsze z najwyższym
szacunkiem odnosić się do bytów spersonalizowanych, które
są podpisane i znane. To jest tak proste jak konstrukcja cepa.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Piątek 13-10-2006

4390. 
Do 4389. Najmędrszy dziadku! Skoro tyle wiesz i nic nie robisz,
tylko paplesz, to jaka z tego korzyść? Popularność wzrasta?
Działaj i daj ludziom cieszyć się słońcem, brakiem powodzi, jak
to na polskiej jesieni ostatnio stało się normą. Rób, nie gadaj.
 leser
 Piątek 13-10-2006

4389. 
Do nicka, obiego i normalesa.
Zaczynają się wybory i jeden z kandydatów stwierdził: „Nadszedł
czas, by po latach zaciągania kredytów, zbyt wielu obietnic bez
pokrycia i propagandy sukcesów przejść do rzeczywistości”. Czy
rozumiecie co on przez to chce powiedzieć?
On chce powiedzieć, że czas burmistrza Standary się skończył,
tym bardziej, że Standara chce budować dalej. Trzeba skończyć
z tym szaleństwem...!!! Sądzę nawet, że narcystyczna mania
wielkości burmistrza jest pewnym „dowodem w sprawie”.
Kumacie, co chcę powiedzieć?
Dziewczęta i chłopcy! Czepialiście się mego wpisu nr 4321.
Powiedzcie zatem, proszę ja was o to nieśmiało, dlaczego - jak
sądzicie - tzw. prasa lubawska nie poinformowała opinii publicznej, której nawiasem mówiąc, zapewne to wisi, że odbyła się sesja miejska? Śmiało, proszę! Sesja, na której poinformowano, że zadłużenie miasta, wyrażone w złotych polskich wynosi osiem milionów złotych, dwieście tysięcy złotych. Że brakuje na wypłatę dla budowlańców około dwóch milionów. Trzeba tę kasę gdzieś pożyczyć, ale przecież jeden z was mówi nawet, że ten kto buduje w dzisiejszych czasach bez kredytów, to palant. No, to ten wasz główny ekonomista socjalizmu (jak wiadomo utopii w utopii), pożyczy, przecież Lubawa jest jeszcze wypłacalna (jako ciekawostkę podam, że nowe gimnazjum ma ustanowioną hipotekę, jako zabezpieczenie kredytu, jak więc magistrat splajtuje, to bank weźmie zapewne szkołę za długi i belfrów na garnuszek). A więc, pożyczamy tę dwójkę i mamy zadłużenie powyżej 10.2 miliona złotych. Ale, jak powiadacie, kto nie pożycza, to palant.
Ciąg dalszy nastąpi, macie to dziewczęta i chłopcy jak w banku. Szwajcarskim nawet!
 Trędowaty z Lubawy
 Piątek 13-10-2006

4383. 
Drodzy Internauci!
W dzisiejszym, piątkowym wydaniu tygodnika "Głos Lubawski"
miała ukazać się moja reklama wyborcza, w której dokonałem
krótkiej analizy układu medialno-magistrackiego panującego
w naszym mieście Lubawie.
Niestety układ ten działa sprawnie i nie dopuścił do emisji tej
reklamy w pierwotnym kształcie. Pełny tekst znajduje się na
mojej stronie internetowej w dziale "Bez cenzury".
Zakwestionowany fragment tekstu został wyróżniony czerwonym
kolorem. Zasadność ocenzurowania tej reklamy pozostawiam
Waszej ocenie.
 Marian Licznerski
 http://www.marianlicznerski.pl
 Lubawa, Piątek 13-10-2006

4382. 
Ale jaja! Mamy XXI wiek, a tutaj CENZURA W LUBAWIE! Cenzura!
W Lubawie cenzura!
Ukazała się w tygodniku "GŁOS LUBAWSKI" reklama kandydata na
burmistrza - Mariana Licznerskiego i zaraz została ocenzurowana.
"W tym miejscu miał ukazać się tekst, na którego publikację nie
wyrażono zgody" (tzn. nie wyraziła redakcja Głosu Lubawskiego).
Całość jest na stronie kandydata. Sami oceńcie jaka wraża siła...
 rogaty
 http://www.marianlicznerski.pl
 Piątek 13-10-2006

4381. 
Do wpisu 4379.
Mogę się pod tym podpisać. Oszczędzę autorowi, kandydatowi na
burmistrza Iławy, gorzkich słów. Może w polityce lepiej mu idzie.
W tzw. „wyborczym felietonie” ewidentnie dał plamę. Szkoda.
Trochę pokory wobec Wiedzy, kandydacie. Choć tyle.
 Janusz Ostrowski
 Piątek 13-10-2006

4380. 
NACZELNY HISTORYK IŁAWY - Pan Niesiobędzki - na Forum
prezentuje się niczym człowiek renesansu. Udziela pouczeń
w zakresie: moralności, j. niemieckiego, j. łacińskiego i historii.
Ale pewnie nie koniec na tym.
 LECH, CZECH I RUS
 Piątek 13-10-2006

4379. 
Panie psycholog Piotrze Żuchowski.
Pański tekst z przesłaniem, tekst o emocjach, jest dobitnym dowodem wprost na to, że każdy psycholog może zostać politykiem, nie każdy jednak polityk winien wchodzić w skórę psychologa. Bo wyjdzie tak, jak wyszło panu. Sztucznie, błędnie, mało merytorycznie, napuszenie, po belfersku niestety. Jednostka ludzka jest cudownym organizmem zdolnym do spostrzegania zdarzeń, do formowania skomplikowanych osądów, do przywoływania z pamięci uprzednio uzyskanych informacji, do rozwiązywania problemów i do realizacji powziętych planów działania. Pan zaś spłyca wszystko do emocji i to do tych tylko o znaku ujemnym. Pańskie „stanowisko teoretyczne”, stworzone zapewne na potrzeby pańskiego politykierstwa, zakłada, że emocje to przede wszystkim dystraktory dezorganizujące procesy poznawcze, a bzdura to przecież totalna.
Stwierdził też pan, że demokracja to ustrój, którego spoiwem są ludzkie emocje. Sformułowanie to, poza tym, że jest puste, jest również kategorią wręcz habilitacyjną, typu: „Wpływ zorzy polarnej na miesiączkowanie pingwinów”, bądź „Wływ strzału startera na umuzykalnienie sprintera”(myślę, że pan Ptasznik mógłby coś na ten temat powiedzieć). Podobnym sformułowaniem, kompletnie pustym, a jednocześnie obnażającym pańską wiedzę w części antropologicznej jest stwierdzenie, że „religię i kulturę człowiek kształtował przez miliony lat”. Panie Żuchowski, panie Żuchowski... Niech się pan nie wygłupia.
Jak pan widzi, nie znęcam się nad panem, twierdząc na przykład, że jeśli posiada pan analogiczną wiedzę na temat samorządu, do tej powyższej, to nie wolno panu żadnego stanowiska zabezpieczać...
Jak pan widzi, pomijam też pański wątek mówiący, że to nie mowa, a emocje decydują o tym, czy się rozumiemy, czy też nie. Bo to po prostu nieprawda, co najwyżej półprawda. Gdyby pan odpowiadając na ten wpis, chciał powołać się na to, że x to powiedział, to ja panu już teraz odpowiadam, że oprócz tego, co x powiedział, należy to rozumieć...
 (z poważaniem) też psycholog
 Piątek 13-10-2006

4378. 
Do pana Wiesława Niesiobędzkiego (4347).
Przepraszam łaskawego pana Wiesława, że ośmielam się zapytać.
Czy „tertium nihil est”, które to sformułowanie łaskaw był pan w
swoim wpisie wypowiedzieć, jest pańskim dziełem, czy też dziełem
klasyka jakiego? Bo składając poszczególne słowa ze słownikiem
w garści, wychodzi mi, że to chyba „trzeciej możliwości nie ma”
oznacza. A skąd inąd wiadomo, że łacińska formuła o tej trzeciej
możliwości głosi: „tertium non datur).
Proszę o wyjaśnienie, bo skoro wcześniej pomylił pan „bułkę” z
„drogą”, to straciłem do pana część zaufania. Po raz pierwszy to
straciłem, jak rzucał pan lodami w autobusie, chcąc kierowcę
kultury osobistej nauczyć.
 momus (dokuczliwy krytyk, łowca usterek)
 Piątek 13-10-2006

4377. 
Hej dobrzy ludzie! Powiadomcie agenta Piłsudczyka, że WSI
zostały rozwiązane i już nie musi wiernie służyć swemu panu
komandorowi Przybyle Romanowi.
 Wiesław Niesiobędzki
 Piątek 13-10-2006

4376. 
Panie Trędowaty! [4352].
A czego się pan czepia brzydoty psychologicznej pana Romana
Krauze? Zbytniej aparycji pan Roman nie posiada, ale on za to
nie może. A jeżeli chodzi o jego wnętrze intelektualne, o ile
rozumie pan, co mam na myśli, to jest ono dość takie głębokie.
I niech się pan nie martwi o powodzenie kampanii pano Cholawo.
Dołączył do nich sam pan Stanisław Buliński, co powoduje, że
kampania ta nabierze charakteru renesansowego, bo widzi pan,
nastąpił teraz mariaż ducha i ciała (pan Buliński, emerytowany
nauczyciel w-f; pan Krauze zdaje się że emerytowany, mimo
młodego wieku – nauczyciel od początków). Panem Bulińskim
powinien nieco zmartwić się szef lubawskiego LZS, pan Benedykt
Czarnecki, z wykształcenia... sołtys, bo jak pan Cholawo wygra
to pan B. wygra zapewne konkurs na działacza LZS, a pan
Czrnecki pójdzie z powrotem w sołtysowanie. Skomplikowana
ta polityka, bardzo... Mało czytelna.
 kaplica s(e)kstyńska
 Piątek 13-10-2006

4366. 
MATERIAŁ DO PRZEMYŚLENIA (9).
"Odczyty o utrwalaniu wiary chrześcijańskiej", Józef Ignacy
Kraszewski.
"Sprawa ta jest wszakże nie tak możnych, jak świętych ludzi,
bo w historii wiary więcej zawsze ważą ludzie zapału i ducha,
niżeli teolodzy subtelni i nauczyciele układni, więcej nawróciły
stygmata św. Franciszka niż Summa św. Tomasza".
 Andrzej Rochowicz
 Czwartek 12-10-2006

4364. 
Do wpisu Żagla [4340].
Zaintrygował mnie pan swoim nie tyle stwierdzeniem, że pan Adam Żyliński był zwykłym hydraulikiem w Fabryce Domów, ale dokładnie tym, że uznanie go za bóstwo, jak to pan określa, było nienormalne. Proszę mi to przybliżyć...
Jeśli chodzi o cechy, które pan wymienia, to osobowość to chyba coś więcej, tak mi się wydaje. Być może, stanowczość, twardość, wiedza itd., a raczej na pewno determinują osobowość. Musiałby się ktoś kompetentny wypowiedzieć.
A jeśli chodzi o wybór, to wybór rzeczywiście jest trudny. Czy on się jednak odbywa w głowach? Wątpię. Raczej w sercach, jeżeli rzeczywiście jest to siedlisko emocji.
 właścicielka 1 głosu
 Czwartek 12-10-2006

4363. 
Jest nam niezmiernie miło zakomunikować, że padł kolejny rekord
dobowy ilości wejść do witryny internetowej „Kuriera Iławskiego”!
W niedzielę 8 października nasz serwer odnotował, iż w ciągu
24 godzin zajrzało tu aż 3065 internautów. Dziękujemy.
 KURIERZY

nki@nki.pl
 Czwartek 12-10-2006

4362. 
Do lesera, czyli pani M. z okolic Krakowa (4333).
Skoncentruję się tylko na liczbach, reszta pani wypowiedzi to marność nad marnościami, jak powiada tutaj na forum pan Wiesław Niesiobędzki. Powiadasz niewiasto, że „liczby to pikuś”. Czy rzeczywiście? Przy układaniu domowego, tygodniowego budżetu dwa i dwa to zawsze cztery. Czy u ciebie jest inaczej? Dla twojego ojca natomiast, liczby to świat subatomowy (rozumiesz to?) o charakterze nieeuklidesowym. Liczby, nie jego prywatne, bo o te dba niezwykle bardzo, a liczby nasze wspólne. Jego świat to sytuacje, gdzie część jest łatwo większa od całości, a dwa przedmioty mogą jednocześnie znajdować się w tym samym miejscu. Nie denerwuj się jeśli nie rozumiesz tej wypowiedzi, poszukaj pomocy i niech się stanie jasność... Przyznam się jednak też do słabości intelektualnej. Może będzie ci raźniej? Nie wiem co oznacza „dobro ogólne”, wiem natomiast, co może kryć się za pojęciem „dobro wspólne”. Nic, co byłoby wartością istotną dla twego ojca. Jestem przekonany. Tak na marginesie. Czy ty kobieto jakąś szkołę niewieczorową skończyłaś?

Normales z Lubawy (4355).
Nie za duży z ciebie normales sądząc z twojej wypowiedzi. Przecież nie chodzi o to, czy Lubawa jest wypłacalna, czy też nie. Tutaj nie chodzi o możliwość zaciągnięcia kredytu. Chodzi o to, że kredytów tych zgodnie z zapowiedzią twojego guru sprzed 4 lat, miało być mniej, a jest więcej. Prawie trzykrotnie! I tylko tyle! Nie bądź więc normales, błazenales! Jeśli chodzi o pytanie na temat pana Kleiny, zadaj mu je sam. Sądząc z tego, jaki z was robi wiatrak na forum, na pewno odpowie.

Trędowaty do obiego (4336) i nicka (4337).
Nie można was inaczej potraktować jak hurtem. W waszych głowach zamiast płynu mózgowo-rdzeniowego wyścielającego pierwotny, niewielki mózg, pływa mocz z wyraźnymi kawałkami gówna. Zamiast wylewać gorące fekalia na redakcję Kuriera, proponowałbym najpierw odcedzić fekalia z własnych głów.
I tylko tyle mam chłopcy wam do powiedzenia.

 Trędowaty z Lubawy
 Czwartek 12-10-2006

4361. 
Do łopaty [4355].
Pozostaje mi tylko wyrazić nadzieję, że wraz z wymianą
pokoleniową za parę lat i ten problem umrze śmiercią naturalną.
 Enigma
 Czwartek 12-10-2006

4358. 
Do starego!
Wójt Harmaciński w gminie Iława to spokój i sielanka.
Jest z kim wypić i chrupek nie trzeba na zagrychę kupować.
 Nikuś

nikus@wp.pl
 [_Urząd Miejski w Iławie_], Czwartek 12-10-2006

4357. 
Chyba ten Harmaciński się dość narządził jako wójt i powinien
odejść jak Hokita, tylko niech zabierze też swoją rodzinę.
 stary

stary@wp.pl
 [_Urząd Miejski w Iławie_], Czwartek 12-10-2006

4355. 
Do Pani (Pana) Enigmy [4349].
Niech Pani (Pan) pojedzie sobie do Szwecji, Danii albo Finlandii
i tam posłucha jak samorządowcy mówią sprawnie po angielsku.
Tłumacze zapewne też tam są potrzebni przy np. oficjalnych
rozmowach i spisywaniu umów. A polski radny jest bezradny,
bo z obcym przybyszem nie pogada.
 łopata
 Czwartek 12-10-2006

4352. 
HERMES, CZYLI BÓG KUPCÓW I ZŁODZIEI…
Z mcono mieszanymi uczuciami przyglądam się nie tyle osobie
Kazimierza Cholawo, kandydatowi na stanowisko Wójta Gminy
Lubawa, ile jego kampanii, którą oddał w ręce Romana Krauze,
mężczyzny brzydkiego. I nie brzydotę biologii i fizjologii mam
na myśli, a brzydotę psychologiczną.
Wiem, że miałby pan Kazimierz pewne szanse na rywalizację z
aktualnym wójtem, połączenie jednak swego wizerunku, swoich
dokonań z Krauze, powoduje, że całe odium negatywnych opinii
które ów dźwiga na sobie, przekładane jest na... pana Cholawo.
 Trędowaty z Lubawy
 Czwartek 12-10-2006

4351. 
Niech tutaj ktoś wreszcie powie mi: "Kto eto takaja [...][...][...]
niesiobencki?". Dlaczego ta [...][...] tyle cierpi od mundurowego
człowieka - Romana Przybyły?
 PIŁSUDCZYK
 Czwartek 12-10-2006
Odp. 
Słuchaj no, anonimowy waszmościu!
Jeśli jeszcze raz wyskoczysz z inwektywami na podpisanego,
identyfikowalnego człowieka – to dostaniesz tu stały szlaban.
Wyzywaj sobie każdego, ale! Bierz za to odpowiedzialność!!!
Jako bohaterski anonim, plujący chamstwem, jesteś żałosny.
Nawet nie komentuję tego, że tworzysz pod kilkoma pseudo.
 moderator
 Czwartek 12-10-2006

4349. 
Do Żagla [4340].
Ten argument o biegłej znajomości języków obcych przez pana
Ptasznika rozbawił mnie do łez. Nie jest to bowiem żadena atut.
W dyplomacji na ten przykład, istnieje coś takiego jak tłumacz
przysięgły i nikt się nie przejmuje, że głowy państw rozmawiają
za jego pośrednictwem.
Urzędnik w randze bumistrza nie może się tłumaczem posiłkować?
Absurd totalny. Osoba ta, oprócz merytorycznego przygotowania
i cech osobowości, powinna przedewszystkim mieć przebicie tam,
gdzie zapadają konkretne decyzje wzgledem terenu.
Nie oszukujmy się. Te miejsca to Olsztyn, no i dalej - Warszawa.
 Enigma
 Czwartek 12-10-2006

4348. 
Porzućcie wszelką nadzieję wy, którz staracie się o fotel Wójta
Gminy Iława. Przegracie! Harmaciński będzie wójtem dożywotnim
jeszcze co najmniej 5 kadencji. Chłopów i prasę ma w kieszeni.
Ponoć nie ma żadnych poglądów. Biegle włada polskim, lubi bale
i imprezy dożynkowe, podaje wszyskim wokól rękę, damom
wiejskim całuje rączki, a ich mężów poklepuje w ramię.
I tak - ramię w ramię - od wyborów do wyborów.
 radny
 Czwartek 12-10-2006
Odp. 
Straszne męczarnie... Żółć z kwasem zżerają cię od głowy…
Czy za ten artykuł też zapłacił Kurierowi wójt Harmaciński?
Wybory za miesiąc. Zobacz sam (odnośnik).
 moderator
 http://www.nki.pl/news.php?id=1471
 Czwartek 12-10-2006

4347. 
Do wpisu 4345.
Albo moderator przysnął i nie zauważył zoologicznego wręcz
prostactwa osobnika podpisującego się "Piłsudczyk", albo
sam podpisuje się tym pseudonimem. Tertium nihil est.
 Wiesław Niesiobędzki
 Środa 11-10-2006
Odp. 
Proponuję aspirynę.
 moderator
 Czwartek 12-10-2006

4345. 
[Do wpisu 4343].
Co, chamie bydlęcy, cierpisz od człowieka w mundurze, przecież
ON stał na straży ojczyzny przed napaścią zachodnioniemieckich
imperialistów przez 20 lat, a po cywilnemu w Iławie basen stawiał.
Żeby nie ON, to dawno faszyści by nas zgarnęli.
 PIŁSUDCZYK
 Środa 11-10-2006

4344. 
KLEINA DO NIESIOBĘDZKIEGO (4238).
Poczułem się nie tyle głupio, ile nieswojo. Z kilku co najmniej powodów. Powiadasz bowiem Wiesiu drogi, innych co prawda słów używając, że plagiat brzydki popełniłem. Ba, żeby sam tylko. Z samym Jarkiem Synowcem do spóły, który tekst twój od miesiąca przetrzymuje nieelegancko, z pretekstu obszerności jego nadmiernej korzystając. Tak więc, ty napisałeś, Jarek go przetrzymał i mnie podrzucił, ja zaś w „swoim jędrnym tekście zawarłem tezy, już zawarte w twoim miesiąc wcześniej napisanym i przesłanym do „Kuriera” felietonie przedwyborczym”. Przepraszam cię bardzo, że nie będąc iławianinem, ośmielam się sądy bardzo do twoich podobne (wierzę ci na słowo), bez z tobą konsultacji, z mocą wypowiadać. Nie są to sądy nadmiernie odkrywcze, są to twierdzenia dostępne dla bardzo średniej umysłowości, a więc również i dla mnie, starszego już gościa mieszkającego przez miedzę. Podpowiadam ci też, fakt ten zgoła trywialny, że „nasz” punkt widzenia podziela sam Włodek Ptasznik, który to fakt, zmaterializował się w jego ulotce wyborczej. Musiałbyś teraz ustalić, co było wcześniej: twój nieskonsumowany felieton, czy Włodka ulotka? Bo też mi się wierzyć nie chce, że była to czysta koincydencja... I powiem ci, że cieszę się bardzo, że coraz częściej pod własnym nazwiskiem na Forum występujesz. Przydaje to, bądź co bądź, blasku twemu nazwisku... nawet, jak się cięgi zbiera. Wiem, to z doświadczenia nad wyraz doskonale.
Pozdrawiam – Andrzej Kleina, czyli starzejący się dłubacz słowa.

IDĄ WYBORY!
Mój TW będący aktualnie radnym lubawskiego samorządu poinformował, że lubawski magistrat chce błyskawicznie ogłosić przetarg na nakręcenie filmu o osiągnięciach burmistrza Standary. Koszt nieduży, bo 50.000 złotych. Pomysł przedni bezwzględnie. Problemu z aktorami też nie powinno być, a to znacznie obniży koszty produkcji. Zapewne Standara zagra burmistrza, Radtke będzie robił za Bruce’a Lee. Za kogo będzie robił Roman Krauze? Pozostawiam Państwa w słodkiej niepewności. Niewykluczone jednak, że za gwiazdora. Wagi super ciężkiej... Niewykluczone też, że za reżysera. Ma za sobą organizację kilkunastu festynów wiejskich, więc zapewne się podejmie... Już widzę tę walkę o wejście, już widzę te tłumy rozgorączkowane i rozgoryczone, że nie udało się im dostać biletów. Można by jednak puszczać 4 seanse dziennie. Pomysł ten, jako swój wkład intelektualny, gratis dołączam. Już widzę burmistrza przecinającego szarfę, wygłaszającego znaną formułę: „Film, czyli seans uważam za otwarty”.

DRODZY PARAFIANIE OBU LUBAWSKICH PARAFII.
Z niepokojem ogromnym obserwujemy nie tylko w naszej parafii próbę pomniejszenia osoby, a także dokonań obecnie urzędującego burmistrza Edmunda Standary.
Wiem bezwzględnie, jak mało kto, co znaczy zbłądzić, to znaczy oddalić się od stada. Ale też wiem, ile wysiłku potrzeba, ile samozaparcia, ile walki wewnętrznej, by błąd swój zrozumieć i próbować naprawić. I dołączyć z powrotem do stada, a nawet stanąć na jego czele.
Znamy wszyscy przeszłość Edmunda Standary doskonale. Wiemy, że pracował w komitecie miejskim PZPR. Tak go losy rzuciły. Ale pracował sumiennie. Wywiązywał się ze swoich partyjnych zobowiązań gorliwie. Doceńmy to, że był bardzo bardzo dobrym funkcjonariuszem, a nie wyrzucajmy mu, że tylko „był”. Pracował w profesjonalnej ekipie, jego talent i energia się nie marnowały. Zbłądził jednak, zbłądził podwójnie, między innymi i też dlatego, że postawił na niewłaściwego konia i sztandar mu wyprowadzono. Wiem też drodzy parafianie, że winniśmy mu współczucie. Współczucie iście chrześcijańskie, że zła, które w jego otoczeniu się czaiło, rozpoznać nie potrafił. Nie jest on może wzorem do naśladownictwa, ale pamiętajmy drodzy parafianie, że człowieczeństwo zawiera się pomiędzy Adamem a Chrystusem. Pomiędzy upadkiem a odkupieniem. Pomiędzy grzechem a poczuciem winy, bo nie przecież karą, w naszej rzeczywistości politycznej.
Parafianie! Rzuciły go losy wojenne, to znaczy losy w stanie wojennym na zastępcę naczelnika Lubawy. Przeżywał on to niezwykle. Sam mi to powiedział. Drodzy parafianie! Pytają różni prześmiewcy, czy ma prawo Standara, jako były marksista, były funkcjonariusz, który był zdolny do bezwzględnego posłuszeństwa i ślepego wykonawstwa wszelkich poleceń, być dalej burmistrzem Lubawy? Odpowiadam im krótko: ma prawo. On swoje wycierpiał. On nawet dalej cierpi. On, drodzy parafianie, metamorfozę linienia bez mała, że przy konwencji nieudolnie przyrodniczej pozostanę, niezwykle bolesną przejść musiał. I dalej ją przechodzi. Parafianie drodzy! Bądźmy jednak sprawiedliwi. Kto w roku 1990, jak nie on właśnie, był gwarantem najkorzystniejszego dla miasta rozwoju? Nie był on co prawda fachowcem, i dalej nim nie jest, ale dzierżenie władzy według wyuczonego algorytmu sprawowania władzy w PRL, sprawdza się doskonale jak do tej pory.
Parafianie! Bądźcie więc sprawiedliwi i przekażcie sobie znak pokoju. Niech w waszych sercach zagości pogoda i zgoda, wyzbądźcie się nienawiści. Komunista, to też przecież człowiek. Ułomny, bo ułomny, ale człowiek. A to, drodzy parafianie, brzmi przecież durnie, to jest... chciałem powiedzieć - dumnie.

„SATYRYCZNY KOMENTARZ POLITYCZNY”
W ostatnim, czy raczej ostatnio wydanym, żeby nie zapeszyć, wydaniu „Gazety Romana” – na całej stronie, w konwencji anonimowej, a jakże, ukazał się, zdaniem autora, niezwykle dowcipny komentarz polityczny dotyczący zbliżających się wyborów samorządowych. W rolach głównych: Andrzej Kleina, Marian Licznerski i Tomasz Ewertowski. W takiej właśnie kolejności.
Andrzej Kleina melduje, z ust dymek puszczając: „Chłopaki, co jeszcze możemy zrobić? Standarę już błotem obrzuciłem. Chyba mamy go z bańki”. Licznerski chwali i obiecuje: „Brawo Andrzeju! Spisałeś się na medal! W moim gabinecie będziesz od propagandy i dostaniesz stołek przynajmniej dyrektora OSiR-u!”. Ewertowski kończy: „A ja się zastanawiam, może by tak wszystkich oddać do prokuratora”. Kurtyna zapada z napisem „Gmina Lubawa żegna”. I po pauzie dodaje...” i pozamiatane”.
Nie po raz pierwszy Roman Krauze w „imieniu” Mariana Licznerskiego rozdaje stanowiska. Po raz pierwszy namaścił mnie stanowiskiem w rozmowie którą odbył z nim Przemysław Kaperzyński z nieistniejącego już „Iławskiego Tygodnia”. Aktualna wypowiedź zawiera w sobie mechanizm ekspresji demokratycznej na zdecydowanie niższym poziomie niż ta udzielona Kaperzyńskiemu. Widać, że nie tylko psa Pawłowa można uwarunkować. Pana Romka również. Niezwykle skutecznie!
„Dowcip” ten, jako narzędzie projekcyjne, jest w rękach średniej klasy psychologa wiarygodnie diagnostyczny. Dla gości z magistratu, nie są istotne kompetencje, dla przykładu pan Romek będący dyrektorem lubawskiego MOK-u z nadania Edmunda Standary jest z wykształcenia belfrem bodajże nauczania początkowego, czy innych prac ręcznych, bez wyższego wykształcenia i samorodnym talentem od festynów ludowych. Dla gości z magistratu istotne jest ślepe posłuszeństwo. Rozdawnictwo bonusów w postaci stanowisk to podstawowy mechanizm wyjednania przychylności wcześniejszych oponentów.
To, co Krauze nazywa „obrzucaniem błotem”, to nic innego jak krytyka patologicznego, skorumpowanego politycznie (mówię to z całą świadomością, nie będąc w stanie wskazującym na spożycie i umiejąc to udowodnić) układu lubawskiej władzy, którego jednym z ogniw jest Krauze właśnie.
W swojej gazetce nie poinformował Krauze (podobnie jak wcześniej Błażej Urbański w „Głosie Magistrackim”), że na ostatniej sesji padły liczby i stwierdzenia porażające. Lubawa posiada zadłużenie w wysokości 8.2 miliona złotych, budowa stadionu na kredyt to poziom 5.2 miliona (brakuje na zaraz 2 miliony złotych, żeby zapłacić wykonawcy). Parawan medialny, po raz kolejny przekroczył granice przyzwoitości.
W gazetce pana Romka, występuje natomiast aktualny burmistrz, który żali się, że jest napadany przez takiego jednego, będącego na usługach takiego drugiego, co burmistrzem mu się chciało zostać.
Degeneracja władzy lubawskiej osiągnęła szczyt. Z tego szczytu można tylko spaść. Z hukiem! Tako rzecze: Andrzej Franciszek Kleina... I pozamiatane.

„TĘPIĆ TRZEBA NADĘTYCH GŁUPCÓW”
Przeglądając stosy papierzysk i starych gazet, natknąłem się na tekst Marka Sapińskiego opublikowany w „Kurierze” pod tym tytułem dwa bite lata temu. Pisał między innymi pan Marek: „Połowa kadencji nowo wybranej władzy (Edmunda Standarę mając na myśli) mija i oprócz czczych obietnic nic konkretnego nie doczekaliśmy. „Ale dlaczego Sapiński się czepia?” – pytanie pan Marek sobie zadaje. I odpowiada: „Proste. Płacę jako podatnik, więc wymagam”.
I dalej powiada: „W państwach demokratycznych, sprawa jest jasna i przejrzysta. Skoro ludzie płacą to wymagają. Burmistrzowie, wójtowie, merowie i jak ich tam zwał, spowiadają się z każdego centa. Zaś biura prasowe tych wysokich urzędników zarzucają redakcję, czyli głos podatników, relacjami i informacjami na co pieniądze zostały wydane”.
Mówi dalej pan Marek, że zwykłych ludzi najzwyczajniej wkurza, że wybrani w naszej rzeczywistości kacykowie, działania swoje zaliczają do tajnych i prywatnych. Zauważa też, i nie można się z nim nie zgodzić, że to my właśnie, „podatnicy, jesteśmy ich pracodawcami, bo to my opłacamy każdą minutę urzędowania, wybieramy ich i dajemy im władzę... Więc albo niech nas szanują, albo fora ze dwora!”.
Nadszedł właśnie ten moment. Ja Standarze mówię: fora ze dwora. Uzasadniałem to w „Kurierze” do znudzenia przez dwa bite lata... I wyrażam infantylną być może wiarę, że nie był to głos zmarnowany.
Kończy pan Marek swój tekst zawołaniem Olgi Lipińskiej: „Tępić trzeba nadętych głupców”. Cóż tutaj dodać jeszcze można? Ileż razy można mówić, że polityka informacyjna lubawskiego magistratu ma charakter zbrodniczy? Trzy tygodnie upłynęły bez mała od ostatniej sesji rady miejskiej, gdzie mówiono zarówno o wysokości zadłużenia miasta jak i kosztach budowy stadionu. Są to liczby dyskwalifikujące ekipę Standary. Prasa lubawska temat ten pominęła całkowicie, ba... sam fakt odbycia się sesji pominęła... Bo czerwony kacyk lubawski, działania swoje zalicza do tajnych i prywatnych.
Kończąc, powiada pan Marek: „Pytania pozostają bez odpowiedzi i prawdopodobnie pozostaną bez echa. Każda cisza sprzyja rządzącym. Tak im się przynajmniej wydaje...”. No to fora ze dwora…! Ale to ja już powiedziałem.
 Andrzej Kleina
 Środa 11-10-2006

4343. 
Ta, jasne, od razu.
Brawo, czerwona faszystowska świnio.
Ty i ten twój umarlak - brunatny konfident w mundurze.
 szach
 Środa 11-10-2006

4341. 
PANIE PUŁKOWNIKU PRZYBYŁA!
WOŁAMY CIĘ, IŁAWA W POTRZEBIE.
TY JESTES NASZYM OCALENIEM.
A FOTEL BURMISTRZA CZEKA.
 PIŁSUDCZYK
 Środa 11-10-2006

4340. 
Żagiel do "właścicielki 1 głosu":
Jasne, że nie każdy nauczyciel czy władajacy jęz. angielskim
nadaje się na burmistrza, ale... Biegła jego znajomość to w
dzisiejszej dobie jeden z warunków. Zaś drugi warunek, to
doświadczenie samorządowe: bycie radnym kilka kadencji
lub na stanowisku w podmiotach samorządowych, a dziś
najważniejsze to "umiejetność poruszania się" w temacie
programów unijnych i sciągania srodków. Też, niestety,
znajomości i układy.
Czy pani pamieta kim był, zanim jeszcze nie objął stanowiska
burmistrza, Adam Żylinski? Zwykłym hydraulikiem w Fabryce
Domów przy ulicy Ostródzkiej (po technikum budowlanym).
A uznano go niemal za bóstwo w samorządności. Czy było to
normalne? Nie!
Z czasem wnikł w sposoby władania duszami. A jakże, to proste
(nagrody, premie, bankieciki, podwyżki płac, poklepywanie,
umizgiwanie się, itp. itd.)
Maśkiewicz jest człowiekiem surowym i to, niestety, go gubi.
Nie tylko, bo proces sądowy też swoje robi.
Wrócmy do Ptasznika, gdyż podobno jest mięki, co jest wadą.
Jednak osobowość to nie tylko stanowczość, twardość, pewność
siebie, zuchwałość, bezkompromisowość, ale przede wszystkim
inne wartości: uczynność, patriotyzm, wiedza, szacunek. Zatem
mamy trudny wybór.
 ** [Żagiel]
 Środa 11-10-2006

4339. 
Uwag kilka o panu Ptaszniku.
Wyraziłam swoją opinię o panu Włodzimierzu Ptaszniku [4275] i nie sądziłam, że rozpocznie się namiastka dyskusji. Zabrał nawet głos
sam pan Wiesław Niesiobędzki, „polecając” go uwadze wyborców.
Zastanawiam się czym się kierują ludzie wypowiadający swoją
opinię na forum.
Dlaczego, dla jednego z wypowiadających się, warunkiem wystarczającym bycia burmistrzem, jest znajomość języka angielskiego? A skoro tak, to byłoby to kryterium, któremu odpowiadaliby wszyscy (chyba?) nauczyciele tego języka. Czy pan Ptasznik musi uczyć się zarządzania? Musiałby on sam na to pytanie odpowiedzieć. Wydaje się jednak, że jako nauczyciel akademicki, w stopniu co najmniej dostatecznym miał opanowaną tę umiejętność. W części dotyczącej „zasobów ludzkich”. Może należałoby zapytać jego studentów jak sobie z nimi radził? Czy był lubiany? Jak go postrzegali? Może powinna tę sprawę prześwietlić jego konkurencja?
Wypowiada się jakiś Żagiel. Nie ukrywa swoich sympatii dla pana Maśkiewicza. Czy jego „jest na górze”? A jeśli tak, to co jest na górze? Jego zdaniem, Ptasznik reprezentuje słabą osobowość, pani Skubij jest nijaka, pan Maśkiewicz natomiast to twardy gość. Co to jest „słaba osobowość”? Co to oznacza w praktyce? Na czym polega nijakość pani Skubij? Czy bycie „twardym gościem” wystarcza do bycia burmistrzem? Przecież pan Maśkiewicz to nie Robinson Cruzoe na bezludnej wyspie, a magistrat to nie szkoła przetrwania! Pan Roman z kolei twierdzi, że pan Ptasznik to może
i porządny facet, „ale on nie nadaje się na burmistrza miasta” i uzasadnia, bardzo jednak mgliście, że jest to osoba, którą można sterować.
Ze smutkiem zauważam, że wypowiadające się na forum osoby głoszą jedynie słuszne racje, niepodparte żadną konkretną, pragmatyczną opinią i stanowią jedynie zbiór pobożnych życzeń, przesądów i negatywnych nastawień. Wydaje się nawet, że „dyskusja” tocząca się na forum (dotycząca również innych tematów), to nic innego jak spór, w którym są tylko racje, a
nie ma poglądów.
Stwierdziłam poprzednio, że pan Ptasznik ma 1/2 mojego poparcia. Jestem osobą niezbyt łatwowierną i raczej nieufną, nauczyło mnie tego życie. Poparcia swego nie zwiększyłam. Sam pan Ptasznik musi mnie bardziej do siebie przekonać. Żołnierze innych sztabów wyborczych, przy użyciu powyższej argumentacji, nie zniechęcą mnie do życzliwego przypatrywaniu się panu Ptasznikowi. Reszta zależy i należy do niego.
 właścicielka 1 głosu
 Środa 11-10-2006

4337. 
Do wpisu 4321 trędowatego z Lubawy [...].
Chłopie, wejdź trochę w ekonomię i zacznij myśleć logicznie.
Na pewno masz trudności po poniesionych osobistych porażkach.
Ten, kto "buduje" w obecnych czasach bez zaciągania kredytów
to palant. Czemu jesteś taki ciemny i nie rozumiesz najprostrzych
spraw? Nie chce mi się już czytać twoich wypocin. Żegnam!
Ps. Na miejscu Pana Burmistrza Lubawy zamówiłbym tu duży wóz
z fekaliami i wylał tam, gdzie mieści się wasza redakcja!
 nick
 Środa 11-10-2006

4336. 
[Do wpisu 4321].
Ty, trendowaty! [...] Byłeś niemądry i taki pozostaniesz.
A to forum to odwiedzają wkoło te same osoby. Ty najlepiej
o tym wiesz i to boli co? Szczekasz, szczekasz a skutek żaden.
 obi
 Wtorek 10-10-2006

4335. 
Do poniższego.
Tak, ujebać co zostało zrobione - typowo polska mentalność.
Zupełnie jak PiS. Stwierdzili, że komuchy budowały autostrady
za drogo, więc PiS przestał je budować.
A ja się cieszę, że w Lubawie mamy fajny stadion i dwie fajne
hale sportowe. Skoro bank dał na to kredyt znaczy, że Lubawa
jest wypłacalna.
Ciekawi mnie czy jakikolwiek bank dałby kredyt Panu Kleinie,
wielkiemu krytykowi burmistrza Lubawy i radnych.
 normales z Lubawy
 Wtorek 10-10-2006

4334. 
"Witamy w pokoju redakcji".
Pozdrawiam moderatorów-cenzorów! Trzymajcie za mordę tą
swoją gazetkę i chrońcie waszych opiniotwórczych "pisarzów".
[...]
 leser
 [Kraków], Wtorek 10-10-2006

4333. 
Hej 4321.
Chyba słabo jesteś trędowaty, a może trendowaty jednak?
Piszesz frazami tzw. felietonisty z Lubawy, możeć to i ty sam.
Nie wołaj na puszczy, tylko sam se załóż komitet wybiórczy i
działaj. Liczby to pikuś. Trendy też. Zadziałaj swoim trędem,
egzemą czy wysypką znaczy i przekonaj, że warto być tak
naznaczonym dla dobra ogólnego. Hej.
 leser
 [Kraków], Wtorek 10-10-2006

4332. 
Tego to jeszcze nie było!
W Iławie na ulicy Jasielskiej 2 zdemontowano część dachu. Nie byloby w tym nic dziwnego, no bo jak się robi remont to coś trzeba rozebrać, aby później od nowa położyć, ale tu... nic nie położono!
Pracownicy się pomylili i zamiast budynku nr 3 rozebrali nr 2. I zostawili ten rozebrany bajzel, przenieśli swoje klamoty na "trójkę" i - jak gdyby nigdy nic - dalej robią sobie remont na 3. Idzie zima, a dachu na "dwójce" nie ma, zostaly gołe krokwie i folia, którą przykryto rozbabrane bebechy. ITBS stwierdziło (właściciel budynku), że nie ma funduszu na remont i nie wiedzą kiedy bedzie to naprawione.
Jako mieszkańcy ul. Jasielskiej 2 zapraszamy redakcję Kuriera do odwiedzenia naszej ulicy i sprawdzenie powyższych informacji.
 Mieszkańcy ulicy Jasielskiej
 IŁAWA, Wtorek 10-10-2006
Odp. 
Oczywiście już zajęliśmy się tym bulwersującym tematem!
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Środa 11-10-2006

4329. 
"Prezydent Grudziądza Andrzej Wiśniewski sfilmował ukrytą
kamerą dwóch mężczyzn, którzy próbowali go przekupić.
Podejrzani o próbę skorumpowania urzędnika trafili już
do policyjnego aresztu."
Jak tak dalej pójdzie, Amerykańska Akademia Filmowa
przyznająca Oscary uzna Renatę Beger za twórczynię
nowego gatunku filmowego...
 Janusz Ostrowski
 http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=35116&wid=8544...
 Wtorek 10-10-2006

4327. 
„W ubiegłym tygodniu GAZETA POLSKA napisała o sekretarzu
programowym telewizji TVN Milanie Suboticiu jako agencie WSI.
W poniedziałek GAZETA WYBORCZA podała, że według informacji
otrzymanych od byłego oficera WSI, owo nazwisko Milan Subotić
pojawia się w rejestrze źródeł osobowych WSI w latach 90. – ale
chodzi o konsultanta komórki WSI przy polskiej misji wojskowej
w Chorwacji.”
Czy jeszcze coś może nas zaskoczyć...?
W rozkroku, w amoku – IV RP po roku...
 Janusz Ostrowski
 http://wiadomosci.onet.pl/1415957,11,item.html?MASK=23840...
 Wtorek 10-10-2006

4326. 
ŻAGIEL do BOLO [4316].
Proszę podać dowody na chamstwo, złodziejstwo i wyrachowanie.
Opisać przykłady, ale rzeczowo.
Jestem ciekaw, gdyż chcę znać prawdę. Czekam >
 ** [Żagiel]
 Wtorek 10-10-2006

4324. 
W związku z brutalnymi napaściami na aktualnego burmistrza
Standarę, wzywa się wszystkich, którym nieobca jest troska
o przyszłość Lubawy, do wzięcia udziału w wiecu poparcia na
początku listopada (dokładna data zostanie ustalona i podana
do publicznej wiadomości).
PS. Pan Zdzisław, właściciel firmy budowlanej, wybrał dla siebie
ofertę „Czas dla Ciebie”. My mamy inną ofertę dla Ciebie:
„Standara Twoim burmistrzem”. Pan Zdzisław się ucieszy.
 pogrążona w smutku rodzina
 Wtorek 10-10-2006

4323. 
Z treści programu rozrywkowego zaproponowanego przez
kandydata na lubawskiego wójta Kazimierza Cholawo wynika,
że kampanią pana Kazia zajmuje się pan Roman Krauze, główny
opozycjonista aktualnego wójta.
To jeszcze nic. Pan Romek jest marionetką w rękach aktualnego
burmistrza Lubawy, który jest marionetką w rękach sekretarza
miejskiego, a ten jest marionetką w rękach właściciela firmy,
który tę firmę kupił od poprzedniego burmistrza, który dziś
pociąga za sznurki iławskich marionetek.
Pan Kaziu głównym punktem swego programu uczynił zawołanie
o reaktywację wysypiska śmieci w Sampławie, którym zawiadywał
biznesmen, ten od marionetki sekretarza. Tak więc okazuje się,
że pan Kaziu jest również marionetką w rękach biznesmena.
Zgodnie z proletariackim wezwaniem: „Marionetki wszystkich
opcji, łączcie się! Pod standarą biznesu”.
 marionetka
 Wtorek 10-10-2006

4322. 
Pokazał się Janusz Pszczolinski, kandydat na burmistrza Lubawy. Powiedział „Mam tylko 53 lata”. Przy Standarze, który ma 64, to rzeczywiście młodzianek, a do tego z poczuciem humoru. Już mi się podoba. Hasło ma też odważne, nie powiem: „W mądrości i uczciwości lepsza przyszłość Lubawy”. Czyli co panie Januszu? Urzędujący burmistrz nie jest ani mądry, ani uczciwy? Co jeszcze powiedział: „Nadszedł czas, by po latach zaciągania kredytów, zbyt wielu obietnic bez pokrycia i propagandy sukcesów przejść do rzeczywistości”. Brawo, panie Januszu, brawo! Czyli co, przejść do spłacania kredytów? Tylko drobiazg jeden! Skąd pan bilety NBP wyszuka na spłatę? Pan jest radnym miejskim i na zaciąganie tych kredytów pan przyzwalał w głosowaniach. Niech pan jeszcze coś o sobie powie, bo to, że ma pan żonę i dwie córki to dość naturalne. Brak żony i dzieci - w tym wieku - pozwalałby na snucie przypuszczeń o pańskiej inności. Są mężczyźni, którzy mają to, na co zasłużyli, inni pozostają kawalerami...
 ciekawski
 Wtorek 10-10-2006

4321. 
Do wpisu 4222.
Liczby są ważne, ale ważniejsze jest to, jak się je przedstawia
i interpretuje. Prasa w Lubawie pomija te liczby w ogóle, czyli
fałszuje rzeczywistość (komunistyczna maniera). Radni wcale nie
reagują. Powstaje klimat, a właściwie brak klimatu. Ludzie nie
wiedzą o monstrualnym zadłużeniu miasta. Np. nie wiedzą, że
stadion powstał za pieniądze mega-kredytowe. I ten burmistrz
Standara ma jeszcze czelność mówić, że chce walki wyborczej
„czystej i na argumenty”. Ludzie, nie dajcie się zwariować!
Kandydaci na burmistrza, zacznijcie wreszcie o tym mówić!
 Trędowaty z Lubawy
 Wtorek 10-10-2006

4320. 
A w życiu jedynym nie uwierz, że Renata Beger z Samoobrony
dokonała prowokacji. Gdyby ona naprawdę chciała jej dokonać
to - mając tyle kurwików w ślepkach - minister Lipiński na pewno
by zgrzeszył, mimo że wygląda na niemotę...
 onan
 Wtorek 10-10-2006

4317. 
OGŁOSZENIE KOMITETU WYBORCZEGO
Poszukiwani są rolnicy poszkodowani przez Maśkiewicza z okresu
przyjmowania przez niego zapisów na maszyny rolnicze. Komitet
gwarantuje anonimowość.
Komitet posiada też dwie nowe maszyny do sadzenia ziemniaków.
Obie w kolorze ludowym. Dla dwóch pierwszych rolników, którzy
udokumentują swoje zapisy.
 pełnomocnik
 Wtorek 10-10-2006

4316. 
Do Żagla poniżej.
Nie ma dziwne. Takie zjawiska jak chamstwo, wyrachowanie,
brak kompetencji, złodziejstwo - zawsze miały wielu wrogów.
I całe szczęście...
 BOLO
 Wtorek 10-10-2006

4315. 
W stosunku do MASY toczy się postepowanie beatyfikacyjne
za cierpienia jakich doznał od swoich wrogów.
 ** [Żagiel]
 Wtorek 10-10-2006

4314. 
Czy to znaczy, że MASA zostanie objęty specjalnym programem
ochrony świadków?
Zmieni tożsamość, wygląd (zgoli wąs) i może nawet płeć?
A ci, federalni, przesiedlą go wraz z rodziną (Radia Maryja
oczywiście) w bliżej nieokreślone miejsce np. na Sumatrę?
I to wszystko za nasze podatki? Skandal!!!
 Fidel
 Wtorek 10-10-2006

4313. 
TAK, TO PRAWDA.
Mamy przecież państwo PRAWA, a nie SPRAWIEDLIWOŚCI.
Pojęcia bliskoznaczne, ale mogące się raz wspierać, a raz stanąć
na odmiennych pozycjach. Wszystko zależy od prawników, ich
interpretacji, okoliczności procesu.
Za prawem winna iść sprawiedliwość, lecz wielokrotnie prawo
czyni niesprawiedliwość. Jednak niesprawiedliwość, czy może
inaczej - brak sprawiedliwości jest wartością wzgledną.
 ** [Żagiel]
 Wtorek 10-10-2006

4311. 
Do Żagla (4227).
Ze źródeł ocierających się o dobrze poinformowane wypłynęła
informacja, że Maśkiewicz pracuje na specyficzny status świadka
koronnego.
Ma to polegać na tym, iż jeśli do 18 października (data graniczna)
złoży doniesienie na pięć podmiotów (najlepiej z orzeczeniem oraz
przydawką), to wygra apelację. Dwoi się więc i troi.
Mówią, że ma już przygotowane doniesienie nawet na jednego z
radnych, że ów namawiał go do grzechu s...ii. Przynajmniej dwa
razy. Ale, czy to można ludziom wierzyć?
Rasa z...a, objęta klauzulą najwyższej, tej, no... tajemniczości.
Co ty na to?
 niewierny Tomasz
 Wtorek 10-10-2006

4310. 
"Dziennikarz" Olszewski na burmistrza???!!!
Przecież to kasa chorych.
 watówka prążkowana
 Wtorek 10-10-2006

4309. 
Do wpisu 4302.
Witam wszystkich! Faktycznie co się dzieje z młodymi ludźmi?
Dlaczego nikt nie kandyduje na stanowisko burmistrza? Dosyć
już ludzi z układami! Sprawdza się dowcip, że jeżeli na drzewie
siedzi stado wron i rzucisz w nie kamieniem, to odfruną - a za
jakiś czas wrócą, tylko że każda siądzie na innej gałęzi.
Dziwi mnie postawa Waszego dziennikarza, Pana Olszewskiego.
Mimo swojego wieku miałby u mnie i moich znajomych sporo
głosów na stanowisko burmistrza!
 Stefan
 Wtorek 10-10-2006
Odp. 
LESZEK OLSZEWSKI nie jest dziennikarzem, lecz publicystą,
który zajmuje się publikowaniem felietonów.
On zapewne uśmieje się po przeczytaniu o pomyśle startu...
Proszę pamiętać, że oczywiście każdy publicysta czy nawet
dziennikarz może przejść do polityki, ale stamtąd powrotu
do mediów już nie ma.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Wtorek 10-10-2006

4308. 
Sen 4285.
Masz rację, przepraszam. Weg to fora ze dwora, precz. Coś mi
z tą bułką - weck- się pokręciło.
Nie mniej zwłaszcza dzisiaj, gdy gwiazdami pierwszej jasności na
firmamencie RP jest przesympatyczne trio patriotyczne Kaczyński
- Giertych - Lepper, nie wolno głosić pochwały faszyzmu ani tępić
demokracji. Chyba że ktoś czeka na zbawcę w rodzaju Pinocheta,
który dokona zamachu stanu, weźmie kraj w kleszcze dyktatury
i wszystko będzie cacy, bo nikt mu nie podskoczy.
 Wiesław Niesiobędzki
 Wtorek 10-10-2006

4307. 
Kto widział występ kabaretu WODA I ZRZÓJGO (w okrojonym składzie) na obchodach 60-lecia iławskiego "mechanika" ten wie, że jest szansa na pozyskanie dotacji unijnych na projekt "Twórczość satyryczna regionu Pojezierze Iławskie wazelina soft". Kabaret MASA I PRZYCIĄGANIE bardzo starał się pozyskać chętnych do projektu "Łgarze pamiętają", a grupa SOLO WÓJCISZCZE zaprezentował program "Stąd my są", ale nie uzyskali nawet umiarkowanego wsparcia. Czempionat próbował złapać WOLNY ELEKTRON ZABŁOTNY, jednak po dekonspiracji dokonanej przez konferansjera uszła z niego moc. Wygląda na to, że Iława mocnym kabaretem stoi na wybory i chyba nie tylko. Achoj...
 leser
 Wtorek 10-10-2006

4306. 
Proponuję zapoznanie się, bądź przypomnienie sobie „Zasady Profesora Petera”, najbardziej wnikliwego odkrycia społecznego i psychologicznego ubiegłego stulecia.

Musicie mieć jednak odwagę, żeby to przeczytać. Czy się odważycie? Nie decydujcie zbyt pochopnie. Zapoznanie się bowiem z zasadą Petera pociąga za sobą nieodwracalne konsekwencje. Już nigdy, nie będzięcie tacy jak poprzednio. Już nigdy nie będziecie bezmyślnie otaczać szacunkiem swoich przełożonych ani rządzić swymi podwładnymi. Nigdy!

Zrozumiecie, dlaczego szkoły nie szerzą mądrości, rządy nie potrafią zapewnić porządku, sądy nie wymierzają sprawiedliwości, dlaczego dobrobyt nie stwarza szczęścia, a utopijne plany burmistrzów nigdy się nie realizują, bądź prowadzą do bankructwa. Krótko mówiąc, ta wiedza zrewolucjonizuje wasze życie, a może nawet je uratuje. Czy tego chcecie? Bo nie będę się wam na siłę narzucał, skoro tyle mądrych głów na Forum przemawia.

Zbliżają się wybory. Szukamy różnych przydatnych kryteriów. A to chcemy od kandydata charyzmy, a to autorytetu, uczciwości, przyzwoitości, wiedzy etc. Profesor Peter powiada, że „nadającym się” jest każdy, kto kompetentnie wykonuje swoje obowiązki. Możesz nim być i Ty. Czym jest jednak kompetencja? Jest to nic innego, jak oceniana przez konkurencję kwalifikacja do zajęcia jego miejsca w hierarchii. Czym zatem jest niekompetencja? Jest to wartość zerowa: niekompetencja plus niekompetencja równa się niekompetencja.

Zgodnie z zasadą Petera, najbliższe znane mi przykłady niekompetencji to Jarosław Maskiewicz i Edmund Standara. Dlaczego? Bo stanowisko burmistrza stanowi dla nich sukces, czyli obsadzili stanowisko na szczeblu niekompetencji...

Czy chcecie więcej? Czy jesteście gotowi?

 Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4305. 
DRODZY LUBAWIANIE! TOWARZYSZKI I TOWARZYSZE!

Wróg dotarł do moich dokumentów, co spowodowało, że moja odezwa ukazała się niekompletna. Pozwólcie towarzysze, że uzupełnię ją o brakującą, jakże ważną część.

Jestem przekonany, że mój dorobek, a bądź co bądź, dwie rzeczywistości ustrojowe zaliczam i w każdej z nich znajduję się jak ryba w wodzie i doskonały, rozwojowy, progresywny, a nawet agresywny program wyborczy obronią się same. Nie zmuszajcie mnie towarzysze, ażebym otworzył teczki, bo to nic dobrego. Nie chciałbym ich wnętrza publikować, dzisiaj są one znane wąskiemu tylko gronu, najbardziej wypróbowanych i zahartowanych walką rewolucyjną towarzyszy.

Towarzysze! Znak pokoju wam przekazuję, jednocześnie informując z mocą, że my tak łatwo raz zdobytej władzy nie oddamy. Lubawa albo śmierć! Znaczy się dla wrogów. Taka w przenośni mimo wszystko ma się rozumieć, niestety, bo jednak co by nie powiedzieć, to my jednak dzisiaj jesteśmy słabsi niż 30 lat temu. Mimo to, a może właśnie dlatego, naszych dawnych zdobyczy nie damy zawłaszczyć. Do starych sukcesów, dołączamy pryncypialnie, jak powiadają starzy towarzysze, nowe sukcesy.

Jestem dla was nadzieją, towarzysze, na jeszcze większe sukcesy. Jestem człowiekiem sukcesu. Jestem jednym, wielkim sukcesem. Nie ma banku, który by mi się oparł. Jestem lekiem na całe zło. To już kiedyś nawet, towarzyszka Prońko o mnie śpiewała.

Pamiętajcie o tym towarzysze, kiedy będzie się decydował los Lubawy. My, towarzysze, z magistratu – raz wprowadzeni – wyprowadzić się tak szybko nie damy! Niech sobie Licznerscy, Pszczolińscy i te wraże siły biznesu mnie niesprzyjające, za nimi się skrywające nie sądzą, że my łatwo ustąpimy. Lubawa albo śmierć!

I nie myślcie towarzysze, że mnie jest lekko o sobie mówić. O swoich dokonaniach, sukcesach. Bądź co bądź, towarzysze, ma się już połowę siódmego krzyżyka na karku. Mówienie o sobie jest trudne. Mówienie jest w ogóle trudne. Jestem tego dobitnym przykładem. Pochodzę też z domu, gdzie skromność była traktowana pryncypialnie. Dlatego wybaczcie. Powiem wam tylko tyle, ze skromnością: „Jestem jednym wielkim sukcesem. Lubawa ma szczęście mając takiego burmistrza. Lubawa zasłużyła na takiego burmistrza”.

 notował: Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4304. 
DO EDWARDA POKOJSKIEGO
PRZEWODNICZĄCEGO RADY MIEJSKIEJ W LUBAWIE!

Aby prasa lokalna mogła odpowiedzialnie i skutecznie pełnić funkcję strażnika demokracji, obszary niedostępności pewnych informacji mających związek z funkcjonowaniem instytucji publicznych muszą się kurczyć do zera. W Lubawie, jest akurat odwrotnie... Niedostępność pewnych informacji, niekorzystnych dla aktualnej ekipy magistrackiej, osiąga rozmiary monstrualne.

Niedawno miała miejsce w Lubawie sesja miejska, podczas której radni zadali burmistrzowi kilka pytań. Po pół godzinnej przerwie na „zebranie myśli” otrzymali nawet odpowiedzi. Relację z tej sesji zamieściłem w felietonie opublikowanym w iławskim Kurierze.

„Głos Lubawski” całkowicie pominął relację z sesji. Co to oznacza? Ano, między innymi i to, że Głos nie opisuje rzeczywistości, nie komentuje jej, on ją przede wszystkim tworzy (powtarzam to do znudzenia, cytując kolejne przykłady). Czytelnicy lubawscy, poprzez brak informacji, nie posiedli więc wiedzy, że zadłużenie Lubawy wynosi 8,2 miliona złotych. Nie wiedzą też, że uroczyste otwarcie stadionu, będące faktycznie oficjalnym rozpoczęciem kampanii urzędującego burmistrza Standary, odbyło się na koszt miasta, czyli nas wszystkich i kosztowało około 120 tysięcy złotych. Nie wiedzą też, że burmistrzowi brakuje na gwałt 2 miliony złotych, żeby zapłacić wykonawcy za robotę przy stadionie.

Sprostytuowanie „Głosu Lubawskiego” przekroczyło wszelkie dopuszczalne normy. Przekroczone zostały też wszelkie dopuszczalne normy dotyczące walki wyborczej. Burmistrz Standara do spółki z Głosem okrada mieszkańców z prawdziwych informacji dotyczących między innymi zadłużenia miasta oraz źródła pochodzenia pieniędzy przeznaczonych na początek jego kampanii wyborczej. Jego kampania odbywa się za nasze pieniądze. Nie ma na to mojego przyzwolenia. Dlaczego istnieje Pańskie na to przyzwolenie?

 Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4303. 
Do wpisu 4168.
Ty już, synu, wysmoliłeś kiedyś tekst na temat „prawie”, więc...!
Zwalniam się z polemiki na ten temat.
Jeśli chodzi o mój cennik, to spróbuj. Zapraszam do współpracy.
Ceny są negocjowane „indywidualnie”... Zaproponuj mi napisanie
tekstu o Standarze, Maśkiewiczu, Skubij, Harmacińskim, Cholawo,
Neumannie czy innym Sadowskim lub Dawidzie.
Jeśli chodzi o moją rękę, to jest ona sterowana tylko przez głowę.
W odróżnieniu od ciebie.
 Andrzej Kleina
 Poniedziałek 09-10-2006

4302. 
Z niedowierzaniem patrzę na brak kandydatów młodych i nowych na funkcję burmistrza w Lubawie. Cała znana trójka to ludzie w ten czy inny sposób mająca do czynienia z urzędem. Gdzie są młodzi? Wszyscy już wyjechali? Kto będzie pracował na nas, emerytów i rencistów? Rany boskie, co za schizofreniczny kraj. Gdybym był młodszy, to też z tego PIS-du bym wyjechał.
 podróżnik
 Poniedziałek 09-10-2006

4301. 
Mówi się w Lubawie, że przynajmniej 3 radnych z ustępującej rady, chcących ponownie w niej zasiąść, to są ludzie majacy kontakty z bezpieką. Może by Kurier się temu przyjrzał?
A co się mówi w Iławie? Jest okey?
 donosiciel
 Poniedziałek 09-10-2006

4300. 
Witam!
Pytanie do naczelnego!!! Czy wiadomo Panu jest, aby sprawami
sądowymi "Masy" (przedłużanymi w nieskończoność procesami)
zainteresował się ktoś na poważnie??? Chodzi mi o, na przykład,
Ministra Sprawiedliwości czy inna osobę odpowiedzialną za sądy.
Dlaczego mimo że wiadomym jest, iż zbliża się termin wyborów
i Jarosław M. ponoć znowu kandyduje, to czy nie jest istotnym,
aby przyspieszyć tasiemcowate sprawy.
Jakiś czas temu ponoć ktoś wystosował pismo do ministra w tej
sprawie. Czy dostał odpowiedź? Wiem, że może powtarzam za
wieloma innymi osobami na forum pytania i wątpliwości w temacie
Maśkiewicza, ale - niestety też czuję się przez niego "wydymany"
("Zarób w Iławie i wydaj w Iławie"). Pozdrawiam.
 ... xXx, lat 41
 Iława, Poniedziałek 09-10-2006

4288. 
[OCENZUROWANO]
[moderator: Nie podajemy odnośników do witryn czy forów
kontrolowanych przez urzędników lub inne lokalne koterie.]
 koleś
 Poniedziałek 09-10-2006

4287. 
Słów parę do Wiesława Niesiobędzkiego.
Z pańskich rozważań na temat moich wpisów, łatwo wysnuć
można wniosek, iż przedmiotem całości pańskiego wysiłku
intelektualnego nie były skonstruowane przeze mnie wywody,
lecz cechy mojej anonimowej na forum osobowości.
Czyli standard - umiejętność rozdawania kopniaków ja zwykle
nie idzie w parze z umiejętnością formułowania rzeczowych
argumentów. Jednakże tak mnie pan zdołał rozbawić swym
wpisem, iż jestem skłonny wybaczyć mu jego kopanie
po kostkach. Pozdrawiam.
 S.
 Poniedziałek 09-10-2006

4286. 
Odnośnie wpisów 4280 i 4260.
Zgadza się. Kurier pisał np. o sprawie podlinkowanej przez Pana
redaktora. Jednakże sprawa Urzędu Gminy Iława - z tego co
pamietam - nie była opisywana. Przynajmniej w poruszonej
przeze mnie kwestii.
Zwróciłem się z prośbą do Kuriera, gdyż ja, jako szary obywatel
tego miasta, zapewne nie otrzymałbym wyjaśnień dotyczących
wspomnianego przeze mnie zatrudnienia pewnej osoby bez
ogłaszania konursu w PIB.
Sam jestem poszukującym pracy i każdego dnia przeglądam
stronę Urzędu Gminy w PIB i już od dłuższego czasu nie było
tam ogłoszonego konkursu! A z tego, co się dowiedziałem, od
niedanwa została tam zatrudniona jakas osoba. Nie wiem jak
dla Państwa, ale dla mnie jest to dziwne, tym bardziej, że takie
instytucje jak ZUS czy Urząd Miasta ogłaszają się w biuletynie.
Pozdrawiam.
 Jan
 Poniedziałek 09-10-2006

4285. 
No tak się akurat składa, że jednak "weg!" a nie "weck".
Mit freundlichen Grüssen.
 sen
 Poniedziałek 09-10-2006

4284. 
MOJE NA GÓRZE!
Ptasznik - słaba osobowość, Skubijowa - nijaka. A więc MASA
JAROSŁAW MAŚKIEWICZ. Twardy gość. Tak trzymać iławianie.
 ** [Żagiel]
 Poniedziałek 09-10-2006


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 109 110 111 ... 216 217 218 219 220 221 222 223 224 ... 231 232 233 ... 245 246 247 następna ] z 247



89190995


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2014 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.