Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia
szukaj
FORUM

CZYTAJ i KOMENTUJ
Zaproszenie do ZALEWA
Jeziorak nie dostał piłkarskiej licencji
Dworzec tonie od wielu lat
Zmarła salowa ze szpitala. Była kłębkiem nerwów!
Remont lubawskiej znów przedłużony
Znowu piłkarski zielony stolik
Nagła zmiana dyrektora kultury
Dworzec kolejowy mógł wybuchnąć
Ratusz odbija dopłaty za przedszkola?
Pieniądze publiczne wykańczają firmy prywatne
Urzędowa czynszówka dla... urzędnika
Tajne kryteria ministra Sienkiewicza
Mieszkania na Osiedlu Wyszyńskiego
Portfele władzy. Sekretarz i skarbnik Iławy
Znudzony brzdąc w turystycznym mieście
Trasa Iława-Sampława. Mówią, że się wyrobią
Tragiczna śmierć 18-latka z Jamielnika, ucznia budowlanki
Święte krowy na parkingach!
Szpital: salowa zmarła po przeniesieniu
Wybory Miss Warmii i Mazur 2014
Więcej...

Forum
Nie publikujemy bełkotu ani trollowania! Zwłaszcza anonimowego.

4068. 
Następny prezent od „Masy” Maśkiewicza dla kolejnego Kościoła?
Czy dobrze czytam na „jedynce”? Co się dzieje?! O co tu chodzi?!
Czerwona betonowa „Masa” dziś idzie już na bezczela w Kościół
Katolicki i barwi się na czarno-moherowo?!
 wkur...ny, lat 41
 Iława, Wtorek 26-09-2006

4067. 
DO BURMISTRZÓW I RADNYCH
MAŚCI WSZELAKIEJ!
Raz na 4 lata czujemy się z moim kumplem Stachem mocni bardzo. Wasze, panowie, nazwiska nie są bowiem wygrawerowane na tablicach otrzymanych od Boga na szczycie góry. Nadchodzą wybory i można zastąpić was kim innym. W Lubawie chuć mamy na to ogromną. A czy w Iławie jesteście też gotowi na zmianę? Ba, co słychać w Kisielicach, Suszu, Prabutach? Zapraszam do dyskusji...

DO CZERWONEGO ŻAGLA
O ZACHODZIE SŁOŃCA! [4033].
Mój „kumpel”, znakomity muzyk i piosenkarz Fats Domino, śpiewał ongiś piosenkę o „czerwonych żaglach o zachodzie słońca”. Stąd, chyba, takie skojarzenie z tobą. Bo to, i Żagiel, i czerwony, sądząc z fascynacji Maśkiewiczem.
Jeśli Maśkiewicz jest autorytetem, to proszę o przybliżenie dziedziny, którą autorytetem swym namaścił. Jeśli Maśkiewicz jest osobowością charyzmatyczną, to spróbuj to opisać. Ale, może on tych cech nie posiadać, bo przecież powiadasz, że ma niektóre. Czyli jakie? Konkretnie. Masz może na myśli przeto wiedzę? Spróbuj ją przybliżyć! Znowu nie trafiłem? Nie ma wiedzy? Można było się tego spodziewać....
A już zdaje się – wiem. Prawdomówność! Zapewne też doświadczenie w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Łącznie z radą miejską. O fasonie też mówiłeś. Spróbuj tę cechę opisać. Nie ogólnie. Konkretnie u Maśkiewicza!
Mówiłeś też o uczciwości. Ze dwa przykłady, please! Bo w Lubawie mówią, że Jarosław Maśkiewicz, to człowiek niepodważalnej uczciwości... Mówią też, że nigdy w życiu nie sprzedałby bombki, która okazałaby się niewypałem.
Kumasz, chłopie? Czy mówiąc językiem współczesnej młodzieży: „czujesz bazę?”.

DO PANA TADEUSZA JANKOWSKIEGO (4023)
„Gratuluję pani – stwierdził pan Tadeusz, zwracając się do pani Aleksandry Skubij – że potrafi się pani tutaj podpisać pod swoją wypowiedzią i nie ukrywa się pani pod jakimś pseudonimem”.
Panie Tadeuszu! Na litość boską, przecież nie Gall Anonim chce w Iławie burmistrzem zostać, a pani Skubij...

DO NIKUSIA (4016).
Spytaj chłopie, co powie o zawodach la w Lubawie Włodzimierz Ptasznik, wybitny sprinter sprzed lat. Jak go podejdziesz, to ci opowie nawet o dzień wcześniejszych zawodach weteranów na których spotkaliśmy się w Nowym Mieście Lubawskim.
A tak w ogóle. Doniesiono mi, bazując zapewne na mojej wrodzonej łatwowierności, że pani Skubij nie tylko w kibica się wcieliła na meczu „Jezioraka”. Ona podobno dres nabyła zagraniczny i biegać zaczęła nad Jeziorakiem. W okresie największej oglądalności... Wiesz coś o tym? Ja to mojej żonie zabroniłem na mecze Motoru chodzić. Bo, po każdym z nich, jakieś takie maślane oczy miała. Marzycielskie i rozwarte... Pozdrawiam!

„WITAM WSZYSTKICH!” (4005).
Witając wszystkich, i mnie pani Aleksandra Skubij zawitała na Forum. Spowodowało to odblokowanie mojej nieśmiałości, stąd moja reakcja, bo w życiu jedynym nie ośmieliłbym się do pani magister pierwszy odezwać...
Jeden tylko drobiazg poruszyć zechciałbym, do nawału problemów które pani poruszyła, nie śmiejąc się odnieść. Powiada pani: „Przekonałam się, że najlepszym sposobem na różnego typu uprzedzenia jest osobista obecność”.
Czy rzeczywiście? Abstrahując od tego, że lepsza jest osobista, jak cudza obecność, cokolwiek miałoby to znaczyć... Jeśli uprzedzenie pani w tym konkretnym przypadku to forma negatywnej a nawet wrogiej postawy do piłkarzy, to powtarzając opinię psychologów społecznych, że szczególne predyspozycje do uprzedzeń mają osoby autorytarne, to problemu nie rozwiąże „osobista obecność”. Potrzebna jest zdecydowanie głębsza ingerencja we własną osobowość.
Osobiście, zaniepokojony jestem tym co nieco projekcyjnym uzewnętrznieniem przez panią cech własnych autorytarnych. Bo wbrew obiegowemu rozumieniu, „autorytaryzm” to nie trzymanie innych za „mordę”. To po prostu tendencja do nadmiernej uległości wobec autorytetów i konformizmu, przy jednoczesnym negatywnym, wrogim stosunku do grup mniejszościowych (piłkarzy Jezioraka?). Cecha, w mojej ocenie, niezbyt wskazana w repertuarze zachowań przyszłego burmistrza...
Bo cóż to może oznaczać (model to iście hipotetyczny)? Ano może oznaczać nadmierne uzależnienie od grup wpływu (biznesu choćby) i negatywny stosunek do braci nauczycielskiej na przykład...
Byłbym zobowiązany za odpowiedź. Po konsultacji nawet, do czego namawiam, z psychologiem jakim. Żona Marcina Woźniaka, który ponoć pani kampanią się zajmuje, jest psychologiem. Więc może ona? Zawsze to taniej będzie! Jak to w rodzinie.
 Andrzej Kleina
 Wtorek 26-09-2006

4065. 
Do Nikusia [4059].
Ja tam sobie niepoczytalności nie zarzucam. Zdecydowanie
popieram Aleksandrę Skubij jako przyszłego burmistrza Iławy.
Jeżeli jeszcze poprzemy ludzi z Nią idących, to może w końcu
Iława doczeka się kroku do przodu.
Może wreście będzie SPOKÓJ, ZGODA i, w rezultacie, ROZWÓJ?
Warto nadmienić, iż są to również wybory do rady miasta oraz
powiatu. Bez zaplecza nawet najlepszy burmistrz będzie się
miotał i nic nie stworzy.
 MattFix
 Wtorek 26-09-2006

4064. 
Panie Niesiob-Niesobędzki! [4055].
Byłem zwykłym kolejarzem na linii Harowiec-Zajączki, też ormowcem, dlaczego by nie, z maturą Panie Święty, a jakże, u Profesora Hertla w Żeromku (LO 9). Prof Gierszewski ganiał nas jak psów, za co ja jestem mu bardzo wdzięczny, bo inni mięczki go nie lubili. Hertel stawiał na łacinę. "Non scholae sed vitae discimus" - powiadał (a nie będę wam tłumaczył, bo łacinicy wszystko wiedzą) i miał rację.
Ty Niesiobie przeszedłeś Hertla, czy nie? Pytam cię, Ty skamielino wapienna (mówił o tym Jan Paukszto, może Pauczto?, cholernik jeden, zawadiaka, ale gut!). Bo skoro przeszedłeś Hertla, to jesteś humanista, co musi rzutować na wybór burmistrza. A pewno przeszedłeś, bo wszczepił ci zamiłowanie do wierszy i prozy, czego jesteś gorącym zwolennikiem, zacz od czasu do czasu nabazgrolisz coś ciekawego.
Ja, byłem torowym, a potem młotkowym na stacji, to mój jedyny awans. Jak sklepałem koła od pociągu, to puścili. Jak coś nie grało, to postał sobie pare godzin i ludzie kleli jak cholera. Wierszy nie pisałem, choć czasem próbowałem po "głębszym", czyli na haju. Kiedy we łbie klepek brakuje, to Salomon nie pomoże, a nawet gorzała.
Jednak w wyborze "bura" nie czujesz blusa. W tym Kraju nie może być gospodarzem jakiś tam humanista, polonista, czy inny łach. Tylko człek z roli, jakim jest Maśkiewicz. Czego Ty i cała reszta od niego chcecie? Ukradł komuś pieniądze? Że przewalił pare groszy na szkołę w Lubawie, to problem? Czy Ty uważasz, że on jeden taki jest, co zakombinował kasą? W Iławie nie kręcono?
Żyłka nie był zły (mógł jeszcze być burmistrzem), lecz za uchem swoje miał. Żył dobrze z podwładymi: w tajemnicy przed społeczeństwem dawał prezenty na gwiazdkę, prosił zawsze o dyskrecję (to chyba tajemnica, no nie!), ukończenie studiów na Włodku finansował, był dobry chłop.
Niesiobie, nie bądź rura i nie pękaj przy urnie.
 ORMOWIEC
 Wtorek 26-09-2006

4063. 
Owszem, pani Ola Skubij być może nie pozwoliła na mataczenie
przy konkursie w PPP, ale do dzisiaj nikt jasno nie określił kar,
jakie spotkały pijaczków z szóstki. A być może niektórzy zostali
nawet nagrodzeni. Bo jak nazwać ciche przyzwolenie powiatu
na to, aby zastępcą była nadal pani po spożyciu?
 Aśka
 Wtorek 26-09-2006

4062. 
Do wpisu 4059.
Wybierając Aleksandrę Skubij powrócimy przynajmniej do równowagi psychicznej. Skończą się gafy. A co najważniejsze, w końcu ruszymy jako miasto do przodu.
 hugo
 Wtorek 26-09-2006

4059. 
DO WIECHA N. [4055].
Jesteśmy wyborcami niezrównoważonymi psychicznie, gdyż
wybieramy człowieka raz, który nie potrafi wyrazić swoich myśli
lub popełnia inne gafy lingwistyczne, a po drugie, czyli obecnie,
zamiarujemy wybrać polonistkę, która potrafi ubrać słówka
w piórka, kwiatki – z zapaszkiem nawet, kiedy mówi o gównie.
 Nikuś
 Wtorek 26-09-2006

4058. 
MARIAN PODWOJEWSKI, ZASŁUŻONY POWIATOWEJ OŚWIACIE,
oczywiście przekazywał będzie wartości – zwiazane ze zdrowym
stylem: abstynencję, niepalenie papierosów, odpowiedzialność...
 Nikuś
 Wtorek 26-09-2006

4057. 
Po aferze alkoholowej w szkole „szóstce” wszystko wróciło do normy. Główny autor libacji – dyrektor Marian P. – odszedł na „zasłużoną” emeryturę. I jako emeryt został zatrudniony jako wychowawca w internacie LO w... Iławie, czyli znowu w... strukturze powiatowej.
Podobno musi „dopracować” do 40 lat. Ciekawe, jakie wartości będzie przekazywał młodzieży? I co na to nasze ukochane władze powiatowe? Pewno nic nie wiedzą? A bezrobotna młodzież ucieka za granicę. Pozdrawiam wszystkich obserwatorów.
 Wielbiciel Maryjana P.
 Wtorek 26-09-2006

4056. 
O co chodzi w tych wpisach 4047 i 4053. Ktoś może to wyjaśnić?
 Grzesiek W.
 Wtorek 26-09-2006
Odp. 
Jego Ekscelencja ojciec dyrektor Jerzy Kalisz z Radia Ratusz
od dawna kopał dołki pod Kurierem, aż tu nagle – tuż przed
wyborami – gumki mu puściły do reszty. I warczy, i wierzga.
Schłodzimy go. Już wkrótce. Doczeka się mej „odpowiedzi”.
Obiecuję. Odpowiedzi jednak JAWNEJ – z otwartą przyłbicą.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Wtorek 26-09-2006

4055. 
Do 4049 z Olsztyna.
Panie Wojciechu szanowny! Z przykrością muszę przyznać panu
rację. Ostróda wygrywa z Iławą pod każdym nieomal względem.
Być może dlatego, że jest miastem z „charakterem”, a podczas
wyborów burmistrza oraz radnych preferuje ludzi z charakterem,
podczas gdy iławianom się wydaje, że wybory to plebiscyt na...
„równego”, a do tego „swojego” chłopca lub dziewczynkę, którzy
umieją obiecać, że coś im dadzą, załatwią, a do tego jeszcze
pocieszą, że Iława jest taaakaaa piękna.
 Wiesław Niesiobędzki
 Wtorek 26-09-2006

4053. 
[Do wpisu 4047].
My, czyli czytelnicy i słuchacze.
 medium
 Wtorek 26-09-2006
Odp. 
Mów za siebie, tchórzu i taniutki manipulatorze z radia.
Czy „Kazik z osiedla Podleśnego” upoważnił cię, abyś
bez pytania wypowiadał się publicznie w jego imieniu?
Nie sądzę.
Doczekacie się mojej „odpowiedzi”. Wkrótce. Obiecuję.
Cierpliwości, chłopcy... Odpowiedzi z otwartą przyłbicą.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Wtorek 26-09-2006

4052. 
Z KAŻDYM DNIEM MOJEGO ŻYCIA NIEUCHRONNIE ZWIĘKSZA SIĘ
LICZBA OSÓB, KTÓRE MOGĄ POCAŁOWAĆ MNIE W... !!!
 AGA
 Wtorek 26-09-2006

4051. 
Do wiecznego adwersarza (4037). Co ty wiesz, człowieku marny!
A może właśnie dlatego Maciej Rygielski atakuje Panią Olę Skubij,
bo ta nie pozwoliła na mataczenie w dokumentacji konkursowej
na dyrektora jednej z instytucji w powiecie, której szefem chciał
zostać ten pan giermek (Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej).
Teraz próbuje się odegrać za to, że nie dostał cieplutkiego fotela
dyrektora!
Bo do roboty to on jest... ostatni!
 powiatowy
 Wtorek 26-09-2006

4049. 
Drodzy iławianie, trochę mi Was żal...
Co się dzieje z tą Iławką? Na głowę Was bije na przykład taka
Ostróda (pod każdym względem!!). Imprezy, budownictwo itp.
W Ostródzie osiedla się coraz więcej ludzi. A Iława śpi.
 Wojtek
 Olsztyn, Wtorek 26-09-2006

4048. 
Do wpisu 4043.
Żeby było ejaculatio precox musi być wpierw erectio.
Obawiam się, że jedyne co jest u tego pana sztywne,
to ołówek podczas wypisywania bzdur na forum.
 Zenek, wesoły sanitariusz
 Poniedziałek 25-09-2006

4047. 
www.[...]
Jestem ciekaw co redaktor Synowiec na to...
Doczekamy się riposty?
 medium
 Poniedziałek 25-09-2006
Odp. 
Tak, doczekacie się. Już wkrótce. Obiecuję. Cierpliwości.
Ale „wy”, czyli kto...? Przedstawcie się ładnie wszystkim.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Wtorek 26-09-2006

4046. 
Robi Pan błędy ortograficzne, Szanowny Panie Kleina :)
 w.
 Poniedziałek 25-09-2006

4045. 
NIECH ŻYJE KLEJNA!
Klejna, dobry sprzed wieku sprinter (10.7 s/100 m) myśli, że dziś młodzi ludzie biegają lepiej. Nie, nie biegają.
Dawniej młody Klejna jadł prawdziwe masło i spijał mleko ze śmietaną od wiejskiej mućki, pasionej na niezatrutej trawie. Jadł mięso ze świni na śrucie hodowanej, zaś ta ryła za pędrakami i nie wyżerała, jak teraz, suchą paszę nafaszerowaną sterydami oraz innymi przyśpieszaczami rozwoju masy. Świnia obecna brzydzi się sypaną strawą i tęskni do dawnej karmy, za co chętnie oddała by życie farmerowi, nawet z Samoobrony.
Klejna z dawnych lat jadł również chleb swojski, gruboziarnisty na zakwasie, wypalony w piekarniku, wypieczony do ciemnej skórki, smaczny aż pycha, zapijając nie, jak dziś, coca-colą, a mlekiem prosto z pola od mućki.
Tak żywiony Klejna, dodatkowo wysportowany i wprawiony do wysiłków od urodzenia na polu u ojca i matki swojej, naturalnie biegał bez trenowania po 11.5 s z palcem w dupie – nie jak wy, łachudry, którzy ledwo wykręcacie na stówę 15 s z huraganem w plecy. Niech żyje Klejna!
 trenerro
 Poniedziałek 25-09-2006

4044. 
[Do wpisu 4039].
Trzeba przyznać, że Kleina biegć w młodości potrafił. Terzba też
przyznać, że talent swój zaprzepaścił.
A teraz krytykuje nas, młodych. Ale my jeszcze coś osiągniemy,
On mógł wiele, ale to zmarnował.
 młody sportowiec
 Poniedziałek 25-09-2006

4043. 
Panie Klejna! [4039].
Paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy, czego wczesnym
objawem jest niekontrolowany słowotok przechodzący później
w ejaculatio precox.
 dr Palemka
 Poniedziałek 25-09-2006

4042. 
[Do wpisu 4039 Andrzeja Kleiny].
„Prawdziwych cyganów juz nie ma”.
Zaś ostatni mohikanie do pracy w LA, by złapać oddech
przed występem w chórze niebiańskim, wybrali się na urlopy
emerytalne. A u bram stanąwszy, za namową Karola Wojtyły,
rozejdą się po gwieździstych szlakach i ślad po nich zaginie
jak po porannej mgławicy.
 owidiusz
 Poniedziałek 25-09-2006

4041. 
TY BARANIE ORMOWCU! [poniżej].
Czy nie wiesz, debilu, że „autorytety” to przeżytek po edukacji
sanacyjnej?! Zapomniałeś, co mówili ci na WUML-u (Wieczorowy
Uniwersytet Marksistowsko-Leninowski) jak razem w Białym
Domku studiowaliśmy.
 bolo-tw
 Poniedziałek 25-09-2006

4040. 
DO WIECZNEGO ADWERSARZA [4037].
Mówisz o autorytetach.... Hmmm. A co to takiego, chłopie drogi?
Powiadasz, że Ona [Skubij] go nie ma przy sobie...
A gdzie z nim ma pokazywać się?
 ORMOWIEC
 Poniedziałek 25-09-2006

4039. 
DO DOKTORA PALEMKI!
Powiada pan doktor, że to „dobrze, iż na łamach forum zaczynają pisać ludzie odpowiedzialni”. Domniemam, iż siebie, a może przede wszystkim siebie, ma pan doktor na myśli.
Niezwykłą też skromność pan doktor wykazuje. Ale to nie dziwota, niektórzy uczeni to mają. Nie umiem podzielić jednak pańskiej wiedzy nietuzinkowej, a nawet wręcz przeciwnie i mam tutaj na myśli jej uzewnętrznienie podczas diagnozy Małgosi popełnione we wpisie 3914 , ale nie tylko przecież.
Czy prawdą jest, iż nasza Małgosia posiada nerwicę natręctw (obsesję), mimo iż wypowiada pan tę frazę w sposób niezwykle autorytatywny? (wiadomo – doktor!). Z faktu, iż trzy erotyki – Bartka dotyczące – popełniła, to raczej nie wynika. A jeśli nawet, przecież to nie jest karalne! A wręcz przeciwnie! Nieprawdą jest, iż nie istnieją sny na jawie, nieprawdą też, iż nie odróżnianie snu od jawy jest paranoją.
Wypowiedział pan, panie doktorze, stek bzdur i okraszenie ich kloacznym dowcipem o krótkich paznokciach i wibratorze, na licu mym pogodnym uśmiechu nie wywołało.
Proszę pomyśleć, czy aby nie warto Małgosi przeprosić? W mojej ocenie, spowoduje to pańską większą wiarygodność w tematyce również pozaerotycznej, w której próbuje pan mocarzem również być... Zważywszy, iż bywanie na Forum Kuriera zdecydowanie pan polubił ostatnio!

JESZCZE RAZ DO SYBERII (i nie tylko!)
Niewielu netowych literatów może pochwalić się językiem giętkim, kwieciście i barwnie wyrażającym to, co pomyśli głowa. Nie na każdej stronie znajduję myśli. Za to na każdej prawie – bieżące bełkociki. I sporo też pustych numerów jest! (są to miejsca po tekstach, które nie mogły się ukazać, bo były obrzydliwe, i przez moderatorów wycięte zostały).
Nie tak dawno „Syberia”, lat 30, zarzucił publicystom Kuriera, niebycie „prawdziwymi publicystami”, czyli bycie nieprawdziwymi. Spróbowałem mu odpowiedzieć, zachowując, co naturalne, odpowiednią kulturę słowa. Jego szczęście w tym momencie polegało i na tym, że nie trafił na „prawdziwego publicystę”, bo ten – gwarantuję mu to intuicyjnie – przeczołgał by go totalnie. Odpowiedzi nie otrzymałem, ale nie ukrywam, nie spodziewałem się jej wcale.
Odpowiedział też Syberii mój ulubiony Owidiusz, zarzucając mu (jej) używanie „dziwnych”, delikatnie rzecz ujmując słów. Zareagował(a) też Syberia, a jakże, i to jest najważniejsze. Odpowiedział: „Cóż, trzeba nauczyć się czytać ze zrozumieniem”. Przypomnę, iż słowa te, które czytać ze zrozumieniem należy, to: „impoderabilia” oraz „dezynwoltura”.
Do pointy naprędce przechodzę, bo ta jawi się konieczna. Na nic się zda czytanie tych słów ze zrozumieniem, jeśli czytający je osobnik nie posiada słów tych i ich znaczenia we własnej głowie.
Zarzucanie więc innym, że są niezrozumiali, jest tym, i tylko tym, że słownictwo ubożutkie, czasami czytający mają... I wadę tę podstawową, własną, innym przypisują z mocą.

UWAG KILKA O ZAWODACH
LEKKOATLETYCZNYCH W LUBAWIE!
W niedzielę odbyły się zawody la w Lubawie. Zawody niezwykle ważne, bo debiutanckie. Będące wszechstronnym sprawdzianem nie tylko lekkoatletów, a przede wszystkim możliwości i wydolności organizacyjnej.
Były to mistrzostwa młodzików województwa warmińsko mazurskiego a także mityng dla co nieco starszych. Głos Magistracki informując o tym dużym wydarzeniu w Lubawie nie poinformował (sic!) o mistrzostwach młodzików, nazywając imprezę ogólnopolskim mityngiem, prawdopodobnie po to, by burmistrzowi Standarze poprawić samopoczucie.
Poinformował też, że „poszczególne biegi będą miały charakter otwarty, więc spotkają się zawodnicy z różnych grup wiekowych”. Krótkie zdanie, a ileż w nim bzdur. Winien redaktor Błażej Urbański naprędce do słownika zajrzeć i zobaczyć, co „open” znaczy...
Oglądałem zawody z Włodkiem Ptasznikiem, którego namierzyłem, że to gość z którym ścigałem się na 100 m bez mała 40 lat temu. Podszedł do nas znany szkoleniowiec olsztyński Eugeniusz Miszczuk i portki kazał ściągać, żeby pokazać młodzieży jak się biega. A biegano niezwykle walecznie (chłopcy na mecie 400 m na „długu tlenowym” padali na glebę jak pies Pluto), wyniki jednak były słabiutkie. Powody mogą być trzy: końcówka sezonu, więc forma wyemigrowała; poziom lekkiej atletyki młodzików w województwie jest na bardzo niskim poziomie (z małymi wyjątkami); bądź bieżnia do szybkich nie należy i o wyniki klasowe będzie bardzo trudno. Ale to wszak żadna przeszkoda, bo stadion, rekreacji przede wszystkim ma służyć... Poza tym, kto w magistracie wie, co „szybka bieżnia” znaczy?
Kibiców było niestety niewielu, nad czym boleję ogromnie. Spikerka prowadzona przez mego kolejnego kolegę z Olsztyna, Romana Kozickiego, na wysokim poziomie, ale przeznaczona dla kibica doświadczonego, mającego już kontakt z zawodami la. A więc walorów poznawczo-edukacyjnych nie posiadała, a to duży błąd. Ale...
Pierwsze koty za płoty. Niezwykle bacznie, a jednocześnie niezwykle życzliwie będę przyglądał się procesowi szkolenia i wynikom lubawskich (również, co naturalne, gminnych) młodych lekkoatletów. I nie tyle wyników życzę, bo te na pewno przyjdą, ile braku kontuzji i motywacji, a nawet determinacji...
 Andrzej Kleina
 Poniedziałek 25-09-2006

4038. 
[Dotyczy Włodzimierza Ptasznika, kandydata na burmistrza Iławy]
Koteczki i kocięta miłe na forum Kuriera!
Jak do tej pory mieliście samych wyrazistych, a nawet za bardzo
wyrazistów burmistrzów i bardzo, ale to badzo wyraziście miasto
Iława i jego mieszkańcy się zawiedli na tych bufonach wyłącznie
zakochanych w sobie oraz nic-nierobach zamkniętych w swoich
pięknych gabinetach.
Może właśnie teraz przyszedł czas na zwykłego i – według was –
„nijakiego” człowieka, który ani nie musiał się nigdzie tłumaczyć,
że dom zbudował z forsy zarobionej na robotach budowlanych w
Niemczech, ani na budowaniu ulic (tudzież chodników) niknących
w sąsiedniej Lubawie – tylko zwyczajnie tak oświadcza, że zrobił
doktorat; że pracował naukowo w Olsztytnie oraz Londynie, USA,
Japonii; że poznał świat i prawa nim rządzące.
Taraz zaś ma zamiar, jako nowy burmistrz Iławy, rozwój miasta
sfinansować za kilka lub kilkanaście milionów euro, jakie będzie
umiał do Iławy z Unii Europejskiej ściągnąć.
 mgr Nemo
 Poniedziałek 25-09-2006

4037. 
Czy mówimy o tej samej Pani Skubij, która pomogła „pozamiatać”
po aferze alkoholowej w szkole „szóstce”.
Z tego co wiem, wszyscy jej uczestnicy czują się bardzo dobrze,
niektórzy pełnią nawet zaszczytne funkcje. „Brawo" Pani Olu!
No cóż... Nie takich autorytetów nam potrzeba.
 wieczny adwersarz
 Poniedziałek 25-09-2006

4036. 
„SKUBIJAJA”. Tak, swego czasu, nazwał ją jeden z powiatowych
radnych SLD, Kazio Małecki. Wygrywa wybory w cuglach (czytaj:
w pierwszej rundzie).
Faworyt Rygielskiego – Włodzimierz Ptasznik nawet nie zakwiczy.
 bolo-tw
 Poniedziałek 25-09-2006

4035. 
Do wpisu 4033.
Żadna z tych cech nie pasuje niestety do obecnego burmistrza
Jarosława Maśkiewicza, ale wszystkie do Aleksandry Skubij.
 iga82
 Poniedziałek 25-09-2006

4034. 
Trwa promocja pani Aleksandry Skubij na burmistrza Iławy. Czy ci
forumowicze, którzy ją faworyzują, mogą poprzeć tę kandydaturę
jakimiś konkretnymi działaniami?
Z tego, co pamiętam, to chyba dzięki Pani staroście Aleksandrze
Skubij, która nie dała rady załatwiłć lokalu dla ARiMR w Iławie, dziś
rolnicy muszą zasuwać do Lubawy [tzw. ajaks]. Jedyne, co wtedy
proponowała, to ruinę po dawnej policji [przy ulicy Kościuszki].
Jeśli się mylę, to przepraszam.
 Grzesiek W.
 Poniedziałek 25-09-2006

4033. 
ODPOWIEDŹ [do wpisu poniżej]:
Żaden z nich, których tutaj prezentujecie, nie wnosi cech, jak
„uczciwość, wiedza, wzór, zaufanie, fason, styl, prawdomówność,
zasady”. Dwóch z nich mają zaledwie co niektóre z tych cech:
JAROSŁAW MAŚKIEWICZ i ALEKSANDRA SKUBIJ.
 Żagiel
 Poniedziałek 25-09-2006
Odp. 
Oczywiście nie odpowiedziałeś na łatwiejsze zadanie!
Jeśli już bez podania nawet jednego dowodu lub poszlaki
zarzucasz nam „mętną grę”, to – jako samozwańczy trybun
wszystkich iławian – podaj ten „jasny obraz, jaki iławianie
mają w temacie wyboru burmistrza”. Konkretnie.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Wtorek 26-09-2006

4031. 
Do Żagla (3998).

Byliśmy bardzo przewidujący, oj bardzo. A ty czytałeś chyba jakąś inną gazetę, albo w Kurierze widziałeś tylko to, co chciałeś widzieć – tak samo jak teraz i tutaj odnosisz się do nas tylko fragmentarycznie, wyjmując co nieco z kontekstu, oczywiście
tam, gdzie ci najwygodniej.

To właśnie my 4 lata temu alarmowaliśmy najgłośniej, że zbliża się przegrana Adama Żylińskiego, bo ludzie po 12 latach chcą zmian personalnych. Ale to również my przestrzegaliśmy, iż nie widać na horyzoncie lepszego kandydata i – w myśl zasady „szanuj męża swego, mogłaś mieć gorszego” – głośno nawoływaliśmy o rozsądek i niekupowanie kota w worku. Nasze przewidywania sprawdziły się co do joty. Z worka wylazł już nie tylko kot, ale wstrętna żmija.

W odpowiedzi – dwa pytania.

1. (łatwiejsze). Jeśli już bez podania nawet jednego dowodu lub poszlaki zarzucasz nam „mętną grę”, to jako samozwańczy trybun wszystkich iławian podaj ten „jasny obraz, jaki iławianie mają w temacie wyboru burmistrza”. Konkretnie.

2. (trudniejsze). We wcześniejszych wypowiedziach wymieniłeś cechy kandydata. Do charyzmy i autorytetu dodałeś jeszcze: „uczciwość, wiedza, wzór, zaufanie, fason, styl, prawdomówność, zasady”. Kandydatów znamy takie oto nazwiska: Żuchowski, Skubij, Maśkiewicz, Ptasznik, Nosowicz. Kto z nich jest tym twoim ideałem? Jeśli nie ma tu takiego, to kto jest najbliżej? Konkretnie.

 Jarosław Synowiec, Andrzej Kleina
 Poniedziałek 25-09-2006

4030. 
To straszne ile błota zaczyna płynąć na tym forum.
Przesłodzone do zemdlenia teksty kandydatki, wizje totalnych
spisków permanentnego oszołoma, graniczące z obrazą oceny
przypadkowych osób.
A wszystko podszyte fałszem, złośliwością i ściśle zamierzoną
perfidią w realizacji swoich (lub cudzych) politycznych celów.
Żal mi tej Polski...
Oto co Polacy robią z wolnością. Niech ktoś nam tę wolność
czym prędzej zabierze, bo my tylko walczyć o nią umiemy.
 zdumiony ludzką podłością
 Niedziela 24-09-2006

4029. 
Do wpisu 4008 o Tomaszu Więcku.
Tomaszowi Więckowi tezy do artykułów dyktuje... Błażej Urbański,
naczelny Głosu Lubawskiego, albo koleś Maciek Radtke, jaszczurzy
język z Urzędu Miasta Lubawa.
Więcek pochodzi z Kisielic. Jak pisał stamtąd, to tezy dyktował mu
ojciec, radny i przewodniczący Rady Miejskiej w Kisielicach.
Ot, taki z Więcka chodzący dyktafon.
 zorientowany
 Niedziela 24-09-2006

4028. 
WIELCE SZANOWNY PANIE [4023], NAMIĘTNY MIŁOŚNIKU
PANI ALEKSANDRY, KANDYDATA NA BURMISTRZA IŁAWY. [...]
Pani Aleksandra Skubij, jak w jej stylu bywa, odżegnuje i zdala
trzyma się od ponurej kampanii, szczególnie takiej, kiedy który
kandydat pokazuje się na imprezech, na których dotąd pies z
kulawą nogą jej nie widział. Ona, bywały kibicu IKS-u, kochająca
piłkarski sport – od zawsze była pomiędzy piłkarzykami i innymi
sportowcami, nie musi udawać ich miłośnika na ten czas wyboru,
a – z otwartą przyłbicą – maszerować po fotel burmistrza Iławy.
Ona zawsze gotowa do niesienia wielkiej pomocy, nieudawania
i poklepywania po plecach, jak u wielu poprzedników bywało.
CZY NIE MAM RACJI, WIELCE SZANOWNY PANIE NAMIĘTNY
MIŁOŚNIKU PANI ALEKSANDRY SKUBIJ, KANDYDATA NA
BURMISTRZA IŁAWY?
 trenerro
 Niedziela 24-09-2006

4027. 
STOI WYBORCZA LOKOMOTYWA...
Stoi w Iławie lokomotywa,
Zasępiona i napuszona, i pot z niej spływa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego, przestraszonego jej brzucha:
Skubijowa ambitna? Buch - jak gorąco!
Woźniak jak wyżej! Uch – jak gorąco!
Marszałek Żuchowski – to nie Rokossowski!
Ptasznik w LOT (cie) szybuje! Puff jak gorąco!
Już ledwo sapię, już ledwo zipię,
Bo przecież nie wiem, czy apelacja się rypnie?
Więc myśli ciężkie się poprzyczepiały,
Czy skazać mnie zdążą? Oby nie chciały!
A gdy mnie nie skażą, myśli takie się marzą,
Że choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby nawet tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się natężał,
To mnie z ratusza nie ruszą – takim to ciężar...
I wydam z siebie gwizd!
A potem finansowy świst!
Para wyborcza – buch!
Maszynerii koła w ruch!
Najpierw powoli,
jak żółw ociężale,
Ruszy moja maszyna
po iławskich szynach ospale.
I biegu przyśpieszy, i gnać będzie coraz prędzej,
I dudnić, i stukać, łomocąc, i pędzić.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Do ratusza znowu przecie.
Kto ronda wybuduje, mosty, boiska w przyszłym już lecie?
Tak to to, tak to to, tak to to, ja Maśkiewicz wam to mówię,
A wrogom z Kuriera i nie tylko, ja do rozumu przemówię.
I siądzie Maśkiewicz wybrany w końcu stoła.
Podeprze się w boki, jak basza:
„Hulaj dusza, hulaj znowu 4 lata” – zawoła,
Śmiesząc niektórych, innych tumaniąc, innych jeszcze przestrasza...
I koła turkocą, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak zdezelowane to!...
PS. Proponuję dla przypomnienia zanucić sobie piosneczkę ambitną Maryli Rodowicz: „Wsiąść do pociągu byle jakiego” i zadbać jednak o właściwy bilet...

DO PANA ANDRZEJA BUKA! (PO).
Z pewną taką nieśmiałością, a nawet ambiwalencją, zdań kilka wypowiem na temat pańskiego listu w Kurierze. Nie jest prawdą, że Bartek Gonzalez obnażył słabość PO i PIS w Iławie. On się tym nie zajmował.
Popełnił pewną, moim i kumpla Stacha zdaniem, niezręczność, mówiąc o Włodzimierzu Ptaszniku „niejaki”. Nie lubię tego słowa bardzo! Czy jest jednak obraźliwe? Zależy to, jak sądzę, od poziomu samooceny i pewnej wrażliwości „narcystycznej” osoby, którą to określenie „dotyka”. Mnie by nie dotknęło! Sądzę, że bardziej jeszcze niewłaściwym określeniem jest określenie „nijaki”, rozumiane jako „byle jaki”, „bezbarwny”. Tego określenia jednak Bartek nie użył.
Jeśli „ten” Ptasznik, to „ten” Ptasznik z którym ścigałem się prawie 40 lat temu na bieżni, to życzę mu w wyborach jak najlepiej. Bo sportowcy, na ogół co prawda, prezentują bogate osobowości. Pozdrawiam (dla niektórych nijaki, dla innych barwny... Andrzej Kleina).

KOMUNIKAT!
Na podstawie stosownego artykułu kodeksu postępowania karnego, 13 września 2006 roku zgłosiłem do iławskiej prokuratury zawiadomienie o „podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na udzieleniu przez burmistrza miasta Lubawa zamówienia publicznego bez stosowania przepisów ustawy prawo zamówień publicznych przy budowie sali gimnastycznej gimnazjum w Lubawie”. Poinformowałem ponadto prokuraturę w Iławie, iż ze względu na specyficzne powiązania personalne pomiędzy firmą wykonawczą „Usługi Stolarskie i Budowlane Zdzisław Wierzbowski” a niektórymi osobami z kierownictwa urzędu miejskiego w Lubawie oraz lokalną prasą i niektórymi radnymi, kontrola społeczna przez radę miejską nad sprawami związanymi z gospodarowaniem środkami publicznymi była i jest utrudniona, a sprawa niebawem może ulec przedawnieniu.

INWESTYCJE W GMINIE WIEJSKIEJ LUBAWA.
Na stronie reklamowej Głosu Lubawskiego ukazał się tekst:
„W związku z trwającym od kilku miesięcy tendencyjnym, wybiórczym, nieprawdziwym i nieścisłym przedstawianiem informacji na temat inwestycji i skuteczności w pozyskiwaniu środków unijnych przez Gminę Lubawa, publikujemy poniższą informację z myślą o Czytelnikach, którzy chcą poznać prawdę o przedsięwzięciach inwestycyjnych w gminie Lubawa”.
Wyrazić należy przekonanie, iż redaktor naczelny Błażej Urbański ustosunkuje się do tej opinii. Jej brak, musi zostać odczytany jako potwierdzenie tezy wójta Tomasza Ewertowskiego.

Do Żagla (3842).
Starałem się jak mogłem, ale nie poradziłem sobie. Proszę wybaczyć. Spróbuję ponownie, po powrocie Stacha z wakacji. Oprócz wielu cech dodatnich, Stachu i tę kolosalną posiada, że rozumie to, czego inni nie rozumieją. Widzi też to, czego inni nie widzą, o słyszeniu nie wspominając... Pomyślnych wiatrów życząc i stopy wody pod kilem...

Do Owidiusza (3845):
Prostota – to mężów cnota
I ozdoba... Więc nie fryzuj
Włosów ani ich pomadą,
Jak to mówią – nie ulizuj.
Nie uczesany Tezeusz
Ariadnę poił zachwytem,
Fedra szalała z miłości
Za prostakiem Hipolitem.
Adonis mieszkaniec lasów,
Stał się kochankiem Wenery.
Bądź czystym, lecz nie unikaj
Śniadej, opalonej cery.
Niech twoja toga nie tworzy
Bezładnie zagniecionych kłębów.
Nie miej poplamionej szaty.
Nie zapomnij płukać zębów.
Nie noś za dużych sandałów.
Czub twój niech się nie jeży.
Niech twą brodę oraz włosy
Strzyże najlepszy z balwierzy.
Pamiętaj czyścić paznokcie.
Oddech musi pachnieć mile.
Inaczej - kochanka twoja
Uciekać będzie o milę.
Większe zabiegi niech czynią
Przy toalecie kokoty
Lub mężowie, których nęcą
Mężów haniebne pieszczoty.
Pij w miarę, by równowagę
Umysłu i nóg zachować.
Popisz się, z czym tylko możesz,
Gdyś zgrabny – taniec poprowadź.
Jeśli głos masz piękny – śpiewaj
(najlepiej miłosne zwrotki)
Musisz uwieść twoją lubą,
Wyzyskując wszelkie środki.

Przepisał ze „Sztuki kochania” Owidiusza i bez podtekstów żadnych, nie zmuszając do „skupiania myśli w jedno ognisko”, przedstawił:
 Andrzej Kleina
 Niedziela 24-09-2006

4026. 
MATERIAŁ DO PRZEMYŚLENIA (7).
Profesor Leszek Balcerowicz, syn dyrektora PGR, wstąpił do PZPR
w 1969 roku po bezwzględnym moczarowskim stłumieniu ruchów
studenckich. Miał wtedy 22 lata... A w latach 1978-80 pracował
w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu
przy KC PZPR.
 Andrzej Rochowicz
 Kałduny, Niedziela 24-09-2006

4025. 
Rygielski! Oddaj kasę z diet!
 belfer
 Niedziela 24-09-2006

4024. 
Czy słyszeliście, co na koncercie chóru Camerata powiedział
burmistrz Maśkiewicz?
Podobno walnął coś po swojemu, jakiegoś babola ludowego!
 muzyk
 Niedziela 24-09-2006

4023. 
Brawo Pani Olu! [4005].
To cała Pani! Ładnie napisane konkretne i jeszcze z klasą. Wiem, że nie poszła Pani na stadion ze względu na kampanię wyborczą, tak jak to robi ten Pan Ptasznik, który błąka się wśród działaczy jak pies z kulawą noga.
Mimo to mam do Pani pytanie: czy pozyskała Pani jakieś pieniądze dla klubu, żeby wspomóc zespół piłkarski? Bo wszyscy kandydaci mówią zawsze, że po wyborach pomogą byle głosy na kandydata przekazać. Proszę napisać!
Gratuluję Pani, że potrafi się Pani tutaj podpisać pod swoją wypowiedzią i nie ukrywa się Pani pod jakimś pseudonimem!
 Tadeusz Jankowski, lat 54
 Iława, Niedziela 24-09-2006

4022. 
OGŁOSZENIE BEZPŁATNE.
Bardzo pilne. Haki na kandydata Aleksandrę Skubij wymienię na
haki na kandydata Piotra Żuchowskiego. Łeb w łeb. Bez dopłaty.
 Franek
 Niedziela 24-09-2006

4021. 
DO KOMITETU WYBORCZEGO JAROSŁAWA MAŚKIEWICZA!
_______________ „Autorytet moralny
_______________ zajmie się skutecznie
_______________ kampanią wyborczą
_______________ Jarosława Maśkiewicza”.
 autorytet
 Niedziela 24-09-2006

4019. 
Plotka głosi, że jednym z wielu chcących zasiedlić fotel wójta gminy wiejskiej Lubawa jest wieloletni rolnik z dyplomem, szef lubawskiej Spółdzielni Kółek Rolniczych – Kazimierz Urbański (za moment bezrobotny inżynier!).
Jeśli pan Kazio będzie działał w gminie tak jak działa w SKR, wyprzedając od 15 lat trwały i nietrwały majątek spółdzielni, doprowadzając ją do plajty, to niechybnie uczyni to samo w gminie, jeśli zostanie wójtem. Ale rolnicy przecież nie głupcy i swój rozum mają.
Ukazał się w ostatnim Głosie Lubawskim skandaliczny artykuł synalka pana Kazia, będący z furią przeprowadzonym atakiem na aktualnego wójta Tomasza Ewertowskiego. Jest to dowód na to, że kampania rodzinna ruszyła.
Synalek pana Kazia napisał: „Strażacy z Tuszewa w obawie przed, jak to delikatnie określają, nierozsądnym zachowaniem wójta, nie chcą publicznie komentować jego niezrozumiałych i złośliwych poczynań”.
Proszę wyjaśnić, dlaczego jest pan nierozsądny, niezrozumiały i złośliwy? To pański obowiązek. Przede wszystkim wobec siebie i tych, którzy panu zaufali i pana wybrali na stanowisko wójta.
 Trędowaty z Lubawy
 Niedziela 24-09-2006

4018. 
STALINOWSKIE KORZENIE KOR-u, SLD I UNII WOLNOŚCI!

Ludzie PRL, działacze PZPR, KOR-u (Komitetu Obrony Robotników), wielu organizatorów pierwszej „Solidarności”, inicjatorzy, twórcy i uczestnicy „okrągłego stołu”, następnie SLD, Unii Wolności oraz Platformy Obywatelskiej – unikają, jak diabeł święconej wody ujawniania swoich życiorysów oraz bliższych informacji o swojej roli – zarówno w PRL, jak i III RP.
Obawiają się bowiem, że gdyby społeczeństwo polskie dowiedziało się prawdy o ich przeszłości inaczej by się mogło zachować w czasie wyborów do parlamentu i do innych reprezentacji. Toteż dobrze się stało, że grupa opozycyjnych działaczy i publicystów próbuje przypomnieć prawdę o ludziach, którzy, jak kameleony, zmieniali swoje barwy ideologiczne, a nawet nazwiska.
Czytaj po kliknięciu odnośnika poniżej.
 dr Leszek Skonka
 http://www.raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=240&page=...
 Niedziela 24-09-2006

4016. 
"JAK TO NA WOJENCE ŁADNIE...". [do Aleksandy Skubij 4005].

Kiedy poczytałem tę zatykającą dech w piersiach, fantazjną
wypowiedź, laurkę ku uciesze wszystkich, kto lubi cieplutkie i
puszyste słóweczka, to popłakałem się. Tylko ONA, tylko ONA
może być moim burmistrzem.
Nie przypadkowo użyłem frazy ze znanej przedwojennej piosenki,
ku pokrzepieniu serc tym, co na wojenkę szli po smierć. Wojenka
wprawdzie nas nie czeka, ale, co tyczy się materii piłkarskiej, coś
jest na rzeczy, gdyż nie raz i nie dwa w naszym mieście Iławie
antyterroryści szli na wojnę z kibicami.
Nie jest tak fantazyjnie, jak pani Aleksandra opisuje... Czyż widzi
i opisuje, bo tęskni za piłką...? Czyżby...??? Raptownie, tuż przed
wyborami, nasza Aleksandra zatęskniła za sportem, bo to bardzo
nośny temacik?
Ciekawe co powiedziałaby Pani Aleksandra Skubij np. o krajowych
zawodach lekkoatletycznych, jakie blisko odbyły się na bajecznie
kolorowym stadionie w Lubawie.
Jak to się dzieje? Takie małe miasteczko Lubawa, kiedy coś robi,
to z klasą. Burmistrz tam [Edmund Standara] dobry czy co?
 Nikuś
 Niedziela 24-09-2006

4015. 
[Do wpisu 4012]. Jak to „co chcecie”?!
Dołożyć ze dwie flaszki i cztery rozebrane dziewczynki
(wiadomo co tacy mogą lubić) i na pierwszą stronę z nimi!
 gazeciarz
 Niedziela 24-09-2006

4014. 
Do 4010.
Nad czym się tu zastanawiać? Przecież to jasne.
Trzeba koniecznie pokazać jak prężnie i pięknie działa powiat
iławski, a jednocześnie będzie to pochwała szanownej pani
Aleksandry Skubij.
Jedno kłamstwo więcej, jedno mniej – dla niektórych nie ma to
żadnego znaczenia.
 też nauczycielka
 Niedziela 24-09-2006

4013. 
Czy ktoś był w hali na 20-leciu chóru iławskiego Camerata? Jeśli
nie, to macie szczęście, bo niezła popelina była. Miało być fajno
i śmieszno, a wyszło niemiło.
Jestem oburzona tym, że pani obecna dyrygent Honorata Cybula
nawet jednym słowem nie wymieniła pierwszej dyrygentki, pani
Alicji Szymańskiej, która to chór założyła i dzęki której wszystko
zaczęło się kręcić. Wtedy było super...
Obecna dyrygentka to megalomanka. Ma bzika na swoim punkcie.
Wszędzie pełno jej zdjęć jakby była pępkiem wszystkiego. Zero
szacunku dla starych chórzystów. Totalna klapa. Brak szacunku
nawet dla tych, którzy odnoszą sukcesy, bo wymienia ich tylko
po imieniu.
Mówię wam, chór teraz to jest taka uśmiechnięta szajka, która
rozwaliła starą, piękną Cameratę za czasów pani Ali... Ale coż...
Takie życie...
Smutno mi, że tacy ludzie zajmują się takimi sprawami...
 chórzystka
 Niedziela 24-09-2006

4012. 
Kompromtacja! Już niedługo prześlę do redakcji Kuriera „fajne” zdjęcia panów Obary i Kalisza! Zrobicie z tym, co chcecie!
 radiowiec
 Niedziela 24-09-2006

4011. 
Do Hanki M. [4004].
Ale mi ciebie brakuje!
 Antoni K. :)
 Sobota 23-09-2006

4010. 
Do wpisu 4004.
Jestem nauczycielką w szkole, która podlega pod Urząd Miasta Iławy i pensję otrzymywałam i otrzymuję zawsze w terminie.
Nie rozumiem dlaczego i skąd te kłamstwo.
 nauczycielka
 Sobota 23-09-2006

4009. 
Do wpisu 4003.
Albo ty Bohun nie jesteś zbyt obiektywny, albo...
Nie bardzo wiem dlaczego ci bardzo zależy, żeby burmistrzem nadal był Maśkiewicz, ale twój wpis nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Obecny burmistrz przez 4 lata nic nie zrobił, a wszystkie zasługi, które tak sobie chętnie przypisuje i spija, są dziełem poprzednika: Pana Żylińskiego.
I proszę: nie czaruj mieszkańców Iławy takimi bredniami!
 Stefan
 Sobota 23-09-2006

4008. 
W Głosie Lubawskim pojawił się nowy "zdolny" dziennikarz Tomasz Więcek i, jak widać, zna realia gminy wiejskiej w Lubawie i szeroko komentuje działalność lokalnych władz wiejskich.
Czy ten dziennikarz znany jest forumowiczom z Iławy?
A może on mieszka w gminie lubawskiej i wszystko o nas wie?
 rolnik
 Fijewo, Sobota 23-09-2006

4007. 
DZIEWECZKO! [4004].
A skąd Aleksandra Skubij, by nauczycielom zapłacić, weźmie kasę? Czy ona jest duchem świętym? Pani Aleksandra owszem zapłaci, ale jak zaciągnie dług pod hipotekę miasta.
Dobre jest pytanie o kobiece rządy w mieście, ale czy akurat tej pani [...]. Ona szuka posadki, dobrze płatnej posadki, co nie oznacza jej dobrych intencji.
 umyślny
 Sobota 23-09-2006

4006. 
Do 4004.
Sprawdź ilu nauczycieli korzysta z tych cudownych kursów i szkoleń. I jacy specjaliści je prowadzą. Tak się składa, że pracuję w oświacie i coś na ten i inne tematy wiem.
Jeśli nauczycielom podlegającym pod MZOSiP jest aż tak źle, to sprawdź kiedy otrzymują tzw. trzynastkę - zawsze na początku stycznia. Powiat czeka natomiast do marca. Popytaj nauczycieli to może czegoś ciekawego się dowiesz.
 Aśka
 Sobota 23-09-2006

4005. 
WITAM WSZYSTKICH!

Byłam na stadionie na meczu piłkarskim Bi-es Jezioraka Iława z Zagłębiem Lubin 2-3 (1/16 Pucharu Polski). Nie powiem, miałam różne wątpliwości, może nawet - uprzedzenia. Ale pogoda dopisała, więc zdecydowałam się. Mąż kupił nam bilety - nie miały zwariowanej ceny, więc szoku nie przeżyłam.

Około 15:00 pojawiliśmy się na stadionie - pół godziny wcześniej, bo chcieliśmy zająć miejsca w cieniu. Udało się. W oczekiwaniu na rozpoczęcie meczu rozglądaliśmy się wokół i czyniliśmy uwagi o tym, co zwróciło naszą uwagę:

1. Bez wątpliwości można stwierdzić, że mamy w Iławie naprawdę porządny stadion piłkarski. Murawa zadbana, krzesełka proste w utrzymaniu.

2. Na mecz przyszło mnóstwo ludzi - organizatorzy pewnie wiedzą dokładnie ilu. Wśród kibiców tego meczu byli w zdecydowanej większości mężczyźni (mali, młodzi, starsi i bardziej starsi...), ale kobiet w różnym wieku też nie brakowało. W każdym bądź razie nie trzeba ich było jakoś specjalnie wyszukiwać. Były.

3. Ludzie na trybunach byli w swoistym napięciu, bo wynik przecież był niepewny, jednak gdy spojrzenia widzów się spotkały, to pojawiał się... uśmiech. Przyjacielski, sympatyczny uśmiech.

4. Tuż przed rozpoczęciem meczu kibice wysłuchali jasnej, wyraźnej informacji o składach drużyn, trenerach i o sponsorach klubu. Finanse piłki nożnej w Polsce od lat , a ostatnio szczególnie, budzą określone emocje. Gdy jednak wśród wymienionych lokalnych firm sponsorujących naszą lokalną piłkę usłyszeliśmy zarówno nazwy firm dużych , jak i mniejszych, to zrobiło nam się bardzo przyjemnie. Wreszcie znalazła się nisza, dzięki której robimy coś razem, bez idiotycznych podziałów, wzajemnej niechęci.

Gdy obejrzeliśmy mecz i dogrywkę, doszły jeszcze kolejne refleksje:

5. Atmosfera na meczu była sportowa, ze wszystkimi oznakami: emocji, zapału, nagradzaniem ciekawych akcji brawami, wygwizdywaniem zaskakujących decyzji sędziny i ze świetnie zorganizowaną grupą Klubu Kibica iławskiej drużyny.

6. Po meczu wszyscy w zaskakująco spokojny i uporządkowany sposób opuścili stadion.

Przekonałam się, że najlepszym sposobem na różnego typu uprzedzenia jest osobista obecność. Obecność na tym meczu na iławskim stadionie pozwoli mi mieć własne zdanie na temat, który poruszany jest w różnych środowiskach. Na pewno wszystkiego nie widziałam, pójdę więc w wolnej chwili na mecze ligowe.

Bo może w rozbudowie bazy okołosportowej jest sposób na rozwijanie zainteresowań i umiejętności naszych dzieci i młodzieży! Bo o tym, że zaplecze socjalne w budynkach sportowych na stadionie wymaga gruntownego remontu i modernizacji, przekonałam się w przerwie meczu...

 Aleksandra Skubij
 Sobota 23-09-2006

4004. 
Do Aśki (3995).
Popatrz chociażby na sytuację nauczycieli i porównaj w powiecie oraz mieście! Powiat pozyskuje pieniądze dodatkowe na edukację, a miasto nie wypłaca nawet pensji nauczycielom albo wypłaca z opóźnieniem.
Ja zagłosuję na Aleksandrę Skubij. Zaufam jej. Może miasto nasze kochane Iława zacznie mieć jakieś korzyści z powodu choćby rządów kobiety.
 Magda M.
 Sobota 23-09-2006

4003. 
Iławianie! Co wy macie do burmistrza Maśkiewicza?
Prawdziwy katolik praktykujący. Co niedziela na mszy w białym kościele. Piękne ronda w całym mieście Iławie. Ostatnio obwodnica też cudna. Nowe obiekty - np.markiety, tanie stacje benzynowe, obiekt po „Nenufarze”. Nie licząc innych wybudowanych za jego panowania obiektów. Zmiejszenie bezrobocia to też jego zasługa. Miasto rośnie w oczach, a wy tylko „kogo by tu wybrać”.
Macie wroga, ale swojego – jak mawiał filmowy Pawlak z „Samych Swoich”. Chcecie obcego, po którym nie wiadomo czego się spodziewać? Jak wyremontuje szpital, to ci wszyscy malkontenci na pewno będą się tam mogli wyleczyć z tej nienawiści.
Teraz każdy by chciał rządzić, gdy miasto postawione jest na nogi, żyje i prężnie się rozwija. Imprez kultularnych coraz więcej, kino pięknieje. Czego jeszcze, malkontenci, chcecie? Oczywiście stołków i kasy.
Zastanówcie się i wzorem pisma świętego: „Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień”. Wrzucajcie kartki do urn z nazwiskiem znanym iławianom. [...]
 Bohun
 Sobota 23-09-2006

4001. 
Hania! Z takimi wywodami, to leć na forum mądrzejszych inaczej
o poziomie intelektualnym wyższym niż przeciętny... :-)
 Mieczysław G.
 Piątek 22-09-2006

4000. 
Zdaje się, że posiadanie deko obiektywizmu na niniejszym forum
dalekie jest od standardów ideału społeczeństwa jako zespołu
poglądów wyjaśniających konieczność sprecyzowania sensu
indywidualizmu, uzasadnionego poprzez ograniczenia wolności.
 Hanka M.
 Piątek 22-09-2006

3998. 
Do wpisu 3994.
Nie wiedziałem, że byliście tacy przewidujący w sprawie totalnej
porażki Pana Żylińskiego. Wówczas atmosfera i klimat na łamach
Kuriera była zgoła odmienna, niż teraz opowiadacie.
Obecnie, Panowie z Kuriera, co prorokujecie? Że Maśkiewicz nie
wygra? Być może tak będzie, ale nie myślcie, że to wy mętną grą
na łamach zakłócicie jasny obraz, jaki iławianie mają w temacie
wyboru burmistrza.
 Żagiel
 Piątek 22-09-2006

3997. 
[Do wpisu 3993].
Panie Żagiel, są dwa wyjścia. Albo z powodu niskiej samooceny
nienawidzi pan siebie, co grozi psychozą... Albo też jest pan
bez pamięci rozkochany w teściowej, co grozi rozwodem.
Życzę szczęścia!
 dr Palemka
 Piątek 22-09-2006

3996. 
Do 3987.
Szczęście, że nie dane mi było egzystować zbyt wiele w tamtych
czasach. Ubolewam jednak nad faktem, iż nikt albo prawie nikt
nie uprzedził wtedy ludzi, że demokacja to taki brzydki, ale to
bardzo brzydki ustrój.
 S.
 Piątek 22-09-2006

3995. 
Zastanawiam się, dlaczego tylko Aleksandra Skubij jest
kandydatem do przyjęcia. Przyjrzyjcie się dokładnie jej
działaniom w powiecie. Co takiego konkretnie zrobiła?
 Aśka
 Piątek 22-09-2006

3994. 
Siedzimy sobie w redakcji Kuriera – obok siebie Synowiec i Kleina – a od czytania forum włosy nam dęba stają…

Żagiel, jaki wiatr cię nosi…? Widzi nam się, że masz widzenia. Jasne, masz prawo do nich. Ale-ale!

Skąd masz tę „wiedzę”, że mu rośnie (Maśkiewiczowi). Czy tylko stąd, co mówi się np. u ciebie w domu? Bo nawet nie śmiemy podejrzewać, że u ludzi na swojej ulicy również wszędzie ucho przykładasz do ścian. To zdecydowanie za mało, żeby uogólniać wynik i obarczać go jeszcze pojęciem PRAWDY.

Brakuje ci konsekwencji. W pierwszym zdaniu piszesz o sobie, natomiast już w drugim widzimy uogólnienie. Zdecyduj się czy jesteś wyrazicielem własnego „ja” czy jednak czegoś więcej. Czy „ja” to „my”? Jeśli już, to jakie masz do tego prawo? – z czyjego upoważnienia wypowiadasz się? (komedia: chowając się za pseudonimem).

Mówisz „panowie, więcej pokory wobec wyborców”. Panowie, czyli kto? Do kogo gadasz? Czy do tej część ściany, do której jeszcze nie przyłożyłeś ucha, czy raczej może do męskiej części redakcji Kuriera?

Imputujesz, że redakcja jest „prześladowcą” Maśkiewicza, co jest totalną bzdurą. Gdyby tak miało być, to – zgodnie z twoim rozumowaniem – Kurier byłby kreatorem jego 2. zwycięstwa.

Nie odmawiaj gazecie naturalnego prawa do krytyki, patrzenia władzy na ręce i nie myl tego z „tępieniem”, bo nikt tak uparcie nie wykańcza sam siebie, jak Maśkiewicz właśnie. Ostatni przykład: Maśkiewicz ze swoją kampanią wjechał nawet na groby poległych, więc jak tu przemilczeć tego rodzaju żenujące zachowania…? Mamy kłamać…?

Jeśli chodzi o przewidywania 4 lata temu, to tak się składa, że to właśnie my alarmowaliśmy chyba najgłośniej, że zbliża się wielka przegrana Żylińskiego, bo ludzie po 12 jego latach chcą zmian personalnych. Nasze przewidywania sprawdziły się co do joty. Ale nie było to wtedy nazbyt trudne, bo w tamtych uwarunkowaniach wygrałaby z Żylińskim nawet szefowa bufetu na dworcu.

Frontalną krytykę Maśkiewicz zafundował sobie sam. Na własne życzenie. Udowodnił wiele, bardzo wiele razy, że jest cynicznym graczem, którego każdy krok jest z wyrachowania obliczony na zaspokojenie własnego interesu. Zapomniał, że został wynajęty przez Wyborców przede wszystkim do realizowania konkretnego planu dobra wspólnego (na dystansie długim, a nie tylko dla doraźnych fajerwerków).

Jego wieloletnia działalność w czasach komuny, a następnie po `89 roku – sprowadza się wyłącznie do postrzegania samorządu jako zbioru posad.

O łamaniu prawa i przeciąganiu procesów w nieskończoność dla ratowania własnej skóry – już nie wspominając...

 Jarosław Synowiec, Andrzej Kleina
 Piątek 22-09-2006

3993. 
Widzi mi się, że kandydatowi Jarosławowi Maśkiewiczowi w wyborach na burmistrza Iławy punkty rosną. Przyłóżcie ucha do ścian i posłuchajcie, co ludzie mówią w domach na jego temat, a przekonacie się jaka o nim jest prawda.
Jeśli wielu osobom wydaje się, iż Maśkiewicz jest człowiekiem totalnie nienawidzonym i przegranym, to tak samo mylicie się, jak 4 lata temu w tym, że Żyliński jako pewniak w cuglach wygra pierwsze wolne wybory.
Panowie, wiecej pokory wobec wyborców. Czy wy nie zdajecie sobie sprawy o tym, że naród zawsze obstaje za człowiekiem, który tępiony jest przez swych prześladowców.
 Żagiel
 Czwartek 21-09-2006

3992. 
Wolę trutkę od teściowej – niż głos oddać Skubijowej!
 skaner
 Czwartek 21-09-2006

3991. 
Jak to dobrze, że na łamach forum zaczynają pisać ludzie odpowiedzialni, a do tego też myślący kategoriami dobra miasta Iławy i jego mieszkańców.
To jasne niczym Jeziorak skąpany w blaskach słońca, że w obecnym zestawie apsztyfikantów do zydla burmistrza Iławy, jedynie osoba Aleksandry Skubijowej jest możliwa do przyjęcia i wybrania.
 dr Palemka
 Czwartek 21-09-2006

3990. 
Bartek!
I czym tu się przejmować? Prócz tego, że Sejm pisze się z dużej litery, wszak Gdańsk to stolica Pomorza, a Iława też właśnie leży na Pomorzu, o czym świadczy chociażby to, że w pierwszyych latach po wojnie jej oficjalna nazwa uwidoczniona na dworcu PKP brzmiała „Iława Pomorska”.
Jeśli poseł Krzysztof Lisek załatwi nam przeniesienie powiatu iławskiego z Warmii i Mazur (położonych o 68 km na północny wschód od Iławy) na Pomorze, to już dożywotnio będę na niego głosował.
Młody, zdolny człowieku! Nie bądź taki zawzięty i nie popełniaj błędu braci bliźniaków oraz wicepremiera przewodniczącego Leppera, Giertycha and Co. – którzy lekceważą nieśmiertelne słowa z księgi Hioba: „Głupca niszczą jego gniewy, prostaka jego zawiść uśmierca”.
 Wiesław Niesiobędzki
 Czwartek 21-09-2006

3989. 
Panie Andrzeju Buk! (wpis 3978). Jeszcze jedno!
Złapałem pana na okropnym kłamstwie. Poseł PO Krzysztof Lisek
nie jest iławianinem. W Iławie mieszka tylko jego rodzina i tutaj
znajduje się zaledwie jedna z wielu siedzib jego tak znanej firmy
turystycznej. Tak więc nie można oszukiwać ludzi mówiąc lekko,
że „jest on iławianinem”.
Z kancelarii sejmu mam informację, że poseł Lisek urodził się w...
Gdańsku! Wykształcenie: średnie ogólne. Zawód: przedsiębiorca.
Od wyborów 2005 pan Lisek jest odczuwalnie nieobecny w Iławie
i, moim zdaniem, jest to efekt właśnie jego dramatycznie małych
związków z naszym miastem.
Rozumiem, że pan Andrzej Buk zrobi dużo, by bronić racji swoich
i swojej partii, ale proszę bezczelnie nie okłamywać wyborców!!!
Jako dziennikarz i publicysta będę tego pilnował.
 Bartosz Gonzalez
 Czwartek 21-09-2006

3987. 
DO S. [wpis 3985].
Kiedyś w obiegowym jezyku posługiwano sie ekonomią polityczną
jako nauką, czy też ekonomią socjalistyczną jako systemem,
który miał być najsprawiedliwszym z systemów społecznych.
Zaś czym się objawiał, tego doświadczało moje pokolenie, które
z utęsknieniem wygladało, oględnie o tym mówiąc, na zmiany
w kierunku kapitalistycznym.
Kiedy więc Lech Wałęsa (Bolek) skoczył przez płot, w osłupieniu
czekaliśmy na zmiany w systemie rządzenia naszym krajem, gdyż
naówczas powtarzano nam, że nie ma Gospodarza. Natomiast ta
„Solidarność” dysponuje tak mądrymi doradcami i ludźmi od tego
rządzenia, że tylko czekać (obliczano na dwa lata) jak – według
śp. Jacka Kuronia – zacznie poprawiać się w kraju.
No i czekamy, szanowny panie...
Czekamy na ten dobry system, co da pracę i ludzkie zarobki.
 Nikuś
 Czwartek 21-09-2006

3986. 
Otrzymaliśmy depeszę Polskiej Agencji Prasowej:
„Stosowana w Polsce wysoka akcyza na używane samochody
sprowadzane z innych krajów UE jest niezgodna z prawem UE
– uznała rzecznik generalna Trybunału Sprawiedliwości UE
w Luksemburgu, Eleanor Sharpston. Chce ona, by sędziowie
trybunału uznali, że polskie przepisy są sprzeczne z unijnym
prawem od początku naszego członkostwa, czyli od 1 maja
2004 roku. Na tej podstawie podatnicy będą mogli żądać
zwrotu podatku”.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Czwartek 21-09-2006

3985. 
Do Nikusia.
Słuszna uwaga. Ale gwoli zrozumienia – kapitalizm to system społeczny, organizacja gospodarki, opartej na liberalnej koncepcji wolności ekonomicznej jednostek ludzkich, faworyzującej prywatną własność środków produkcji, dystrybucji i wymiany, regulowanej prawami wolnego rynku. Ekonomia zaś, to nauka. Analizuje i opisuje produkcję, dystrybucję i konsumpcje dóbr.
 S.
 Czwartek 21-09-2006

3983. 
DO S. [wpis 3981]
Podaj lub zacytuj to, co ciekawego przedstawia pan Włodzimierz Ptasznik w swej dysertacji doktorskiej. Pewno chwali wyższość ekonomii socjalistycznej nad kapitalistyczną. Tak bynajmniej – przez zawaluowaną wypowiedź w twoim tekście – domyślam się. W tamtych czasach należało w tego rodzaju „pracach” choć we wstępie pochwalić socjalistyczną ekonomię.
 Nikuś
 Czwartek 21-09-2006

3982. 
Villis populus, to – zdaje się – NĘDZNEMU LUDOWI!
 św. Tomasz
 Środa 20-09-2006

3981. 
Nie sposób nie odnieść się do dramatycznej obrony kandydata PO na burmistrza - pana Włodzimierza Ptasznika – jakiej deko porcję zaserwował nam jeden z jej lokalnych działaczy, Andrzej Buk. Można przeczytać na łamach Kuriera.
Felieton Pana Bartosza Gonzaleza sprawił, że PO wytoczyła ciężkie działa i wszystko wskazuje na to, że ma zamiar iść na wojnę z nieprzychylnymi mediami. Nie wiedzą, że ta droga zaprowadzi ich donikąd.
W sumie to pretensje autora obrony są uzasadnione. Dziwię się, że Kurier nie opublikował jeszcze kolorowego życiorysu tego ich kandydata, a może i przedruk dysertacji doktorskiej wchodziłby w grę. Taki ukłon w stronę Ptasznika może ukontentowałby i uspokoił na chwilę skołatane nerwy Rygielskiego i jemu podobnych krzykaczy. Tyle, że w tym konkursie piękności to właśnie jego i jemu podobnych jest ból głowy w tym, by przypodobać się i przedstawić się villis populus, bo to on – lud boży – raz na 4 lata ma władzę naprawdę i wybiera swych przedstawicieli, by potem rządzić pośrednio!
Dziwię się absurdalnym argumentom obrony. Chociażby ten o życzliwości. Na przychylność mediów, jak i reszty społeczeństwa, trzeba czymś sobie zasłużyć. Nie wystarczy być. W demokracjach nikt nie może tego wymóc na dziennikarzach. Jak wiemy, przykład idzie z góry, a te standardy są powszechnie gwałcone (i nie tylko od ostatnich wyborów).
Postawa, jaką obecnie prezentują lokalni działacze iławskiej PO, udowadnia, że chcieliby przenieść te praktyki na grunt lokalny. Zachowanie kompletnie niezrozumiałe, niedojrzałe, rzekłbym – wręcz aroganckie. Oto atrybuty tej kampanii Rygielskiego.
 S.
 Środa 20-09-2006

3980. 
Brawo Bartek! [wpis 3978].
To Ty, kolego, masz rację. Twoje rzeczowe argumenty i pytania padły po prostu na kamień. W tym wypadku – na kamień lokalnej polityki. Ktoś pretendujący tutaj do bycia reprezentantem lokalnej społeczności nie po raz pierwszy istoty tego, co obywatelskie, nie rozumie kompletnie.
Obserwowałem poczynania tych panów przy okazji nieudolnego i niedoszłego referendum w sprawie odwołania Maśkiewicza. Swoim wątpliwościom dałem wtedy wyraz w felietonie na łamach Kuriera. I widzę, że od tamtych czasów nic się nie zmieniło. Cóż, dla tych panów Wspólnota nie istnieje.
O wyborców zabiegać musi polityk... To polityk ma nas do siebie przekonanć. To mój głos chce zdobyć. O animozjach personalnych nie wspomnę, bo to bardziej niż żenujące... Choć z drugiej strony nie dziwi mnie. W końcu Platforma to też PARTIA na dobrą sprawę reprezentująca swój własny interes. Interes partyjnych kolegów. Smutne to, ale w nazwie tej partii słowo „Obywatelska” jest tylko kwiatkiem do kożucha.
I tak myślę sobie, że Pani Aleksandra Skubij, która i dla mnie jest naturalną kandydatką na stanowisko burmistrza Iławy, szczęśliwie dla siebie uniknęła bycia w takim towarzystwie.
 Janusz Ostrowski
 Środa 20-09-2006

3979. 
RYGIEL NIE RYGLUJ.
On za chłopaka w szkole był [...], co sprawdza się w działaniu i na poważnie. Tym bardziej jest to groźne.
Ten człowiek nie wie, co mówi... Wszystko żeby dowalić, zjebać, zironizować, zadrwić... Tylko on ma pomysł i wie, że wszystko w jego wykonaniu jest super i prawidłowo. Właściwie ludzie są tylko wizytówką. Zatem jaki pan, taki kram.
Przyjrzyjcie się Tuskowi od 1992 roku. Na filmie „Nocna zmiana” wygladał jak spłoszony zając pod miedzą. Teraz jaki mądry, jaki
z niego pan, jaki ma pomysł na Polskę... Komorowski, Rokita... Zawsze kontestujący ludzie.
 ORMOWIEC
 Środa 20-09-2006

3978. 
Do pana ANDRZEJA BUKA z Platformy.

Szanowny panie, chciałbym wyjaśnić, że moją intencją nie była analiza plusów i minusów kandydata Platformy na stanowisko burmistrza Iławy. Sądzę, że dość czytelnie przedstawiłem istotę problemu. Pan jednak ominął ten moment i pofolgował sobie obok tematu. WŁODZIMIERZ PTASZNIK nie jest osobą znaną w Iławie i przedstawienie tej kandydatury przez PO jest niezrozumiałe (tylko tyle i aż tyle!). Taki mam subiektywny pogląd.

Naturalnym kandydatem PO – jak sądzę – była i jest pani ALEKSANDRA SKUBIJ, jednak w efekcie ubiegłorocznego konfliktu osobistego z przewodniczącym MACIEJEM RYGIELSKIM wokół obsady stanowiska dyrektora poradni psychologicznej, przewodniczący iławskiej PO przeforsował innego człowieka. Tylko dlatego, że sam nie otrzymał od starostwa wymarzonego stanowiska. Żenujące...

Sugeruje mi pan „brak zainteresowania” panem Ptasznikiem. Wybaczy pan, ale takie dictum jest niedopuszczalne. Panu się coś kompletnie pomieszało. Może nie czytał pan uważnie mojego tekstu, ale zwróciłem uwagę na to wyraźnie, iż jeśli pan Ptasznik chce dostać mój głos, to sam powinien mi się przedstawić (mi i każdemu z wyborców). Dlaczego to ja mam się nim interesować? Ja nic od pana Ptasznika nie chcę, natomiast to ten pan chce zostać burmistrzem.

Z pewnością pan Włodzimierz Ptasznik jest człowiekiem godnym i doświadczonym. Ale ja pytam o coś innego: jaki jest Ptasznik, lecz nie już tylko jako człowiek, ale jako KANDYDAT na najwyższe stanowisko w mieście Iławie! „Doświadczony jest” na przykład w czym? Konkretnie.

Pisze pan też o posiadanym przez pana Ptasznika stopniu naukowym. Brzmi ładnie. Ale ja pytam o konkrety! Na jaki temat pan Ptasznik pisał rozprawę doktorską? Bardzo jestem tego ciekaw. Tak więc konkrety poproszę, a nie tylko slogany.

Platforma Obywatelska to duża i nowoczesna partia, więc oczekuję od państwa dużo więcej niż od innych partii. Powtórzę, choć przykro mi, że te argumenty są dla pana nietrafione: kandydat powinien uczestniczyć w życiu społecznym od wczesnej młodości. Mógł to być związek np. harcerski. A pan Ptasznik został przywieziony z Olsztyna w teczce, bo w Iławie zna go naprawdę niewiele osób.

Pisze pan o tym też, że pan Ptasznik rokuje nadzieje na dobrego burmistrza. Ja uważam, że „nadzieję” powinniśmy zostawić w kącie. Dramat polega na tym, że nie wiemy jakim będzie burmistrzem. Dosyć już tego! Nie wybierajmy „nadziei”, lecz konkrety! Posłużyłem się przykładem działalności społecznej, bo ona pozwala kandydatowi zebrać dobre doświadczenia, a wyborcom lepiej poznać kandydata.

Tymczasem pan proponuje mi (i wyborcom) „życzliwość” i „większe zainteresowanie panem Ptasznikiem”. No cóż, zbyt wielkie to wymagania, drogi panie. A jednocześnie dramatycznie za mała to oferta wyborcza... Dlatego sądzę, że mój głos w tych wyborach PO już straciła...

 Bartosz Gonzalez

bartek@nki.pl
  228223
 Iława, Środa 20-09-2006

3975. 
Hej forumowicze! Nieładnie...
Czy to tak trudno nie mylić informacji z donosem?
Kiedy wyrośniecie z komuszych nawyków, chłopcy?
 Lolek
 Środa 20-09-2006

3974. 
Do wpisu 3898 !!!
Wracaj Pani dziennikarz Magdaleno Majewska do tematu, tylko
– na Boga – niech ci następnego artykułu w urzędzie miejskim
w Prabutach nie dyktują !!!
 „Boli, bo widać”
 Środa 20-09-2006
Odp. 
W imię czego miałabym niby pisać pod dyktando urzędu?
Chyba pomyliłeś dziennikarzy, a już na pewno – gazety.
Twoje oskarżenie jest mocne (pomijając już, że kłamliwe),
dlatego proszę o dowody rzekomego dyktowania. Konkrety.
 Magda Majewska
 Czwartek 21-09-2006

3973. 
No proszę, ideał sięgnął bruku. To chyba jest już przesądzone, że iławska Platforma pod przewodnictwem pana Macieja Rygielskiego przegra nadchodzące wybory samorządowe.
Sądzę jednak, że na tym się nie skończy. Ten osobnik okaże się grabarzem tej formacji na tym terenie. Nie zjednuje ludzi, a dzieli ich. To jest ta trzecia droga?! Chyba opatrznie rozumiana, przez lokalnych niby-liberałów z przypadku!
Jak już ktoś tu bardzo słusznie zauważył, pan Rygielski to osobnik kontestujący wszystkich i wszystko, węszący wszędzie spisek, no i „UKŁAD” (modne słowo). Z tą retoryką, to może z Andrzejem się załapią na blokadę.
 S.
 Środa 20-09-2006

3972. 
Drodzy Państwo, z radością mogę przekazać informację, że mój tomik wierszy ukaże się na poczatku grudnia. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale szykujemy ogólnopolską akcję na rzecz walki z rakiem u dzieci. A ponieważ dostałem kilka listów od dzieci z Ilawy, zamieszczam poniżej tekst przewodni z tej akcji.
„RAK JEST MOIM KUMPLEM!”. Zastanawiam się nad tym, czy tak powinno brzmieć hasło akcji, którą chcę rozpętać w Polsce. Pewnie czytacie te słowa ze zdziwieniem, może w kimś wzbudzą one niesmak. „Ile głów, tyle zdań” mówi rzymskie przysłowie. Jak to, rak ma być kumplem? Nie, może lepiej mówić, że „rak to śmierć”, a może „rak zabija”. Może się poddać? Najgorsze, co może się zdarzyć, to poddać się i bać się choroby. Ulec temu, co się wydarzyło. To hasło wymyślił 14-letni chłopiec, który chorował na raka. Zaakceptował to, że jest chory i pokonał raka. Nikt nie mówi, żeby zaraz zaprzyjaźniać się z chorobą, ale piszę o tym, aby jej nie ulec.
Na czym ma polegać akcja? Mniej więcej na początku grudnia do księgarń trafi mój tomik wierszy „TRANS”. Tytuł jak tytuł – książka, jakich wiele w księgarniach. To mój trzeci zbiór wierszy, pisałem je 11 lat. Długo zastanawiałem się, po co je wydawać? Skoro ma to być kolejna książka, w dodatku nikomu nie potrzebna… Bo nie wszyscy czytają wiesze, co najwyżej niektórzy – ustaliła to już Wisława Szymborska. Myślałem i wymyśliłem. Tomik musi przynieść pożytek innym. Przecież to, że się ukaże książka, jeszcze cudu nie czyni. Cały dochód ze sprzedaży tego tomiku będzie przeznaczony na walkę z rakiem u dzieci i młodzieży. Pieniądze zasilą konto stowarzyszenia POLSKA KOALICJA NA RZECZ DZIECI I MŁODZIEŻY Z CHOROBĄ NOWOTOWOROWĄ.
Pewnie pojawią się pytania i wątpliwości, po co taka akcja, komu to potrzebne? Gdzieś usłyszę, że to tylko kolejna akcja… W odpowiedzi, a jestem gotowy odpowiedzieć na wszystkie Wasze pytania, usłyszcie: wszystko będzie wyglądało inaczej. Pieniądze, które zarobi mój tomik, nie pójdą na zakup sprzętu medycznego, ani na wynalezienie leku. Temu służą specjalne programy i fundusze. Ta akcja ma służyć dzieciom i ich rodzinom. To ważne, żeby w sytuacji, gdy ktoś jest zdiagnozowany, iż ma chorobę nowotworową, mógł liczyć na wsparcie. Dzieci są bardziej świadome od rodziców. Ale nie wszystkich też rodziców jest stać na to, żeby sprostać finansowo sytuacji, w jakiej się znalazło ich dziecko, a tym samym cała rodzina. Są to ludzkie dramaty, które nie tylko dotyczą samej choroby, ale również są aspekty finansowe. Przecież jeśli kogoś kochasz, jesteś w stanie zrobić dla takiej osoby wiele…
Dla wielu osób rak to nowa sytuacja. Nie można jednak się poddawać! Zamiast lamentować trzeba walczyć. Nie można chorych izolować od zdrowych. Możemy im pomóc. Dlatego to, co mogę zrobić, to przekazać pieniądze ze sprzedaży mojego tomiku na pomoc. Będą służyły temu specjalne programy stowarzyszenia. Wesprę ten, który dociera do tych osób, które potrzebują tej pomocy najbardziej. Do biednych rodzin. Na moim blogu dowiecie się wszystkiego! Na razie proszę Was o dyskusję na temat samego hasła. Każdy głos jest cenny. Wiem, że bez Was nie uda się zbyt wiele.
Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza Jarka Synowca i Artura Fotę. Robicie naprawde fajną gazetę.
 Tomasz Reich
  7077601
 http://swiatwedlugreicha.blog.onet.pl
 Warszawa, Środa 20-09-2006

3971. 
CZY DOCZEKAMY?
Kiedy wreszcie jakiś działacz z Jezioraka Iława, klubu pikarskiego, dawny lub obecny, pójdzie w kamaszach do mamra? Niektórzy są na imunitecie. Cosik mi się zdaje, że dawne wejście do II ligi miało posmak śmierdzącej kasiory.
 duch
 Środa 20-09-2006

3969. 
W kręgach, w których się czasem obracam, a więc zbliżonych do plotkarskiego magla, mówi się, że tartan na nowiutkim stadionie w Lubawie zaczął już pękać. Czy to jest prawda? Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego?
 Henio
 Lubawa, Środa 20-09-2006

3968. 
UWAGA dla moderatora!!! Szanowny Panie, gdzie obiektywizm???
Piszę, że szukam informacji o złodziejach U. [...]. Wcale nie piszę
nieprawdy!!! Dziwię się, że Kurier jeszcze się tą sprawą nie zajął,
a tak blisko macie do policji i prokuratury, komornika, sądu. Dziwi
mnie to, bo były wasz poseł z Iławy okradł innych ludzi na prawie
10 mln złotych polskich!!!
Nie interesuje mnie opcja polityczna Kuriera. Zawód dziennikarza
zobowiązuje do bycia niezależnym... No chyba że jesteście tam
politycznie dyspozycyjnymi dziennikarzami. Gratuluję poczucia
odpowiedzialności za słowa, ale tylko do osoby Andrzeja U. [...].
PS. Czekam na sprawę sądową o zniesławienie, bo oczywiście
Pan Andrzej U. [...] może ją w stosunku do mnie wytoczyć...
 Robert

r.hoffmann64@wp.pl
 POZNAŃ, Środa 20-09-2006
Odp. 
Zgodnie z prawem prasowym oraz kodeksem postępowania karnego, personalia osób zostały ocenzurowane (wpisy 3968 oraz 3953), bowiem to redakcja ponosi odpowiedzialność prawną za ROZPOWSZECHNIANIE treści pomawiających lub naruszających dobra osobiste.
Natomiast swoje wykłady na temat obiektywizmu, prawdy, nieprawdy, zdziwienia, złodziejstwa, polityki, niezależności dziennikarskiej, odpowiedzialności za słowo – proszę sobie darować, bo naprawdę jest pan w tym słabiutki.
 moderator

nki@nki.pl
 Środa 20-09-2006

3965. 
Do 3962.
Jak to „co na to dyrektor Bojko?”. A nic na to. On taki sam. Miał
przycież Rygielskiego na dłoni i nie zareagował.
Jednak, wydaje mi się, Rygielski robił to zgodnie z prawem, gdyż
w zwolnieniu chrobowym było napisane: „może chodzić”! Podczas
urlopu (nawet na ratowanie zdrowia) można wypełniać czynności
społeczne. Dieta mu się należy – przecież był głodny i musiał coś
przekąsić podczas wyczerpujacych nasiadówek.
Dembek – jak widzę – to szczwana bestia, ale ugrzęźnie do dna
z Platformą. Zaś SLD wypłynie wkrótce na wierzch, gdyż tam jest
sama śmietanka – taka śmietanka do tortów, czyli na 36 proc.
głosów wyborczych „za”!
 ORMOWIEC
 Wtorek 19-09-2006

3963. 
Czy to prawda, że na listach PO do Rady Miejskiej Iławy jest
Pan Eugeniusz Dembek? [dawniej SLD].
 kasanowa
 Wtorek 19-09-2006

3962. 
Z tym Rygielskim to ładne jaja są...! Platforma miała być uczciwa,
a tu taki numer. A co na to dyrektor tej szkoły? [Edward Bojko]. Zapytajcie go jakie ma zamiar wyciągnąć konsekwencje wobec swojego pracownika? Ciekawe jak się będzie Rygielski tłumaczył. Na przykład niech odda diety!!! Ładnie kiwa mieszkańców Iławy.
Ten Ptasznik też jest taki jak ten Rygielski?
 LOT...nik
 Wtorek 19-09-2006

3959. 
Lubawa dla lubawiaków, zas Iława dla iławiaków!
Malkontenci (czyli tzw. narodowcy z Lubawy, którym też nie
podobało się, jak wiele lat temu trener Marek Czacharowski
z Iławy prowadził lubawski Motor), to jedno – a „homofobie”
wśród iławskich trenerów o przodownictwo w stadzie, to drugie,
co może przeszkodzić powstaniu silnej sekcji LA w strefie
lubawsko-iławskiej.
Jednak wolałbym, aby każdy na swoim robił swoje, bo to takie
jest czytelne i klarowne. Każdy na swoim. Bo nieważne czyje
co je, ale ważne co je moje.
 trenerro
 Wtorek 19-09-2006

3958. 
Do trenerra 3956.
Ręce opadają jak się czyta takie rzeczy.
Gdzie w artykule nr 3955 stało, że LA ma się w Lubawie dobrze?
Była tylko informacja o rejestracji klubu, a także o woli budowy
tej dyscypliny, w czym różni tutejsi malkontenci bardzo usiłują
przeszkodzić.
 nadal zawiedziony
 Wtorek 19-09-2006

3957. 
UCZCIWOŚĆ MACIEJA RYGIELSKIEGO.
ALE TYLKO W JEDNĄ STRONĘ! [3954].
Na zajęcia lekcyjne – niezdolny... Ale na wyczerpujące nerwowo
seje Rady Miasta Iławy – zdrowy.
Ten ma nerwy! O jaaaaaaaa... I tam, w ratuszu, mu nie szkodzi?
 umyślny
 Wtorek 19-09-2006

3956. 
Do wpisu poniżej.
Skoro w Lubawie tak dobrze jest w temacie LA, to przedstawcie
wyniki z ostatnich 10 lat. Kogo konkretnie wychowaliście na skalę
ogólnopolską? Jakie i ile medali zdobyli juniorzy na spartakiadach
i mistrzostwach Polski? No i dlaczego szukacie trenerów z Iławy?
Ale jako globaliści, idąc śladami gier sportowych, zatrudniajcie
sobie trenerów z Białorusi i Argentyny. Nie jest to metodą na
budowę narodowej wartości sportu.
W dzisiejszych czasach fuzje lokalnych podmiotów są na miejscu
i wychodzą na dobre – i młodzieży, i trenerom.
 trenerro
 Wtorek 19-09-2006

3955. 
Do 3951. W/S ORGANIZACJI ZAWODÓW LA W LUBAWIE.
"Zawody w Lubawie organizują, wspomagają działacze WMZLA z Olsztyna. Dziwna sytuacja i raczej wstyd dla osób zajmujących sie LA w Lubawie. Zatem po diabła taki stadion (z tartanem) w Lubawie, jeśli brakuje u nich woli organizacji sekcji LA".
Informacja ta jest równie nieżyczliwa, co nierzetelna. Wystarczy spojrzeć na spis klubów na stronie Starostwa Powiatowego, żeby wiedzieć, że w Lubawie istnieje samodzielny klub lekkoatletyczny. A jakby się chciało 4 litery ruszyć i zadzwonić, to można by się nawet dowiedzieć u Pani Kołeckiej, że dokumenty zostały złożone jeszcze wiosną.
Przykro czytać jak wysiłki organizacyjne związane z lekkoatletyką w Lubawie spotykają się na tym forum tylko z drwiną, kpinami i ogólnie mówiąc – złorzeczeniem. A szkoda, bo klub jest, imprezy są, fascynaci lekkiej są.
Jeśli ktoś w tej sytuacji chce wbić klin w dobrze układającą się współpracę Iławy (która ma spore doświadczenie i know-how) oraz Lubawy (która ma stadion i wolę środowiska), to po prostu kij mu w oko.
 zawiedziony ludzką podłością
 Wtorek 19-09-2006

3954. 
Czy to prawda jest, że Lokalna Organizacja Turystyczna w Iławie
(LOT), której szefem jest Pan WŁODZIMIERZ PTASZNIK, poprosiła
poszczególne miasta i gminy w powiecie o przelanie dotacji na tę
instytucję, ale już teraz a konto przyszłego roku?! Brakuje kaski
na kampanię wyborczą?!
Panie Ptasznik! Czy to dobrze jest wykorzystywać nie swoją kasę
do prywatnych wyborczych spraw?!
Może Pan MACIEJ RYGIELSKI panu pożyczy? Trochę sobie zarobił
w Radzie Miejskiej Iławy, mimo że przez ostatni rok był na urlopie
zdrowotnym i nie wolno mu było pracować... Ale w sesjach gęsto
uczestniczył i kasę brał!
Ten to się „zna” na prawie...! Może Kurier się tym zainteresuje?
 Benek D.
 Wtorek 19-09-2006

3953. 
U W A G A !!! – U W A G A !!!
Pilnie poszukuję osób oszukanych lub też mających jakiekolwiek
informacje o oszustwach dokonywanych przez Andrzeja, Grażynę
i Marka U. – prowadzących firmę U. w Iławie.
Informacje te będą wykorzystane przez Prokuraturę Okręgową
Wydział PZ w Poznaniu do prowadzonego śledztwa przeciwko
wyżej wymienionym.
Gwarantuję pełną anonimowość źródeł informacji, a także – po
uprzednim sprawdzeniu – zgodne z prawem wykorzystanie ich
w prowadzonym śledztwie.
Informacje proszę przesyłać na e-mail lub skontaktować się
telefonicznie: kom. 663 38-11-43.
 Robert

r.hoffmann64@wp.pl
 POZNAŃ, Wtorek 19-09-2006

3952. 
Do 3943.
Szanowny Panie, działają nie tylko ludzie zatrudnieniu w LOT-cie,
działają też, dopóki się nie zepsują, wszystkie tłoki w silnikach
spalinowych, ale ich nikt nie chce do ratusza wybierać.
I to ma być demokracja?
 Lolek
 Wtorek 19-09-2006

3951. 
W/S ORGANIZACJI ZAWODÓW LA W LUBAWIE.
Zawody w Lubawie organizują, wspomagają działacze WMZLA z Olsztyna. Dziwna sytuacja i raczej wstyd dla osób zajmujących sie LA w Lubawie. Zatem po diabła taki stadion (z tartanem) w Lubawie, jeśli brakuje u nich woli organizacji sekcji LA. Natomiast Paweł Hofman z Iławy, oddając duszę Lubawie, daje wyraz typowej jemu postawy wobec środowiska lokalnego, gdyż jego zamiarem jest utworzenie tam sekcji LA, wskazując na trudności i kłody na własnym terenie, jakie rzucają mu w Iławie ludzie z ratusza. Sam powiedział: muszę zdac mandat, gdyż nie widzę dalszej współpracy z obecnymi władzami miasta Iławy. Dobrze było, do kiedy bywał radnym i przezesem klubu LA w jednej osobie, czyli - kiedy sam sobie z kasy ratusza niejako wypłacał środki na utrzymanie sekcji LA.
 bolo-tw
 Wtorek 19-09-2006

3950. 
Do Syberii (3840).
Za pozdrowienia w imieniu zespołu całego dziękuję, i znak pokoju też przekazuję. Proszę zaproponować temat „maleńkiej dysputki”, na pewno znajdą się z naszej grupki chętni do wzięcia w niej udziału.
Zda się, iż używa pan niezbyt chyba właściwie zarówno pojęcia „imponderabilia”, jak i „dezynwoltura”. Z kontekstu sytuacyjnego, jak i szyku zdaniowego wynika, ze traktuje pan imponderabilia jako rzeczy zgoła błahe. Nie do końca ma pan rację (nawiasem mówiąc: przepiękne imię „Syberia” domniemywać każe piękną dziewczynę...). Imponderabilia to przecież rzeczy nieuchwytne, nie dające się zważyć, zmierzyć, dokładnie określić, mogące jednak w sposób zdecydowany wpływać i mieć znaczenie. Czyli nie takie to błahostki...
Jeśli chodzi o dezynwolturę, to w rzeczy samej nie pojmuję zarówno pańskiego zamysłu zarówno w części denotacyjnej (denotative meaning), jak i konotacyjnej ( connotative meaning). Przecież oznacza ona, jeśli pamięć mnie nie myli – ni mniej, ni więcej: nadmierną swobodę w sposobie bycia, zachowania się (ponadnormatywny luz).
Proszę dopracować słownik umysłowy (czyli system wyrazów, jakim pan dysponuje), wszak tenże słownik obok fonologicznego i składniowego wchodzi w skład psychologicznego modelu kompetencji językowej, bądź używać słów bardziej oddających zamierzoną przez pana rzeczywistość. Innymi słowy: mówić językiem z którym jest pan lepiej zaprzyjaźniony.
Pozdrawiam i proponuję na początek jakikolwiek dyskurs (ekonomiczny, polityczny, sądowy, medyczny czy edukacyjny), gdyby miał pan jakiś problem decyzyjny wyboru tematyki dotyczący.

Do obserwatora (3801).
Czy ty chłopie jesteś pewien, że na właściwym drzewie obserwacyjnym siedzisz? Wypowiedzi – twoje, wasze, jednym słowem z magistratu lubawskiego płynące, spowodowały zmianę mojej hipotezy badawczej. Do tej pory bowiem zakładałem, że jesteście brakującym ogniwem w teorii Darwina. Teraz jednak, ponad wszelką wątpliwość mam prawo sądzić, że jesteście tą odmianą, która poszła bezskutecznie drogą szympansów karłowatych... Czyli ślepą uliczką poszła.

O STADIONIE LUBAWSKIM SŁÓW JESZCZE KILKA
W Kurierze wyczytałem: „Już niedługo stadion w Lubawie przejdzie chrzest. Tym razem lekkoatletyczny. Na pięknej tartanowej bieżni iławski trener Paweł Hofman ma zorganizować zawody lekkoatletyczne”.
Po informacji tej, nie tyle może poległem, ile oddech straciłem. Powody są dwa. Nie sądziłem, że lubawski magistrat zatrudni mnie jako doradcę. Zaocznie, co naturalne! Prawo autorskie łamiąc, ale niech tam. Czego dla sportu się nie robi…
Wszak nie tak dawno pisałem, że Hofman, jest tym człowiekiem, który mógłby uratować uroczystość otwarcia stadionu, organizując „pokazówkę” lekkoatletyczną. Nie zdążyli zapewne w ciągu tygodnia nieudacznicy z magistratu z trenerem iławskim się dogadać, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Hofman z Iławy zorganizuje z „opóźnieniem” zawody lekkoatletyczne w Lubawie...
Drugi powód mego bezdechu, to brak chętnych do organizacji zawodów przez lokalnych nauczycieli od przysiadów. Trochę to obciach przed sąsiadami, ale na pewno „królową” choćby w ten sposób należy promować...
Myślę, że gdyby Standara poprosił starych belfrów, Zdzisława Kosyla i Emila Szupinę, zawody by mu zorganizowali, że aż hej. Prawda starsi lubawianie? Pozdrawiam obu profesorów serdecznie, dużo zdrowia życząc. I myślę też nieśmiało, że zorganizowali by przy okazji „wyścig weteranów” jaki. Wielu ich mamy przecież w Lubawie. Pozdrawiam więc starą gwardię: Stasia Szlesingera, Jurka Olszewskiego, Jasia Nowakowskiego, Adama Junkra, Stacha Bulińskiego i wielu, wielu innych... Z przyjemnością też sam dołączyłbym.
 Andrzej Kleina
 Wtorek 19-09-2006

3949. 
Drogi Kurierze, a może warto zlustrować tych cyngli z iławskiego radiowęzła Erewań...?
Na przykład jak aktywnie w czasach studenckich „udzielał się”
dla szczęśliwości ojczyźnianej redaktor Jerzy Kalisz, po czym przyoblekł się wkrótce w szaty złotoustego solidarnościowca.
 Socrates
 Wtorek 19-09-2006


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 109 110 111 ... 216 217 218 219 220 221 222 223 224 ... 230 231 232 ... 242 243 244 następna ] z 244



88186558


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2014 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.