Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia
szukaj
FORUM

CZYTAJ i KOMENTUJ
Kłopoty sądowe urzędnika starostwa
Trasa Iława-Susz. Przejazd na bezdechu
Maszt telefonii nie potrzebuje zgody?
Parking przy bankowej będzie praktyczny
Nowa dyrektor, nowe inwestycje
Podwójna PLATFORMA wzajemnego poparcia
Trzy stówki za jeden dzień roboty
Wyborcze iskry. Spór o budynek gminy
Armia USA wylądowała na moim polu
Trasa Iława-Susz. Przeklęte wysepki
Dożynki z kampanią wyborczą w tle
Równi i równiejsi przed policją
Powiesiła się na... wiadukcie
Portfele władzy: radni powiatu iławskiego
Portfele władzy. Zarząd powiatu iławskiego
Tajny transport przewoził uran?
Trasa Iława-Sampława. Wstydliwy falstart notabli
Trasa Iława-Tynwałd. Wielki remont, lecz słaby efekt
Trasa Iława-Susz. Nowa droga, a prędkość... mniejsza
Umorzenia podatkowe. „Względy” coraz większe
Więcej...

Forum
Nie publikujemy bełkotu ani trollowania! Zwłaszcza anonimowego.

4897. 
SPIRYTUS DO ZAGRYCHY [4893].
Nie wiem Panie, czy Świątkowski założy "Kurier Murarski".
Może ta kielnia wrzuci go do rady i kilku towarzyszom
chlapnie zaprawą w pysk.
 Spirytus
 Poniedziałek 06-11-2006

4896. 
MUSIMY WYBORCY WIEDZIEĆ.
Z uporem pytamy kandytata, pana Jana K. z Kazanic.
Czy prawdą jest, ze podczas nielegalnego polowania przyjął Pan
na siebie winę swojego kompana, medyka Romana Ż.[...]. Jeśli
pan kłusował w asyście lekarza, to czy lekarz zabezpieczał życie
pańskie czy trafionego zwierzaka?
Czy zatem za niewinność ciąży na Panu wyrok? Jeśli tak, to może
apelację należy wszcząć, a przy takiej obstawie jak Prezydent
(specjalista prawa karnego), wyjdzie Pan uniewinniony.
 Żagiel
 Poniedziałek 06-11-2006

4895. 
Zenku, Zdzichu i Stachu, jestem tu razem z synami Karolem i
Krystianem w naszym pięknym mieście Iławie, źle zarządzanym
i zmagam się z aurą jesienną, która w smutek wszystko owija,
ale liczę na to, że wynik niedzielnych wyborów przyniesie nam
poprawę nastrojów (wszystkim). Co na pewno niezwodny Kurier
Iławski dokładnie nam opisze. Pozdrowienia łączę.
 Wiesław Niesiobędzki
 Poniedziałek 06-11-2006

4894. 
Odnośnie wpisu 4888.
Jerzy H.[...]. Andrzej U.[...].
KLEPKO-MANIA, WIOCHALSTWO, DZIADOSTWO i wreszcie
BANKRUCTWO. Jest na tym świecie jeszcze SPRAWIEDLIWOŚĆ.
 strażak
 Poniedziałek 06-11-2006

4893. 
Spirytusie zacny (4890).
Zapomniałeś zapodać, czy Świątkowski Benedykt, mistrz murarski, student dziennikarstwa, utrudzon zapewne machaniem kielnią wielce, otwiera w Iławie "Kurier Murarski"?
 zagrycha
 Poniedziałek 06-11-2006

4892. 
No tak, wyborczy wyścig już na finiszu! Kto wygra?
W pierwszej turze nikt!
Do drugiej tury przejdzie Pani Skubij i Pan Ptasznik!
 Edek z krainy kredek
 Poniedziałek 06-11-2006

4891. 
Szanowny Panie Jarosławie Synowiec!
Przepraszam, że ośmielam sie zwrócić Panu na coś uwagę.
Odpowiedział Pan wczoraj dwóm atakującym Pana typkom.
Odpowiedział pan po wielu godzinach (dlatego, że niedziela!?)
bezpośrednio pod ich wpisami. Uważam, że to błąd, ponieważ
karuzela forum odjechała mocno do przodu. Jestem przekonany,
że wiele osób Pańskich wpisów nie zauważyło.
Życzę Panu siły, wytrwałości, bo z łobuzami walka jest ciężka...
 sympatyk
 Poniedziałek 06-11-2006

4890. 
DO RADY MIASTA IŁAWA [...]
ŚWIĄTKOWSKI BENEDYKT (PiS), lat 59, zam. Iława.
Właściciel zakładu murarskiego, student Wydziału Politologii,
student Wydziału Dziennikarstwa Wyższej Szkoły Kultury Medialnej
i Społecznej w Toruniu (założona przez Ojca Tadeusza Rydzyka).
Założyciel LPR w Iławie, później obalony podczas bezkrwawego
puczu partyjnego przez panią Paśko (absolwentkę Akademii…
Umiejętności).
GŁOSUJMY NA PANA BENEDYKTA ŚWIĄTKOWSKIEGO!!!
 spirytus
 Poniedziałek 06-11-2006

4889. 
Ad REM [do wpisu poniżej]

Prostakom stolarzom i innnym rzemiochom, którym skutkiem (roz)wolnionego rynku wiodło się w latach 90, wydawało się, że koniunktura pozostanie aż po Sąd Ostateczny. Prostak nie ma wizji i nie potrafi przewidzieć rozwoju firmy, bo głąb ciosany i nieobeznany w popycie, nadchodzących technologiach itp. etc.

Ponadto prostak chcąc zaimponować inteligencji (różnym magisterkom, inżynierkom, profesorkom - na posadach państwowych, bez których on po zawodówce może obejść się), prowadzi życie nad stan, funduje sobie najdroższe samochody, buduje (jak on) prymitywne to mało powiedziane, budowle. Też, a jakże, kupuje miejsca na listach wyborczych do sejmu.

Wolny rynek wprawił ich w osłupienie i dostali rozwolnienia, zaś Sąd Ostateczny przyszedł wcześniej niż oczekiwali.
 ORMOWIEC
 Poniedziałek 06-11-2006

4888. 
Czy wiecie, drodzy ilawianie, że pan Jerzy H[...], czyli tak znana
"postać w Iławie", musi sprzedać swój zakład w Iławie, hehehe.
Ogrzewanie pałacu dużo kosztuje hehehehehehehehehehehe...
 pracownik
 Poniedziałek 06-11-2006

4884. 
Kolejny dzień mija, a Ty słodka dzieweczko, znowu niczyja.
Wszystkim samotnym, żeńskim singlom – wesołej, tfuu...
– dobrej nocy życzę...!
 Edek
 Niedziela 05-11-2006

4882. 
Czy ktoś wie, co z Panem Wiesławem Niesiobędzkim się dzieje,
że na Forum nie widać Go? Czy do jakiejś Nowej Zelandii, albo
Skandynawii czy innej Grenlandii przed wyborami wyleciał?
Panie Wiesławie, trzymamy kciuki!
 Zenek, Zdzichu i Stachu (nie ten od Kleiny)
 Niedziela 05-11-2006

4881. 
UWAGA NA UCZCIWOŚĆ.

Pierwsze wolne wybory w Polsce w 30 procentach zostały sfałszowane, a to przez zaniechanie uczciwej kontroli w pracach komisji wyborczych, szczególnie na wsi. Aż 50% głosów więcej
niż powina, w imię dowalenia komunie, otrzymała strona "Solidarnościowa" za cichym przyzwoleniem komisji.

Tak było. Potwierdzam. Jednym z przestępstw było nagminne w wielu komisjach głosowanie przez jedną osobę za całą rodzinę, a nawet za sąsiadów. Dokonywano wówczas, kiedy wychodzili na przerwę trefni członkowie komisji.

W kolejnych wyborach, kiedy naród zorientował się, że zmiany nie idą na lepsze, jak polaryzowały się poglądy i strony interesu, wzmożono obserwacje w komisjach wzgledem uczciwości.
 Żagiel
 Niedziela 05-11-2006

4880. 
Do Dario (4853, można wpisać fale radia)
Zacytował pan awers pewnej sentencji. Rewers zaś powiada:
"Qui tacet, consentire videtur". Gdybyście nie mieli w studiu radia
stosownego słownika – podpowiadam: "Kto milczy, ten zdaje się
zezwalać".
Jeśli zaś chodzi o kategorię "czucia", które pan przywołał, bardzo
nieadekwatne to skojarzenie, bardzo. Bardziej do spostrzegania
pozazmysłowego przystaje niż do kontekstu, w który próbował
je pan wściubić...
Wiem, że dość trudne to co powiadam, ale dla radiowca, zwącego
siebie "intelektualną elitą miasta" (z korzeniami spod Pruszkowa),
który panienki na wykładach zabawiał w formule show, problemu
stanowić nie powinno żadnego...
 Daria Ventura
 Niedziela 05-11-2006

4878. 
Ma rację Pan Emeryt (wpis 4874), że szczególnie w wiejskich komisjach obwodowych dochodzi do prób matactw z kartami. Ma to znaczenie w wyborach samorządowych, gdzie często jeden głos decyduje o wyborze radnego.
W latach 1990-98 uczestniczyłem w ośmiu komisjach wyborczych (siedem razy w Rudzienicach i raz w Ławicach). Przy obecnej technice takie dyskretne "oko" powinno być.
 Andrzej Rochowicz
 Kałduny, Niedziela 05-11-2006

4877. 
NIECH ŻYJE CIEMNOGRÓD I MOHEROWY BERET!
Ludzie w temacie głosowania są niemiłosiernie prymitywni.
Nie więdzą nic, jakby wyleźli z buszu lub przed chwilą zakończyła
się ich ewolucja wg Darwina.
Gertych ma rację, że ewolucję wg Darwina należy odrzucić i raz
jeszcze niech Pan Bog sam własnymi rękami stworzy człeka na
nowo, nie łapami jakiegoś oszołoma, bo może wówczas człek
będzie mądrzejszy.
Nie tłumaczcie baranom, by ostali w ciemnocie do przyszłej
niedzieli, co zwiekszy szanse wyborcze partii PO i SLD, na które
głosuje inteligencja i co nieco kumaci.
 ORMOWIEC
 Niedziela 05-11-2006

4876. 
Do wpisu 4870. Panie Blazeju!
Dziekuje Panu za ten tekst. Podzielam Pana zdanie, co do "psow",
ktore kasaja, ale Pan Jarek Synowiec nigdy sie nie bal, niejedna
nagonke na siebie i redakcje przezyl. I zgodnie z powiedzeniem
"co go nie zabije, to go wzmocni", bedzie dalej pokazywal to
wszystko co zle dla mojej ukochanej Ilawy i porzadnych ludzi
w niej zyjacych.
TAK TRZYMAC PANIE JARKU !!! Zycze zdrowia i sukcesow
zawodowych i rodzinnych!!! Do zobaczenia na Boze Narodzenie
w Ilawie. Caluje was wszystkich, trzymajcie sie cieplo!!!
 emigrantka, lat 65
 Hannover, Niemcy, Niedziela 05-11-2006

4875. 
Do kaprala LWP (4869).
Widzę kapralu, że pracujecie nad sobą.
Dwa zdania zbudowaliście, krótkie, ale zawsze.
W nagrodę pojedziecie na konkurs krasomówczy.
Odmaszerować!
 sierżant
 Niedziela 05-11-2006

4874. 
Postarajcie się opisać zasady głosowania w wyborach!!! Bo ludzie
nie mają o tym pojęcia!
Zwróćcie uwagę na możliwość oszustw (poprzednio wiele było...)
z wynoszeniem kart wyborczych np. na burmistrza. Poza już salą
zainteresowani odkupywali karty za wino, piwo, wódkę. Już krążą
na "giełdzie" ceny za pustą kartę wyborczą wyniesioną poza lokal
wyborczy.
Ufundujcie nagrodę "PAPARAZZICH" dla osoby, która sfilmuje np.
telefonem komórkowym odkupywanie kart... Może być naprawdę
ciekawie.
Na wioskach chyba wiecej tego było. Trzeba się pokręcić...
 emeryt
 Niedziela 05-11-2006

4870. 
Do naczelnego redaktora Synowca! [4850].
Przez gazetę i te forum internetowe pokazuje nam Pan tę naszą
lokalną społeczność. Gdyby nie to, ludzie – tu, na „dołach” – nie
wiedzieliby niemal nic co się dzieje w lokalnych strukturach władz
samorządowych, instytucji społecznych, biznesu, nawet wymiaru
sprawiedliwości.
Bo ja chylę czoła przed ludźmi, którzy – pokazując te wszystkie
chore ogniwa struktur władz lokalnych – nie dają się przekupić.
Pokazując te patologie, jest Pan notorycznie atakowany przez
przeróżne sfory anonimowych „psów”. Będą kąsać, ale proszę
zawsze być tym, kim Pan jest do tej pory.
Mimo że nie znam Pana osobiście, ale serdecznie pozdrawiam
całą redakcję „Kuriera Iławskiego”.
 Błażej
 Niedziela 05-11-2006

4869. 
PANIE SIERŻANCIE!!! [4862].
Trep to trep, nieprawdaż? Oni zawsze z myśleniem byli na bakier.
 kapral LWP
 Niedziela 05-11-2006

4868. 
Czy pan Kamiński [4863] mógłby wyjaśnić, albo rzecznik prasowy [4858], o co chodziło na tym polowaniu. Bo wydaje się, że chodzi o drobne sprawy. Milczenie w tej sprawie czyni niepotrzebny zamęt, który narasta na forum.
 Tuszewo
 Niedziela 05-11-2006

4867. 
Do żagla (4863).
Nie chciałbym być twoją żoną. Ty zamęczysz każdego...
Podobasz mi sie. Jak ormowiec...
 zefirek
 Niedziela 05-11-2006

4866. 
Przeglądam forum i mam wrażenie, że jest na niej obecny tylko mały przekrój społeczny, niestety w wiekszości bardzo rozliczeniowo nastawiony do wszystkiego. Demokracja - czy tylko polega na obrażaniu i kopaniu nie tylko tych, którzy leżą.
Proszę piszcie o tym, co można u nas zrobić, zmienić, każdy pomysł będzie warty uwagi, nawet anonimowy. Może być na wagę złota iławskiego. Wokół jest mnostwo mądrych, uśmiechniętych, młodych, starszych iławian. Dopatrywanie się we wszystkim drugiego dna, bez wiary w lepszy dzień nastepny, jest schizofreniczne.
Myślę, że wybory nie powinny być na jesieni. A tak na marginesie, wstydzę się za zdolności językowe naszego prezydenta, nie dokładajcie proszę mi wstydu za Burmistrza Miasta Iławy.
 społeczeństwo
 Niedziela 05-11-2006

4865. 
Do kumitetów wyborczych i do pana Andrzeja Rochowicza też
(wystarczy przeczytać, a myślenie zostawić studentom iławskiej
Sorbony):
Charakter demagogiczny i zamiar działania na tłumy jest obecnie wspólny wszystkim partiom politycznym; ze względu na ten zamiar wszystkie są zmuszone zmieniać swe zasady na wielkie głupstwa al fresco, a nawet zbyteczne byłoby podnieść choćby palec przeciwko temu; albowiem do tej dziedziny stosuje się to, co Voltaire powiedział: "Kiedy pospólstwo zabiera sie do rozumowania, wszystko jest stracone"...
 Friedrich Nietzsche
 Niedziela 05-11-2006

4864. 
Do ormowca 4861.
Normalny - nie ruszy. Odrealniony - ruszy. Żaden zerwany most
nie przeszkodzi w próbie pełnienia służby. Dla dobra ogółu...
A tak w ogóle, to w specjalnych miejscach sporo jest łóżek dla
pacjentów, którzy skakali na główkę do basenu w którym nie było
wody. Bo wypuścili, bo coli była. Bakteria!
 Władysław
 Niedziela 05-11-2006

4863. 
DO OBRONCY WŁASNEGO WÓJA KAMIŃSKIEGO JANA EDWARDA,
UCZCIWEGO CHŁOPA ZE WSI KAZANICE:
Proszę podać okoliczności polowania i za co poniósł karę
ten bardzo "uczciwy" człowiek.
MY WYBORCY MUSIMY SAMI OCENIĆ SPRAWIEDLIWIE JEGO WINĘ
GDYŻ SĄD MÓGŁ SIĘ POMYLIĆ I NIESŁUSZNIE GO SKAZAĆ.
 Żagiel
 Niedziela 05-11-2006

4862. 
Sierżant do kaprala! [4854].
Stańcie na "BACZNOŚĆ!", kapralu, i słuchajcie bacznie, żebyście waszemu dowódcy - pułkownikowi Zbigniewowi P. - rozkaz ten przekazali w całości. Wyjątkowo was na forum wpuściliśmy, tak po znajomości starej, bo wejście mają tutaj osoby inteligentne (mundurowe - tylko od kaprala wzwyż).
Gdzie wy widzicie obelgi, inwektywy i inne gówna w wypowiedzi Synowca? To, że nazwał tę klikę "bambrami"? Nie rozśmieszajcie mnie kapralu. Widać, że wy nie znacie określeń, którymi się dziś Synowca obrzuca...
A teraz, kapralu - w tył zwrot i na ziemię pad(ł)......!!! Przekażcie pułkownikowi saperów i jego siostrze Barbarze E. Mięsnej, żeby sami - z podpisem - głos zabrali, o ile jeszcze go posiadają!
A teraz czołganiem do masarni: naprzód!!!
I nie oglądać mi się tylko do tyłu...!!!
 sierżant rezerwy
 Niedziela 05-11-2006

4861. 
CO ZROBI MASA...?
Jutro w Sądzie Okręgowym w Elblągu zapadnie ostateczny wyrok
na burmistrza Iławy Jarosława M.
Zdaje mi się jednak, że coś niezwykłego wydarzy się jeszcze....
Zaiste bowiem, gdyby inaczej było, to Jarosław M. jako kandydat
na burmistrza Iławy nie ruszyłby w bój o stanowisko. Nie puściłby
pary na koła lokomotywy wyborczej, gdyż... szkoda byłoby mu
moniaków. Maszynista nie ruszy lokomotywą, wiedząc, iż ma
przed sobą zerwany most.
 ORMOWIEC
 Niedziela 05-11-2006

4860. 
Być może, że ten tryk (barun) należy do pana Kleiny.
 Wacek
 Niedziela 05-11-2006

4859. 
Nadal zadaję pytanie: Skoro tak wiele dla "Solidarności" uczynił
Wój Jan Kamiński, najwiekszy krzykacz z Kazanic, to z jakich
powodów, wezwany do stołecznej Warszawy na salony do Pałacu
Prezydenckiego, musiał oblizać się smakiem, gdyż wręczenie
medalu państwowego zostało oddalone do wyjaśnienia?
Ja nic od niego nie chcę, ale takich jak on, w czasach walki
o demokrację, było na pęczki.
 Żagiel
 Niedziela 05-11-2006

4858. 
[Do 4856].
Jan Edward Kamiński z Kazanic otrzyma medal od prezydenta
Lecha Kaczyńskiego po minięciu kary zawieszenia. Będzie to
w grudniu tego roku.
GŁOSUJCIE NA JANA EDWARDA KAMIŃSKIEGO Z KAZANIC.
JEGO OBECNOŚĆ W RADZIE POWIATU WPROWADZI OŻYWIENIE
DO SKOSTNIAŁYCH STRUKTUR POWIATU IŁAWSKIEGO.
 rzecznik prasowy
 Niedziela 05-11-2006

4857. 
Zaciekawiła mnie decyzja podpisana przez Pana Zenona Kastrau,
dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Iławie,
kandydata w wyborach samorządowych:
"Referent ds. obsługi projektu stypendialnego EFS. Informujemy,
że w wyniku wstępnej selekcji na wyżej wymienione stanowisko
pracy, do następnego etapu rekrutacji zakwalifikowała się
kandydatka spełniająca niezbędne wymagania formalne:
MONIKA KOWALSKA-KASTRAU
Wobec tego, iż wyżej wymieniona kandydatka, jako jedyna
spełniała wymogi formalne, zakończono procedurę naboru (...).
02.11.2006 r. / – / Zenon Kastrau".
Czy to nie rodzina???
 ZACIEKAWIONY WYBORCA
 http://ilawa-sp.bip-wm.pl/public/?id=57588
 Niedziela 05-11-2006

4856. 
[Do wpisu 4849].
Kto ma czelność obrażać mojego Wója Kamińskiego!!! Chłopie,
gdybyś przeżył tyle co On, to jakbyś sikał to musiałbyś się trawy
trzymać!!! Facet z zasadami, nie jak te wszystkie polityczne ci...
 obrońca Kamińskiego - bo rodziny trzeba bronić
 Niedziela 05-11-2006

4855. 
Skaner [4852], ty się zeskanuj na nowo, bo ty chyba jesteś odrealniony. Sądy nie zajmują się sprawiedliwością, sądy zajmują się przestrzeganiem prawa. Synowiec został pozwany do sądu i na tym etapie przegrał. Mądrość sądów jednak polega na instancyjności i na odwracalności błędów. Synowiec powinien skorzystać z prawa kasacyjnego lub z ponownego wznowienia procesu, jeżeli wiesz o czym mówię. Przedwczesnym jest trąbienie o zakończeniu sprawy, mimo iż wyrok jest prawomocny. Tylko pozornie to jest nielogiczne.
 woźny sądowy
 Niedziela 05-11-2006

4854. 
"WALKA Z BAMBRAMI" [4850].
Panie naczelny, używasz Pan języka z rynsztoka.
Czyż to tak wypada nawet wobec przeciwników z sali sądowej,
gdzie Pan sprawę przegrałeś? Nerwy puszczają? Gdyby Pańska
gazecina była obiektywna, nie byłoby wyroków, no nie?
Skasuj Pan ten tytuł szybko.
 kapral LWP
 [ PRABUTY ], Niedziela 05-11-2006
Odp. 
1. Słowa „bamber” absolutnie nie można nazwać narzędziem z rynsztoka, proszę sięgnąć do literatury i zastanowić się nad słownictwem powszechnie uznawanym za dopuszczalne;
2. Nerwy mi nie puszczają, wręcz cały rosnę spotykając się z wieloma gestami zaufania i poparcia, zresztą rynkowa pozycja „Kuriera” jest i będzie tego potwierdzeniem;
3. Plugawe kpienie, nazywając Kuriera „gazeciną”, jest właśnie językiem rynsztoka, ponieważ wyłącznie rynek, łączny nakład gazety, zaufanie czytelników i reklamodawców są miarodajnymi czynnikami mówiącymi Prawdę o gazecie i ludziach ją tworzących. Czyżby oni wszyscy też byli tylko „ludzikami”...???;
4. O kwestiach obiektywizmu czy wyroków – Boskich lub zwłaszcza sędziowskich – nie będę dyskutował z anonimem, a zwłaszcza z trepem, któremu Ludowe Wojsko Polskie do tego stopnia zlasowało czerep, że nawet sam doktor psychologii Andrzej Kleina nie będzie w stanie tutaj pomóc...
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Poniedziałek 06-11-2006

4853. 
Panie redaktorze naczelny [4850].
Kto się tłumaczy, ten się oskarża. Niech pan przestanie czuć się
oskarżonym, a zacznie czuć się skazanym, bo taką rolę
wyznaczył panu sąd.
 Dario
 Niedziela 05-11-2006
Odp. 
Szeleścisz jak wściekły pudelek. Kto cię spuścił ze smyczy? Chłopcze bagienny i zapluty fekaliami! CZY JA TOBIE SIĘ TŁUMACZĘ...? Przecież ciebie nie ma. Ty nie istniejesz. Tchórzliwy mieszańcu, ty wracaj szybko do swojego radyjka i tam, na własny rachunek (anonimowo – a jakże!), dalej bez przeszkód wypluwaj tony plugastwa, wyzwisk, insynuacji i pomówień.
„Kto milczy, ten zdaje się zezwalać” – maksyma ta już padła na tym forum [4880]. Święte słowa. Dopowiem. „Nałóżcie mi jeszcze kamieni, poderwę się, dożyję”. No łże-elyta z radyjka, kto to powiedział...?!
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Poniedziałek 06-11-2006

4852. 
[Do wpisu 4850].
Jeśli ktoś jeszcze wierzy w sprawiedliwość w sądach, to musi się
doczekać aż sam tego doświadczy na własnej skórze. Całe lata
myślałem, że te gadanie o "dziwnych wyrokach" to po prostu...
taka czcza gadanina z żalu. Aż przyszedł moment, kiedy u mnie
w rodzinie mieliśmy taki skręcony przypadek właśnie w sądzie.
I powiem tak: straciłem całą mą wiarę w Prawo.
 skaner
 Niedziela 05-11-2006

4851. 
Do redaktora naczelnego [poniżej].
Łaska pańska (i sędziowska) na pstrym koniu cwałują...
 BOLO
 Niedziela 05-11-2006

4850. 
Jarosław Synowiec: Ujawniać czy nie ujawniać?

OTO KOSZTY WALKI Z BAMBRAMI

W „meczu” pułkownika Ludowego Wojska Polskiego ZBIGNIEWA PĘKSIŃSKIEGO (i jego siostry BARBARY ESTKOWSKIEJ) przeciwko Kurierowi mamy niestety wynik 3:1 dla rodzeństwa z masarni w Ząbrowie. Walka z bogatą, nie żałującą na adwokatów firmą jest trudna, ale jeszcze nie zakończona.

To nic, że wcześniej Sąd Okręgowy w Elblągu skasował w całości winę Artura Foty i Jarosława Synowca. W powtórzonej apelacji sąd elbląski tym razem nie dopatrzył się już błędów formalnych iławskiego sądu i po 10-minutowej rozprawie utrzymał rzekomą winę obu szefów Kuriera, przypieczętowując fałszywe oskarżenie mięsnych bambrów o rzekomy szantaż w tzw. sprawie „brudnej kiełbasy” (temat przewodni materiału interwencyjnego w Kurierze z 2003 roku).

Przypomnijmy pokrótce. Asesor Łukasz Dyląg z iławskiego sądu uznał, że jako wydawcy dopuściliśmy się „zmuszenia do określonego zachowania” wobec Barbary Estkowskiej i jej brata Zbigniewa Pęksińskiego z masarni w Ząbrowie, z której pochodził ujawniony przez czytelnika i naszą redakcję brudny kabanos kupiony w ich sklepie firmowym.

Asesor sądu w ustnym uzasadnieniu wyroku podał, że „dał wiarę wersji wydarzeń” przedstawionej przez... Pęksińskiego (brata Estkowskiej, z którą wspólnie nas oskarżył) i jego zeznania przyjął jako... wystarczający dowód naszej winy.

Dobrze chociaż, że asesor Dyląg przyznał, iż cały proces miał charakter poszlakowy (przypuszczeniowy). Niestety brał pod uwagę wszystkie hipotezy, tylko nie nasze. Zdawał się być głuchy na naszą wersję wydarzeń, która brzmiało bardzo jasno.

Oto właściciele sieci sklepów mięsnych „Best”, żeby uwolnić się od publicznego smrodu po ujawnieniu na łamach Kuriera brudu w ich wyrobach wędliniarskich, wymyślili genialny scenariusz: przyoblekli się w szaty pokrzywdzonych. Ba, żeby tylko. Szantażowanych.

Pęksiński, brat oskarżycielki Estkowskiej, wzbudził nawet swoisty podziw u asesora sądowego, a zwłaszcza spodobała się jego „konsekwencja” i „gra”. Nas to nie dziwi – wszak miał Pęksiński bardzo bogate doświadczenie operacyjne wyniesione z komunistycznego wojska (o tym już wkrótce).

W toku długiej rozprawy upadły głośno podnoszone przez oskarżenie „dowody” z rzekomo nagranych taśm, które – jak się ostatecznie okazało – były ordynarną mistyfikacją. Nawet biegli sądowi fonoskopii zakwestionowali ich autentyczność i rzeczowość.

Na sali rozpraw liczne zeznania, a nawet konfrontacje głównego świadka oskarżenia Krzysztofa Myjkowskiego z Tczewa (autora artykułu na ten temat w tygodniku „Polityka”) w obecności aż kilkunastu pracownic sekretariatów sądu – również potwierdziły fałszywość twierdzeń oskarżenia: żadna taśma z rzekomym nagraniem szantażu nigdy nie została złożona w sądzie. Nie mogła bowiem zostać złożona, bo nigdy żaden szantaż nie miał miejsca, więc nie istniały żadne taśmy z nagraniami.

Asesor Dyląg w swojej ocenie pominął nawet taki aspekt, iż przedmiotowy artykuł, ujawniający brudne mięso – pomimo twardych nalegań firmy „Best” – nie został wycofany z druku i ukazał się. A zatem w jaki sposób i na jakiej podstawie miało dojść do rzekomego szantażu ze strony obojga wydawców?!

To oczywiste, że po ujawnieniu na łamach Kuriera skandalu z brudną wędliną, rzucenie oskarżeń na Fotę i Synowca ze strony bogatej acz skompromitowanej firmy mięsnej, było spowodowane nie tylko mentalną chęcią rewanżu i zemsty, ale nade wszystko próbą ratowania wizerunku firmy i jej sklepów mięsnych.

A teraz najbardziej zastanawiająca rzecz w całej tej porąbanej historii.

Za pierwszym razem Sąd Okręgowy w Elblągu uchylił w całości wyrok iławskiego sądu, zarzucając mu „brak konsekwencji” w ocenie zebranego materiału dowodowego oraz „naruszenie reguł postępowania”. I oczywiście sprawa została cofnięta do Iławy.

Sąd w Iławie bez entuzjazmu wziął się drugi raz za „konsekwentne wyjaśnienie” czy są w tej sprawie jakiekolwiek dowody (oprócz zeznań Pęksińskiego, brata oskarżycielki). Nam też się wydawało, że słowo przeciw słowu nie wystarczy, bo w ten sposób każdy niezadowolony łobuz po krytycznej dla niego publikacji mógłby się odegrać oskarżając nas o cokolwiek... Ale tylko tak nam się wydawało. Niemożliwe okazało się... możliwe.

Gdy biegły fonoskopii potwierdził przed sądem, że przedmiotowa taśma nie jest żadnym dowodem, lecz plackiem przypadkowo zmontowanych kawałków nie na temat, wtedy główny świadek oskarżenia... zmienił swoje zeznania i dorzucił, że „ma drugą taśmę” i na tej drugiej taśmie wszystko słychać jak na spowiedzi. A gdzie świadek ma tę drugą taśmę? „Zostawiłem w sekretariacie i nie wziąłem pokwitowania”.

W tym momencie – w normalnej sytuacji – normalny sąd normalnie zakończyłby natychmiast tę farsę, którą fundowała nam strona oskarżenia. W tym jednak przypadku stało się zupełnie inaczej. Po upadku dowodów sąd i tak przyjął własną wersję wydarzeń – oczywiście tę, którą przedstawiła jedna z najbogatszych w okolicy firm prywatnych.

Poddajemy pod rozwagę opinii publicznej tylko jeden argument (skoro nie dowody tu ważą, lecz subiektywne odczucia).

Logika i doświadczenie życiowe mówią, iż w przypadku, gdyby Arturowi Fota zależało na otrzymaniu pieniędzy od Zbigniewa Pęksińskiego, to musiałby oskarżony Fota być stroną aktywną i zabiegać o kontakt. Takiej sytuacji jednak nie było, gdyż bilingi telefoniczne potwierdziły, że to Pęksiński wydzwaniał do Foty.

W jakim więc celu miałby się Fota „układać” z Pęksińskim i żądać od niego 10 tysięcy złotych, kiedy ukazanie się artykułu krytycznego wobec firmy mięsnej Pęksińskiego i Estkowskiej było przesądzone, a właścicielka firmy Barbara Estkowska zapowiedziała nawet, że w przypadku jego ukazania się i tak wystąpi na drogę sądową!

Nie zgadzamy się z orzeczeniem sądu. Absolutnie nie jesteśmy winni. Nikogo nie oszukaliśmy. Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Walka na salach sądowych – również z powodu fałszywych oskarżeń rzucanych przez skompromitowanych cwaniaczków – jest na stałe wpisana w ryzyko naszej pracy.

Sprawa nie jest zamknięta. Nie poddamy się. Będziemy walczyć dalej o prawdę! (tak jak wygrywamy z masarnią „Best” sprawy cywilne). Będziemy walczyć nie tylko w przypadku niesolidnych sprzedawców brudnego mięsa.

 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Niedziela 05-11-2006

4849. 
W SPRAWIE [poniżej]:
... Zapytajcie pana Kamińskiego, co wydarzyło sie kilka lat temu podczas polowania kompanem z lekarzem Żuralskim. Zapytajcie jakim sądowym wyrokiem dla Kamińskiego skończyło polowanie i w związku z tym, dlaczego od Prezydenta Kaczyńskiego w tym roku w sierpniu nie otrzymał państwowego odznaczenia za zasługi dla "Solidarności"?
 Żagiel
 Niedziela 05-11-2006

4848. 
DO MIESZKAŃCÓW – MIASTA LUBAWA, GMINY LUBAWA,
GMINY IŁAWA (OKRĘG NR 2 W WYBORACH DO RADY POWIATU).
Głosujmy na JANA EDWARDA KAMIŃSKIEGO z Kazanic, lat 62,
znany działacz rolniczych związków zawodowych "RI Solidarność".
Lista nr 4 (PiS), pozycja na liście nr 4.
Internowany w stanie wojennym.
 Roman
 Niedziela 05-11-2006

4847. 
ZA-RYGLOWA-NA LISTA.
Wiadomo o ustalonych w przyszłej radzie stanowiskach dla osób
o fundamentalnym znaczeniu dla Platformy. Są nimi persony z
pierwszych miejsc skoro tylko wejdą do rady. Rygielski odpowiada
za zmiany kadrowe w ratuszu.
Mamy przykład na to, jak (nie)odpowiedni człowiek próbuje omotać pajęczą siecią ludzi, których łaskawie "wpuścił" na listy kandydatów Platformy, swego prywatnego folwarku. W 1997 roku podobnie bywało w AWS.
I TO JEST DEMOKRACJA? TAK, CZY NIE SZANOWNI OBYWATELE.
 ORMOWIEC
 Niedziela 05-11-2006

4846. 
ODSTRZELIĆ KRETYNÓW...!!!

Choć komuny się pozbyli
to kretynów oszczędzili
jeszcze swoich dołożyli
Dziś dla dobra ogólnego
trzeba czynu odwrotnego.
 dr Koala
 Niedziela 05-11-2006

4845. 
Ta gadanina wyborcza to pierdolenie kota za pomocą młota.
 PiP
 Sobota 04-11-2006

4844. 
Dwie łowiec jii barun, wtedy jest stanówka. Stanówka jest wtedy,
gdy....... barun te dwie wyżej wymienione popycha do przodu za
pomocą penisa. A gdyby co, to alimenty płaci właściciel tego niżej
wymienionego, czyli baruna.
Tekst powstał po przeczytaniu natchnionego wpisu z Rożentala
[4842].
 PiP
 Sobota 04-11-2006

4843. 
A ja czekam na marsz ulicami Iławy z gromnicami, jak to zrobił
Żyliński za namową Tymochowicza w 2002 roku. Byłaby zabawa
przedniej marki. Wówczas metą było kino. Gdzie tym razem by
kończyli tę procesję?
Maśkiewicz w "Kormoranie".
Skubij na stadionie Jezioraka.
Ptasznik w "Cosinusie".
A Nosowicz w tartaku.
 kibic
 Sobota 04-11-2006

4842. 
[Do wpisu 4840].
Niby 150 kilo dzwignoł, ale gminie nie poradził. Moze bardziej trza
trenowac muzg a nie miensnie. Po to jest we władzy.
Dla mnie to on jest słaby.
 Rożental
 Sobota 04-11-2006

4841. 
Tubylcze... [4838].
Jakie Ty pieniądze widzisz w kampani Skubij? Budżet jest podobny do innych - tak myślę. Policz sobie (to chyba najcięższe pieniążki) wielkoformatowe reklamy/banery - zamień to na metry i porównaj z innymi kandydatami. Co się okaże? No co? Nagle Ptasznik błysnął mamoną? Bo najwięcej ma metrów do potęgi w stosunku do reszty? Od każdego kandydata dostaję list do skrzynki, każdy ma ulotkę. A to, że Skubij widać w mieście najwyraźniej, to zasługa jej sztabu w wyborze miejsc i doborze materiałów reklamowych. To wszystko Tubylcze, matematyka i geometria wykreślna.
Jeżeli miałbym oddać głos na przyszłego Burmistrza Miasta Iławy patrząc tylko na materiał zewnętrzny, to - moi drodzy - wybieram Panią Skubij. Ten przekaz do mnie trafia, "świeży i ładny". A jeżeli chodzi o kompetencje, to cóż... niedawno było jakieś spotkanie kandydatów, prawda...? No i jak wypadli...?
 Agent Cooper
 Sobota 04-11-2006

4840. 
Od co najmniej 2 tygodni różne magistrackie typki nazywają
na różnych forach Mariana Licznerskiego "pakerem" (jest silnym
mężczyzną, w wieku 48 lat dźwigającym 150 kg na ławeczce,
wypoczywającym podczas ćwiczeń fizycznych).
Kiedy patrzę na "mózg" kampanii wyborczej (w ukryciu działający) Edmunda Standary – nabrzmiałego od alkoholu, agresji i braku wysiłku fizycznego kakaludka – to nie dziwię się, że z zazdrością patrzy się na Pana Mariana. W zdrowym ciele wszak zdrowy duch mieszka...
I jeszcze jedno. Na forum Licznerskiego znalazł się wpis skierowany do mnie. "Panie Andrzeju, w zakończeniu pana wypowiedzi (dotyczy ona wpisu z Forum Kuriera nr 4828 cz. 3) powinno być: "i wszystkie znaki na niebie wskazują, że będzie
to wyrok uniewinniający – teraz Amen".
 Andrzej Kleina
 http://www.marianlicznerski.pl
 Sobota 04-11-2006

4839. 
Do platfusa (4837).
Nie wierzyłem jak byłem w woju, kiedy mówił nam kapral
Zieliński, że od platfusa dostaje się odciski na mózgu.
Twój przykład to potwierdza.
 szeregowiec
 Sobota 04-11-2006

4838. 
Do europejczyka (4836).
Cieszę się, jest już nas dwóch i jestem przekonany, że Pan Włodzimierz Ptasznik wygra. Nie mogą wygrać pieniądze tylko, które widać w kampanii Pani Skubij. Powinien na iławian podziałać jak zimny prysznic przykład posła Liska...
 tubylec
 Sobota 04-11-2006

4837. 
... plecie, bo mu Maciej Rygielski każe.
 Platfus
 Sobota 04-11-2006

4836. 
Do tubylca [4833].
Tak, potwierdzam. Pan Włodzimierz Ptasznik jest moim
kandydatem na burmistrza Iławy i na niego oddam swój głos.
 europejczyk
 Sobota 04-11-2006

4835. 
Do ormowca w ogóle, a nie tylko do ostatniego wpisu się zwracam. Przeczytałem kiedyś w Kurierze, jak jeden gościu mówił, że intelekt rozmówcy jest dla niego niezwykłym afrodyzjakiem. Podobnie jest u mnie. Tak trzymaj ormowiec. Mam ciągle wolną erekcję jak Ciebie czytam. A ten wpis przedostatni (bo ostatni to przed śmiercią) jest zajebisty. Tak trzymaj.
 Władysław
 Sobota 04-11-2006

4834. 
[do wpisu 4831].
... i plecie w tym kącie pajęczynkę na te wszystkie
skubane nosorożce i ośmiornice z ma(ś)kami.
 europejczyk
 Sobota 04-11-2006

4833. 
Do europejczyka (4829).
W kwestii formalnej. W kręgu kultury alfabetu łacińskiego, czyta się od lewej do prawej. Oznacza to, że Pana naturalnym kandydatem jest Pan Ptasznik? Proszę potwierdzić.
 tubylec
 Sobota 04-11-2006

4832. 
KUNKTATORZY I PIECZENIARZE.

Znamienne, że pierwsze pozycje na listach Platformy zajmują dawni zwolennicy PZPR, a potem SLD. Działaczom partii nie przeszkadza ich dawna przeszłość, chociaż solą w oku są kandydaci na listach PiS, którzy jeszcze tak niedawno zasiadali w radzie z ramienia SLD. Więc jak to jest, zapytał by młody człowiek o postawy tych ludzi.

Za postawę przyjęto uważać odniesienie do... zjawisk, czynów, przyjetych wzorów lub poglądy na coś; czy hołdownie przyjętych za ważne dla mojego zycia idei, wartości. Jak wiadomo postawy z upływem czasu i nabywanych doświadczeń można zmieniać, gdyż człowiek jako istota społeczna ma do tego prawo. Tylko niezwykle silne osobowości i wychowane w oparciu o uniwersalne fundamenty egzystencjji człowieka, jak na przykład chrześcijaństwa, są stałe.

Zmiana postaw może mieć charakter okolicznościowy i tymczasowy. Na okoliczność chociażby wyborów. Oto przykłady z listy PO: Kandydaci do Rady Miasta, okręg 1, poz. 2 i 3; okręg 3, poz. 1 i 3. Można z rękawa dziesiątkami osób sypać tych, co bywali w PZPR, potem należeli do SLD, dziś ze wzgledu na "okoliczność", jak glizdy wślizgneli się do ugrupowań "lepszych", ale - jak sądzę - z utrwalonymi w młodości postawami. STARE SZAFY I DOKUMENTY MÓWIĄ WIELE. "A TAM... CICHO BYĆ".

 ORMOWIEC
 Sobota 04-11-2006

4831. 
Ptasznik? To raczej pająk - cichy i w kącie... ;-))
 Platfus
 Sobota 04-11-2006

4829. 
Ty menager [4808], skończ najpierw jakieś studia "menagerskie"
i przestań mydlić oczy jakąś IKEĄ. Nie ma, nie było i nie będzie.
A jedyna słuszna ewolucja dla naszej Iławy wygląda następująco:
Maśkiewicz, Masa, ciężar, waga, kogucia, ptak, Ptasznik.
 europejczyk
 Sobota 04-11-2006

4828. 
CZĘŚĆ 1.
Do „samorządowca” 4816. Tak, sprawdzona a nawet spełniona. Proszę zobaczyć wpis 4818 anonimowego pracownika lubawskiego magistratu.

CZĘŚĆ 2.
Do „wyborcy” z 4771. Domyślam się, że chodziło o mnie i nie jest potrzebny do tego ponadnormatywny poziom intelektualny. Ponieważ zabrał głos internauta podpisany jako „radykał”, nie będę powtarzał tego, co on powiedział w sposób wręcz doskonały, nieśmiało jedynie podpisując się pod jego słowami.
Na marginesie niejako. Nigdy nie byłem hodowcą indyków. Przerasta to moje możliwości, wiedzę i kompetencję. Byłem dużym producentem drobiu, a to nie to samo. Hodowca zajmuje się sprawami genetyki najkrócej rzecz ujmując, ja zaś zajmowałem się tuczem drobiu na bardzo dużą skalę.
Nie prowadzę kampanii Pana Mariana Licznerskiego, nie posiadam wystarczającej wiedzy i kompetencji. Ze względu na sympatię i szacunek dla Pana Mariana, przekażę mu jednak stosowną wiedzę z psychologii społecznej (mimo iż jestem tylko psychologiem klinicznym) w części dotyczącej niezdecydowanych wyborców. Czy zechce Pan Marian skorzystać z mojej podpowiedzi? Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć.

CZĘŚĆ 3.
Są dwie filozofie, zdecydowanie odmienne, dotyczące potencjalnej polemiki z werdyktami sędziowskimi. Jedna powiada, że z wyrokami się nie dyskutuje, a jedynie je zaskarża, druga – zezwala na polemikę. Jestem zdecydowanie zwolennikiem tej drugiej opcji, tym bardziej, że bawię się publicystyką.
Nie posiadam pełnej wiedzy dotyczącej dzisiejszego postanowienia sądu w Elblągu rozpatrującego sprawę z powództwa Edmunda Standary przeciwko Marianowi Licznerskiemu. Dlatego też przedstawię jedynie (jak zwykle zresztą w swoich felietonach, co wielokrotnie podkreślam) swój subiektywny punkt widzenia.
Śledząc kampanię wyborczą, natknąłem się w materiale kandydata na burmistrza Mariana Licznerskiego opublikowanym w „Głosie Lubawskim” na stwierdzenie: „Dlaczego na temat zadłużenia miasta i potencjalnego zagrożenia zarządem komisarycznym w Lubawie wyjaśnień – za publiczne pieniądze – udziela inżynier budownictwa, a nie ekonomista lub skarbnik miasta”. Powtórzę, Licznerski rzekł: „POTENCJALNEGO ZAGROŻENIA ZARZĄDEM KOMISARYCZNYM”.
Od wielu miesięcy już toczy się proces z powództwa wydawców Kuriera przeciwko Jerzemu Kaliszowi i spółce bez odpowiedzialności. Mówiono o tym wiele razy, mówiłem też i ja ostatnio w polemice z Kaliszem. Przypomnę przeto w niezwykłym skrócie.
Nieistniejący już na rynku tygodnik IT i Radio Eska nazywało wydawców „bandytami” wydającymi „kurier bandytów”. Sprawa potrwa przynajmniej rok, optymistycznie rzecz ujmując. Gdyby Synowiec lub Kalisz byli kandydatami na burmistrza, wyrok zapadł by w ciągu 48 godzin.
Przypomnę też rzecz powszechnie znaną. Arcyprosty proces burmistrza Maśkiewicza trwa już 4 lata. Być może zakończy się pojutrze – w poniedziałek 6 listopada. Amen!
 Andrzej Franciszek Kleina
 Sobota 04-11-2006

4822. 
DO WYBORCÓW HARMACIŃSKIEDO.
Ku refleksji poddaję fakt, że jego konkurent w boju o fotel Wójta
Gminy Iława, Dzieniszewski, oblegany jest przez tłumy na swych
zebraniach przedwyborczych, które po wioskach odbywaja się.
Palca wcisnąć nie można, nie mówiąc o kłonicy.
Na wsi szemrzą o zmianie. Harmaciński natomiast, ufny w swoją
wielkość, za Dzieniszeskiego w wyborach nie dałby nawet funta
plew owsianych.
 Żagiel
 Sobota 04-11-2006

4818. 
Pan Marian Licznerski i Pan Janusz Pszczoliński, kandydaci tyle wygadani co nieprawdomówni, nie tylko zostali pozwani, ale sromotnie i bezdyskusyjnie przegrali sprawę z burmistrzem Lubawy Edmundem Standarą przed elbląskim sądem.
Sąd stwierdził, że Lubawie NIE GROZI zarząd komisaryczny (jakby tego chciał kandydat Marian Licznerski), a miejskie finanse są w porządku, oraz że Edmund Standara jako radny NIE GŁOSOWAŁ
za likwidacją lubawskiego szpitala, jak mu kłamliwie zarzucał kandydat Janusz Pszczoliński.
A teraz za wprowadzanie w błąd lubawian będą musieli przeprosić ich oraz burmistrza Standarę.
Kolejny raz okazało się, że kłamstwo ma krótkie nogi. Poznał się sąd, poznają się i wyborcy.
 czytelnik
 Sobota 04-11-2006

4817. 
Do wpisu menagera 4808.
Cóż... Zawsze zastanawiałem się czy coś łączy obecnego burmistrza Maśkiewicza z poprzednim Żylińskim. I po 4 latach, tuż przed wyborami samorządowymi, gdzie trzeba zadbać o ciepłe posadki, dowiedziałem się.
Otóz 4 lata temu burmistrz Żyliński też obiecywał nowe miejsca pracy, jeśli dobrze pamiętam to chyba w jakiejś drukarni i jeszcze w jakimś zakładzie. A teraz Maśkiewicz obiecuje nowe miejsca pracy w IKEI. Jaki zbieg okoliczności... Cóż, czysty marketing, albo brzydziej - propaganda.
 cichy obserwator, lat 32
 Iława, Sobota 04-11-2006

4816. 
Panie Kleina [4806].
Czy to sprawdzona wiadomość o tych pozwach do sądu?
Do dnia wczorajszego jeszcze o tym nic nie było słychać.
 samorządowiec
 Sobota 04-11-2006

4815. 
DO KONSTRUKTORA [4805].
Zamiarem mojej wypowiedzi było nawoływanie - mimo
wszystko - do zgody narodowej wśród przyszłych radnych,
posłów... przez nas wybranych.
 ORMOWIEC
 Sobota 04-11-2006

4812. 
Pod moim felietonem pt. "Jebać policję" znalazł się wpis:
"Człowieku nie wiesz o co chodzi, to się nie wypowiadaj.
Jest taka zasada. Nie wiesz, nie gadaj".
Odpowiedziałem dwusylabowo "Czyżby?" i otrzymałem kolejny
wpis wielce zaangażowany: "Owszem drogi panie kolego, czas się
zastanowić i zakończyć karierę pismaka, jeżeli nie potrafi pan
dobrze funkcjonować w roli ów dziennikarza".
Powiem tym razem tak: Włóż, drogi panie (kolegami to my chyba
jednak nie jesteśmy) odrobinę wysiłku w swoje wypowiedzi i niech
język twój giętki spróbuje wypowiedzieć składnie to, co pomyśli
głowa. Życzę powodzenia.
A tak już na marginesie. Ja permanentnym jestem KIBICEM wielu
dyscyplin sportowych, w tym również piłki nożnej.
Kibicem, nie KIBOLEM!
 Andrzej Kleina
 Sobota 04-11-2006

4811. 
Panie Rochowicz (4803).
Pan, drogi panie, zamiast być twórczy, jest ciągle odtwórczy.
Żeby chociaż pan skomentował, to co pan przepisuje.
A z tym ryjem świńskim, to nie ma pan racji. Wszystkie są
wykupowane przez polityków i terapeutów. Chce pan wiedzieć
dlaczego? Są walone w "ryja", jako forma odreagowania.
Podobno Maśkiewicz trzy tygodniowo nabywa...
 fryzjer (nie kojarzyć z piłką nożną)
 Sobota 04-11-2006

4810. 
Do skanera (4804).
Ty tyle nie pytaj, bo ty się "zapytasz". Ty opowiadaj, bo ty masz
wiedzę na ten temat. Ja to czuję, a mnie czucie nie myli nigdy, bo
nas wyczuwania uczyli na kursie ZOMO, żeby pałować równo.
No dawaj, skaner, zamieniam się w słuch.
 kursant ZOMO
 Sobota 04-11-2006

4809. 
Szanowny panie redaktorze naczelny [...].
Mam pytanie, dlaczego nie poinformował pan czytelników, że
startujacy na burmistrza Lubawy Janusz Pszczoliński to członek
Platwormy Obywatelskiej, a nie - jak podajecie - "bezpartyjny"!
Czyżby człowiek wstydził się tego skąd się wywodzi?
 dociekliwy
 Sobota 04-11-2006
Odp. 
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za materiały wyborcze
przygotowane przez komitety.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Sobota 04-11-2006

4808. 
IKEA w Iławie! Budowa ruszy w lutym! Na ostatniej w tej kadencji
sesji Rady Miejskiej w Iławie burmistrz Iławy Jarosław Maśkiewicz
poinformował, że już w lutym ruszy w Iławie budowa nowej fabryki
szwedzkiego koncernu IKEA. Zatrudnienie w fabryce znajdzie 500
osób. Lokalizacja zakładu przewidziana jest nieopodal zakończonej
rondem przy ul. Piaskowej (tuż przy nowym cmentarzu).
Proponowana przez burmistrza lokalizacja umożliwia szwedzkiemu
inwestorowi budowę bocznicy kolejowej oraz rozbudowę zakładu
do 1500 miejsc pracy.
 MENAGER
 Sobota 04-11-2006
Odp. 
Ordynarne kłamstwo. Przedstawiciele IKEA nie potwierdzają
tej informacji. Mało tego, szlag ich trafia, że ktoś, czyli pan
Maśkiewicz, powołuje się na ich firmę. Tym bardziej, że jest
okres kampanii wyborczej.
 red. nacz. Jarosław Synowiec
 Sobota 04-11-2006

4807. 
Do iławskich sztabów wyborczych.
Nuda w Iławie okropna w temacie wyborczym. Żadnych nowych pomysłów, zaskakujących treści. Panie Marcinie Woźniak, że do pana ośmielę się zwrócić. Co jest?
Wystarczy do pobliskiej Lubawy, choćby na pięć minut łepetynę swą wściubić i zobaczy pan rozmach i nietuzinkowość. Standara 8 dni przed wyborami już po sądach lata, wzmacniając swą kandydaturę zdjęciem własnym na rękach Matki, w wieku ca 1,5 roku. Jakież to by było wzruszające, zobaczyć panią Olę na hulajnodze na przykład, a pana Rysia idącego w krótkich porciętach do I komuni świętej. Że nie wspomnę pana Jarka zbierającego na łączce niezapominajki...
 sztabowiec
 Sobota 04-11-2006

4806. 
Oj dzieje się, dzieje, w Lubawie dzieje się...
Janusz Pszczoliński i Marian Licznerski, dwóch gości którym zachciało się kandydować na burmistrza na ławie oskarżonych. Nie, nie, żeby coś skręcili. Oni do sądu zawędrowali z powództwa aktualnego burmistrza Edmunda Standary, który okopał się jak Armia Radziecka pod Stalingradem i młodszym, zdolniejszym pola ustąpić nie chce.
A za cóż to? - dociekliwy czytelnik zapyta. Za to właśnie, że miał czelność bezczelną Pszczoliński stwierdzić, że Standara, będąc radnym powiatowym, głosował za likwidacją szpitala w Lubawie. Natomiast Licznerski - za zgoła katasroficzne nawoływanie, że Lubawie grozi zaaaarząd komisaryczny. Ciąg dalszy nastąpi.
Przy okazji: kogo Edmund Chroniczny pozwie następnego?
 Andrzej Kleina
 Sobota 04-11-2006

4805. 
Do ormowca w sprawie pojednania [4802].
Jakieś chyba katharsis ormowiec zaliczył. Jakiegoś satori zapewne
doznał, a gdzież dialektyczna walka przeciwieństw się zapodziała?
Infantylny nam model ormowiec zaproponował bezapelacyjnie.
To tak, jakby konstruktor jakiś próbował zbudować samochód o
wyglądzie lamborgini diablo, osiągach ferrari, pakowności małego
tira i w cenie nissana micry. Utopia i bezsens... Oszczędzę
ormowcowi większej ilości słów krytycznych, bo chłopa
lubię...
 konstruktor
 Sobota 04-11-2006

4804. 
Dziwię się dlaczego RADIO ESKA IŁAWA tak zawzięcie atakuje
ostanio Kuriera?
Czyżby to za to, że w sprawach sądowych walczą Kurierzy...?!
Czyżby dlatego, że walczą Kurierowe chłopaki z cwaniactwem
brudasów z branży mięsnej?!
Może radio ma coś wspólnego z tą firmą mięsną i jej szefami?!
 skaner
 Sobota 04-11-2006

4803. 
MATERIAŁ DO PRZEMYŚLENIA (12) albo wyrzucenia.
Z poradnika dla gospodyni wiejskiej (630 stron) wydanego w 1953 roku: "Jakże to było w Polsce 15, 20 lat temu? Nad wsią panował wtedy pański dwór, pola d worskie uprawiał bezrolny i małorolny chłop za nędzną zapłatę. Na wsi panoszył się obszarnik i bogacz wiejski, w mieście kapitalista z robotników wyciągał siły za marne grosze".
Ubój tucznika: "Do uboju przeznaczamy sztukę dużą o wadze ponad 200 kg, gdyż taka jest znacznie wydajniejsza, daje grubszą słoninę. Słuszne jest przeznaczanie do uboju sztuk słoninowych, dających więcej tłuszczu niż mięsa".
Konsumenci w 2006 roku chcieliby tucznika z 10 szynkami i najlepiej jeszcze bez ryja.
 Andrzej Rochowicz
 Piątek 03-11-2006

4802. 
POJEDNANIE.
Cechą, którą chciałbym, abyście posiedli, jest chęć do pracy, czyli pracowitość. Stara maksyma łacińska powiada: "Per aspera ad astra" (Przez trudy do gwiazd). Polsce jest potrzebna zgodna, sumienna praca. Jest to jedyna droga do zapewnienia naszej Ojczyźnie właściwego, godnego miejsca wśród narodów świata.
Więc "Zgoda, Sprawiedliwość, Platforma, Demokraci, Ludowcy"
- oto nasze ugrupowanie.
 ORMOWIEC
 Piątek 03-11-2006

4801. 
Niepokoi mnie spokój KW "Lewica i Demokraci". Żadnych reklam, mało plakatów w kościałach i sklepach spożywczych, żadnych prezentacji grupowych. Oni zapewne szykują uderzenie z ukrycia, podobnie jak ich towarzysze ze Wschodu. Do tej chwili pojawiły się w lokalnych tygodnikach 2-3 ikony znanych działaczy. Szereg dawnych towarzyszy trapi zakłopotanie o żywotność tego ugrupowania. Przeciez Henryk Lwie Serce sam nie pociągnie ugrupowania do urn wyborczych.
Czyżby to ich ostani marsz ku świetlanej przyszłości?
 Żagiel
 Piątek 03-11-2006

4800. 
Do "młodego" spod 4763.
Oczy moje trawiły ekran wypatrując obelżywych literek skałdających się w słowa, będące obrazą dla pani Aleksandry Skubij, które rzekomo wyszły spod klawiatury, a pierwotnie mózgów "młodych z PO". I cóż? Nie zobaczyły takowych. Ciężko jest dorosnąć do rozmowy, jeszcze ciężej do debaty, a dla niektórych wręcz niemożliwym jest dotarcie do składnej argumentacji. Przetrzyj monitor lub wyciśnij jad.
Cóż złego jest w szacunku do pani Skubij i cóż złego jest w 100% zaufaniu do pana Ptasznika? Chyba to, że wbrew twoim zachciankom (względnie urojeniom lub ambicjom) zagłosuję na Włodzimierza Ptasznika. Do czego i innych zachęcam.
 Seweryn, "Młody" z PO
 Piątek 03-11-2006

4799. 
Do wpisu 4791.
No cóż... Sposób widzenia ma związek z miejscem siedzenia.
Intelektualista zaangażowany politycznie ociera się z reguły
o poprawność polityczną.
Mam szacunek do naukowego dorobku Andrzeja Zybertowicza.
Podzielam wiele z jego diagnozy postkomunizmu. Ba, nawet z
entuzjazmem przyjmowałem jego tezy o IV RP. Co nie znaczy,
że bezkrytycznie.
Znamy się od lat 80 z pracy w redakcji "Colloquia Communia".
Czasem spotykamy się w Toruniu – a czasem u mnie w domu.
Wymieniamy poglądy. Mogę swobodnie komentować jego tezy
stricte naukowe. Jego dzisiejsze wybory polityczne są mi obce.
 Janusz Ostrowski
 Piątek 03-11-2006

4798. 
W kuluarach powiadają, że Przemysław Kaperzynski, BIG BOSS
upadłego porno-ścierwa, zrezygnował z kandydowania na wójta
wioskowej gminy Iława z przyczyn osobistych. Moi kumple z wsi
Frednowy żałują bardzo, bo chcieli głosy na niego oddać.
W sumie 4! Z żonami razem...
 Stanisław S.
 Piątek 03-11-2006

4797. 
Gdzie jest ormowiec? Ja jak go przed snem nie poczytam, to złe
sny od razu miewam.
Co to może znaczyć panie Niesiobędzki. Jak tam kampania leci?
 Władysław
 Piątek 03-11-2006

4796. 
Czy to prawda, że Maśkiewicz lekcje angielskiego pobiera?
Podobno do Londynu wyjeżdża, w jakimś pubie ma robotę objąć.
W kuchni podobno.
Seksowna Ola ponoć wyląduje jako oddziałowa w szpitalu sióstr
zakonnych w Lubawie. Kwalifikacje stosowne posiada przecież.
Przez moment była nawet dyrektorem szpitala w Nowym Mieście
Lubawskim. Wiecie, to jest tam gdzie Finishparkiet w piłę nożną
nieudolnie kopał...
 plotkarz
 Piątek 03-11-2006

4795. 
Czy ktoś coś wie o jakiejś najbliższej debacie kandydatów?
Podobno w Iławie, wydawca lokalnego Playboya, organizuje
przedwyborcze show mokrego podkoszulka.
Czy na pewno pani Ola wystartuje?
Z panią Magdą M. z jej zespołu?
 porno-maniak
 Piątek 03-11-2006

4793. 
Nowo otwarty gabinet masażu erotycznego oraz psychokorekcji
kandydatów do samorządu – zaczyna działalność od jutra !!!
Po wyborach – zniżka dla odrzuconych przez lud.
Kontakt – przez skrzynkę mailową Kuriera.
 masażysta
 Piątek 03-11-2006

4792. 
Co ty, skaner?! [4790].
Czy ty myślisz, że oni dla kasy służbę pełnią. Ja myślałem...
chociaż, czy ja wyglądam na myślącego? Żona moja,
przynajmniej, twierdzi, że nie.
 pantoflarz
 Piątek 03-11-2006

4791. 
Profesor Tymochowicz, tffffuuu... Zybertowicz, mówi całkiem
co innego jak dwa lata temu. Poprzednio mówił, że zagrabione
należy zaakceptować. Teraz mówi, że należy oddać.
Może pan Janusz Ostrowski wyjaśni te zagadkę, wszak fanem
profesora jest...
 licencjat
 Piątek 03-11-2006

4790. 
No, to teraz tylko patrzeć jak znikną plakaty, opustoszeją słupy...
Wszystkich wywieje szybciej niż śpiochów atak zimy...
 skaner
 Piątek 03-11-2006

4789. 
DONIESIENIE SEJMOWE.
Sejm uchwalił, że w nowej kadencji burmistrz nie może zarabiać
więcej jak 3 tysiące złotych netto, natomiast radni miejscy oraz
powiatowi pełnią służbę gratis. Dla ratowania samorządności
i demokracji...
 donosiciel
 Piątek 03-11-2006

4788. 
Naprawdę burmistrz Maśkiewicz się powiesił?
Czyli umarł burmistrz, niech żyje burmistrz!
W którym kościele pogrzeb będzie?
 grabarz
 Piątek 03-11-2006

4787. 
Zastanawiam się czy Marcin Woźniak, wyedukowany ponoć
u samego Piotra Tymochowicza, jakiś pochód z pochodniami
swojej protegowanej zafunduje...? Albo taniec z szablami...?
Dumna Aleksandra na nietuzinkową niewiastę wygląda,
więc pomysł szatański każdy chyba zaakceptuje.
Ta kobieta ciąg do mety ma niesamowity.
 Krzywonos
 Piątek 03-11-2006

4786. 
Zaniepokojony jestem, że znowu brak ORMOwca na forum.
Przeskrobał czy co znowu?
A może na podyplomówce jakiej się szwenda?
Chłopaki, Iława, co jest? Bo Lubawa was zagada...
 Władysław
 Piątek 03-11-2006

4785. 
Maśkiewicz powiesił się przy rondzie, bo w kółko kręci...
W poniedziałek najpewniej znowu będzie chciał wymigać się
przed sądem.
A hasło też sobie wybrał niefortunnie. Ja mam nadzieję, że już
wkrótce będzie je można tanim kosztem przerobić na lepsze:
"Iława cię zwalnia!".
I zatrudni kompetentnego Włodzimierza Ptasznika.
 europejczyk
 Piątek 03-11-2006

4784. 
Że też nikt nie donosi, co się dzieje w Prabutach, Zalewie...
Czy tam jakie ludzie żyją?
Burmistrza Prabut Bogdana Pawłowskiego ktoś pytał tutaj
niedawno, czy kamyki jeszcze zbiera. Nie opowiedział.
Co innego ważnego zapewne ma w głowie...
Nie, nie, żebym cokolwiek insynuował...
 granit
 Piątek 03-11-2006

4783. 
Sami widzicie iławianie, że w Lubawie też ciekawie jest.
 ekipol
 Piątek 03-11-2006

4782. 
Ja zauważyłem w "Głosie Lubawskim" sprostowanie Pan Mariana
Licznerskiego. Sprostowanie zakończył akapit:
"Od wydawcy: Przepraszamy p. Mariana Licznerskiego".
Nie raczył wydawca przeprosić "Pana", a przeprosił "p". Dobre i to.
Zapomniał jednak powiedzieć za co przeprosił !!! Czyżby za to, że
Urbański tekstu promocyjnego Licznerskiego nie puścił, czy raczej
za ten bełkotliwy tekst Urbańskiego "Kto tu manipuluje?" Kto wie,
niech powie?
Na marginesie. Przeprosił "wydawca" czyli ludzie z Olsztyna.
Nie przeprosił Urbański, ale to norma, czyli brak normy...
Inaczej mówiąc: brak kultury osobistej.
 czytelnik nie tylko "Głosu Lubawskiego"
 Piątek 03-11-2006

4781. 
ŻENADA!!!
W "Głosie Lubawskim" znowu leci saga rodu Standarów pióra
Bernarda Jacka Standary, brata obecnego burmistrza Edmunda.
Rodzina jak rodzina, rodzina jakich wiele...
W dzisiejszym wydaniu Głosu jest oczywiście kolejny odcinek,
tym razem ze zdjęciem pt....... "Mama z braciszkiem Edkiem".
Żenada!

 przecinek
 Piątek 03-11-2006

4780. 
Do wyborcy (4771).
Och pomyliłeś mnie. Znam jednak adresata z jego działalności w Kurierze (myślę, że jestem na właściwym tropie i wiem do kogo pijesz), więc zakład mogę przyjąć, że ci odpowie.
Czy rzeczywiście Edmund Standara nie był kacykiem partyjnym? Jakieś przekłamanie? Był. I to kacykiem żenującego szczebla. Był tak słaby, że nawet trzecim sekretarzem nie był. Czy to nie Standara był naczelnikiem Lubawy w stanie wojennym? Spytaj rodziców, jeżeli jesteś młodym człowiekiem i tych czasów nie znasz. Nie ośmieszaj się, "wyborco"... Powinieneś z pokorą pochylić głowę.
 radykał
 Piątek 03-11-2006

4779. 
Kto stoi za Edmundem Standarą?
Wiadomo: cień komuny, wampiry z przeszłości, brak kompetencji
i pan Zdzisław W. (w ukryciu Maciej Radtke).
Kto stoi za Licznerskim? Nie wiem (o ile stoi!). Chciałbym wierzyć,
że jest i będzie niezależny. Ba, chciałbym też poznać jego gabinet
cieni. Kto będzie sekretarzem, a kto zastępcą...?
A kto stoi za Pszczolińskim...? Absolutny brak kompetencji, chaos
intelektualny, aparycja kelnera i mentalność fryzjera. I chyba stoi
kasa pana Zdzisława W... Fatalnie to rokuje Lubawie...
 kto stoi ?
 Piątek 03-11-2006

4778. 
Panie Jerzy „Andrzeju” Kalisz.
Ja panu dobrze radzę, żeby pan trzymał fason jak należy, bo
z Andrzejem Franciszkiem Kleiną tylko raz można zacząć.......
I tylko raz...
 BOLO

bolo333@op.pl
 Piątek 03-11-2006


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 109 110 111 ... 216 217 218 219 220 221 222 223 224 ... 233 234 235 ... 249 250 251 następna ] z 251



89759381


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2014 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.