Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Rochowicz: Wspomnienie dyrektora „mechanika” Józefa Zasuwy
Orlicz: Potrzeba nam męża stanu
Rochowicz: Wydolność fizyczna jako antidotum na wirusa
Olszewski: Wirus czy świrus?
Orlicz: Przygotujmy się na reset
Olszewski: Koronawirus kontra dżumy i cholery
Więcej...

opinie

2012-05-02

Witkowski: Tureckie kazanie


Kwietniowa sesja iławskiej rady zaczęła się dla mnie bardzo nieprzyjemnie, choć po jej rozpoczęciu mogłem wpisać się na listę gości. Oczywiście, że się nie wpisałem. Gdyby to była lista intruzów? Pewnie wtedy bym się wpisał...


Dotychczasowe miejsca siedzące dla gości naprzeciw burmistrza zostały wyniesione na inny bok sali, bez możliwości kontaktu wzrokowego z głównym. W uważnym słuchaniu bardzo pomaga patrzenie w oczy, dla mnie to bardzo ważne. Zdarza mi się czasami prowadzić rozmowę z kimś, kto unika patrzenia w oczy. Wtedy taka dyskusja jest zdawkowa, krótka. Nie lubię rozmawiać, gdy oprócz słów nic innego się nie liczy.

Próbowałem wstawić krzesło w dotychczasowe miejsce. Mogło być przecież wystawione przez sprzątaczkę w czasie odkurzania. Nic z tego. Przewodniczący rady miejskiej stał czujnie na straży „porządku” i... wyprosił mnie.

Próbowałem jeszcze spytać o wolne miejsce przy maleńkim stoliku – nie było ono dla mnie. Przewodniczący rady będzie się zastanawiał nad tym miejscem – ciekawe, ile czasu? Było wolne, ale nie było dla mnie. Przy stoliku miał prawo siedzieć tylko dziennikarz piszący w innej gazecie. W przerwie sesji próbowałem się dowiedzieć, ile kosztowało go miejsce naprzeciw burmistrza. Nie chciał mi tego zdradzić. Wspominał tylko coś o swoim miłym uśmiechu…

„Coraz bardziej” sesje są prowadzone według nowego statutu z zabawną formułą wykorzystywaną nawet przez naszych ministrów: „wszyscy się tego uczymy”.

Sesja przebiega szybciej – jakby to było najważniejsze… Niektórzy radni widzą kłopoty z kwalifikacją wypowiedzi: co jest interpelacją, co zapytaniem, oświadczeniem czy komunikatem. I nie chodzi tu chyba o „literę prawa”, ale o możliwość zaistnienia tendencyjności w prowadzeniu obrad rady.

Gdy mówi radna Anna Zakrzewska czy radny Eugeniusz Dembek, to większość radnych patrzy tylko po sobie i czyha na pretekst, by wypowiedź przerwać bądź skrócić. Czujny jest wtedy również przewodniczący rady. Tym dwojgu radnych nie może braknąć i cierpliwości, i wytrwałości.

Piszę o tym z pozycji obserwatora, a nie przestrzegającego tzw. procedur. Tym, co mówią „PO swojemu”, pozwala się na więcej. Mogą mówić dłużej, czy odbiegać od tematu.

W początkowej części sesji (gdzie jest miejsce również na część uchwałodawczą) rozpoczęto od przyjęcia „oceny zasobów pomocy społecznej” – tak to się mądrze nazywa. Mądrze też burmistrz Iławy zabrał głos i zapowiedział o rosnącej liczbie osób, które będą wymagały pomocy ze strony opieki społecznej. Oczywiście, ani słowa o przyczynach pseudo-prosperity na „zielonej wyspie”, jaką jest zarówno PO-lska, jak i Iława. Oj, przybywa pewnie pracy pracownikom pomocy społecznej. Może i cieszą się z coraz większej jej ilości. Dzisiejsze czasy każą szczególnie szanować dobro, jakim jest praca. Ciekawe, czy wysiłek przekłada się na zarobki… Tak powinno być...

Przy informacji (do przyjęcia przez radnych) na temat bezrobocia w Iławie i powiecie iławskim pomyślałem przez moment, że burmistrz zdecydował się na sprzedaż 10 ha ziemi dla inwestora zamierzającego zająć się biopaliwami. Była mowa o 200 nowych miejscach pracy. Nic z tego. 200 nowych miejsc pracy „przeleciało” koło nosa wszystkim chętnym do pracy w Iławie. Miejsca te mają znaleźć się m.in. w budujących się hotelach. Po cóż nam nowy inwestor, po cóż nowe kłopoty – tych, które dopadają Iławę – wystarczy.

Przy ocenie współpracy z miastami partnerskimi (w skrócie pisząc o wypowiedzi burmistrza) można by używać terminów: 1. lepiej (u jednych), 2. gorzej (u drugich). Znowu – ani słowa o perspektywach, formach, zakresie czy naszych oczekiwaniach.

Czy tak należy fachowo zajmować się tematami istotnymi w wymiarze unijnym? Czy nie brakuje nikomu innych treści oprócz tego, jakie fundusze unijne planuje się na kilka najbliższych lat i ile z tego uda się „wyrwać” dla nas. Nasi to zarówno Polska, jak i Iława.

Perspektywy ocenić na „lepiej” lub „gorzej” – to mi fachowe podejście do oceny międzynarodowych kontaktów.

„Goście” sesyjni czasami mają okazję poczuć się jak „na tureckim kazaniu”. Jak inaczej skomentować zmiany w wieloletniej prognozie finansowej miasta na lata 2012-2029, jeśli na wyświetlonej tablicy w proponowanej uchwale nie ma żadnych liczb, cyfr. Są za to odsyłacze do załączników, których już niestety nie było widać.

Przy omawianiu comiesięcznych zmian w budżecie radny Eugeniusz Dembek zdołał wtrącić o wysokim wskaźniku zadłużenia – około 54%. Burmistrz widzi nadzieję na obniżenie tego wskaźnika poprzez sprzedaż terenów inwestycyjnych. Jest tego majątku jeszcze na ok. 250 mln zł!

Inaczej widziałbym gospodarowanie tak olbrzymim majątkiem. W Iławie potrzeba miejsc pracy!!! Nijak do tego problemu ma się obniżanie nawet najgroźniej wyglądających wskaźników. Na łamach tego felietonu mogę podpowiedzieć o jeszcze jednym sposobie obniżenia wskaźnika zadłużenia: wystarczy zaniechać jakichkolwiek inwestycji!!! A jaki „święty” spokój dla wielu – nie wykluczając burmistrza!

Tzw. Dom Weterana burmistrz (i radni) przekazał w majątek ICK. W głosowaniu nad tym wstrzymali się radni Eugeniusz Dembek i Edward Bojko. Wg burmistrza potrzeba ok. 30 tys. zł, by obecne miejsce ćwiczenia orkiestry dętej przywrócić do stanu używalności. Jego wyliczenia opierają się na czymś genialnie prostym: pieniądze w tej wysokości „znaleźć” można w budżecie dzięki oszczędnościom na stypendiach dla piłkarzy Jezioraka.

Przy podwyżce cen biletów wyliczano, że głównymi składnikami generującymi wzrost cen jest podniesienie składki rentowej i cen paliw. Padło rozsądne zapytanie od radnego Jerzego Ewertowskiego: czy pan burmistrz próbował zadziałać przeciw takim podwyżkom w Związku Miast Polskich? Nie będę zajmował się pseudo-argumentami burmistrza. Wszyscy domyślają się, o czym była mowa. Dość, że za normalny bilet autobusowy trzeba będzie zapłacić już nie 2,20 zł, ale 2,80!

Po przerwie interpelacje i zapytania. Wyczuwam chęć jak najszybszego odbycia tej części – i do domku…

Do burmistrza, przez „ręce” przewodniczącego, wpłynęło 6 interpelacji (na piśmie, proszę). Cdn.

HENRYK WITKOWSKI

  2012-05-02  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129690620


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.