Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Gonzalez: Róbta, co chceta
Gonzalez: Lato nie rozpieszcza, ale nudzą się tylko nudni
Chaburski: Lubawska klęska czy błogosławieństwo urodzaju?
Olszewski: Temat odpadów odpada, ale inne nie odpadają!
Gonzalez: Radna Milczarek pyta o szpital. Odpowie kto?
Olszewski: Problem śmieci ma zniknąć i basta!
Gonzalez: Kury w ratuszu nie znoszą jajek
Olszewski: O, gwaro moja miła!
Gonzalez: Lodowisko misiem
Gonzalez: „Rok 1992”. Wszyscy daliśmy się nabrać
Chaburski: Od Kopernika do dyrektora Muzeum Warmii i Mazur
Gonzalez: Bójki nie będzie
Gonzalez: Na skrzydłach ś-MIG-ali nad Jeziorakiem
Gonzalez: Starosta Polański uderza w Platformę Obywatelską
Reich: Krucjata
Olszewski: Za naszych czasów tego nie było
Witkowski: Milczący szok! Z finansami jest coraz lepiej
Gonzalez: Lekarze sami zdemaskowali swój szpital
Gonzalez: Dziobaki
Gonzalez: Marszałek senatu rozliczy szpital
Więcej...

opinie

2016-08-31

Gonzalez: Wywiad z burmistrzem pokazał kto gdzie stoi


Mój wywiad z burmistrzem Iławy poruszył kilka osób z lokalnej sceny politycznej, a nawet jej przedsionka. Szczególnie tych, którzy uważali już, że polityczne dni Adama Żylińskiego są policzone. Przypadkowo, bo nie taki był mój zamiar, lokalna opinia publiczna zobaczyła nasz psychologiczny... oddział ZOMO.

Rozmowę przeprowadziłem wzorcowo. Zadawałem pytania i słuchałem odpowiedzi.

Półmetek kadencji burmistrza to dobry moment żeby zapytać o trapiące mieszkańców obawy o stan spraw gospodarczych i społecznych w Iławie. Burmistrz został zasypany wieloma kwestiami. Jak sobie poradził, to już każdy musi sobie odpowiedzieć według własnej oceny. Ja zachowałem się jak dziennikarz, który jest pośrednikiem, a nie medialnym celebrytą lub rzecznikiem tej czy innej opcji politycznej.

Pytałem o to, czym np. interesują się ludzie codziennie chodzący po ulicach. Nie interesuje mnie internetowy szum. Nauczyciele dowiedzieli się, co planuje burmistrz w związku z nadchodzącą reformą oświaty, zwłaszcza gimnazjów. To niezwykle ważna sprawa dotycząca wielu rodzin w Iławie.

Dla mnie najważniejszą częścią rozmowy jest budowa w Iławie mieszkań do wynajęcia w ramach programu rządowego. Rząd działa po cichu, więc ta wiadomość nie trafia na czołówki gazet, które nawet nie kryją, że osiągnięcia nielubianej opcji politycznej nie są im poi drodze. Zanosi się na kolejny sukces polityki socjalnej, podobny do 500+. Nie w każdym mieście rząd ma tak dobrą sytuację, jak w Iławie. W mieście nad Jeziorakiem dysponuje np. majątkiem po ziemniaczance i dzięki temu może negocjować zamianę terenu.

Jak można sobie wyobrazić, uruchomienie programu tanich mieszkań zmieni rynek nieruchomości w Polsce. Spadną ceny mieszkań nowych i do wynajęcia. Rząd dziś nie ma prawa regulować czynszów, ale ma prawa dmuchnąć świeżym powietrzem w zatęchły rynek deweloperów. Szkoda, że całkowicie martwe są spółdzielnie, które przecież mogą budować mieszkania na wynajem.

Z wywiadu z Adamem Żylińskim można się dowiedzieć, co czeka miasto Iławę w najbliższych dwóch latach, choć burmistrz zapowiada, że jego plany sięgają poza jedną kadencję. Czy projekty inwestycyjne zrealizuje on sam, czy może ktoś inny? Rozstrzygną to sami iławianie idąc na wybory.

Już dziś można stwierdzić, że zarysowująca się opozycja przyjęła program negatywny. Część radnych nie proponuje nic poza permanentną negacją Żylińskiego. Inni działacze społeczni i samorządowi proponują działania pozorne, które mają jedynie przynieść efekt doraźny i są przynętą wyborczą.

Ilu już Stanów Tymińskich i Nikodemów Dyzmów polska widziała? Jestem przekonany, że rodzą się nowi i tak długo, jak nasz kraj będzie się cieszył istnieniem, tak długo karierowicze będą się żywić na ludzkich złudzeniach, lęku i niewiedzy.

Mijają dwa lata względnego spokoju w mieście. Jednak po ukazaniu się rozmowy z Żylińskim szybko zorientowałem się, że okres ochronny się skończył. Burmistrza czekają dwa lata gaszenia pożarów w radzie miasta i na zewnątrz ratusza. Nie każdego można kupić etacikiem, nie każdego można złamać zleceniem.

Inna sprawa, że pewien zgiełk, który część z nas uznaje za rzeczywiste poparcie, istnieje jedynie w internecie. Prawdziwe wybory wygrywa Żyliński, w komentarzach na portalu Facebook wygrywają inni, jednak na spotkaniu z burmistrzem, kiedy trzeba mieć oszlifowane argumenty, jest trudno.

Na jednej z komisji radna Ewa Jackowska poprosiła o zwiększenie wsparcia dla działaczy społecznych. Burmistrz zapytał radną, czy ma na myśli wspieranie osób prywatnych. Modne i chwytliwe hasło rozbiło się o przepisy prawa. W jaki sposób ratusz ma przekazać publiczne pieniądze osobie prywatnej? Burmistrz zastrzegł, że nie tylko jest to niemożliwe, ale nawet organizacje mają problem z pisaniem wniosków do budżetu.

Pewne sprawy, które dobrze wyglądają w Internecie, w rzeczywistości są niemożliwe do zrealizowania albo próba ich zrealizowania jest jednocześnie wnioskiem do prokuratora.

Żyjemy w skomplikowanych czasach postmodernizmu. Znak przestał odsyłać do rzeczywistości i ją przysłonił. Mamy np. celebrytów znanych z tego, że są znani. Nic ciekawego nie robią poza tym, że są. Pisze się o nich, mówi, pokazuje w telewizji. Również w polityce pełno jest celebrytów, którzy udają, że kogoś jeszcze reprezentują. Spotykają się w radiu, na kawie, na śniadaniu i opowiadają o tym jak naprawić Polskę. Tymczasem nie wiedzą nawet, że jak się jedzie rano pociągiem do Olsztyna to jest w nim bardzo zimno albo bardzo gorąco. W autobusie nie działa klimatyzacja i nie otwierają się okna, a zapiekanka przy olsztyńskim dworcu kosztuje tyle co godzina pracy w stolarni.

Tej Polski politycy nie znają, więc jaką chcą naprawiać?

Nasze małe miasto gryzie od pewnego czasu pozornie poważna dyskusja polityczna. Radni zaproponowali pomnik, który ma upamiętnić poległych w tragedii pod Smoleńskiem. Wśród nich dwóch prezydentów Polski (Kaczyńskiego i Kaczorowskiego), najwyższe dowództwo wojska i szereg działaczy politycznych i społecznych. Pomnik ma wymienić każde nazwisko z poległych. Niestety szlachetna inicjatywa zderzyła się z Facebookiem. Radni, którzy dostali mocne mandaty społeczne, jednak uklękli wspólnie z burmistrzem przed internetową grupką krzykaczy.

Radzie przedstawiono kilkaset podpisów pod wnioskiem o finansowanie pomnika z prywatnych środków, a nie z publicznych. Czy radni wybrani w jednomandatowych okręgach powinni pochylać się nad Internetem? Zdumiewające zjawisko. Oto wirtualny byt stał się przedmiotem dyskusji poważnych radnych. Czas postmodernizmu to szaleństwo.

Jestem nie tylko za upamiętnieniem wszystkich ofiar lotu do Smoleńska, jestem również za zbudowaniem pomnika Zbigniewa Nienackiego i Edwarda Stachury z budżetu miasta! Jeśli nie można na to wydać pieniędzy z budżetu, to na co można? Czy społeczeństwo, które wypiera się pamięci o swoich prezydentach, posłach, generałach i zwykłych żołnierzach zasługuje na szacunek? Moim zdaniem: nie.

Czy plac zabaw jest ważniejszy niż własna tożsamość? Dla Iławy uhonorowanie ofiar Smoleńska jest tak samo ważne jak pamięć o Nienackim, Stachurze i wszystkich ludziach, którzy zapisali się hasłem polskiej historii.

Iława zasługuje na piękny pomnik smoleński. Nie karłowaty głaz z tabliczką, ale dumną pamiątkę polskiej historii. To proste: 96 ludzi leciało do Katynia oddać hołd na grobach 20-tysięcznej elity polskiej wymordowanej podczas II wojny światowej strzałem w potylicę przez rosyjskich siepaczy Stalina. Polski miało już nie być. Iławy miało nie być. Nas wszystkich miało już nie być... Zbyt błahy powód?

Tłumaczenie takich oczywistości jest poniżające. Zarówno dla autora, jak i dla odbiorcy.

W jednym się zgadzam z internetowymi głosami. Pomnik zasługuje na większe fundusze i dofinansowanie prywatne powinno iść w parze z publicznym. Chyba że budujemy społeczeństwo kosmopolityczne i bohaterów narodowych uznajemy za wstydliwych.

Kim więc jesteśmy w Iławie my? Być może liderzy narodowi z tego samolotu nie byli naszymi prezydentami lub generałami wojska... Może na moment zrobiliśmy sobie pauzę w tysiącletniej historii Polski. A teraz grupka krzykaczy chce nas przekonać, że trzeba ten antrakt smoleński wygumkować... Czyżby psychologiczne współsprawstwo w „dożynaniu” PiS-owskiej watahy...?

Czy ja mieszkam jeszcze w Polsce? Czy aby na pewno Iława leży w Polsce? Czy jednak Polska się już skończyła i została pogrzebana w smoleńskim błocie...?

BARTOSZ GONZALEZ




Burmistrz Miasta Iławy ADAM ŻYLIŃSKI:
„Nie jestem oderwany od rzeczywistości”

  2016-08-31  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
109189917


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2017 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.