Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie, felietony
Gonzalez: Radni za handlem, ale przeciwko. Koniec Manhattanu
Gonzalez: Pamiętacie taką dyskotekę „Gallus” w Iławie?
Rochowicz: Stadion miejski w Iławie czeka
Monika Binek: Strajk, a co z jakością nauczania?
Gonzalez: Z morza ruin powstało miasto Iława
Gonzalez: Nauczycielski strajk to... ucieczka od wychowania
Gonzalez: Lalka, która nie wróci nigdy
Rochowicz: Ronda z imionami czy bez?
Olszewski: Weźcie schowajcie te telefony!
Bartosz Gonzalez: Setka burmistrza Kopaczewskiego
Olszewski: Człowiek na właściwym miejscu, Ewa Wiśniewska
Gonzalez: Jakiego muzeum chcemy?
Olszewski: Brawo wy! Rzecz o polszczyźnie kaleczonej
Gonzalez: Iława to telewizyjna pustynia
Olszewski: Bezlitosne zapasy, my kontra handel i usługi
Olszewski: Lodowisko i polecam, i odradzam…
Gonzalez: Idzie młodość? Już dawno przyszła
Gonzalez: Basen czy szambo?
Olszewski: Grudzień w kalendarzu i kwestie przyziemne
Gonzalez: Zbigniew Nienacki problemem dla lewicy i prawicy
Więcej...

opinie, felietony

2019-04-03

Gonzalez: Nauczycielski strajk to... ucieczka od wychowania


Nikt normalny nie może powiedzieć, że nauczyciel to dobry zawód. Dotąd słabe pieniądze, duże oczekiwania, pretensje z każdej strony. Idąc do szkoły po studiach, nauczyciel jest skazany na wieczne dokształcanie, zdobywanie kolejnych certyfikatów, dyplomów, fakultetów.

Pisarz George Bernard Shaw powiedział, że ci, którzy nie potrafią czegoś, zostają nauczycielami tego, czego sami nie potrafią. Czy nauczyciel matematyki jest matematykiem, czy nauczyciel fizyki jest fizykiem? Z drugiej strony czy Albert Einstein byłby dobrym nauczycielem fizyki? Czy Fryderyk Chopin dobrze uczyłby muzyki dzieci w podstawówce? Nauczanie to trudna sztuka przekazania wiedzy.

Mój ojciec jest profesorem fizyki, ale sam nie opracował żadnej ciekawej teorii (poza teorią piłki nożnej, na której zna się jak każdy). Uczy innych. Ma świadomość swojej słabości jako fizyk. Natomiast jako nauczyciel odniósł pewne sukcesy.

W ten sposób dochodzimy do tego, co naprawdę liczy się w nauce. Kto z czytelników pamięta wszystkie zasady języka polskiego, te wszystkie lektury obowiązkowe, kto zna „Dziady” Mickiewicza? Kto pamięta wzory chemiczne, fizyczne, geometryczne i procesy biologiczne, które wkuwaliśmy przed każdą klasówką?

Zapewne są tacy, którzy pamiętają. Ja nie. Nie pamiętam, czego uczyła mnie nauczycielka fizyki w podstawówce, ale pamiętam, że była dobrym nauczycielem.

Jak mogła być dobrym nauczycielem, skoro nic mi nie zostało z lekcji fizyki? Nie pamiętam tych wzorów, ale nauczyłem się na tych lekcjach nie spóźniać, mówić prawdę, interesować się światem dookoła. Ta nauczycielka otworzyła wiele młodych głów na fizykę i w ogóle świat. Wymagała punktualności. Za spóźnienie była uwaga w dzienniczku. Jeśli ktoś uczciwie powiedział, że nie umie na sprawdzian, dostawał szansę na następnej lekcji. Nie tolerowała ściągania.

W ogóle większość z moich nauczycieli do ściągania miała okrutny stosunek. Tępili ściągających bezwzględnie. Na lekcji chemii nauczycielka kazała nam wstać przed sprawdzianem i podnieść rękawy za łokieć. Każdego oglądała uważnie, czy nie ma przyklejonych ściąg. Uważała, że sprawdzian musi być uczciwy. To nie test na spryt, ale na wiedzę. Wszyscy muszą mieć równe szanse.

Miałem zawsze szczęście do nauczycieli matematyki. Lubiłem matematykę, bo miałem dobrych nauczycieli. Nie jestem ani humanistą, ani nie mam ścisłego umysłu. Nie wierzę w taki podział. Moja córka zaczęła coś mówić niedawno, że nie lubi matematyki, bo nauczycielka za dużo wymaga. Tymczasem ja, widząc pewne przejawy rozleniwienia u córki i jednocześnie znając jej potencjał, poprosiłem nauczycielkę, by wymagała więcej i była surowsza. Matematykę trzeba ćwiczyć regularnie. Liczy się obecność na lekcjach. Ominięcie jednej lekcji powoduje problemy na kolejnych. Bez tabliczki mnożenia trudno iść dalej z matematyką. Ja uczyłem dzieci tabliczki codziennie po kilkadziesiąt minut. Najpierw po kolei. Potem na wyrywki. Do dziś pytam z zaskoczenia 8 razy 7 albo 7 razy 9. Może dla niektórych to terror, ale dziecko ma dużą satysfakcję z tego, że zna odpowiedź… o ile zna.

Jeśli w klasie jest 30 dzieci i dwoje albo pięcioro jest do tyłu z materiałem, to ciężko resztę klasy zatrzymać w rozwoju po to, by ci słabsi, mniej przygotowani, mogli dogonić. Dlatego klasy małe są lepsze. 25 osób nie będzie czekać na pięć, ale już dziesięciu uczniów może poczekać na dwóch słabszych.

Nauczyciel musi realizować program, z tego jest rozliczany przez kolejnych nauczycieli, rodziców, dyrektora i czasami, choć rzadko, przez życie.

Życie nie zweryfikowało mojej wiedzy z matematyki, fizyki i chemii. Nie jestem jak w serialu „Breaking bad” nauczycielem chemii, który zaczął produkować narkotyki, korzystając ze swojej wiedzy. Z biologii żałuję, że nie pamiętam za dużo. Przydałoby się pamiętać choćby nazwy drzew, roślin i zwierząt.

Geografia i historia przydają się każdemu, choćby planując wakacje. Wiemy, że Góry Stołowe są na południu Polski, znamy mniej więcej historię Grecji i wiemy, że Kraków był kiedyś stolicą. Im więcej wiadomości, tym bardziej można zaimponować rodzinie i znajomym podczas spaceru.

Wiedza wyniesiona ze szkoły może się przydać. Nigdy nie wiadomo, kiedy i gdzie. Natomiast wychowanie przyda się zawsze.

Szkoła uczy i wychowuje. Zawsze tak było, czasami jest i może będzie. Uczy różnie, jeśli mamy szczęście do nauczycieli, to uczy dobrze. Dobry nauczyciel zazwyczaj sam skończył dobrą szkołę, żyje tym, co robi. Jeśli jest matematykiem, to w wolnym czasie rozwiązuje zadania matematyczne albo pisze nowe teorie. Dobry polonista jest pisarzem, dziennikarzem albo poetą. Dobry nauczyciel w-f ma sukcesy w sporcie, itd.

To oczywiście rzadko spotykane przypadki, ale tak powinno być. Idąc na filologię polską, marzy się przecież o byciu poetą, pisarzem, dziennikarzem. Praca nauczyciela to rzadko spotykane marzenie z młodości wśród nauczycieli.

Szkoła również wychowuje. Rodzina królewska w Anglii to absolwenci surowych szkół wojskowych. Szkoły prowadzone przez kościół katolicki i anglikański są najlepsze w Anglii. Im surowsze zasady, tym lepsza szkoła. To wynika ze statystyk a przede wszystkim z życiorysów absolwentów.

Atmosfera na lekcjach i na przerwie kształtuje młodego człowieka dużo bardziej niż nauka. Jeśli ktoś oddaje dziecko do dobrej szkoły, to oczekuje nie tylko wiedzy, ale przede wszystkim wychowania. Dziecko uczy się punktualności, solidności, uczy się umiłowania nauki i ambicji. W słabej szkole, w złej atmosferze trudno się uczyć. Wyobraźmy sobie dom bez zasad, rodzice imprezują co noc, wracają, kiedy chcą, nie interesują się rozwojem dziecka. Tak samo jest w szkole. Nauczyciele tolerują nieobecności, niewłaściwy ubiór, lenistwo. Czy dziecko ma warunki do nauki?

Moim zdaniem szkoła wychowuje, nawet jeśli nie bardzo ma na to ochotę. Nauczyciele dają przykład, paląc papierosy, pijąc na imprezach z uczniami, ubierając się nieodpowiednio czy… strajkując.

Strajk nauczycieli z powodów finansowych jest dla mnie niewyobrażalny. Wiem, że nauczyciele zarabiają strasznie mało, że to ciężka praca. Ale jaki to jest przykład dla uczniów? Nauczyciele powinni strajkować w sprawach idei, przeciwko wojnie, przeciwko biedzie, przeciwko problemom ludzkości. Strajk we własnej sprawie, w który wciągnięte są dzieci, jest niedopuszczalny. Oflagujcie szkoły, maszerujcie pod sejm, spalcie kilka samochodów! Szkoda, że w innych sprawach milczycie, ale trudno. Nie można jednak przestać uczyć, nie można ryzykować egzaminów!

Pieniądze są ważne, ale też nie każdy musi uczyć. Dzieci najbardziej uczą się przez naśladownictwo. Strajk, bo za mało zarabiamy, daje przykład uczniom, że w życiu liczy się tylko kasa.

Z drugiej strony szacunek dla biednych nauczycieli jest zerowy. Są obiektem kpin uczniów i rodziców. Długie studia, dokształcanie i co miesiąc upokorzenie na koncie. Jak w filmie „Dzień świra”.

Tylko czy kolejarz uczy się mniej, by kierować pociągiem, czy rolnik uczy się mniej, czy pielęgniarka, ratownik medyczny, strażak, policjant są mniej wykształceni od nauczycieli? Czy stolarz w lokalnych stolarniach ma inny żołądek od nauczyciela? Czy w końcu sprzątaczka i kucharka w szkole są gorsze od nauczycieli?

Wszyscy w Polsce zarabiają mało, poza prawnikami, politykami i lekarzami. Nasze kolejne władze uważają, że można przeżyć za 1.600 zł. To nie wina PiS, to nie wina PO, to wina wszystkich kolejnych rządów od 1989 r. Za te 1.600 zł mamy kupić mieszkania, samochody, wychować dzieci i jeszcze przeżyć do kolejnej wypłaty. Nawet 2 tysiące to za mało. Polska to bez wątpienia kraj cudów. Każdego miesiąca polskie rodziny cudem łączą koniec z końcem za 3-4 tysiące zł. Cud!

Nauczyciele nie powinni strajkować, powinni świecić przykładem. Pracować dla idei, dla wyższych wartości. Nieść kaganek oświaty za 2 tysiące miesięcznie.

Jest ciężko, ale nikt nikogo nie zmusza do pracy w szkole. Czy to oznacza zgodę na niskie zarobki? Absolutnie nie. To oznacza, że zawód nauczyciela nie jest dla każdego. Bez poczucia misji się nie da. Jak wychować młodzież, jakich wartości się uczy, jeśli się strajkuje, bo płacą za mało?

Sądzę, że w szkołach jest deficyt nauczycieli kochających zawód. Zresztą w polityce też. Wszyscy żyją tylko tym, ile zarabiają. A gdzie wartości?

Pisałem w zeszłym tygodniu o Izabeli Rogalskiej. Mimo strasznych doświadczeń wojennych, była niezwykle cenioną nauczycielką języka polskiego w iławskim liceum. Może właśnie te trudne przeżycia powodują u ludzi przewartościowanie? Może ten, kto wszystko stracił, miasto, w którym dorastał, dom, ulubioną filiżankę, ubrania i dziesiątki przedmiotów, którymi się otaczamy, może taki człowiek docenia to, co najważniejsze – drugiego człowieka.

Nauczyciel to nie zawód jak inne. To misja.

BARTOSZ GONZALEZ
rys. Izolda Bączkowska




Izabela Rogalska straciła życie materialne
w powstaniu warszawskim. Z płonącego miasta
wyniosła córkę i syna. Była wspaniałą nauczycielką.
Bez idei, bez poczucia misji ciężko być wychowawcą.
Nowe życie związała po wojnie z Iławą.





  2019-04-03  

Na skutek postanowienia sądu
komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
123736316


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.