Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie, felietony
Gonzalez: Zbigniew Nienacki problemem dla lewicy i prawicy
Olszewski: Nestorzy, absurdy i niewiarygodny dom!
Nowak: Nie ten pomnik, nie ten orzeł
Gonzalez: Czy Kopaczewski zrobi rewolucję społeczną?
Gonzalez: Druga tura. Dawid i Goliat
Gonzalez: Trafnie przewidziałem wyniki. Zaczyna się polityka
Olszewski: Do urny, żeby wybór nie był durny!
Olszewski: Przywilej oddania mądrze uważonego głosu
Gonzalez: Victor D'Hondt zwycięzcą wyborów!
Żyliński: Cała prawda o rzekomo „rosnącym” zadłużeniu miasta
Gonzalez: Fotografią rozkręca Wasiłowski małą galerię
Rochowicz: Kampania buraczana? Też!
Gonzalez: Rowerzyści jeżdżą jak chcą
Gonzalez: Lekkoatletyka leży kontuzjowana
Chaburski: Bolszewika goń, goń, goń!
Gonzalez: Można pozwiedzać Polskę za 80 złotych
Olszewski: Objazd terenu
Olszewski: Co siedzi w głowach śmieciarzy?
Gonzalez: W kampanii wyborczej litości nie będzie
Gonzalez: W turystyce mamy dużo do nadgonienia
Więcej...

opinie, felietony

2018-04-25

Gonzalez: Kuchenne złudzenia


Jest w Iławie lodziarnia, która reklamuje się „kuchennymi rewolucjami”. Reklama reklamą, a ludzie i tak wiedzą swoje. Wystarczy spojrzeć, gdzie są największe kolejki po lody. Polacy są za mądrzy, by bezrefleksyjnie ulegać reklamom. No to idziemy na spacer po wiosennej Iławie, czyli na spotkanie z... UFO.

Również wolę stać w kolejce do popularnej lodziarni i nie mam ochoty na rewolucje. Jestem jak inżynier Mamoń z „Rejsu”. Smakują mi lody, które już znam. Przyzwyczajenie? Być może, ale nie chciałbym się rozczarować, tym bardziej że lody wystane w kolejce są naprawdę smaczne. Po co więc coś zmieniać?

Zmienić powinny się za to talerze w iławskich restauracjach. Już w kilku zauważyłem talerze – UFO. W środku wgłębienie a dookoła rondo. Jak odwrócony kapelusz. Talerz jest duży, tyle że jedzenia mieści się na nim tyle co dla wróbelka. Mogę zapłacić nawet dużo za jedzenie w restauracji, ale oczekuję porządnych porcji! Makaron z talerza UFO pozostawia złość i niedosyt. Szkoda pieniędzy na takie restauracje. Może to piękny design, ale byłem niedawno w Anglii czy Niemczech i tam w restauracjach talerze są normalne. Porcje też. W dobrej restauracji nie dostaje się mniej, ale lepiej! W Polsce niestety nie tylko mniej, ale i czasami nie lepiej niż w zwyczajnym barze mlecznym.

Ktoś powie, że droga restauracja nie ma karmić. Więc za co się płaci? Za tapety na ścianach, za muzykę sączącą się z głośników? To samo mam w domu! Szukam w restauracji zaskoczenia smakiem, ale nie chcę wyjść głodny! Czy mam zapchać się przedtem chlebem!? Miniporcje z oszukanych talerzy to złudzenie Zachodu. Tak Zachód nie wygląda! Tam takie kulinarno-talerzowe oszustwo nie przejdzie. Hamburger w angielskiej restauracji jest ogromny i trudno go zjeść! Makaronu na talerzu jest tona, a do tego wszystko za niemal te same pieniądze co u nas. To raczej dziki Wschód niż Zachód. Wnętrza dogoniły zachód, ale chciwość biznesmenów-dorobkiewiczów ciągle bardzo wschodnia.

Czy nie lepiej ludzi porządnie nakarmić, po to by wrócili? Czy te kilka deko makaronu więcej to problem? Przecież makaron kosztuje tyle co nic. Rozumiem kawior, ale makaron!? Wyrzućcie te straszne talerze i kupcie porządne, prawdziwe talerze jak na Zachodzie. Restauratorzy, zwiększcie porcje!

Są w Iławie restauracje, które naprawdę karmią, mają normalne talerze i duże porcje. Znajomy opowiadał mi o imprezie dla bardzo ważnych ludzi. Podano modne minikanapeczki i najlepsze wina. Kiedy minęło już trochę czasu, bardzo ważni panowie poczuli głód. Zaczęli więc wyskakiwać jeden po drugim do sąsiedniego kebabu. Obok był również sklep, więc pod stołem pojawiła się wódka. Nie wiem, dlaczego na ważnych spotkaniach podaje się przekąski, winogrona i wina. Przecież tradycja szlachecka zobowiązuje! Tu nie Francja (choć i oni lubili i lubią się najeść, czego przykładem jest film „Wielkie żarcie”), Polacy lubią jeść! W średniowieczu, w czasach królów, rozmowy toczyły się przy zastawionych stołach! Dziś stoły „uginają się” pod ciężarem maciupkich kanapeczek. Czyżby skurczyły się nam żołądki? Dlaczego nie zorganizować ważnego spotkania z golonką, piwem i chlebem ze smalcem? Boimy się, że nas posądzą o prymitywne zachowanie?

Spacerowałem w wiosenną niedzielę (nie handlową) po Iławie. Pełno ludzi, kolejki po lody, restauracje i bary zapełnione! Deptak nad jeziorem pełen spacerowiczów. Miasto żyje! Fontanny na Starym Mieście wesoło tryskają wodą, „żaba” w parku jeszcze nie działa, podobnie fontanna przy galerii Jeziorak. Przy okazji warto wspomnieć, że w galerii znowu popsuły się schody ruchome. Po upadku PRL mówiono, że powszechne awarie to wina systemu socjalistycznego i fuszerek leniwych robotników. Schody w galerii to produkt kapitalistyczny, zamontowany przez kapitalistów. A jednak często nie działają! Czyżby duch socjalizmu? Skoro można dziś kupić wszystko od ręki, wszystko można zrobić, jeśli się ma pieniądze, to dlaczego kapitalistyczne schody potrafią być zepsute długie tygodnie? Może ten kapitalizm i wolny rynek to złudzenie? Może socjalizm nie był zły? Niech każdy sobie sam odpowie.

Spacerując, dotarłem do plaży przy „Kormoranie”. Budynek stracił dach i chyba niewiele z niego zostanie. Remont trwa już kilka lat i końca nie widać. Może w przyszłym roku nowy hotel przyjmie pierwszych gości? Plaża przy „Kormoranie” czeka na mieszkańców i turystów już w tym roku. Deski na pomoście wymagają natychmiastowej wymiany! Już za chwilę wbiegną na nie wesoło dzieci i strach pomyśleć, co może się stać, jeśli któreś trafi na pękniętą deskę, których w pomoście naliczyłem kilka.

Przy plaży spotkałem panią Alicję. Ikona miasta, chodząca książka o Zbigniewie Nienackim i wielka miłośniczka porządku, sprzątała jak zwykle swoje ukochane osiedle. Pani Alicja jest zawsze uśmiechnięta i swoim pozytywnym nastawianiem sprawia, że świat jest nieco lepszy. Gdyby wszyscy tak dbali o swoje otoczenie jak pani Alicja, świat byłby jeszcze lepszy!


Przy okazji wyjazdu na targi jazzowe w niemieckiej Bremie odwiedziłem skatepark w centrum miasta. Niemcy to bogaty kraj, lokomotywa Unii Europejskiej, a bremeński skatepark jest wykonany, delikatnie mówiąc, skromnie. Pozbijane deski, rampy sklecone z rurek… Czyli oszczędnie, a jednak działa! Już słyszę te głosy, gdyby to nasz ratusz zbudował takie urządzenia z desek – ile nienawiści by się lało na burmistrza i radnych! Dlaczego bogaci Niemcy mogą a my nie?

Zachód nie jest taki, jak myślimy! Skatepark z desek, prawdziwe talerze zamiast oszukanych. Za to u nas spokój na ulicach… Inna sprawa, że spokój i przeciętność też mogą zabić. Szczególnie tych, którzy odstają od normy, są kreatywni i przekraczają granice. Dla takich jest czasami u nas za ciasno, ich pomysły są za daleko idące, za trudne. Wolimy bezpieczne schematy niż nowoczesne i świeże pomysły. Jeśli już łapiemy coś ze świata, to robimy z tego karykaturę jak te talerze UFO albo bloki z betonu. Kiedy Francuzi mieli dość modernizmu, my go złapaliśmy i zabudowaliśmy Polskę betonem. Kiedy na Zachodzie likwiduje się osiedla grodzone, u nas się buduje. Kiedy na Zachodzie wszyscy wsiadają na rower (biznesmeni i urzędnicy też jeżdżą do pracy rowerami), u nas rower to symbol biedy. Jedziesz rowerem? Czyli nie stać cię na samochód.

A może by tak przestać się oglądać na Zachód, przestać łapać mody, które u nich już są niemodne i zacząć żyć po polsku, nie naśladując nikogo? Przecież Francuzi nikogo nie naśladują, Niemcy żyją po swojemu, Czesi nie przejmują się tym, co o nich mówią na tzw. Zachodzie…

Tylko my ciągle gonimy ten Zachód, który jest zwykłym złudzeniem. Bądźmy sobą!

BARTOSZ GONZALEZ






Iława. Pomost na plaży przy „Kormoranie”
czeka na mieszkańców i turystów.
Deski czekają na naprawę






Iława. Fontanna na Starym Mieście
już czynna, pozostałe jeszcze nie






Pani Alicja nie ogląda się na nikogo
i jest po prostu sobą. Dba o swoją okolicę jak nikt inny
i naprawia świat uśmiechem i miotłą






Talerz – UFO.
Duży talerz – mało jedzenia – wysoki rachunek.
Zachód? Na Zachodzie to nie do pomyślenia.
My się jednak nabieramy na pozornie zachodni luksus






Brema (Niemcy). Skatepark, trochę desek i rur.
Niemcy są najbogatszym krajem UE.
W Iławie zbudowaliśmy urządzenia z betonu,
a i tak młodzież narzekała.
Czyżby złej baletnicy przeszkadzał rąbek spódnicy?





  2018-04-25  

Komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
120414319


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.