Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
kogel-mogel
szukaj
FORUM

opinie, felietony
Gonzalez: Słowa na wiatr. Kto zrobił kasę na wiatrakach
Gonzalez: „Wspólna Iława”, prywatna sprawa
Olszewski: Typy i typki wokół nas...
Gonzalez: Gumowy fitness
Gonzalez: Dla kogo jest noc w mieście?
Gonzalez: Likwidacja targowiska to „samozaoranie”
Gonzalez: Hande hoch!
Gonzalez: Rdza pokryła Złotą Tarkę
Gonzalez: Róbta, co chceta
Gonzalez: Lato nie rozpieszcza, ale nudzą się tylko nudni
Chaburski: Lubawska klęska czy błogosławieństwo urodzaju?
Olszewski: Temat odpadów odpada, ale inne nie odpadają!
Gonzalez: Radna Milczarek pyta o szpital. Odpowie kto?
Olszewski: Problem śmieci ma zniknąć i basta!
Gonzalez: Kury w ratuszu nie znoszą jajek
Olszewski: O, gwaro moja miła!
Gonzalez: Lodowisko misiem
Gonzalez: „Rok 1992”. Wszyscy daliśmy się nabrać
Chaburski: Od Kopernika do dyrektora Muzeum Warmii i Mazur
Gonzalez: Bójki nie będzie
Więcej...

opinie, felietony

2016-10-05

Gonzalez: Hasta la vista, straż miejska


Słynne powiedzenie Terminatora, który pożegnał robota T1000, nie do końca pasuje do rozwiązania straży miejskiej. Jednak atmosfera wokół tej sprawy jest równie gorąca co konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. Burmistrz Iławy pokazał, że potrafi słuchać ludzi. Mniejsza część radnych też słucha, ale kogo?

Nagle się okazało, że straż miejska jest niezwykle potrzebna przynajmniej jednej radnej.

Ewa Jackowska neguje niemal wszystkie decyzje burmistrza Adama Żylińskiego. Nawet jeśli są odpowiedzią na głosy społeczeństwa, radna będzie przeciwko.

W internecie radna Jackowska poprosiła o opinię w sprawie rozwiązania straży. Niemal wszystkie głosy były za rozwiązaniem. Jednak podczas głosowania radna była przeciw. Napisała więc, że ludzie piszą jej maile przeciwko rozwiązaniu straży, ale publicznie nie chcą wyrażać poglądów, bo boją się hejtu, czyli „fali nienawiści”.

Jaki hejt może spotkać kogoś w tej sprawie? Nie wiemy, jakich argumentów używają anonimowi zwolennicy utrzymania straży. Pod pytaniem Jackowskiej pisano najczęściej, że to strata pieniędzy, a strażnicy niewiele robią.

Burmistrz, wnioskując o likwidację straży, zwracał uwagę, że inne były okoliczności jej powołania, a inna jest dziś rzeczywistość, w której strażnicy działają. W USA, jak podkreślił burmistrz, istnieje policja miejska i stanowa. Jest również FBI, która zajmuje się najpoważniejszymi przestępstwami. Straż miała być częścią reformy, której nigdy nie dokończono.

Na złe parkowanie dziś można wezwać zarówno policję, jak i straż miejską, czyli jest bałagan kompetencyjny. Bo policja nie powinna się zajmować takimi sprawami. Jednak zgodnie z prawem ma obowiązek. W gminie Iława nie ma straży miejskiej. Jeśli kawałek za granicą miasta stoi źle zaparkowany samochód, biega pies bez kagańca, ktoś pali śmieci w piecu – prosimy o pomoc policję i urząd gminy. Na terenie miasta, gdzie obowiązuje to samo prawo, policja ma do pomocy straż miejską. Prawo powinno to uregulować, ale parlament nigdy tego nie zrobił.

Policja powinna przyjeżdżać do poważniejszych spraw. Straż miejska miała być policją do spraw mniejszych. Niestety jest inaczej. Jeśli gmina nie ma straży miejskiej, to przecież nie panuje tam bezprawie. Po prostu policja ma niemal te same zadania co strażnicy.

Dobrym przykładem jest sąsiedni Susz i Lubawa. Czy w Suszu panuje bałagan, bo nie ma straży miejskiej? Czy Lubawa tonie w psich kupach, bo nie ma straży?

Radna Ewa Jackowska w tej sprawie posłuchała tajemniczych autorów maili, którzy boją się przyznać publicznie do swoich poglądów. Była to też kolejna okazja do zgłoszenia zagadkowych wątpliwości prawnych, które również zgłaszała przy okazji kontenerów socjalnych.

Radna głosowała w zgodzie z własnym sumieniem. Niestety nie słucha społeczeństwa ani w sprawie kontenerów, ani w sprawie straży miejskiej. Również w sprawie kłopotliwego mieszkańca Starego Miasta, o którym pisałem jakiś czas temu, radna pozostaje głucha na głos mieszkańców. Sumienie radnej jest ważniejsze od zmęczonych mieszkańców. Radna staje po stronie słabszych, tyle że w tej sprawie za słabszego uznała sprawcę problemów, a nie ofiary.

Żałuję, że radnym na Starym Mieście nie jest Andrzej Pankowski, Edward Bojko albo Wojciech Szymański. Sprawa byłaby dawno załatwiona, a mieszkańcy odzyskaliby spokój. Radna Jackowska woli piec ciasta, niż rozwiązywać realne problemy mieszkańców.

Każdy jest dobry w czymś. Jak widać radna uznała, że festyn na każdą porę roku jest najlepszy dla mieszkańców. No i dobrze, to świetny pomysł. Jednak czy nie można pomiędzy festynem na powitanie lata i na pożegnanie wakacji pomóc w codziennych sprawach?

Zdumiewające jest to sumienie radnej Jackowskiej, które nie pozwala jej poprzeć mieszkań kontenerowych. Czy radna proponuje inne rozwiązanie problemu niepłacących alkoholików? Czy proponuje inne rozwiązanie w sprawie zadłużonego ITBS? Są wśród nas ludzie, którzy naprawdę nie potrafią żyć w społeczeństwie i mieszkanie kontenerowe jest dla nich wielką łaską wszystkich podatników. Ludzie ciężko pracują, odmawiają sobie przyjemności, by zapłacić czynsz. Jednak radna popiera tych, dla których butelka wódki jest ważniejsza od czynszu.

Na Starym Mieście jest człowiek, który wiele lat temu ukradł sąsiadom poczucie bezpieczeństwa. Radna, która pozornie jest blisko ludzi, powinna się tym zająć od razu po uzyskaniu mandatu. Tak samo jak przetrząsnęła Iławskie Centrum Kultury, powinna pomóc mieszkańcom Starego Miasta.

Niestety, również ja uwierzyłem dwa lata temu, że w parze z impulsywną osobowością radnej idzie skuteczność. Dziś z nisko pochyloną głową przepraszam Tomasza Woźniaka za banialuki, które pisałem w oparciu o wnioski radnej Jackowskiej. Dyrektor ICK nie powinien podpisywać z burmistrzem Ptasznikiem umowy na kolejne lata, ale co do nieprawidłowości w ICK to radna zrobiła niepotrzebne zamieszanie. Woźniak popełnił błąd polityczny, ale nie przestępstwo.

Dziś radna kontynuuje politykę mgły i kurzu, zza których wyłania się bezradność. Który wniosek radnej Jackowskiej zyskał poparcie pozostałych radnych i ratusza? Do czego radna wykorzystuje swój mandat? Co zrobiła dla mieszkańców osiedla przy Kormoranie, które jest również w jej okręgu? Czy interesuje się wyspą Wielka Żuława?

Radna jedynie neguje propozycje Żylińskiego i tak chyba będzie do końca kadencji. Burmistrz będzie pracował, a radna krytykować.

Wróćmy jednak do parkingów na Starym Mieście. Radna w tej sprawie złożyła rok temu do ratusza pismo sugerujące utworzenie parkingu na placu po kotłowni. Ratusz odpowiedział, że teren jest przeznaczony do sprzedaży i co? I nic. Problem pozostał. Kierowcy na Starym Mieście parkują, gdzie się da.

Czytelnik Aleksander Krygier zaproponował ciekawe rozwiązanie. Wprowadzenie ruchu okrężnego, jednokierunkowego. By udrożnić Stare Miasto, proponuje zamknięcie pierścienia wokół pl. Bandurskiego i budowę krótkiego odcinka drogi przy schodach w stronę jeziora.

To ciekawy pomysł, który jest mi bliski. Nie pisałem o tym wcześniej, licząc, że radna Jackowska zrobi nieco więcej niż złożenie jednego pisma. Niestety, tematem musimy zająć się sami. Mieszkańcy, inni radni i ratusz.

BARTOSZ GONZALEZ





  2016-10-05  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
110621619


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | kogel-mogel
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2017 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.