Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
Kurier Zdrowia i Urody
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Stopka
Wyszukiwarka
FORUM

Opinie
Dział OPINIE tymczasowo zawieszony
Dumne cztery pokoje burmistrza (oklaski)
Dekalog dla wyspy Wielka Żuława
Sezon na grzyby
Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Pozostały tylko obietnice
Epidemia paradoksu
Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Nic się nie stało. Jedziemy!
Ciemność widzę!
Turystów może to nie irytować?
Śmieci nasze powszednie
Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Ulica księcia Surwabuno
Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Na młode wilki obława…
Serdeczny szwindelek
Więcej...

Opinie

2008-02-06

Głupota i pospolitość szczególnie cenione


Myślę, więc jestem? Ilekroć zadaję sobie to pytanie, stwierdzam, że lepiej być szaleńcem, niż myśleć racjonalnie. Obecnie wydaje się jednak otoczona szczególnym kultem głupota. Jakże bliska w diagnozie szaleństwu i jakże odległa temu stanowi. A tymczasem ludzie powszechnie uznawani za wariatów tworzyli i tworzą rzeczywistość.


Tomasz Reich


Ziemia jest płaska, a nad nią góruje słońce. To ta wielka gwiazda się porusza, tak uważali uczeni. Słońce nie zawsze wychodzi zza chmur, ale musiało być ciepło, gdy Mikołaj Kopernik przyjechał z kolejną wizytą do wuja Tidemana Gise. Mało kto wie, że wuj słynnego astronoma był jednym z biskupów lubawskich. To jemu zawdzięczał Kopernik wykształcenie, a później swój życiowy wybór. Kopernik był przecież nade wszystko kanonikiem, który większość dorosłego życia spędził w swoim obserwatorium przy katedrze we Fromborku.

Jak głosi jedna z legend, słynny astronom przyjechał z wizytą do Lubawy i był umęczony podróżą, dlatego poprosił wuja o łyk wody. Niestety, woda ze studni na dziedzińcu biskupiego zamku była za ciepła, dlatego Kopernik miał odmówić biskupowi poczęstunku. Ponoć miasteczko zawdzięcza miejskie wodociągi Kopernikowi, który je miał założyć. Trudno powiedzieć, ile w tej legendzie prawdy, a ile samej legendy. To, co jest pewne to fakt, że wuj astronoma rzeczywiście rezydował w Lubawie, a Mikołaj Kopernik bywał na zamku.

Dziś już zamku nie ma, są jego ruiny, a legenda pozostała. Ocalały też cudem rury z wodociągu, który miał być dziełem wybitnego astronoma. I choć cała historia wydaje się mało prawdopodobna, to warto pamiętać o tym, że astronom w Lubawie podjął jedną z najważniejszych w życiu decyzji. Otóż dzięki namowom wuja Gise opublikował słynne dzieło „O obrotach ciał niebieskich” (De revolutionibus obrium coelestium), które „poruszyło Ziemię”.

Wbrew powszechnym wyobrażeniom i zapisom w kronikach historycznych, Kopernik wcale nie spieszył się do publikacji swoich osiągnięć naukowych. Co więcej, miał nawet w planach całkowite zaniechanie wydania księgi. Nic dziwnego, że jego wuj przerażony niechęcią Kopernika, zaprosił do siebie jego oraz Jerzego Joachima Retyka, protestanckiego naukowca z Wittenbergi. Do historycznego spotkania trzech entuzjastów astronomii doszło w 1539 roku na zamku w Lubawie. Bez wątpienia było to wyjątkowe i ważne w dziejach ludzkości spotkanie, zważywszy, że to dzięki staraniom Retyka doszło do wydania dzieła Kopernika.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że astronom potrzebował wsparcia innych ludzi, bo co tu wiele pisać: jego myśli były prawdziwą rewolucją dla ówczesnej nauki. Co więcej, mogły samego astronoma skazać na potępienie. A przecież rzadko zdarza się tym „wielkim”, wyprzedzającym na ogół swoją epokę, zyskać społeczny aplauz. Tak się już ułożyła ludzka rzeczywistość, że większy poklask mają ci, którzy zadowalają i bawią tłumy, niż ci, którzy poświęcają często całe swoje życie na poczet nauki. Ale to ich dokonania w perspektywie historii mają większe znaczenie niż dokonania osób popularnych.

Iluż to wybitnych malarzy, artystów przymierało za życia głodem, a ich dzieła po ich śmierci z marszu stawały się bezcenne? Dla współczesnym sobie musieli być szaleńcami i z pewnością nie mogli liczyć na zrozumienie. Ale dzięki temu, że bardzo wierzyli że to, co robią, ma sens, zyskali nieśmiertelność.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że ludzie boją się wszystkiego, co inne i co przerasta ich percepcję. Nawet u swoich gwiazd, które cenią za talent, szukają podobnych cech jak u siebie. Być może z tego powodu w Polsce szczególnym kultem otacza się banał i pospolitość. Nie chcę obrażać tu nikogo, ale kim szczególnym są Marcin i Rafał Mroczek? Jakie mają przygotowanie do aktorstwa i jakimi szczególnymi cechami wybijają się na tle swoich rówieśników? Moim zdaniem nic szczególnego ich nie wyróżnia. Nie są ani utalentowani, ani przystojni. Jednak są popularni, choć to daleka droga do sławy i do prawdziwego uznania.

Hanka Bielicka, z którą miałem przyjemność spędzić naprawdę dużo czasu, powiedziała mi kilka miesięcy przed śmiercią, że ona do życia wcale się nie garnie. Umierała z premedytacją, ale i godnością. Zapytałem ją wtedy:
– Dlaczego?

– Tomku, a z kim mam konkurować? – odpowiedziała. – Co to za gwiazdy, jakie oni mają przygotowanie do tego, co robią? Nie chcę się wywyższać ani mówić przeto, że jestem lepsza, ale nie uchodzi mi konkurować i walczyć o względy widzów z gwiazdami po „Idolach” i innych programach. To nie mój świat…
To były gorzkie słowa. Jednak wiele w nich prawdy, bo odnoszę wrażenie, że dziś szczególnie cenione w ludziach są głupota i pospolitość.

Czyżby spełniło się przesłanie głupoty z dzieła Erazma z Rotterdamu? Wybitny Holender stwierdził w książce „Pochwała głupoty”, że łatwiej się żyje tym, którzy w życiu mają choć szczyptę szaleństwa. Lepiej znoszą porażki, im więcej uchodzi. Mam świadomość, że wielu „wielkich” musiało czuć się bardzo osamotnionymi, a dla własnego bezpieczeństwa i komfortu nakładali maskę szaleństwa. Być może nam „zwykłym” przydałaby się też odrobina zwariowania? Na wiele rzeczy lepiej jest patrzeć przez różowe okulary. To dzięki szaleństwu życie staje się bardziej znośne. Dlatego dajmy się zwariować – samym sobie.

Tomasz Reich

  2008-02-06  

 TWOJE ZDANIE

Wróć   Góra strony
95933356



REDAKCJA:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Zaproszenia: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl






Pierwsza strona | INFORMACJE | Opinie | Kurier Zdrowia i Urody | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe | Stopka
Wyszukiwarka | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2023 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.