Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Więcej...

opinie

2005-12-07

Dlaczego Standara kłamie... patologicznie?


„Powstaje lubawskie San Siro” doniósł z zaśpiewem wręcz makbetowskim burmistrz Lubawy Edmund Standara. Chwilę wzruszenia przeżyłem nie powiem, odczekałem jednak dwa tygodnie, ażeby mógł ewentualnie burmistrz dokonać sprostowania, gdyby doszedł był do przekonania, że włożono mu w usta słowa których nie wypowiedział. Sprostowania nie ma, więc krótki z nim wywiad, traktuję nad wyraz poważnie.


Andrzej Kleina


Powiada w nim burmistrz: „Piękne boisko z nową kanalizacją deszczową (a jakby inaczej?). Część trybun pokryta profesjonalnym dachem (nie sądziłem, że istnieje kategoria dachów nie profesjonalnych). Bieżnia lekkoatletyczna wprost stworzona do bicia rekordów (skąd pewność burmistrza, że bieżnia będzie szybkim, a nie wolnym tartanem, i czy burmistrz rozumie, co teraz mówię?”) i 1220 plastikowych krzesełek, na których z przyjemnością zasiądą kibice (od kiedy to plastik jest przyjazny dla pupy, szczególnie wczesną wiosną i późną jesienią?)”.

„Już niedługo gród nad Sandelą – powiada burmistrz dalej – może stać się potęgą wśród organizatorów imprez sportowych... Środki na ich sfinansowanie pochodzą z budżetu miasta oraz z dofinansowania z MEN-u oraz Totalizatora Sportowego. Stadion i hala mają kosztować ok. 10 ml złotych. Zamierzamy dalej rozwijać nasz kompleks sportowy. W planach mamy budowę krytego basenu, który połączylibyśmy z resztą. Z pewnością powstaną również nowe miejsca noclegowe w hotelu OSiR-u (czyżby chciano piętra dobudować?). Wszystko to po to, aby w przyszłości organizować imprezy o wysokiej randze” (a ja naiwnie myślałem, że po to, by sport lokalny rozwijać).

„Burmistrz Edmund Standara stawia na sprawdzone wzorce” zakończył w konkluzji Burmistrzowski Tydzień. Wzorce te, wprost do epoki gierkowskiej prowadzą, kredytowej. Ale, do jakich Standara wzorców może się odnosić innych? Wszak, duchową spuściznę, po Gierku w prostej linii odziedziczył. Dwie rzeczy do perfekcji opanował bezwzględnie: patologiczną wręcz zdolność do kłamstw, w których wypowiadaniu mistrz on ci nad mistrze oraz do kredytów mnogości zaciągania. W projekcie budżetu na rok przyszły jest zapis dotyczący hali sportowo-widowiskowej budowanej w latach 1999-2006, gdzie powiada się, iż całkowita wartość inwestycji wyniesie 7.853,7 tys. zł. Budowa stadionu z kolei, wyniesie wraz z obsługą kredytową i zakupem sprzętu ok. 6 milionów zł. Jak więc łatwo zauważyć: stadion i hala to jednak nie poziom 10 milionów a prawie 14... Czyż rzeczywiście burmistrz Standara jest tak odrealniony, że nie widzi różnicy pomiędzy 14 a 10 milionami?

Na bieżące utrzymanie obiektów sportowych OSiR – czyli stadion przede wszystkim, na który wróci życie dopiero jesienią 2006 roku – przewidziano 125% dotacji roku bieżącego, czyli wzrost o kwotę 50 tys. zł. W sytuacji, kiedy nie będzie żadnych imprez na stadionie do późnej jesieni, zwiększa się dotację o 50 tys. zł? Coś niebywałego!

Czy radni przewidują pytania? Bo ja tak. Dlaczego tych pieniędzy, skoro jest nadwyżka, nie przekaże się sekcji lekkoatletycznej choćby? Bo na happeningi wyborcze Standary na stadionie je przewidziano? Zwiększa się też dotację dla domu kultury o analogiczną kwotę, gdzie z karty obowiązków dyrektora MOK wynika pozyskiwanie pieniędzy z zewnątrz. Przecież w tej sytuacji, nie wyzwoli to w nim motywacji do szukania ich na zewnątrz. Ale część tej kasy, przeznaczyć będzie można na kampanię samorządową Standary. I o to być może chodzi. Kiedy skonfrontować te kwoty z kwotą wręcz mikroskopijną 46 tys. zł przewidzianą na sport dzieci i młodzieży w przyszłym roku, to obraz jawi się zarówno perfidny, jak i wręcz katastroficzny.

Zaprosił do Lubawy burmistrz Standara sportowca niezwykłego – Mariana Woronina – dla nadania, jak sądzę, wymiaru wręcz etycznego dla swoich poczynań inwestycyjnych. Nie jest prawdą to, co imputował Woroninowi dziennikarz Głosu Magistrackiego Błażej Urbański, iż Woronin jest twórcą czwartków lekkoatletycznych. Na początku lat 60-tych, niżej podpisany wraz z gromadą rówieśników w nich uczestniczył. Nie jest też prawdą, iż Woronin jest jedynym „białym zawodnikiem”, który stumetrówkę przebiegł w równe 10 sek. Czas ten, co prawda mierzony ręcznie, uzyskał, co stanowiło wówczas rekord świata, mistrz olimpijski z Rzymu, Niemiec z RFN-u Armin Hary... Polecam też do przekartkowania specjaliście od halowej piłki nożnej Błażejowi Urbańskiemu, książeczkę mistrza olimpijskiego na 100 i 200 m Walerego Borzowa: „10 sek. – moje życie”. To, na marginesie, gwoli dziennikarskiej rzetelności!

Komplementował Woronin inicjatywę budowy stadionu niezwykle, wszak po to został do Lubawy ściągnięty. Powiedział też, m.in. „Nakłady samorządów nie są aż tak duże, bo wiele środków spływa z zewnątrz. Trzeba tylko umieć po nie sięgnąć – umieć i chcieć”. No, właśnie! „Umieć i chcieć”. Że, cenzura w Głosie Magistrackim to przepuściła? Nie do wiary! Gdzie był sekretarz? Ale Woronin o tym nie wie, że „nic nie spłynęło”, więc komplementuje...

Akcentuje też Woronin, iż popularyzacja sportu i przyciąganie młodzieży na stadiony, musi budzić szacunek. I mój budzi też a priori bezwzględnie! Burmistrz Standara natomiast, chce na stadionie rozgrywać „imprezy o dużej randze”. O przyciąganiu nic nie mówi. Bo do przyciągania są potrzebne pieniądze... I magiczne osobowości trenerów. I to by było na tyle!

Andrzej Kleina


  2005-12-07  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
130000422


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.