Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Rochowicz: Wspomnienie dyrektora „mechanika” Józefa Zasuwy
Orlicz: Potrzeba nam męża stanu
Rochowicz: Wydolność fizyczna jako antidotum na wirusa
Olszewski: Wirus czy świrus?
Orlicz: Przygotujmy się na reset
Olszewski: Koronawirus kontra dżumy i cholery
Więcej...

opinie

2012-06-06

Chołaszczyński: Pięknem można się zachwycić raz


Wielkimi krokami zbliża się okrągłe pół roku od otwarcia wyremontowanego Dworca Głównego PKP w Iławie. Jestem sentymentalny, to fakt. Poza tym sporo jeżdżę pociągami. Do rzeczy: inwestycja kosztowała – na szczęście nie nas – ok. 18 milionów złotych. My wrzuciliśmy ze skarbonki skromne 2 miliony. Co z tego? Dworzec jest bardziej neogotycki niż był, ale nie można w nim kupić nic poza biletem i wejściówką do najdroższej w mieście toalety (2 zł!). To, że jest ładny nie czyni go bardziej funkcjonalnym, a nas bardziej zadowolonymi – wręcz odwrotnie. Pięknem można się zachwycić raz, dwa, ale nie wieczność. Nie wiem, czy wszyscy widzą ten problem, bo ja zdecydowanie tak.


Jakieś 2 lata temu mogliśmy się cieszyć z podjętych decyzji, właśnie w sprawie remontu naszego starego, wtedy nadającego się do renowacji dworca kolejowego w Iławie. Nie wiem, czy to miało związek z tym, że niedługo EURO, ale dostało nam się od państwa – nic tylko się cieszyć, bo darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.

Inwestycja wydawała się na pozór potrzebna, bo przez nasze miasto przewija się ok. 1,5 mln pasażerów rocznie i chcąc, czy nie chcąc trochę go Ci pasażerowie użytkują. Gdy sprawdziłem, co takie dane mogą oznaczać, troszkę się zdziwiłem. Możemy pochwalić się odprawą pasażerów na poziomie Elbląga, Zielonej Góry czy Sopotu. Aż mi się wierzyć nie chce.

Dopiero wtedy dotarły do mnie te wszystkie cyferki, które świadczą o tym, że na iławski dworzec wydano stosunkowo dużo pieniążków, bo ponad dwukrotnie więcej, niż na ten sam budynek w Działdowie, czy nawet Malborku! Jakby nie patrzeć, zasłużyliśmy sobie na to, bo w kategoryzacji polskich dworców, wahamy się między klasą C, a B. Czy to aby aktualne dane? Miejmy nadzieję, bo nie widać.

Pod nadzorem konserwatora zabytków dworzec z dnia na dzień nabierał nowych form i kształtów. Sam regularnie doglądałem prac firmy z Warszawy, zaglądając dyskretnie przez kawałki niezakrytego od środka okna budynku.

Poza odnowieniem jego walorów artystycznych, takich jak glazura czy polichromia, remontem dachu, przyszło nam zobaczyć nowe powierzchnie do wynajęcia, które nigdy przedtem nie były nikomu znane, ani widziane. Jak na klasę C, to sporo tego jest, ale kto by się martwił na zapas...? Najwyżej postoją.

Zatem miejsce na kiosk i gastronomię zdecydowanie by się znalazło. To najważniejsze, bo dotychczas taki luksus mieliśmy – dobrze by było go nie stracić. Gorzej jest z opłatami wynajmu nieruchomości kolejowych, które z góry ustalone odstraszają przedsiębiorców. Nasza kolej się ceni, bo w tak pięknym dworcu metraż musi kosztować krocie – to oczywiste chociażby dlatego, że wpompowało się w niego prawie 20 dużych baniek. No i lokale postały i postoją, jak to widmo. Przez to jesteśmy pozbawieni informacji w postaci gazety, kawałka podłużnej bułki z pieczarkami i serem, kawy, a za nasz pęcherz odpowiada ostatnio niezbyt gruby portfel. Nie przeszkadza to wam?

Spółka PKP przypomina mi trochę psa ogrodnika. Dworzec dysponuje 11 lokalami do wynajęcia, za które PKP krzyczy ok. 100 zł od metra. Przedsiębiorcy mają do wyboru metraże od 9 do 300 m kw. w dwóch kondygnacjach budynku. Krótki rozrachunek pokazuje nam, że ceny są zaporowe, a trzeba być nie lada potentatem i pewniakiem, żeby móc zaryzykować zabawę w biznes w budynku iławskiego dworca.

Mimo braku chętnych podczas pierwszego przetargu, nikt z tym nic nie zrobił – ceny pozostały takie same. Do teraz, czyli już 8 miesięcy po terminie składania ofert, nikt nie zechciał ryzykować interesu w tym miejscu. Obawiam się, że obecny stan się nie zmieni i bez ruchu PKP w stronę przedsiębiorców, my podróżujący zostaniemy z termosem i kanapką pod pachą.

Jest miejsce na hotel, lokale handlowe, a nawet biura – nic nie ma, łącznie z przyziemnymi marzeniami, jakimi jest salonik prasowy. Ceny jak były wysokie, tak są. Na pocieszenie – mamy za to obszerną, wysoką i pustą świątynię. W nocy ją zamykają i się temu nie dziwię – nie chciałbym tam zostać sam, bo aż strach. Dobrze, że bilety sprzedają milsze niż wcześniej panie kasjerki, a nie automaty. Byłaby w ogóle pustelnia bez żywej duszy. Przepraszam, jest zawsze potrzebny i służący pomocą pan ochroniarz...

Wracając do rzeczy bardziej potrzebnych, należy wspomnieć o braku miejsc siedzących w holu głównym. Takie miejsca są, ale w pomieszczeniu obok, gdzie ławki ustawione są dookoła dwustumetrowego holu, co wygląda smutno i biednie. Czy poczekalnia nie powinna być przytulna? Parę ławek więcej i po sprawie. Poza tym, jak już mówiłem – ludzie, którzy czekają nie mają co robić, dopóki nie przyniosą sobie szydełka albo gazety z domu.

Klimat jest, ale nieodpowiedni na takie miejsce. Powiem szczerze, że wstyd i hańba. Jednak to miejsce nie tylko odwiedza ludność z Iławy i okolic, ale przyjezdni, goście, przesiadkowicze, czy nawet rzadki tutaj gatunek turystów. Skoro Iława to bardzo dobry węzeł komunikacyjny w Polsce, niech ma również coś do zaoferowania na końcowym etapie podróży i jego samym początku.

Dworzec to bez wątpienia wizytówka miasta. W wielu przypadkach właśnie z tym miejscem przyjezdny spotyka się na samym początku przygody z danym miastem, regionem, a nawet czasami krajem. Miasto nad Jeziorakiem, a jeziora po drodze nie widać. Dziwne, ale prawdziwe i chyba nic na to nie poradzimy. Dlaczego zatem w ramach propagowania walorów tego miasta, nie wystawimy w wielkiej poczekalni makiety Iławy, zdjęć Pojezierza Iławskiego albo obrazów lokalnych artystów?

Ktoś chyba nie wpadł, że skromna informacja turystyczna, parę ulotek, czy plan miasta byłyby mile widziane i poprawiły samopoczucie podróżujących i czekających. Pójdę dalej i powiem, że jak nie ma hotelu, to niech chociaż będą dwa ekrany dotykowe z internetem, w których gość znajdzie sobie “raz dwa” nocleg, albo odnajdzie miejsce, które go interesuje. Tymczasem na naszym dworcu skrytko-schowki mamy nieczynne i jedyne, co przykuwa oko to pięć strumieni światła przed budynkiem, zwane iluminacją – tylko nocą naturalnie.

Konkluzje? Inwestycja nie należała chyba do najpotrzebniejszych. W sumie to drogo im to wyszło. To przez te czerwone pijawki, które do teraz czyhają na chętnego dworcowych lokali. Mogło być skromniej, a zamiast na bogato, to jest ubogo. Przepraszam, mamy monitoring... Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zdoła utrzymać interes przy życiu, jednocześnie zarabiając na nim. Niestety znanemu fast foodowi nie opłacałoby się tutaj cumować, a Turek z kebabem lub zwykły bar nie zdzierżyłby cen najmu.

Jesteśmy w punkcie wyjścia. Tęskno nawet do baru „Marta” – mi z przyczyn oczywistych i osobistych. Teraz czekamy na nowe perony – niech się dzieje. Mam dziwne wrażenie, że zostaniemy sami z panem ochroniarzem na dobre i złe, czy tego chcemy, czy nie. On chociaż nie wpuszcza cuchnących bezdomnych, których mottem było, jak to starożytni górale mawiali: jak nie ma łóżka to i ława dobra!

KAROL CHOŁASZCZYŃSKI

  2012-06-06  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129691817


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.