Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie, felietony
Gonzalez: Zbigniew Nienacki problemem dla lewicy i prawicy
Olszewski: Nestorzy, absurdy i niewiarygodny dom!
Nowak: Nie ten pomnik, nie ten orzeł
Gonzalez: Czy Kopaczewski zrobi rewolucję społeczną?
Gonzalez: Druga tura. Dawid i Goliat
Gonzalez: Trafnie przewidziałem wyniki. Zaczyna się polityka
Olszewski: Do urny, żeby wybór nie był durny!
Olszewski: Przywilej oddania mądrze uważonego głosu
Gonzalez: Victor D'Hondt zwycięzcą wyborów!
Żyliński: Cała prawda o rzekomo „rosnącym” zadłużeniu miasta
Gonzalez: Fotografią rozkręca Wasiłowski małą galerię
Rochowicz: Kampania buraczana? Też!
Gonzalez: Rowerzyści jeżdżą jak chcą
Gonzalez: Lekkoatletyka leży kontuzjowana
Chaburski: Bolszewika goń, goń, goń!
Gonzalez: Można pozwiedzać Polskę za 80 złotych
Olszewski: Objazd terenu
Olszewski: Co siedzi w głowach śmieciarzy?
Gonzalez: W kampanii wyborczej litości nie będzie
Gonzalez: W turystyce mamy dużo do nadgonienia
Więcej...

opinie, felietony

2018-08-15

Chaburski: Bolszewika goń, goń, goń!


Co roku 15 sierpnia przypada Święto Wojska Polskiego. Jest ono uroczyście obchodzone na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920, stoczonej w czasie wojny z Rosją bolszewicką. Wydarzenie to ma także wymiar lokalny, co uświadamia nam spis ochotników na wojnę z Lubawy i okolic. Został on niezwykle dokładnie przedstawiony w III tomie „Słownika biograficznego Ziemi Lubawskiej 1244-2008”, którego autorem jest śp. prof. Jerzy Szews.

Ochotnicy ci stawili się w biurze werbunkowym w Lubawie, które powstało w odpowiedzi na „Odezwę” Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego z dnia 3 lipca 1920. Biura takie powstawały w całej Polsce.

Lubawskie biuro werbunkowe prowadził ówczesny burmistrz mgr Stanisław Wolski. Z Lubawy i okolic zgłosiło się tam 220 osób, które skierowano do pułku w Starogardzie Gdańskim na przeszkolenie. W zdecydowanej większości pochodzili oni z terenu miasta i gminy Lubawa. Na front jednak nie zdążyli trafić. Wyprzedziła ich bowiem zwycięska bitwa pod Warszawą 15 sierpnia 1920 roku i wycofanie się bolszewików.

W tej sytuacji nie było już potrzeby zasilania armii nowymi siłami. Tak liczne zgłoszenia ochotników świadczyły jednakże o wysokim patriotyzmie lubawian, którzy nie zawahali się rzucić na szalę całego swego dotychczasowego życia.

A było już naprawdę „gorąco”. W dniu 12 sierpnia 1920 roku na Pomorze dotarły wojska rosyjskie. W kolejnych dniach zajęły one pobliski Lidzbark, a następnie Brodnicę. Do ochrony przed bolszewikami powołano w Lidzbarku 312-osobową Straż Obywatelską, a w niedalekim Jabłonowie Pomorskim zaczęto organizować grupę operacyjną do obrony Pomorza.

Po Bitwie Warszawskiej dwa nasze pułki piechoty oraz pułk kawalerii polowej zaatakowały istniejące jeszcze pozycje rosyjskie pod Brodnicą. W jej kierunku posuwał się też inny polski pułk ułanów. Dzięki temu nasze oddziały zdobyły najpierw Brodnicę, a potem wyzwoliły Lidzbark. Wkrótce też wojska polskie dotarły do Działdowa, Nowego Miasta Lubawskiego i Lubawy.

W samej Lubawie 14 sierpnia 1920 roku musiano ewakuować urzędy miejskie, co próbowała wykorzystać tamtejsza mniejszość niemiecka, wybierając swego burmistrza. Dzień później skończyło się to aresztowaniem trzech oficerów niemieckich, chcących przejąć władzę w mieście.

W dniach 19-20 sierpnia pojawił się na terenie Lubawy zwiad rosyjski, który jednak się wkrótce wycofał. Sytuację w mieście ustabilizowało wkroczenie 4. szwadronu jazdy polskiej (wielkopolskiej) pod dowództwem porucznika Droueta, co nastąpiło 20 sierpnia. Dzięki temu lubawskie władze polskie mogły już spokojnie reaktywować swoją działalność.

Wyżej wymieniona praca prof. Szewsa zawiera również przykłady uczestnictwa lubawian w walce zbrojnej. Są to m.in. wspomnienia wojenne Jana Żmijewskiego ze Złotowa z lat 1919-1920, który swą żołnierską przygodę rozpoczął jeszcze jako żołnierz zaborczej armii pruskiej, a skończył w mundurze polskim. Oddajmy jednak głos jemu samemu, zachowując pisownię epoki i gwarę lubawską:

* * *

„Było to w marcu 1919 roku, kiedy po niewoli angielskiej przybyliśmy do wojska polskiego koło Nancy (Francja), zostałem przydzielony do artylerii polnej. Po czterotygodniowym pobycie wyjechaliśmy 27 kwietnia 1919 roku z Francji do Polski. [...]

Nasza dywizja była II kresowa (2 Hallerska), która została przeznaczona na obsadzenie Pomorza. [...] Stąd zostały dwie baterje, nasza 6-ta i 4-ta oddzielone od naszego II kresowego (2-gi Halerski) i ruszylim na front bolszewicki. [...]

Zostaliśmy tam przydzielone do Podhalańskiej Brygady w armji p. generała Rydza-Śmigłego. Tam też rozpoczęła się ofensywa na Kijów. [...]

W Kijowie bylim około 9 maja 1920 roku, poszlim dalej i zostalim stać w pozycji około 18 km za Dnieprem na prawo od miasteczka Browary. [...]

Pomimo strasznych ataków bolszewickich dotrzymała nasza piechota podhalańska wraz z 6. i 7. pułkiem legionów, poparte przez baterje górskie i nasze. Po okrążeniu naszej armji przez bolszewików, którzy się gdzie indziej przerwali, zostalim około 10 czerwca z pozycji wycofani na stronę Kijowa i zaatakowalim bolszewika na północ nad brzegiem Dniepru, podczas gdy nasza główna armja na północny zachód zaatakowała, nasz atak był tylko zatrzymaniem bolszewika na północy.

Gdy się główna armja przerwała przez pierwsze linie bolszewickie, połączylim się z główną armją po większym marszu. [...]

I tak w ciągłem cofaniu dostalim się za Brześć nad Bugiem, była pozycja, gdziem się też spotkali z pomorskimi pułkami piechoty i artylerii, tu miała być pozycja trzymana, gdyż przyszli posiłki dla piechoty, nowe rekruty bolszewik zaatakował i się przerwał, lecz został następnego dnia po otrzymaniu posiłków z powrotem za Bug wyrzucony. Następnego dnia zaatakował więcej na lewo i się przerwał i byłby nam odwrót zamknął, więc cofnelim się dalej na Białą. I tak dalej się cofając, przybylim do Firleja nad rzeką Wieprzem. Tam zostalim stać, front była rzeka Wieprz. Tam została piechota przez nowego rekruta uzupełniona, przybył p. Marszałek Piłsudski i następnego dnia po bitwie pod Warszawą 16 sierpnia został przez naszą armję pod dowództwem p. Marszałka Piłsudskiego zaatakowany i front przerwany.

Kawalerja byli ochotnicy, tak zwane Jaworczycy, nasza baterja i 4-ty pułk piechoty podhalańskiej i 1 pułk kawalerji szedł na północ na Siedlce [...].

I tak szliśmy za uciekającymi bolszewikami aż do Sokółki za Białostokiem, tam zostalim stać, gdzie było mówione, że Litwa ma należeć do Polski, tak jak było przed rozbiorem Polski, lecz bolszewik tam się organizował, więc został wyrzucony za Kuźnice. Tam mając dobrą wysoko położoną pozycję, zaatakował nasz front, lecz został przez artylerję i piechotę zmiażdżony. Następnego dnia został przez nasze pułki podhalańskie zaatakowany i po ciężkiej walce wyrzucony. Były to straszne bitwy równe bitwom na francuskim froncie. Na końcu po dalszym pochodzie odbyła się defilada przed gen. Rydzem-Śmigłym w Lidzie. Zostałem zwolniony w Pucku. [...].”

* * *

Niestety, na chwilę obecną nie są dostępne materiały ilustracyjne związane z powyższymi wspomnieniami.

Udało mi się natomiast znaleźć w archiwum Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Teofila Ruczyńskiego w Lubawie fotografie zbieżne z tematem artykułu. Jest to zaledwie drobny fragment różnego rodzaju materiałów śp. prof. Jerzego Szewsa, przekazanych przez rodzinę.

Sam temat uczestnictwa lubawian w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku wymaga dalszych badań. Na pewno pomógłby w tym miejsko-gminny projekt, który umożliwiłby dotarcie do istniejących jeszcze pamiątek po ochotnikach i uczestnikach wojny z 1920 roku z obszaru miasta i gminy Lubawa.

Uważam, że warto. To zwykli ludzie, lecz jednocześnie bohaterowie z naszych ulic i miejscowości.

LESZEK CHABURSKI
foto: MBP Lubawa






Komendant Józef Piłsudski
z biskupem polnym Legionów Polskich
ks. Władysławem Bandurskim na spotkaniu
w gimnazjum w Olkuszu w 1916 roku






Panorama miasta Lubawy widziana od strony zachodniej.
W dole ulica Młyńska (obecnie Poznańska) i budynki oparte
na średniowiecznych murach obronnych. Rok 1915






Lubawa, ulica Kupnera. Lata 20. wieku XX





  2018-08-15  

Komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
120350255


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.