Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Więcej...

opinie

2006-04-05

Cechy partyjne misi coala


Dla zrozumienia myśli społeczno-politycznej Przemysława Kaperzyńskiego potrzebne są lata, a na początek dwa słowa-klucze, czy raczej wytrychy. Pierwszy z nich to „UKŁAD” (i nie należy go mylić z Elią Kazanem). Słowo to, za Jarosławem Kaczyńskim, powtarza cała wierno-poddańcza klakierska grupa. Powtarza, odmieniając przez wszystkie przypadki. Powtarza więc i Przemysław Kaperzyński, zwolennik i neofita iławski „PiS-go układu”.


Andrzej Kleina


Iławski układ towarzysko-biznesowy, zdaniem Kaperzyńskiego, przez 15 lat misternie budowany w powiatowym ZOO przez stare lisy (kiedyś mocno czerwone, teraz mocno przefarbowane) z udziałem kilku szakali z młodszego rocznika – zaczął się niepokoić.

Niepokoić się zaczął, iż Kaperzyński, postrzegany do jesiennych wyborów parlamentarnych i prezydenckich jako bezbronny misiaczek – groźnym, dorosłym grizzly się staje.

Zaburzenie intelektualne Kaperzyńskiego w tej części wywodu o farsę się ociera, ponieważ był, jest i będzie Kaperzyński niegroźnym misiem coala. Misiem, coraz bardziej sokiem eukaliptusowym narąbanym, wszak sok ten, w liściach zawarty, to jego naturalne pożywienie.

A tak niejako przy okazji. Kim w ocenie Kaperzyńskiego jest burmistrz Jarosław Maśkiewicz? Lisem mocno czerwonym, czy szakalem z młodszego rocznika? Pozostając przy konwencji Kaperzyńskiego i podpierając się statutem Komunistycznej Partii Chin, proponowałbym go nazwać liskiem młodziutkim. Mam nadzieję, że poseł Krzysztof Lisek żadnego podtekstu szukać tutaj nie będzie. Ale czy on w ogóle, w tym nawale pracy poselskiej miałby czas iławski Kurier czytać?

„Układ” składa się z wrogów. Zdaniem Kaperzyńskiego, głównym wrogiem Iławy jest szakal z młodszego rocznika, bo przecież nie lis mocno czerwony, czyli „syn owiec”, inaczej mówiąc „baran Podjarek” (czyli Jarosław Synowiec).

Do pomocy zatrudnił Podjarek niezwykle „podejrzane indywiduum o wysoce psychopatycznym wyrazie pyska” (czyli Andrzej Kleina). Twierdzi podnóżek burmistrzowski, że wyglądam jak „skrzyżowanie perfidnej i bezwzględnej hieny ze świnią ubabraną po uszy w gnoju” (tu Jerzy Urban się chowa).

Wierzy Kaperzyński, że drugie urodziny bibuły swej świętować będzie bez rozbestwionego barana oraz bez farbowanych lisów i szakali. A gdzie ja będę? – ja, hybryda, świniohiena...

Protestuję, że mnie Kaperzyński z układu tak szybko relegował. A może Kaperzyński mnie do „swego układu” zechce zaanektować? Wszak, wedle jego oceny, za kawałek ochłapu potrafię gzić się z każdym. A znajomość kilku podstawowych technik relaksacyjnych i psychoterapeutycznych, które posiadam, bardzo może mu się przydać. Osobiście!

Kaperzyński, chcąc nie chcąc, nieświadomie woła o pomoc dla siebie. Wyciąga bowiem drugi wytrych z zanadrza, jakim jest urojeniowa podejrzliwość i nieufność. Charakterystyczne są dla niego niezwykle urojenia interpretacji, wynikające z bezkrytycznie fałszywej oceny prawidłowych spostrzeżeń oraz urojenia ksobne, tj. dopatrywanie się urojonych związków pomiędzy zjawiskami zewnętrznymi i działaniem innych ludzi a własną osobą (już szef ajaxu, jak twierdzi Kaperzyński, próbował dokonać na nim aborcji). Urojenia prześladowcze, jakie wykazuje oraz iluzje, którymi się podpiera (drugie urodziny bez barana sobie wymarzył...), niezbyt pozytywnie rokują...

Cała ta lokalna „czołówka”, tak chętnie od jakiegoś czasu podpisująca się pod sztandarami PiS-u, podobne objawy, jak Kaperzyński, wykazuje. Kto wie lub słyszał, co zdziałała dotąd w regionie Iławy owa podwórkowa pufa – posklejana na wybory, składająca się z kilku frustratów, szyjących to i owo, usilnie starających się dziś wybielić rzekomo patriotycznym kombatanctwem. Ale cóż... Niechybnie to cecha partyjna misi coala!

Andrzej Kleina


  2006-04-05  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
130000639


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.