Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice jawności
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Więcej...

opinie

2009-09-16

Żyliński: Strzał w kolano


Chcąc wywiązać się z obietnicy złożonej na łamach „Kuriera Iławskiego”, przygotowałem sobie listę najróżniejszych pomysłów obliczonych na wyrwanie Iławy z przygnębiającego stanu odrętwienia. W ciągu jednego wieczoru – w formie konspektu, w kilkunastu punktach, zapisałem najróżniejsze inspiracje, jakie przyszły mi do głowy i jakie mogłyby wydatnie pobudzić zainteresowanie naszym miastem. Część pomysłów podpatrzyłem na odległych krańcach Polski, a część wymyśliłem – na poczekaniu, bez większego zastanowienia.


Adam Żyliński


Ponieważ topografia Iławy, każdy kawałek ziemi w administracyjnym obszarze nadjeziorakowego grodu jest mi w naturalny sposób bardzo dobrze znany – porozrzucałem w wyobraźni wszystkie wymyślone turystyczno-kulturalne animacje po całym mieście. Dzięki takim zabiegom wyłonił mi się obraz Iławy znacznie odbiegający od tego, do którego, do tej pory, tak mocno przywykliśmy. Z tym większą ochotą siadłem do redagowania tekstu o wypromowaniu naszego miasta Iławy.

Niestety, przyjemne uczucie potrzeby podzielenia się z czytelnikami promocyjnymi hitami w iławskim wykonaniu ulotniło się w jednej chwili, gdy uzmysłowiłem sobie grozę konsekwencji tego, co chcę zrobić. Przecież każda moja podpowiedź przez tych, do których będzie adresowana, natychmiast zostanie programowo obśmiana i pogardliwie odesłana na śmietnik poronionych inicjatyw. Już to przerabiałem! Jakby tego było mało, to w trakcie rozglądania się po dzisiejszej, rozkopanej Iławie ciarki przeszły mnie po plecach, gdy pomyślałem, jak porażająco wyglądać muszą budżetowe zapisy miasta.

Tymczasem przypomnę mój ostatni felieton i postawioną w nim wcale nie odkrywczą tezę, iż w czasach dramatycznego tąpnięcia gospodarki na całym świecie Iława radykalnie musi zmienić swe nastawienie. Kiedy uważnie nadsłuchujemy, że w sąsiednim Kwidzynie Celuloza ledwo dyszy, szwedzki kolos IKEA reprezentowany w Lubawie przez swą spółkę córkę SWEEDWOD ogranicza produkcję, a każde inne przedsiębiorstwo w Iławie trzeszczy w posadach i rozpaczliwie szuka pomysłu na przetrwanie – musimy w błyskawicznym tempie nauczyć się z takiego przebiegu gospodarczych wydarzeń wyciągać odpowiednie wnioski.

W skali globalnej stosownych reakcji oczekiwać należy od światowych mocarstw, na poziomie krajowym bój o łagodzenie skutków recesji stoczyć musi polski rząd, a w mikroskali odpowiedzialność za bieg zdarzeń powinien wziąć na swe barki lokalny samorząd. Na miarę swych kompetencji, w oparciu o obowiązujące prawo – z wyobraźnią, charyzmą i odwagą, tak by przedstawiciele lokalnej władzy nie mogli sobie zarzucić, że w tych trudnych czasach coś przespali, nie dostrzegli, zlekceważyli…

W rozmowach z iławianami często słyszę przykre oceny, że nasze miasto przypomina pusty, wypalony garnek, że bezpowrotnie przepadło to, co zawsze było mocną stroną Iławy, znakomicie wyróżniającą nas na tle innych ośrodków – wyczuwalna chemia, pozytywne emocje i autentyczne relacje pomiędzy mieszkańcami a władzami miasta.

W tych wypowiedziach jest coś na rzeczy, ale analizę nie najlepszego nastroju iławskiej ulicy odłóżmy na oddzielny tekst. Powróćmy do akcentów promocyjnych i marketingowych, jakie powinny dominować w każdej miejskiej gminie mającej ambicje być usłyszaną i zauważoną w celu precyzyjnie nakreślonym – dla zwiększenia liczby odbiorców usług noclegowych, restauracyjnych, budowlanych, handlowych i każdych innych. To właśnie rozbudowana sieć usług – syta i bezpieczna – musi stać się alternatywą dla osłabionych gospodarczą dekoniunkturą zakładów produkcyjnych. Szczególnie w takich ośrodkach jak Iława, która będzie skazana na sukces pod warunkiem, że doceni dar swojego położenia, otaczającą ją przyrodę i niezwykły dorobek swoich mieszkańców w postaci wrażliwości na czystość, estetyczny detal, ład przestrzenny.

Nasze miasto jest piękne, przyjazne i dobrze zorganizowane – do znudzenia będę powtarzał te tak oczywiste dla mnie stwierdzenia. Ale równocześnie, na zewnątrz, jawi się Iława jako miasto bezbarwne, nie mające wyrazu, pozbawione tego „coś”, tej tylko jemu przypisanej magnetycznej odmienności. Czyż nie jest to paradoks wołający o pomstę do nieba?! Tym gorzej to wygląda, im bardziej przenikliwie dostrzeżemy podejmowane pod wpływem wyborczego kalendarza decyzje o rozpętaniu na raz wszystkich „przykanałowych” inwestycji.

Kiedy w 2007 roku, będąc członkiem zarządu województwa, wespół z pionem technicznym ratusza, „rzeźbiłem” dla Iławy przedsięwzięcia w postaci budowy sceny amfiteatru, bulwarów, obwodnicy północnej, modernizacji ul. Dąbrowskiego i wymarzonej przez mieszkańców realizacji basenu – na tamten czas największym sukcesem było wpisanie powyższych zadań w sposób nieodwołalny do Regionalnego Programu Operacyjnego Warmii i Mazur 2007-2013, wynegocjowanego i zatwierdzonego przez Komisję Europejską w Brukseli. Oznaczało to, że Iława, drogą bezkonkursową, otrzymała zapewnienie unijnego wsparcia na konkretne inwestycje i w sposób racjonalny może je spokojnie realizować, z dwuletnim poślizgiem, do 2015 roku.

Wykrwawianie budżetu miasta, w jednym czasie, pod potrzeby zbliżających się wyborów samorządowych to szkolny błąd, podręcznikowy przykład, jak lokalni decydenci, w nerwowej atmosferze, potrafią dokonać na sobie swoistego aktu samookaleczenia.

Bo tylko strzałem we własne kolano można nazwać doprowadzenie do takiej konstrukcji budżetu, iż poza obsłużeniem unijnych inwestycji przez kilka najbliższych lat na nic innego, o strategicznym znaczeniu, już nie starczy. Zabraknie na dokończenie infrastruktury osiedlowej, na solidne dofinansowanie działań w sferze kultury, sportu, turystyki i przede wszystkim promocji.

Cóż z tego, że jednorazowym połknięciem unijnych środków uczynimy Iławę jeszcze bardziej funkcjonalną i urokliwą, jeśli tylko nieliczni, w Polsce i poza jej granicami, o tym usłyszą. Jak w klimacie niepewności, wobec perspektywy świecących pustką hotelowych pokoi, mają realizować swe przedsięwzięcia potencjalni inwestorzy? Jak ma się rozwijać sieć kafejek i restauracji? W jaki sposób wypełnić Iławę i jej okolice tak wyczekiwaną przez turystycznych gestorów rzeszą przyjezdnych? Bez zdeterminowanych i świadomych działań samorządu te pytania pozostaną bez odpowiedzi. Będą razić naiwnością, śmieszyć infantylnym podejściem. Staną się dobitnym przykładem żałosnej megalomanii.

Iława, jak kania dżdżu, potrzebuje natychmiastowego zrywu. Musi od zaraz stanąć, tak jak dawniej, do wyścigu z najlepszymi – w regionie i całym kraju. Ale na to są potrzebne odpowiednie środki świadomie łożone na promocję na przestrzeni najbliższych 5-8 lat!

Wobec tego zawołania tylko ignorant głuchym pozostanie…

ADAM ŻYLIŃSKI

Czytaj również:
Żyliński: Marzenia się spełniają


  2009-09-16  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129974410


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.