Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Olszewski: Bookcrossing, co to? Stymulator głowy!
Kurpiecki: Uwaga – natura!
Olszewski: Kontrola, rzecz święta, wyjmuj dokumenta!
Kurpiecki: Niepoprawne myśli z kraju kiszonego śledzia
Olszewski: Gwiazda Karen Edwards zachwycona regionem Iławy
Olszewski: Słynny pan Macyra i inni w branży
Rochowicz: Zwyczaje swawolne
Olszewski: Gorzkie żale odjeżdżajcie!
Rochowicz: Sport i wartości w życiu Karola Wojtyły
Gonzalez: Dawid Bobasek
Olszewski: Tysiąc kilometrów via Pendolino w dobę!
Gonzalez: Radni za handlem, ale przeciwko. Koniec Manhattanu
Gonzalez: Pamiętacie taką dyskotekę „Gallus” w Iławie?
Więcej...

opinie

2005-10-26

W temacie wody strata to... zysk


Święty Hieronim, w wolnych chwilach kronikarz jak ja, umiał wykazać się cnotą cierpliwości godnej chrześcijanina. Od wielu tygodni z pewną taką pobłażliwością spozierałam pozytywnie, a jakże, na „Burmistrzowski Tydzień”, ale czas ochronny się skończył i z habitu świętego wyskoczyć zmuszony zostałem. Rozumiem, że ten, kto płaci orkiestrze, wybiera melodię, ale ileż można fałszować? Ileż też można tolerować poglądy niemowlęce?...


Andrzej Kleina

Skrzynka pośrednicząca pomiędzy wejściem a wyjściem informacji – a więc człowiek – ma kapitalne znaczenie dla jej odbioru, jak i dalszego przekazu.

Jakości tej przeszkadzają, co naturalne, zewnętrzne szmery informacyjne. Sprawa ta komplikuje się w dwójnasób, gdy szmery są pochodzenia ideologicznego, bądź manipulacyjnego. Jaskrawy dowód na myśl powyższą posiadam w temacie „iławskiej wody” (a i nie tylko).

Burmistrzowski Tydzień podał informację: „W Lasecznie spaleniu uległa część budynku wylęgarni drobiu wraz z wyposażeniem. Pokrzywdzony oszacował wysokość strat na 5 milionów złotych”.

Kurier Iławski przedstawił to zaś w ten sposób: „Jedno jest pewne: uratowano mienie wartości 5 milionów złotych”.

Burmistrzowski Tydzień, aż tu nagle sięgając po bezrefleksyjne slogany, zamieścił shomogenizowaną informację (płatną na zlecenie czy od redakcji?): „Zarząd spółki Iławskie Wodociagi wystąpił 30 września br. do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej z prośbą o odstąpienie od chlorowania wody z uwagi na to, że (!) chlor powoduje wzrost ogólnej liczby bakterii. Prowadzone jest jedynie nocne intensywne płukanie sieci, mające na celu eliminacje bakterii”.

Kurier Iławski stwierdził: „Przecież chlor i jego pochodne służą do dezynfekcji”.

Burmistrzowski Tydzień podał: „Iławski sanepid srodze się pomylił, podając do wiadomości mieszkańców, że w wodzie jest bakteria coli. Dziwne jest to, że sanepid dał się wciągnąć w nagonkę, nie zważając na własny autorytet i ryzyko utraty zaufania”. Mocno powiedziane!

Kurier Iławski natomiast, piórem szefa sanepidu Juliusza Bittla, stwierdził, że „w czterech (na 6) punktach pobrania wody, ilość bakterii od 4 do 6 razy przekroczyła normę”.

Poprzestanę na tej wyliczance, gwarantując, iż lista różnic jest niezwykle długa. Która gazeta zatem głosi prawdę, iławskiej wody dotyczącą, która zaś głosi fałsz? Nie chcę tutaj namiastki wykładu z logiki prowadzić, niemniej pewna elementarna uwaga uczyniona być musi.

Nie jest tak, iż dwa zdania wzajemnie się wykluczające, są jednocześnie prawdziwe. Jeśli jest noc, to nie ma dnia. Jeśli chlor służy do dezynfekcji, to w tej samej dawce nie służy jako pożywka dla rozwoju bakterii. I to, jak sądzę, jest oczywiste, więc nie podejmuję tu dyskusji.

Jeśli więc dwie strony sporu – iławski sanepid i zarząd wodociągów – twierdzą diametralnie co innego, to wydaje się na pierwszy rzut oka, iż do rozstrzygnicia problemu potrzebny jest SPECJALNY ARBITER, który na mocy urzędu problem rozwikła. Niewykluczone, iż arbitrem tym winna być iławska prokuratura, która i prawo ku temu odpowiednie posiada, i odpowiednie środki. No i co najistotniejsze – obowiązek wręcz taki niezbywalny skupia w garści.

Konstytucja, nie tylko amerykańska, zapewnia każdemu niezaprzeczalne prawo robienia z siebie kompletnego głupca. Można wiec mówić, że ziemia jest płaska, że śruba i okręt to śrubokręt. Można, a jakże, książki z serii „Poczytaj mi mamo” traktować jako klasykę. Można również twierdzić, że środek dezynfekcyjny jakim jest chlor, powoduje wzrost ogólnej liczby bakterii. Można! Bredzić można! Wolny wszakże mamy kraj.

A może to ja racji nie mam... Może zarząd spółki, co należy domniemywać, jest w posiadaniu najnowszych badań naukowych, dotyczących zarówno chloru, jak i trybu życia bakterii. Może płukanie sieci odbywa się w nocy ze względu na nocny tryb życia tych wrednych bakcyli. Bo płukanie w dzień minęłoby się z celem, co sugeruje Burmistrzowski Tydzień, ponieważ w dzień śpią łobuzy (bakterie, bo nie przecież pracownicy wodociągów...).

A chlor, jak to chlor... Widać moda się zmieniła. Kiedyś był prostackim (bo prostackim!), ale skutecznym środkiem dezynfekcyjnym. Dzisiaj natomiast jest pożywką, na której doskonale rozwijają się... bakterie. Tak!... Co tu dużo mówić. Moda się zmienia, a nasze poglądy wraz z nią.

„Matko!” – powiada reklama z 1930 roku. „Nie żałuj dziecku cukru. Cukier wzmacnia kości!”. Czy wpadłby dzisiaj ktoś na to? Nawet reklama: „Pij mleko, będziesz Wielki”, skądinąd doskonała, nie umywa się do chloru, wróć... cukru.

Pora na wyznanie prywatne.

Nigdy nie interesowała mnie suchych faktów rejestracja. Ani też suchy, beznamiętny ich komentarz. I dlatego nie interesuje mnie wcale, czy Burmistrzowski Tydzień lub Kurier Iławski głoszą nowiny złe, czy też niekoniecznie czy donoszą świadomie, nieświadomie czy półświadomie.

Interesuje mnie jedynie czy fakty rzetelnie podają, jaskrawie od komentarza oddzielone.

Dlaczego Burmistrzowski Tydzień coraz bardziej w tę coli rolę brudną, śmierdzącą, zakażoną – bezwyjściowo wchodzi? A wszak „pozytywnie patrzeć” obiecywał... a nawet „pomagać” słowo dawał samemu prezydentowi kraju.

Negatywne czy pozytywne postrzeganie rzeczywistości jest kategorią wtórną, o system wartości zahaczającą. Podstawową kategorią jest postrzeganie niezaburzone. I tyle, i aż tyle.

Czy takie właśnie zaburzone pisanie „o wodzie” jest tylko formą nadaktywności młodego człowieka tematem tym się zajmującego, czy może jest to nadgorliwość Burmistrzowskiego Tygodnia, swój interes nierzetelny próbującego upiec?

Tego nie rozwikła prokuratura nawet. Musi to uczynić indywidualnie każdy czytelnik w swoim autonomicznym sumieniu. Ale to temat na inne spotkanie.

Andrzej Kleina


  2005-10-26  

Wróć   Góra strony
125341794


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.