Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Olszewski: Miasto w sosie własnym do przeglądu
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Olszewski: Bookcrossing, co to? Stymulator głowy!
Kurpiecki: Uwaga – natura!
Olszewski: Kontrola, rzecz święta, wyjmuj dokumenta!
Kurpiecki: Niepoprawne myśli z kraju kiszonego śledzia
Olszewski: Gwiazda Karen Edwards zachwycona regionem Iławy
Olszewski: Słynny pan Macyra i inni w branży
Rochowicz: Zwyczaje swawolne
Olszewski: Gorzkie żale odjeżdżajcie!
Rochowicz: Sport i wartości w życiu Karola Wojtyły
Gonzalez: Dawid Bobasek
Olszewski: Tysiąc kilometrów via Pendolino w dobę!
Gonzalez: Radni za handlem, ale przeciwko. Koniec Manhattanu
Więcej...

opinie

2005-11-16

Sztuka nagłaśniania ciszy


Szkoda, że głupota nie świeci, bo niektórzy zrobiliby konkurencję Słońcu. Ludzie potrafią chełpić się różnymi rzeczami – a to złowił rybę wielkości ręki, to znów będąc za granicą widział to i owo... Ale trąbić o glorii i sukcesach w obliczu kolejnych klęsk i wstydliwych porażek – to już jest kotlet firmowy iławskiego burmistrza Jarosława M.


Leszek Olszewski


Na stronie internetowej iławskiego ratusza znalazłem radosny anons: „Iława druga w województwie, pierwszy taki wynik w historii!”. Wszystko podkreślone, czcionka pięć razy większą niż w jakiejkolwiek innej wiadomości – słowem hit dla każdego! Przy dalszej lekturze okazuje się, że wychodzi coś takiego jak 2-tygodnik samorządu terytorialnego „Wspólnota” i raz w roku publikuje ranking miast powiatowych o najwyższych dochodach (na jednego mieszkańca).

I zgadnijcie, które miejsce zajęła w ostatnim z nich płynąca miodem i ciekłym masłem mieścina znad Jezioraka, że aż tak dobitnie postanowiono to zaakcentować i pogrubić urbi et orbi? Powie ktoś: pewno drugie, czwarte, piąte? Zważywszy, że przy nowym iławskim burmistrzu Jarosławie Maśkiewiczu rzeczywiście portfele pęcznieją z miesiąca na miesiąc, a ludziom żyje się tutaj nadludzko. No ostatecznie dziewiąte, dziesiąte...? Prawie trafnie – spieszę z odpowiedzią, bo miejsce owo to ni mniej, ni więcej jak... 36!

Podkreślono przy tym – i tu mały donos psychiatryczny na piszącego, że „(…) 36 pozycja Iławy jest pierwszym tego typu wyróżnieniem miasta w historii”, dodając, że o włos przegrała Iława 34. pozycję z Cieszynem i Będzinem, co uważam za dopełnienie donosu, bo znaczenie ma to równie istotne jak w sporcie, gdy rozpatrujemy paralelne osiągi jakiegoś nieudacznika bez talentu, np. w biathlonie.

Przy całym rozumieniu realiów gospodarczych, gdzie wiadomo, że Warmia z Mazurami to przede wszystkim bieda, bieda i once again bieda, więc powiatom tutejszym nijak konkurować z Południem czy Mazowszem, nie jestem w stanie pojąć percepcji autorów wynoszących pod niebiosa ten „sukces” i „historyczne wyróżnienie”.

Przemilczeć jest z pewnością co, transparenty zaś wypisywać – nie bardzo znajduję materię twórczą; w przeciwieństwie do strategów i ich kamerdynerów z iławskiego ratusza, których tupet galopuje, a granicy swych możliwości jeszcze pewno długo nie pozna, skoro budowę obwodnicy miejskiej też byli sobie łaskawi przypisać.

Proponuję jeszcze dodać do tej listy piękne lato tego roku oraz nieodległe wyjście z kryzysu wodnego, kiedy to poprzednia ekipa próbowała zatruć ludność specyfikami zdobytymi na al Kadzie w Iraku. No i koniecznie nieudaną próbę zmiany ulicy 1 Maja na Jana Pawła II, którą też storpedowali ludzie źli, mimo że tłumy zaczęły już gromadzić się z gotówką pod urzędami, przygotowani na wszelkie możliwe koszta.

No ale jak zachować się inaczej wobec człowieka, który... „potroił każdemu zarobki”, „ceny mieszkań obniżył do minimum”, „opłaty za wodę, śmieci i czynsze obniżył do połowy”, „zlikwidował bezrobocie”, „zlikwidował podatki dla przedsiębiorców”, „wybudował obwodnicę”, „sprowadził nowych inwestorów”, „przy każdej szkole i przy każdym podwórku wybudował boisko”, „wywalczył z Brukseli 5 milionów euro na inwestycje miejskie” i cały czas zapowiada, że „to jeszcze nie koniec!”. Stąd dziś obserwujemy marsze całych bloków ze śpiewem na ustach (niczym majówki), by spontanicznie wymieniać dowody osobiste, rejestracyjne, prawa jazdy itp. Piękne, niezapomniane chwile... Warto żyć...

A kto mógł wówczas przypuszczać, że za kilka miesięcy prestiżowy i oczekiwany – z zapartym tchem – ranking „Wspólnoty” przyniesie najbardziej chyba spektakularny sukces miastu i jego włodarzowi, zapisując jego nazwisko platynowymi zgłoskami w pamięci potomnych? Teraz jeszcze uratował 35 tys. ludzi przed trutką w wodzie. Ba, zadbał o położenie 80 metrów bieżących chodnika przy ulicy Kościuszki, by ludzie 1 listopada nie wybijali sobie zębów, jak do tej pory. No kryształ facet! No dar losu!

Drugim przyczynkiem w temacie jest płatne ogłoszenie w „Gazecie Wyborczej”, reklamujące gród i okolice. Patrzę – jest Iława, a na fotce charakterystyczna twarz za biurkiem; zamyślona, acz pełna wiary w siebie. I te spojrzenie; dumne, gospodarskie, niczym wynik z kwintala. Informacje, które puszczono w obieg, były tam wręcz gierkowską propagandą sukcesu (nie żadne tam 53. miejsce w plebiscycie „Nowego Powiatu” na sygnalizację świetlną roku...).

Iława – wg ulotki – kwitnie jak nigdy dotąd, staje się wizytówką kraju. Tyle tu inwestycji, tyle nowego, europejskości wręcz na otaczającej pustyni marazmu. Podkreślono, że w tym roku nie było nikomu lekko, bo praktycznie od stycznia do późnej jesieni wszyscy tu świętowali 700-lecie nadania praw miejskich. Gdzie więc myśleć o pracy... Jednak nasz bohaterski burmistrz nie poddał się. I ma nowe plany! Efekty, pod czujnym okiem gospodarza miasta, znów przejdą najśmielsze oczekiwania – 400% normy. I tak do końca.

Voltaire już kiedyś powiedział, że sprytne zmanipulowane fakty są gorsze od kłamstwa, bo przecież kto, czytając podobne rewelacje gdzieś w Zielonej Górze czy Zakopanem, podważy jakiekolwiek zdanie? Uwierzy w całość. Podobnie jak wy uwierzycie w broszurkę o Nowym Sączu, sławiącą cokolwiek. Taka taktyka, nosząca w sobie genetyczną perfidię i lodowate wyrachowanie, wyziera prawie ze wszystkiego, co sygnuje propagandowo ratusz, pomimo zażenowania czytających to „tutejszych”.

Do tego dochodzi kompleks oblężonej twierdzy, być może świadomość swej wyjątkowej niekompetencji, co jest w stanie przełożyć się na strach przed podjęciem merytorycznej dyskusji z malkontentami, których – według wodza – jest w mieście 1%, obserwując zaś puls dyskusji i żalów na wyjątkową mizerię władzy – nieźle ponad połowę populacji. I tu nieźle zaniżam.

Ale Polska i tak się stacza w Średniowiecze, może więc nie miejmy pretensji, że ktoś na niższym szczeblu cofa się zaledwie do czasów Gierka, Gomułki i „Trybuny Ludu” z jej „prawdą”. No i komuś wówczas chyba się mózg nafiltrował, bo podobne praktyki uznaje wciąż za optymalne!

Leszek Olszewski


  2005-11-16  

Wróć   Góra strony
125442660


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.