Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Olszewski: Brak tremy jest dobry, ale luz też!
Gonzalez: Fajerwerki i lasery zamiast karmy dla psów
Dąbrowski: Zatkana Iława w oczekiwaniu na obwodnicę
Gonzalez: Samorząd przeżarty rdzą
Orlicz: Moja znajoma Olga Tokarczuk
Olszewski: Cudze chwalicie, swego pierwej nie znacie!
Gonzalez: Iława zagłębiem kultury w... Warszawie
Olszewski: Mój chiński telefon
Olszewski: Odgrzebana notatka, a jaka paleta ludzi!
Gonzalez: Wybory 2019. Iława może zostać na lodzie
Gonzalez: Czy inni nie zasłużył w Iławie na pomnik?
Gonzalez: Wszystkie grzechy Krzysztofa Sadowskiego
Olszewski: Miasto w sosie własnym do przeglądu
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Więcej...

opinie

2013-02-06

Sławiński: „Miszczowie” kierownicy, drogowi piraci


Niemalże każdego tygodnia w Kurierze czytamy na pierwszych stronach o niejednym wypadku drogowym, do jakiego doszło w naszym regionie. Podobnie jest w całym kraju. Każdego dnia na drogach giną ludzie, a przyczyną wypadku coraz częściej jest brawura młodocianych „miszczów kierownicy”, którzy wypasioną furą ojca testują, ile gablota wyciągnie. Na domiar złego taki „miszczu” jest zazwyczaj szczęśliwym posiadaczem prawka, które odebrał kilka tygodni temu.


Zanim przejdę do meritum, chciałbym poinformować swoich czytelników, że zakończyłem pracę w Kurierze jako etatowy dziennikarz. Dzięki uprzejmości władz naczelnych gazety mogę natomiast do rubryki „Opinie” nadsyłać felietony na tematy, które spędzają mi sen z powiek. Więc kto przez ponad rok czytał z przyjemnością moje materiały, będzie miał nadal taką możliwość. Szukajcie mnie w „Opiniach”.

Tyle w ramach wstępu. Przejdźmy do meritum mojego felietonu i tematu, który rzeczywiście spędza mi sen z powiek. Jako wieloletni kierowca, który przejechał setki tysięcy kilometrów nie tylko na polskich drogach, zawsze byłem poirytowany ludzką głupotą na drodze. Najbardziej ciśnienie podnoszą mi synkowie tatusiów z wypasionymi furami, którzy mamusi dobrze za mleko nie zapłacili, a jeżdżąc brawurowo na drogach, sieją tragedię. Krótko mówiąc, niosą nierzadko śmierć. Pijaki to kolejna drogowa zmora. Czasem się zastanawiam, co taki pijaczyna ma w głowie, kiedy wsiada za kółko? Przecież to potencjalny morderca.

Historie, do których nawiążę w tekście, wydarzyły się naprawdę, a ich bohaterami są, jak ja to mówię, nie mistrzowie a „miszczowie” kierownicy.

Nie dalej jak w wakacje roku 2011 moi bliscy z Iławy jechali na wymarzony urlop w góry. W samochodzie dwoje dorosłych plus dwójka małych dzieci. Samochód do podróży był w pełni sprawny, szwagier powymieniał tulejki, w aucie zero luzów i zrobiony dodatkowy przegląd tylko po to, aby szczęśliwie dojechać do celu i spędzić kilkanaście dni w górskich plenerach.

Nie ujechali daleko… W okolicach Rypina około godziny – nie pamiętam już, czy to przed północą czy już krótko po, stali się ofiarami drogowego pijaka, który jadąc już pod wpływem i wyprzedzając samochód szwagra, zepchnął ich z drogi. Auto, przypominam, z dwójką dzieci w środku, po zetknięciu z rowem przekoziołkowało przez dach i wryło się maską w pole. Jak się potem okazało, pijakowi (miał już ponad promil w wydychanym powietrzu) spieszyło się po kolejną flaszkę, bo CPN mieli już zamykać.

Na szczęście Bóg czuwał nad rodziną i wyszli z wypadku bez szwanku, choć samochód szwagra poszedł do kasacji. W jednej chwili pijaczyna mógł pozbawić życia całą czwórkę młodych i wartościowych ludzi. Postawił na jednej szali ich życie, na drugiej zaś pół litra wódki. W imię czego się pytam?! Masz szczęście, durniu, że mój tato, jadąc na miejsce wypadku, nie zabrał mnie ze sobą, bo nie wiem, czy byłbym w stanie się opanować i nie skopać ci po prostu dupy.

Idąc dalej tropem drogowych pijaków, w samej Iławie każdego dnia jeżdżą pod wpływem. Nie będę wymieniał na łamach nazwisk, ale osobiście znam kilku takich gagatków, nowobogackich, którzy poczuli trochę grosza w portfelu i myślą, że świat jest ich. Świat, w którym rządzą ich prawa a nie ogólnie przyjęte zasady. Gdzie jest nasza policja? Czy tak ciężko stanąć z alkomatem tuż po godz. 15 na drogach wyjazdowych z dużych zakładów pracy?

Apeluję, badajcie i wyłapujcie skacowanych i pijanych, a naprawdę o wiele mniej łez będzie wylanych przez rodziny zarówno pijaka, jak i ofiar wypadków. Zaoszczędzicie pracy też sobie, strażakom oraz lekarzom i ratownikom pogotowia.

Kolejny drogowy problem to kierowcy, którzy są w pełni niesprawni do prowadzenia pojazdu ze względu na stan zdrowia. Na naszym rodzimym podwórku całkiem niedawno doszło do wypadku na ul. 1-go Maja, gdzie kierowca busa potrącił 12-letnią dziewczynkę. Okazało się, że sprawcą zdarzenia drogowego był nikt inny jak Łukasz W., 26-letni mieszkaniec gminy Iława, który w ciągu roku spowodował 3 wypadki drogowe!!!

W marcu ubiegłego roku potrącił dwoje uczniów na przejściu dla pieszych przy rondzie tuż obok Gimnazjum nr 1.

Dwa miesiące później, wymuszając pierwszeństwo ciężarówce, ten sam „miszcz” kierownicy powoduje wypadek nieopodal karczmy Łabędź. Ciężarówka ląduje w rowie, a jej kierowca w szpitalu.

Nie jest tajemnicą, że ów driver ma problemy zdrowotne. Starostwo powiatowe miało delikwentowi wystawić glejt na badania lekarskie, które miały wyjaśnić, czy nasz lokalny pirat drogowy nadaje się, aby siedzieć za sterami auta. Dziwnym trafem pan W. jeździł sobie nadal, jakby nigdy nic się nie stało, a sprawa prawdopodobnie została zamieciona pod dywan, bo „co łaska” była prawdopodobnie wysoka. Kto wziął w łapę za kwity, tego niestety nie wiadomo.

A gdyby dziewczynka na skutek potrącenia straciła życie, znowu by się zastanawiano: gdzie popełniony został błąd?

Na szczęście gostek załapał się na wystarczającą liczbę punktów i prawko poszło się gonić, a co za tym idzie, na razie możemy czuć się bezpiecznie na naszych miejskich przejściach przez jezdnię.

Kolejna tragedia wstrząsnęła naszym regionem w grudniu ubiegłego roku. W wypadku samochodowym ginie 16-letnia Nikola. Przyczyna zdarzenia: nieodpowiedzialność i brawura kierowcy plus łyse opony (droga była oblodzona).

Tutaj „miszcz” kierownicy zabiera z drogi idącą do domu dziewczynę i rozpędza samochód do 100 km na godzinę, wpada w poślizg i ląduje na drzewie. Chłystkowi nic się nie stało, natomiast jego pasażerka umiera w szpitalu. Należy wspomnieć, że sprawca wypadku był od niedawna posiadaczem prawa jazdy. Myślę, że komentarze dodatkowe do tego zdarzenia są zbędne. Dysputy i dyskusje życia jej nie wrócą, pozostał tylko wielki żal.

W mojej skromnej ocenie debilizm młodocianych sprawców wypadków polega na tym, że nie zastanowi się jeden z drugim, że z naprzeciwka może jechać rodzina z dwójką dzieci, że może w ułamku sekund pozabijać ludzi. Wystarczy tylko zdjąć nogę z gazu i włączyć myślenie. Młody kierowco, apeluję do ciebie: jeśli nie masz ochoty stosować się do zasad i przepisów ruchu drogowego, to nie wsiadaj za kółko i daj żyć innym. Prawo jazdy to nie wszystko, jest jeszcze coś takiego jak doświadczenie i dojrzałość emocjonalna oraz odpowiedzialność za siebie i innych użytkowników dróg.

Z własnych obserwacji dodam, że szlag mnie trafia, jak jadąc samochodem, widzę w lusterku siedzącego mi na „ogonie” synka, co do wyprzedzania się szykuje, a droga zaśnieżona i śliska aż się błyszczy. W takich momentach mam ochotę zajechać mu drogę, wyciągnąć z samochodu i trzepnąć go w pustą łepetynę – wtedy może zrozumie taki „miszczu”, że na drodze trzeba być ostrożnym.

Kończąc moje rozważania, zastanawiam się, kiedy po rozum do głowy pójdą też ci, co w ławach poselskich zasiadają i zmienią prawo dotyczące uzyskania prawa jazdy. Każdy przyszły kierowca bezwzględnie powinien być poddany badaniom psychologicznym, gdzie orzecznik jasno i wyraźnie napisałby: nadaje się bądź nie. Jak niezdolny i niedojrzały emocjonalnie to na kartę rowerową marsz a nie na prawko!

TOMASZ SŁAWIŃSKI

  2013-02-06  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
126424926


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.