Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Olszewski: Bookcrossing, co to? Stymulator głowy!
Kurpiecki: Uwaga – natura!
Olszewski: Kontrola, rzecz święta, wyjmuj dokumenta!
Kurpiecki: Niepoprawne myśli z kraju kiszonego śledzia
Olszewski: Gwiazda Karen Edwards zachwycona regionem Iławy
Olszewski: Słynny pan Macyra i inni w branży
Rochowicz: Zwyczaje swawolne
Olszewski: Gorzkie żale odjeżdżajcie!
Rochowicz: Sport i wartości w życiu Karola Wojtyły
Gonzalez: Dawid Bobasek
Olszewski: Tysiąc kilometrów via Pendolino w dobę!
Gonzalez: Radni za handlem, ale przeciwko. Koniec Manhattanu
Gonzalez: Pamiętacie taką dyskotekę „Gallus” w Iławie?
Więcej...

opinie

2011-08-03

Rozmowa z posłem o jesiennych wyborach


JAROSŁAW SYNOWIEC: – Panie pośle, trwa krótka i dziwna kampania wyborcza. Jest pan jedynym parlamentarzystą w iławskim powiecie. Czy ma pan zamiar ubiegać się o reelekcję?


ADAM ŻYLIŃSKI: – Oczywiście, że tak. Dla mnie będą to już czwarte wybory do Sejmu RP. Być może starsi mieszkańcy Iławy pamiętają mój pierwszy start w 1993 roku. Wówczas, z piątego miejsca, wygrałem listę Kongresu Liberalno-Demokratycznego i zostałbym posłem, ale ówczesna formacja Donalda Tuska nie przekroczyła progu wyborczego. Później było już tylko lepiej. W 1997 roku, nie będąc liderem listy, uzyskałem jedyny mandat dla Unii Wolności w dawnym województwie olsztyńskim. W 2001 roku nie kandydowałem do Sejmu, ponieważ nowe prawo nie pozwalało łączyć funkcji posła i burmistrza, a ja chciałem nadal pracować w ratuszu. W 2007 roku zostałem ponownie posłem na Sejm RP, osiągając trzeci wynik na liście Platformy Obywatelskiej.

– Lubi pan wracać do przeszłości…

– Lubię i nie widzę w tym nic złego. Oglądając się za siebie, zawsze czuję się zaszczycony poparciem, jakie otrzymywałem od iławskiego wyborcy. Proszę mi wierzyć, że to niezwykłe uczucie – mieszkać w Iławie, w iławskim powiecie, ze świadomością, że można tu liczyć na powtarzalny w każdych kolejnych wyborach „żelazny” elektorat.

– No tak, ale teraz zadano sobie wiele trudu, by osłabić pańską pozycję. Zepchnięto pana na ósme miejsce na liście i dołożono na czwartym wójta gminy wiejskiej Iława. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż miejscowi i regionalni działacze Platformy Obywatelskiej za wszelką cenę chcą mieszkańców tego fragmentu regionu pozbawić swego reprezentanta w Sejmie.

– Spokojnie, panie redaktorze. Z wielu powodów tak nam myśleć nie wolno. Miejsce na liście, z wyjątkiem tzw. „jedynki”, ma tylko i wyłącznie charakter porządkowy. Kandydaci na posłów walczący o ten porządek czynią to w imię zasad i prestiżu. I to wszystko.

– Wszystko?!

– Tak, bo cała reszta to bezlitosna matematyka. Nikomu jeszcze usytuowanie na liście, poza pierwszym miejscem, nie otworzyło bram do wyborczego raju. Wystarczy prześledzić wyniki wyborów do parlamentu z lat poprzednich. Przepadali ludzie z eksponowanych drugich, trzecich miejsc, wygrywali z najbardziej odległych pozycji. Zachęcam do przestudiowania w internecie drobiazgowych danych PKW obejmujących każdy lokal wyborczy w Polsce. Będzie to bardzo pouczająca lektura.

– Jak bardzo pouczająca, panie pośle…?

– Warto się dowiedzieć, jak głosują wyborcy w „matecznikach” kandydatów, jak trudno jest zdobywać głosy poza rodzinnym powiatem, miastem czy nawet gminą i jaka różnica jest pomiędzy kandydatem lokalnym a tym regionalnym, który na swoje rozpoznawalne w całym okręgu nazwisko pracował przez długie lata.

– Powróćmy do nieprzyjemnej atmosfery wewnątrz struktur Platformy w Iławie.

– Zamknę ten temat dwoma zdaniami. Nie posądzajmy naszych iławskich działaczy PO o brak lokalnego patriotyzmu. To zbyt poważne oskarżenie.

– Chwileczkę, nie wmówi pan opinii publicznej, że liderzy PO w Iławie dobrze panu życzą!

– Nie w tym rzecz. W relacjach z miejscowymi działaczami mojej partii od dawna stało się jasne, iż wyznajemy dwa różne systemy wartości, jakie powinny obowiązywać w życiu publicznym. To żadna tajemnica. Nie do mnie należy ocena, kto w tym sporze ma rację. Nigdy jednak nie uwierzę w to, że któremukolwiek z partyjnych decydentów w Iławie, na czas wyborów parlamentarnych, miałoby zabraknąć odpowiedniej klasy. Nie przyjmuję do wiadomości karkołomnej tezy, jakoby w postawie iławskich działaczy małostkowość i osobiste urazy miały brać górę nad ważnym interesem publicznym miasta i powiatu.

– Skąd zatem pańskie ósme miejsce na liście, skoro w poprzednich wyborach uzyskał pan trzeci wynik w okręgu?

– Najwyraźniej ukryta jest w tym jakaś głębsza myśl Zarządu Regionu, ale nie mam zamiaru publicznie jej roztrząsać. Zarząd Krajowy PO potwierdził kolejność nazwisk na liście w okręgu elbląskim, uznając, że odpowiedzialność za wyborczy wynik ponoszą szefowie regionów. W imię zasad trudno mi się zgodzić z takim stanowiskiem. W imię wyborczej logiki jest mi to zupełnie obojętne. Na Radzie Krajowej PO lojalnie głosowałem za przyjęciem list wyborczych w zaproponowanym kształcie.

– I co dalej? Jak pan ocenia swoje szanse w nadchodzących wyborach?

– W moim przekonaniu jesienne wybory nie przyniosą szczególnych zamian. Sytuacja na krajowej scenie politycznej, wbrew kasandrycznym przepowiedniom, jest ustabilizowana. W naszym okręgu wyborczym również nie dojdzie do trzęsienia ziemi. Do rozdania jest osiem mandatów. SLD i PSL powinny zdobyć po jednym, a PiS dwa. Mam nadzieję, że PO powtórzy swój wynik i wprowadzi do Sejmu czterech posłów.

– Kto z „platformerskiej” listy ma szansę zasiąść w poselskich ławach?

– Na pewno wejdzie do Sejmu Sławomir Rybicki, wiceszef naszego parlamentarnego klubu. Sławek zastąpił w naszym okręgu na „jedynce” eurodeputowanego Krzysztofa Liska. O pozostałe trzy mandaty bój stoczą: pierwsza kobieta na liście, równocześnie mieszkanka Elbląga oraz aktualni posłowie – postaci w większości w całym regionie bardzo dobrze znane. Mandat na elbląskiej liście PO zagwarantuje wynik zbliżony do dziesięciu tysięcy głosów.

– Ile głosów uzyskał pan w poprzednich wyborach?

– Blisko dwanaście tysięcy, z czego niecałe osiem w naszym powiecie, a pięć i pół tysiąca w samej Iławie.

– A co z pozostałymi kandydatami, w końcu jest was na liście pełna szesnastka.

– I każdy oddzielnie powinien ubiegać się o jak najlepszy wynik, wierząc, że wszystko jest możliwe. Taki bowiem jest sens kandydowania w każdych wyborach. Ja jedynie staram się chłodno przedstawić nieubłagane wyborcze reguły. Nie da się ich w jakiś fantazyjny sposób zaczarować. Na liście PO w okręgu nr 34 znajduje się pięciu urzędujących posłów i parytetem w naturalny sposób obdarzona kobieta rodem z Elbląga. To bardzo silna stawka.

– W której pan będzie chciał sobie poradzić…

– Swoją sytuację na iławskiej giełdzie wyborczej oceniam lepiej niż cztery lata temu. Pamiętajmy, że ówczesny numer jeden na liście, Krzysztof Lisek, słusznie odwoływał się do swoich iławskich korzeni, a dodatkowo nasz powiat reprezentował w wyborach na rzecz PO dzisiejszy burmistrz Susza Krzysztof Pietrzykowski. Ponadto z PSL-u do Sejmu kandydował zawsze mocny na naszym terenie Piotr Żuchowski, który w tych wyborach będzie startować do Senatu. Bardzo liczę, że obok swego stałego elektoratu przejmę również część głosów oddanych poprzednio na panów Liska, Pietrzykowskiego i Żuchowskiego. Będę chciał ubiegać się również o głosy wyborców, którzy niekoniecznie są zwolennikami Platformy. Ufam, że przeważająca większość mieszkańców Iławy, Lubawy, Susza, Zalewa, Kisielic i wszystkich innych miejscowości naszego powiatu zdecyduje się pójść na wybory i odda swe głosy w racjonalny sposób. Wszystko po to, by nasze środowisko nie utraciło swej reprezentacji w Sejmie, stawiając na konkretnego człowieka, który nie będzie musiał od początku uczyć się parlamentarnych zawiłości.

rozmawiał:
JAROSŁAW SYNOWIEC

  2011-08-03  

Wróć   Góra strony
125339246


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.