Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Olszewski: Brak tremy jest dobry, ale luz też!
Gonzalez: Fajerwerki i lasery zamiast karmy dla psów
Dąbrowski: Zatkana Iława w oczekiwaniu na obwodnicę
Gonzalez: Samorząd przeżarty rdzą
Orlicz: Moja znajoma Olga Tokarczuk
Olszewski: Cudze chwalicie, swego pierwej nie znacie!
Gonzalez: Iława zagłębiem kultury w... Warszawie
Olszewski: Mój chiński telefon
Olszewski: Odgrzebana notatka, a jaka paleta ludzi!
Gonzalez: Wybory 2019. Iława może zostać na lodzie
Gonzalez: Czy inni nie zasłużył w Iławie na pomnik?
Gonzalez: Wszystkie grzechy Krzysztofa Sadowskiego
Olszewski: Miasto w sosie własnym do przeglądu
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Więcej...

opinie

2010-10-13

Olszewski: Iława – miasto w marszu!


W czwartek i piątek przemaszerowały ulicami Iławy dwa pochody. Jeden, według mnie, jak najbardziej sensowny, drugi nie, bo nieautentyczny, sztuczny, zorganizowany na zasadzie odprysku medialnego. Najpierw uporządkujmy, co i kiedy przeszło.


Leszek Olszewski


Chronologicznie: w czwartek przemaszerował ulicami Iławy Marsz Życia i Nadziei zorganizowany przez Iławskie Stowarzyszenie Amazonek. Idea marszu w skrócie to zapukanie zawczasu kobietom do głów, by regularnie poddawały się badaniom pozwalającym we wczesnych stadiach zdiagnozować raka piersi i szyjki macicy. Wówczas są one zwykle łatwo wyleczalne. Grunt, nie przegapić chwili, gdy potwór pojawi się w twoim niewiasto ciele. Dwa dni też przy hali koło amfiteatru parkował mammobus, gdzie każda chętna mogła powyższych badań dokonać. Świetna inicjatywa, kilkaset osób w różowym kondukcie, no i oby to pukanie do głów z roku na rok przynosiło nad Jeziorakiem pożądane skutki. Tego organizatorom i popularyzatorom problematyki życzę.

Linda McCartney zmarła na raka piersi, mąż miliarder fundujący jej leczenie u najlepszych specjalistów w prywatnych klinikach w USA nic nie wskórał – pieniądze przy raku nic nie dają, Linda po prostu nie badała się rok po roku. Dzisiejsza światowa fundacja jej imienia to w skrócie kalka informacyjna iławskiej demonstracji, a to, myślę, samo przez się wystawia jej ocenę pięciogwiazdkową. Zawsze wyznawałem pogląd, że dobrze się dzieje w Polsce czy Iławie, jeśli w jakimś wycinku wieją tu te same wiatry co w przodujących cywilizacyjnie krajach Zachodu. Jeszcze raz wielkie wyrazy szacunku i ciepłe słowa dla wszystkich zaangażowanych w październikowe marsze promujące trzymanie ręki na pulsie w kwestii walki z nowotworami. Udanego przemarszu za rok!

Dzień później za to, w piątkowe przedpołudnie, miastem przeszła demonstracja złożona tym razem z uczniów iławskich szkół w towarzystwie swych mających oko na wszystko nauczycieli. Tematem ich gromadnego wystąpienia był, okazuje się, hit medialny ostatnich tygodni, tj. prześwietne dopalacze! Sytuacja była o tyle kuriozalna, że w Iławie, mimo obecności przez lata jednego sklepiku oferującego oprotestowywane towary, nigdy nikt nie zrobił sobie nimi krzywdy. Powodu do kruszenia kopii obiektywnie więc zabrakło. Co więc nagle ruszyło grona pedagogiczne, że w ubiegły piątek wysłały uczniów hurtem pod ratusz, nakazując przygotowanie na tę okoliczność transparentów o treściach tyleż krzykliwych, co osłabiających intelektualnie? Podobno antydopalaczowa inicjatywa wyszła od uczniów…

Protestowi zapewniono należyty rozgłos – od telewizji i prasy, po internet. Dzieciaki (widziałem zdjęcia) niosły te wieszczące nieuniknione katastrofy transparenty z roześmianymi twarzami. Kazano, to przyszli. Część z nich pewnie nie żałuje sobie częściej lub rzadziej papierosów, piwa czy trawki, ale tego dnia mieli iść i flekować dopalacze, więc poszli! Dwa cytaty z transparentów, które odczytałem ze zdjęć: „Dla sprzedawcy dopalaczy nasze życie nic nie znaczy” oraz „Dopalacze nic nie dają, tylko życie ci skracają”. Nie dość, że rymy częstochowskie, to jeszcze bzdury treściowe!

Primo, podobnym stygmatem obłożyć można sprzedawców właśnie papierosów, alkoholu (patrz: liczba pijanych kierowców łapana co tydzień przez naszą policję!) czy materiałów pirotechnicznych na sylwestra. Co jest legalne, tym można handlować i doprawdy o zidiocenie zahacza posądzanie właścicieli czy sprzedawców w podobnych sklepach o zabójcze intencje wobec klienta. Tych przecież nikt do sklepów nie zwozi na siłę, czy się mylę? Drugie hasło też każe zaklinać węże, by jego autor nie wydobył z siebie kolejnego. Dopalacze – i to jedyne, co pewne – wiele dawały lubującym się w nich, gdyby było odwrotnie, nie doświadczałyby tak ogromnego popytu przez tyle lat, ale że nie dochodziło nigdy do wypadków, zgonów, nikt nie bił na alarm i nie zakazywał nigdy obrotu nimi.

Teraz zrobiło się larum, bo ktoś przedawkował coś i nagle wszyscy są przeciwko samemu towarowi oraz właścicielom sklepów. Non possumus padło nawet z tak opiniotwórczego grona, jakim są uczniowie iławskich szkół podstawowych i gimnazjów! Ciekawe, czy gdyby ich jeszcze miesiąc temu spytać, co to są dopalacze, mieliby szersze pojęcie, przeciw czemu będą tak zawzięcie niedługo protestować?

Szkoda mi zawsze dzieciaków, gdy biorą udział w zachowaniach stadnych, zabijających indywidualizm, na pokaz. No chyba że inicjatywa marszu faktycznie narodziła się oddolnie i jakimś zrządzeniem losu uczestnicy spotkali się ze sobą w tym samym miejscu i czasie. Jeśli tak było, zarzuty o całkowitą nieautentyczność akcji wycofam, jeżeli nie, polecam na przyszłość pedagogom niemieszanie dzieciaków do wydarzeń wykreowanych przez media, z którymi rzeczywistość iławska ma niewiele wspólnego.

Słowem, od dopalaczy jest rząd, parlament i służby mundurowe, nie zaś nauczyciele. Może doczekamy jeszcze w Iławie wymarszu przedszkoli z podobnymi hasłami? Mam nawet rym na transparent: „Jeśli dzieci głos coś znaczy, chcemy kraj bez dopalaczy!” – ładne? Chwytliwe. Przepraszam, że ironizuję, ale poważnie nie da się o tym pisać. W Warszawie jak idzie demonstracja stoczniowców domagająca się podwyżek płac, kończy się pod siedzibą Tuska, jak uchwalenia jakiejś ustawy czy nowelizacji prawa – dochodzi pod Sejm. Ma to więc w sumie sens logistyczny.

W Iławie przeciwnicy dopalaczy kończyli swój protest pod ratuszem, z transparentami i twarzami skierowanymi wprost w okna urzędnicze. Dopełnia to komizmu sytuacji, iławscy urzędnicy jako adresaci tego „spontanicznego” protestu – wszystko pasuje jak – nie przymierzając – ślepemu lornetka. Przez Olsztyn przeszła w sobotę manifestacja zwolenników legalizacji marihuany. Podkreślano, że wielu uczniów szkół średnich wzięło w niej udział, a dyrektorka pewnego LO nie widziała w tym problemu. Powiało Zachodem, tak jak nad Jeziorakiem masówkami partyjnymi. Wróg klasowy został namierzony!

LESZEK OLSZEWSKI
  2010-10-13  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
126418696


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.