Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice jawności
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Więcej...

opinie

2009-10-14

O godności słów kilka


Praca, którą 35 lat wykonywałem, zdaniem wielu nie należy do zwykłych zawodów, a do służby poświęcenia dla Ojczyny – jak policjanta, lekarza, żołnierza, kapłana.


Feliks Rochowicz


Służbę nauczyciela sprawowałem z pasji, zaś mój prof. Antoni Gierszewski dodawał: – Musisz ją spełniać nie tylko w szkole, ale „po godzinach” i po kres życia i sił.

Nie chcę, aby moje przyszłe wypowiedzi i refleksje traktowano jako ciąg dalszych pouczeń i mędrkowania, a zwykłe zabranie głosu w sprawie. Zacz o tym, czym frapował was będę, mówić może każdy, kto ma chęć i wolę podzielenia się pewnymi przemyśleniami.

Okoliczności, w jakich żyjemy, wymuszają obywatelski niepokój o Polskę, w tym również o nasze lokalne podwórko. Zmierzam do zajęcia głosu o godności ludzkiej i osobistej człowieka, nieczęstej zalety nas wszystkich, jak też ludzi ze świeczników, co pozostawiam do osobistych przemyśleń zacnych Czytelników.

Natenczas, charakterystyczny zresztą, rozważam często nad wartością GODNOŚCI. Sfatygowanym w ustach banałem podczas strajków, jak również – co na mój gust nieskromnością bywa – przez grupy zawodów elitarnych, ludzi wykształconych, lecz często bezideowych. Boli mnie to, że osoby, którym wiedzie się nieźle, godność utożsamiają przeważnie z pozycją materialną, a którzy według ich własnego zdania „niegodne” muszą życie prowadzić. Uznaję, iż zbyt często hasło godność jest nadużywane, ale poczekajmy, co mam do powiedzenia.

O godne życie strajkował Lech – stoczniowiec – Wałęsa w sierpniu 1980 roku.

Każdy z Polaków, robotnik, rolnik i inteligencja, na swój sposób godność i życie godne pojmowali: zasobne materialnie, ale czy duchowo, tego nie wiem. Spokój ludzkiego ducha też z godnością jest sprzężony, gdyż życie w nieustannym strachu i lęku o rodzinę i jej byt – jak zauważa w „Dzienniku pisanym nocą” Herling-Grudziński – uwłacza godności ludzkiej.

Każda z grup, o których wyżej napomknąłem, ma odrębny pogląd na godziwe życie. Ludzie wykształceni myślą o dostatku materialnym: willi, jachcie, dobrym samochodzie, wyjazdach zagranicznych, kilku hektarach ziemi nad jeziorem. Robotnik snuje podobne oczekiwania od godnego życia. Rolnik, owszem, również godnie chce żyć, zacz to on „jest solą ziemi tej”, bo „Żywi(ą) i Broni(ą)”.

Tymczasem GODNOŚĆ jest istotą tożsamości i osobowości człowieka. Godny, tzn. zasługujący na coś, co jest… immanentne, właściwe z natury tylko człowiekowi. Człowiekowi jako dzieła boskiego, jedynej na tym świecie istoty rozumnej. Zatem godność łączy się z prawem do wolności i bycia sobą, do godziwej egzystencji owszem też, do możliwości dokonywania wyborów, ale i odpowiedzialności za nie. Godność w warunkach wojny, totalitaryzmu, a także pozorowanej demokracji jest znieważana, poniżana, a bynajmniej lekceważona. W rzeczywistej demokracji człowiek ma oparcie w państwie, żyje spokojnie, nie stresuje się, zachowując należną mu godność ludzką. Jeśli wolność jest spodlona, to realnie osoba zatraca człowieczeństwo.

Nigdy człowiek nie może korzystać z wolności bez granic. Stąd przesłanie, że nie należy własnej godności stawiać ponad godność innego człowieka, zaś realizację jej należy wypełnić miłością i szacunkiem do innych osób. Jan Paweł II w dziele „Przekroczyć próg nadziei” mówił, że „człowiek najlepiej afirmuje siebie, dając siebie”.

Jeśli człowiek żyje tylko dla siebie bez otwarcia na drugiego człowieka, to wolność będącą przymiotem godności kierunkuje tylko i wyłącznie w stronę własnych korzyści. W takim razie jawi się przykład wolności egoistycznej, niebezpiecznej i zagrażającej bliźnim, która stanowi o postawie na „mieć”. Jeśli natomiast człowiek żyje dla drugiego człowieka, dając siebie innemu, to znaczy, że realizuje „być”. To znaczy jeszcze więcej, że darzy go szacunkiem i miłością, gdyż dla drugiego jest życzliwy, wrażliwy, idący z pomocą.

Stąd istotne jest to, jak wypełniamy przestrzeń pomiędzy JA i TY, pomiędzy NAMI a NIMI. W relacjach tych nie może dominować zniewolenie, podporządkowanie czy narzucanie własnych ideologii, a tylko wskazywanie kierunków postępowania. Emanuel Kant powiada: „człowiek nie może być nigdy środkiem do jakiegoś celu, lecz zawsze musi być celem samym w sobie”.

Przesłanie ważne, szczególnie w kontekście relacji pomiędzy rodzicami i dziećmi, wychowawcami i wychowankami, pracodawcami i pracownikami, rządzącymi a narodem, samorządowcami a społecznością ich wybierającą. Zatrzymajmy się nieco przy relacjach ostatnich.

Piastowanie stanowisk związane było i jest z dostojnością i godnością, dodając blasku osobie, która pełni ważną rolę zawodowo-społeczną. Lecz kiedy pełni wysokie pozycje społeczno-państwowe bez osobistego blasku i własnej godności, to nawet zasiadanie na znamienitym „fotelu” światła jej nie przysporzy. Człowieka piastującego stanowisko powinno cechować: jasność postaw i wartości pielęgnowanych, opanowanie i spokój, kontrola emocji i agresji, umiejętność wsłuchiwania się w innego człowieka. Życie przynosi wręcz zaskakujące sytuacje. Znoszenie ich ze spokojem należy również do zasobów naszej godności osobistej.

Człowiek z natury jest istotą społeczną. Jego droga do intelektualnego i zawodowego rozkwitu przebiega przy współuczestnictwie innych ludzi. Osobisty sukces zależy wprawdzie od nas samych, ale zawsze z pomocą drugiego człowieka. Nie ma dobrego wychowania dziecka bez rodziców, nauczania bez nauczycieli, magistra bez promotora, stażysty bez mistrza. Szczęśliwy ten, kto miał swojego „guru”, czyli nauczyciela, tego, co wskazywał szlak, pomagał i – mówiąc odważniej – ustawiał nieraz mu drogę życiową. Nie wszyscy jednak mają takie szczęście, ale kiedy mają, czy godnie się odwdzięczają i szanują swojego guru? Osoby, które kierują się w postępowaniu egoizmem, z wyraźną postawą na „mieć”, hamują rozwój społeczeństw.

Czy w kontekście walki o posady, o godności w sensie stanowisk nasza ludzka godność nie jest szargana? Bo ludzka godność to coś więcej niż posada, a wiele więcej niż wysoki poziom materialny.

Na lokalnym podwórku zawrzało. Życzyłbym bardzo sobie i iławianom, aby nie dochodziło do żywcem odarcia z godności tych, którzy dla naszego miasta zapisali się budowaniem dobra, jak również, by nie stracili jej obecni, którzy dobro kontynuują.

FELIKS ROCHOWICZ

  2009-10-14  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129982151


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.