Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Olszewski: Bookcrossing, co to? Stymulator głowy!
Kurpiecki: Uwaga – natura!
Olszewski: Kontrola, rzecz święta, wyjmuj dokumenta!
Kurpiecki: Niepoprawne myśli z kraju kiszonego śledzia
Olszewski: Gwiazda Karen Edwards zachwycona regionem Iławy
Olszewski: Słynny pan Macyra i inni w branży
Rochowicz: Zwyczaje swawolne
Olszewski: Gorzkie żale odjeżdżajcie!
Rochowicz: Sport i wartości w życiu Karola Wojtyły
Gonzalez: Dawid Bobasek
Olszewski: Tysiąc kilometrów via Pendolino w dobę!
Gonzalez: Radni za handlem, ale przeciwko. Koniec Manhattanu
Gonzalez: Pamiętacie taką dyskotekę „Gallus” w Iławie?
Więcej...

opinie

2005-12-14

Nobel dla Kolasińskiego


Emil Behring, pochodzący z Ławic, nagrodę Nobla otrzymał w roku 1901, a więc przeszło 100 lat temu. Cieszy więc fakt, że po tylu latach bez nowych sukcesów zanosi się na to, że w Iławie objawił się nam nowy noblista. Zapytacie państwo czy przypadkiem nie zwariowałem? Otóż nie.


Zygmunt Wyszyński


Nowym noblistą może być nikt inny, jak sam prezes „Iławskich Wodociągów”, niejaki Andrzej Kolasiński, odkrywca nowej choroby: „grypy żołądkowej”. To nie brudna woda, zanieczyszczona groźnymi dla zdrowia bakteriami, spowodowała panikę w Iławie, lecz całkiem nowy „wirus”. Brawo panie Kolasiński! Sam pan to wymyślił, czy w gabinecie swojego szefa, Geniusza Iławy, Jarosława Maśkiewicza?

Od początku apelowałem, że tym nowym „wirusem” powinien zająć się prokurator. Popełniono bowiem cały szereg czynności niezgodnych z prawem, jak choćby o awarii wodociągów i niebezpieczeństwie zanieczyszczeń na masową skalę nie powiadomiono Powiatowego Sztabu Kryzysowego.

Prezes wodociągów w dalszym ciągu gra ze wszystkimi w kulki, nie wyłączając radnych Rady Miejskiej w Iławie. Nie wiem jak można powiedzieć na sesji, że koszty usunięcia awarii (chlorowania, płukania itd.) to „tajemnica handlowa”. Nie wiem kto tu zwariował. Tajemnicą handlową jest np. wysokość oferty przed przystąpieniem do jakiegokolwiek przetargu. A tu przecież przetargu nikt nie ogłaszał.

Co więcej, powszechnie znane są ceny np. karabinu Kałasznikowa, pistoletu, czołgu czy samolotu bojowego, ale koszt usunięcia awarii to „tajemnica”. Wielka szkoda, że w naszych czasach nie mieszka w Iławie autor powieści o Wojaku Szwejku. Przecież to się nadaje nie tylko na komedię, to może być równie dobrze farsa, jak i idiotyzm.

Tajemnica, panie prezesie i panie burmistrzu, przed kim? Przed najwyższą władzą w Iławie, jaką jest Rada Miejska? Inna sprawa, że w końcu, moim zdaniem, to sami radni do tego doprowadzili – swoją pobłażliwością na różne nieprawidłowości, machlojki, nadużycia – że teraz są traktowani przez byle zastępcę jak chłopcy, którym nikt nie musi się tłumaczyć z czegokolwiek. Normalnie folwark!

Co więcej, wiceburmistrz Henryk Lisaj pozwala sobie na arogancję wobec rady mówiąc, że na pytanie radnego Jerzego Sochackiego, szefa komisji rewizyjnej, odpowie za dwa tygodnie. Co to jest? Arogancja, lekceważenie! Ignorowanie przedstawiciela społeczeństwa!

To ja się pytam: czy to jest normalne? Czym w końcu jest burmistrz i wiceburmistrz? Folwarczną władzą? Udzielnym księciostwem? Czy może jednak zwykłym urzędnikiem, który ma psi obowiązek realizowania poleceń, planów i uchwał Rady Miejskiej.

Szanowni państwo radni! Nie dajcie się zwariować. Nie bądźcie bezradni, bo staniecie się pośmiewiskiem społeczności miasta. Zamiast szacunku zyskacie lekceważenie wyborców, jak już do teraz zyskaliście lekceważenie ratuszowych urzędników.

Ciągle kołacze mi się głowie powiedzenie, że naprawa czegokolwiek na miejskim majątku publicznym jest „tajemnicą handlową”. Osobiście pamiętam czasy, kiedy wszystko było objęte tajemnicą.

Pytano kiedyś pracownika Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego. Gdzie pracujecie, towarzyszu? Ja pracuję w WSK. A co tam produkujecie? Oooo, to tajemnica! No to chociaż ile zarabiacie? Trzy złote od granata.

Niewiele obchodzą mnie kłopoty prezesa Kolasińskiego, ale – moim zdaniem – na zajmowanym stanowisku nie dorósł do pasa swojemu poprzednikowi Zbigniewowi Pawłowskiemu. Chcemy mieć w Iławie dobrą wodę. W końcu to żadna łaska, a jeśli ktoś nie potrafi tego zapewnić, to niech idzie zamiatać ulicę, a nie twierdzić, że to spisek producentów wody mineralnej (żeby lepiej schodziła z marketów), albo szantaż redakcji „Kuriera”.

Spiskową teorię dziejów przerabialiśmy już dawno. Wtedy to wydumani wrogowie ludu spiskowali, aby w kraju nie było chleba czy mięsa. Kilku takich wydumanych spiskowców, winnych niedostatków na rynku, nawet w majestacie komunistycznego prawa osądzono i powieszono. Pamiętacie opowieści o stonce, która miała być zrzucana na Polskę przez amerykańskie satelity...

Nasi iławscy nieudacznicy twierdzą, że są szantażowani. Też dobre – tyle tylko, że chyba tylko idiota w to uwierzy. Na bębenku rytm wybija ratusz, a marsz raźno podbija służalczy „Burmistrzowski Tydzień”.

Szantażowany miał być nawet burmistrz Susza Jan Sadowski, którego zdaniem „Kurier” nie zamieszcza artykułów dotyczących Susza. Nie wiem jak ktoś czyta gazetę, bo ja spotykam w każdym numerze przynajmniej dwie strony dotyczące spraw suskich. Każde inne twierdzenie kogokolwiek jest zwykłą hipokryzją, kłamstwem. No chyba, że pan burmistrz Susza życzyłby sobie samych panegiryków na swoją cześć, czemu nie... Za reklamę niestety zawsze i wszędzie trzeba płacić, najlepiej z własnej kieszeni.

Moje pytanie jest proste: a wymuszanie na wydawcach i dziennikarzach „Kuriera”, żeby pisać tylko pochwalne artykuły to przypadkiem nie już szantaż? Cholera, jak łatwo się zagalopować. Nie wiem, przypadek to czy zwykłe zarządzenie losu, że niby szantażowani są wyłącznie sympatycy Maśkiewiczowego pisemka...

Na koniec jeszcze do panów radnych. Kiedy się patrzy na zdjęcia z sesji, to widać przygnębione twarze. Rozumiem, że należy zachować powagę, ale... Wiem, że nie jest lekko, ale gdybyście od początku kadencji pokazali, że macie jaja – wielu tych przykrych spraw można było uniknąć. Pomyślcie, czy nie mam racji.

Zygmunt Wyszyński


  2005-12-14  

Wróć   Góra strony
125373717


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.