Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Olszewski: Samochód egzaminem dojrzałości?
Olszewski: Brak tremy jest dobry, ale luz też!
Gonzalez: Fajerwerki i lasery zamiast karmy dla psów
Dąbrowski: Zatkana Iława w oczekiwaniu na obwodnicę
Gonzalez: Samorząd przeżarty rdzą
Orlicz: Moja znajoma Olga Tokarczuk
Olszewski: Cudze chwalicie, swego pierwej nie znacie!
Gonzalez: Iława zagłębiem kultury w... Warszawie
Olszewski: Mój chiński telefon
Olszewski: Odgrzebana notatka, a jaka paleta ludzi!
Gonzalez: Wybory 2019. Iława może zostać na lodzie
Gonzalez: Czy inni nie zasłużył w Iławie na pomnik?
Gonzalez: Wszystkie grzechy Krzysztofa Sadowskiego
Olszewski: Miasto w sosie własnym do przeglądu
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Więcej...

opinie

2006-11-01

Miliony lat i ciemnota dla milionów


Ponieważ zbiegła na dniach jak spłoszona sarna złota polska jesień, a w Iławie dzieją się rzeczy rangi rozpoczęcia sezonu grzewczego tudzież wymiany nawierzchni asfaltowych, proponuję mały zwrot mentalny, tj. zostawienie tego wszystkiego chwilowo na aucie. Pora odkurzyć tematy lżejsze, ukazując ludzi i zdarzenia jakby z drugiego planu. Ale nie dajcie się zwieść – będzie ciekawie!


Leszek Olszewski


Buszowałem ostatnio jakoś w internecie i ze zdziwieniem odnalazłem tam stronę iławskiego białego kościoła, której jeszcze do niedawna próżno było szukać, ale nastąpiła tam ponoć zmiana warty i nowy dziekan okazuje się być bardziej nastawiony na korzystanie z nowinek technicznych. Strona nie poraża profesjonalizmem, ale to mało ważne, bo znajdujemy na niej prawdziwą perełkę pod tytułem: „proboszcz poleca”.

Zaciekawiło mnie czym owa stoi? W prywatnym rankingu stawiałem na jakieś katolickie pisemka i świeżo wydany modlitewnik z pełnym kompendium zdrowasiek itd. Wszedłem więc zdobyć pewność w materii i za moment zostałem zmuszony do pilnego przetarcia oczu ze zdumienia! Proboszcz JERZY ŻOCHOWSKI poleca bowiem ni mniej ni więcej tylko…dobre amerykańskie wysokobudżetowe kino rodem z Hollywood! Przy czym zamieszcza do każdego tytułu swoich kilka zdań komentarza!

Komentarza pisanego bardzo dobrą polszczyzną, świadczącego o znawstwie proboszcza w poruszanych kwestiach. Tu zwraca uwagę na postać reżysera, tam na aktora, świetną muzykę – doprawdy gratuluję mu całości i takiego trendu nakierowywania swoich parafian na dobra wyższe. Wielu z nich bowiem zakładam wypożyczy sobie film x. czy y. a że ksiądz zdaje się być koneserem nie amatorem, pożytek może być z tego faktu niemały.

Może ktoś dostrzeże przy zetknięciu z prawdziwą sztuką filmową, że ta znad Wisły – jak ktoś słusznie zauważył – musi mieć jakiś tajną umowę z Polskim Monopolem Spirytusowym, bo na trzeźwo się tego oglądać nie da. Albo będzie z niecierpliwością liczył dni do otwarcia kina, obejrzeć bowiem cokolwiek tam, a na domowym sprzęcie, to jak koncert McCartneya na żywo, a w radiu. Jeszcze ktoś inny przyjdzie do świątyni, bo zobaczył film i okazało się, że mają z duchownym podobne gusta – same profity!

Mamy zdaje się sensownego księdza co najmniej w jednej parafii, co potwierdza nie tylko Internet. Gołym okiem bowiem widać, że m.in. priorytetowo wziął się chłopina za doprowadzenie do ładu całego bałaganu wokół kościoła, z rozpadającymi się budynkami przykościelnymi na czele. Życzę mu naprawdę wszystkiego dobrego w realizacji postawionych sobie celów, a uczulam co najwyżej na podanie swojego imienia i nazwiska w sieci. Najlepiej też jakiegoś zdjęcia, ponieważ enigmatyczny „proboszcz” to anonimowe trochę ćwierć-dane. Osobliwie dla osób nienawykłych do oglądania go podczas nabożeństw, dróg krzyżowych i temu podobnych podwyższeń. Niemniej duży plus dla księdza dziekana!

Notabene temat iławskiego kina kwitnie w necie nie mniej, tyle, że na jednej zasadniczo stronie – tej oferującej absurd i surrealizm „na wejście” niejako. Mam tu na myśli oficjalną stronę miasta. Jakiś „arcymózg” wpadł tam na pomysł ankiety, pod roboczym tytułem: „Co sądzisz o kończącym się remoncie kina i nieodległym oddaniu go w użytkowanie ludności”? Na zdrowy rozsądek co można sądzić, skoro wyrzucasz któregoś dnia stary telewizor i kupujesz w jego miejsce nowy?

Rzecz oczywista, że płyną z tego same korzyści. Propaganda ratusza postanowiła jednak zapytać o to internautów i odpowiedzi są mniej więcej takie. A/ Będzie cudownie, Iława zyska najnowocześniejsze centrum teatralno-kinowe w regionie. B/ Bardzo się cieszę – będę z pewnością częstym gościem wydarzeń teatralno-kinowych. C/ Rewelacja – to wspaniałe, że już niedługo nastąpi otwarcie kompleksu. D/ Jestem idiotą – nie interesuje mnie ani teatr, ani kino.

Multiplikacja zachwytu pierwszych trzech odpowiedzi przy czwartej, deklasującej odpowiadającego we własnych oczach jest bezsprzecznie nowatorskim sposobem przeprowadzania ankiet. Proponuję wręcz przeniesienie tego do sfery publicznej, by spytać np. dostojnych iławian raz w roku – jak ci się widzi burmistrz? I tu dać następujące warianty odpowiedzi: A/ Jest wspaniały – jego praca przynosi same korzyści. B/ To profesjonalista w każdym calu – jestem z niego dumny. C/ To strzał w dziesiątkę – spełnia wszystkie moje oczekiwania. D/ Nie umiem czytać, nie chodzę na wybory, niedawno zszedłem z drzewa i marzę o powrocie na nie.

Odnośnie opuszczania drzew i wyjścia z jaskiń, to ponoć palnął ktoś ostatnio w felietonie tutaj, że człowiek od (uwaga!) milionów lat kształtuje swoje zwyczaje, kulturę i chyba religię. Śmiała konstatacja, śmiałe ramy czasowe, no po prostu nie brakuje śmiałych ludzi wokół. Może to tutaj taki jeziorowo-leśny trend i kto wie czy nie ukształtowany też od milionów lat, być może świetlnych? Nie piszę tego złośliwie, bo dziś miało być i będzie luźno, więc dobrze w sumie, że takie zdanie padło. Potraktujmy je jako lapsus i brnijmy dalej!

Nauczycielom dwa tygodnie po ich święcie chciałem współczuć, że znów zmuszani są do naginania karków i uczenia bzdur. Jak nie kiedyś, że Katyń to sprawa Niemców, to teraz, że Darwin to osioł, bo zakwestionował tezę, iż to Bóg w sześć dni wyczarował świat i jeszcze w sposób wykluczający pomyłkę swą teorię (ewolucji) udokumentował. Dotychczas Kościół – i to po cichu – zastanawiał się jak pogodzić absolut Darwina z absolutem swojego dogmatu. Dziś kontrofensywa kołtuńskiego u steru Ministerstwa Edukacji może spowodować, że polscy nauczyciele – jako jedyni w republikach nie-bananowych, Darwina wykpią, dowodzić będą za to, że kreacja świata to dzieło paramagiczne i… kilkudziesięciogodzinne, bo chyba długość doby jest stała?

Ale jak tu potem wytłumaczyć, że z Adama i Ewy porobili się później Murzyni, Azjaci, Indianie i sto innych ras? Z dwojga prarodziców? Może znów każe się nie zadawać pytań, a po prostu gruntować surowością ocen kolejny akt wiary? „Jakoś to było skoro jest jak jest”. I amen. Polakowi-ciemniakowi ma wystarczyć.

Leszek Olszewski

  2006-11-01  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
126516594


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.