Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie, felietony
Gonzalez: Druga tura. Dawid i Goliat
Gonzalez: Trafnie przewidziałem wyniki. Zaczyna się polityka
Olszewski: Do urny, żeby wybór nie był durny!
Olszewski: Przywilej oddania mądrze uważonego głosu
Gonzalez: Victor D'Hondt zwycięzcą wyborów!
Żyliński: Cała prawda o rzekomo „rosnącym” zadłużeniu miasta
Gonzalez: Fotografią rozkręca Wasiłowski małą galerię
Rochowicz: Kampania buraczana? Też!
Gonzalez: Rowerzyści jeżdżą jak chcą
Gonzalez: Lekkoatletyka leży kontuzjowana
Chaburski: Bolszewika goń, goń, goń!
Gonzalez: Można pozwiedzać Polskę za 80 złotych
Olszewski: Objazd terenu
Olszewski: Co siedzi w głowach śmieciarzy?
Gonzalez: W kampanii wyborczej litości nie będzie
Gonzalez: W turystyce mamy dużo do nadgonienia
Rochowicz: Wrogowie! Telewizor i komputer
Gonzalez: Ksiądz na celowniku, zbrodnia w Ząbrowie
Olszewski: Uwaga na „mordercę dętek”!
Gonzalez: Rowerem jest zawsze pod górkę
Więcej...

opinie, felietony

2016-03-02

Maliczak-Witkowska: POLSKA brzmi dumnie


Już dawno miałam ochotę wejść w polemikę z felietonistą Leszkiem Olszewskim, ale na dobrych chęciach dotąd się kończyło, być może tematy były zbyt błahe. Poprzedni felieton jednak porusza sprawy bardzo ważne i trudno jest przejść obok obojętnie. Mowa wszak o patriotyzmie.

Znamy się od dawna. Leszek napisał, że polski patriotyzm jest „be”, amerykański za to – super oraz ho-ho-ho taki wspaniały. A ja się z tym nie zgadzam.

Dodam, że nie uważam się za „fanatyczkę”. Ustalmy jednak, że patriotyzm to miłość do ojczyzny. Można ją wyrażać i okazywać w różny sposób.

Jaka jest różnica między patriotyzmem polskim i amerykańskim? Otóż Amerykanie prowadzą zakrojoną na szeroką skalę politykę historyczną. Wyraża się ona między innymi przez pamięć o swoich bohaterach. Amerykanie się ich nie wstydzą (nawet tych nieżyjących), tylko kręcą o nich superprodukcje w Hollywood.

W czym amerykańscy bohaterowie są niby lepsi od polskich? Nasz kraj jest mniejszy od Ameryki, ale nie wydaje mi się, żeby znalazł się tam ktoś, kto przebiłby wyczynem rotmistrza Pileckiego. Gdyby Pilecki żył w Ameryce, to cały świat znałby jego historię – a Ty, Leszku, piszesz o nim z takim lekceważeniem. Właśnie na bohaterskich postaciach zbudowali Amerykanie swój patriotyzm. A my nie możemy?

Rzecz zawiera się nie w wyścigu „na ilość” (bo moglibyśmy spokojnie startować, historię mamy bogatą), ale raczej „na jakość”. I tutaj naprawdę możemy trzymać głowy wysoko uniesione.

Wystawa w iławskim Gimnazjum nr 1 świetnie wpisuje się w politykę historyczną Polski (do tej pory takiej polityki po prostu nikt nie prowadził). Wielkie brawa dla organizatora. Czy to źle, że chcemy opowiadać o swoich bohaterach? Amerykanie o swoich mówią. Uwierz mi, oni też mają swoich „Burych”, tylko się nimi nie chwalą. Dlaczego my mamy to robić i bić żale pokutne, bo na kilkaset tysięcy walecznych serc znalazł się raptem jeden narwaniec?

I jeszcze paradoks: Pileckiego zabili komuniści, bo wcześniej prezydent tej „wspaniałej” Ameryki przehandlował nas Stalinowi...

Następna rzecz. Nie rozumiem, dlaczego argumentem ma być stosunek Amerykanów do wojny secesyjnej.

Po pierwsze: żołnierze wyklęci to ludzie, których znali nasi dziadkowie albo o których opowiadali nam rodzice. To nasza najnowsza historia, zaś wojna secesyjna to zamierzchłe czasy.

Po drugie: według mnie o wojnie secesyjnej Amerykanie woleliby zapomnieć. Dlaczego? Bo połowa kraju opowiedziała się za tym, żeby swoich bliźnich traktować jak bydło tylko dlatego, iż mają inny kolor skóry. Po prostu wstyd...

Sięgnijmy więc może do nowszej historii. Co robią Amerykanie 11 września? Upamiętniają ofiary zamachu na World Trade Center. Odbywają się oficjalne uroczystości, spotkania, apele, odczyty, przemawia prezydent. Nikt nie mówi o „wykuwaniu drogi do patriotyzmu przez trupy”, o „zmurszeniu mentalnym” już nie wspomnę. I na martyrologię też nikt nie narzeka.

I przypominam: nie mówimy o Rosji.... Bo dla Amerykanów pamięć o ich przodkach jest tak samo ważna jak budżet, Syria czy wymiana z Meksykiem.

To wreszcie jak to jest: oni mogą, a my już nie? Podwójne standardy?

Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich wątków felietonu, ale wspomnę jeszcze o jednym.

Nie rozumiem Twojego, Leszku, bezkrytycznego zauroczenia Ameryką (ten motyw pojawia się w wielu felietonach na zasadzie porównania: oni to dobrzy – my to źli), choć z patriotyzmu amerykańskiego akurat możemy brać przykład.

Żeby była jasność: zawsze byłam „proamerykańska”, nawet bardzo (polecam „Asfaltowy saloon” Waldemara Łysiaka), ale patrzę na ten kraj realnie, różowe okulary już dawno mi spadły...

Piszesz o bogactwie, wieżowcach, architekturze, kulturze masowej, itp. – to przecież tylko blichtr, opakowanie, błyskotka. A co jest w środku? Zajrzyj i przekonaj się.

Zaczęło się od tego, że na obcy kontynent przybyli najeźdźcy, wybili i okradli tubylców, zniszczyli ich kulturę, a niedobitki zamknęli w gettach zwanych rezerwatami. Następnie, żeby się za bardzo nie przemęczać, przywieźli sobie niewolników z Afryki – do pracy oczywiście. Jak ich traktowali, nie muszę chyba przypominać. I wiesz co? To nie są zamierzchłe czasy, tylko – aż wierzyć się nie chce – XX wiek!

Oglądałeś może film „Służące”? Powiesz, że to tylko film, fabuła, kreacja. A czy wiesz, że kiedy Oskara za rolę w „Przeminęło z wiatrem” dostała Hattie McDaniel, która przez wspaniałą amerykańską segregację rasową nie mogła siedzieć przy stole z Vivien Leigh i Clarkiem Gable\'em?! To też Ameryka...

Pisząc to wszystko i protestując przeciwko zakłamywaniu historii społeczeństw, chcę powiedzieć dobitnie i głośno: mamy pełne prawo w Polsce być dumni z naszego kraju, z naszych bohaterów, z naszej historii, a także z naszego tutaj miasta, gdzie mieszkamy.

Szczerze życzę Ci, Leszku, abyś również potrafił znaleźć w sobie dumę z bycia Polakiem.

I jeszcze jedno: dla mnie Iława brzmi dumnie. A wychwalane przez Ciebie amerykańskie Dallas? Dallas niech się wstydzi, przecież to tam przez amerykańskich zamachowców został zabity prezydent Kennedy...

IWONA MALICZAK-WITKOWSKA





  2016-03-02  

Komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na FORUM
Wróć   Góra strony
119868146


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.