Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

OPINIE
Internetowy dział FELIETONÓW tymczasowo zawieszony
Gonzalez: Dumne cztery pokoje burmistrza (oklaski)
Dąbrowski: Dekalog dla wyspy Wielka Żuława
Olszewski: Sezon na grzyby
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Więcej...

OPINIE

2011-04-06

Kurpiecki: Bogatych takie sobie zakupy w Iławie


Znacie państwo opowiastkę o złotej kaczce, która wręczyła szewcowi 100 dukatów? Powiedziała, że jeśli ten wyda je w ciągu jednego dnia tylko na własne potrzeby, dostanie ich dużo więcej. Może i jakaś kaczka z Małego Jezioraka, w podzięce za suchy chleb, zaproponuje kiedyś komuś taki układ? Warto więc wiedzieć, w jaki sposób można sobie poszaleć w Iławie – a więc ruszamy na zakupy!


Krzysztof Kurpiecki


Wspomniana opowiastka jest trochę nie na czasie. Raz, że mając odpowiednią kwotę na koncie, możemy mailem zamówić nawet prywatny odrzutowiec. Dwa, że jej morał dla obecnego pokolenia może być nie całkiem zrozumiały. Powodem do szukania rzeczy luksusowych mogłaby być wygrana w totka. Ale że ostatnio w Czechach odpowiednik lotto nie ma środków na realizację wygranych, kto wie, czy to samo nie spotka niedoszłych milionerów w Polsce. Sam regularnie puszczam kupon raz do roku. W 2008 podwyższyli cenę o 70%, w 2009 o 50%, co było poniekąd irytujące. W ostatnim czasie na szczęście nic nie podwyższali, więc ten swoisty podatek od krucho podpartej statystyką nadziei wyniósł mnie tylko 3 zł. Niestety, jak dotąd nic nie wygrałem.

No, ale załóżmy, że mamy już te dukaty (100 dukatów przy obecnych cenach złota – to jakieś 45 tys. zł). Na początek oczywiście oblewamy prezent od złotej kaczki. Drogich alkoholi w Iławie jest sporo. Mamy whisky Johnny Walker Blue Label za niecałe 700 zł lub trochę tańsze bąbelki, czyli Dom Perignon Vintage 2000 za 650 zł. Dla piwoszy niestety mam słabe wieści: piwa Vielle Bon Secours za 1000 dolarów butelka w sklepach brak i trzeba zadowolić się belgijskim Trappistem za niecałe 10 zł lub angielskim Bombardierem za 12 zł.

Tak na marginesie – jedno z najdroższych czasopism na świecie to FINE EXCLUSIVE, fiński magazyn o winie za 700 dolarów. Za tę cenę we francuskiej winiarni, w której można nalać sobie do kanistra wino prosto z dystrybutora, kupuje się około 450 litrów smakowitego Merlota!

Co do czasopism, to w czasach młodości kupiłem kilka numerów „Playboya”, w którym jest... wiadomo co. Uzasadnieniem do oglądania... wiadomo czego, były ciekawe teksty. W „Playboyu” pośmiertnie opublikowali nawet Kurta Vonneguta, więc nie tak źle u nich z poziomem. Ale przestałem to czytać, gdy spostrzegłem, że nachalnie próbują mi wciskać perfumy, gadżety, zegarki i inne bardziej lub mniej luksusowe dobra. Niestety i mnie udało im się wkręcić, bo do dziś kupuję jedną linię zapachową reklamowaną 15 lat temu. Porażka.

Inne czasopismo, z którego czytania chciałem zrezygnować, to „Świat Nauki”. Wkurzyło mnie to, że w czasie tzw. epidemii świńskiej grypy bezczelnie promowali szczepionki GlaxoSmithKline. Firma ta dużo zarobiła na całej dętej sprawie. Ale „Świat Nauki” to jedno z niewielu pism, które twórczo lasują mózg. Pod warunkiem, że z rewolucyjną czujnością wyłapie się artykuły sponsorowane, promocję tezy o globalnym ociepleniu, teorie ekonomiczne namawiające rządy do wydawania, zadłużania się i marnowania pieniędzy na „pomoc” dla Trzeciego Świata czy cykliczne dywagacje na temat unifikacji teorii względności z mechaniką kwantową. Jak czytam o unifikacji, to przychodzi mi na myśl odwiedzona przez Guliwera Laputa – latająca wyspa zamieszkana przez naukowców. Ci, mimo sukcesów w przeszłości, zdegenerowali się i kompletnie zatracili więzy z rzeczywistością.

Do przypominania o rzeczywistości znakomicie służy zegarek. Spragnieni luksusu mogą w Iławie kupić Edoxa za 3 tys. zł. A dla wybranki serca naszyjnik za 5 tys. zł. Bardziej wymagający mogą zamówić kolię z brylantami za 70 tys. zł. Można kobiecie również wręczyć krem „Chanel” za niewiele ponad 1 tys. zł, ale przy cenach biżuterii to pachnie tanizną. Dodatkowo taki prezent może być odebrany jako niefortunna sugestia.

Jeżeli chodzi o ubrania i akcesoria dla pań, to raczej nie znajdziemy u nas ciuchów Diora, portfeli Versace czy torebek Vuittona. Mogę się mylić, bo nie wszystkie sklepy odwiedziłem, ale bałbym się nabyć taką torebkę gdziekolwiek poza sklepem firmowym. We Włoszech i Francji są miejsca, gdzie kupuje się takie artykuły za kilka euro od ulicznego handlarza rozglądającego się nerwowo na boki. Nie muszę chyba mówić, że są to tzw. podróbki, czyli dobra produkowane przez konkurencję w niższych cenach no i często niższej jakości.

Ale z tą jakością to niekoniecznie. Tureckie podrabiane jeansy uważane są od jakiegoś czasu za trwalsze od wyprodukowanych przez właścicieli znanych marek. Moim zdaniem słusznie. Zresztą niedopuszczanie do konkurencji za pomocą środków prawnych, czyli możliwość zastrzeżenia sobie jakiegoś znaku czy marki, uważam za wyjątkowo niefortunny pomysł. Promuje graczy rynkowych z dużymi zasobami, dzięki którym mogą wywierać wpływ psychologiczny (reklama, itp.) na większość społeczeństwa. Wolałbym, żeby państwo chroniło raczej mnie przed takimi praktykami dużych firm, dopuszczając pełną konkurencję. I niech wygra najlepszy! Przyznam jednak, że nie jest to popularny pogląd.

Podobało mi się rozstrzygnięcie angielskiego sądu w sprawie handlowca, który sprzedawał podróbki butów znanej marki. Został ukarany, ale tylko dlatego, jak głosiło uzasadnienie sędziego, że sprzedawał je w renomowanym centrum handlowym, gdzie „klient ma prawo spodziewać się butów oryginalnych”. Z tego wynika, że jakby sprzedawał sobie w budce na przedmieściach, wszystko by było OK. Rozsądna decyzja. Chcesz oryginały, to idź do firmowego sklepu. Chcesz podróbkę, idź na bazar. Każdemu wedle potrzeb i wszyscy są zadowoleni. No może oprócz właściciela marki. Ale on i tak swoje zarobi.

Prawo jest prawem, ale ekonomii tak do końca prawem zablokować się nie da. Przykładowo Francja ma najostrzejsze prawa antypirackie i... Francuzi są w pierwszej piątce nacji ściągających nielegalnie pliki. No, ale tam mają dość życiowe podejście do prawa. Robią czasami spektakularne obławy na handlarzy podróbkami czy piratów, starając się, żeby nic z tego na dłuższą metę nie wynikło.

U nas policja chyba traktuje sprawę zbyt poważnie, bo podróbek bardziej znanych marek na lokalnym targu już chyba długo nie widziałem. Mile wspominam czasy, gdy obok straganów wschodnich handlarzy spacerowali sobie oferujący rosyjskie papierosy i alkohol, nie kryjąc się z tym zbytnio. Ostatnio takie sceny widywałem już tylko w Ustrzykach Dolnych i Gołdapi, czyli przy granicach. U nas chyba „to se ne vrati”. Nielegalny handel oczywiście cały czas ma się nieźle, tyle że został zepchnięty do podziemi i internetu.

Nie promuję łamania prawa. Ale wolałbym prawo lub jego praktykę dającą spokojnie zarobić miejscowym ludziom interesu, a nie mafii. Przykładem może być podejście do kwestii marihuany w Holandii. Jej posiadanie jest tam nielegalne (to fakt, wbrew temu, co się pisze i mówi). Ale Holendrzy prowadzą politykę oficjalnego przymykania oczu i władze akceptują nawet handel „ziołem” w małych ilościach.

A co do luksusowych zakupów w Iławie, to po odwiedzinach w naszych sklepach mogę stwierdzić, że 100 dukatów dałoby się jakoś wydać w jeden dzień, ale trzeba by się nieźle nabiegać. Ewentualnie od razu kupić samochód.

KRZYSZTOF KURPIECKI

  2011-04-06  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
131186208


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.