Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

OPINIE
Internetowy dział OPINII tymczasowo zawieszony
Gonzalez: Dumne cztery pokoje burmistrza (oklaski)
Dąbrowski: Dekalog dla wyspy Wielka Żuława
Olszewski: Sezon na grzyby
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Więcej...

OPINIE

2011-10-19

Klepacka: Zdrowa inwestycja


W Sopocie ma powstać szpital. Ma powstać od bardzo dawna. Przeróżne kampanie wyborcze kandydatów od prawicy do lewicy obiecują zbudować szpital, ale potem ta obietnica gubi się gdzieś w papierach. Iława otworzyła właśnie nowy oddział rehabilitacyjny. Czasem myślę, że moje dwa światy, wybrzeże i Warmia, pięknie opisują zależności we wszystkich innych światach – czy już zapomnieliśmy o tym, że zdrowie jest najważniejsze? A może są tacy, którzy pamiętają?


Dość stereotypowo powiem, że na słowa „zdrowie jest najważniejsze” katolicy najpewniej zareagują prychnięciem (Pan Bóg jest najważniejszy), babcie pokiwają ochoczo głowami (dziecko, załóż podkoszulek), studenci wbiją wzrok w podłogę (pod koniec miesiąca kasy starcza tylko na zupki chińskie i coś gazowanego z Biedronki), a dzieci wykrzyczą nam, że najważniejsze są… cukierki. A mówiąc nieco poważniej, są na świecie treści, które można słyszeć, ale które niekoniecznie zostają usłyszane. Etykieta papierosów posiada całą paletę odstraszaczy na czele z „Palenie zabija”, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że naprawdę skraca swoje życie i może być tym ósmym czy dziesiątym, a może czwartym ze statystyk, który w wyniku palenia papierosów zachoruje na raka płuc. Czytając efekty uboczne na ulotce, krzywimy się – ślinotok, ostra wysypka? Fuj. Mentalnie zakodowano, że w naszym przypadku nie ma o nich mowy. Z nami wszystko okej, więc nie nastąpią. W podobny sposób mianujemy siebie wybrańcami w wielu innych sytuacjach – wcale nie pogorszy mi się wzrok, jak nie będę pamiętać o okularach, wcale nie popsują mi się zęby, jeżeli przestanę chodzić do dentysty na lata. To nic, że mam wysoki poziom cukru, jedna wuzetka nie zaszkodzi.

Z tym myśleniem jest jak ze szpitalem w Sopocie – dobrze jest, póki szydło nie wyszło z worka. Kto wie, może zdarzyć się tak, że sopocianin umrze, bo będzie musiał zostać przewieziony do Gdańska, a tyle czasu nie będzie mu dane. Dopóki o takich przypadkach nie jest głośno, ktoś z tak zwanych „stołków” słyszy potrzebę, ale nie potrafi jej usłyszeć. I szpitala nie ma, co kiedyś może być katastrofalne w skutkach.

Ku mojej radości jednak istnieją takie małe Iławy, gdzie stawia się na zdrowe (świadome) życie. Na co dzień nie oglądam telewizji, więc możliwe, że moim odkryciem nikogo już nie zaskoczę, ale nie dalej jak dziś dane mi było dostrzec spot zachęcający do badań wzroku u okulisty. I nie była to reklama Vision Express. Po prostu ktoś wpadł na to, że Polacy się nie badają, dopóki uszczerbek na zdrowiu nie zacznie im poważnie przeszkadzać w codziennym życiu. Co więcej, kilka dni temu wpadłam przypadkowo na program śniadaniowy, który organizował darmowe badania spirometryczne (astma to nowa choroba cywilizacyjna!). Nie wspominając już o mammografii, którą co jakiś czas można zrobić za darmo w każdym większym mieście (także w Iławie), ostatnio często z dodatkowymi badaniami z dziedziny tak zwanych „spraw kobiecych”. Dzięki różnych społecznym kampaniom zaczynamy o siebie dbać. Przyjmujemy, że nie jesteśmy nieśmiertelni, a to jak długo będziemy żyć, zależy w dużej mierze od nas samych.

W takich momentach społecznych przebudzeń latam pod niebiosa. Na słowa „zdrowie jest najważniejsze” sama reaguję z przyklaskiem. Nie brak mi lekkomyślności – za cienka kurtka, zbyt letnie buty w październiku, goła szyja w zimie, chroniczny brak parasola w deszczowe dni. Z drugiej strony, jak na dwudziestolatkę muszę sobie przyznać wyjątkową świadomość w tej dziedzinie – dużo warzyw i owoców, a zamiast batona, potrafię wybrać orzechy i rodzynki. W miejsce cukru – miód. Codziennie woda. W wolnych chwilach sport, na przykład bieg wokół Małego Jezioraka. Działa. Dawno nie złapało mnie przeziębienie. I pomyśleć, że „za dzieciaka” bałam się zastrzyków i dentysty.

By nie było za słodko, istnieje jeszcze trzecia kategoria podejścia do zdrowia. To ci, którzy w przypadku bólu brzucha na pewno wezmą jeszcze przy okazji coś na gorączkę, coś na gardło i może witaminę C. Witamina C zawsze dobra na wszystko. Ich ulubionym miejscem spotkań jest właśnie przychodnia – to tam nawiązują przyjaźnie, wymieniają poglądy religijne i polityczne, czasem przepisy. Jeśli chodzi o Iławę, taką mekką jest „Rodzina”, gdzie w porannej kolejce do rejestracji są spore szanse na odnalezienie bratniej duszy. Czasem przypadkami hipochondrycznymi są młodzi ludzie przekonani, że umrą na raka, nie osiągając trzydziestki, więc zajmują oni kąty poczekalni i czytają poradniki „Jak uciec przed nowotworem”, miętosząc cukierki z witaminami w kieszeni. Jak poza przychodnią rozpoznać osobowość nadzdrowotną? Bez wątpienia zwróci ci uwagę na nie do końca wysuszone rano włosy i poinformuje cię o szkodliwości kawy. Może doda do tego jeszcze parę łacińskich nazw chorób, by spotęgować wrażenie twojego kompletnego zboczenia z właściwej ścieżki.

Ostatnio zaobserwowałam swoim czujnym okiem bardzo ciekawe „ujawnienie się” jednej z takich osób. Podczas drugiego tygodnia studiów nasza nowa profesor pokazała swoje prawdziwe oblicze, gdy tylko podczas zajęć koleżanka zakaszlała. Wykładowczyni przestała mówić, odwróciła się w stronę koleżanki i uprzejmie poinformowała ją, że jest fabryką zarazków, od której w tej chwili wszyscy powinni się odsunąć, że wcale nie powinno jej być na zajęciach, bo przychodzi i przekazuje innym nieprzyjemność chorowania. Co więcej, dźwięk kaszlu podobno uniemożliwia prowadzenie zajęć. W kolejnej grupie u tej samej profesor chorzy tłumili kaszel, przysłaniając usta rękawem swetra, by nie zostać odsuniętymi od reszty niczym zadżumieni. I ile w tym widzimy prawdziwej troski, a ile przesady, odpowiedzmy sobie sami. Jak dla mnie, to zupełnie tak jak z maseczką higieniczną Michaela Jacksona, wożoną nagminnie po całej Europie.

Tak czy siak, dbanie o siebie to najlepsza inwestycja, jaką można w swoim życiu podjąć. Obalając mity, kochanie siebie to nie grzech, a bycie świadomym nie musi wcale równać się z hipochondrią. Niedawno doświadczyłam sytuacji, dzięki której poczułam, jak miło jest widzieć ludzi, którzy zdrowie biorą serio i traktują to zupełnie normalnie. Szatnia w klubie fitness, dwie młode dziewczyny rozmawiają o problemach zdrowotnych jednej z nich – skóra ciągle sucha, czy to od zimna czy alergii, nie wiadomo. Jak to w takich miejscach bywa, każdy zatopiony w swoich sprawach – klapkach pod prysznic, zaległych telefonach i spoconych podkoszulkach. Nagle dziewczynom przerywa kobieta, która ukradkiem przysłuchiwała się całej rozmowie. Wręcza jednej z nich karteczkę z nazwą kremu i prawdopodobną ceną w aptece. „To świetny krem, niedrogi, ale na pewno pomoże. Stosowałam i mogę polecić, jestem kosmetyczką” – mówi i wychodzi, zostawiając po sobie także zaskoczone miny. Słowo na koniec niech będzie więc ku chwale kremowej „bohaterki”. Dbajmy o siebie, to niedrogie, ale warte zachodu, mogę polecić, bo stosuję.

MARLENA KLEPACKA

  2011-10-19  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
132911290


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.