Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Dąbrowski: Wkrótce poznamy smak tranzytowego piekła
Gonzalez: Burmistrz już zrozumiał, na czym polega rządzenie?
Dąbrowski: Jak zmienić targowisko w Iławie
Olszewski: Seniorzy kontra internet
Gonzales: Patron z niemieckiego importu
Kłosiński: Mała toga a wielka geopolityka
Olszewski: Ogłupiacze, czyli specjalne materace
Olszewski: Żylińskiego nie pożegnam, mimo że się pożegnał
Gonzalez: Twarde lądowanie lotniczej majówki
Gonzalez: Nepotyzm? Czy aby na pewno?
Gonzalez: Nasze i wasze kieszenie
Olszewski: Samochód egzaminem dojrzałości?
Olszewski: Brak tremy jest dobry, ale luz też!
Gonzalez: Fajerwerki i lasery zamiast karmy dla psów
Dąbrowski: Zatkana Iława w oczekiwaniu na obwodnicę
Gonzalez: Samorząd przeżarty rdzą
Orlicz: Moja znajoma Olga Tokarczuk
Olszewski: Cudze chwalicie, swego pierwej nie znacie!
Gonzalez: Iława zagłębiem kultury w... Warszawie
Olszewski: Mój chiński telefon
Więcej...

opinie

2019-12-25

Gonzalez: Twarde lądowanie lotniczej majówki


Dziwna sprawa. Radni Iławy nie zgodzili się dać pieniędzy na lotniczą majówkę w 2020 roku. Ta naprawdę fantastyczna impreza, ciesząca się zewsząd ogromną popularnością, była dużym wysiłkiem finansowym i organizacyjnym dla miasta nad Jeziorakiem, ale procentowała świetną reklamą.

Nikt chyba nie zakwestionuje sukcesu pokazu lotniczego w Iławie. To był strzał w dziesiątkę ekipy Adama Żylińskiego. Odważna, daleko wykraczająca poza intelektualne ramy prowincji koncepcja zdobyła serca i umysły mieszkańców oraz turystów. Szansa na zobaczenie samolotów wojskowych w czasach pokoju nad Jeziorakiem nie śniła się nikomu.

Może kiedyś poznamy kulisy powstania majówki lotniczej w Iławie. Kto stoi za pomysłem, kto przetarł szlak? Przecież nie każdy może zadzwonić do ministerstwa obrony i poprosić o przelot samolotów odrzutowych!

Lotnicza majówka była innowacyjną imprezą z rozmachem przekraczającym powiatowe miasto. Do Iławy przyjeżdżali turyści z kraju i ze świata. Jeśli przypadkiem podróżowali po Polsce, zmieniali plany, by zobaczyć spektakularne widowisko nad Jeziorakiem. Czy przesadzam? Miasto nigdy wcześniej nie było tak zakorkowane, chodniki tak wypełnione jak podczas pokazów.

Tak było, a czy będzie? Lotnicza majówka to ogromny wysiłek dla lokalnego samorządu. Bez finansowego wsparcia powiatu, gminy wiejskiej, sąsiednich samorządów samotna Iława podjęła się lotu w kosmos. To nie Złota Tarka, którą z sukcesem ściągnął do miasta Żyliński, to jednorazowo wydane setki tysięcy złotych. Budżet ratusza przeznaczony na lotniczy pokaz to kilkaset tysięcy, do tego należy doliczyć pieniądze wydane przez centrum sportu i centrum kultury, godziny pracy pracowników…

Samo centrum kultury było niezwykle mocno obciążone tą imprezą. Przez wiele dni przed pokazem zespół ciężko pracował, by zapewnić infrastrukturę dla pokazów. Po pokazie, kiedy publiczność odpoczywała w domach, oglądając zdjęcia samolotów, zespół ICK „zwijał sprzęt”.

Warto pamiętać, że żyjemy w Iławie, mieście powiatowym, nie wojewódzkim, które dysponuje ograniczonymi możliwościami ludzkimi i technicznymi, a realizuje działania o charakterze ogólnopolskim. To mniej więcej tak, jakby na naszym stadionie zrealizować finał Ligi Mistrzów, nie wydając na infrastrukturę i przede wszystkim nie zwiększając zatrudnienia w centrum sportu.

Mało się mówi o tym, że nasze kino ma tylko 220 miejsc, amfiteatr nie ma zadaszenia i wygodnych siedzeń, że w ICK pracuje za mało osób do obsługi dużych imprez. Każdy natomiast chętnie planuje spektakularne imprezy, licząc, że pracownicy mogą pracować 24 godziny, nie śpiąc i nie jedząc. W imię czego? To nie wojna, by tracić zdrowie za kraj. To impreza kulturalna i naprawdę można to dużo lepiej przygotować z uwzględnieniem możliwości ludzkich i technicznych.

Lotnicza majówka była sukcesem organizacyjnym dzięki zaangażowaniu wielu osób, które nigdy nie dostały premii, którym nawet nie podziękowano za pracę. Medale dostali inni.

Iława na pewno zyskała dzięki pokazom, tylko ile? Ile złotych zarobili lokalni przedsiębiorcy, czy sława ma przełożenie na poprawę życia mieszkańców ul. Jagiełły? To dylemat, który każdy burmistrz i radny musi rozstrzygnąć. Igrzyska czy chleb? Trudno o dobry kompromis.

Radni Iławy skłaniają się do rezygnacji z pokazów lotniczych. Byłbym ostrożny, bo wrócić do tej imprezy będzie ciężko. Czy próbowano pozyskać sponsora? Czy zrobiono wszystko, co można, było zrobić? Może w tak ważnej sprawie zapytać społeczeństwo, ale nie przez internet, tylko zrobić referendum?

Jest takie niemodne w Iławie słowo: ewaluacja. Ocena działania, czyli ewaluacja, niemal nigdy nie była dokonana po lotniczej majówce, po Złotej Tarce, po Soundlake... Chodzi o to, że mówimy, że impreza się udała albo nie, bo było dużo ludzi albo mało. Natomiast powinniśmy usiąść i policzyć. Ile wydaliśmy, co zyskaliśmy, co można naprawić, zmienić. Czy było wystarczająco dużo osób do obsługi działania, czy technika działała prawidłowo?

Na czym opierają decyzję radni? Czy tylko na prostej kalkulacji budżetowej? Czyli jak nie wydamy ileś tam, to to będzie na inne inwestycje? A jakie będą straty? Co zyskamy? W końcu czy w dłuższej perspektywie lepiej zrezygnować z pokazów, czy zostawić?

Przypomina mi się sprawa basenu w Iławie. Deficytowa z założenia inwestycja istotnie podniosła poziom życia w mieście. Poprawiła sprawność fizyczną dzieci, dorosłych i starszych. Basen był dobrze przemyślaną i niezwykle trafną inwestycją w wykonaniu zespołu ludzi. Można nawet powiedzieć, że basen jest za mały na nasze potrzeby. Mimo że deficytowy, ja bym jeszcze obniżył ceny biletów, by zwiększyć dostępność dla rodzin wielodzietnych i mniej zamożnych. Nie może być wyboru pomiędzy jedzeniem a basenem.

Podobnie kino. Konieczne jest obniżenie cen biletów, by zwiększyć dostępność do kultury! Kino powinno grać nawet dla jednej osoby, od rana do nocy. Od lat widać, że bardzo brakuje nam drugiej sali kinowej, która mogłaby jednocześnie pełnić inne funkcje, np. konferencyjne.

Amfiteatr wymaga zadaszenia, plan jest w szufladzie ratusza, ale pieniędzy nie ma.

Warto też się pochylić nad komunikacją miejską. Ze smutkiem odnotowałem podczas spotkania w tej sprawie, że szans na niższe ceny biletów nie ma. Obniżenie cen biletów jest konieczne, by zwiększyć popularność transportu publicznego i zmniejszyć korki. Do tego kilka miast w Polsce wprowadziło darmowe autobusy. Gdyby radni zlikwidowali lotniczą majówkę i wprowadzili darmowe autobusy, byłoby wspaniale.

W ten sposób wracamy do punktu wyjścia. Na co przeznaczone będą oszczędności ze zlikwidowanej lotniczej majówki, czy mieszkańcy i turyści dostaną coś w zamian?

Wielu mieszkańców i turystów dziwi się, że samorząd kolejnej kadencji ucieka od jeziora. Przypomnę więc, Iława leży nad Jeziorakiem! To nasz skarb, turystyczny motor i rekompensata niskich zarobków mieszkańców. Piękne położenie miasta!

Dlaczego nie organizujemy większej liczby imprez związanych z jeziorem, wodą, pływaniem, wędkowaniem? To zagadka, na którą odpowiedzi nie znam. Dodam, że tegoroczne narciarskie skoki wodne na Małym Jezioraku wymyślił proboszcz „czerwonego” kościoła. A radni nad czym myślą?

BARTOSZ GONZALEZ





  2019-12-25  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
127686831


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.