Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Olszewski: Bookcrossing, co to? Stymulator głowy!
Kurpiecki: Uwaga – natura!
Olszewski: Kontrola, rzecz święta, wyjmuj dokumenta!
Kurpiecki: Niepoprawne myśli z kraju kiszonego śledzia
Olszewski: Gwiazda Karen Edwards zachwycona regionem Iławy
Olszewski: Słynny pan Macyra i inni w branży
Rochowicz: Zwyczaje swawolne
Olszewski: Gorzkie żale odjeżdżajcie!
Rochowicz: Sport i wartości w życiu Karola Wojtyły
Gonzalez: Dawid Bobasek
Olszewski: Tysiąc kilometrów via Pendolino w dobę!
Gonzalez: Radni za handlem, ale przeciwko. Koniec Manhattanu
Gonzalez: Pamiętacie taką dyskotekę „Gallus” w Iławie?
Więcej...

opinie

2016-05-11

Gonzalez: Rynek stworzył się sam


Rynek, w tradycyjnym znaczeniu, jako centrum znajduje się przed wejściem do galerii handlowej. Spotkałem wszystkich, których chciałem spotkać, a także tych, których nie chciałem. W każdym razie rynek w Iławie jest i ma się dobrze.

Rynek to miejsce handlu, ale i spotkań. Taki rynek jest w Lubawie, Zalewie i Krakowie. W Iławie rynek stworzył się sam. Nie zaprojektował go żaden architekt ani urbanista. Nie wymyślił go socjolog ani nawet burmistrz. Rynek stworzyli ludzie, którzy tego potrzebowali.

W dzień na miniplacyku przed galerią spotykają się emeryci i renciści z całego miasta. Posiedzą na słonku, poplotkują o lekarzach oraz politykach i czas mija. Wieczorami ławki oblega plująca młodzież, która co chwilę nerwowo dzwoni do koleżanek i kolegów, mówiąc internetową nowomową. Zdanie składa się z jednego, góra dwóch wyrazów. Gdzie jesteś? Idziesz? Kiedy będziesz?

Młodzież na deskach, na rowerach, na nogach udaje Zachód i luz. Nasze polskie Piotrki, Andrzeje, Kaśki i Anki zlały się ze światem i jedynie język odróżnia ich od zachodnich kolegów. Ubranie i uczesanie, buty i telefon, wszystko jak na Zachodzie. Rodzice pewnie wypruli sobie żyły, by syn czy córka nosili najnowsze Conversy, Vansy i New Balance. W Polsce trampki z gwiazdką kosztują 200 złotych, w Londynie tyle samo. W Polsce zarabia się 1.200 zł, w Londynie 1.200... funtów. Trampki na Zachodzie kosztują kilka godzin pracy, u nas kilka dni.

Mimo to nasze dzieci na komunię dostają coraz ładniejsze i droższe prezenty. Nikt nie chce być gorszy. Znajomi kupili tablet, my kupimy laptop. Doskonały kapitalizm. Sesje fotograficzne jak do ślubu. Czy w tym wszystkim pamiętamy, że to nie o to chodzi? Pierwsza komunia to wydarzenie duchowe a nie materialne.

No cóż, nasze ciała potrzebują tego wszystkiego i zagłuszają skromne potrzeby ducha. Kapitalizm nie został stworzony dla osób bogatych wewnętrznie. Kapitalizm żywi się na potrzebach ciała, które często jest w środku puste.

Razem z piękną pogodą i słońcem na ulice Iławy wyjechali motocykliści. Niektórzy wyjechali nieco dalej. Podróżują po okolicach, pomiędzy lasami i polami, ciesząc się wiatrem we włosach i wolnością. Inni motocykliści posiadają motor jedynie po to, by przejechać się w niedzielne popołudnie ul. Niepodległości i Dąbrowskiego. Koniecznie na drugim i trzecim biegu z wyjącym od obrotów silnikiem. Szczególnie lubią jeździć wieczorem pod oknami mieszkańców domków przy łączniku Dąbrowskiego i Ostródzkiej. Kiedy budowali swoje domki, była to spokojna okolica, dziś mieszkają przy torze wyścigowym.

Co czuje motocyklista, jadąc na wyjącej maszynie ul. Niepodległości? Podrywają się z ławek emerytki, emeryci dostają zawałów, dzieci budzą się z popołudniowych drzemek i płaczą. Czy czują satysfakcję i spełnienie? Oto JA i moja maszyna jadę środkiem miasta na jednym kole! Imponujące!

Na szczęście jest w Iławie oddział dla osób z problemami mentalnymi, sugeruję pilne badanie głowy.

Z drugiej strony ciekawe, że wobec samochodów ciągle podnoszone są wymagania emisji spalin i hałasu. Motocykle są wyjęte spod prawa? Czy policja odpuszcza z zasady pościg, wiedząc, że zmęczonym volkswagenem T4 nie ma szans? Więcej odwagi! Zawsze można przestrzelić oponę! Społeczeństwo ma dość niedojrzałych motocyklistów na wyjących maszynach.

Wracając przed galerię, na rynek. Kilka tygodni temu napisałem, że realizacja fontanny obok galerii to świetny pomysł. Pewna pani zwróciła mi uwagę, że każda firma chciałaby mieć fontannę przed sklepem, bo to przyciąga klientów. Z pewnością! Tylko że nie przed każdym sklepem siedzą ludzie, rynek w Iławie stworzyli mieszkańcy, dobrze się czują w tym miejscu i ratusz wychodzi im naprzeciw.

Piszę ten tekst przed specjalną sesją iławskiej rady miasta. Poprzednia zakończyła się przegraną burmistrza. Porażka jest znamienna, w połowie kadencji Adam Żyliński się potknął i doznał kontuzji. Specjalna sesja pokaże, czy kontuzja jest poważna, czy może burmistrz może biec dalej, czy może trzeba się zatrzymać, zastanowić nad kierunkiem i celem.

Niektórzy radni już złapali za zardzewiałe szable, które pamiętają ciężką kadencję Jarosława Maśkiewicza. Ówczesna wojna w radzie zakończyła się ośmioletnim pokojem pod panowaniem Włodzimierza Ptasznika.

Dziś znów nad radą zawisły ciężkie chmury, z których za chwilę spadnie grad zarzutów i epitetów. Żadna ze stron nie chce ustąpić ani o milimetr. Wręcz przeciwnie, radni skupieni wokół Romana Brzozowskiego z PiS są gotowi na długi mecz. Czy jednak kondycyjnie dadzą radę? Czy wystarczy im argumentów, by zatrzymać kolejne inicjatywy Żylińskiego?

Burmistrz Żyliński nie uznaje indywidualnych ustępstw. Rzucił na szalę swój cały autorytet. Albo radni poprą w całości projekt ratusza, albo czeka nas pat.

Brzozowski wysuwa się na czoło peletonu jako prawdopodobny kandydat PiS na burmistrza. Musi sobie na nowo wyrobić nazwisko, które się nieco zakurzyło. Tylko mocne uderzenie może mu pomóc zdeklasować radną Ewę Jackowską, która choć czasami merytorycznie zostaje w tyle, swoim temperamentem i ambicjami mogłaby obdzielić wszystkich radnych. Tak czy inaczej, dla wielu radnych jedyną szansą jest podeptanie Żylińskiego.

Czy burmistrz Żyliński, jak U-Boot, nieco ociężały, choć niezwykle niebezpieczny, poradzi sobie z wściekłym atakiem wiosłowych łódek? Na poprzedniej sesji nawet wsparcie ze strony doświadczonego zawodnika okrętu flagowego – Edwarda Bojki, nie pomogło wygrać bitwy.

Największym problemem burmistrza jest jego samotność. Milczenie pań wiceburmistrz Marioli Zdrojewskiej i Ewy Junkier podczas sesji jest zdumiewające. Jeśli nie można liczyć na zastępców, to na kogo można? Do ataku powinno się przystąpić zespołowo, w kupie siła! W tym powiedzeniu chodzi o kupę z filmu „Czterej pancerni i pies”. Olgierd, dowódca czołgu, mówi, że załoga powinna być jak palce jednej dłoni. Tymczasem w wykonaniu załogi Żylińskiego wyszła kupa – rozwolnienie.

Burmistrz Maśkiewicz również nie miał silnego zespołu w konflikcie z radą. Dziś milczące zastępczynie patrzą biernie, jak burmistrz Żyliński tonie, nie zauważając, że to właśnie burmistrz ma kluczyki od drzwi ewakuacyjnych. Jeśli Żyliński przegra, panie skończą kadencję razem z nim. Tak samo jak Henryk Lisaj i Andrzej Dzieniszewski skończyli kadencję z Maśkiewiczem.

BARTOSZ GONZALEZ





  2016-05-11  

Wróć   Góra strony
125341893


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.