Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice jawności
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Więcej...

opinie

2015-05-27

Gonzalez: Po wyborach „koniec świata”!


Proszę państwa, 24 maja 2015 roku skończył się świat! W wyborach na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wygrał kandydat Prawa i Sprawiedliwości – Andrzej Duda. Popierany przez Platformę Obywatelską Bronisław Komorowski zakończył swoją prezydenturę po jednej kadencji. Ratuj się kto może!

Jest to nie tylko ogromne zwycięstwo Andrzeja Dudy. Te wybory to przede wszystkim potężna przegrana układu politycznego, który od ośmiu lat decyduje o Polsce.

Prezydent Bronisław Komorowski został wybrany na stanowisko w szczególnych okolicznościach. Po katastrofie rządowego samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim, która do dziś, mimo upływu pięciu lat, nie została wyjaśniona, Polacy oddali swoją przyszłość w ręce PO. Wydawało się, że są to ręce specjalistów, którzy zgodnie ze swoim programem przywrócą Polskę obywatelom. Z perspektywy czasu widać, że nadzieje pokładane w Platformie były w pewnym sensie słuszne. Polska trafiła w ręce obywateli – tych najbogatszych. Ci, którym wcześniej się układało, pod rządami PO stali się jeszcze bogatsi, ci, którzy liczyli, że w naszym kraju zapanuje praworządność i przyzwoitość, mogli się przekonać o swojej naiwności. Przypomnę tylko kilka sukcesów PO: budowa prawdopodobnie najdroższych w Europie autostrad, budowa równie drogich stadionów, całkowita zapaść publicznej służby zdrowia, zwiększenie wieku emerytalnego, rygorystyczne prawo o zgromadzeniach publicznych, zakup drogich pociągów Pendolino przy jednoczesnej likwidacji połączeń lokalnych i wreszcie największy sukces – wielomilionowa emigracja Polaków.

Żona prezydenta Komorowskiego powiedziała, że emigracja to szansa. Kiedy patrzymy na puste ulice miast i smutne dzieciństwo dzieci wychowywanych przez samotne matki, przypomnijmy sobie te słowa. Realne bezrobocie w Polsce to z pewnością kilkadziesiąt procent. Do oficjalnych danych należy dodać wszystkich tych, którzy Polskę opuścili, nie mogąc w niej znaleźć pracy i ułożyć sobie życia. Ci ludzie są polskimi bezrobotnymi. Niewielki procent patrzy na emigrację jako szansę, większość wyjeżdża z konieczności.

Arogancja Platformy Obywatelskiej jest interesująca dla socjologów, psychologów a może nawet dla psychiatrów. Daje się zauważyć silne poczucie misji. Misja ta to ratunek Polski przed Prawem i Sprawiedliwością. Szczególnie duże natężenie poczucia mesjanizmu występuje u prof. Stefana Niesiołowskiego. Jednak i u szeregowych członków PO daje się ono zauważyć.

Od ośmiu lat Platforma nie robi w zasadzie nic innego niż chroni Polskę przed PiS. Kiedy jednak zaglądniemy za kulisy umysłów członków tej partii, nie znajdziemy tam choroby psychicznej. Znajdziemy wyłącznie chłodne wyrachowanie. Platforma Obywatelska od ośmiu lat broni samej siebie przed rozliczeniem. Jest to obrona układu, który uwłaszczył się na Polsce. W tym układzie są media, biznes, urzędnicy i politycy. Dlaczego media popierały Bronisława Komorowskiego, dlaczego Tomasz Lis rzucił na szalę swój autorytet dziennikarski, posługując się pomówieniem, dlaczego aktor Tomasz Karolak zaangażował się z taką energią po stronie PO? Jakiej Polski bronili ci wszyscy znani ludzie? Polski, w której codzienność to osiemset złotych miesięcznie na rękę, Polski, w której na operację czeka się kilka lat?

Piszę o tym nie bez powodu w lokalnej gazecie. Zaledwie pół roku temu przez powiat iławski przetoczył się wyborczy walec Platformy Obywatelskiej. Do Iławy przyjechała pani premier Ewa Kopacz, która poparła kandydatkę PO na burmistrza – Bernadetę Hordejuk. Pracownicy instytucji samorządowych masowo poparli Hordejuk, pozując do pamiętnej fotografii. Naród z partią – partia z narodem. W kampanii wyborczej użyto tych samych, brudnych metod, co w kampanii Komorowskiego.

Rozpowszechniano plotki, pomówienia i zwykłe kłamstwa o Adamie Żylińskim. Ludzie nie dali się na to nabrać. Nie pomogły kolejne przecinane wstęgi na pseudo-inwestycjach, nie pomogła pani premier, nie pomogło poparcie urzędników. Hordejuk, mimo zaangażowania potężnych środków, nie została burmistrzem. Pewni ludzie do dziś nie mogą się otrząsnąć z tej porażki.

Przekonanie o własnej wielkości, o sukcesach, o niezastąpioności to cechy większości polityków, ale w Platformie Obywatelskiej jest to pogląd wyjątkowo popularny. Proponuję obecnym i przyszłym politykom każdego dnia rano spojrzeć w swoje lustrzane odbicie i pomyśleć, że jest się wstrętnym, bezwartościowym robakiem żyjącym za pieniądze podatników. Robakiem, którego jedynym sensem życia jest przejadanie publicznych pieniędzy i psucie roboty porządnych, ciężko pracujących ludzi. Wśród politycznego robactwa czasami zdarzają się wyjątki, które nie tylko nie psują, ale nawet pomagają. Jednak każdy, kto zajmuje polityczny etat, kogo utrzymują podatnicy, nie może mieć o sobie wysokiego mniemania. Politycy to często nieudacznicy życiowi, którzy nigdy nie prowadzili własnej działalności gospodarczej, nigdy nie pracowali na etacie, którzy nie mają pojęcia o prawdziwym życiu. Mają za to poczucie własnej wyjątkowości. Zamiast służyć społeczeństwu, są przekonani, że to społeczeństwo powinno całować ich po stopach i prosić o łaskę.

24 maja pojawiła się szansa na zmianę polityki. Andrzej Duda już w powyborczy poniedziałek rano rozdawał kawę mieszkańcom Warszawy! Być może nowy prezydent będzie bliżej zwykłych ludzi niż hrabia Komorowski.

Odchodzi epoka zarozumialstwa, odchodzi też, po cichu, w cieniu wielkich zmian, wypożyczalnia Oskar. Kilka tygodni temu zamknięto po kilkunastu latach działalności iławską wypożyczalnię filmów. Kończy się epoka wypożyczania filmów i popcornu. Niemal wszystko można dziś znaleźć w sieci. W zasadzie z domu trzeba wyjść jedynie dwa razy w życiu. Po to, by się urodzić i umrzeć. Resztę egzystencji można przesiedzieć w domu. W sieci jest dzisiaj nauka, praca, zakupy, znajomi i lekarz. Można się nawet wirtualnie wyspowiadać. Wypożyczalnia wideo wymagała wyjścia z domu, co dziś nie jest popularne. Iławskie kawiarnie przestały już dawno tętnić życiem, wszystko przeniosło się do Internetu. To tu zawiera się nowe i zrywa stare znajomości, pokazuje zdjęcia, rozmawia. O zaręczynach i ślubie dowiadujemy się z portali społecznościowych. Prawdziwe zostały jedynie narodziny i śmierć, reszta stała się wirtualna, umowna i pozbawiona znaczenia. Świat istnieje tylko wirtualnie, bez konta w sieci nie istniejemy. Ci, którzy się temu opierają, są dziwakami. Pewnego dnia, kiedy odetną nam prąd i Internet, my, wirtualni przestaniemy żyć. Warto czasami wyjrzeć przez okno i sprawdzić, czy świat jeszcze jest.

BARTOSZ GONZALEZ




  2015-05-27  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129949895


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.