Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
Zdrowie
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Wyszukiwarka
FORUM

Opinie, felietony
Gonzalez: Dumne cztery pokoje burmistrza (oklaski)
Dąbrowski: Dekalog dla wyspy Wielka Żuława
Olszewski: Sezon na grzyby
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Więcej...

Opinie, felietony

2017-08-23

Gonzalez: Hande hoch!


Początek września 78 lat temu na Ziemi Iławskiej mógł być powodem do radości dla mieszkańców. Synowie, ojcowie i mężowie ruszyli z Gott mit uns na pasach i Deutschland uber alles na ustach podbić znienawidzoną Polskę.

Lokalni historycy milczą na temat pierwszych dni września i kolejnych pięciu lat na ziemiach dzisiejszego powiatu iławskiego. Ja sam opisuję w swojej książce wyzwolenie miasta. Jednak interesuje mnie klimat pierwszych dni września 1939 r. i poprzedzające wojnę miesiące.

Niemcom zależało na połączeniu Prus z resztą Rzeszy kosztem ówczesnego województwa pomorskiego. Odmowa Polski stała się pretekstem do wojny. Co czuli mieszkańcy Deutsch Eylau? Z pewnością byli zadowoleni z decyzji Adolfa Hitlera. W końcu chodziło o usunięcie polskiej przeszkody w stworzeniu wielkiej rzeszy niemieckiej. Można założyć z dużym prawdopodobieństwem że na ulicach widać było pełne nadziei twarze Niemców, być może spontanicznie pod ratuszem zebrali się wiwatujący mieszkańcy.

Czy nie tak zachowalibyśmy się my, gdyby to Polska rozpoczęła wojnę z Niemcami? Przecież gdybyśmy mieli takie poczucie krzywdy jakie mieli wówczas Niemcy po pierwszej wojnie światowej, gdyby nasze władze odbudowały kraj a następnie zwróciły się przeciwko wrogom również byśmy świętowali!

Adolf Hitler prawdopodobnie dla wielu Niemców był wielkim przywódcą. Postawił kraj na nogi po podeptaniu go w Wersalu, gospodarka ruszyła pełną parą. Po ulicach maszerowali dumni niemieccy chłopcy w pięknych mundurach nazisty Hugo Bossa. Niemki z nadzieją na lepsze jutro zachodziły w ciąże a niemieckie fabryki wojskowe pracowały na najwyższych obrotach.

Jak można było się nie cieszyć? Po latach ekonomicznego kryzysu Hitler przywrócił Niemcom poczucie godności. Nie ma się co łudzić że Prusy to nie Niemcy. Panuje taki trend wśród historyków by z Prusów zrobić opozycje do nazizmu. Pisze się i mówi trochę o tym że Prusowie nie mieli nic wspólnego z Niemcami. Czyli Berlin narzucił nazizm pokojowym Prusom?

Prusy i Prusowie to dwie różne sprawy. Prusów przed wojną prawie nie było, od setek lat byli zgermanizowani i pierwszego września 39 r. maszerowali pod swastyką obok innych Niemców. Prusy nie były Austrią, były nierozłączną częścią kultury niemieckiej. Austriacy byli i są odrębnym narodem, co rozumiał również Hitler i dlatego zaanektował Austrię. W przypadku Prus nie potrzebna była aneksja.

Dlaczego o tym piszę?

Musimy zrozumieć, że sentyment do przedwojennej Iławy to również sentyment do prześladowań ludności polskiej na tych terenach. Prusy zasilały Rzeszę na równi z innymi częściami Niemiec. Młodzi Niemcy z Deutsch Eylau nie byli pacyfistami, z ochotą szli przez kolejne fronty wojny mordując i niszcząc. Zrodziła ich ta ziemia, to tu nasiąknęli kulturkampf.

Jeździłem kiedyś po okolicznych miejscowościach i nagrywałem z redaktorem Mirosławem Zielińskim wspomnienia mieszkańców, którzy żyli tu przed wojną. Jeden z nich pracował u niemieckiego gospodarza w okolicach Siemian. Wspominał, że córka gospodarza była bardzo życzliwie nastawiona do Polaków. Sam gospodarz Polaków traktował gorzej niż własne krowy. Ten obraz wyłania się z wielu wspomnień.

Dla Niemców byliśmy podludźmi. Czy to Polacy zakładali obozy pracy pełne robotników przymusowych? Czy to może ten kulturalny naród niemiecki, ojczyzna Kanta, Goethego ale i tysięcy morderców z Gestapo i Wehrmachtu.

We wspomnieniach iławianina Józefa Rucińskiego Niemcy to nie secesyjne kamienice i wielka kultura, ale ból i strach.

Ruciński jako 17-letni chłopak mieszkał w niewielkiej wsi. Niedaleko tej wioski, pewnej nocy zatrzymali się partyzanci polscy. Mieszkańcy wiedzieli o tym i pomagali partyzantom. Dowiedzieli się również Niemcy, którzy już następnego dnia przyjechali do wsi dwoma ciężarówkami. Żołnierze obstawili wieś, dom po domu wyprowadzali mieszkańców. Ruciński został wyprowadzony na podwórko. Niemcy chcieli się dowiedzieć gdzie jest oddział partyzantów i kto im pomaga. Ruciński wiedział, że jeśli ich wyda zginie razem ze wszystkimi we wsi. Jeżeli nic nie powie też zginie. Zresztą zdrada była nie do pomyślenia. Młody chłopak, który miał całe życie przed sobą czekał na śmierć.

Został postawiony pod ścianą, kule z niemieckich pistoletów trafiały dookoła. Po polsku usłyszał, że kule go nie lubią ale i tak zginie. Nie pękł, przekonany, że za chwilę umrze milczał. Niemcy zabrali go na stojący na podwórzu stół. Tam bili go licząc, że tortury zmuszą go do mówienia. Krew lała się strumieniami, nie zdradził. Niemcy przestali bić, jeden z żołnierzy chciał go dobić. Ktoś powiedział, że on już nie żyje. Żołnierz odwrócił strzelbę i drewnianą kolbą zdzielił Rucińskiego w głowę tak mocno, że czaszka się wgięła do środka. Mimo to Józef Ruciński przeżył.

Czy bohaterem jest ten żołnierz niemiecki, który może po ciężkiej służbie wracał do domu i zaczytywał się w poezji Schillera? Czy może bohaterem jest ten młody chłopak z polskiej wsi, który miał więcej godności i honoru niż cały oddział Niemców w pięknych mundurach?

Trzeba pamiętać, że Deutsch Eylau w 1939 roku było miastem wroga, nie mieszkali tu miłośnicy Mickiewicza ale zwolennicy Bismarcka. Tak, miasto było piękne, ale zniszczyli je sami Niemcy paląc Warszawę, rozstrzeliwując polską inteligencję w Palmirach i profesorów w Krakowie. Ta kultura doprowadziło do dwóch wojen światowych! Zanim Hitler doszedł do władzy Europa jeszcze lizała rany po poprzedniej wojnie, która zrodziła Polskę. To nie mogło się podobać Niemcom. Nie mam żadnych wątpliwości, że 1 września 1939 roku w Deutsch Eylau świętowano!

Być może dziś Niemcy chcą wrócić na te ziemie, które, co nie ulega wątpliwości, były zawsze niemieckie. Jednak wojna nie tylko zrujnowała życie milionów, zmieniła również świat. Dokąd mają wrócić Ukraińcy żyjący w powiecie iławskim od siedemdziesięciu lat? Gdzie są ich domy? Dokąd mają wrócić lwowiacy i warszawiacy?

Niemców z Deutsch Eylau została garstka, ale przecież Prusy żyją w narodzie i kulturze niemieckiej tak jak w naszej świadomości Lwów i Wilno. Musimy się z tym pogodzić, ale też pamiętać, że winni są wyłącznie Niemcy.

* * *

Na koniec wrócę do festiwalu jazzowego Złota Tarka. Mój tekst z zeszłego tygodnia przez część czytelników został odebrany jako krytykę Iławskiego Centrum Kultury i dyrektora festiwalu. Nonsens.

Napisałem wyraźnie, że program i organizacja festiwalu są niemal wzorowe, więc nie wiem skąd te opinie. Wśród wielu komentarzy pojawił się problem wysokiej ceny biletów. Zgadzam się, że 50 zł to za dużo dla mieszkańców. Ale czy jest to wina dyrektor centrum Ewy Wiśniewskiej? Budżet ICK ustalają radni, którzy przecież mogą ufundować darmowy jazz dla wszystkich a przynajmniej mieszkańców powiatu. Może płacić powinni jedynie turyści?

Powtórzę, że problemem tego pięknego festiwalu nie jest festiwal sam w sobie, ale mieszkańcy, którzy szukają czegoś innego. To jest problem nie ICK i artystów, ale społeczny do rozwiązania przez nas wszystkich.

BARTOSZ GONZALEZ





  2017-08-23  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
131026688


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | Zdrowie | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe | Wyszukiwarka | FORUM
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.