Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice jawności
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Więcej...

opinie

2015-02-18

Gonzalez: Będę wdzięczny za odpowiedź


W poprzednim felietonie napisałem o konkubinacie politycznym iławskich ugrupowań Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością. Związek ten, choć nieformalny, ukrywany przed wszystkimi, pełen jest jednak miłości. Z tego związku urodziło się dziecko! Wydział rozwoju i zarządzania projektami w iławskim starostwie powiatowym ma już kilka tygodni. Jego rodzice są bardzo szczęśliwi, znaleźli swojemu dziecku odpowiednią nianię. Pani Bernadeta Hordejuk z pewnością właściwie zajmie się maluszkiem swoich przyjaciół.

Nie wiemy jeszcze, kim będzie WRiZP w przyszłości, rodzice nie ujawniają swoich planów wobec dziecka. Możemy się jedynie domyślać, że będzie to wydział bardzo ważny, być może w przyszłości stanie się nawet instytutem rozwoju i zarządzania projektami, a nawet ministerstwem? Nazwa zobowiązuje do wspaniałej kariery. Podziwiam przenikliwość rodziców.

Wydział rozwoju i zarządzania projektami to nazwa bardzo ogólna, ale dzięki temu bardzo pojemna. Jego kompetencje są niemożliwe do określenia. Możemy się tylko domyślać, że bardzo ważni pracownicy WRiZP będą zajmować się niemal każdą dziedziną powiatowego życia. Budowa drogi to rozwój, budowa przystanku PKS to rozwój, każda budowa to rozwój! Lekcja polskiego w szkole to projekt – edukacja dzieci w XXI w. Załatwienie pracy koleżance to projekt – aktywizacja bezrobotnych na terenach Północnej Polski. Przeczytanie gazety w pracy to projekt – edukacja medialna pracowników samorządowych. Każda dziedzina życia może być rozwojem i projektem! Czy można wymyślić lepszą nazwę? Jeszcze raz gratuluję rodzicom.

Niedźwiedzie zasnęły na zimę, podobnie jak prywatyzacja w naszym powiecie. Od jakiegoś czasu niczego nie sprzedano! Kiedyś co chwilę restrukturyzowano kolejne państwowe i samorządowe przedsiębiorstwa. Nie ma dziś po nich śladu. Fabryka Domów zatrudniająca niemal 300 osób, IZNS z przeszło 1200 pracownikami... Lista jest długa i smutna. Napiszę o tym w najbliższym czasie. Wróćmy jednak do dnia dzisiejszego. Co by tu jeszcze sprzedać? Podpowiadam, komunikacja, kultura, zdrowie, edukacja, ziemia, jeziora i przede wszystkim administracja samorządowa. Za każdą prywatyzacją stały te same hasła, polepszenie, urynkowienie, racjonalizacja, redukcja. Ogólnie za każdym razem miało być lepiej.

Od jakiegoś czasu iławskie pielęgniarki są zatrudnione przez prywatną firmę. Pisał o tym wielokrotnie Kurier. Za kilogram jabłek producent dostaje kilka groszy, w sklepie te same jabłka kosztują kilka złotych. Gdyby nie było pośredników, ceny żywności by spadły. Jaką oszczędnością jest umowa z zewnętrzną firmą, która jest pośrednikiem między szpitalem a pielęgniarką? Jeśli firma ta dostaje od szpitala 100 zł, do pielęgniarki trafia pewnie połowa, reszta tuczy pośredników. Czy nie lepiej i rozsądniej zatrudnić pielęgniarkę i dać jej np. 70 zł? Oczywiście, że jest taniej i lepiej, ale jest to sprzeczne z ideologią. Państwowe to złe.

Mam nadzieję, że do prywatyzacji przystąpią już niedługo urzędnicy. Zlikwidujmy urzędy! Niech naszymi sprawami zajmą się prywatne firmy, nie będzie pracy dla znajomych, nie będzie etatów, każdy, od burmistrza po starostę, na umowie-zleceniu albo bezpłatnym stażu. Po co nam państwowe szkoły? Niech będą prywatne, każdy nauczyciel na umowie o dzieło, bez nadgodzin i dodatków. Również lasy można sprywatyzować, dlaczego mają być dostępne dla każdego? Można ogrodzić i sprzedawać bilety, jezioro również nie musi być ogólnodostępne. Jeśli na basen zbudowany z podatków płaci się za wstęp, to i do jeziora można sprzedawać bilety! Właściwie to po co nam w ogóle państwo? Niech wszystko będzie prywatne. Jestem chory, idę do lekarza i płacę raz, nie co miesiąc w podatkach i składkach. Jeśli nie mam pieniędzy, to może za świniaka lekarz mnie wyleczy?

Dziś wszystko ulega prywatyzacji, tak jak Fabryka Domów. Za każdym lekarzem kryje się kilku pośredników. Czy znają państwo lekarza, który pracuje dla NFZ? Ja nie znam, każdy pracuje prywatnie. Iławski szpital to świetna ilustracja. Ile firm operuje w jego murach? Prawdopodobnie tyle, ile osób tam pracuje, bo co pracownik, to firma. Chciałbym zapytać dyrektor iławskiego szpitala, ile prywatnych podmiotów działa na terenie placówki i dlaczego tak jest taniej? Przy okazji proszę również zaspokoić moją i czytelników ciekawość, ile z tych firm ma siedzibę w Elblągu? Będę wdzięczny za odpowiedź.

Na tym tle zauważyłem coś dziwnego. Mimo że wiele osób wierzy w ideologię prywatyzacyjną, to nie stosuje jej do siebie. Prestiżowe uczelnie w Polsce są jednak nie prywatne, ale państwowe. Prywatna edukacja jest traktowana z przymrużeniem oka. Koleżanka powiedziała mi kiedyś, że gdyby do jej prywatnej szkoły zapisać kwiatek w doniczce, też by ją skończył... Wielu z nas marzy o pracy w urzędzie takim czy innym. Wiadomo, u prywaciarza jest ciężko. Za to w urzędzie... można na herbatkę i plotki skoczyć do pokoju obok, a kierownik może nawet zrobić zakupy w czasie pracy albo załatwić coś na mieście. Pensja jest zawsze na czas, martwić się o nic nie trzeba, czasami jedynie przydaje się wazelina. Praca w urzędzie to Everest marzeń człowieka w mieście powiatowym. Dlaczego więc brniemy ślepo w stronę prywatyzacji wszystkiego? Prawdopodobnie oglądamy za dużo telewizji.

Napromieniowani telewizyjną propagandą daliśmy się zaprogramować. Ocalałe resztki mózgu podpowiadają nam, by pracy szukać raczej w urzędzie niż w prywatnym biurze. Nie każdy ma ten wybór, państwowych fabryk już nie ma, niemal wszystkie sprzedane. Prywatne przedsiębiorstwa to praca często po 12 godzin na akord, bez umowy, za 1.200 zł. Komu to nie odpowiada, może tylko poszukać lepszego życia za granicą...

Iława, mimo że daleko od świata, od kilku tygodni gości świat u siebie. Sprawa, o której piszą największe gazety, która spędza sen z powiek niemieckiej kanclerz, amerykańskiemu prezydentowi i wielu innym światowym przywódcom, sprawa ta stała się też naszą sprawą. Trafił do naszego miasta ciężko ranny ukraiński żołnierz, Ołeksandr Petrakiwski. Jego rehabilitacji podjęło się szereg osób, również wydawca Kuriera jest mocno zaangażowany w pomoc rannemu. To szczególne wydarzenie, którego wcześniej nie było w historii naszego miasta.

Wielu z nas przyjechało na teren powiatu już po wojnie, wielu z nas pochodzi z terenów dawnej Polski wschodniej, wielu z nas mówi po polsku, choć serce ma ukraińskie. Jest to chwila dla miasta i jego mieszkańców niezwykle ważna. Myślę, że ta chwila zasługuje na wywieszenie ukraińskiej flagi przed miejskim ratuszem na znak solidarności z ojczyzną tak wielu mieszkańców Iławy. Byłby to również, a może przede wszystkim, znak solidarności z Ołeksandrem Petrakiwskim. Wywieszenie tej flagi to piękny, prosty i szczery gest. Niemieckie miasto, które stało się dla wielu Polaków ostatnim etapem drugiej wojny światowej, które stało się polskim domem dla tak wielu Ukraińców. Właśnie to miasto, zniszczone, ale i wspólnym wysiłkiem odbudowane, jest przykładem, że różne narody, czasami z trudną historią, mogą żyć w pokoju i budować przyszłość!

BARTOSZ GONZALEZ





  2015-02-18  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129990564


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.