Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Dąbrowski: Jak zmienić targowisko w Iławie
Olszewski: Seniorzy kontra internet
Gonzales: Patron z niemieckiego importu
Kłosiński: Mała toga a wielka geopolityka
Olszewski: Ogłupiacze, czyli specjalne materace
Olszewski: Żylińskiego nie pożegnam, mimo że się pożegnał
Gonzalez: Twarde lądowanie lotniczej majówki
Gonzalez: Nepotyzm? Czy aby na pewno?
Gonzalez: Nasze i wasze kieszenie
Olszewski: Samochód egzaminem dojrzałości?
Olszewski: Brak tremy jest dobry, ale luz też!
Gonzalez: Fajerwerki i lasery zamiast karmy dla psów
Dąbrowski: Zatkana Iława w oczekiwaniu na obwodnicę
Gonzalez: Samorząd przeżarty rdzą
Orlicz: Moja znajoma Olga Tokarczuk
Olszewski: Cudze chwalicie, swego pierwej nie znacie!
Gonzalez: Iława zagłębiem kultury w... Warszawie
Olszewski: Mój chiński telefon
Olszewski: Odgrzebana notatka, a jaka paleta ludzi!
Gonzalez: Wybory 2019. Iława może zostać na lodzie
Więcej...

opinie

2012-07-04

Chołaszczyński: Tęsknota za totalitaryzmem wychowawczym



Nie dostałem nigdy pękiem kluczy w twarz, dlatego ktoś może zarzucić mi brak wiedzy na ten temat. Wiem jednak, że świat staje na głowie. Wracając do konfrontacji dwóch stylów wychowawczych i patrząc na to, co się dzieje w szkołach, wybieram ten sprzed 1989 roku.


Narastające problemy wychowawcze wśród dzieci i młodzieży w szkołach są świetną pożywką dla mediów oraz znakiem zapytania dla rodziców, którzy posyłają dzieci bez zastanowienia do państwowych placówek opiekuńczo-wychowawczych, nie mając na uwadze istnienia często lepszych, prywatnych szkół. Praw uczeń ma wiele, zdecydowanie więcej niż obowiązków. Poza tym słowo obowiązek nieco straciło w tych czasach na wartości i znaczeniu – z chęcią zastąpię je słowem możliwość albo łaska. Niektórzy przypominają takich, co chodzą do szkoły jak do kawiarni albo za karę, wcale nie zdając sobie sprawy, że od tego zależy ich być albo nie być w dorosłości. Jak kiełbie we łbie, to i przyjdzie alternatywny pomysł na życie w szkole. Wyszczekanie, niekoniecznie na tematy ściśle związane ze szkolnymi przedmiotami, przeradza się w mobbing, czyli w skrócie prześladowanie. Pierwsze skrzypce odgrywają w tym wypadku uczniowie.

Powróćmy na chwilę do czasów komuny, po których teraz w szkołach zostały chyba tylko apele. Za czyn ogólnie uważany jako zły dziecko albo nieco starszy młody człowiek ponosił cielesną karę. Nie będę się zagłębiał w sposób bicia, ale z pewnością wachlarz był szeroki, bo prawo jednoznacznie nie określało metod lania uczniów. Przewinienie było kojarzone z impulsem bólu po to, by winny osobnik zdał sobie sprawę z tego, że jego czyn był niepoprawny. Tym sposobem nauczyciel wyznaczał jasną i przejrzystą granicę między dobrem i złem, jednocześnie wyplewiając złe maniery podopiecznych. Podobno „zło dobrem zwyciężaj”, ale czy niedojrzały uczeń będący ciągle pod wpływem opinii innych kolegów oraz ich „złotych” rad jest w stanie w pełni zrozumieć przekaz słowny i nieustające prośby obcego wychowawcy? Są różne dzieci, ale na pewno duża część z nich nie dostała odpowiednio dużo zainteresowania i ojcostwa w swoich domach w początkowych latach swojego życia. Niekiedy dziecko rośnie z mylnym obrazem w głowie, że wszystko mu wolno, jest najważniejsze i najsilniejsze. Dlatego też reżimowa telewizja wypromowała pewną panią jako supernianię, która to jest na wszystkie kłopoty i zmartwienia nieporadnych rodziców. Taki zabieg telewizji wprowadza rodziców w nic innego jak maliny, bo myślą wtedy, że ten problem to coś normalnego, a co drugie dziecko rodzi się z tak wybuchowym temperamentem. Przyczyną tego wszystkiego jest bezstresowe wychowywanie, które swoje owoce daje, poczynając od domu, kończąc na szkołach (teraz już nawet licealnych!). To, co opisałem, niekoniecznie służy dobru społeczeństwa, co więcej dobru cywilizacji, która w taki sposób może za jakiś czas zniknąć. Myślicie, że jestem fantastą i przesadzam, ale na pytanie: czy wychowanie bezstresowe wzbudza większe poczucie empatii i chęci pomocy drugiemu człowiekowi? – odpowiadam NIE. Egoizm, potrzeba samorealizacji i wyłącznie swoje przyjemności – w perspektywie dobra ogółu i najbliższych to nic dobrego. Poświęcenie, bezinteresowność i szacunek – to brzmi lepiej. Wracając do konfrontacji dwóch stylów wychowawczych i patrząc na to, co się dzieje w szkołach, wybieram ten sprzed 1989 r., przy czym nie ukrywam, że szkoda mi tych, którzy nie zasłużyli, a dostali. Porządek jednak musi być (karaluchy mogą chodzić, ale parami), a słowa nauczyciela w czasie lekcji winny być święte. Obie szkoły życia łączy mobbing, który wydaje się nieodłącznym elementem sztuki wychowania. Nie mam tutaj na myśli tej samej taktyki mobbingu, bo w wykonaniu ucznia jest ona zupełnie inna niż w wykonaniu nauczyciela. Gdzie zatem widzę to zjawisko na właściwym miejscu?

Doczekaliśmy czasów, kiedy to uczeń jest dla nauczyciela, a nie odwrotnie. Jednym z obowiązków uczęszczających do szkoły jest właśnie nauka, w której swoją pomoc oferują naturalnie nauczyciele. Co, jak dzieci nie chcą się uczyć, ale wolą rozrabiać? Wtedy to nauczyciel chce je uczyć i dąży do tego, żeby to zrobić, wręcz prosi o to, zachęca. Ten obowiązek nie jest zaszczepiony w dziecku przez rodzica, a pojęcie odpowiedzialności dla niego to niekiedy kosmos. Nikt mu jednak w domu nie powiedział, że bez odpowiedzialności nie ma wolności, więc czemu tu się dziwić? Gdy już nauczycielowi bardziej zależy na podbojach naukowych młodego podopiecznego, to uczeń czuje nad nim lekką przewagę. Do tego dochodzi świadomość o swoich prawach, w których zawiera się wolność słowa i przekonań oraz wolność od poniżającego traktowania i karania – lepiej być nie może. I kto tu rządzi? Teraz się pytam, czy to są warunki sprzyjające kształtowaniu osobowości człowieka? Wydaje mi się, że z władzą nauczyciela jest jak z władzą prezydenta. Otóż, ma się dobrze prezentować, bezbłędnie sprawdzać i oceniać bieżący stan rzeczy za pomocą ocen oraz zajmować stosunkami dyplomatycznymi z rodzicami, którzy jak to zwykle bywa, nic nigdy nie wiedzą. Łączy ich jednak niewielka władza. Taki nauczyciel nierzadko bywa mobbingowany, czego już nie można powiedzieć o prezydencie. Wtedy mówi się chyba o mobbingu pionowym, w którym agresorem jest podwładny – uczeń, a szef, w tym wypadku, nauczyciel jest osobą pokrzywdzoną, prześladowaną. Coraz częściej słychać o nieposzanowaniu stanowiska nauczyciela, gdzie zdarza się, że jest on obiektem śmiechu oraz drwin. Dokładnie pamiętamy głośną sprawę fizycznego znęcania się uczniów gimnazjum nad nauczycielem, co w rezultacie skończyło się śmietnikiem na głowie wychowawcy. To gwoli przypomnienia, że te czasy, te reguły gry dają możliwość takich występków. Coraz częściej dochodzi do sporów, przepychanek słownych i nie tylko między nauczycielami oraz uczniami, którzy czują się zbyt pewnie na terenie szkoły. Nieodpowiednie żarty i słownictwo, aż wreszcie groźby i ostrzeżenia pod adresem nauczyciela – bo przecież XXI w. nie pozwala nawet dotknąć ucznia (zarzut molestowania seksualnego!). Z dwojga złego i troski o uczniów i nauczycieli, mobbing (o ile to tak można nazwać) wolę w rękach tych drugich, którzy z pewnością wiedzą, jak go wykorzystać i wykrzesują z tej źle kojarzonej ostatnimi czasy czynności jak najlepsze funkcje, które pomogą w zapanowaniu porządku w szkole.

Kocham teoretyzować. Nie dostałem nigdy pękiem kluczy w twarz, dlatego ktoś może zarzucić mi brak wiedzy na ten temat. Wiem jednak, że świat staje na głowie. Mobbing przenosi się z pracy do szkół i domów. Najgorsze jest to, że swoje pazury pokazują ostatnimi czasy najmłodsi. Ci, którzy powinni się jeszcze uczyć i naśladować. W okolicach Iławy do szkoły również dostała się patologia. To wszystko przez tę demokrację! Nie szukając winnego w osobie, stwierdzam fakt, że winny jest temu system, który w placówkach opiekuńczo-wychowawczych nie udostępnia odpowiednich narzędzi do wychowania. Istna pajdokracja ostatnimi czasy. Może to i lepiej, że szkoły w Polsce likwidują?

KAROL CHOŁASZCZYŃSKI

  2012-07-04  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
127526745


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.