Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

OPINIE
Internetowy dział OPINII tymczasowo zawieszony
Gonzalez: Dumne cztery pokoje burmistrza (oklaski)
Dąbrowski: Dekalog dla wyspy Wielka Żuława
Olszewski: Sezon na grzyby
Święciński: Po co segregować odpady? Egzamin z dyscypliny
Olszewski: Czy teraz lubi się wracać do szkoły?
Gonzalez: LGBT w radzie miejskiej Iławy?
Gonzalez: Pozostały tylko obietnice
Święciński: Epidemia paradoksu
Gonzalez: Połowa wakacji minęła, nastroje raczej słabe
Gonzalez: Burmistrz zamyka amfiteatr i ma spokój!
Gonzalez: Nic się nie stało. Jedziemy!
Orlicz: Ciemność widzę!
Olszewski: Turystów może to nie irytować?
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Więcej...

OPINIE

2015-01-07

Chołaszczyński: Iławski sen


Podoba mi się optyka ludzi patrzących w przyszłość. Tak naprawdę gwoli wstępu chciałem dopuścić się pewnego rodzaju ekshibicjonizmu. Wnet pomyślałem, że kartka papieru może być miejscem namiastki publicystycznego katharsis i tak też można to odebrać. Pozwoliłem sobie założyć, że w nadchodzącym roku nie będę pisał o rzeczach w ujęciu skrajnie pejoratywnym, w tonie narzekającym. Nie to, że któryś z kolei leming mnie napomniał – z takich pobudek decyzji bym sobie nie wybaczył. Kieruje mną coś więcej – wstręt do zalewania ludzi skrajnie nacechowaną beznadziejnością. Po głębszym zastanowieniu – niełatwe to zadanie.


W momencie dylematem każdego z nas może stać się obiekt naszej koncentracji. Dosłownie, to czy skupiamy naszą uwagę na wątkach z przeszłości, czy dniem następnym.

Transponując to na lokalne podwórko, ostatnimi czasy byliśmy świadkami kilku niepowodzeń, zalanych dość chudą warstwą masy bitumicznej na obwodnicach pozbawionych praw tychże dróg – sęk w tym, czy mamy to puścić mimo oczu, próbując naprawić chociaż niedopatrzenia związane z biegiem trasy krajowej 16-tki, czy nadal wlepiać wzrok w winnych takich zaniedbań, jednocześnie rzucając kamieniem z opłakanym skutkiem?

Wertując niezliczone ilości stron lamentu internautów, można by zredagować poradnik, jak uprawiać polityczne pole – ogródek wydaje się być w zasięgu każdego Polaka. Wbrew prorokom oraz woli bezinteresownych radców, sprawy toczą się własnym biegiem.

Nie zważając na rozegranie piłki na głównej murawie, powinniśmy zejść z trybuny i przenieść naszą wizję gry na boczne boiska, z których niesie się prawdziwy obywatelski huk. Czasami trzeba się naprawdę napocić, żeby wybiegać swoje – zważając na to, że najczęściej na początku przybywa się znikąd po to, żeby utrzeć nosa tym z pokazowej areny.

Nakreślając tak sprawę, może faktycznie lepiej po prostu usiąść w loży szyderców? Ostatecznie w przypadku konstruktywnej krytyki w ramach obrony można zarecytować fraszkę o „takim” klimacie.

Szukając nieco bliżej, poczekajmy, aż na krzywym czole naszego Dreamlinera na torach pojawi się tłumaczące i nostalgiczne – dotarcie. Trzymam kciuki i nie mam nic przeciwko, skoro zdarza się mu spóźnić małą godzinkę. Czesi dla przykładu dotarli już Pendolino – z Pragi do Ołomuńca mają sprawnie i 3 razy taniej. Także nie raptownie, kochani – być może przemawia przez nas silne, że nam się należy. I słusznie – cierpliwości.

Bardzo ładnie mi się ostatnio przyśniło, a propos pociągów i kolejek. Nie umknęła chyba nikomu nasza „gąsienica” przejścia podziemnego przy ul. Wyszyńskiego w Iławie. Na pierwszy rzut oka myślałem, kiedy obiekt architektoniczny nabierał już kształtów, że sprawa jest ściśle związana z otwarciem kolejnej linii metra w stolicy. Dobra, ja bym rozgrzeszył przybysza z zewnątrz – mógł faktycznie sobie pomyśleć, że jakaś podziemna kolejka, 3 stacje i działa w ramach rozwoju bloku wschodniego, przymykając oko.

Naprawdę, łudząco podobne, a mój sen zawiózł mnie tą wyimaginowaną kolejką z dworca głównego nad Mały Jeziorak. Wagoniki mieściły w sobie garstkę osób, jeżdżąc na zasadzie kolejki widma – bez motorniczego. Nie wnikając w sens podziemnego przejścia dla pieszych, jak spadać, to może z wysokiego konia?

W kwestiach lokalnej polityki jestem dziwnie przepełniony nadzieją – może być to spowodowane moim ostatnim zdystansowaniem tym sprawom. Jako typowy własnościowiec, cenię sobie ludzi, którzy swojego nie oddadzą, ale za czyjeś się nie biorą. Ot takie motto na kolejne 365 dni ode mnie macie.

KAROL CHOŁASZCZYŃSKI


  2015-01-07  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
132971360


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.