Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Dąbrowski: Jak zmienić targowisko w Iławie
Olszewski: Seniorzy kontra internet
Gonzales: Patron z niemieckiego importu
Kłosiński: Mała toga a wielka geopolityka
Olszewski: Ogłupiacze, czyli specjalne materace
Olszewski: Żylińskiego nie pożegnam, mimo że się pożegnał
Gonzalez: Twarde lądowanie lotniczej majówki
Gonzalez: Nepotyzm? Czy aby na pewno?
Gonzalez: Nasze i wasze kieszenie
Olszewski: Samochód egzaminem dojrzałości?
Olszewski: Brak tremy jest dobry, ale luz też!
Gonzalez: Fajerwerki i lasery zamiast karmy dla psów
Dąbrowski: Zatkana Iława w oczekiwaniu na obwodnicę
Gonzalez: Samorząd przeżarty rdzą
Orlicz: Moja znajoma Olga Tokarczuk
Olszewski: Cudze chwalicie, swego pierwej nie znacie!
Gonzalez: Iława zagłębiem kultury w... Warszawie
Olszewski: Mój chiński telefon
Olszewski: Odgrzebana notatka, a jaka paleta ludzi!
Gonzalez: Wybory 2019. Iława może zostać na lodzie
Więcej...

opinie

2012-08-08

Chołaszczyński: I tak bierzecie


Moje stanowisko wobec narkotyków jest jednoznaczne. Z punktu widzenia kogoś, kto szanuje swoje zdrowie, nie popieram świadomego nadużywania wszelkich substancji siejących spustoszenie w naszym organizmie. Dziwi mnie w tym wszystkim pogląd i zachowanie ludzi niewierzących, którzy często życia doczesnego nie szanują, a nawet je skracają, jednocześnie żyjąc w przeświadczeniu, że ich byt nie będzie miał swojej metafizycznej kontynuacji. Słabi z nich ekonomiści. To oni żądają depenalizacji i większych swobód. To przez nich normalni ludzie są niewolnikami aktualnego ustroju.


Będąc na majówce we Włoszech, miałem okazję rozmawiać z pewną Holenderką. Doświadczona kobieta, trochę świata zwiedziła, a kraj nad Adriatykiem był jedynie jej przystankiem w życiowej wędrówce. Gdy dowiedziała się, skąd jestem, bardzo żywo zareagowała zwrotem: Polish and Russian vodka! – po czym zaczęła chwalić możliwości naszych gardeł i organizmów w interakcji z alkoholem. Po pierwsze – przykro mi się zrobiło, że właśnie takie było pierwsze skojarzenie tej pani. Przypatrując się rzeczywistości, nie wiem, czy to jeszcze stereotyp, czy jest to prawdą, że nie radzimy sobie bez mocnego trunku. Skłaniam się ku drugiemu, chociażby patrząc na woltaż piw zachodnich i naszych. Po drugie – niekomfortowo słyszeć mi o Polsce w zestawieniu z Rosją, która od zawsze wydawała mi się królestwem totalitaryzmu, bezwzględności i nieposzanowania elektoratu. Powiedzmy, że nie spodobała mi się ta ocena, co jednak nie zmienia faktu, że kobieta z kraju tulipanów miała rację. Co więcej, jej osąd uświadomił mi, że Polacy nie są jeszcze gotowi na upragnioną legalizację marihuany i haszyszu.

Na 2. i 3. stronie tejże lokalnej gazety pisze się o tak zwanych skutkach picia wódki oraz historiach na temat młodych dilerów i palaczy „maryśki”. Pełno tu tragedii pod wpływem i łapanek łobuzerii z paroma gramami. Tak sobie myślę, że egzaminem do depenalizacji narkotyków lekkich jest nic innego, jak umiejętność nienadużywania alkoholu. No i jak tu dać komuś szablę, jak nożem się nie potrafi posługiwać? A co, gdy powiem, że szabla jest mniej groźna i takich szkód nie wyrządza? Nie boję się – powiem.

Nadużywanie alkoholu jest groźne dla samego nadużywającego, ale i jego otoczenia. Inna percepcja, w wielu wypadkach wzrost agresji, małpi rozum, brak racjonalności, aż wreszcie niepotrzebna skłonność do siadania za kierownicą. Wiemy, jak takie przejażdżki się kończą i wiemy również, że giną w nich zazwyczaj niewinni ludzie (rocznie tysiące!). Często pijany kierowca nie umiera, bo alkohol daje mu szczególne „moce” i umiejętności zachowania się w niebezpieczeństwie. Szkoda, bo mimo wszystko w kolejce do trumny powinien w takim wypadku stawać pierwszy. Ten sam człowiek, ale pod wpływem marihuany, będzie gnał 50 km/h z przeświadczeniem, że osiąga prędkość światła. Udowodnione. Niespotykanym zjawiskiem jest zatrzymanie kogoś pod wpływem narkotyków lekkich, kto przekracza dozwoloną na drodze prędkość. Niestety ocena upływu czasu i niepoprawne podejmowanie decyzji za kółkiem zdecydowanie wykluczają prowadzenie pojazdów po zażyciu tego środka. Na szczęście nie udowodniono śmiertelnego przypadku przedawkowania cannabis indica, czego nie można powiedzieć o wyrobach alkoholowych. Owszem, marihuana wydaje się być mniej groźna od alkoholi, ale czy rzeczywiście jest taka święta?

Kiedy idziesz do monopolowego, nie pytasz się, która wódka jest dobra i ci nie zaszkodzi. Kiedy pytasz dilera, czy aby to zioło jest sprawdzone, on zawsze odpowiada ci, że tak. Zero gwarancji, wierzysz na słowo, dopóki nie zaliczysz „bad trip” (z ang. zła podróż). Żal mi tych, którzy świadomie trują się niesprawdzonym i bardziej szkodliwym niż w rzeczywistości jest towarem. Wolałbym, aby ten, kto bierze, robił to przy pomocy zbadanego i certyfikowanego towaru. Skoro kloszardzi mogą niszczyć swoją wątrobę „pewnym”, choć w większości tanim trunkiem, to czemu ćpun musi robić to podwójnie trującym „domestosem”?! Nie rozumiem. Nie dość, że przy pomocy alkoholu można gwałcić, maltretować, zabijać, to jeszcze produkt jest dobry i niekiedy kaca nawet się nie ma. Widzę nonsens w postępowaniu władzy, a w głowach rodzą się teorie spiskowe. To, że marihuana uzależnia – wiem. Alkohol tak samo. To, że marihuana niszczy płuca i potrafi zaprowadzić do artylerii cięższej – również wiem. W alkoholu również zaczyna się od piwa, a pewna grupa kończy na denaturacie i spirytusie, po czym cierpi wątroba. Gdzie zatem można w trawce upatrywać molierowskiego Świętoszka? Nie wiem, czy warto poświęcać wielu słabych i podatnych jednostek na rzecz wolności paru mądrych ludzi. Kto by się spodziewał, że to powiem? Jestem zdania, że wszystko powinno być dostępne, a tylko grupa myślących i odpowiedzialnych przetrwa, wyciągnie z błędów naukę i osiągnie sukces. Szkoda mi jednak dróżek młodych ludzi, którzy często nieświadomie i nie z własnej winy używają, nie panują nad sobą i zatracają się w zagrożeniach doczesnego świata. Gdybym sam żył na świecie – narkotyki mogłyby być dostępne. Cóż…

Z drugiej strony widać tutaj korzyści dla państwa, które zdepenalizowałoby upragnione narkotyki miękkie. Najprostszym zdobyciem elektoratu zdaję się być kiełbasa wyborcza. Coraz więcej zachodniej wizji świata, nawet u tych starszych pokoleń. Co będzie niebawem? Piramida demograficzna Polski u jej czubka jest zdecydowanie wąska. Czas tyka. Chyba już nie zdążymy zacumować do konserwatywnego brzegu. Możemy przygotować się na zwycięstwa pseudowolnościowej lewicy, kiedy świetną alternatywą mogłaby być chociażby Nowa Prawica Janusza Korwina Mikkego. Dojście do władzy i legalizacja oznaczałyby dodatkowe pieniądze z podatków i cła. Nie uśmiecha mi się, żeby wspierać socjalistyczne rządy, które za moją wolność pobierają grubą kasę i czerpią ekonomiczne korzyści. Poza tym nie rozumiem stanowiska kościoła, który na alkohol i papierosy przyzwala, a wszystko inne nawet w umiarze jest potępione. Powiedziałbym, że za dużo tam człowieka, a za mało biblijnego fundamentu.

Póki co, dysponujemy niejednoznacznym i elastycznym prawem odnośnie narkotyków miękkich, co może być powodem korupcji, niesprawiedliwości i frywolności. Obrazkiem godnym naśladowania powinna być Portugalia. Legalizacja przyczyniła się do spadku przestępczości. Zaskoczyli cały świat. My, póki co, nauczyliśmy się korzystać w miarę dobrze z noży kuchennych, 10 pięter i leków. Czy przyzwolenie ma identyczne znaczenie, co wiele razy wymieniana legalizacja? Skąd. Poza tym, czy aby zakazany owoc bardziej nie prowokuje? Dla niewierzącego wolnościowca sztuką jest umiejętnie korzystać z zalegalizowanych dóbr, a dla przykładnego katola powstrzymywać się przed ich używaniem – nikt niczym na siłę nie będzie nas karmił. Każdy zatem znajdzie dla siebie coś miłego. Nie wiem, czy wysoko ustawiona poprzeczka nie dobiłaby narodu. Tylko napiszę: Nie bierzcie, iławiacy! Acha, muszę was zmartwić. I tak bierzecie, bowiem WHO za narkotyki przyjęło również nikotynę, kofeinę oraz ukochany przez Polaków alkohol etylowy. Ładny gips.

KAROL CHOŁASZCZYŃSKI

  2012-08-08  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
127582272


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.