Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Kurpiecki: SoundLake, czyli festiwal muzyki dawnej
Gontarz: Panoramiczne spojrzenie sąsiedzkie z boku na Iławę
Chaburski: Piękno na uboczu, czyli Zwiniarz
Kurpiecki: O tym, co finansujesz, jeżdżąc widlakiem
Reich: Jak już się tam urządzi w niebie, to może odpocznie
Olszewski: Wilczy Szaniec doinwestowany, aż ciarki suną
Olszewski: Lubawa ma silne karty w ręku
Olszewski: Bookcrossing, co to? Stymulator głowy!
Kurpiecki: Uwaga – natura!
Olszewski: Kontrola, rzecz święta, wyjmuj dokumenta!
Kurpiecki: Niepoprawne myśli z kraju kiszonego śledzia
Olszewski: Gwiazda Karen Edwards zachwycona regionem Iławy
Olszewski: Słynny pan Macyra i inni w branży
Rochowicz: Zwyczaje swawolne
Olszewski: Gorzkie żale odjeżdżajcie!
Rochowicz: Sport i wartości w życiu Karola Wojtyły
Gonzalez: Dawid Bobasek
Olszewski: Tysiąc kilometrów via Pendolino w dobę!
Gonzalez: Radni za handlem, ale przeciwko. Koniec Manhattanu
Gonzalez: Pamiętacie taką dyskotekę „Gallus” w Iławie?
Więcej...

opinie

2015-11-04

Chaburski: Spokojnie, to tylko demokracja


Ukształtował się już pewien obraz nowej rzeczywistości politycznej Anno Domini 2015 – zarówno na poziomie kraju, jak i regionu. Ogólnie rzecz biorąc idą duże zmiany.

W skali krajowej w dużej mierze sprawdziły się przedwyborcze sondaże, choć nie zabrakło niespodzianek. Ich zasadniczą przyczyną stała się, jeszcze tak niedawno niemal w ogóle nieznana, nowa partia lewicowa. Nie przekroczyła ona progu wyborczego, ale zagwarantowała sobie finansowanie z budżetu.

Co istotniejsze, uzyskanie przez nią nadspodziewanie dobrego wyniku miało strategiczny wpływ na całą polską scenę polityczną i formę przyszłych rządów. Na partię tę zagłosowała bowiem część wyborców, którzy w innej sytuacji zagłosowaliby na jednoczącą się lewicę. To części właśnie tych głosów zabrakło dla koalicji lewicowej, która poniosła klęskę i wypadła poza parlament. Dzięki temu zwycięska partia prawicowa uzyskała większą ilość mandatów, co z kolei pozwoliło jej na luksus tworzenia rządu nawet bez niejednokrotnie kłopotliwych koalicjantów.

Dodatkowo dopomogła w tym całkowita porażka partii skrajnych liberałów, której do znalezienia się w parlamencie także zabrakło minimalnej ilości głosów. Podobny los o mały włos nie spotkał partii ludowców, która poniosła jednak spore straty w kadrze parlamentarnej. Dotychczasowa partia rządząca zgodnie z prognozami przegrała, ale nadal jest liczącą się siłą polityczną. Do parlamentu dostali się również zwolennicy unowocześniania Polski. Jedni chcieliby iść drogą środka, drudzy wolą dużo bardziej rewolucyjne metody.

Całość sceny politycznej czeka jeszcze tworzenie nowego rządu oraz różnego rodzaju rozliczenia wewnętrzne w obozach partii przegranych. Działania te zajmą z pewnością najbliższe tygodnie a nawet miesiące i będą tematem jeszcze wielu informacji prasowych i tekstów publicystycznych. Na tym etapie trudno powiedzieć coś bardziej konkretnego, poza tym, że nowa sytuacja polityczna wytworzyła całą masę nadziei, obaw oraz stresów.

Tak na marginesie. Troszeczkę chyba za bardzo się przyzwyczailiśmy do wyjątkowo długotrwałego układu sił partyjnych i zapomnieliśmy, że w polityce – podobnie jak w życiu – „wszystko płynie”. Taka zresztą jest cecha demokracji. Nie jest to pierwsza zmiana układu sił politycznych w Polsce i zapewne nie ostatnia.

Przed zwycięzcami stoi niezwykle trudne zadanie. Zasadniczo sprowadza się ono do pogodzenia rozbudzonych nadziei i oczekiwań swoich zwolenników z możliwościami narodowego budżetu. W przypadku ich zadowalającego spełnienia wygrani mają szansę na kolejną kadencję, jeśli nie – czeka ich los dzisiejszych przegranych przeciwników politycznych. Taka jest logika wyborców. Oprócz nich poczynania rządzących będzie z uwagą śledzić niewybaczająca żadnego błędu opozycja oraz media.

Wybory parlamentarne 2015 miały również swoje odzwierciedlenie na poziomie powiatu iławskiego. Największym zaskoczeniem chyba dla wszystkich jest fakt, że nie będzie żadnego przedstawiciela w parlamencie. Jest to swego rodzaju nasza wspólna porażka w regionie.

Tylko po części można ją tłumaczyć wynikiem słabszej, ogólnokrajowej pozycji ludowców i klęską lewicy. Swój udział w tej sytuacji miał brak nowego, wyraźnego lidera byłej partii rządzącej. Pomimo jej silnego, własnego zaplecza wyborcy jednak woleli obdarzyć swoim głosem zewnętrznych kandydatów regionalnych niż lokalnych.

Zastanawiającym powinno być, dlaczego tak się stało. Swego czasu poruszana była sprawa swoistego „bezkrólewia” po przejściu ze sfery sejmowej do samorządowej dotychczasowego, powiatowego, politycznego lidera. Pojawił się wówczas pewien znak zapytania odnośnie wypełnienia tej luki przez nową osobę lub też osoby z tego samego rejonu. Sami wyborcy zdecydowali jednak, że jeszcze nie jest na to czas.

Szkoda, że nie udało się zorganizować proponowanej jakiś czas temu na łamach Kuriera powiatowej debaty wyborczej. Być może pomogłaby ona wykreować nowego, lokalnego lidera na tyle, aby znalazł się w parlamencie. Przykłady debat ogólnokrajowych – także tych ostatnich – pokazują, że jest to jak najbardziej sensowne. Lekcję tę warto zapamiętać na przyszłość.

Pomimo braku „naszego człowieka” w nowym parlamencie nie zabrakło interesujących wyników wyborczych w skali lokalnej. Skupię się na naszej czołowej piątce.

Na pierwszym miejscu stanął przedstawiciel powiatowej lewicy. Miał on jednak pecha, startując z listy koalicji, gdyż nie udało się jej przekroczyć podwyższonego w takim wypadku progu wyborczego.

Drugim jest dotychczasowy, lokalny lider ludowy, któremu nie udało się zabrać wystarczającej liczby głosów, aby utrzymać się w Sejmie. Należy jednak pamiętać, że wciąż ma on bardzo silną pozycję w sejmiku wojewódzkim.

Trzeci i piąty wynik w powiecie jest dużą, pozytywną niespodzianką dla lubawian. Wyniki te uzyskali dwaj długoletni działacze samorządowi i społeczni. Pośród nich znalazł się młody iławski przedstawiciel partii dotychczas rządzącej, z którym wiązano spore nadzieje polityczne. Jest on znany w regionie głównie ze swej niezwykłej pasji historycznej, lecz posiada także rosnące doświadczenie samorządowe. Zabrakło tu chyba jednak nieco bardziej skutecznego pomysłu jego sztabowców na przedstawienie go również w roli posła. Powielanie standardowych metod stosowanych podczas kampanii wyborczej nie służy raczej ukazaniu indywidualnej wyrazistości kandydata. No ale cóż – tegoroczne wybory parlamentarne przeszły już do historii.

Dla biorących w nich udział polityków lokalnych ważne będzie teraz, jak wykorzystać zebrany w nich osobisty kapitał polityczny. Dociekliwym w tej kwestii dziennikarzom udzielone zostały odpowiedzi czysto polityczno-dyplomatyczne, czyli... wymijające. Jest jednak oczywistym, że każdy z nich znalazł się w sytuacji, która przemawia za dalszym jego udziałem w najbliższych wyborach samorządowych. O ile oczywiście mają zamiar liczyć się dalej w sferze politycznej. Przecież jak każdy żołnierz buławę marszałkowską w plecaku, tak każdy polityk co najmniej tekę ministra przy sobie nosi.

A jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia...

LESZEK CHABURSKI





  2015-11-04  

Wróć   Góra strony
125339304


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.