Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

kogel-mogel
Wakacyjne promocje w instytucie IMAGE
Woźnicki rozmawia z kierowcami (sierpień)
Gabinet Urologiczny Michał Borowik
Woźnicki rozmawia z kierowcami (lipiec)
Jak osiągnąć efekt „angielskiego” trawnika
Woźnicki rozmawia z kierowcami (czerwiec)
Powody do wymiany okna
Woźnicki rozmawia z kierowcami (maj)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (kwiecień)
Wstydliwy kłopot? Nie bój się lekarza
Lekarz reumatolog: Nie musisz żyć z bólem!
Wiosenna metamorfoza ogrodu małym kosztem
Woźnicki rozmawia z kierowcami (marzec)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (luty)
Market BricoMarche radzi jak odświeżyć stare meble
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Na zajęciach dla pań ciężarnych
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (50)
„Doktor Pijawka” w akcji!
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (46)
Więcej...

kogel-mogel

2005-12-07

Standara splunął na Maśkiewicza


Cieszący się zasłużonym „prestiżem” Głos Lubawski ogłosił sprostowanie burmistrza Standary. I on, biedak Standara, ponownie musiał to zrobić w zakolegowanej gazetce. I naplótł tak straszliwie, jak podczas burzy kulki gradu odznaczają dołki na dachach samochodów...


Andrzej Kleina


Stwierdził przeto burmistrz w swym tekście, że „bez jakichkolwiek emocji, opierając się tylko i wyłącznie na dwóch naukach ścisłych – logice i matematyce, pozostawia ocenie czytelników wypowiedź swego poprzednika Jarosława Maśkiewicza”. Błyskotliwe to sformułowanie zawładnęło moim umysłem całkowicie.

Georg Orwell powiadał w swoim czasie, iż „przy układaniu tygodniowego budżetu dwa i dwa to zawsze cztery; natomiast polityka to rodzaj świata subatomowego i nieeuklidesowego, w którym część może być łatwo większa od całości, a dwa przedmioty mogą jednocześnie znajdować się w tym samym miejscu”.

Idąc tym tropem rozumowania, można z całą powagą zauważyć, iż Jarosław Maśkiewicz, definicji orwellowskiej podlega jeśli nie w całości, to przynajmniej w tej jej części, dotyczącej słynnej już sprawie zamiany ulic w Lubawie. Ba, żeby tylko ulic! Majstersztyk, który Maśkiewicz wówczas zafundował, kasuje naszym zdaniem nawet cud, który miał miejsce w Kanie Galilejskiej i na zamianie wody w wino podobno polegał. Dodam też w tym miejscu, że pisząc ten tekst odsłuchałem przypadkowo „Mniej niż zero”. Lady Punk oczywiście...

Jakiej logiki i matematyki wyznawcą jest Standara? Zapewne arystotelesowskiej i euklidesowskiej... W swoim mniemaniu zapewne tak. Co mówią zaś fakty? Fakty mówią z kolei, że Standara to mistrz nad mistrze w stosowaniu zwulgaryzowanej logiki paradoksalnej i matematyki niezwykle plastycznej, którą ugniatać można dowolnie – figury, nie tylko retoryczne, budując przeróżne. Przykład pierwszy z brzegu.

Standara zachłysnąwszy się możliwością odniesienia populistycznego sukcesu (wszak wybory za pasem), dopiero w odpowiednim momencie doniósł do prokuratury rejonowej na dwóch dżentelmenów: Jarosława Maśkiewicza i Mariana Licznerskiego. Doniósł, bo – jego zdaniem – obaj panowie popełnili przestępstwo niechybnie kryminalne, zawyżając kawałek aportu, o którym wiele razy już mówiły gazety przeróżne, wnoszony do spółki, którą następnie spieniężono.

Ale kto ma donieść do prokuratury tym razem na Standarę, a przynajmniej do Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO), zważywszy, a raczej zwąchawszy z kilometra pachnący patologią układ powiązań między magistratem a firmą prywatną?

Radni miejscy Lubawy winni to uczynić, ale wolą, jak widać, kokonem milczenia się owinąć. Aż się prosi, żeby wysłać ich do Iławy na korepetycje do radnych Woźniaka, czy Rygielskiego.

Wielokrotnie burmistrz Standara psioczył na poprzednika, że za duże gimnazjum w Lubawie pobudował, nie licząc się kompletnie ze stanem miejskiej kasy. Niewykluczone, że ma absolutną rację. Problem, do którego z niezwykłą nieśmiałością taką próbujemy tym razem dotrzeć, polega na innego typu patologii, a jednocześnie niezwykle widocznym relatywizmie etycznym burmistrza chronicznego Standary.

Przetarg na wyłonienie wykonawcy robót budowlanych budynku gimnazjum w Lubawie rozstrzygnięto w roku 1997 (wczesny plejstocen Maśkiewicza). Wykonawcą inwestycji został wybrany Państwowy Ośrodek Maszynowy w Lubawie. Jednym z podwykonawców była firma „Usługi Stolarskie i Budowlane Zdzisław Wierzbowski” (tak, to ta sama osoba, o której tak głośno ostatnio w związku z firmą LSK w różnych konfiguracjach). W trakcie trwania inwestycji wszczęto postępowanie upadłościowe wobec POM, zakończone likwidacją zakładu.

Pomimo likwidacji głównego wykonawcy (wczesna kreda Standary), prace inwestycyjne kontynuował niezgodnie z prawem podwykonawca, tj. firma „Usługi Stolarskie i Budowlane Zdzisław Wierzbowski”, która w roku 2003 „obróciła” w trakcie realizacji zadania środkami publicznymi znacznej wartości bez przetargu, stając się bezprawnym sukcesorem zamówienia publicznego nie istniejącego już głównego wykonawcy.

Skoro radni, z im wiadomych powodów, mieli ograniczone możliwości przeprowadzenia kontroli społecznej wydatkowania środków publicznych, to może niech spróbują uruchomić kontrolę zewnętrzną, a samego burmistrza zmuszą do posiłkowania się logiką i matematyką, których to nauk niezwykłym jest miłośnikiem (podczas odpowiedzi na najbliższej choćby sesji Rady Miejskiej). No bo co by nie powiedzieć, wyboru już nie mają.

No to do roboty chłopcy i dziewczęta... Wyborcy czekają! Na wasze trudne, logiką i matematyką podszyte pytania... Na wszelki wpadek podpowiadam. Nie myślcie „pozytywnie”, jak namawia jedna z „gazet”. Myślcie w ogóle! Wykażcie wreszcie elementarne minimum odwagi cywilnej!

Podpowiadamy i dalej. Dlaczego niezgodnie z prawem, za waszym przyzwoleniem, został wykreowany patologiczny układ administracyjno-finansowy, dotyczący kontynuacji budowy gimnazjum, w sytuacji, kiedy winien być na nowo ogłoszony przetarg? Zbyt pozawijane semantycznie pytanie? Zbyt prozą zalatuje? No to prostsze pytanie: czy firma Wierzbowskiego bez przetargu kończyła robotę przy gimnazjum? A jeśli tak, to dlaczego?

I niech już więcej sekretarz lubawski Maciej Radtke nie mówi, że „porządki należy zaczynać od siebie”. Bo ja mu odpowiem: „K(...)wa, stop! To teren prywatny!” W odróżnieniu od tego terenu, o którym mowa powyżej...

Andrzej Kleina


  2005-12-07  

Wróć   Góra strony
125339108


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.