Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Gonzalez: Róbta, co chceta
Gonzalez: Lato nie rozpieszcza, ale nudzą się tylko nudni
Chaburski: Lubawska klęska czy błogosławieństwo urodzaju?
Olszewski: Temat odpadów odpada, ale inne nie odpadają!
Gonzalez: Radna Milczarek pyta o szpital. Odpowie kto?
Olszewski: Problem śmieci ma zniknąć i basta!
Gonzalez: Kury w ratuszu nie znoszą jajek
Olszewski: O, gwaro moja miła!
Gonzalez: Lodowisko misiem
Gonzalez: „Rok 1992”. Wszyscy daliśmy się nabrać
Chaburski: Od Kopernika do dyrektora Muzeum Warmii i Mazur
Gonzalez: Bójki nie będzie
Gonzalez: Na skrzydłach ś-MIG-ali nad Jeziorakiem
Gonzalez: Starosta Polański uderza w Platformę Obywatelską
Reich: Krucjata
Olszewski: Za naszych czasów tego nie było
Witkowski: Milczący szok! Z finansami jest coraz lepiej
Gonzalez: Lekarze sami zdemaskowali swój szpital
Gonzalez: Dziobaki
Gonzalez: Marszałek senatu rozliczy szpital
Więcej...

opinie

2017-03-15

Gonzalez: Przez macicę do ratusza


Coś się stało z paniami, że nagle zaczęły domagać się wolności. Wolności od wszystkiego i prawa do wszystkiego. Z okazji święta kobiet ulice polskich miast zamiast goździków zapełniły, jak same mówią – „wściekłe kobiety”. Podkreśliły, że macice są ich własnością i nikt nie może im mówić, do czego służą.

Zanim jednak o biologii kobiet, muszę wrócić do tragedii w iławskim szpitalu.

Pojawiły się komentarze, że sprawą powinny się zająć telewizje i ogólnopolskie gazety. Mieszkańcy wierzą, że telewizja zaczaruje naszą rzeczywistość i w ciągu kilku minut programu winni zostaną ukarani i świat zmieni się na lepsze.

Po wyłączeniu świateł, zwinięciu kabli dziennikarze telewizji wrócą do Warszawy i swoich spraw, a my zostaniemy. To nasze żony i nasze córki będą rodzić w iławskim szpitalu. Warszawski dziennikarz następnego dnia zapomni o sprawie, my nie, bo tu żyjemy. Tygodnik „Kurier” po raz kolejny staje po stronie mieszkańców i pacjentów przeciwko dużej instytucji. Ja sam złożyłem skargę do marszałka Senatu na bezczynność senator Bogusławy Orzechowskiej, która sama jest z zawodu lekarzem.

O iławskim szpitalu rozmawiałem po wyborach samorządowych w 2007 roku z ówczesnym starostą Maciejem Rygielskim. Byłem ciekawy jego planów i spojrzenia na służbę zdrowia. Platforma Obywatelska była wtedy na fali, miała zmienić Polskę... Przez osiem lat żyliśmy w programie telewizyjnym. Wszystko ładnie, ale to tylko dekoracje, puder i szminka. Rzeczywistość trzeszczała, bogaci stawali się coraz bogatsi, a biedni szukali szczęścia po świecie. Starosta był zdystansowany. Na tle poprzedniego starosty Ryszarda Zabłotnego, świetnego rozmówcy, Rygielski prezentował się źle. Był zamknięty i niekonkretny. Czas pokazał, że nie tylko w rozmowie jest trudny. Również w działaniu, choć skuteczny, to jednak mało czuły na ludzką krzywdę.

Po ostatnich wyborach 2014 roku nowy starosta Marek Polański wszedł w rozchodzone, polityczne buty Rygielskiego i, jak widać, bardzo mu pasują.

Sprzątanie tych układów politycznych, towarzyskich i scenografii zajmie długie lata. Lokalni dziennikarze mają trudniej. Warszawski dziennikarz przyjeżdża, spędza tłum na nagranie i szybko znika. My chodzimy po tych ulicach, robimy zakupy w tych samych sklepach co lekarze z iławskiego szpitala. Spotykamy starostę pomiędzy sklepowymi półkami. Czytelnik nie wie, ile sił i odporności wymaga niezależność.

A jednak nie odpuszczamy. Ile to już starostów przeżył Kurier, ilu lekarzy opisaliśmy, ilu burmistrzów? Ktoś zapyta, no i co z tego wynika? Patrzymy urzędnikom na ręce. To jest maraton, tego nie da się zrobić w pół godziny telewizyjnego show. Korespondencja z urzędami zajmuje długie dni, próba dochodzenia do prawdy to tygodnie.

Cierpliwie czekam na odpowiedź marszałka Senatu z Warszawy. Liczę, że nasza regionalna Pani senator Orzechowska jednak zakończy czekanie w swoim biurze na okrutnie pokrzywdzoną kobietę i podejmie działania. Kobieta-senator i kobieta-lekarz może pomóc kobiecie-matce. Matce zmarłego dziecka mogły pomóc też uczestniczki marszu, które protestowały w Iławie.

Kilkadziesiąt osób przeszło ulicami miasta w dniu święta kobiet. Panie, o których poeci napisali milion ton wierszy, swoją złość zawarły w słowie macica, które najczęściej padało podczas marszu.

Dlaczego macica jest symbolem protestujących kobiet? Nie wiem. Znam kilka innych części ciała, które są ważniejsze dla kobiet. Umysł, piersi, nogi, dłonie. Jednak najważniejsze jest serce. Tak inne od męskiego. Przebaczające, miłosierne, spokojne. Kobiety niosą pokój i miłość.

Kobieta bez macicy dalej będzie kobietą, bez nóg, rąk, oczu, uszu dalej będzie kobietą. Może uczestniczki manifestacji tego nie wiedzą, ale to właśnie serce jest istotą kobiecości i dopiero kiedy kobieca traci serce, przestaje nią być. Nikt nie rości sobie praw do macic. Toczy się za to wojna o uratowanie serca. Weźmy serce matki, czy ktoś widział bardziej czuły narząd? Aborcjonistki chcą to serce wyrzucić na śmietnik i zastąpić karierą, poziomem życia, prawem do wolności.

A przecież matka w sercu czuje, co jest dobre, tyle że to uczucie jest zagłuszane przez megafony aborcjonistek, które pod pozorem niezależności mówią o prawie do decydowania o sobie.

Szkoda czasu na uczestniczki marszu. Fałsz, który wylewał się z megafonów, można pokazywać w Sevres obok dworca metra.

Dlaczego walczące o wolność kobiet uczestniczki iławskiego marszu nie domagają się pomocy dla matki zmarłego dziecka? Czy macierzyństwo to zaprzeczenie kobiecości! Dlaczego nie poszły pod starostwo, pod szpital protestować przeciwko niskiemu poziomowi opieki? Dlaczego milczały wobec niskich rent dla kobiet po amputacji piersi?

Wolność... Cóż to jest wolność? Czy maszerowanie środkiem miasta z macicą na ustach to wolność...?!

Kobiety-Polki zaczęły rodzić! Statystyki szaleją, porodówki w całym kraju są pełne. Rząd stworzył elementarne warunki ekonomiczne do spełnienia swoich marzeń o dzieciach. Czy to jest ograniczenie wolności...?!

Kościół katolicki w Polsce to rdzeń polskiej kultury. Jednak dla kobiet-macic to siedlisko zabobonów. No więc za te zabobony zginął błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko, którego zamordowali SB-ecy. Ksiądz walczył o wolną Polskę, uczciwą, sprawiedliwą. Czy walczył o to, by ulicami szły kobiety i krzyczały o macicach?!

Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Szanujmy to. Jednak dla mnie postulaty tzw. macic są szokujące, fałszywe i służą jedynie politycznym rozgrywkom.

Dla kogo trampoliną mają być macice? Kto na ich „macicach” chce wskoczyć do iławskiego ratusza?

Smutne, że obdziera się kobietę z serca i robi się z niej biologiczny organizm. Kobieta, nawet chora, nawet niepełnosprawna, tak długo, jak ma serce, jest kobietą. Kiedy zapytałem moją mamę, z czego jest dumna w życiu, odpowiedziała, że ze mnie. Jako matka była spełniona, jako kobieta też. Kobiecość może się przejawić pięknie w macierzyństwie, w bezinteresownej miłości do drugiego człowieka, do własnego dziecka, do obcego dziecka, do chorego, do potrzebującego.

Kobiecość może przejawić się w formie macicy, ale jest to niskie i pozbawione elementarnej kultury ewolucyjne spojrzenie na człowieka jako na organizm podobny do kijanki.

Kobieta-macica to potwór z horrorów. Kobieta o wielkim sercu to codzienny bohater, dzięki któremu świat jeszcze istnieje. Nie pozwólmy temu sercu przestać bić!

BARTOSZ GONZALEZ





  2017-03-15  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
109189822


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2017 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.