Logo Kurier Iławski

Wejście
Aktualna jedynka Kuriera
Aktualna jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
Opinie
REKLAMA
Ogłoszenia drobne
Piłka nożna
Szukaj
Pliki
FORUM

Kogel-mogel
Pomagamy związać koniec z końcem
Szczepionki, czyli terroryzm farmaceutyczny
Jak górnika zabija dziki kapitalizm
MOTO PIKNIK
„Biesiada Kasztelańska”
Konkurs „SEGREGUJ ODPADY”
Chłopak z prowincji jedzie na wielkie stadiony
Pijany kierowca potrącił żonę i zabił pieszego
Segreguj odpady! Przeczytaj, posłuchaj
Iława stolicą czystości!
Śmieć przykładem
Przeszacowani
Wilcze prawo
Olszewski udaje, że nie słyszy
List otwarty do Edmunda Standary
Ciul zawsze pozostanie ciulem
Dla fanów pepsi i pocornu
Kto ukradł mój wpis?!
„Prawda o kostce brukowej”
Cwana lekka
Więcej...

61694312
 

Kogel-mogel

2006-10-11

„Dotrzymałem słowa”


– Dotrzymałem słowa – z wrodzoną skromnością stwierdził burmistrz Lubawy Edmund Standara w swoim tekście promocyjnym w Głosie Magistrackim wyeksponowanym. – W ciągu ostatnich 4 lat położyłem duży nacisk na rozwój rynku pracy w Lubawie. Tworzenie nowych miejsc pracy, inwestycje wspierające rozwój infrastruktury technicznej w zakresie budowy sieci wodno-kanalizacyjnych, gazu ziemnego itp. (?) oraz stwarzanie warunków przyjaznych do inwestowania.


Andrzej Kleina


Spróbuję raz jeszcze (wiele razy bowiem w różnych tekstach sprawy te poruszałem) spojrzeć z boku na wypowiedź burmistrza Standary i dokonać jej obiektywnej, aczkolwiek skrótowej analizy. Analizy, co naturalne, nie językowej, nie logicznej, a faktograficznej.


Nowe miejsca pracy

Rzeczywiście, powstała w Lubawie dzielnica przemysłowa. Nie powstała ona jednak staraniem burmistrza Standary, a poprzedniej ekipy, o czym burmistrz po mistrzowsku zapomina. On dostał do ręki zakupioną ziemię, pomysł na jej zagospodarowanie i tematu nie zepsuł, bo zepsuć go, to wielkie mistrzostwo trzeba by reprezentować. Dzięki uzyskaniu ponad 4 milionów złotych bezzwrotnej pomocy, dzielnica przemysłowa została uzbrojona w niezbędne media i uzyskała 1. miejsce w ogólnopolskim konkursie i zdobyła tytuł „Grunt na Medal”.

Wszystko to prawda. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że nie jest to wynikiem nadzwyczajnych zdolności menedżerskich burmistrza, jak sam Standara przekonuje. Po prostu ten projekt nie mógł nie wygrać. Jeśli burmistrz obdarzony jest nadzwyczajną cechą organizacyjną, to dlaczego nie zdobył pieniędzy na budowę stadionu? Odpowiedź jest prosta. Po prostu nie mógł ów projekt wygrać.

Reasumując ten wątek. Gdyby na miejscu Standary był podczas mijającej kadencji inny burmistrz, to w przypadku dzielnicy przemysłowej pieniądze by były, stadionu natomiast nie.

Rozbrajający jest w swej infantylności i kłamliwości Standara, kiedy powiada, że po kilku miesiącach negocjacji zachęcił do zakupu terenu w dzielnicy przemysłowej kolejną firmę z zagranicznym kapitałem. Infantylność ta polega na tym, że przypisuje sobie zasługę poszukania owej firmy duńskiej, która de facto współpracuje z firmą Lubawa S.A. Jak łatwo z nazwy zauważyć: tutaj na miejscu, w Lubawie.

Kłamliwość natomiast polega na tym, że nie Standara „poszukał” Swedwood, czy Schumacher & Company, a Swedwood poszukał plajtującą spółdzielnię meblarską, a Schumacher upadający tartak... I to by było na tyle, w pierwszej odsłonie, w temacie tworzenia przez Standarę miejsc pracy.


Niemożliwe stało się możliwe

Napracował się też Standara straszliwie, by gaz życiodajny do Lubawy ściągnąć. Ale oddajmy mu głos: „Praktycznie od początku tej kadencji rozpocząłem negocjacje dotyczące doprowadzenia gazu ziemnego do miasta... Dzisiaj z dumą i odpowiedzialnością (czego dotyczącą?), że po ponad 30-letnich oczekiwaniach mamy wreszcie gaz ziemny w Lubawie”. I zapraszając mieszkańców na piknik z tej okazji zorganizowany (gaz doprowadzono bodajże w lutym – symboliczne odpalenia znicza gazowego koniec października – czy to Państwu coś sugeruje?), stwierdza, że koszt tej inwestycji wyniósł ponad 6 milionów i w całości został sfinansowany przez firmę, która gaz chce sprzedawać. Gaz, czyli najdroższe i najbardziej drożejące źródło energii...

Pytanie więc za całe dwa punkty? Co takiego Standara ma w sobie, że gaz nam doprowadzono? Albo pytanie trudniejsze, do sztabu magistrackiego skierowane: Czy mógł gaz ominąć Lubawę? I wyjątkowo, na odpowiedzi udzielenie nie oczekuję.


Nowa stacja uzdatniania wody

Zdaniem Standary „nowoczesna stacja była współfinansowana ze środków unijnych oraz budżetu państwa w kwocie ponad 1 milion 200 tysięcy złotych”. A skoro tak, to miasto nie odczuło żadnego, nawet symbolicznego wysiłku finansowego. Czy można było tych pieniędzy nie pozyskać? Być może tak, ale byłby to dowód niezwykłej niezaradności organizacyjnej, zważywszy, i tu słowa burmistrza zacytuję: „Nierozerwalnie z dzielnicą przemysłową łączy się nowa stacja uzdatniania wody”. Tu pytań nie posiadam...


Ulgi dla przedsiębiorców

W roku 2003, jak burmistrz powiada, na jego wniosek, Rada uchwaliła zwolnienia podatkowe od nieruchomości zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej dla tych przedsiębiorców, którzy budują nowe zakłady i zwiększają zatrudnienie (właściciele firm wystąp – ilu was było?).

Niestety, na nieszczęście dla burmistrza i lubawskich biznesmenów, wejście Polski do UE spowodowało, że pomysł burmistrza uległ unicestwieniu, ze względu na niezgodność polskich i unijnych przepisów. Ale co by nie powiedzieć, burmistrz chciał dobrze, tylko Unia nie pozwoliła.

Być może się mylę (bo na ogół, to ja się mylę), ale z wypowiedzi burmistrza dotyczących tego zaklęcia semantycznego, jakim jest „tworzenie miejsc pracy”, wynika kompletne niezrozumienie funkcji burmistrza. Burmistrz nie jest od tworzenia miejsc pracy. Od tworzenia miejsc pracy jest przedsiębiorca, który chce zarobić, i potrzebuje ludzi, do wykonania określonej roboty.


Podsumowanie

Słowny ten nasz burmistrz niezwykle. Ale to wszak stary harcerz, a na tego typu słowie, można było polegać jak na Zawiszy (moje pokolenie to zapewne pamięta).

Siła wyższa chyba tylko, bo inaczej tego wytłumaczyć nie można, spowodowała, że deklaracja Standary podczas rozmowy z dziennikarką Kuriera 4 lata temu „Chcę Lubawę z zadłużenia wyciągnąć wszelkimi możliwymi sposobami”, realizacji się nie doczekała. Zadłużenie Lubawy wynosiło wówczas około 4,5 miliona, dzisiaj ponad 10. I też daję na to słowo starego harcerza...

Sczepiłem się ze Standarą, co zdaje się widać. Jedność niemalże stanowimy. Idealistyczno-pragmatyczna to jedność bezwzględnie. Burmistrzowi nieobca jest maksyma pewnego biskupa o cnocie, co charyzmy mu wręcz dodaje, ja natomiast jak umiem „inwigiluję burmistrza”. Co też chyba najgorzej mi nie wychodzi...

Andrzej Kleina


  2006-10-11   

 TWOJE ZDANIE
A
Amen
~Ann
2006-10-16

Wróć   Góra strony

Wejście | Aktualna jedynka Kuriera | Aktualna jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | Opinie | REKLAMA | Ogłoszenia drobne | Piłka nożna
Szukaj | Pliki | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2012 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.