Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2008-02-13

Wszyscy powinni dobrze zarabiać, nie tylko wybrani


Na sesji Rady Powiatu Iławskiego podała pani informację o wynagrodzeniach niektórych lekarzy. Czy dotyczyła ona tylko lekarzy, którzy byli na etatach, czy też także lekarzy będących na kontraktach, co oznacza dla nich dodatkowo konieczność samodzielnego opłacenia ZUS-u?

Wiesława Jastrząb: – Na ostatniej sesji podałam informację
o wynagrodzeniach niektórych lekarzy. W istocie sięgają one kilkunastu tysięcy złotych. Poza kilkoma umowami, pozostałe, to umowy łączone z umowami o pracę i kontraktowymi.
W kwotach tych są również premie zadaniowe. Istotą tych wynagrodzeń jest to, że w porównaniu do wynagrodzeń pozostałych pracowników są bardzo wysokie. Nie może być tak, że w jednym zakładzie są takie kominy płacowe, nawet w tej samej grupie zawodowej. Nie chcę być źle zrozumiana: nie ja wywołałam ten temat. Fakt wysokich wynagrodzeń został ujawniony przed moim przyjściem do szpitala. Media lokalne rozpisywały się na ten temat. To przykre, że musimy o tym rozmawiać na forum publicznym, ale, jak widać, to taki iławski zwyczaj. Trudno mi się do tego przyzwyczaić.

– Sprawa dotyczy zarobków wypłacanych z publicznej kasy, tajemnic tu więc być nie może. Jak w okresie, zanim została pani dyrektorem, kształtowały się kwoty netto, które dostawali lekarze? Proszę o podanie kwoty „od – do”.

– Panie redaktorze, czy nie za głęboko chcecie ingerować w te sprawy? Wiem, że opinii publicznej należy się wyjaśnienie i dlatego odpowiem na to pytanie. Zatem wynagrodzenia netto wybranej grupy lekarzy sięgały od 5-6 do kilkunastu tysięcy złotych. Byli jednak i tacy młodzi medycy, którzy zarabiali znacznie poniżej podanej przeze mnie dolnej granicy.

– Jak, pani zdaniem, te kwoty miały się do pracy wykonywanej przez lekarzy? Chodzi mi tu o subiektywną ocenę: czy dostawali znacznie za dużo?

– Trudno mi ocenić efektywność i zaangażowanie tych lekarzy w pracę, ale z pewnością są to bardzo wysokie zarobki. Ocena subiektywna nie jest najlepszą oceną. Mogłabym skrzywdzić niektórych lekarzy, dlatego ocenę pozostawiam ich kolegom,
a przede wszystkim – pacjentom. Jeszcze raz podkreślam: wynagrodzenia te w porównaniu z innymi lekarzami o tym samym poziomie wykształcenia znacząco odbiegały, stąd ten niepokój, który wyraziłam na ostatniej sesji. Nie oznacza to również, że uważam, że lekarze nie powinni tak zarabiać. Wręcz przeciwnie, chciałabym, by wszyscy pracownicy ochrony zdrowia, również pielęgniarki, ratownicy, analitycy, technicy czy wreszcie personel niemedyczny, których pracę wysoko cenię, zarabiali godziwie – ale wszyscy, a nie tylko tzw. elita.
To zbyt duża dysproporcja, z którą nie mogę się zgodzić.

– O ile procent zmalały zarobki lekarzy po zabraniu przez panią premii zadaniowych jesienią ubiegłego roku?

– W przypadku niektórych lekarzy to nawet mniej o 50%,
ale jeszcze raz podkreślam, dotyczy to tylko nielicznych! Gros lekarzy w naszym szpitalu, szczególnie młodych, zarabia bardzo mało i to jest problem, który należy szybko załatwić, tak samo jak żenująco niskie są zarobki pielęgniarek czy innych pracowników naszego szpitala. Skala tego problemu jest dużo bardziej poważna niż to, że była grupa świetnie zarabiających lekarzy, którzy są w mniejszości do pozostałych, bardzo słabo zarabiających osób. Niestety, taki poziom wynagrodzeń zastałam i trudno będzie w krótkim czasie to zmienić.

– Tymczasem związek zawodowy lekarzy żąda podwyżek…

– Skala żądań płacowych jest w tej chwili niewyobrażalna. Gdybyśmy chcieli je zaspokoić, to potrzebowalibyśmy kilkunastu milionów złotych w skali roku, czyli de facto 1/3 rocznego budżetu placówki, a przecież musimy mieć środki na leczenie, prawda? Z całej mocy będę poszukiwała dodatkowych pieniędzy, ale tutaj musimy połączyć nasze siły z lekarzami,
od których przecież zależy wypracowywanie kontraktów
z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– Na sesji Rady Powiatu powiedziała też pani, że przez ostatnie lata budżet naszego szpitala był na tym samym poziomie. Dlaczego tak się działo?

– To złożone pytanie i nie chciałabym swoją wypowiedzią wprowadzić dodatkowego rozdźwięku między mną a lekarzami. Czas najwyższy zakopać topór wojenny, tak jak uzgodniliśmy podczas przedostatniego spotkania, gdzie w obecności przedstawicieli Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego zostały wylane wszelkie żale przez obie strony i postanowienie, że cofamy się o krok do tyłu, zapominając o urazach i zaczynamy w końcu rozwiązywać problemy. Wierzę, że to dobry kierunek, tym bardziej, że atmosfera w pracy nie jest najlepsza. Nie chciałabym, by zaczęli to odczuwać nasi pacjenci.

– Proszę o komentarz do nadesłanego do nas anonimu, podpisanego „Fabian Cholewa”: „Przesyłam w załączeniu sprawozdania finansowe szpitala za 2006 r. Wynika z niego, że w tym okresie, mimo wypłacania rzekomo nadmiernie wysokich wynagrodzeń dla pracowników, szpital podniósł kapitał o 4,2 mln zł. Te wygospodarowane przez dyrektora środki znajdowały się na lokatach bankowych. Jak wytłumaczą ten stan rzeczy obecne władze powiatu i dyrekcja szpitala? Mówi się bez przerwy o 2-milionowej stracie, a nie wspomina o ponad 4 mln kapitału, który jest do dyspozycji na lokacie. Strata jest jedynie kategorią księgową, a pieniądze są na rachunku naprawdę. Dlaczego te pieniądze nie są wykorzystywane do rozwiązania obecnego konfliktu?”.

– Sprawozdania finansowe, które z takim zapałem rozesłał niejaki Fabian Cholewa, potwierdzają jedynie, że w istocie wynik na działalności operacyjnej za rok 2006 zamknął się stratą ponad 2 mln zł i to jest fakt, który podnoszę w swoich wystąpieniach. Odnosząc się do kwestii podniesienia kapitału własnego szpitala w 2006 roku o kwotę 4,2 mln zł, informuję, że nie ma to żadnego związku z lokatami. Na przyszłość, robiąc taki wywód, proszę o sięgnięcie do podręcznika podstaw ekonomii. Wtedy unikniemy demagogii, którą pan Cholewa
z taką zjadliwością uprawia na internetowym forum Kuriera. Analizując bilans za 2006 r., można zauważyć, że kapitał podstawowy naszego szpitala wzrósł o 6,2 mln zł, ale na tę kwotę nie składają się lokaty, ale dotacje i darowizny
na konkretne cele, a w szczególności:
• 1.067.274,75 zł z Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w ramach programu ZPPOR
na zakup aparatu RTG
• 5 mln zł ze Starostwa Powiatowego w Iławie
na realizację zadania „Nowy blok operacyjny” (4 mln zł)
i „trakt porodowy” (1 mln zł)
• 29.998,88 zł od miasta Iława na doposażenie stacji dializ
i zakup diatermii
• 5 tys. zł dotacji z gminy wiejskiej Iława na zakup specjalistycznego sprzętu
• 324.965,13 zł z Ministerstwa Zdrowia na doposażenie
w sprzęt ratownictwa medycznego
• darowizna 10 tys. zł przekazana przez Bank Spółdzielczy
na dofinansowanie zakupu diatermii
• 9 tys. zł z gminy Kisielice na zakup spirometru
• 30.379,50 zł z PFRON na likwidację barier architektonicznych oraz zakup sprzętu rehabilitacyjnego
• 286 tys. zł z zysku za rok 2005, którą przeznaczono
na zwiększenie kapitału.

– Czy szpital ma także pieniądze na lokacie?

– Środki na lokacie są niezbędne do bieżącej działalności. W 2006 roku zauważalny jest gwałtowny spadek tej pozycji o ponad 500 tys. zł. Zakładanie krótkotrwałych lokat bankowych pozwala na pozyskanie dodatkowych środków w postaci odsetek, ale w żadnym razie te dochody nie mogą służyć jako jednorazowe uzupełnienie wydatków na wynagrodzenia. To spowodowałoby jedynie krótkotrwałe zaspokojenie potrzeb i brak perspektyw na kontynuację wypłat pracowniczych.

– Czy ma pani pomysł na iławski szpital? Bo środowisko lekarskie zarzuca pani jego brak.

– Bardzo to dla mnie przykre stwierdzenia. Z całą odpowiedzialnością zaprzeczam. Pomimo tego zgiełku, który towarzyszy mi od początku mojej pracy, buduję strategię rozwoju szpitala. Kilka tygodni temu na spotkaniu z Kolegium Ordynatorów i Pielęgniarskim, które powołałam na początku roku, z udziałem przedstawicieli wszystkich związków zawodowych, przedstawiłam zamierzenia strategiczne dla szpitala na lata 2008-12. Moja prezentacja nie miała ani jednego głosu sprzeciwu. Mam nadzieję, że dokument ten odpowie na szereg pytań obecnych niedowiarków, którym wydaje się, że jest tak dobrze, że nie należy niczego zmieniać. Szpital iławski ma ogromną perspektywę rozwoju, musimy jednak odbudować naszą markę na rynku medycznym, by mieszkańcy naszego powiatu nie wyjeżdżali do innych szpitali, tylko chcieli się leczyć u nas. Największym potencjałem każdej firmy są ludzie i w naszym szpitalu jest wielu znakomitych specjalistów, spora grupa bardzo zdolnych, młodych lekarzy, których potencjał będziemy rozwijać dla dobra pacjentów. Będziemy również zapraszać nowych lekarzy, by poszerzać zakres usług.

rozmawiał:
RADOSŁAW SAFIANOWSKI





Dyrektor nie podpisała kontraktu

Anonimowy Fabian Cholewa zarzucił także na forum internetowym Kuriera, że dyrektor szpitala ma gigantyczny kontrakt menadżerski z niezmiernie wysoką karą umowną na wypadek jego zerwania.


Pisze Cholewa: „Jest to tak znaczna suma, że jej wypłacenie wywołałoby polityczną burzę. Władze powiatu stały się zatem zakładnikiem tego stanu rzeczy i muszą robić dobrą minę do złej gry, żeby zachować twarz. Cenę oczywiście zapłaci społeczeństwo i placówka, która ponoć jest w bardzo złej kondycji finansowej”.

Oto komentarz do tego zarzutu dyrektor Wiesławy Jastrząb: „Oświadczam, że od 1 września 2007 r. jestem zatrudniona przez Zarząd Powiatu na umowę o pracę. Nie posiadam kontraktu menadżerskiego, a moje zarobki brutto plasują się poza pierwszą dziesiątką pozycji zarabiających w naszym szpitalu. Znajdźcie mi państwo w naszym kraju szefa jakiejkolwiek firmy, który zarabia mniej niż wielu jego pracowników. Pewnie czułabym się bardziej komfortowo, niż obecnie, gdybym miała taki kontrakt i odszkodowanie… Jak można takie bzdury wypisywać i wprowadzać w błąd mieszkańców naszego miasta?! Dlaczego za wszelką cenę pan Fabian Cholewa chce odwrócić uwagę od rzeczywistego problemu. Czas zadać kłam tym sensacjom, którymi próbuje się zasłonić fakty dotyczące działalności poprzedniej ekipy. W kwestii nadużyć finansowych informuję opinię publiczną, że złożyłam doniesie do prokuratury o popełnieniu nadużyć finansowych. Właściwe organa w najbliższym czasie zajmą się tą sprawą. Niczego nie robię na pokaz, tylko staram się wypełniać swoje obowiązki z dołożeniem należytej staranności. W swoich wypowiedziach opieram się na faktach, a nie na starych wycinkach z gazet, Internetu, domysłach czy plotkach”.

  2008-02-13  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129969373


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.