Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

opinie
Gonzalez: Śmieci nasze powszednie
Gonzalez: Dziennik końca świata (7). Powrót do normalności
Tomasz Orlicz: Ulica księcia Surwabuno
Gonzalez: Ewa Wiśniewska, czyli „Powrót Smoka”
Olszewski: Na młode wilki obława…
Orlicz: Serdeczny szwindelek
Olszewski: Szkoda nas na szaszłyki, dlatego chłodźmy głowy!
Gonzalez: Dziennik końca świata (3). Pielęgniarki na wojnie
Orlicz: Doczekalnia
Gonzalez: Dziennik końca świata (1). Kto przewidział?
Rochowicz: Wspomnienie dyrektora „mechanika” Józefa Zasuwy
Orlicz: Potrzeba nam męża stanu
Rochowicz: Wydolność fizyczna jako antidotum na wirusa
Olszewski: Wirus czy świrus?
Orlicz: Przygotujmy się na reset
Olszewski: Koronawirus kontra dżumy i cholery
Olszewski: Lepiej się nie przeziębiajcie teraz
Gonzalez: Kim był nowy patron Iławy, Maksymilian Grabowski
Dąbrowski: Wkrótce poznamy smak tranzytowego piekła
Gonzalez: Burmistrz już zrozumiał, na czym polega rządzenie?
Więcej...

opinie

2020-02-12

Gonzalez: Burmistrz już zrozumiał, na czym polega rządzenie?


Burmistrz Dawid Kopaczewski i dwoje wiceburmistrzów spotkali się z mieszkańcami protestującymi przeciwko lokalizacji wybiegu dla psów przy tzw. bagienku w Iławie. Odnoszę wrażenie, że władze nie przyszły słuchać ludzi, ale ich przekonać. Bo władza wie lepiej!

Pycha kroczy przed upadkiem – mówi przysłowie, ale nie odnosi się do władzy i rządzenia. Do pełnienia funkcji burmistrza potrzebny jest silny kręgosłup i przekonanie o własnej racji. Ten kręgosłup pokazały władze Iławy, które wydają się być zdeterminowane, by pod oknami mieszkańców zrealizować projekt budżetu obywatelskiego – wybieg dla psów.

Trzeba mieć dużo przekonania o własnej nieomylności, by spotkać się z dużą grupą przeciwników tylko po to, by przekonywać ich do tego, że władza wie lepiej i wszystko będzie dobrze. Pieski nie będą przeszkadzać, ceny mieszkań nie spadną i wszyscy będą żyć w harmonii.

Wspominałem już w poprzednim tekście, że moim zdaniem wydanie 200 tys. zł na wybieg dla piesków to niedopuszczalne marnotrawstwo w obliczu biedy iławskiego schroniska dla bezdomnych psów. No ale władze miasta chcą uszanować decyzję mieszkańców, którzy taki projekt wybrali w budżecie obywatelskim. Czy można zaniechać tej inwestycji? Ja bym zaniechał.

Lokalizacja nie wszystkim się podoba i muszę przyznać, że imponuje mi postawa mieszkańców, którzy nie akceptują decyzji władz. Walczcie o swoje! Macie prawo do ciszy, do wypoczynku i do tego, by decydować o swoim najbliższym otoczeniu! Czy nie na tym polega demokracja, że władza nie narzuca odgórnie pomysłów, ale przede wszystkim konsultuje z tymi, których to najbardziej dotyczy? Tu chyba władze Iławy ten element przeoczyły.

Sama koncepcja wybiegu dla psów to dla mnie kuriozum. Dlaczego?

Miałem psy od dziecka, w Warszawie i Iławie. Zawsze wychodziłem z nimi blisko. Jeśli chciałem spacerować, to szedłem do lasu albo po prostu na spacer. Nigdy nie myślałem o tym, że wezmę psa na spacer na plac zabaw dla piesków! Cóż to za pomysł!?

No cóż, ktoś to wymyślił i ktoś zagłosował. Ale czy posiadacze psów z całego miasta będą jeździć na plac zabaw? Czy to projekt dla mieszkańców Gajerka i okolic? Chyba nie, bo przecież protestują przeciwko lokalizacji. Szkoda by mi było czasu na turlanie się z Ostródzkiej na 1 Maja po to, by przez 30 minut piesek się pobawił.

A co, jeśli będzie zimno, deszczowo albo upalnie? Czy w okolicach Ostródzkiej, na Lipowym Dworze, na Osiedlu Podleśnym brakuje przestrzeni dla psów? Zdecydowanie nie! No więc dla kogo jest ten wybieg? Nie wiem.

Wiem za to, że psy w schronisku bardzo by się ucieszyły choćby z ćwierci tej kwoty, nie mówiąc o całości.

Apeluję więc do pomysłodawców i głosujących a szczególnie do władz! Zrezygnujcie z tego kuriozum. Przekażcie pieniądze na schronisko!

Nie wstyd wam? Skoro kochacie zwierzęta, zadbajcie o te, które bardzo potrzebują jedzenia, opieki weterynaryjnej, itd. Waszym psom nic się nie stanie bez placu zabaw, możecie za to poprawić los bezdomnych psów i kotów w iławskim schronisku!

Przez większość roku ten plac zabaw będzie stał nieużywany. W Polsce pogoda jest ładna przez jakieś pięć miesięcy, w nocy nikt na plac nie przyjdzie. No więc naprawdę szkoda pieniędzy!

Miasto jest otoczone pięknymi lasami, terenami zielonymi, deptakami. Jest gdzie spacerować, plac zabaw dla psów, zamknięty wybieg to fantastyka.

Ta sprawa pokazuje, że Dawid Kopaczewski i wiceburmistrzowie już wiedzą, że by rządzić, nie można słuchać ludzi, trzeba wiedzieć lepiej. Bo przecież ta inwestycja nie ma poparcia mieszkańców domów sąsiadujących z wybiegiem. Powstanie wbrew nim. Burmistrz po prostu musi wiedzieć lepiej! Może zresztą zawsze to wiedzieli?

W filmie „Bananas” (polski tytuł „Bananowy czubek”) W. Allena obalony zostaje dyktator latynoskiej republiki. Jeden z rewolucjonistów uradowany mówi, że teraz wreszcie nastanie w kraju demokracja. Na to przywódca rewolucjonistów, którzy obalili dyktatora, odpowiada, że społeczeństwo nie jest gotowe na demokrację i zaprowadza autorytarne rządy. Czy nie jesteśmy w podobnej sytuacji?

Poprzedniemu burmistrzowi Adamowi Żylińskiemu zarzucano brak dialogu ze społeczeństwem i autorytaryzm. Czy nie z tym samym mamy do czynienia w sprawie wybiegu dla psów? Cóż z tego, że grupa mieszkańców protestuje, skoro władza wie lepiej?

Może to ściany ratuszowego gabinetu burmistrza promieniują na każdego, kto obejmuje tę funkcję, a może to każdy, kto obejmuje to stanowisko, jest autokratą? Jedno jest pewne, wszystkich nie da się uszczęśliwić. Jedna grupa zagłosowała za wybiegiem, druga go nie chce. Burmistrz bierze na siebie odpowiedzialność za decyzję, czyje postulaty spełnić.

Tak jest w sprawie muzeum, tak jest w sprawie ul. Jagiełły, tak jest w sprawie Soundlake i tak jest w sprawie wybiegu. To osobista odpowiedzialność burmistrza, że przeznacza 200 tys. dla psów z „dobrych domów”, a te bezdomne będą marznąć na betonie pozbawione cywilizowanych warunków. Ja się na to nie zgadzam, ale za to nie odpowiadam.

Rządzenie to cały czas podejmowanie wyborów (decyzji), które jednym dają, innym zabierają. Mamy kolejny nowy i drogi festiwal, ale mieszkańcy ulicy Jagiełły dalej będą zgrzytać zębami w przenośni i dosłownie. Każdy, kto kiedykolwiek szedł tą ulicą, wie, że drobny kurz wchodzi w oczy, zęby i włosy. I co? I nic. Burmistrz podjął decyzję, że to nie jest ważny problem do rozwiązania.

Na tym polega demokracja i władza. Chcecie ulicy? Zmieńcie władze!

BARTOSZ GONZALEZ





  2020-02-12  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129403170


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.