|
| 29189. | Odnośnie wpisu numer: 29185 Drogi Marszałku! Masz rację, ja również pamiętam tamte czasy i też się wykształciłem na magistra z trzema podyplomówkami, ale teraz złymi metodami i narzędziami, czyli bzdurnymi książkami, w których dziecko nie czyta, nie pisze, tylko uzupełnia - nie zrobią z dzieci nikogo innego jak analfabetów.
Jest jedna wspólna pomiędzy tamtymi czasami a tymi, czyli jeden zeszyt do liter i do matematyki - tylko różnica znaczącą, bo nasze zeszyty były pełne, czyli zapisane, a naszych dzieci są dziś puste, ponieważ nic w nich nie piszą, a to chyba podstawa.
Martwi mnie cały czas ten system nauczania, bo nic dobrego nie wnosi w życie współczesnych pociech. A ja, korzystając z chwili, myślę o tych biedaczkach zestresowanych w szkole. |
|
| | Heniek |
| | Iława, Poniedziałek 07-10-2013 |
|
| 29190. | Odnośnie wpisu numer: 29145 Zastanawiam sie czemu w tym roku było tak wiele chętnych dzieci, aby dostać sie do iławskiego liceum? Czyżby rodzicom tych młodych ludzi zupełnie nie zależało na ich przyszłości?
Potomek znajomych kończy w tym roku liceum, zamierza studiować historię. Panie z zatrudniaka pewnie już sie cieszą. |
|
| | nn |
| | Iława, Poniedziałek 07-10-2013 |
|
| 29191. | Odnośnie wpisu numer: 29175 Ktoś najwyraźniej rozpoczął kampanię wyborczą i próbuje odwrócić oczy pospólstwa od swoich niby działań, czyli tak naprawdę nic nie zrobienia.
To się nie uda panowie, o nie! Zbyt wiele zła zadziało się w gminie Susz
za ostatniej kadencji. Zmiany są konieczne... by żyło się lepiej :)
* * *
Mam jeszcze świeżo w pamięci, wyczyny Zdzisława [...] który przecież za swoją indolencje i spowodowanie strat, został zwolniony i co ciekawe, nie poniósł żadnych konsekwencji.
Kij ma 2 końce panie Zdzisiu, a są ludzie, którzy notowali pana wyczyny.
Trzym sie chłopie Krzysia i się nie wychylaj! |
|
| | baczny obserwator / Adela |
| | gmina Susz, Poniedziałek 07-10-2013 |
|
| 29193. | Odnośnie wpisu numer: 29185 Kiedyś nauczyciele skupiali się na nauce dzieci - przekazywaniu wiedzy, krzewieniu właściwych wartości czy też rozwijaniu umiejętności. Dzisiaj zaś lansują się oni w polityce (a przecież narzekają, że mają tak dużo pracy), odcinają kupony do emeryturki przerzucając wszytko na rodziców (stwierdzenie, że szkołą nie jest od wychowania, kierują na płatne korepetycje u znajomego), robiąc dobry public relations (oh jak my mamy ciężko, pracujemy przecież CAŁE 20 GODZIN LEKCYJNYCH W TYGODNIU) i za nic nie odpowiadając (hmm, tłumaczenie słabych wyników - to wina rodziców, bo nie pracowali z dzieckiem w domu). Po prostu jak dla mnie upadek.
Aha, zapomniałbym o propagowaniu corocznej zmiany książek, mimo że nic się w nich nie zmianie ale to jest przecież na rękę wydawnictwom które odwdzięczają się prezentami dla szkoły czy też samych nauczycieli. I tak można by im wyliczać, ale i tak nie ma sensu bo ta grupa zawodowa ma klapki na oczach i wszystko wiedzą najlepiej. |
|
| | bobbi |
| | moon, Poniedziałek 07-10-2013 |
|
| 29194. | Odnośnie wpisu numer: 29169 Moje dziecko dawno już zakończyło nieszczęsną klasę drugą ale tego horroru nie da się przez lata zapomnieć :)
Efekt był taki, że na pytanie zadane podczas lekcji religii "Dzieci, kto jest wszechmogący i wszechwiedzący?" - mój syn bez zastanowienia odparował "Pani Katechetka!" - do dzisiaj jest to zabawne wspomnienie, ale ono odzwierciedla tylko sytuację o której piszesz, ponieważ syn całkiem zdziwiony był tym, że Pani kazała mu siąść, zamiast pochwalić za dobrą odpowiedź.
Argumentował to tak: "Przecież Pani wszystko wie i nie musi się tyle uczyć co my. To ona decyduje ile nam zadaje."
Rzeczywiście nie liczy się to, co dzieci czują czy w ogóle rozumieją co wkuwają - ma być zaliczone i już. Bardziej "filozoficzne" pytania były zbywane i nieistotne dla Pani Katechetki, a wszak one są ważniejsze niż wkuwanie podręcznika do KŚ, bo świadczą o tym że mały człowiek coś sobie w głowie "kombinuje" więc i coś utrwali się na dłużej. Jak widać w dalszym ciągu są to kwestie nieistotne.
Chcę Ci jeszcze przypomnieć, że największy szał rozpocznie się w kwietniu, gdzie dzieciaki (choćby była ulewa) są gnane w ciągu 45 min. na próbę do kościoła i z powrotem, a potem siedzą zziajane i zmęczone (często bardzo przemoczone) na dalszych lekcjach, bo i takie sytuacje miały miejsce. Nie zapominaj też o próbach popołudniowych! Musztrowanie dzieciaków w prawo i w lewo, ten wierszyk, ten kwiatki itp.
Tylko gdzie w tym wszystkim radość z przyjęcia komunii św.? Czy to ma jeszcze sens? |
|
| | iławianka 53 |
| | Iława, Poniedziałek 07-10-2013 |
|
| 29195. | Odnośnie wpisu numer: 29175 Panie „mieszkańcy”!
Ze smutkiem informuję Cię, że ze słuchów jakie chodzą, były burmistrz Susza Jan Sadowski działał zgodnie z przepisami prawa, a doniesienie Pietrzykowskiego do prokuratury na jego osobę dwukrotnie zakończyło się umorzeniem.
Ale, ponieważ rzeczywiście kij ma dwa końce, chodzą również słuchy, że w tej sprawie mają podać do sądu, ale Burmistrza K. Pietrzykowskiego. Wielokrotne pomówienia Krzysztofa Pietrzykowskiego w stosunku do Sadowskiego w sprawie hali sportowej, które miały miejsce zarówno w prasie jak i podczas różnych spotkań z suskimi "elytamy", odbiją się Pietrzykowskiemu czkawką, można nawet powiedzieć, że był to strzał w stopę i to dużego kalibru. Ałć!
Ale na to, podejrzewam, przyjdzie jeszcze czas. Nie palmy więc tak soczystych tematów, skoro do wyborów jeszcze cały rok. Ci którym coś zaczęło się grzać pod stopami powoli rozkręcają już kampanię wyborczą, zaczynają prać mózgi społeczeństwu. Finał ich działań będzie taki, że sami siebie „wytłuczą”. Szkoda tylko zmarnowanego czasu i mieszkańców Gminy.
Co do "fanaberii" Jana Sadowskiego to chciałbym, żeby każdy burmistrz miał takie uznanie - między innymi za budowę hali sportowej, czy też alejki, która służy mieszkańcom i z czego są dumni (dziś Pietrzykowski zresztą też).
Jeżeli chodzi o kandydatów na wybory, to można zauważyć aktywność Pietrzykowskiego, Olszewskiego, Górnego i Zdzisława I. Śmiech mnie ogarnia jak widzę te lokalne układanki kto z kim i za jakie stanowisko. Przymilasy, kulenie ogonków, ciężkie przemyślenia burmistrza i radnych w sprawie Skateparku (czy ma być za 400 czy 500 tys.), temat wiaduktu i w ogóle wymyślanie tematów zastępczych w celu zmylenia uwagi co faktycznie dzieje się w Suszu, czego ludzie nie widzą albo nie chcą już widzieć bo są zmęczeni tą chorą sytuacją.
Czas na zmiany, czas na lepsze. |
|
| | Andrzej |
| | Susz, Poniedziałek 07-10-2013 |
|
| 29183. | Odnośnie wpisu numer: 29176 Martwię się bardzo o dziecię, które uczęszcza do podstawówki do klasy drugiej lub trzeciej.
Moim zmartwieniem jest: CIĘŻKI BARDZO TORNISTER SZKOLNY. Owe dziecię ledwo idzie z tym ciężarem, a jak dojdzie, to wątpię bardzo w Jego nauki, a to przez przemęczenie fizyczne i nerwowe podczas drogi szkolnej. Kiedy sprawdziłem wagę tego ekwipunku, to zamarłem pod ciężarem, jaki te dziecię nałożyły władze szkolne pod przywództwem PO. Reforma idzie juz od czasów Legutki za AWS.
Jeśli reforma polskiej edukacji pójdzie w kierunku takim, to owe dziecię za rok, za dwa, nie udźwignie nawet plecaka szkolnego, ani ćwierć nuty, nie mówiąc już o całej nucie łącznie z plecakiem.
W dalszym ciągu nauki, dojdzie do noszenia laptopa lub bloku, zamiennik komputera, o których mówią pokątnie reformatorzy edukacji, a które miał zafundować Tusk, jeszcze premier, który 6 lat temu obiecał każdemu pierwszoklasiście.
Ja na miejscu premiera piłkarza zafundował bym każdemu pieszakowi piłkę do nogi, co uchroniło by od skrzywień kręgosłupa, jaki wynika od przesiadywania w szkole i przy laptopach w domu po lekcjach. Zamiast bloku elektronicznego zafundował bym dzieciakom "Blok rysunkowy nr 10", jaki za czasów naszych nosiliśmy na rysunki.
Szumilasowa, tymczasem nie życzy sobie, by przerabiać w szkole Pana Tadeusza z Litwy. Podobno poszło o tekst , nie tyle głęboko erotyczny, co gloryfikujący heteroseksualną naturę Polaków:
"Chłopcowi każda piękność zda się rówieśnicą,
A niewinnemu każda kochanka dziewicą"
|
|
| | Marszałek |
| | Iława, Niedziela 06-10-2013 |
|
| 29178. | Odnośnie wpisu numer: 29171 [...] Przecież Lisek popadł w niełaskę PO za podejrzenia ws. o matactwa
w firmie, która miała swą agendę również - jak nie mylę się - w Iławie. |
|
| | zbulwersowany |
| | Iława, Niedziela 06-10-2013 |
|
| 29180. | Odnośnie wpisu numer: 29171 Fenomenalnie! Krzysztof Lisek - zacna to persona i bez skazy!
[materiał z roku 2009] |
| |
Fatal error: Call to undefined function autolink() in /guestbook.php on line 1288
|