Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
kogel-mogel
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Praca: dziennikarz
Skarga na szpital. Nie ma chętnych do zwrotu
Z jezdni pompują wodę wytrwale...
Dekomunizacja. Osiedle „XXX-lecia PRL”
Skargi na kolejki do laryngologa
17-letni skejt z mamusią
Szpital i seria zgonów. Sprawdzamy postępy w śledztwach
Susz. Koniec przebudowy drogi wojewódzkiej 521
Heroizm szpitala
Skarga na szpital. Ziółka i do domu
Brak piątej klepki
Skargi na POL-MAK. Hałas i opary
Biegam maratony na wesoło
Nagrody za twórczość artystyczną
Mięczaki atakują podwórko
Dekomunizacja. Co ustrój, to pomnik
Znowu uniki szpitala. Patryk mógł żyć!
„Biesiady Leśna” wytacza armatę w ratusz
Nocna kwarantanna od alkoholu
100% zdawalności w British School
Więcej...

CZYTAJ

2013-10-02

Kontrowersyjny wpis rzecznika szpitala Tomasza Więcka


Czy TOMASZ WIĘCEK, rzecznik prasowy iławskiego szpitala, obraził w internecie pracownice placówki? Zdaniem rzecznika, jak i jego przełożonych – nie. Jednak w Internecie zawrzało. Sprawa dotyczy wpisu na temat rosyjskich szkoleń z... seksu oralnego.


Rzecznik szpitala Tomasz Więcek 13 września 2013 roku o godz. 14:23 zamieścił na swoim profilu w internetowym portalu społecznościowym FACEBOOK odnośnik (link) do wiadomości o kursach... seksu oralnego w Rosji.

Na zdjęciu ilustrującym wiadomość można zobaczyć wyłącznie brunetki, które – niczym w rzędach szkolnych – pochylają twarze nad ustawionymi na ławkach sztucznymi penisami i... (dalszy opis sytuacji jest zbędny).

Swój wpis Tomasz Więcek udostępnił z opcją wyłącznie dla „znajomych”, których jest jednak na jego profilu aż około 500.

Tego samego dnia wieczorem jeden ze znajomych Tomasza Więcka pod wpisem zapytał:

Klasówka?
Egzamin ustny... – odpowiedział inny znajomy.
Zorganizuj w szpitalu – zaproponował jeszcze inny znajomy.

Po kilku minutach Tomasz Więcek odpisał (zapis oryginalny):
Nie mam tyle brunetek.



Wypowiedź ta spowodowała burzliwą reakcję łańcuchową. Błyskawicznie na internetowym forum „Kuriera” ktoś umieścił skan (zrzut obrazu) z dyskusji na portalu Facebook oraz przytoczył stamtąd wpisy Tomasza Więcka i skomentował:

„Z ogromnym zażenowaniem obserwuję internetowe wyczyny rzecznika prasowego iławskiego szpitala Tomasza Więcka (...). Funkcja publiczna zobowiązuje do odpowiedniego zachowania w każdej sytuacji i o każdej porze. (...) Poczułam się dotknięta i zniesmaczona jednym z wpisów, w którym obrażono pracownice naszego szpitala. Tak nie powinno być”.

Czy faktycznie kogokolwiek obrażono? Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z dyrektor iławskiej placówki Iwoną Orkiszewską, samym Tomaszem Więckiem oraz Michałem Jaszewskim, prawnikiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z siedzibą w Warszawie.

Poniżej przedstawiamy naszą korespondencję.


* * *

W sprawie zamieszczonego komentarza wysłaliśmy do IWONY ORKISZEWSKIEJ, dyrektor iławskiego szpitala, dwa pytania. Odpowiedzi dostaliśmy, ale od JACKA RASZYŃSKIEGO, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa.

Czy takie zachowanie przystoi funkcjonariuszowi publicznemu, który w dodatku pełni funkcję rzecznika prasowego, odpowiedzialnego m.in. za wizerunek szpitala? Proszę o komentarz w tej sprawie.

Należy zacząć od tego, że Tomasz Więcek jest pracownikiem administracyjnym, który pełni funkcję rzecznika prasowego. Rzecznik prasowy szpitala nie jest funkcjonariuszem publicznym. Definiuje to art. 115 §13 Kodeksu karnego.

Tym bardziej zatem nie należy zawężać jego sfery prywatności, czyli takiej, która nie podlega publicznej ocenie – o ile mieści się w granicach prawa. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i wypowiedziach doktryny podkreśla się, że nie istnieje sytuacja, w której jakakolwiek osoba byłaby pozbawiona prywatności i wyłączeniu od ingerencji osób trzecich. Dotyczy to także funkcjonariuszy publicznych, choć w przypadku tej kategorii osób należy się liczyć z zawężeniem tej prywatności, z większą częstotliwością jej zakłóceń i z koniecznością zwiększonej tolerancji dla zachowań, które prywatność naruszają.

Rozwój techniki, a zwłaszcza technologii komunikacyjnych, przeniósł w dużej mierze ciężar prywatnej aktywności do internetu. Przykładem takiej płaszczyzny komunikacyjnej jest portal Facebook. Jest on dostępny dla każdego. Co więcej – nie ma zakazu rejestracji pod nieistniejącym nazwiskiem, nazwą bądź pseudonimem. Ograniczenie dostępu osób niepożądanych przez tę osobę, która na portalu się rejestruje, jest jednak możliwe. W tym celu konieczny jest wybór odpowiedniej opcji w zestawie środków kształtujących wizerunek konta rejestrującej się osoby. Możliwe jest ograniczenie kręgu osób, mających możliwość wglądu w to konto. Osoba, która uzyskuje zgodę rejestrującego na wgląd w jego konto, staje się tzw. „znajomym”.

Prywatne konto na portalu Facebook może służyć publikowaniu dowolnych zdjęć, tekstów, muzyki, rysunków, etc. Służy zatem realizacji konstytucyjnej zasady wolności wypowiedzi.

Odpowiedź na pytanie – czy takie zachowanie przystoi funkcjonariuszowi publicznemu, który w dodatku pełni funkcję rzecznika prasowego, odpowiedzialnego m.in. za wizerunek szpitala? – należałoby poprzedzić wyjaśnieniem ze strony pytającego, jak należy rozumieć „przystawanie” zachowania. Nadto podkreślam raz jeszcze, że Tomasz Więcek nie jest funkcjonariuszem publicznym, a wypowiedzi nie następowały w imieniu szpitala.

Czy taki wpis nie szarga dobrej opinii iławskiego szpitala?

Oceniając ewentualne naruszenie dóbr osobistych przez Tomasza Więcka i szkalowanie dobrego imienia szpitala, należy zauważyć jedną wspólną cechę wypowiedzi na koncie Facebook. Wypowiedzi tych nie cechował zamiar bezpośredni naruszenia dóbr osobistych osób będących w kręgu „znajomych”. Zamieszczenie linka do rosyjskiego artykułu nie stanowi czynu naruszającego dobra osobiste. Zaś komentarz zawierający opinię o „ilości brunetek” w kontekście słowa „szpital” nie został spersonifikowany, nie miał pejoratywnego nacechowania.

Należy zauważyć jeszcze jedną cechę formy wypowiedzi i miejsca jej opublikowania. Mianowicie Tomasz Więcek nie publikował wypowiedzi na koncie szpitala na Facebooku, lecz na własnym. Pracodawca rzecznika prasowego szpitala nie jest więc w stanie zapobiec wyrażaniu subiektywnych opinii w tym miejscu. Co najwyżej – domagać się zaniechania naruszeń dóbr osobistych zgodnie z art. 24 §1 Kodeksu cywilnego, ale tylko pod warunkiem uznania, że takie naruszenie miałoby miejsce. W niniejszym przypadku dobro osobiste szpitala naruszone nie zostało.


* * *

Do TOMASZA WIĘCKA wysłaliśmy jedno pytanie:
Czy zamieszczony komentarz nie stawia Pana w negatywnym świetle i nie szarga dobrej opinii iławskiego szpitala?

Szanowna Pani, przede wszystkim należy zacząć od tego, że mój profil na Facebooku to profil prywatny, podkreślam PRYWATNY Tomasza Więcka. Nie jest to profil publiczny. Zastosowane ograniczenia dostępu do treści przeze mnie publikowanych sprawiają, że mogą oglądać i czytać go tylko osoby z grupy tzw. „znajomych”.

Proszę nie zapominać, że rzecznik szpitala nie jest – wbrew Pani opinii – osobą publiczną. Jestem takim samym pracownikiem administracji szpitala, jak każda inna osoba. Czy profile FB innych pracowników administracji również są prześwietlane przez życzliwych? Sądzę, że nie. Gdybyście Państwo pokusili się choć o odrobinę dystansu, zauważylibyście, że mój komentarz nie narusza czyichkolwiek dóbr osobistych. Nie ma też mowy o szarganiu czy szkalowaniu dobrego imienia szpitala. Ponadto do treści przeze mnie publikowanych na moim prywatnym profilu nie mają dostępu osoby postronne.

To, że ktoś z grona moich facebookowych „znajomych” okazał się człowiekiem o marnym poczuciu przyzwoitości, to już nie mój problem.

Państwo będziecie zapewne na siłę udowadniać, że rzecznik szpitala nie ma prawa do prywatności i do własnego, prywatnego konta na FB. Zapewniam jednak Państwa, że Wasze przypuszczenia są niestety błędne. Każdy ma prawo do posiadania prywatnego konta na portalach społecznościowych i każdy ma prawo do „wpuszczania” tam takich znajomych, jakich chce. Każdy ma też prawo do publikowania dowolnych treści – w granicach prawa, rzecz jasna. Oczywiście rozumiem, że zmasowany atak na mnie przez Państwa tygodnik wynika z redakcyjnego braku sympatii dla mnie. Proszę jednak nie myśleć, że będę o nią zabiegał.

Kończąc wątek, podkreślam: ani Pani, ani tym bardziej reprezentowana przez Panią gazeta nie ma prawa do oceny mojego prywatnego życia i do oceny tego, co dzieje się na moim prywatnym koncie na Facebooku. Nie ma na to ani mojej zgody, ani też nie zezwala na to prawo. Państwo – zakładam – nie będziecie chcieli tego zrozumieć. Jeżeli jest inaczej, poproszę o opinię prawną.

Nie wyrażam również zgody na publikację treści pochodzących z mojego konta na Facebooku w Państwa tygodniku oraz na stronie internetowej. Mam nadzieję, że to jasne.

Zaznaczam, że mój komentarz może być opublikowany tylko i wyłącznie w całości. Nie wyrażam zgody na wprowadzanie skrótów.


* * *

Skontaktowaliśmy się z MICHAŁEM JASZEWSKIM, prawnikiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie. Zapytaliśmy m.in. o to, czy jakiekolwiek przepisy prawa regulują standardy zachowania rzecznika prasowego zarówno w godzinach pracy, jak i poza nimi. Prawnik odpowiedział, że nie ma przepisów regulujących te kwestie oraz stwierdził, że rzecznik szpitala funkcjonariuszem publicznym nie jest, ponieważ pełni w placówce wyłącznie funkcje usługowe. Dostaliśmy także komentarz, który przytaczamy poniżej.

W rozumieniu ogólnie przyjętym rzecznik prasowy jest osobą działającą publicznie. A zatem nie jest obojętne, jakie działania podejmuje on w sferze prywatnej. Jednakże należy to oceniać głównie w kategoriach etycznych, gdyż brak powszechnie obowiązujących przepisów, które określałyby standardy postępowania takiej osoby. Standardy te powinien określić pracodawca (szpital) poprzez stosowne zapisy w regulaminie pracy albo umowie zawartej z rzecznikiem. Jeżeli jednak ich nie określił albo nie chce ich egzekwować, nie ma możliwości, aby to wymusić.

Jest oczywiste, że pracownik/pełnomocnik reprezentujący formalnie lub faktycznie osobę prawną, który (przykładowo) upija się lub kradnie, szkodzi jej wizerunkowi. To samo dotyczy obraźliwych wpisów na Facebooku, które przecież nie są kierowane do kilku osób, ale bardzo szeroko dostępne. Jednak wizerunek osoby prawnej należy do jej dyspozycji. Jeżeli więc nie podejmuje ona działań w jego obronie, nie sposób tego wyegzekwować (aczkolwiek mógłby to uczynić organ nadzoru, np. organ samorządu terytorialnego).

Informacje zawarte na Facebooku wywołują określone skutki prawne, gdyż są dokonywane jawnie i publicznie, a to ma bardzo istotne znaczenie. Fakt, że dana osoba dokonuje wpisów, oznacza, że działa ona w innej roli, więc z oczywistych względów zakres jej swobody jest szerszy. Zupełnym nieporozumieniem jest jednak twierdzenie, że są to działania prywatne, które nie podlegają ocenie. Na dowód tego oczywistego faktu wskazać można choćby działania pracodawców, którzy niekiedy zatrudniają/zwalniają pracowników na podstawie profilu na Facebooku. O ile bowiem wpisy dokonywane przez pracowników są dokonywane w ich własnym imieniu, o tyle pracodawca ma prawo wyciągnąć konsekwencje, jeżeli może wykazać, że z uwagi na zajmowane przez pracownika stanowisko/pełnioną funkcję, wpisy/wartości prezentowane przez pracownika na danym forum w tak istotny sposób kolidują z wartościami/zasadami obowiązującymi u danego pracodawcy, że są ze sobą nie do pogodzenia, co uzasadniać może utratę zaufania do pracownika. Często zresztą pracodawcy umieszczają stosowne klauzule w regulaminie pracy lub umowie, zabezpieczające ich uzasadniony interes w tym względzie.

Twierdzenie, że takie postępowanie rzecznika szpitala nie narusza dobra placówki, jest według mnie skandaliczne. Opisana sprawa stanowi smutny przypadek upadku obyczajów w naszym kraju – w sumie odpowiedź rzecznika oraz szpitala jest bardziej bulwersująca, niż sam wpis na Facebooku. Jednakże na ocenę prawną sprawy nie ma to wpływu.

opracowała:
OLA KROTOWSKA


Tomasz Więcek
jest rzecznikiem
iławskiego szpitala
od marca 2013 roku

  2013-10-02  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
112019737


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | kogel-mogel
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2017 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.